II SA/Wa 1774/18

WyrokWSA w Warszawie2019-04-03

Skład orzekający: Iwona Maciejuk, Andrzej Góraj, Joanna Kube

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Telewizja Polska S.A. jako spółka Skarbu Państwa realizująca misję publiczną, jest zobowiązana do udostępnienia informacji publicznej dotyczącej stanowisk doradczych wobec Zarządu, w tym imion i nazwisk osób zajmujących te stanowiska, zakresu ich obowiązków oraz wynagrodzenia, pomimo powoływania się przez spółkę na ochronę prywatności osób fizycznych oraz tajemnicę przedsiębiorstwa?
Ratio decidendi
Telewizja Polska S.A., jako spółka Skarbu Państwa realizująca misję publiczną i finansowana w znacznym stopniu ze środków państwowych, jest podmiotem zobowiązanym do udostępniania informacji publicznej. Spółka nie wykazała w sposób wyczerpujący, że osoby pełniące funkcje doradcze nie są osobami pełniącymi funkcje publiczne, ani że żądane informacje stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa. Ponadto, spółka nie ustaliła, czy osoby, których dane dotyczą, wyraziły zgodę na ich ujawnienie, co jest warunkiem ograniczenia prawa do informacji publicznej ze względu na prywatność. Odmowa udostępnienia informacji była zatem przedwczesna i naruszała przepisy prawa.
Stan faktyczny
G. R. zwrócił się do Telewizji Polskiej S.A. z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej osób pełniących funkcje doradcze wobec Zarządu, w tym ich liczby, nazw stanowisk, imion i nazwisk, zakresu spraw oraz wynagrodzenia. Po braku reakcji i wydaniu decyzji o odmowie udostępnienia części informacji, skarżący złożył skargę. Telewizja Polska S.A. odmówiła ujawnienia imion i nazwisk, zakresu spraw oraz wynagrodzeń, powołując się na ochronę prywatności osób fizycznych oraz tajemnicę przedsiębiorstwa, a także twierdząc, że część informacji ma charakter przetworzony. Skarżący wniósł skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] maja 2018 roku i zasądził od Telewizji Polskiej S.A. na rzecz G. R. zwrot kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Iwona Maciejuk, Sędzia WSA Andrzej Góraj (spr.), Sędzia WSA Joanna Kube, Protokolant specjalista Marcin Kwiatkowski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 kwietnia 2019 r. sprawy ze skargi G. R. na decyzję Telewizji Polskiej S.A. z siedzibą w W. z dnia [...] lipca 2018 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] maja 2018 roku; 2. zasądza od Telewizji Polskiej S.A. z siedzibą w W. na rzecz G. R. kwotę 697 złotych (sześćset dziewięćdziesiąt siedem) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. W dniu 14 lutego 2018 r. G. R. i za pośrednictwem poczty elektronicznej zwrócił się z wnioskiem do Telewizji Polskiej S.A. o udostępnienie mu informacji publicznej dotyczącej osób pełniących funkcje doradcze wobec Członków Zarządu lub Prezesa TVP S.A. poprzez wskazanie, czy w spółce Telewizja Polska S.A, istnieją stanowiska w jakimkolwiek stopniu związane z doradztwem wobec Członków Zarządu lub Prezesa tej spółki? Skarżący, na wypadek udzielenia przez organ twierdzącej odpowiedzi na powyższe pytanie, wnosił o wskazanie: 1. Ogólnej liczby osób zajmujących stanowiska, o których mowa w w/w pytaniu 2. Nazw stanowisk, o których mowa w pytaniu nr 1 oraz imion i nazwisk osób zajmujących te stanowiska; 3. Wskazania, w jakiego rodzaju sprawach oraz wobec kogo dana osoba wykonuje funkcje doradcze; 4. Wysokości wynagrodzenia otrzymywanego przez te osoby tytułem pełnienia funkcji doradczych. Dnia 6 marca 2018 r., czyli dwudziestego dnia następującego po dniu złożenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej, skarżący wobec braku jakiejkolwiek reakcji na jego wniosek, zwrócił się do TVP S.A. z prośbą o informację na temat rozpatrzenia jego wniosku. W odpowiedzi TVP S.A. wysłała do skarżącego wiadomość e-mail, która zawierała: - odpowiedź na pytanie o istnienie stanowisk o charakterze doradczym wobec Członków Zarządu Telewizji Polskiej lub Prezesa - Telewizja Polska S.A. i potwierdziła, że istnieją stanowiska związane z doradztwem dla zarządu spółki. Nadto Telewizja Polska S.A. wskazała, że jest to 9 stanowisk. Dalej wyjaśniła, że stanowiska Doradców Zarządu nie są stanowiskami kierowniczymi w Spółce, dlatego tez zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych imiona i nazwiska tych osób nie są podawane do wiadomości publicznej. Z uwagi na brak wydania jakiegokolwiek rozstrzygnięcia odpowiadającego formie decyzji administracyjnej w związku ze złożonym wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej, G. R. złożył do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie skargę na bezczynność TVP S.A. (sygn. akt: II SAB/Wa 261/18). Po złożeniu ww. skargi na bezczynność, TVP S.A. wydała decyzję w dniu [...] maja 2018 r., Nr [...] o odmowie udostępnienia informacji publicznej, tj. imion i nazwisk osób zajmujących stanowiska doradców zarządu, w jakiego rodzaju sprawach dana osoba wykonuje funkcje doradcze oraz wynagrodzenia otrzymywanego przez te osoby tytułem pełnienia funkcji doradczych. Po doręczeniu ww. decyzji, G. R. wniósł o ponowne rozpoznane sprawy i udostępnienie mu przez organ żądanej informacji publicznej. Po ponownym rozpoznaniu sprawy, decyzją z dnia [...] lipca 2018 r. (dalej: Decyzja) TVP S.A. utrzymała w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu przywołano przepis art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej wskazując, że nie ma racji strona skarżąca twierdząc, iż osoby zatrudnione na stanowiskach doradców zarządu w TVP S.A. są osobami pełniącymi funkcje publiczne. Spółka wyjaśniła, iż doradcom zarządu w TVP S.A. nie przysługuje żaden, nawet bardzo wąski, zakres kompetencji decyzyjnej czy reprezentacyjnej w ramach działalności TVP S.A., co wyłącza je spod zakresu funkcji publicznej. Pracownicy ci nie posiadają żadnych uprawnień pozwalających na kształtowanie realizowanych zadań przez spółkę, a stanowiska te w ocenie pytanego podmiotu mają charakter wyłącznie usługowy w stosunku do Zarządu TVP S.A. Dlatego też dane osobowe i wysokość otrzymywanego wynagrodzenia przez wspomniane osoby podlega ograniczeniu z uwagi na prywatność osoby fizycznej. Dalej spółka wskazała, że informacje te dotyczą osób, które nie wyraziły zgody na ich upublicznienie. Dodała również, iż wynagrodzenia doradców zarządu w TVP S.A. nie pochodzą ze środków publicznych (abonamentu), ale w całości pokrywane są ze środków komercyjnych, o jakich jest mowa w art. 31 ust 1 pkt.3 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji. Ponadto, z uwagi na fakt, iż doradcy zarządu nie posiadają pisemnego zakresu zadań, informacja w zakresie przypisanych do tych stanowisk kompetencji będzie stanowić w ocenie spółki informację przetworzoną. Dodatkowo wskazano, iż informacje o wynagrodzeniach otrzymywanych przez doradców zarządu, nawet bez wskazywania konkretnego imienia i nazwiska, stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa TVP SA. Spółka podjęła bowiem odpowiednie działania zapewniając anonimowość tymże informacjom w wewnętrznych przepisach. Przekazanie żądanych według spółki danych może potencjalnie zagrozić interesom TVP S.A. osłabić pozycję spółki na rynku i wzmocnić pozycję podmiotów konkurencyjnych. Do takich zdarzeń zaliczyć można według spółki chociażby możliwość przejęcia pracowników przez podmioty konkurencyjne, poprzez zaoferowanie im wynagrodzeń wyższych od otrzymywanych w spółce. W tym zakresie stwierdzono więc, że informacje te posiadają dla TVP SA wartość gospodarczą. Przesłanką ku utajnianiu posiadanych przez przedsiębiorcę informacji jest istnienie chociażby minimalnego, potencjalnego ryzyka zagrożenia interesów TVP S.A. Takie zaś ryzyko w ocenie spółki występuje w przedmiotowym przypadku. Od powyższej decyzji skargę do tut. Sądu wywiódł G. R.. Zaskarżonej decyzji zarzucił: 1. naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: art. 138 § 1 pkt. 1 w zw. z art. 127 § 3 kpa polegające na utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji, podczas gdy skarżącemu całkowicie bezpodstawnie odmówiono udostępnienia żądanych informacji publicznych, a zatem właściwym było uchylenie pierwotnej decyzji w całości i wydanie decyzji uwzględniającej przedmiotowy wniosek G. R.; 2. naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, art. 5 ust. 1 i 2 w zw. z art. 2 ust. 1 Ustawy o dostępie do informacji publicznej w zw. z art. 61 ust. 1 i 3 Konstytucji RP poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na odmowie udzielenia skarżącemu informacji publicznej ze względu na ochronę prywatności osoby fizycznej (Doradców Zarządu), podczas gdy wskazane osoby pełnią funkcje publiczne, a zatem nie znajdują zastosowania przesłanki ograniczenia prawa do informacji publicznej z uwagi na ochronę prywatności; 3. naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: art. 11 ust 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji wzw. 2 art. 5 ust. 2 Ustawy o dostępie do informacji publicznej poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na odmowie udzielenia skarżącemu informacji publicznej ze względu na tajemnicę przedsiębiorcy, podczas gdy informacji żądanych w niniejszej sprawie nie sposób zaliczyć do informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa, a zatem nie zachodzą przesłanki ograniczenia prawa do informacji publicznej z uwagi na tę tajemnicę; 4. naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.; art 107 § 1 i 3 kpa polegające na: 1) zaniechaniu wyczerpującego i odpowiedniego uzasadnienia zaskarżonej decyzji w zakresie, w jakim organ wskazuje na okoliczności faktyczne dotyczące niemożności udostępnienia żądanych przez skarżącego informacji z uwagi na tajemnicę przedsiębiorstwa; 2) zaniechaniu wyjaśnienia, czy wobec uznania, że Doradcy Zarządu nie pełnią funkcji publicznych, organ przed wydaniem zaskarżonej decyzji podjął jakiekolwiek czynności w zakresie ustalenia, czy Doradcy Zarządu jako osoby fizyczne chcą, aby prawo do informacji publicznej w ww. zakresie podlegało ograniczeniu, czy też rezygnują z przysługującego im prawa; 5. naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: art. 3 ust 1 pkt 1 w zw. z art. 5 ust. 1 i 2 w zw. z art. 2 ust 1 Ustawy o dostępie do informacji publicznej polegające na niewłaściwym uznaniu przedmiotowej informacji dotyczącej rodzaju spraw, w jakich dana osoba wykonuje funkcje doradcze za informację przetworzoną i w konsekwencji odmowie udzielenia skarżącemu informacji publicznej w tym zakresie, podczas gdy przedmiotowa informacja nie stanowi informacji przetworzonej, a przy tym organ o swoim stanowisku w tym zakresie nie informował wcześniej skarżącego, ani też nie wzywał go do wykazania, czy uzyskanie żądanej informacji jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. W związku z powyższymi zarzutami skarżący wniósł: 1. uchylenie zaskarżonej decyzji z dnia [...] lipca 2018 r. w całości oraz poprzedzającej ją decyzji z dnia [...] maja 2018 r.; 2. zobowiązanie Telewizji Polskiej S.A. do udostępnienia wszystkich żądanych przez skarżącego informacji zgodnie z jego wnioskiem, w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku w niniejszej sprawie; 3. zasądzenie na rzecz skarżącego od Telewizji Polskiej S.A. kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz zwrotu opłaty skarbowej od pełnomocnictw, według norm przepisanych. W uzasadnieniu podniesiono, że do udzielenia informacji publicznej zobowiązane są wszelkie podmioty wykonujące zadania publiczne. Telewizja Polska S.A. w ocenie skarżącego niewątpliwie może zostać zaliczona do tego kręgu. Zgodnie ze statutem Telewizja Polska S.A, działa na podstawie Ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz. U. 1993 Nr 7 poz. 34 ze zm.). Zgodnie zaś z art. 26 ust. 2 tej ustawy, Telewizja Polska tworzy telewizję publiczną. Misja telewizji publicznej zdefiniowana w art. 21 ust. 1 ww. ustawy, zgodnie z którym telewizja realizuje misję publiczną, oferując, na zasadach określonych w ustawie, całemu społeczeństwu i poszczególnym jego częściom, zróżnicowane programy i inne usługi w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu, cechujące się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu. Telewizja Polska S.A. jest spółką, której założycielem jest Skarb Państwa. Jak wynika ze statutu, spółka powstała z części mienia państwowej jednostki organizacyjnej, działającej pod nazwą "Telewizja Polska". Jest to spółka działająca wyłącznie w formie jednoosobowej spółki akcyjnej Skarbu Państwa. Spółka wydatkuje też środki pozyskiwane z budżetu Skarbu Państwa. Przykładowo wskazano, że Telewizja Polska S.A. w wyniku podjęcia przez KRRiT uchwały w sprawie sposobu podziału kwoty w wysokości 980 000 tys. zł z tytułu rekompensaty utraconych w latach 2010-2017 wpływów z opłat abonamentowych z tytułu zwolnień, o których mowa w art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych między jednostki publicznej radiofonii i telewizji, w roku 2017 otrzymała środki w kwocie 266 500 tys. zł, a za rok 2018 - w kwocie 593 500 tys. zł. Telewizja Polska S.A. jest więc w ocenie skarżącego także podmiotem gospodarującym mieniem Skarbu Państwa zakresie swoich kompetencji. Skoro więc Telewizja Polska S.A. jest podmiotem wykonującym także zadania publiczne, to według strony jest zobowiązana do udzielania informacji publicznej. Teza ta znajduje potwierdzenie w orzecznictwie. Naczelny Sąd Administracyjny jednoznacznie stwierdził, że Telewizja Polska S.A. z siedzibą w Warszawie - jako podmiot wykonujący zadania publiczne - jest zobowiązany na podstawie art. 4 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 6 września 2011 r. o dostępie do informacji publicznej (...) do udostępniania informacji publicznej (vide: Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 lutego 2015 r., 1OSK 876/14, LEX nr 1771994). W ocenie skarżącego nie budzi też wątpliwości, że żądane informacje dotyczące wskazania imion i nazwisk osób zajmujących w TVP S.A. stanowiska Doradców Zarządu, wskazanie rodzaju spraw, przy których dany Doradca wykonuje swoje funkcje, a także wysokość otrzymywanego przez danego doradcę wynagrodzenia z tytułu pełnienia funkcji doradczych, stanowią informacje publiczne w rozumieniu u.d.i.p. co wydaje się skarżącemu bezsporne z uwagi na fakt wydania przez TVP S.A. decyzji administracyjnej - co świadczy o tym, że również sam organ nie ma wątpliwości co do publicznego charakteru wnioskowanych informacji. W dalszej części uzasadnienia podniesiono, że pojęcie "osoby pełniącej funkcję publiczną" nie zostało zdefiniowane w u.d.i.p. Doczekało się jednak licznych interpretacji w orzecznictwie. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 15 czerwca 2016 r., I OSK 3217/14, LEX nr 2082609, stwierdził, że w rozumieniu u.d.i.p. "(...) pojęcie osoby pełniącej funkcję publiczną obejmuje (...) każdą osobę, która ma wpływ na kształtowanie spraw publicznych w rozumieniu art. 1 ust 1 u.d.i.p. tj, na sferę publiczną. Z kolei w wyroku z dnia 16 listopada 2017 r. I OSK 94/16, LEX nr 2439522, Sąd ten zwrócił uwagę, że funkcję publiczną pełnią także osoby, które wykonują powierzone zadania i przez to uzyskują znaczny wpływ na treść decyzji o charakterze indywidualnym lub ogólnospołecznym." Tym samym do uznania, że dana osoba pełni funkcję publiczną, nie jest niezbędne, aby samodzielnie wydawała ona decyzje. Wystarczającym jest bowiem, że osoba ta ma wpływ na ich podejmowanie przez kogoś innego lub ma w ogóle wpływ na kształtowanie spraw publicznych. Podniesiono też, iż doniosłe znaczenie ma także wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 marca 2006 r., K 17/05, LEX nr 182494. Pełnienie funkcji doradczych może zostać uznane za pełnienie funkcji publicznej. W wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 9 marca 2016 r., IV SA/Po 1002/15, LEX nr 2021480 wskazano, że z samej swej istoty doradztwo nie ogranicza sie jedynie do czynności technicznych, służebnych, ale wskazuje na aktywna i kształtująca role podmiotu doradzającego. Funkcja doradcy nie polega bowiem na wykonywaniu poleceń innej osoby, ale na proponowaniu sposobu postępowania w danej sprawie. Doradca sam nie podejmuje decyzji, ale - z natury swojej funkcji - ma możliwość wpływania na to, jaką decyzję podejmie inny podmiot. Doradca zatem jest osobą, która poprzez swoje doświadczenie i wiedzę wspierać ma organ lub jak w niniejszej sprawie - Zarząd, w podejmowaniu decyzji o charakterze indywidualnym lub ogólnospołecznym. Jest on osobą poinformowaną o działalności danego podmiotu i niewątpliwie jest bezpośrednio zaangażowany w jej kształtowanie. Doradca sam nie podejmuje decyzji ale - z natury swojej funkcji - ma możliwość wpływania na nie. Podniesiono, że mimo braku udzielenia przez TVP S.A. informacji na temat konkretnych czynności wykonywanych przez Doradców Zarządu, zakres ich obowiązków można odtworzyć na podstawie dostępnych publicznie informacji na temat osób zajmujących stanowisko Doradcy Zarządu w przeszłości i wykonywanych przez nie zadań. Przykładowo, do zakresu zadań doradcy zarządu ds. publicystyki TVP należało nadzorowanie programów publicystycznych ze wszystkich anten Telewizji Polskiej, czyli TVP l (m.in. "[...]", "[...]", "[...]"), TVP2 ("[...]") oraz TVP Info i TVP3. Innym zadaniem powierzonym doradcy zarządu ds. informacji i publicystyki miało być pilotowanie projektu anglojęzycznego kanału informacyjnego TVP, polegające na jego monitorowaniu i rozwoju. Jak wynika według strony z powyższego, informacje na temat doradców rozpowszechniane były dotychczas również przez samą TVP. Co istotne, informacje te pozostają w oczywistej sprzeczności z przedstawianymi w niniejszej sprawie twierdzeniami o braku kształtowania przez Doradców Zarządu zadań realizowanych przez spółkę, czy też o braku przysługiwania im nawet bardzo wąskiego zakresu kompetencji decyzyjnej lub reprezentacyjnej. Z wcześniejszych ogólnodostępnych informacji wynika bowiem, że Doradcy zarządu TVP mają znaczny wpływ na treści publikowane przez TVP, m.in. poprzez ich nadzór. Mają oni także wpływ na projekty istotne z punktu widzenia zadań telewizji publicznej. Zdaniem skarżącego, aktualna odmowa dostępu do informacji o osobach pełniących funkcje doradcze jest sprzeczna z zasadą demokratycznego państwa prawnego. Taka sytuacja zdecydowanie podważa zaufanie do TVP S.A. i może prowadzić do spekulacji na temat rzeczywistych powodów, dla których organ odmawia udzielenia skarżącemu (będącemu przy tym dziennikarzem poczytnego tygodnika) informacji dotyczących osób mających stały i rzeczywisty wpływ na działania podejmowane przez realizującą misję publiczną TVP S.A. Zwrócono także uwagę na to, że w uzasadnieniu Decyzji TVP S.A. wskazała, że wnioskowane informacje dotyczące zapytania o wynagrodzenia otrzymywane przez Doradców, stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa. Zdaniem TVP S. A., podjęła on odpowiednie działania zapewniające ich utajnienie, co uczyniła na mocy wewnętrznych przepisów. W ocenie skarżącego ww. argumentacja jest nietrafiona. W pierwszej kolejności, zgodnie z art. 11 ust. 4 Ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (dalej: u.z.n.k.), tajemnicę przedsiębiorstwa stanowią nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności. Zatem dla odmowy udostępnienia określonej informacji publicznej ze względu na tajemnicę przedsiębiorcy spełnione muszą być jednocześnie zarówno przesłanki formalne, jak i materialne. Według strony przekazanie żądanej informacji nie ma żadnej istotnej wartości gospodarczej i nie zagraża interesom TVP S.A. Tym bardziej jeżeli informacja taka zostałaby podana bez przypisania jej do danej osoby określonej z imienia i nazwiska. Wbrew twierdzeniom organu, niemożliwe jest także ustalenie wynagrodzenia jednego doradcy, skoro nie jest wiadomym, czy doradcy ci otrzymują wynagrodzenie w takiej samej wysokości, czy w różnej, w jakim wymiarze czasu są zatrudnieni, a także jakie każdy z nich ma warunki premiowania i nagradzania. Jednocześnie zdaniem skarżącego nawet podanie imion i nazwisk w odniesieniu do konkretnych wynagrodzeń nie ma wpływu na pozycję spółki na rynku. Niezależnie od udzielenia skarżącemu wnioskowanych informacji, może mieć miejsce sytuacja zaproponowania doradcom przez inny podmiot współpracy. W obecnych realiach nie jest bowiem niczym niespotykanym, że pracownicy zmieniają pracę z uwagi na zaproponowanie im korzystniejszych warunków - a o oczekiwaniach finansowych sami informują przyszłego pracodawcę. Jednocześnie na marginesie warto pamiętać, że istnieją różnego rodzaju rozwiązania na gruncie prawa cywilnego i prawa pracy, które przed taką sytuacją mogą chronić TVP S.A. jako stronę umowy cywilnoprawnej lub umowy o pracę z Doradcą. Skarżący nie ma wiedzy, jakiego rodzaju umowy zostały zawarte z Doradcami. Tym bardziej nie wiadomo mu nic na temat zabezpieczeń interesów TVP S.A. w tych umowach oraz czasu, na jaki zostały one zawarte itp. Jednocześnie w ocenie skarżącego, organ w ww. zakresie nie uzasadnił w sposób wystarczający przyczyn odmowy udzielenia wnioskowanej informacji z uwagi na tajemnicę przedsiębiorstwa, co stanowi naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wydaną Decyzję. W uzasadnieniu Decyzji zostało jedynie ogólnikowo wskazane, że spółka rzekomo podjęła działania zapewniające anonimowość informacji. Nie wskazano jakie to działania (ograniczając się do lakonicznego ich określenia jako "odpowiednie") zapewniają tajność przedmiotowych informacji, a także kiedy zostały podjęte. Skarżący nie ma możliwości samodzielnej weryfikacji twierdzeń TVP w ww. zakresie i gdyby dopuścić możliwość ograniczania się przez organ do takiego działania, to prawo udostępnienia informacji publicznej stałoby się czysto iluzoryczne. TVP S.A. upatruje utajnienia przedmiotowych informacji w oparciu o "[...]". Podzielenie takiego stanowiska czyniłoby fikcyjnym konstytucyjnie chronione prawo obywatela do uzyskania informacji publicznej. Dla pozbawienia dostępu do szerokiego katalogu informacji publicznych wystarczająca byłaby bowiem formalna deklaracja przedsiębiorcy, iż określone informacje stanowią tajemnicę. W orzecznictwie przejmuje się, że nie jest natomiast wystarczające ogólnikowe wskazanie w decyzji odmawiającej udostępnienia wnioskowanej informacji publicznej, że żądane informacje objęte są tajemnicą przedsiębiorstwa. Ponadto według strony należy pamiętać, że zgodnie z treścią art. 5 ust. 2 zd. 2 u.d.i.p., ograniczenie prawa do informacji publicznej ze względu na prywatność osoby fizycznej nie obowiązuje, jeżeli dana osoba fizyczna rezygnuje z przysługującego jej prawa. W uzasadnieniu zaskarżonej Decyzji organ nie wyjaśnił, czy wobec uznania, że Doradcy Zarządu nie pełnią funkcji publicznych, po wpłynięciu wniosku skarżącego zostały podjęte jakiekolwiek czynności w zakresie ustalenia, czy Doradcy Zarządu jako osoby fizyczne chcą, aby prawo do informacji publicznej w ww. zakresie podlegało ograniczeniu, czy też rezygnują z przysługującego im prawa. Skarżący zaprzecza też, jakoby powyższe żądanie stanowiło informację przetworzoną. Pisemne wskazanie - znanych przecież organowi - kompetencji i zakresu zadań Doradców Zarządu, nie wymaga podejmowania skomplikowanych czynności analitycznych, intelektualnych, ani nawet organizacyjnych lub technicznych, które wykraczałyby poza proste, rutynowe czynności. Przekazanie żądanej informacji wymaga jedynie jej przekształcenia na inną formę, a nie istotnej modyfikacji, która w konsekwencji skutkowałaby powstaniem informacji nowej, bazującej na informacji prostej. Udostępnienie wnioskowanych informacji nie wymaga podjęcia znacznych działań organizacyjnych, angażujących środki osobowe i zakłócających normalny tok działania TVP S.A. Pisemne wskazanie informacji dotychczas niespisanych, nie powoduje automatycznie, że dana informacja staje się "przetworzoną". Podsumowując, zdaniem skarżącego przedmiotem wniosku było udostępnienie informacji prostej, która istniała w chwili złożenia wniosku, a jej udostępnienie wymagało jedynie przedsięwzięcia czynności technicznych (m.in. zsumowania oczywistych dla TVP, prostych danych), związanych z przekazaniem informacji zgodnie ze sposobem i formą wskazanymi we wniosku, tj. mailowo. Ponadto skarżący podkreśla, że dopiero w uzasadnieniu Decyzji zostało wskazane przez organ, jakoby wnioskowana informacja stanowiła informację przetworzoną. Przed wydaniem tej Decyzji skarżący w żaden sposób nie był informowany przez organ o powyższym, ani też nie był wzywany do wykazania interesu publicznego w uzyskaniu przedmiotowej informacji. W odpowiedzi na skargę spółka wniosła o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z treścią przepisu art.1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 2107 z późn. zm.) Sąd Administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem skarżonej decyzji administracyjnej. Jest więc to kontrola legalności rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu administracyjnym, z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i procesowym. Oceniając przedmiotową decyzję według powyższych kryteriów, uznać należało, iż powinna zostać wyeliminowana z obrotu prawnego jako wadliwa. W pierwszej kolejności należało przesądzić, iż Telewizja Polska S.A. jest podmiotem zobowiązanym co do zasady, do udostępniania informacji publicznej. Podmioty zobowiązane do udzielenia informacji publicznej wskazane zostały w art. 4 u.d.i.p., zgodnie z którym do udzielenia informacji publicznej obowiązane są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne. Artykuł ten zawiera przykładowe (o czym świadczy zwrot "w szczególności") wyliczenie takich podmiotów. Do udzielenia informacji publicznej zobowiązane są zatem wszelkie podmioty wykonujące zadania publiczne. Telewizja Polska S.A. niewątpliwie zalicza się do tego kręgu. Zgodnie ze statutem Telewizja Polska S.A. działa na podstawie ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz. U. z 2017 r. poz. 1414 ze zm.). Zgodnie z art. 26 ust. 2 tej ustawy, Telewizja Polska tworzy telewizję publiczną. Misja telewizji publicznej została zaś zdefiniowana w art. 21 ust. 1 ww. ustawy, zgodnie z którym telewizja realizuje misję publiczną, oferując, na zasadach określonych w ustawie, całemu społeczeństwu i poszczególnym jego częściom, zróżnicowane programy i inne usługi w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu, cechujące się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu. Jak słusznie zauważył skarżący Telewizja Polska S.A. jest także spółką, której założycielem jest Skarb Państwa. Jak wynika z jej statutu, spółka powstała z części mienia państwowej jednostki organizacyjnej, działającej pod nazwą "Telewizja Polska". Jest to spółka działająca wyłącznie w formie jednoosobowej spółki akcyjnej Skarbu Państwa. Spółka wydatkuje też środki pozyskiwane z budżetu Skarbu Państwa. Przykładowo, Telewizja Polska S.A. w wyniku podjęcia przez KRRiT uchwały w sprawie sposobu podziału kwoty w wysokości 980 000 tys. zł z tytułu rekompensaty utraconych w latach 2010-2017 wpływów z opłat abonamentowych z tytułu zwolnień, o których mowa w art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych między jednostki publicznej radiofonii i telewizji, w roku 2017 otrzymała środki w kwocie 266 500 tys. zł, a za rok 2018 - w kwocie 593 500 tys. zł. Telewizja Polska S.A. jest więc zarówno podmiotem gospodarującym mieniem Skarbu Państwa w zakresie swoich kompetencji, a także podmiotem wykonującym zadania publiczne. Nie budzi najmniejszych wątpliwości tut. Sądu, że powyższe przesądza o tym, że co do zasady, jest więc zobowiązana do udzielania informacji publicznej. Na marginesie dodać w tym miejscu należało, iż teza ta znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, który jednoznacznie stwierdził, że Telewizja Polska Spółka Akcyjna z siedzibą w [...] - jako podmiot wykonujący zadania publiczne - jest zobowiązany na podstawie art. 4 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 6 września 2011 r. o dostępie do informacji publicznej (...) do udostępniania informacji publicznej (vide: Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 lutego 2015 r., 1OSK 876/14, LEX nr 1771994). W świetle powyższego niezrozumiałym jest podnoszenie przez pytany podmiot twierdzenia, iż wynagrodzenia jakich dotyczy wniosek, nie są pokrywane z abonamentu RTV. Przede wszystkim spółka nie rozwinęła tej myśli i nie podała tego, jakie w jej mniemaniu konsekwencje prawne rodzi podniesiona okoliczność i czy np. wywodzi, że TVP nie jest podmiotem zobowiązanym na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej, czy że sporna informacja nie posiada charakteru publicznego. Jednakże obydwa powyższe stwierdzenia przeczyłyby nie tylko faktom, ale też dotychczasowemu postępowaniu pytanego podmiotu, który rozpoznając wniosek, jaki zainicjował niniejsze postępowanie, wydał decyzję o odmowie udostępnienia żądanej informacji publicznej. Tym samym przyznał więc zarówno to, że uważa, iż podlega pod regulacje ustawy o dostępie do informacji publicznej jak też przyznał to, że przedmiotem wniosku była informacja publiczna skoro odmówił udostępnienia właśnie informacji publicznej. Przechodząc do meritum niniejszej sprawy wskazać należało, iż jej istota, w realiach faktycznych sprawy (zwłaszcza w świetle motywów skarżonej decyzji) sprowadzała się do oceny tego, czy spółka w sposób wyczerpujący zebrała dowody i czy ustaliła cały stan faktyczny sprawy. W pierwszej kolejności uwypuklenia wymagało to, że spółka powołując się na prywatność doradców zarządu i twierdząc, że nie pełnią oni funkcji publicznych, oraz podnosząc brak kompetencji decyzyjnych po ich stronie, nie udowodniła w żaden sposób tej tezy. Ani jednym zdaniem nie odniesiono się w uzasadnieniu decyzji do tego, jakie faktycznie kompetencje przysługują doradcom zarządu spółki. Nie przywołano też nawet przykładowo rodzajów dotychczasowej aktywności osób objętych wnioskiem. Podniesiona zaś w decyzji okoliczność, iż nie został sporządzony pisemny zakres ich zadań, nie świadczy per se o tym, iż ich zakres kompetencji nie jest w ogóle określony i że nie istnieje. Nadto analizując powyższą problematykę nie sposób w racjonalny sposób wyobrazić choćby sobie tego, aby publiczny nadawca, pełniący misję publiczną opisaną w ustawie o radiofonii i telewizji, finansowany do tego w wielkim stopniu ze środków państwowych, a przy tym prowadzący działalność gospodarczą w formie spółki prawa handlowego (a poprzez to podlegający rygorom gospodarowania swym majątkiem z uwzględnieniem dobra spółki) zatrudniał na tak bardzo eksponowanych stanowiskach osoby, wobec których nie formułowałby konkretnych oczekiwań co do ich aktywności w pracy. Biorąc pod uwagę powyższe, jak też to, że spółka nie podniosła tego, aby zarząd Telewizji zatrudniający swych doradców nie znał zakresu ich obowiązków służbowych uznać należało, iż doradcy zarządu posiadają jednak określone kompetencje. To zaś prowadzi do konkluzji, iż brak wykazania przez pytany podmiot tego, jaki jest faktyczny zakres obowiązków doradców zarządu, uniemożliwia wnioskodawcy jak i tut. Sądowi ocenę tego, czy w realiach faktycznych sprawy doradcy ci mogą zostać uznani za osoby pełniące funkcję publiczną w rozumieniu art. 5 ust. 2 u.d.i.p. czy też nie. Pamiętać należy też o tym, że rozpoznając sprawę na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej Sąd administracyjny może poruszać się wyłącznie w sferze faktów. Skarżona decyzja milczy zaś co do faktów, przywołując jedynie teoretyczne założenia odnośnie kompetencji doradców. Skoro jednak niniejsza sprawa dotyczy konkretnych doradców zarządu konkretnego podmiotu, to uzasadnienie decyzji musi również odnosić się do tych konkretów, a nie do generalnych założeń przyjmowanych przez spółkę. W tym miejscu na marginesie dodać też należało, iż konieczność doprecyzowania przez spółkę, faktycznych uprawnień i obowiązków doradców zarządu spółki, dodatkowo uzasadniał fakt, iż pytany podmiot błędnie co do zasady zinterpretował samo pojęcie "osoby pełniącej funkcję publiczną". Nauka prawa opowiada się bowiem za szerokim rozumieniem w/w pojęcia. Zaznacza się w niej, że katalog z art. 115 § 13 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ze zm.) ma charakter jedynie podstawowy i niewyczerpujący. Poglądy doktryny wskazują przy tym, że za osobę pełniącą funkcję publiczną należy uznać każdego, kto pełni funkcję w organach władzy publicznej lub też w strukturach osób prawnych i jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, jeżeli tylko funkcja ta ma związek z dysponowaniem majątkiem państwowym lub samorządowym albo zarządzaniem sprawami związanymi z wykonywaniem swych zadań przez władze publiczne, a także inne podmioty, które tę władzę realizują lub gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. Nie ma przy tym znaczenia, na jakiej podstawie prawnej osoba wykonuje funkcję publiczną (zob. I. Kamińska, M. Rozbicka-Ostrowska, Ustawa o dostępie do informacji publicznej. Komentarz, Warszawa 2012, s. 87; M. Bidziński, w M. Bidziński, M. Chmaj, P. Szustakiewicz, Ustawa o dostępie do informacji publicznej. Komentarz, Warszawa 2010, s. 73-74). W doktrynie wskazano również, że nawet osoby fizyczne niewchodzące w skład aparatu państwa, w pewnych warunkach powinny być traktowane jako osoby pełniące funkcje publiczne (E. Olejniczak-Szałowska, Prawo do informacji publicznej a prawo do prywatności osób pełniących funkcje publiczne w świetle orzecznictwa, CASUS 2015, nr 3 (77), s. 17). Odnosi się to w praktyce orzeczniczej Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego np. do kontrahentów zawierających umowy z podmiotami publicznymi (wyroki NSA z dnia: 12 lutego 2015 r., I OSK 759/14; 6 lutego 2015 r., I OSK 650/14; 4 lutego 2015 r., I OSK 531/14; 11 grudnia 2014 r., I OSK 213/14; wyrok SN z dnia 8 listopada 2012 r., I CSK 190/12; odmiennie jednostkowy wyrok NSA z dnia 25 kwietnia 2014 r., I OSK 2499/13) czy osób ubiegających się o miejsce w służbie publicznej (zob. wyrok NSA z dnia 12 czerwca 2014 r., I OSK 2488/13, "Monitor Prawniczy" 2015, nr 5), gdyż osoby te pozostają w związku materialnym, a nie formalnym z władzą publiczną i realizacją zadań publicznych. Z powyższego wynika, że orzecznictwo sądów administracyjnych wyraźnie skłania się do szerokiej wykładni pojęcia osoby pełniącej funkcję publiczną. Przyjmuje się w nim generalnie, że funkcja publiczna to funkcja związana z uprawnieniami i obowiązkami w zakresie realizacji zadań o znaczeniu publicznym (por. wyrok NSA z dnia 10 kwietnia 2015 r. sygn. akt I OSK 1108/14, wyrok NSA z dnia 19 kwietnia 2011 r. sygn. akt I OSK 125/11, postanowienie SN z dnia 25 czerwca 2004 r. sygn. akt V KK 74/04). Tym samym "funkcja publiczna" jest postrzegana przez pryzmat oceny społecznej, oddziaływania na sferę publiczną. Można zatem, w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie założyć, że ustawodawca pojęcie funkcji publicznej (art. 5 ust. 2 u.d.i.p.) wiąże z pojęciem "sprawy publicznej" (art. 1 ust. 1 u.d.i.p.), gdyż w tym kontekście funkcja publiczna oznacza oddziaływanie na sprawy publiczne. Innymi słowy, choć nie są to pojęcia tożsame to wskazać należy na ich komplementarną interpretację, a taka z kolei wykładnia pozwala zapewnić efektywny dostęp do informacji publicznej, służący transparentności działania władzy publicznej, także w warunkach jej styku ze sferą prywatną, a zatem wpisuje się w normę zawartą w art. 61 ust. 1 Konstytucji RP. Odwołując się natomiast do odnoszącego się do omawianej materii wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 marca 2006 r. sygn. K17/05 (OTK 2006, seria A, nr 3, poz. 30), wskazać należy, że Trybunał wskazał w nim, iż pojęcie "osoba publiczna" nie jest równoznaczne z pojęciem "osoba pełniąca funkcje publiczne". Zdaniem Trybunału nie jest też możliwe precyzyjne i jednoznaczne określenie, czy i w jakich okolicznościach osoba funkcjonująca w ramach instytucji publicznej, będzie mogła być uznana za sprawującą funkcję publiczną. Nie każda osoba publiczna będzie tą, która pełni funkcje publiczne. Sprawowanie funkcji publicznej wiąże się z realizacją określonych zadań w urzędzie, w ramach struktur władzy publicznej lub na innym stanowisku decyzyjnym, w strukturze administracji publicznej, a także w innych instytucjach publicznych. Wskazanie, czy mamy do czynienia z funkcją publiczną, powinno zatem, w ocenie TK, odnosić się do badania, czy określona osoba w ramach instytucji publicznej realizuje w pewnym zakresie nałożone na tę instytucję zadanie publiczne. Chodzi zatem o podmioty, którym przysługuje co najmniej wąski zakres kompetencji decyzyjnej w ramach instytucji publicznej. W tym kontekście Trybunał zaznaczył, że nie każdy pracownik takiej instytucji będzie tym funkcjonariuszem, którego sfera chronionej prywatności może być zawężona z perspektywy uzasadnionego interesu osób trzecich, realizującego się w ramach prawa do informacji. Nie można twierdzić, że w wypadku ustalenia kręgu osób, których życie prywatne może być przedmiotem uzasadnionego zainteresowania publiczności, istnieje jednolity mechanizm czy kryteria badania zakresu możliwej ingerencji. TK ostrzegł, że trudno byłoby stworzyć ogólny, abstrakcyjny, a tym bardziej zamknięty katalog tego rodzaju funkcji i stanowisk. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego przez pojęcie osoby pełniącej funkcję publiczną należy rozumieć osoby pełniące takie stanowiska i funkcje, których sprawowanie jest równoznaczne z podejmowaniem działań wpływających bezpośrednio na sytuację prawną innych osób lub łączy się co najmniej z przygotowywaniem szeroko rozumianych decyzji dotyczących innych podmiotów. Spod zakresu funkcji publicznej TK wykluczył takie stanowiska, choćby pełnione w ramach organów władzy publicznej, które mają charakter usługowy lub techniczny. Pojęcie osoby pełniącej funkcję publiczną winno być zatem ujmowane szeroko i nie ogranicza się tylko do funkcjonariuszy publicznych, lecz obejmuje każdą osobę mającą związek z realizacją zadań publicznych, a nawet dopiero ubiegającą się o ich wypełnianie. W orzecznictwie administracyjnym zaznacza się, że dana osoba może w pewnym okresie być ujmowana jako pełniąca funkcje publiczną i dla tego okresu informacja związana z pełnieniem tej funkcji będzie podlegać udostępnieniu, natomiast w późniejszym czasie może być pozbawiona tego przymiotu. Zaprzestanie pełnienia funkcji publicznej nie oznacza jednak, że informacje z okresu, gdy ta funkcja była pełniona, przestają podlegać udostępnieniu z ograniczeniem prywatności jednostki. Przeciwnie, wciąż będą one udostępniane osobom zainteresowanym, jednak tylko w tym relewantnym zakresie czasowym (zob. wyrok NSA z dnia 31 lipca 2013 r., I OSK 742/13). Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie wskazywał na to, że pojęcie osoby pełniącej funkcję publiczną na gruncie u.d.i.p. nie zawęża się do definicji tego pojęcia zawartej w art.115 § 19 Kodeksu karnego, bowiem przemawia za tym, zdaniem Sądu wykładnia systemowa. Kodeks karny jest wszakże regulacją podstawową dla norm prawa karnego, nie zaś administracyjnego, przy czym racjonalny ustawodawca nie zawarł w art. 5 ust. 2 u.d.i.p. odesłania do definicji ww. pojęcia ujętej w Kodeksie karnym, gdy tymczasem uczynił to względem pojęcia funkcjonariusza publicznego w art. 6 ust. 2 u.d.i.p. Przyjmując zatem racjonalność działania ustawodawcy założyć należy, że jego wolą było nadanie pojęciu "osób pełniących funkcje publiczną" autonomicznego znaczenia na gruncie u.d.i.p. Spostrzeżenie to koresponduje ze stanowiskiem doktryny, zgodnie z którym przepisy zarówno Kodeksu karnego, czy jak chociażby ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, dokonują autonomicznie, jedynie na potrzeby wewnętrznej treści danego aktu normatywnego, definiowania omawianej kategorii podmiotowej, w konsekwencji czego użyte w określonym w nich znaczeniu pojęcia mogą stanowić zaledwie wskazówką interpretacyjną dla ustalenia desygnatów nazwy "osoba pełniąca funkcję publiczną", użytej w u.d.i.p. (zob. J. Uliasz, Prawo do prywatności osób pełniących funkcje publiczne, "Samorząd Terytorialny" 2013, nr 3, s. 58). A zatem w ocenie tut. Sądu Administracyjnego, należy wyraźnie stwierdzić, że pojęcie "osoby pełniącej funkcję publiczną" ma na gruncie u.d.i.p. autonomiczne i szersze znaczenie niż w art. 115 § 13 i 19 Kodeksu karnego. Użyte w art. 5 ust. 2 u.d.i.p. pojęcie "osoby pełniącej funkcję publiczną" obejmuje bowiem każdą osobę, która ma wpływ na kształtowanie czy bieg spraw publicznych w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.d.i.p., tj. na sferę publiczną. Taka wykładnia odpowiada intencjom twórców u.d.i.p. oraz najpełniej urzeczywistnia dyrektywę konstytucyjną wynikającą z art. 61 ust. 1 ustawy zasadniczej. Podkreślić przy tym należy, że ograniczenie dostępności informacji publicznej jest wyjątkiem od zasady (por. ust. 1 i 3 art. 61 Konstytucji RP), a zatem w myśl reguły - exceptiones non sunt extendendae - ewentualne wątpliwości w tym przedmiocie należy przesądzać na rzecz zasady jawności (por. wyrok NSA z dnia 18 marca 2015 r. sygn. akt I OSK 951/14 oraz wyrok NSA z dnia 8 lipca 2015 r. sygn. akt 1530/14). Niezależnie od powyższego, nawet czysto teoretycznie przyjmując, iż osoby objęte wnioskiem istotnie nie pełnią funkcji publicznych i można wobec nich stosować wyłączenia o jakim mowa w art. 5 ust. 2 u.d.i.p. to należało zwrócić uwagę na to, że co do zasady podmiot, do którego zostanie skierowane żądanie udostępnienia informacji publicznej dotyczącej wysokości wynagrodzeń jakie wypłaca swoim pracownikom, nie może z urzędu podejmować się ochrony prywatności tych pracowników. Pojęcie prywatności, jest bowiem immanentnie związane z konkretną osobą fizyczną. To zaś w konsekwencji sprawia, iż również ochrona prywatności jest uprawnieniem przynależnym konkretnej osobie fizycznej. Tylko więc od decyzji tej konkretnej osoby fizycznej zależy to, czy będzie chciała chronić swoją prywatność czy też uzna, iż ujawnienie pewnych, dotyczących jej danych np. wysokości pobieranego wynagrodzenia, nie narusza sfery jej prywatności. Powyższe stwierdzenia prowadzą do konkluzji, iż podmiot zatrudniający pracownika, nie może zastępować go w decydowaniu o tym, czy pewne dane objęte wnioskiem złożonym w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, stanowią dla niego materie, którą uważa za pozostającą w sferze jego prywatności, czy też nie. To zaś oznacza iż każdorazowo pracodawca, zanim podejmie się ochrony prywatności danego pracownika, musi zwrócić się do niego z pytaniem, czy życzy on sobie tego, aby w danym konkretnym przypadku pracodawca chronił jego prywatność. Dopiero wiec wyrażenie przez pracownika woli zachowania pewnych danych w poufności upoważnia pracodawcę do zbadania, czy istotnie sporne informacje należą do sfery prywatności osoby fizycznej, a w konsekwencji upoważnia pracodawcę do podjęcia się ochrony tych danych. Na marginesie zwrócić też należało uwagę na to, iż istnienie opisanej wyżej procedury zdaje się przyznawać sama TVP skoro w skarżonej decyzji stwierdziła, iż wysokość wynagrodzenia dotyczy sfery prywatności "osób, które nie wyraziły zgody na ich upublicznienie". Spółka nie udowodniła jednak tego, aby ów brak zgody został wyartykułowany przez doradców zarządu w niniejszej sprawie. W tym miejscu zasadnym było dodanie, że procedura zbieżna z w/przedstawioną, obowiązuje też w sytuacji, gdy pytany podmiot odmawia udostępnienia informacji dotyczących swojego kontrahenta z powołaniem się na tajemnicę jego przedsiębiorstwa. Tam również decyzja w zakresie tego, czy dana informacja stanowi tajemnicę przedsiębiorstwa kontrahenta pytanego podmiotu, należy właśnie do owego kontrahenta. Dopiero zastrzeżenie przez niego tajemnicy przedsiębiorstwa upoważnia pytany podmiot do badania tej problematyki, i ewentualnie do odmowy udostępnienia żądanych danych wrażliwych. Przenosząc powyższe na realia faktyczne niniejszej sprawy jako oczywista jawiła się konkluzja, iż TVP podnosząc twierdzenia o prawie do prywatności doradców zarządu, nie podołała ciążącym na niej obowiązkom wynikającym z w/w założenia i w konsekwencji uchybiła obowiązkom w zakresie pełnego ustalenia całego stanu faktycznego. Mimo tego, że podstawą skarżonej decyzji uczyniła normę art. 5 ust. 2 udip powołując się na ochronę prywatności osób objętych wnioskiem, nie ustaliła tego, czy owe osoby fizyczne traktują żądane wnioskiem dane jako należące do sfery ich prywatności i w związku z tym, czy domagają się od pracodawcy stosownej ochrony danych wrażliwych. Brak poczynienia przez spółkę ustaleń w powyższym zakresie sprawia, iż również z tego powodu sama decyzja musiałaby zostać uznana za przedwczesną. Nie znając bowiem stanowiska osób fizycznych objętych wnioskiem (akta administracyjne nie zawierają takich stanowisk), nie mogła niejako z urzędu podjąć się ochrony prywatności swych pracowników (zastępując ich de facto w decydowaniu o powyższym) i w ten sposób skutecznie motywować odmowę udostępnienia żądanej informacji. Powyższe uchybienie, w ocenie tut. Sądu byłoby więc na tyle poważne, iż w sposób istotny wpływałoby na wynik sprawy. Odnosząc się do kolejnych założeń podniesionych w skarżonej decyzji dodania wymagało to, że spółka nie uzasadniła w sposób wyczerpujący twierdzenia, że żądana informacja stanowi tajemnicę przedsiębiorstwa. Trafnie wskazuje tu skarżący, iż w orzecznictwie przejmuje się, że nie jest wystarczające ogólnikowe wskazanie w decyzji odmawiającej udostępnienia wnioskowanej informacji publicznej, że żądane informacje objęte są tajemnicą przedsiębiorstwa. Konieczne jest wykazanie, że te konkretne informacje zawierają tajemnicę przedsiębiorstwa. Szczególnie precyzyjne i wyczerpujące uzasadnienie powinny zawierać te decyzje, w których dokonuje się analizy takich klauzul generalnych jak "tajemnica przedsiębiorcy" i "tajemnica przedsiębiorstwa". (...) Podczas analizy powyższych okoliczności istotne jest także i to, że ograniczenie dostępności informacji publicznej ze względu na tajemnicę ustawowo chronioną ma charakter wyjątku od zasady jawności informacji publicznej. Oznacza to, że podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej nie może ograniczyć się do zdawkowego oświadczenia o istnieniu takiej tajemnicy. Wskazanie konkretnej podstawy i zakresu utajnienia danej informacji jest konieczne ze względu na specyficzny charakter ochrony tajemnicy przedsiębiorcy. W tych przypadkach przedsiębiorca musi szczegółowo określić, z czego wywodzi daną przesłankę odmowy i w czym znajduje ona uzasadnienie. Ewentualne przesłanki nieudzielenia informacji publicznej z powyższego powodu muszą być wyjaśnione w sposób wyczerpujący i precyzyjny. Dopiero taka argumentacja, w połączeniu z udostępnionymi sądowi materiałami źródłowymi, umożliwi ocenę zasadności zastosowanych przesłanek utajnienia wnioskowanej informacji publicznej (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 11 kwietnia 2018 r., II SA/Łd 125/18). Sama więc gołosłowna teza zawarta w uzasadnieniu skarżonej decyzji a sprowadzająca się do twierdzenia o istnieniu potencjalnego zagrożenia "podkupienia" doradców przez inne stacje telewizyjne, nie uzasadnia jeszcze faktu istnienia tajemnicy przedsiębiorstwa. Nadto biorąc pod uwagę to, iż TVP jest podmiotem zobowiązanym do udostępniania informacji publicznej, a więc że powinien dbać o transparentność zwłaszcza swoich wydatków i winien liczyć się z potencjalną koniecznością ujawnienia szczegółów dotyczących gospodarowania swymi finansami. Powinien więc zabezpieczyć się przed ewentualnymi - negatywnymi gospodarczo - skutkami transparentności jak np. możliwość "wrogich przejęć" swych pracowników przez innych uczestników obrotu gospodarczego. Mógłby to zaś uczynić np. zawierając z doradcami zarządu umowy, formułujące klauzule wyłączające możliwość zatrudnienia u konkurencji. Jeśli zaś takich umów TVP nie zawierała, nie dbając o swoje interesy, to nie może w niniejszym postępowaniu skutecznie powoływać się na tajemnicę przedsiębiorstwa, i skutkami własnej niefrasobliwości obciążać wnioskodawcę ograniczając jego konstytucyjne prawo do dostępu do informacji publicznej. Dodania wymagało też to, iż na zmianę powyższych konkluzji nie rzutuje fakt złożenia przez Spółkę do akt dokumentu o nazwie "Instrukcja ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa TVP S.A." W skarżonej decyzji nie przywołano bowiem żadnego przepisu w/w dokumentu z którego spółka wywodziłaby konieczność utajnienia żądanych danych jako objętych tajemnicą przedsiębiorstwa. Niezależnie zaś od znacznego stopnia ogólności sformułowań zawartych w przywołanym dokumencie, Sąd nie może zastępować pytanego podmiotu w określaniu podstaw uzasadniających zachowanie w poufności konkretnych danych. W ocenie Sądu administracyjnego chybione są również twierdzenia spółki, iż odmowę udostępnienia żądanej informacji uzasadnia przetworzony charakter żądanej informacji. Z akt administracyjnych nie wynika bowiem to, aby spółka podjęła stosowne (wymagane prawem) działania, będące następstwem w/w twierdzenia. Nie poinformowała bowiem wnioskodawcę o tym, że traktuje żądaną informację jako informację przetworzoną. Nie wezwała też strony do wykazania, że istnieje szczególnie istotny interes w udostępnieniu spornych danych. Powyższe zaniechanie spółki sprawia, że na obecnym etapie postępowania nie może ona skutecznie podnosić tego typu twierdzeń, skoro wcześniej nie wyczerpała koniecznych procedur przewidzianych przepisami prawa. W tym miejscu przyznać należało też rację stronie skarżącej, iż podanie stronie informacji dotychczas niespisanych, nie powoduje automatycznie, że dana informacja staje się "przetworzoną". W orzecznictwie wskazuje się, że przeniesienie informacji na inny nośnik, pomijanie pewnych fragmentów, czy proste zsumowanie danych są tego rodzaju zabiegami, które nie pozwalają mówić o przetworzeniu, a co najwyżej o przekształceniu informacji w inną formę i nie stanowią one tym samym informacji przetworzonej" (Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 27 września 2017 r., lV SA/Gl 424/17). Nadto biorąc pod uwagę fakt, iż w spółce jest jedynie 9 doradców, to nie sposób racjonalnie przyjąć, aby sporządzenie spisu zakresu obowiązków tych kilku zaledwie osób, mogło być na tyle pracochłonne by skutecznie uzasadnić tezę o istnieniu informacji przetworzonej. W związku z powyższym, uznając że skarżona decyzja narusza prawo, Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie orzekł jak w pkt 1 wyroku na podstawie art. 145 § 1 pkt 1a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 z późn. zm.), a o kosztach (wpis sądowy i wynagrodzenie pełnomocnika skarżącego) na podstawie art. 200, art. 205 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 z późn. zm.). Ponownie rozpoznając sprawę spółka będzie zobowiązana do tego, aby uwzględniając sposób rozumienia prawa zaprezentowany powyższej, zebrać w sposób wyczerpujący dowody w sprawie i całościowo ustalić stan faktyczny sprawy. Dopiero bowiem całościowo ustalony stan faktyczny umożliwi spółce przystąpienie do badania zasadności wniosku inicjującego postępowanie.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło