II SA/Wa 1554/18
WyrokWSA w Warszawie2019-04-08
Skład orzekający: Sławomir Antoniuk, Janusz Walawski, Andrzej Góraj
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo zakwalifikował żądane informacje jako przetworzone i czy wnioskodawca wykazał istnienie szczególnie istotnego interesu publicznego uzasadniającego ich udostępnienie?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy prawidłowo zakwalifikowały żądane informacje jako przetworzone, ponieważ ich udostępnienie wymagało od organu wytworzenia nowej informacji, analizy dużej liczby dokumentów i zaangażowania dodatkowej pracy urzędników. Ponadto, sąd stwierdził, że wnioskodawca nie wykazał istnienia szczególnie istotnego interesu publicznego, który uzasadniałby udostępnienie informacji przetworzonej, gdyż nie przedstawił konkretnych zamiarów wykorzystania tych informacji ani realnego wpływu na poprawę funkcjonowania organów państwa.Stan faktyczny
Wnioskodawca K. J. zwrócił się do Dyrektora Izby Administracji Skarbowej o udostępnienie informacji dotyczących liczby opinii sporządzonych przez biegłego R. R., jego wynagrodzenia oraz trybu wyboru, a także o udostępnienie umów i faktur. Organ wezwał wnioskodawcę do wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego, uznając żądane informacje za przetworzone. Wnioskodawca nie zgodził się z tym stanowiskiem, argumentując, że żądane dane nie stanowią informacji przetworzonej i że istnieje ważny interes publiczny. Po odmowie udostępnienia informacji przez Dyrektora IAS, Szef Krajowej Administracji Skarbowej utrzymał decyzję w mocy. Wnioskodawca zaskarżył decyzję Szefa KAS do WSA, zarzucając naruszenie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Antoniuk, Sędziowie WSA Janusz Walawski, Andrzej Góraj (spr.), Protokolant starszy specjalista Małgorzata Plichta po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 kwietnia 2019 r. sprawy ze skargi K. J. na decyzję Szefa Krajowej Administracji Skarbowej z dnia [...] lipca 2018 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej - oddala skargę -
K. J. (dalej: Strona, Wnioskodawca) pismem z dnia 12 kwietnia 2018 r. wystąpił do Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w K. (dalej: Dyrektor lAS w K.), na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r, o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2016 r., poz. 1764, ze zm. - dalej: u.d.i.p.), o podanie;
1) ile opinii pisemnych sporządził biegły R. R. w latach 2013-2018 na potrzeby prowadzonych przez urzędy celne (obecnie naczelników urzędów celno-skarbowych) podległe Izbie Celnej w K. (obecnie Dyrektorowi lAS w K.) postępowań przygotowawczych dotyczących czynów z art. 107 § 1 k.k.s. oraz wskazanie: liczby opinii sporządzonych przez ww. biegłego w poszczególnych latach, - ilości urządzeń do gier, które opinie te dotyczyły,
2) wynagrodzenia otrzymanego przez ww., biegłego w latach 2013-2018 z tytułu wydanych opinii, o których mowa w pkt 1), ze wskazaniem kwot wynagrodzenia przyznanego w poszczególnych latach,
3) w jakim trybie, i na jakich zasadach, dochodziło do wyboru ww. biegłego mającego sporządzić opinie, o których mowa w pkt 1), w szczególności czy było prowadzone postępowanie przetargowe, czy też biegły był wybierany "z wolnej ręki".
Strona wniosła również o udostępnienie wszystkich umów zawartych z ww. biegłym w celu sporządzania opinii w sprawach prowadzonych przez urzędy celne (naczelników urzędów celnoskarbowych) oraz faktur przez niego wystawionych w związku z wykonanymi czynnościami, poprzez przesłanie kserokopii tych dokumentów.
Dyrektor lAS w K. mając na względzie, że udzielenie odpowiedzi w żądanym zakresie wymaga przetworzenia informacji, pismem z dnia [...] kwietnia 2018 r., powołując się na przepis art. 3 ust, 1 pkt 1 u.d.i.p., wezwał Stronę do wykazania, w terminie do dnia 11 maja 2018 r., że udostępnienie żądanych informacji będzie wiązało się z istnieniem szczególnie istotnego interesu publicznego. Przedmiotowe pismo zostało doręczone Stronie, za pośrednictwem poczty, w dniu [...] kwietnia 2018 r.
W odpowiedzi z dnia [...] maja 2018 r. Strona nie podzieliła stanowiska organu, że żądane informacje stanowią informację przetworzoną. W uzasadnieniu pisma Strona zarzuciła, że Dyrektor lAS w K. w wezwaniu z dnia [...] kwietnia 2018 r. podał tylko co należy rozumieć przez informację przetworzoną. Nie wskazał natomiast przyczyn dla których uznał, że objęte wnioskiem informacje stanowią informację przetworzoną, np. że udostępnienie informacji wymaga dogłębnego zapoznania się z treścią każdej opinii w celu ustalenia ilu urządzeń opinia ta dotyczyła. Zdaniem Strony, proste podanie liczby opinii, sumowanie kwot wynagrodzeń otrzymanych przez konkretną osobę w danym robi, czy też przekazanie kopii dokumentacji znajdującej się w posiadaniu organu nie stanowi przetworzenia informacji. W ocenie Strony, w przedmiotowej sprawie o przetworzeniu informacji można potencjalnie mówić jedynie w kontekście analizy liczby urządzeń, których opinie dotyczyły, i to w sytuacji, kiedy nie jest prowadzona odrębna statystyka w tym zakresie. Natomiast pozostałe wnioskowane informacje nie stanowią informacji przetworzonej, w szczególności takiej informacji nie stanowi treść umów, w tym ewentualne dokonanie ich anonimizacji. Nawet gdyby przyjąć, że objęte wnioskiem informacje stanowią informacje przetworzone, to i tak za ich ujawnieniem przemawiałby ważny interes publiczny. Żądane informacje mają bowiem znaczenie dla prawidłowości i rzetelności działania całego wymiaru sprawiedliwości, w tym na zapadające rozstrzygnięcia sądowe. Strona przy tym podała, że zdarzają się sytuacje wydawania błędnych opinii, które obciążają system wymiaru sprawiedliwości, a co się z tym wiąże, konieczne jest dokonywanie weryfikacji liczby i sposobu wyboru biegłych, w tym w tzw. sprawach hazardowych, ponieważ w odniesieniu do dużej liczby spraw dotyczącej naruszeń ustawy o grach hazardowych zapadły wyroki, obejmujące swym zakresem charakter gier urządzanych na urządzeniach do gier, w których ustalenia faktyczne dokonywane były w oparciu o opinie biegłych. Dalej Strona powołując się na dotychczas zebrane informacje podała, że wskazany we wniosku biegły działający na podstawie zleceń otrzymanych tylko z dwóch izb skarbowych wykonał w 2014 r. aż 105 opinii obejmujących ponad 220 urządzeń, Tym samym przy przyjęciu, że ww. biegły wydał taką samą liczbę opinii na rzecz jednostek 3 działających w ramach pozostałych czternastu izb skarbowych, to z wyliczeń dokonanych przez Stronę wynika, że biegły ten np. w 2014 r. wydałby 840 opinii obejmujących ponad 1600 urządzeń, co oznaczałoby, iż w każdym dniu roboczym badał 6 urządzeń dziennie, co mogło mieć wpływ na rzetelność wydawanych opinii oraz trafność poczynionych w związku z nimi spostrzeżeń, a w konsekwencji rzutować na prawidłowość rozstrzygnięć podejmowanych w oparciu o te badania. Wobec powyższego Strona uznała, że interes publiczny obejmujący prawidłowy tok postępowań sądowych nakazuje organom administracji publicznej ujawnienie informacji pozwalających na zobrazowanie skali zjawiska i weryfikację poprawności procedur związanych z wyznaczaniem biegłych w ww. sprawach. Dyrektor lAS w K. decyzją z dnia [...] maja 2018 r., nr [...], odmówił udostępnienia informacji publicznej żądanej we wniosku z dnia [...] kwietnia 2018 r., stwierdzając brak przesłanki do udzielenia żądanych przez Stronę informacji przetworzonych, ponieważ w sprawie nie wystąpił szczególnie istotny interes publiczny. Decyzja została doręczona Stronie, za pośrednictwem poczty w dniu [...] czerwca 2018 r.
Od przywołanej wyżej decyzji Dyrektora lAS w K. Strona wniosła w terminie ustawowym odwołanie
Decyzją z [...] lipca 2018r. Szef Krajowej Administracji Skarbowej utrzymał w mocy skarżone rozstrzygnięcie stwierdzając, że Dyrektor lAS w K. prawidłowo zakwalifikował żądaną informację jako mającą charakter przetworzony. Organ nie prowadził bowiem rejestru oraz ewidencji opinii sporządzanych przez biegłych na potrzeby postępowań przygotowawczych. Aby udzielić odpowiedzi należałoby więc dokonać analizy 4777 w/w akt postępowań, oraz dokumentów finansowo-księgowych. To odrywałoby na dłuższy czas pracowników organu od ich ustawowych zadań.
Organ podkreślił też, iż samo twierdzenie Strony, że pozyskanie ww. informacji ma fundamentalne znaczenie dla prawidłowości i rzetelności działalności całego wymiaru sprawiedliwości, w tym na zapadające rozstrzygnięcia sądowe, nie uzasadnia, w świetle przytoczonego w decyzji orzecznictwa, istnienia szczególnego interesu publicznego. Strona bowiem nie wykazała w jaki sposób żądane informacje publiczne przetworzone będą wykorzystane dla dobra ogółu i do poprawy funkcjonowania organów państwa. Podniosła jedynie, że błędne opinie biegłych obciążają cały system wymiaru sprawiedliwości, co powoduje, że konieczne jest dokonywanie weryfikacji liczby i sposobu wyboru biegłych w tzw. sprawach hazardowych w celu zobrazowania skali zjawiska oraz weryfikacji poprawności procedur związanych z wyznaczaniem biegłych w tych sprawach. Zdaniem jednak organu wnioskowane przez Stronę informacje nie są informacjami, które mogłyby przyczynić się do zainicjowania działań służących interesowi publicznemu.
Podkreślono także, iż skarżący nie posiada realnej możliwości wpływu na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości.
Od powyższej decyzji skargę do tut. Sądu wywiódł K. J. zarzucając organowi:
1. naruszenie art. 2 ust 1 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (dalej: "u.d.i.p.") polegające na błędnym uznaniu wnioskowanej informacji za przetworzoną, w sytuacji gdy wyselekcjonowanie wnioskowanych danych nie wymaga wysiłku intelektualnego oraz nie prowadzi do powstania informacji jakościowo nowej,
2. naruszenie art. 3 ust. 1, pkt 1 u.d.i.p. polegające na błędnym przyjęciu, iż wnioskodawca nie wykazał w wystarczającym zakresie istnienia interesu publicznego uzasadniającego udostępnienie wnioskowanych informacji, w sytuacji gdy interes taki wynika bezpośrednio z treści złożonych do organów obu instancji pism, a także z faktów powszechnie znanych,
a na wypadek nieuwzględnienia zarzutów powyższych:
3. naruszenie art. 16 ust i u.d.i.p. w związku z art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. polegająca na zaniechaniu udostępnienia części wnioskowanej informacji publicznej w sytuacji, gdy co najmniej odnośnie do część informacji, tj. faktur wystawionych przez biegłego oraz umów z nim zawartych, nie może być mowy o przetworzeniu, a zatem powinny one zostać udostępnione zgodnie z wnioskiem,
a niezależnie od powyższego także:
4. naruszenie art 6, art. 7 i art. 8 k.p.a. polegające na bezzasadnej i arbitralnej odmowie udostępnienia informacji publicznej, sprzecznej z zasadą transparentności, a wręcz mającej cechy próby zatajenia przez organ określonych informacji przed obywatelem, która doprowadziła do osłabienia zaufania do władzy publicznej,
W oparciu o w/w zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, i o uchylenie decyzji Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w K. W uzasadnieniu podkreślono, że proste zsumowanie wysokości wynagrodzenia wypłaconego biegłemu w poszczególnych latach nie stanowi jakichkolwiek "czynności analitycznych" i nie może być tym samym uznane za wysiłek intelektualny dla przeciętnie wykształconego człowieka zwłaszcza, iż urzędnicy pracujący w Izbie Administracji Skarbowej w K. posiadają kwalifikacje ponadprzeciętne (związane ze specyfiką wykonywanej pracy). Podobnie nie sposób przyjąć, iż wysiłku intelektualnego wymagało zsumowanie liczby zbadanych przez biegłego urządzeń. Jaki zaś wysiłek intelektualny miałby towarzyszyć wykonaniu kopii przedłożonych przez biegłego faktur, czy podpisanych z biegłym umów (o ile takie w ogóle były) - nie podobna zrozumieć.
Skarżący podniósł też, iż czynności mogą być pracochłonne i czasochłonne, ale w następstwie ich wykonania nie będzie generowana jakościowo nowa informacja. Po drugie, decydującego kryterium uznania informacji za przetworzoną nie może stanowić wskazany przez Dyrektora fakt, iż wnioskowane dane znajdują się aktach poszczególnych postępowań karnych, każda bowiem informacja "gdzieś" fizycznie się znajduje (w określonym segregatorze, wykazie, folderze, czy też na nośniku elektronicznym) i miejsce to nie ma wpływu na obowiązki organu wynikające z u.d.i.p. Tak samo znaczenia nie ma okoliczność, czy wspomniane akta znajdują się w pokoju, w archiwum, w piwnicy, czy w magazynie, o ile znajdują się w posiadaniu określonego organu. Po trzecie, nawet gdyby przyjąć (z czym skarżący się zdecydowanie nie zgadza), iż sięgnięcie przez Dyrektora do akt postępowań karnych prowadzonych przez podległe mu jednostki jest faktycznie czynnością wymagającą wysiłku intelektualnego, to z pewnością sytuacja wygląda inaczej, je żeli chodzi o informacje dotyczące wysokości wynagrodzenia oraz kopie faktur przez biegłego. Tym samym, przynajmniej w zakresie wysokości wynagrodzenia wypłaconego biegłemu oraz kopii faktur, nie jest konieczna jakakolwiek analiza akt postępowań przygotowawczych.
Jeżeli chodzi o krąg odbiorców potencjalnie zainteresowanych wnioskowanymi informacjami, to wynika on bezpośrednio z problematyki sprawy, którą jest (jak wskazano w odwołaniu od decyzji Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w K.) kwestia rzetelności i prawidłowości sporządzanych przez biegłego opinii. Tym samym, krąg podmiotów potencjalnie zainteresowanych informacją (i wnioskami z niej wypływającymi) jest niezwykle szeroki i obejmuje wszystkich oskarżonych (i skazanych) o czyn z art. 107 § 1 k.k.s., w których sprawach opinie wydawał biegły R. R., ich obrońców, sędziów, organizacje monitorujące praworządność, dziennikarzy, czy wreszcie polityków odpowiadających za tworzenie prawa (i możliwość jego zmiany choćby przez wprowadzenie ściślejszej kontroli nad pracą biegłych). Odnosząc się zaś do "braku realnego wpływu" skarżącego na poprawę wymiaru sprawiedliwości, to stwierdzono, iż stanowisko takie zasmuca gdyż wpisuje się w niezwykłe szkodliwą praktykę maksymalnego ograniczania przez organy prawa do informacji publicznej, właśnie przez kreatywne wykorzystanie tej przesłanki. Strona może bowiem zawsze skorzystać z pomocy organizacji pozarządowych zajmujących się monitorowaniem praworządności w Polsce, czy wykorzystać opiniotwórczą rolę mediów w celu zainicjowania zmian usprawniających działanie wymiaru sprawiedliwości (w tym choćby poprzez zwrócenie uwagi polityków bezpośrednio odpowiadających za kształt regulacji). Zdaniem skarżącego takie rozumienie wpływu na poprawę wymiaru sprawiedliwości odpowiada wartościom lezącym u podstaw demokratycznego państwa prawa oraz koncepcji społeczeństwa obywatelskiego. Dokonywane zaś przez organy władzy próby zawężania katalogu podmiotów uprawnionych do utrzymania informacji, czy to do podmiotów dysponujących inicjatywą ustawodawczą, czy to do podmiotów posiadających wpływ "realny" (w rozumieniu uprawnień władczych) jest całkowicie sprzeczne z zasadą transparentności działania sfery publicznej (a przypomnieć trzeba, iż zgodnie z utrwalonym orzecznictwem biegły jest osobą pełniącą funkcję publiczną w rozumieniu art. 115 § 19 k.k. (tak choćby Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 7 maja 2012 r., sygnatura akt V KK 402/11).
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z treścią przepisu art.1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz.2107 z późn. zm.) Sąd Administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem skarżonej decyzji administracyjnej. Jest więc to kontrola legalności rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu administracyjnym, z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i procesowym. Oceniając przedmiotową decyzję według powyższych kryteriów, uznać należy, iż jest ona poprawna.
W pierwszej kolejności należało podkreślić, iż w ocenie Sadu rozpoznającego sprawę, wniosek inicjujący postępowanie dotyczył informacji publicznej. Także organ, do którego wniosek strony został skierowany, był podmiotem zobowiązanym – w myśl ustawy o dostępie do informacji publicznej, do udostępnienia informacji publicznej. Powyższe okoliczności nie były też nigdy kwestionowane przez strony w trakcie trwania niniejszego postępowania. Z punktu widzenia powyższych okoliczności, jak też z punktu widzenia trybu postępowania oznaczonego w w/powołanym akcie prawnym, adresat wniosku postąpił co do zasady prawidłowo wydając decyzję w sytuacji, gdy uznał że nie udostępni żądanej informacji.
Co zaś się tyczy istoty sprawy, to w niniejszym postępowaniu sprowadzała się ona do oceny tego, czy postępowanie w sprawie było prowadzone w sposób zgodny z regulacjami ustawy z dnia 6 września 2001r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2016 r., poz. 1764 ze zm.).
Generalną zasadą wyrażoną w w/powołanym akcie prawnym jest nieograniczony dostęp do informacji publicznej (art. 2 omawianej ustawy). Osoba żądająca dostępu do informacji publicznej nie musi zaś wykazywać istnienia po jej stronie interesu prawnego lub faktycznego w uzyskaniu tej informacji.
Pewne odstępstwo od powyższej reguły wprowadził art. 3 ust. 1 pkt 1 przedmiotowej ustawy stanowiąc, że informacja publiczna nosząca znamiona informacji przetworzonej, może być udostępniona w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Sformułowanie powyższej normy prawnej prowadzi więc do konkluzji, że w sytuacji gdy przedmiotem wniosku składanego w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej jest informacja przetworzona, na stronie wnioskującej ciąży obowiązek wykazania, ze jej udostępnienie jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. Ciężar dowodowy w tym zakresie obciążać może jedynie wnioskodawcę, bowiem tylko on posiada wiedzę na temat tego , jak zechce wykorzystać zdobytą informację. Kluczowe zaś znaczenie dla oceny istnienia szczególnie istotnego interesu w udostępnieniu danej informacji ma sposób, w jaki wnioskodawca zamierza spożytkować otrzymaną informację.
Wyjaśnić również należało, ze ocena żądanej informacji publicznej pod kątem tego, czy posiada ona cechy informacji przetworzonej czy jest informacją prostą, należy zawsze do organu, do którego trafia wniosek. Tak więc to dopiero adresat żądania dokonuje kwalifikacji tej żądanej informacji jako prostej lub przetworzonej. W sytuacji zaś gdy dojdzie do przekonania, że żądana informacja jest informacją przetworzoną, musi poinformować o tym wnioskodawcę, wzywając jednocześnie do wykazania, że udzielenie tej informacji jest szczególnie istotne dla interesu publicznego.
Co zaś się tyczy materii informacji przetworzonej, to sformułowanie to nie zostało doprecyzowane w ustawie. Dla jego identyfikacji koniecznym jest więc odniesienie się do orzecznictwa Sadów administracyjnych. W myśl tezy zawartej w wyroku Naczelnego Sadu Administracyjnego z 17.10.2006r. wydanego w sprawie o sygn. akt I OSK 1347/05 "informacja publiczna przetworzona to taka informacja, na którą składa się pewna suma informacji publicznej prostej, dostępnej bez wykazywania przesłanki interesu publicznego. Ze względu jednak na teść żądania, udostępnienie wnioskodawcy konkretnej informacji publicznej nawet o wspomnianym wyżej prostym charakterze, wiązać się może z potrzebą przeprowadzenia odpowiednich analiz, zestawień, wyciągów, usuwania danych chronionych prawem. Takie zabiegi czynią zatem takie informacje proste, informacją przetworzoną, której udzielenie jest skorelowane z potrzebą istnienia przesłanki interesu publicznego".
W podobnym duchu wypowiedział się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 16.12.2009 r. wydanym w sprawie o sygn. akt II SA/Wa 1513/09 stwierdzając, iż "informacja przetworzona to taka, której organ nie posiada, lecz musi ją wytworzyć na podstawie będących w jego posiadaniu informacji źródłowych i nie może to być technicznie proste zestawienie tych informacji, lecz jakościowo nowa informacja wytworzona zazwyczaj w wyniku dokonania stosownej analizy albo syntezy, obliczeń czy nowych zestawień statystycznych, bądź jakościowo nowego wnioskowania".
Z wnioskami zawartymi w w/powołanych orzeczeniach tut, Sad w pełni się zgadza i traktuje je jak własne.
Przechodząc do realiów niniejszej sprawy wskazać należy, że jak wynika z oświadczenia organu, nie posiadał on gotowej - wytworzonej informacji będącej odpowiedzią na wniosek strony. Informacja ta nie była bowiem dostępna wprost z zestawień prowadzonych przez organ. Nadto – jak trafnie wywiódł pytany podmiot - znaczny okres czasu, jakiego dotyczył wniosek (ponad 5 lat), jak też konieczność analizy dużej liczby dokumentów (4777 akt postępowań przygotowawczych) w celu ustalenia, czy nie zawierają danych podlegających prawnej ochronie sprawiało, że w celu rozpoznania wniosku organ byłby zmuszony ponieść dodatkowe koszty oraz zaangażować dodatkową pracę urzędników. Powyższe świadczy więc już o tym, że nie posiadając w sposób wyodrębniony informacji będącej przedmiotem wniosku, organ byłby zobligowany do jej wytworzenia. Byłaby to więc informacja jakościowo nowa, a więc nosząca już znamiona informacji przetworzonej. Działania organu konieczne do przedsięwzięcia w celu wytworzenia żądanej informacji, wiązałyby się zaś z możliwością destabilizacji pracy pytanego podmiotu.
W tym więc zakresie tut. Sąd podziela stanowisko organu, że zakres przedmiotowy wniosku, jest zakresem szerokim. Działania organu przy przygotowywaniu odpowiedzi na pytania, nie ograniczałyby się tylko i wyłącznie do skserowania posiadanych przez organ dokumentów. W pierwszej kolejności adresat żądania musiałby odnaleźć w całości posiadanej dokumentacji te dokumenty, które dotyczyłyby wniosku. Następnie musiałby poddać te dokumenty analizie dla wyodrębnienia z nich danych, będących w zakresie zainteresowania wnioskodawcy. Nadto koniecznym byłoby również dokonanie analizy dokumentów pod kątem ewentualnej potrzeby anonimizacji pewnych danych, z punktu widzenia ochrony informacji wrażliwych np. danych osobowych czy też tajemnicy przedsiębiorstwa. Dopiero więc wykonanie powyższych działań przez organ doprowadzić by mogło do uzyskania odpowiedzi na zadane pytania. Tut. Sąd nie ma więc żadnych wątpliwości, że organ prawidłowo zakwalifikował sporną informację jako informację publiczną przetworzoną. Wniosek taki usprawiedliwia bowiem zarówno znaczny zakres nakładu pracy koniecznej do wykonania przez organ, jak też fakt, że efektem tych prac będzie informacja nowa jakościowo i nieistniejąca w chwili składania wniosku.
Na marginesie podkreślić należało, ze w niniejszym postępowaniu kluczowe znaczenia ma sfera faktów. Istotne jest więc jedynie to, czy organ w chwili otrzymania wniosku, posiadał wyodrębnione dane stanowiące odpowiedź na zadane pytania. Badaniu nie podlegała zaś kwestia tego w jaki sposób, lub ewentualnie czy poprawnie, organ archiwizuje posiadane dane i czy powinien mieć wyszczególnione określone informacje. W sytuacji więc, gdy organ oświadczył stronie, że nie posiada gotowych do udostępnienia danych objętych wnioskiem, problematyka prawidłowości przechowywania danych przez organ, pozostawała bez wpływu na rozstrzygnięcie.
Powyższe dywagacje znajdują także pełne odniesienie do kwestii żądania udostępnienia kopii faktur wystawionych przez biegłego i w konsekwencji wypłacanego mu wynagrodzenia. Skarżący w skardze sam przyznał, że ilość postępowań w których występował biegły była znaczna. Konieczność wyselekcjonowania z tego zasobu danych tych informacji, jakich udostępnienia domagał się wnioskodawca, byłoby więc niewątpliwie czasochłonne i w efekcie dezorganizowałoby w pewnym zakresie pracę pytanego organu. Nadto, po odnalezieniu żądanych dokumentów księgowych organ musiałby również je, poddać analizie, pod kątem ewentualnej anonimizacji danych poufnych. Wbrew wiec twierdzeniom skargi, ten element wniosku, nie byłby łatwiejszy i szybszy do uwzględnienia od pozostałej jego części.
W świetle powyższego, gdy strona zobowiązana do udzielenia informacji zakwalifikowała żądaną informację jako należącą do kategorii informacji przetworzonej, jako zasadne jawi się działanie organu polegające na wezwaniu wnioskodawcy do wykazania, że uzyskanie żądanej informacji jest szczególnie istotne dla interesu publicznego.
W sytuacji zaś, gdy wnioskodawca nie uczynił zadość powyższemu zobowiązaniu, organowi nie pozostawała inna możliwość jak tylko wydanie decyzji odmawiającej udzielenia spornej informacji. Strona wnioskująca odpowiadając na wezwanie organu nie podała tego, jak dokładnie zamierza wykorzystać otrzymane informacje, a więc nie wykazała tego, aby posiadając żądane dane chciała, czy też chociaż mogła podjąć działania mogące realnie wpłynąć na funkcjonowanie określonych instytucji Państwa. Nie wykazała także tego, czy posiada realne możliwości wpłynięcia na poprawę działania organu.
Dodania wymagało również to, że przesłanka istnienia szerokiego kręgu zainteresowanych informacją przetworzoną i przesłanka posiadania przez wnioskodawcę realnej możliwości wpływania na poprawę funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości winny być spełnione łącznie. Stąd, nawet więc przyjmując za skarżącym, że krąg zainteresowanych żądaną informacją nie jest co najmniej wąski, to w ocenie tut. Sądu organ poprawnie przyjął, że pytający nie ma realnego wpływu na funkcjonowanie organów administracji państwowej. W orzecznictwie i doktrynie utrwalił się pogląd, że owo realne wpływanie na poprawę działania organów Państwa powinno mieć charakter bezpośredni. Przyjmuje się bowiem, iż tylko ów bezpośredni wpływ, może być oceniany jako realny, tj. dający co najmniej duże szanse na poprawę określonej sytuacji. Skarżący, na posiadanie takiego bezpośredniego sposobu wpływania nie powołuje się. Podnosi jedynie w skardze możliwość bardzo pośredniego oddziaływania, a poprzez to, bardzo mało prawdopodobnego realnego kształtowania rzeczywistości.
Nadto, podniesione przez skarżącego argumenty dotyczące posiadania możliwości wpływania na działanie instytucji Państwa, mają charakter wyłącznie ogólny i czysto teoretyczny. Gdyby w sprawach tego rodzaju co niniejsza, przyjmować za wystarczające takie argumenty, to ustawowy wymóg wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego stałby się wymogiem wyłącznie iluzorycznym. Oczywistym i nie wymagającym dowodu jest bowiem to, że każdy obywatel może informować dowolną ilość mediów czy organizacji pozarządowych o każdej sprawie jaka wydaje się mu ważna. Z samego jednakże faktu powyższego poinformowania określonych podmiotów, nie wynika jeszcze jednak pewny skutek, w postaci woli tych podmiotów do zajęcia się poddanym pod rozwagę tematem.
Na marginesie podnieść należało, iż w realiach niniejszej sprawy organ nie mógł wykazać, ze za udostępnieniem żądanej informacji nie przemawia przesłanka szczególnej istotności dla interesu publicznego. Takiej możliwości pozbawiła organ sama strona, skoro nie odpowiedziała w sposób szczegółowy na wezwanie do wykazania omawianego interesu publicznego. Wnioskodawca nie wskazał bowiem tego, jak zamierza wykorzystać zdobytą informację, ani tego w jaki sposób ma się ona w jego ocenie przełożyć na interes publiczny. Nie znając dokładnych zamierzeń strony (wobec ich nieujawnienia przez stronę) organ nie posiadał materiału dowodowego, który mógłby poddać badaniu. Stąd więc, na obecnym etapie postępowania brak jest możliwości skutecznego zarzucania organowi, że nie zbadał dowodów, których strona nie dostarczyła organowi.
W związku z powyższym, uznając że skarżona decyzja nie narusza prawa, zaś zarzuty zawarte w skardze są chybione, Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie orzekł jak w wyroku na podstawie art.151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz.1270 z późn. zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło