III SA/Wr 32/18
WyrokWSA we Wrocławiu2018-03-15
Skład orzekający: Maciej Guziński, Annetta Chołuj, Tomasz Świetlikowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej jest zobowiązany do zawieszenia postępowania w sprawie zatrzymania prawa jazdy, gdy kierowca kwestionuje prawidłowość pomiaru prędkości i toczy się postępowanie karne w sprawie o wykroczenie?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organ administracji publicznej jest zobowiązany do zawieszenia postępowania w sprawie zatrzymania prawa jazdy na podstawie art. 97 § 1 pkt 4 K.p.a., gdy kierowca kwestionuje prawidłowość pomiaru prędkości, a sprawa o wykroczenie toczy się przed sądem powszechnym. Rozstrzygnięcie kwestii przekroczenia prędkości przez sąd powszechny stanowi zagadnienie wstępne, od którego zależy wydanie decyzji administracyjnej. Organ nie może opierać swojej decyzji wyłącznie na informacji Policji o ujawnieniu wykroczenia, jeśli strona kwestionuje ten fakt i toczy się postępowanie karne.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy P. L. na okres 3 miesięcy z powodu przekroczenia dopuszczalnej prędkości o 59 km/h na obszarze zabudowanym. Skarżący kwestionował prawidłowość pomiaru prędkości, odmówił przyjęcia mandatu, a sprawa wykroczenia toczyła się przed sądem powszechnym. Organ pierwszej instancji i Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymały decyzję w mocy, uznając, że informacja Policji o ujawnieniu wykroczenia jest wystarczającą podstawą do zatrzymania prawa jazdy i nie ma potrzeby zawieszania postępowania. Skarżący wniósł skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i postępowania, w tym art. 97 § 1 pkt 4 K.p.a. poprzez brak zawieszenia postępowania.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. oraz poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji i zasądził od SKO na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sędziowie Sędzia WSA Maciej Guziński, Sędzia WSA Anetta Chołuj, Tomasz Świetlikowski (sprawozdawca), Protokolant referent Aneta Szmyt, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 15 marca 2018 r. sprawy ze skargi P. L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia [...] listopada 2017 r. nr [...] w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy I. uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji; II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. na rzecz strony skarżącej kwotę 697 (sześćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Przystępując do rozstrzygania, Sąd przyjął stan faktyczny i prawny sprawy j/n.
Decyzją z [...] października 2017 r., Prezydent W. (pełniący w tym przypadku obowiązki starosty) orzekł o zatrzymaniu prawa jazdy (kat. B) P. L. (dalej: skarżący) na okres 3 miesięcy (od [...] września do [...] grudnia 2017 r.). Powodem wydania decyzji była informacja z Policji o przekroczeniu przez skarżącego (kierującego pojazdem) dopuszczalnej prędkości o 59 km/h na obszarze zabudowanym w dniu [...] września 2017 r.
W odwołaniu, skarżący wniósł o uchylenie w/w decyzji w całości i zwrot prawa jazdy lub przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Zarzucił, że decyzja została wydana w oparciu o niepełny i nierzetelnie ustalony stan faktyczny. Dowodził, że z prawidłowo dokonanych ustaleń faktycznych wynika jednoznacznie, że brak jest podstaw do wydania w stosunku do niego decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy. Wskazał, że nie uwzględniono jego wniosku dowodowego i wniosku o zawieszenie postępowania "wobec okoliczności, że wynik niniejszego postępowania jest uzależniony od sprawy toczącej się przez Sądem Rejonowym w O.". Wyjaśnił, że nie przyjął mandatu, gdyż od początku negował prawidłowość dokonania pomiaru i fakt poruszania się z prędkością ustaloną przy pomiarze. Zauważył, że - wobec powyższego - sprawa spornego wykroczenia toczyła się przed Policją a następnie skierowana została do rozpoznania przez Sąd Rejonowy w O. Za błędną uznał odmowę zawieszenia postępowania zgodnie z art. 97 § 1 pkt 4 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm. - dalej: K.p.a.). Argumentował, że z niezrozumiałych powodów organ I instancji przyjął, że orzeczenie sądu powszechnego, rozstrzygające kwestię dopuszczenia się przez niego przekroczenia dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h, nie ma dla rozstrzygnięcia sprawy znaczenia. Motywował, że okoliczność ta jest kluczowa dla podjęcia prawidłowej decyzji w sprawie o zatrzymanie prawa jazdy. Wskazał także na obowiązki organu wynikające z art. 7 i art. 8 K.p.a. Ocenił, że nie zostały one zrealizowane w sprawie. Stwierdził, że jego stanowisko znajduje potwierdzenie w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 19 lipca 2017 r. (III SA/Wr 324/17).
Zaskarżoną decyzją, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. (dalej: SKO, Kolegium) decyzję organu I instancji utrzymało w mocy. Na wstępie Kolegium przywołało treść art. 135 ust. 1 pkt 1a lit. a) ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm. - dalej: u.P.r.d.) stanowiącym, że Policjant "zatrzyma prawo jazdy za pokwitowaniem w przypadku ujawnienia czynu polegającego na kierowaniu pojazdem
z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym'' oraz art. 136 ust. 1 tej ustawy traktujący, że "Zatrzymane prawo jazdy,
z wyjątkiem przypadku określonego w art. 135 ust. 1 pkt 1 lit. c), Policja przekazuje niezwłocznie, nie później niż w ciągu 7 dni, według właściwości, sądowi uprawnionemu do rozpoznania sprawy o wykroczenie, prokuratorowi lub staroście". SKO zauważyło, że w aktach sprawy znajduje się pismo Zastępcy Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w W. z [...] września 2017 r. wraz z którym przekazano Prezydentowi W. prawo jazdy skarżącego, zatrzymane [...] września 2017 r. z powodu przekroczenia przez niego dopuszczalnej prędkości na obszarze zabudowanym o 59 km/h (ul. W., D.). W piśmie tym poinformowano, że w sprawie popełnionego przez skarżącego wykroczenia - przed skierowaniem wniosku o ukaranie do właściwego sądu - dokumentację przekazano do Komendy Powiatowej Policji w D.
Dalej Kolegium podniosło, że zgodnie z art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r., poz. 978 - dalej: u.k.p.), starosta "wydaje decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy lub pozwolenia na kierowanie tramwajem, w przypadku gdy kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym". Wyjaśniło, że w/w przepis nie funkcjonuje w obrocie prawnym samodzielnie. Tutaj Kolegium odwołało się do jednej z przyjętych w judykaturze zasad wykładni przepisów prawa traktującej, że nie jest dopuszczalne interpretowanie przepisu w taki sposób, który pozbawiałby część tego przepisu znaczenia prawnego. Podniosło, że stosownie do art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r., poz. 541 ze zm.), do dnia 31 grudnia 2016 r. podstawą wydania decyzji, o której mowa w art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p., była "informacja o zatrzymaniu prawa jazdy na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a u.P.r.d. Zdaniem Kolegium, jeśli więc starosta (tu: Prezydent W.) uzyskał od Policji informację
o zatrzymaniu przez organ kontroli ruchu drogowego prawa jazdy na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a lit. a) u.P.r.d., z uwagi na "ujawnienie czynu" wskazanego w tym przepisie, zobligowany był wszcząć postępowanie w sprawie, o której mowa w art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p., celem wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy.
Kolegium zauważyło, że w dniu 1 stycznia 2017 r. weszła w życie ustawa z dnia 30 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2016 r., poz. 2001 - dalej: ustawa zmieniająca), która zmieniła (doprecyzowała) art. 7 w/w ustawy. Mianowicie, art. 7 ust. 1 ustawy brzmi obecnie
w sposób następujący:
"1) podmiot, który ujawnił popełnienie naruszenia, o którym mowa w art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy wymienionej w art. 4 lub wydał prawomocne rozstrzygnięcie za to naruszenie, niezwłocznie powiadamia o tym starostę właściwego ze względu na miejsce zamieszkania kierującego pojazdem;
2) podstawą wydania decyzji, o której mowa w art. 102 ust. 1 pkt 4 i 5 oraz ust. 1d i art. 103 ust. 1 pkt 5 ustawy wymienionej w art. 5, jest informacja, o której mowa odpowiednio w pkt 1 lub 3;
3) organ kontroli ruchu drogowego, który stwierdził kierowanie pojazdem silnikowym
w okolicznościach, o których mowa w art. 102 ust. 1d albo art. 103 ust. 1 pkt 5 ustawy wymienionej w art. 5, niezwłocznie powiadamia o tym starostę właściwego ze względu na miejsce zamieszkania kierującego pojazdem". W ocenie SKO, treść art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy zmieniającej jednoznacznie wskazuje, że obecnie - z woli ustawodawcy - podstawą wydania decyzji, o której mowa w art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p., jest "informacja" o "ujawnieniu popełnienia naruszenia,
o którym mowa w art. 135 ust. 1 pkt 1a" u.P.r.d. "lub" informacja o wydaniu "prawomocnego rozstrzygnięcia za to naruszenie". Według SKO, nie ma znaczenia, czy popełnienie wykroczenia polegającego na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości na obszarze zabudowanym o więcej niż 50 km/h zostało "tylko" ujawnione przez organ kontroli ruchu drogowego, czy też popełnienie tego wykroczenia zostało prawomocnie przesądzone (SKO odwołało się do znaczenia słownikowego spójnika "lub"). Kolegium podało, że przed zmianą przepisów zasadniczo w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmowano, że uzyskana przez starostę informacja o zatrzymaniu przez organ kontroli ruchu drogowego prawa jazdy na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a lit. a) u.P.r.d., z uwagi na "ujawnienie czynu" wskazanego w tym przepisie, jest wystarczającą podstawą do wydania decyzji, o której mowa w art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p. Także to, że organ wydający decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy nie prowadzi własnych ustaleń dotyczących faktu rażącego przekroczenia prędkości, ale - z woli ustawodawcy - opiera swoje rozstrzygnięcie na przekazanej mu informacji o zatrzymaniu prawa jazdy na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a u.P.r.d. Jak również i to, że w takiej sytuacji, jak zaistniała w rozpoznawanej sprawie, brak jest podstaw do zawieszenia postępowania
w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy na podstawie art. 97 § 1 pkt 4 K.p.a. SKO przyznało, że stanowisko sądów administracyjnych nie było w zakresie omawianego zagadnienia jednolite i że wyrażany jest w nim także (aczkolwiek rzadko) pogląd o konieczności zawieszenia postępowania w sprawie zatrzymania prawa jazdy na podstawie 102 ust. 1 pkt 4 i ust. 1c u.k.p., w sytuacji prowadzonego przed sądem powszechnym postępowania w związku z kwestionowaniem popełnienia wykroczenia. Zastrzegło, że z poglądem tym się nie zgadza. Kolegium podkreśliło, że po 1 stycznia 2017 r. omawiana kwestia nie powinna już budzić żadnych wątpliwości orzeczniczych, skoro - po tym dniu - podstawą wydania decyzji, o której mowa w art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p., jest - alternatywnie - "informacja"
o "ujawnieniu popełnienia naruszenia, o którym mowa w art. 135 ust. 1 pkt 1a" u.P.r.d. "lub" informacja o wydaniu "prawomocnego rozstrzygnięcia za to naruszenie". Dodało, że w powoływanym w odwołaniu wyroku WSA w Wrocławiu z 19 lipca 2017 r. nie odnoszono się do stanu prawnego obowiązującego od 1 stycznia 2017 r. i że wyrok ten (w wyniku kasacji wniesionej przez Kolegium) nie jest prawomocny. W opinii SKO, nie jest słuszny zarzut o błędnym niezastosowaniu przez organ I instancji art. 97 § 1 pkt 4 K.p.a. (Kolegium obszernie uzasadniło swoje stanowisko w tej kwestii). Według SKO, rozstrzygnięcie w zakresie ustalenia, czy kierowca przekroczył dopuszczalną prędkość o ponad 50 km/h na obszarze zabudowanym, które nastąpi
w toczącym się równolegle postępowaniu karnym, ma - w świetle omówionych wyżej regulacji prawnych - jedynie pośredni związek z rozpatrzeniem sprawy i wydaniem decyzji, o której mowa w art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p. i nie ma charakteru zagadnienia wstępnego w rozumieniu art. 97 § 1 pkt 4 K.p.a. Konkludując, SKO uznało, że - w postępowaniu administracyjnym w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy - organy administracyjne są związane "już" tylko informacją
o zatrzymaniu prawa jazdy przez policjanta na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a lit. a) u.P.r.d. (w przypadku "ujawnienia czynu polegającego na kierowaniu pojazdem
z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym") i nie są uprawnione do weryfikacji takiej informacji. Kolegium stwierdziło, że organ I instancji prawidłowo określił datę początkową
i końcową zatrzymania dokumentu prawa jazdy. Uznało, że bez znaczenia dla sprawy pozostaje powołany przez skarżącego wyrok Trybunału Konstytucyjnego (dalej: TK), traktujący o obowiązkach organów administracyjnych prowadzących postępowanie na podstawie art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p. Nie dopatrzyło się w sprawie także naruszenia zasad procesowych (art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a.), w kontekście mających zastosowanie
w sprawie przepisów prawa materialnego. Na poparcie swojego stanowiska w sprawie, SKO przywołało liczne wyroki TK, Sądu Najwyższego i sądów administracyjnych obu instancji (także tutejszego Sądu). W skardze, skarżący zarzucił naruszenie:
I. prawa materialnego, tj.:
1) art. 102 ust. 1 pkt 4 oraz ust. 1c i 1e u.k.p. w zw. z art. 135 ust. 1 pkt 1a lit. a/ u.P.r.d. przez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że przekroczył on dozwoloną prędkość
w obszarze zabudowanym o 59 km/h, mimo kwestionowania przez niego prawidłowości dokonanego przez funkcjonariuszy Policji pomiaru i skierowania sprawy do Sądu Rejonowego, z uwagi na nieprzyjęcie mandatu, a zatem mimo braku dysponowania przez organ dokumentami potwierdzającymi rzeczywiste popełnienie przez kierującego zarzucanego mu czynu;
II. przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
2) art. 97 § 1 pkt 4 K.p.a. poprzez brak zawieszenia postępowania w sytuacji, w której wydanie decyzji zależało od uprzedniego rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego przed sądem powszechnym;
3) art. 8 K.p.a. przez prowadzenie postępowania w sposób niebudzący zaufania strony do władzy publicznej;
4) art. 7 K.p.a. poprzez jego niezastosowanie i niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności, które mogłyby przyczynić się do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego;
5) art. 7a K.p.a. przez jego niezastosowanie i brak przeprowadzenia postępowania dowodowego, podczas gdy żaden z przepisów tego nie zabrania, a wątpliwości, czy organ powinien je przeprowadzić, winny być rozstrzygane na korzyść strony;
6) art. 77 § 1 K.p.a. poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy organ był obowiązany
w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy, a czego zaniechał; 8) art. 78 § 1 K.p.a., którego niezrealizowanie doprowadziło do nieuwzględnienia zgłaszanych przez stronę wniosków dowodowych i oświadczeń, w sytuacji, w której przedmiotem dowodu była okoliczność mająca znaczenie dla sprawy. Tak stawiając zarzuty, skarżący wniósł o uchylenie obu wydanych w sprawie decyzji i zasądzenie kosztów wg norm przepisanych. Skarżący szeroko uzasadnił swoje stanowisko w sprawie. W odpowiedzi na skargę, SKO wniosło o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej (...). Kontrola, o której mowa w § 1, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (art. 1 § 2). Stosownie do art. 145 § 1 pkt 1 ustawy
z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 - dalej: u.p.p.s.a.), uwzględnienie skargi następuje
w przypadku: a) naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, b) naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, c) innego naruszenia przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy. Kognicję Sądu doprecyzowuje art. 134 § 1 u.p.p.s.a., zgodnie z którym, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany wskazanymi przez stronę skarżącą zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Podkreślenia wymaga, że art. 133 § 1 u.p.p.s.a. stanowi, iż sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy /.../. Co więcej, Sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych
w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (stosownie do art. 135 u.p.p.s.a.). W ocenie Sądu, skarga zasługiwała na uwzględnienie. W sprawie niesporne było, że 15 września 2017 r. do Prezydenta W. wpłynęło zawiadomienie Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w W., że w dniu [...] września 2017 r. skarżący kierował pojazdem przekraczając dozwoloną prędkość na obszarze zabudowanym o 59 km/h oraz że kierujący odmówił przyjęcia mandatu w związku z czym do sądu został skierowany wniosek o ukaranie.
Z uwagi na tę informację, Prezydent W. wszczął - w stosunku do skarżącego - postępowanie w sprawie zatrzymania prawa jazdy na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a lit. a/ u.P.r.d. Zgodnie z art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p., starosta (w sprawie Prezydent W.) wydaje decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy [...] w przypadku, gdy kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Stosownie do art. 7 ust. 1 ustawy zmieniającej: "1) podmiot, który ujawnił popełnienie naruszenia, o którym mowa w art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy wymienionej w art. 4 lub wydał prawomocne rozstrzygnięcie za to naruszenie, niezwłocznie powiadamia o tym starostę właściwego ze względu na miejsce zamieszkania kierującego pojazdem; 2) podstawą wydania decyzji, o której mowa w art. 102 ust. 1 pkt 4 i 5 oraz ust. 1d i art. 103 ust. 1 pkt 5 ustawy wymienionej w art. 5, jest informacja, o której mowa odpowiednio w pkt 1 lub 3; 3) organ kontroli ruchu drogowego, który stwierdził kierowanie pojazdem silnikowym w okolicznościach,
o których mowa w art. 102 ust. 1d albo art. 103 ust. 1 pkt 5 ustawy wymienionej w art. 5, niezwłocznie powiadamia o tym starostę właściwego ze względu na miejsce zamieszkania kierującego pojazdem". Zdaniem Sądu, przyjęty w zaskarżonej decyzji przez SKO sposób wykładni
a następnie zastosowania w/w przepisów jest prawidłowy o tyle, o ile strona postępowania administracyjnego (kierujący) nie kwestionuje przed sądem powszechnym stwierdzonego przez Policję naruszenia (wykroczenia). W ocenie Sądu, uwzględniając treść przytoczonego art. 7 ust. 1 ustawy zmieniającej, w sprawie nie można pominąć okoliczności, że skarżący - od samego początku i konsekwentnie - podnosił zarzut błędnego przyjęcia przez organy administracji, że [...] września 2017 r. przekroczył on dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym (kwestionował sposób pomiaru prędkości). Skarżący odmówił przy tym przyjęcia mandatu karnego. Powyższa okoliczność znana była organowi I instancji z przekazanej przez Policję informacji zawartej w w/w piśmie
i wskazywał na nią skarżący. W tych okolicznościach sprawy, w opinii Sądu, kwestią istotną dla wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, a jednocześnie nie pozostającą poza sporem, było rozpatrzenie zarzutu skarżącego co do prawidłowego ustalenia, czy przekroczył on dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h. Ostateczne rozpatrzenie tej kwestii może natomiast nastąpić w toczącym się postępowaniu karnym, tj.
w postępowaniu w sprawie o wykroczenie, w związku z odmową przyjęcia mandatu. W konsekwencji uznać trzeba, że w rozpoznawanym przypadku - wbrew stanowisku SKO - załatwienie sprawy i wydanie decyzji zależy (uzależnione jest) od uprzedniego rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego, o którym mowa w art. 97 § 1 pkt 4 K.p.a. ("Organ administracji publicznej zawiesza postępowanie gdy rozpatrzenie sprawy i wydanie decyzji zależy od uprzedniego rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego przez inny organ lub sąd"). Według Sądu, z art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p. wynika obowiązek wydania przez organ administracji decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, ale tylko wtedy, jeśli prawidłowo ustalony stan faktyczny sprawy administracyjnej odpowiada hipotezie tej normy, tj. kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. W sytuacji, kiedy na etapie postępowania administracyjnego strona stawia w tym przedmiocie zarzut, wskazując na toczące się jednocześnie postępowanie sądowe w związku z odmową przyjęcia mandatu, to wówczas kwestią najistotniejszą dla wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, czyli zastosowania sankcji administracyjnej na podstawie art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p., jest rozstrzygnięcie tego zarzutu poprzez ustalenie, czy kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Jeżeli organ dysponuje informacją od Policji o przekroczeniu przez kierującego pojazdem prędkości o więcej niż 50 km/h oraz o odmowie przyjęcia przez niego mandatu karnego i w związku z tym
o toczącym się postępowaniu sądowym a strona postępowania administracyjnego (kierujący pojazdem) wyraźnie kwestionuje przekroczenie dopuszczalnej prędkości, to w takich okolicznościach rozstrzygnięcia na podstawie art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p. organ nie może opierać wyłącznie na przekazanej informacji o przekroczeniu przez stronę prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. W opinii Sądu, nie do przyjęcia jest - zaprezentowane w zaskarżonej decyzji -stanowisko organu, że skoro organ uzyskał informację od Policji - na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a lit. a/ u.P.r.d., w przedmiocie ujawnienia przekroczenia dopuszczalnej prędkości przez kierującego pojazdem - to w takiej sytuacji "automatycznie" był on zobligowany wszcząć postępowanie w sprawie i wydać decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy (art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p.). Sąd nie podziela także stanowiska, że rozstrzygnięcie organu w tej sprawie może opierać się wyłącznie na przekazanej organowi przez Policję informacji. Powyższe wynika m.in. z wyroku TK z 11 października 2016 r. (K 24/15), w uzasadnieniu którego stwierdzono, że - co do zasady - omawiana procedura nie wprowadza automatyzmu
i obligatoryjności zatrzymania prawa jazdy oraz umożliwia podniesienie w jej ramach zarzutu błędnego pomiaru prędkości. W/w pogląd, mimo że wyrok TK został wydany
w zakresie stanu faktycznego dotyczącego kwestii przekroczenia dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym w stanie wyższej konieczności - zdaniem Sądu - ma uniwersalną wymowę. Sąd - w składzie orzekającym w rozpoznawanej sprawie - przyjmuje w/w pogląd jako własny. W ocenie Sądu, tylko przyjęcie takiego poglądu gwarantuje stronie postępowania efektywne środki procesowe dla skutecznej obrony jej praw w postępowaniu administracyjnym. Ewentualne błędy pomiaru prędkości (nieprawidłowy pomiar z uwagi na wady techniczne sprzętu; uchybienia i nieprawidłowości ze strony osób, które sprzęt ten obsługują) tworzą bowiem ryzyko zastosowania sankcji zatrzymania prawa jazdy mimo tego, że prędkość w rzeczywistości nie została przekroczona. Skoro w sprawie - na etapie postępowania administracyjnego - strona kwestionowała przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h na obszarze zabudowanym
a organ dysponował informacją o odmowie przyjęcia mandatu karnego i o toczącym się postępowaniu karnym, tj. postępowaniu w sprawie o wykroczenie, to brak było uzasadnienia faktycznego dla stwierdzenia, że "kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym" i tym samym uzasadnienia prawnego do rozstrzygania na podstawie art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p. Ponieważ organy obu instancji pominęły tak istotną okoliczność, jak zaprzeczenie przez stronę przekroczeniu dopuszczalnej prędkości, zarzut wadliwości zaskarżonej decyzji, jak i poprzedzającej ją decyzji, należało uznać za zasadny. Reasumując, w sprawie rozstrzygnięcie zarzutu w kwestii ustalenia, czy skarżący przekroczył dopuszczalną prędkość o ponad 50 km/h, nastąpi w toczącym się równolegle postępowaniu karnym. Orzeczenie sądu powszechnego w tym zakresie,
w rozpoznawanej sprawie, stanowi zatem zagadnienie wstępne, o którym mowa w art. 97 § 1 pkt 1 K.p.a., co rodzi konieczność zawieszenia niniejszego postępowania do czasu zakończenia postępowania w sprawie o wykroczenie. Sąd jest świadom, że - odnośnie spornych w sprawie kwestii - w orzecznictwie sądów administracyjnych (także tutejszego Sądu) istnieją rozbieżności. Sąd - w składzie orzekającym w tej sprawie - za prawidłowy uznał jednak zaprezentowany wyżej pogląd. Sąd stwierdza, że w sprawie - przez nienależyte przeprowadzenie postępowania - niewątpliwie naruszono regulacje art. 7, 8, 77, 80 i 97 § 1 pkt 4 K.p.a w zw. z art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p. a w konsekwencji art. 6 K.p.a Z powyższych względów - na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/ i c/ w zw. z art. 135 u.p.p.s.a. - decyzje organów obu instancji zostały uchylone. O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 u.p.p.s.a. Ponownie rozpoznając sprawę, organy administracji winny uwzględnić wyrażone wyżej stanowisko Sądu, z uwzględnieniem treści wydanego względem skarżącego wyroku sądu powszechnego.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło