VI SA/Wa 524/19
WyrokWSA w Warszawie2019-06-06
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Dorota Dziedzic-Chojnacka, Jakub Linkowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przygotowanie i wygłoszenie wykładu, nazwana przez strony umową o dzieło, powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o przygotowanie i wygłoszenie wykładu, mimo nazwania jej umową o dzieło, w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe cechy umowy, takie jak zobowiązanie do starannego działania, brak możliwości weryfikacji rezultatu pod kątem wad fizycznych oraz cel umowy (zaznajomienie lekarzy z produktem leczniczym), przemawiały za taką kwalifikacją. W konsekwencji, osoba wykonująca umowę podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Spółka zawarła z osobą fizyczną umowę nazwaną umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu na temat leczenia osteoporozy, mającego na celu zaznajomienie lekarzy z produktem leczniczym Spółki. Spółka nie zgłosiła tej osoby do ubezpieczenia zdrowotnego, uznając umowę za umowę o dzieło. Prezes NFZ, po wniosku ZUS, wydał decyzję ustalającą, że osoba ta podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu tej umowy, kwalifikując ją jako umowę o świadczenie usług. Spółka zaskarżyła decyzję, argumentując, że była to umowa o dzieło.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka Sędzia WSA Jakub Linkowski Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Bytner po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 czerwca 2019 r. spraw ze skargi [...] Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2019 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z "(...)" stycznia 2019 r. nr "(...)"Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej NFZ), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1510 z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r., poz. 2096, z późn. zm., dalej: "K.p.a."), w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania "(...)" Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej: "Płatnik", "Spółka", "Skarżąca"), utrzymał w mocy decyzję dyrektora "(...)"Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "(...)"OW NFZ) z "(...)" czerwca 2015 r. ustalającą, że R. G. (dalej: "Zainteresowany", "Uczestnik") podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (Dz. U. z 2018 r. poz. 1025, z późn. zm., dalej: "K.c."), stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, zawartej z Płatnikiem w okresie od 30 września 2011 r. do 14 października 2011 r.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. (dalej ZUS) pismem z 16 grudnia 2014 r., zwrócił się do NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanego z tytułu wykonywania w okresie od 30 września 2011 r. do 14 października 2011 r. umowy cywilnoprawnej zawartej ze Spółką. W trakcie przeprowadzonej u Płatnika kontroli ZUS ustalił, że zawarta umowa o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "Leczenie osteoporozy w oddziale ortopedii, analiza przypadków", spełnia warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy K.c. dotyczące zlecenia. Zaznaczono, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanego z tytułu zawartej umowy oraz, że posiadał on inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania analizowanej umowy. Do wniosku załączono kserokopie dokumentów zgromadzonych w toku kontroli. Dokumenty te zostały przejęte przez organ jako dowody w analizowanej sprawie.
Rozpatrując ww. wniosek dyrektor "(...)"OW NFZ decyzją nr "(...)"z "(...)" czerwca 2015 r. stwierdził, że umowa zawarta pomiędzy Zainteresowanym a Spółką nie miała charakteru umowy o dzieło, ale umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy K.c., dotyczące zlecenia. Z tego powodu w okresie od 30 września 2011 r. do 14 października 2011 r., Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Od ww. decyzji płatnik składek wniósł odwołanie.
Rozpoznając ponownie sprawę Prezes NFZ wskazał na treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, w myśl którego obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące.
Organ podkreślił, iż zgodnie z art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2017 r., poz. 1778 ze zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Natomiast zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Organ wyjaśnił, że Zainteresowany zawarł z Płatnikiem umowę nazwaną przez strony umową o dzieło. Z treści zawartej umowy wynikało, że:
- Spółka prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu;
- Zainteresowany określony jako Usługodawca, posiada doświadczenie oraz wiedzę
fachową z zakresu osteoporozy;
- Spółka zleciła Zainteresowanemu świadczenie usług określonych dokładnie w treści
art. 1 zawartej umowy;
- Zainteresowany na mocy umowy miał świadczyć usługi na rzecz Spółki sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia do 28 października 2011 r. wykładu pt.: "Leczenie osteoporozy w oddziale ortopedii, analiza przypadków";
- wygłoszenie wykładu odbyło się na Oddziale Szpitala Miejskiego w "(...)"–"(...)";
- za wykonaną usługę Zainteresowanemu przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 2100 zł brutto, które jak zgodnie strony ustaliły stanowi godziwą wartość rynkową;
- Zainteresowany zapewnił, że jest w pełni upoważniony do zawarcia tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjować jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartej umowy;
- Zainteresowany zobowiązany był na mocy umowy do świadczenia usług i promowania interesów Spółki, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do tej podpisanej ze Spółką.
Z przekazanego przez Spółkę materiału dowodowego wynika, że przeprowadzenie wykładu odbyło się 14 października 2011 r. dla 8 lekarzy ortopedów z Oddziału Ortopedów Szpitala Miejskiego w "(...)". Za wykonanie pracy wypłacono Zainteresowanemu wynagrodzenie w wysokości 2100 zł.
Rozpatrując sprawę Prezes NFZ stwierdził, że przedmiot spornej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas, jej treści i sposób wykonania a w szczególności cel umowy i układ interesów stron, wskazują na przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. Organ uznał, że wykonanie przez Zainteresowanego spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas zebrania naukowo-szkoleniowego z personelem medycznym. Zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług.
Odnosząc się szczegółowo do argumentów podniesionych w odwołaniu organ uznał je za bezzasadne. Jego zdaniem wykład, do którego przygotowania i wygłoszenia zobowiązana była Zainteresowana, stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego produkowanego przez Spółkę. Organ wskazał, że w formularzu zatwierdzenia, jak i w tytule wykładu został konkretnie wskazany preparat - "(...)", który Zainteresowany miał promować na mocy zawartej umowy, a ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, a wykład był wykonywany w ramach spotkania naukowego dla personelu lekarskiego, to do tego rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2017 r. poz. 2211). Zgodnie bowiem z art. 52 ust. 1 ww. ustawy reklamą produktu leczniczego jest działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych.
W ocenie organu nie ulega wątpliwości, że celem analizowanej umowy było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leku "(...)", co jest reklamą produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności są realizowane w ramach świadczenia usług. Stanowisko to potwierdza, zdaniem organu, m.in. orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Odnosząc się do argumentacji Spółki, iż cechami przemawiającymi za zakwalifikowaniem przedmiotu umowy do dzieła jest jednoznaczne, ścisłe określenie tematu wykładu, który był niespecyficzny i niestandardowy, organ podniósł, że przygotowany wykład miał być zgodnie z zawartą umową opracowany w ramach świadczenia usług promujących produkty Spółki. Specyfika działalności Spółki oraz okoliczność zawierania współpracy z lekarzami, będącymi specjalistami w określonych dziedzinach medycyny, a także cel umowy jakim było promowanie interesów Strony nie pozostawia swobody w określeniu tematu przedmiotu umowy. Temat musiał być jasno sprecyzowany lecz wątpliwość budzi już jego wąska specyficzna dziedzina, odrębność.
Odnosząc się natomiast do kwestii samodzielności w realizacji umowy, organ stwierdził, że umowa szczegółowo określała warunki oraz sposób jej wykonania poprzez wskazanie miejsca, czasu, tematu i kwestii związanych z poufnością, dostępem, ujawnianiem informacji zatem nie można zgodzić się, zdaniem organu, z twierdzeniem o całkowitej samodzielności Zainteresowanego w realizacji umowy. Samodzielność Zainteresowanego była bowiem ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umowy i celu, dla którego zawarto umowę: promowania interesów Spółki. Promocja wyklucza więc przedstawienie skuteczności stosowania promowanego leku w negatywnym świetle. O ile własna publikacja czy samodzielne opracowanie, stworzone w ramach własnej działalności, sporządzone na podstawie autorskich obserwacji i nienakierunkowane na promocje leku mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, mających cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności Spółki, nie może być, zdaniem Prezesa NFZ, traktowane jako dzieło ale reklamę produktu leczniczego w rozumieniu ustawy prawo farmaceutyczne.
Organ nie kwestionował faktu posiadania przez Zainteresowanego specjalistycznej wiedzy, uznał jednak, że sposób oraz charakter wykonywanych przez niego czynności na rzecz Płatnika jest właściwy dla umowy zlecenia bowiem polega na starannym wykonaniu szeregu czynności na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą.
Prezes NFZ podkreślił, że przedmiotowy wykład nie stanowił dzieła w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy prawo autorskie, gdyż sporna umowa nie reguluje, ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania pracy uczestnika za utwór, w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 65 § 1 i 2 K.c., Prezes NFZ wskazał, że w każdej umowie należy badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, ale zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Zainteresowany zawarł ze Spółką umowę, z której nie wynika, by zobowiązał się w niej do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Zobowiązanie dotyczyło, przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładu, który w świetle treści umowy -należało kwalifikować do kategorii świadczenia usług. W ocenie oragnu, badanie intencji umawiających się stron powinno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie zarówno przedmiot, treść, jak i cel, takich wątpliwości nie budzą, gdyż Zainteresowany przyjął na siebie obowiązek wykonania określonych czynności składających się na proces przygotowania i przeprowadzenia wykładu w zakresie promowania produktów Spółki.
Prezes NFZ uznał, że w postepowaniu w I instancji nie doszło do naruszenia przepisów postępowania.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Skarżąca wniosła o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji z "(...)"czerwca 2015 r. oraz umorzenie postępowania. W przypadku nieuwzględnienia tego żądania, o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji z "(...)" czerwca 2015 r. i umorzenie postępowania, a także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania na rzecz Skarżącej według norm przepisanych.
Skarżąca zarzuciła naruszenie:
1. przepisów postępowania, które prowadzi do nieważności postępowania tj.: art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez dyrektora "(...)"OW NFZ decyzji w niniejszej sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie,
2. prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
a. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 K.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na błędnym przyjęciu, że Zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej ze spółką dnia 30 września 2011 r., wynikające z błędnego uznania, że umowa stanowi umowę o świadczenie usług, podczas gdy była to umowa o dzieło, której nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego;
b. naruszenie art. 65 § 1 i § 2 K.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron umowy i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła.
W obszernym uzasadnieniu skargi, Skarżąca rozwinęła poszczególne zarzuty. Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego Skarżąca podkreśliła, że objęcie osób wykonujących pracę na podstawie umów o świadczenie usług ubezpieczeniem zdrowotnym następuje z mocy prawa, a nie na mocy decyzji właściwego organu NFZ. Dlatego zdaniem Skarżącej zarówno zaskarżona decyzja jak i poprzedzająca ją decyzja I instancji zostały wydane bez podstawy prawnej.
Zdaniem Skarżącej realizacja umowy wiązała się z wytworzeniem dzieła dwojakiego rodzaju. Częściowo dzieło miało charakter materialny – opracowanie w postaci materiałów edukacyjnych, a częściowo niematerialny – wygłoszenie przez Uczestnika specjalistycznego wykładu na ściśle określony temat, którego dotyczyły również materiały edukacyjne. Skarżąca podkreśliła, że oba te elementy (materialny i niematerialny) stanowią swoistą całość, tymczasem w zaskarżonej decyzji w sposób nieuzasadniony przypisano kluczową wagę elementowi niematerialnemu (wygłoszeniu wykładu), marginalizując przy tym prace nad stworzeniem specjalistycznego opracowania o charakterze materialnym. Natomiast obie części miały znaczenie równorzędne i były ze sobą ściśle powiązane.
Skarżąca dodała, że okoliczność, że umowa miała charakter zobowiązania rezultatu potwierdza także fakt, że wynagrodzenie należne Uczestnikowi było uzależnione od przekazania materiałów edukacyjnych i wygłoszenia specjalistycznego wykładu. Umowa nie przewidywała możliwości wypłaty wynagrodzenia w sytuacji, gdyby dzieło nie powstało, pomimo dochowania przez Uczestnika należytej staranności. Postanowienie umowy dotyczące obowiązku zachowania staranności obowiązującej w dziedzinie, którą zajmuje się Uczestnik, było w istocie związane z koniecznością przeprowadzenia procesu twórczego uwzględniającego m.in. dokonanie własnych interpretacji i przemyśleń oraz uwzględnienie aktualnego stanu wiedzy i specyfiki odbiorców.
Zdaniem Skarżącej oba elementy dzieła stanowiły utwory w rozumieniu art. 1 ust. 1 Prawa autorskiego, zgodnie z którym przedmiotem prawa autorskiego (utworem) jest każdy przejaw działalności twórczej, o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Przy tym bez znaczenia dla kwalifikacji rezultatu prac Uczestnika, jako utworu w rozumieniu przepisów Prawa autorskiego pozostaje okoliczność, że przy opracowywaniu wykładu korzystał on z materiałów specjalistycznych, jak również własnej wiedzy i doświadczenia.
W ocenie Skarżącej, nie powinno budzić wątpliwości, że wykład opracowany i przedstawiony przez Uczestnika nosił cechy oryginalności, tj. jest on niepowtarzalny. Również precyzyjne określenie zakresu zagadnień, jakie miały być poruszone w wykładzie nie może stanowić o tym, że wykład nie stanowi utworu. Precyzyjne określenie zagadnień stanowiło indywidualne i precyzyjne określenie wymagań, jakim ma odpowiadać dzieło, umożliwiające następnie dokonanie oceny dzieła pod kątem ewentualnych wad. Wykonanie dzieła wymagało przeprowadzenia procesu twórczego, na który składało się zgromadzenie przez Uczestnika określonych materiałów, usystematyzowanie wiedzy w danym temacie, dokonanie własnych przemyśleń, komentarzy, interpretacji, wniosków, a następnie przedstawienie ich w autorskich materiałach edukacyjnych oraz podczas wykładu naukowego, dostosowanych do specyfiki odbiorców, poziomu ich wiedzy, specjalizacji, miejsca pracy i wytycznych aktualnej wiedzy medycznej.
Skarżąca dodała, że kontrakty takie same jak umowa, zawierane przez Skarżącą z lekarzami na przeprowadzenie wykładów w oparciu m.in. o informacje uzyskane podczas konferencji, zostały uznane za umowy o dzieło w toku sporu Skarżącej z ZUS zarówno przez Sąd Okręgowy w W. (wyrok z "(...)" września 2015 r., sygn. akt "(...)"), jak i przez Sąd Apelacyjny w W. (wyrok z "(...)"marca 2017 r., sygn. akt "(...)"). Oba sądy przyznały Spółce rację i uznały, że ZUS błędnie zakwalifikował umowy łączące Skarżącą z wykładowcami, jako umowy o świadczenie usług.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Rozpoznając sprawę Sąd stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja, jak również decyzja I instancji, nie naruszają przepisów prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umowy zawartej przez Spółkę, jako płatnika składek z Uczestnikiem. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy była to umowa o dzieło, czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym Uczestnik podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
W pierwszej kolejności rozpatrzenia jednak wymaga zarzut nieważności zaskarżonej decyzji. Skarżąca podniosła brak podstawy prawnej do wydania decyzji I instancji w niniejszej sprawie, w związku z tym, że ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa, co oznacza brak podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie. Zgodnie natomiast z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa.
Jak wynika z treści wniosku ZUS, dotyczył on ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, a nie społecznemu, czy wymiaru składek. Art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń stanowi natomiast o kompetencji ZUS do wydania decyzji w zakresie indywidualnych spraw dotyczących w szczególności ustalania wymiaru składek i ich poboru, a także umarzania należności z tytułu składek. Wbrew zarzutowi, wniosek ZUS nie dotyczył tej materii, która faktycznie do ZUS należy, ale dopiero po ustaleniu przez inny organ podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Natomiast podstawy działania Prezesa NFZ zostały wskazane w sentencji zaskarżonej decyzji: art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach i art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a. Z art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach jednoznacznie wynika, że dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Natomiast ust. 2 wyraźnie stanowi, że do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Dalsze ustępy art. 109 (3-6) regulują tryb postępowania przed organem właściwym do rozpatrzenia sprawy o której mowa w ust. 1 art. 109 ustawy o świadczeniach, który w niniejszej sprawie został zastosowany. Wyjaśnienia wymaga, że przepis ten znajduje zastosowanie w przypadkach szczególnych, tj. wówczas, gdy chodzi o osoby, które ubiegają się o dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne, albowiem o zawarciu z daną osobą umowy dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego decyduje wyłącznie dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ (taka sytuacja nie ma miejsca w rozpatrywanej sprawie), czy też w sytuacjach wątpliwych, tj. wtedy, kiedy dopiero decyzja NFZ może rozstrzygnąć istniejące wątpliwości, co do podlegania przez daną osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, co miało miejsce w niniejszej sprawie. Dlatego, co do zasady, należy zgodzić się ze Skarżącą, że objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym osób wykonujących pracę na podstawie umów o świadczenie usług, następuje - podobnie jak objęcie tych osób ubezpieczeniami społecznymi - z mocy prawa, istnieją jednak sporne sytuacje wymagające rozstrzygnięcia w drodze decyzji wydanej przez dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ.
Jak wynika z akt sprawy, Uczestnik posiadał inny tytuł do obowiązkowego ubezpieczenia społecznego, a Skarżąca nie dokonała Jego zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej, spornej umowy. W związku z tym, na podstawie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach, organ rentowy zgłosił wniosek do Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji rozstrzygającej w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Uczestnika z tytułu zawartej ze Skarżącą spornej umowy. Wobec zainicjowania postępowania wnioskiem ZUS, organ obowiązany był sprawę rozstrzygnąć w odrębnym postępowaniu, prowadzonym przed dyrektorem oddziału wojewódzkiego NFZ, rozstrzygana jest kwestia podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu, a dopiero w razie stwierdzenia, że dana osoba podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu, możliwe jest wydanie w innym postępowaniu, prowadzonym przez ZUS, decyzji wymierzającej należną składkę na ubezpieczenie zdrowotne (por. wyroki NSA; z 19 maja 2016 r., sygn. akt II GSK 2874/14, z 9 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 3266/15).
W tej sytuacji niezasadny jest zarzut naruszenia art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że z akt sprawy wynika, że przedmiotem umowy było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "Leczenie osteoporozy w oddziale ortopedii, analiza przypadków". Wygłoszenie wykładu odbyło się 14 października 2011 r. dla 8 lekarzy ortopedów z Oddziału Ortopedów Szpitala Miejskiego w "(...)". Za wykonanie pracy wypłacono Zainteresowanemu wynagrodzenie w wysokości 2100 zł. W formularzu zatwierdzenia umowy, w zakresie danych wewnętrznych potrzebnych do rozliczenia umowy, wskazano produkt o nazwie "(...)".
Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowę o dzieło (art. 627 i nast. K.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.) oznacza, że Skarżąca była obowiązana, jako płatnik składek, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Podkreślić należy, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Sam fakt nazwania umowy "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca jest treść zawartej umowy. Nie nazwa umowy lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy między jej stronami.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (www.sn/sites/orzecznictwo) wskazując, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania.
Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.).
W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Uwzględniając powyższe, Sąd doszedł do wniosku, że organ prawidłowo ustalił, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze Skarżącą. Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodniony ze Skarżącą temat dotyczący, najogólniej rzecz biorąc zastosowania produktu leczniczego dystrybuowanego przez Skarżącą, w praktyce lekarskiej. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług na rzecz Skarżącej, której celem było, jak prawidłowo ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktem Skarżącej.
W ocenie Sądu wykonanie przez Uczestnika spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu na wskazany wyżej temat na którym przekazane zostały informacje dotyczące leku o nazwie "(...)".
Czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny, bądź niematerialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Zdaniem Sądu, nie ma znaczenia w niniejszej sprawie kwestia, czy działania Zainteresowanego podejmowane w ramach wykonania spornej umowy, stanowiły też pośrednią promocję, czy też reklamę produktów Skarżącej. Niezależnie bowiem od tego, ocenie podlega charakter działań Zainteresowanego polegających na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładu o określonej treści pod kątem kryteriów uregulowanych w art. art. 627 K.c. oraz w art. 734 § 1 w zw. z art. 750 K.c.
Sąd podziela ocenę organu, że istotą przedmiotowych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe, podyktowane działalnością i celami handlowymi Skarżącej, były znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do przygotowania i wygłoszenia wykładu zgodnie z najwyższą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 K.c., także przedłożone materiały dydaktyczne w postaci wydruków wykładu tego dzieła nie stanowią.
Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 3 października 2013 r., II UK 103/13 (LEX nr 1455433), zgodnie z którym przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taka natomiast sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie, nie jest bowiem indywidualizacją dzieła wskazanie jedynie tematu wykładu.
Jak słusznie zauważył Prezes NFZ, przedmiotowy wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego, który potwierdzałby niestandardowy charakter wykładów, stanowiących twórczy i indywidualny utwór naukowy. Z treści umowy oraz z zebranego materiału dowodowego wynika natomiast, że przygotowany na zamówienie Skarżącej wykład dotyczył bardzo precyzyjnie wskazanych przez Spółkę zagadnień, nie mamy tu zatem do czynienia z konkretnym, jednorazowym procesem twórczym, ale raczej swoistym przekazaniem wiedzy zdobytej przez Zainteresowanego na etapie swojej pracy zawodowej.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organy dokonały prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów i prawidłowo ocenił wolę stron spornej umowy, nie naruszyły zatem art. 65 § 1 i § 2 K.c., jak i art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 K.c., oraz prawidłowo zastosowały art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach uznając, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd, oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu na konkretny temat dla lekarzy specjalistów, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Przedstawionej oceny Sądu nie zmienia powoływane w skardze orzecznictwo sądów powszechnych, na potwierdzenie stanowiska Skarżącej, że sporna umowa miała charakter umowy o dzieło. Po pierwsze wyroki te nie wiążą sądu administracyjnego (art. 11 P.p.s.a.), po drugie – zostały wydane w sprawie dotyczącej innej osoby, a po trzecie dotyczą innego przedmiotu sprawy - ustalenia obowiązku ubezpieczenia społecznego. Nawet analogia do stanu faktycznego niniejszej sprawy nie oznacza związania organu wskazanymi wyrokami sądów powszechnych. Nie można bowiem uznać, żeby nieuwzględnienie w niniejszej sprawie wyroków wydanych w sprawie innych osób i w innych postępowaniach spowodowało naruszenie przez organ przepisów postępowania, w sposób mogący mieć istotny wpływ na ocenę rozstrzygnięcia w sprawie niniejszej.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2018 r., poz. 1302), orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło