VI SA/Wa 455/19
WyrokWSA w Warszawie2019-06-11
Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Jakub Linkowski, Joanna Wegner
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przeprowadzenie wykładów, w której wykonawca zobowiązuje się do wykonania czynności z należytą starannością, mając na uwadze interes klienta i dobre imię zamawiającego, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług podlegającą przepisom o zleceniu, a w konsekwencji czy osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy dotyczące przeprowadzenia wykładów, w których kluczowe jest wykonanie czynności z należytą starannością, a nie osiągnięcie konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, należy kwalifikować jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. W związku z tym, osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.Stan faktyczny
Skarżący, Dyrektor W. w L., wniósł skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą, że Pani E. H. podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Skarżący twierdził, że zawarte umowy były umowami o dzieło, a nie umowami zlecenia, co wyłączałoby obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. W skardze zarzucono naruszenie przepisów postępowania, w tym pominięcie dowodu z zeznań świadka, który mógłby opisać wytworzone dzieło.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędzia WSA Joanna Wegner Protokolant spec. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 czerwca 2019 r. sprawy ze skargi W. w L. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Dyrektor W. w L. (dalej też jako "Skarżący" lub "Płatnik składek") wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia nr [...] z dnia [...] grudnia 2018 r. utrzymującą w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia nr [...] z dnia [...] września 2015 r. stwierdzającą, że Pani E. H. ("Zainteresowana", "Ubezpieczona1') podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia zawartych z ww. płatnikiem składek w okresach: od dnia 12 stycznia 2011 r. do dnia 31 grudnia 2011 r. oraz od dnia 9 lutego 2011 r. do dnia 14 lutego 2011 r.
Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5, 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510, z późn. zm.)s zwanej dalej "ustawą o świadczeniach", oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096), zwanej dalej "k.p.a.", w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania, wniesionego w dniu [...] października 2015 r.
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym:
W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ odwoławczy wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w L. we wniosku wszczynającym postępowanie poinformował, że w wyniku przeprowadzonej u płatnika składek kontroli ustalono, że treść oraz realizacja umów zawartych pomiędzy stronami wskazuje, iż były to umowy o świadczenie usług, co w konsekwencji oznaczało, że Zainteresowana winna podlegać obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu ich wykonywania. Z przedstawionych informacji wynika, iż płatnik składek nie zgłosił do ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanej w związku w wykonywaniem przedmiotowych umów. Ponadto organ rentowy poinformował, że płatnik składek nie złożył zastrzeżeń do protokołu kontroli.
W trakcie postępowania kontrolnego wykazano, że pomiędzy Zainteresowaną a Skarżącym zawarto dwie umowy:
- nr [...] zawartą w dniu [...] stycznia 2011 r., zgodnie z którą do zakresu obowiązków Wykonawcy należy wykonanie czynności mieszczących się w ramach obsługi szkolenia tj. przeprowadzenia wykładów na temat: "Psychologiczne aspekty zachowania się kierującego pojazdem w ruchu drogowym" w ilości 3 godzin lekcyjnych w czasie jednego szkolenia, na podstawie opracowanego osobiście konspektu. Wykonawca zobowiązał się wykonać powierzone mu obowiązki z zachowaniem należytej staranności mając na uwadze interes klienta i dobre imię Zamawiającego. Strony ustaliły wynagrodzenie w wysokości 60 zł brutto za każdą przeprowadzoną godzinę lekcyjną. Umowa została zawarta na okres od dnia 12 stycznia 2011 r. do dnia 31 grudnia 2011 r.,
nr [...] w dniu [...] lutego 2011 r., zgodnie z którą do zakresu obowiązków Wykonawcy należy wykonanie czynności mieszczących się w ramach obsługi szkolenia stacjonarnego a w szczególności przeprowadzenie zajęć z tematu "Psychologia" w łącznym wymiarze 2 godziny lekcyjne. W realizacji powyższego tematu słuchaczom należy przekazać wiedzę z zakresu: wybrane zagadnienia z psychologii transportu, percepcja, kształcenie indywidualne i grupowe, przykładowe ćwiczenia. Wykład miał zostać przeprowadzony w dniu 14 lutego 2011 r. w siedzibie Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w L.. Wykonawca zobowiązał się wykonać powierzone mu obowiązki z zachowaniem należytej staranności mając na uwadze interes klienta i dobre imię Zamawiającego.
Strony ustaliły wynagrodzenie w wysokości 120 zł brutto za przeprowadzone szkolenie. Umowa została zawarta na okres 9-14 luty 2011 r. Szkolenie miało odbyć się dla instruktorów ośrodka szkolenia kierowców w ramach projektu współfinansowanego przez Unię Europejską pt. "Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców". Z
Ustalono, że notatki służbowej z [...] sierpnia 2015 r. sporządzonej przez pracownika [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, iż do tamtejszego organu zadzwoniła Pani E. H. i oświadczyła, że była zatrudniona w W. w L. na podstawie umów o dzieło.
Płatnik składek pismem z [...] sierpnia 2015 r. poinformował, że do obowiązków Zainteresowanej z tytułu zakwestionowanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, a zawartych z płatnikiem umów należało przeprowadzenie autorskich wykładów z tematu ..Psychologiczne aspekty zachowania się kierującego w ruchu drogowym" na szkoleniach dla kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego. Podnosił m.in. że: "(...) przedmiotowe ramowe umowy zawierane były na dłuższe okresy, zawierające cykl wykładów, co wprost wynikało zarówno z obowiązku stosowania ustawy o zamówieniach publicznych, jak i z przyjętych zasad zawierania umów z wykonawcami posiadającymi szczególną wiedzę i uprawnienia, wyłonionymi na podstawie ofertowych postępowań kwalifikacyjnych w ramach których określano i wskazywano ramowe zasady współpracy". Do przedmiotowych wyjaśnień załączono dokumenty.
Podkreślono w zaskarżonej decyzji, iż w przypadku każdej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia podzielił stanowisko dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia - iż nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Na poparcie powyższego stanowiska przywołał orzecznictwo wskazujące, że samo dosłowne brzmienie ww. umów nie wskazuje na ich charakter prawny, a dopiero treść kontraktów i sposób ich faktycznego wykonywania pozwala je odpowiednio zakwalifikować.
Organ rozpatrujący odwołanie podzielił zdanie organu i instancji, iż czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Organ wskazał na treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zatem osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, zaś zgodnie z art. 85 ust. 4 ww. ustawy za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Oceniając charakter zawartej przez strony umowy organ, mając na względzie art. 627-646 i 734-750 kc, powołując się na przywołane orzecznictwo wywiódł, że w przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie powstało. Umowa zawarta z Ubezpieczoną nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem przedmiotem działania Ubezpieczonej były czynności na które składało się prowadzenie wykładu na określony temat, co sprowadza się do świadczenia usług, nie zaś do powstania dzieła.
W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, Dyrektor W. w L. zaskarżył w całości decyzję nr [...] Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, zarzucając jej naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art.77§ 1 k.p.a. poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadka Pani dr hab.E. H., która jako wykładowca mogła opisać wytworzone przez nią dzieło.
Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz utrzymaną nią w mocy decyzji organu I instancji i orzeczenie, iż Pani dr hab. E. H. nie podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o dzieło zawartych z W. w L. okresach od dnia 12 stycznia 2011r. do dnia 31 grudnia 2011r. oraz od dnia 9 lutego 2011r. do dnia 14 lutego 2011r. Ewentualnie w razie przyjęcia, że skarżącego i Panią dr hab.E. H. łączyła umowa o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia uznanie, że umowa ta łączyła strony jedynie w następujących okresach: luty, kwiecień, maj, sierpień, październik, grudzień 2011r.
W uzasadnieniu skargi skarżący rozwinął i szczegółowo uzasadnił podniesione zarzuty. Nie kwestionując uprawnień organu do ustalenia charakteru umowy łączącej Skarżącego z Zainteresowaną wskazywał, że ustalenia te poczynione zostały przez organ z pominięciem jej stanowiska, co ze względu na rodzaj wykonanego przez nią dzieła ma zasadnicze znaczenie, o czym stanowi złożone oświadczenie Zainteresowanej. Skarżący podniósł, że dziełem tym był wygłoszony przez Panią profesor wykład, wskazując na art. 1 ustawy z 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj.Dz.U. z 2018r. poz.1191,1293,1669,2245,2339).
Prawo autorskie dopuszcza zatem, by przejaw działalności twórczej człowieka (utwór) wyrażony był w formie ustnej, a żaden przepis kodeksu cywilnego dotyczący umowy o dzieło nie wyklucza możliwości wykonania dzieła w formie ustnej. Stąd przyjąć należy, że wykonane przez wykładowcę Panią dr hab. E. H. wykłady stanowiły dzieło.
Stanowisko skarżącego, że wykładowca (twórca) jest w stanie ocenić czy wygłoszony przez niego wykład stanowił dzieło wynika z zacytowanego w skardze wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10.05.2015 r., sygn. akt II UK 217/15.
Z ostrożności procesowej skarżący, w razie przyjęcia przez Sąd, że wiążące skarżącego i zainteresowaną były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia podnosił, iż przedmiotowe umowy były umowami ramowymi, a ich realizacja następowała jedynie w niektórych okresach roku 2011.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Skarga podlega oddaleniu.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2014 r., poz. 1647), kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień, bądź innych aktów, wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r., poz. 1302), dalej p.p.s.a., sprawowana jest w oparciu o kryterium legalności, nie zaś słuszności.
W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) – c) p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.).
Zdaniem Sądu, żadna z wyżej wskazanych przesłanek nie zaszła w sprawie, dlatego też skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja i utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia.
W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.
W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umowy zawartej między skarżącym a ubezpieczoną i rozstrzygnięcia czy umowa ta jest, jak twierdzi skarżący, umową o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia uczestniczki obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest to, zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia i ZUS, umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia jej wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach.
Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (lit. e). W myśl powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają dwa warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, a więc m.in. do osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają m.in. osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło.
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że będące przedmiotem analizy organu dwie umowy: o nr [...] zawarta w dniu [...] stycznia 2011 r., jak i o nr [...] w dniu [...] lutego 2011 r. zostały prawidłowo ocenione jako umowy starannego działania, co jednoznacznie wynika z zapisów [...] lutego 2011 r 4, skoro nie prowadziły do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu.
Także odpowiedzialność osoby wykonującej nie została oparta na zasadzie ryzyka (umowa o dzieło), a bacząc na zapisy o uwzględnieniu interesu klienta i dobrego imienia zamawiającego - na zasadzie winy (jak w umowie o świadczenie usług/zlecenia), co wynika z § 4 umów .
Obie umowy z [...] stycznia 2011 r. i z [...] lutego 2011 r. w § 1 określały zakres obowiązków Wykonawcy opartego o określony program szkolenia:
- umowa nr [...] jako "wykonanie czynności mieszczących się w ramach obsługi szkolenia dla osób naruszających przepisy ruchu drogowego zgodnie z programem szkolenia stanowiącym załącznik do Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 20.12.2002r w sprawie postępowania z kierowcami naruszającymi przepisy ruchu drogowego (Dz.U.Nr 236 poz.1998)";
- zaś umowa nr [...] była "usługą szkoleniową dla instruktorów ośrodków szkolenia kierowców zorganizowanego w ramach projektu współfinansowanego przez Unie Europejską pn. "Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców", którego celem jest wzrost kompetencji instruktorów, wykładowców i personelu Ośrodków Szkolenia Kierowców".
Nie ma zatem żadnych wątpliwości, że oba realizowane, z góry zakreślone tymi założeniami projekty w postaci zarówno przeprowadzenia wykładów na temat: "Psychologiczne aspekty zachowania się kierującego pojazdem w ruchu drogowym" w ilości 3 godzin lekcyjnych w czasie jednego szkolenia – objętego pierwszą z umów, jak i przeprowadzenie zajęć z tematu "Psychologia" w łącznym wymiarze 2 godziny lekcyjne, gdzie wykładowca przekazywał wiedzę z zakresu: wybrane zagadnienia z psychologii transportu, percepcja, kształcenie indywidualne i grupowe, przykładowe ćwiczenia – wykonywane były w warunkach należytej staranności, a nie rezultatu.
Co więcej, w obu umowach to należyta staranność, a nie rezultat były objęte zobowiązaniem wykonawcy.
Pozostałe kwestie, tzn. określone w pierwszej umowie: wynagrodzenie w wysokości 60 zł brutto za każdą przeprowadzoną godzinę lekcyjną. Umowa została zawarta na okres od dnia 12 stycznia 2011 r. do dnia 31 grudnia 2011 r., jak i określone w drugiej umowie zapisy, że wynagrodzenie w wysokości 120 zł brutto, że
wykład miał zostać przeprowadzony w dniu 14 lutego 2011 r. w siedzibie Skarżącego – nie mają znaczenia dla oceny charakteru umów.
Znaczenie dla tej oceny niewątpliwie maja zapisy § 4 obu umów, w kwestii jednoznacznego zobowiązania Wykonawcy do wykonania powierzonych jej obowiązków z zachowaniem należytej staranności, mając na uwadze interes klienta i dobre imię Zamawiającego.
Tym samym organ prawidłowo ocenił charakter prawny obu umów i nie jest uzasadniony zarzut nie powołania świadka – wykładowcy, dlaczego uznaje je za dzieło.
Należy uznać, że organy oceniły prawidłowo dowód w postaci notatki służbowej z [...] sierpnia 2015 r. sporządzonej przez pracownika z rozmowy telefonicznej przeprowadzonej z Zainteresowaną, odnotowały jej stanowisko i dokonały prawidłowej oceny tego dowodu - w ramach art. 80 k.p.a., czyli w całokształcie okoliczności sprawy. Prawidłowo uznały, że w przypadku każdej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje, a nie nazwa umowy.
Sąd podzielił stanowisko organów, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Oznacza to, że umowy z [...] stycznia i [...] lutego 2011 r. dotyczą "czynności mieszczących się w ramach obsługi szkolenia, tj. przeprowadzenia wykładów zarówno dla kierowców jak i kadry instruktorskiej – uwzględniając obowiązki Wykładowcy z nich wynikające - nie są charakterystyczne dla umowy o dzieło, ponieważ polegają na dokonywaniu czynności z należytą starannością, zaś odpowiedzialnym za prawidłowe wykonanie ich przedmiotu nie jest Zainteresowana, ale Skarżący, gdyż to on realizował szkolenie kierowców instruktorów.
Na marginesie, uwzględniając fakt, że wykłady były realizacją określonych programów, to w ocenie Sądu należy uznać, że zakres przeprowadzonego szkolenia w żadnym stopniu nie wykraczał poza zakres wiedzy jaką posiadała uczestniczka postępowania jako wykładowca. Tak więc przekazanie treści w żadnym razie nie stanowi dzieła w rozumieniu przepisów k.c., bowiem nie była to wiedza o charakterze nowatorskim, czy innowacyjnym, jako rezultat własnych badań naukowych.
Sąd w pełni podziela stanowisko organu, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru przynoszącego konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Podobne stanowisko prezentuje orzecznictwo m.in. w wyrokach Sądu Najwyższego sygn. akt II UK 420/13, z dnia 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt II UK 26/13,), Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lutego 2015 r., sygn. akt: VI SA/Wa 3191/14, Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 stycznia 2017 r. sygn. akt II GSK/ 975/16 gdzie w podobnym stanie faktycznym dotyczącym wykładów wskazuje się, że przedmiotem takiego świadczenia jest przekazanie określonej wiedzy, a nie osiągnięcie rezultatu w postaci nabycia przez słuchaczy konkretnych umiejętności.
Podobnie na gruncie niniejszej sprawy, gdzie należało uznać, że mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przekazania informacji opartych na przepisach prawa i praktyce wykładowcy związanych ze szkoleniem kierowców i instruktorów.
Natomiast zgodnie z art. 1 ustawy o prawie autorskim przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Prowadzenie zajęć bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Umowy o dzieło autorskie nie są jednakże tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, zawierającym regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad jak przy umowie o dzieło.
Sąd podziela także stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 420/13, że: "Mając na względzie, że prawa autorskie nie powstają w drodze oświadczeń woli stron umowy i że dla oceny prawnej w tym zakresie nie ma znaczenia klauzula o przeniesieniu na Zamawiającego autorskich praw do utworu, lecz że o ich istnieniu lub nieistnieniu przesądzają fakty (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 kwietnia 2002 r., III RN 133/01, OSNAPiUS 2002 nr 12. poz. 281), zwraca uwagę niekonkretność sformułowania umowy między skarżącym i zainteresowanym co do przedmiotu nabywanego prawa autorskiego i pól eksploatacji utworu (por. art. 5 prawa autorskiego). Polecając (...) prowadzenie ćwiczeń, zamawiający nie określił cech indywidualizujących utwór (dzieło). W takim wypadku o ocenie całokształtu zobowiązania decyduje wyeksponowanie świadczenia, które miało znaczenie zasadnicze, a - wykładając wolę stron - należy stwierdzić, że takie zasadnicze znaczenie miało nauczanie (wykładanie). Kwalifikując stosunek prawny stron można więc uznać, że tylko w zakresie przygotowania wykładów, wiążącego się z opracowaniem konspektu zajęć i innych dokumentów, umowa o przeprowadzenie wykładów mogła mieć charakter umowy o dzieło, lecz te dokumenty, choć ucieleśniające dzieło, nie stanowiły przejawu ustalenia utworu ze względu na brak w nich cech wymaganych przez prawo autorskie ".
Reasumując, Sąd stoi na stanowisku, że analizowane dwie umowy były umowami o świadczeniu usług.
W przypadku tego rodzaju umów jak w przedmiotowej sprawie (szkolenie kierowców, wykłady), nie można określić rezultatu – dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Strony spornej umowy nie mogły bowiem z góry wskazać jakie efekty przyniesie prowadzony wykład. Rezultat w tym przypadku nie jest zależny jedynie od starań i działań prowadzącego zajęcia. Niezależnie od nakładu jego pracy oraz przygotowania programu, rezultat uzależniony jest w dużej mierze od chęci i możliwości uczestników wykładów, uczestników szkolenia kierowców. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności za wady dzieła, w przypadku, gdy prowadzący dochował wszelkiej staranności w przygotowaniu oraz przeprowadzeniu wykładu.
Zbliżone stanowisko, choć w nieco odmiennym stanie faktycznym zostało wyrażone w uzasadnieniu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lutego 2015 r., sygn. akt II GSK 568/14 (www.orzeczenia-nsa.pl ), jak również w wyrokach sądów powszechnych. Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 28 lutego 2013 r., sygn. akt III AUa 1785/12, orzekł: "Obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nienarzucony z góry program - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu. Określony rezultat umowy o dzieło, powinien mieć indywidualny charakter i niezależny od działania wykonawcy byt, wiążący się z możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi przy tym istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu".
W konsekwencji należy uznać, że organy NFZ, słusznie uznały, że uczestniczka podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego we wskazanym w decyzji okresie.
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżący lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornej umowy, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności jej treści. Na tej podstawie dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.
Z tych wszystkich powodów Sąd, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło