II GSK 487/20
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-07-27
Skład orzekający: Wojciech Kręcisz, Andrzej Kuba, Jacek Czaja
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przeprowadzenie szkolenia zawodowego – wykładów z dziedziny BHP – zagrożenia na stanowiskach pracy, zawarta na okres od 8 do 15 marca 2007 r., może być uznana za umowę o dzieło, czy też za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił, iż umowa o przeprowadzenie szkolenia zawodowego z zakresu BHP nie spełnia cech umowy o dzieło. Sąd podkreślił, że przedmiotem umowy były czynności o charakterze odtwórczym, edukacyjnym, a nie wytworzenie samoistnego, indywidualnego rezultatu, co wyklucza kwalifikację jako dzieło. W związku z tym, podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu tej umowy zostało uznane za prawidłowe.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej między skarżącym a A.B. w celu przeprowadzenia szkolenia zawodowego z zakresu BHP. Organy administracji uznały umowę za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a nie umowę o dzieło. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącego, podzielając stanowisko organów. Skarżący w skardze kasacyjnej zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego i postępowania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz (spr.) Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia del. WSA Jacek Czaja po rozpoznaniu w dniu 27 lipca 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M.P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 lipca 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 609/19 w sprawie ze skargi M.P. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2019 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zaskarżonym wyrokiem z 3 lipca 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 609/19 oddalił skargę M.P. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] stycznia 2019 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji przedstawił stan faktyczny sprawy, z którego wynikało, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych wystąpił do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu A.B. z tytułu wykonywania w okresie od 8 do 15 marca 2007 r. umowy o świadczenie usług zawartej z płatnikiem składek – skarżącym, której przedmiotem było przeprowadzenie szkolenia zawodowego – wykładów z dziedziny BHP – zagrożenia na stanowiskach pracy [...].
Decyzją z [...] marca 2016 r. nr [...] Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdził, że A.B. (uczestnik postępowania) w okresie od 8 do 15 marca 2007 r. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania zawartej ze skarżącym umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
W wyniku odwołania skarżącego Prezes NFZ zaskarżoną decyzją z [...] stycznia 2019 r. na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1510 ze zm., zwanej dalej: ustawą o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm., zwanej dalej: k.p.a.), utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu organ odwoławczy stwierdził, że umowa zawarta przez skarżącego z uczestnikiem postępowania nie miała charakteru umowy o dzieło. Wykonywanie przez uczestnika postępowania ww. umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia rezultatu w postaci przygotowania i przeprowadzenia szkoleń.
W skardze na powyższą decyzję skarżący zarzucił naruszenie: art. 7 i art. 7a w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 85 ust. 4 i art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, a także niewłaściwe zastosowanie art. 627, art. 734 oraz art. 3531 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm.).
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił powyższą skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302; zwanej dalej: p.p.s.a.). Na wstępie Sąd przedstawił podstawę prawną wydanych w sprawie decyzji oraz poglądy prezentowane w orzecznictwie i literaturze, dotyczące cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług. W ocenie Sądu, organy prawidłowo przyjęły, że obowiązki wynikające ze spornej umowy nie miały charakteru dzieła, polegały na przygotowaniu i przeprowadzeniu szkoleń z należytą starannością, a jej rezultatem nie mógł być, wbrew twierdzeniom skarżącego, późniejszy efekt.
W ocenie Sądu I instancji, wykonanie przez uczestnika postępowania spornej umowy stanowiło ciąg czynności faktycznych, poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do przekazania uczestnikom szkolenia niezbędnej wiedzy teoretycznej, jednak bez gwarancji, że słuchacz w przyszłości będzie przestrzegał obowiązujące przepisy BHP. Ponadto, strony umowy nie postanowiły, na czym miało polegać przygotowanie wykładów/zajęć, ani tego, jaką miały one przyjąć formę, poza ogólnym wskazaniem treści tych wykładów. Sąd powołał się też na pogląd wyrażany w orzecznictwie, zgodnie z którym wygłaszanie wykładów mieści się w ramach typowych prac edukacyjnych. Przy tego rodzaju czynnościach, zmierzających najpierw do opracowania, a następnie wykonania programu nauczania z określonego zakresu, trudno uznać, że umowa polega na dostarczeniu określonych wyników pracy w postaci dzieła. Sąd stwierdził, że przedmiot spornej umowy w postaci przeprowadzenia szkolenia zawodowego, tj. wykładów z BHP, nie spełnia przesłanek wykładu naukowego mającego charakter utworu.
Sąd I instancji odnosząc się do zarzutu nieprzesłuchania skarżącego i uczestnika postępowania stwierdził, że dowód z przesłuchania stron w świetle art. 86 k.p.a. ma charakter subsydiarny, tzn. jest przeprowadzany wtedy, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych, lub z powodu ich braku, powstały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a taka sytuacja w rozpoznawanej sprawie nie miała miejsca. Organy obu instancji dysponowały bowiem wystarczającymi dowodami, aby wydać rozstrzygnięcie w sprawie (umowa wraz z rachunkiem, protokół kontroli, informacje o sposobie rozpatrywania zastrzeżeń do protokołu kontroli, pisemne wyjaśnienia skarżącego).
W konkluzji Sąd I instancji stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie nie doszło do naruszenia przepisów postępowania, a do prawidłowo ustalonego stanu faktycznego organy zastosowały właściwe przepisy prawa materialnego. Dlatego skarga została oddalona.
W skardze kasacyjnej skarżący zaskarżył powyższy wyrok w całości wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
Zaskarżonemu wyrokowi skarżący zarzucił
- na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. niewłaściwe zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 85 ust. 4 i art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, a także niewłaściwe zastosowanie art. 627, art. 734 oraz art. 3531 k.c.;
- na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik postępowania, to jest art. 7 i art. 7a w zw. z art. 77 § 1 k.p.a.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący przedstawił argumenty na poparcie podniesionych zarzutów.
W piśmie z dnia 9 grudnia 2019 r. skarżący zrzekł się rozprawy.
W piśmie z dnia 17 lutego 2020 r. Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta nie jest niezgodna z prawem. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwe przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały – zdaniem Sądu I instancji – po pierwsze, przyjęcie ich za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie, po drugie, zaakceptowanie dokonanej na ich podstawie oceny, że do umowy zawartej przez stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania, zważywszy na jej przedmiot, należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, albowiem była to umowa o świadczenie usług, nie zaś umowa o dzieło, co po trzecie uzasadniało wniosek, że z tytułu wykonywania tej umowy uczestnik postępowania w okresie wskazanym w kontrolowanej decyzji podległ obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, stawiane w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa materialnego oraz naruszenia przepisów postępowania mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy nie podważają prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, z którego wynika, że kontrolowana przez ten Sąd decyzja nie jest niezgodna z prawem. Operując w granicach wyznaczonych wskazanymi podstawami kasacyjnymi nie ma podstaw aby twierdzić, że kontrolowany wyrok Sądu I instancji nie odpowiada prawu.
Odnosząc się na wstępie do oceny zasadności zarzutów opartych na podstawie z pkt 2 art. 174 p.p.s.a., a mianowicie do zarzutów naruszenia art. 7, art. 7a i art. 77 § 1 k.p.a. - z których odpowiednio wynika, że w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli (zasada prawdy obiektywnej); że jeżeli przedmiotem postępowania administracyjnego jest nałożenie na stronę obowiązku bądź ograniczenie lub odebranie stronie uprawnienia, a w sprawie pozostają wątpliwości co do treści normy prawnej, wątpliwości te są rozstrzygane na korzyść strony, chyba że sprzeciwiają się temu sporne interesy stron albo interesy osób trzecich, na które wynik postępowania ma bezpośredni wpływ (zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść strony); a ponadto, że organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy (zasada oficjalności i zasada prawdy obiektywnej) – trzeba stwierdzić, iż zarzuty naruszenia tych przepisów prawa nie mogą być uznane za uzasadnione, a co za tym idzie również skuteczne.
Przede wszystkim dlatego, że nie zostały one postawione w sposób, w jaki należałoby tego oczekiwać na podstawie art. 174 pkt 2 w związku z art. 176 p.p.s.a.
W tej mierze trzeba bowiem podnieść, że przez wpływ, o którym mowa pkt 2 art. 174 p.p.s.a., należy rozumieć istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym podniesionym w zarzucie skargi kasacyjnej a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu pierwszej instancji. Przy czym ten związek przyczynowy, jakkolwiek nie musi być realny (uchybienie mogło mieć istotny wpływ), to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. Wnoszący skargę kasacyjną powinien więc uprawdopodobnić istnienie wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. Innymi słowy, strona skarżąca powinna wykazać, że następstwa stwierdzonych wadliwości postępowania były tego rodzaju lub rangi, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanej w sprawie decyzji lub innej formy działania organu administracji.
Uwzględniając powyższe trzeba stwierdzić, że ze skargi kasacyjnej nie wynika jednak, aby jej uzasadnienie czyniło zadość wskazanemu wymogowi. Nie zawiera ono bowiem żadnej argumentacji, która w relacji do normatywnej treści przywołanych powyżej przepisów postępowania – których naruszenie zarzuca, a do których w ogóle jednocześnie się nie odwołuje – wykazywałaby na uchybienie tym przepisom przez Sąd I instancji, jako wzorcom kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, w tym zwłaszcza na sposób w jaki w odniesieniu do każdego z nich miałoby dojść do zarzucanego naruszenia oraz jego istotnego wpływu na wynik sprawy.
Powyższe prowadzi do wniosku, że nie sposób jest zarzuty te uznać za uzasadnione a co za tym idzie również i skuteczne.
W odpowiedzi na zarzut naruszenia art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., bo zarzut naruszenia tych przepisów należy uznać za adresowany wobec ustaleń faktycznych stanowiących podstawę wydania kontrolowanej przez Sąd I instancji decyzji, trzeba stwierdzić, że jeżeli przedmiot postępowania (przedmiot sprawy) wyznaczają i determinują normy prawa materialnego, w relacji do których normy procesowe pełnią jedynie funkcję instrumentalną, to oczywiste jest, że zakres postępowania wyjaśniającego w sprawie i koniecznych do przeprowadzenia w nim ustaleń oraz dowodów wyznaczają właśnie normy prawa materialnego. To one stanowią podstawę przyznania uprawnienia, zwolnienia z obowiązku, nałożenia obowiązku, cofnięcia lub uszczuplenia uprawnień, wyznaczając tym samym zbiór koniecznych do załatwienia sprawy prawnie relewantnych faktów. Siłą rzeczy więc, punktem wyjścia dla dokonywanego przez organ administracji ustalenia koniecznego zakresu postępowania wyjaśniającego w konkretnej sprawie są normy prawa materialnego.
Skoro tak, to za uzasadnione trzeba uznać stanowisko, że jeżeli postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie było prowadzone w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, zaś art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi, to przedmiot postępowania w sprawie wyznaczała norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu. Wskazana norma materialnoprawna wyznaczała więc ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń faktycznych.
Ustalenia te zaś, jak słusznie uznał Sąd I instancji, należało uznać za wystarczające dla potrzeb rozstrzygnięcia sprawy.
Jeżeli bowiem za fakt należałoby uznać zdarzenie, zjawisko lub sytuację, które miały miejsce, to gdy chodzi o rozpatrywaną sprawę oraz jej okoliczności, które przyjęte zostały przez Sąd I instancji za podstawę wyrokowania, za "fakt" w przywołanym tego słowa rozumieniu, należałoby uznać (niesporny) fakt zawarcia przez stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania umowy – nazwanej przez jej strony umową o dzieło – z dnia 8 marca 2007 r., na podstawie której uczestnik postępowania zobowiązał się do wykonania "Szkolenia zawodowego – wykładów z dziedziny BHP – zagrożenia na stanowiskach pracy [...]" (w terminie do dnia 15 marca 2007 r.), a także fakt przeprowadzenia tego szkolenia w ustalonych przez strony umowy miejscu i terminie oraz fakt wypłaty wynagrodzenia. Inną natomiast i sporną w sprawie kwestią jest to, czy wymieniona umowa stanowiła w rozumieniu przepisów obowiązującego prawa umowę o dzieło, jak twierdzi strona skarżąca, czy też charakteru takiego nie miała, jak w ślad za organem administracji publicznej przyjął to Sąd I instancji, uznając, że wskazana umowa była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. To zaś stanowi już ocenę formułowaną na tym etapie procesu stosowania prawa, który wiąże się z potrzebą przeprowadzenia złożonego procesu wymagającego ustalenia źródła rekonstrukcji normy prawnej, klaryfikacji danych znaczeń, ustalenia ich sensu normatywnego, a następnie kwalifikowaniem danego faktu z punktu widzenia konkretnej i adekwatnej normy prawnej (co w rozpatrywanej sprawie odnosi się do prawnego charakteru spornej umowy) oraz ustaleniem konsekwencji tejże kwalifikacji.
W związku z powyższym, podjęta na gruncie omawianych zarzutów kasacyjnych próba wykazania, że ustalenia faktyczne stanowiące podstawę wydania kontrolowanej decyzji nie były wolne od – istotnych zdaniem strony skarżącej – deficytów nie może być uznana za zasadną, a co za tym idzie i skuteczną. Deficytami tego rodzaju – to jest deficytami mogącymi mieć wpływ na wynik sprawy – nie są bowiem te, które w uzasadnieniu skargi kasacyjnej eksponuje strona skarżąca (por. s. 2 – 4). Istota rzeczy – jak wynika to z powyżej przedstawionych argumentów – nie odnosi się bowiem do kwestii dotyczących rodzaju działalności prowadzonej przez stronę skarżącą, jej osobistego zaangażowania w tą działalność, sposobu jej prowadzenia, sposobu organizowania i przeprowadzania szkoleń oraz wiedzy i kompetencji osób szkolących itp. Z punktu widzenia istoty spornego w sprawie zagadnienia – o czym mowa była powyżej – kwestie te pozbawione są prawnie doniosłego znaczenia, a tym samym nie są one oraz nie mogą być uznane za przydatne dla potrzeb kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku, w którym przyjęto, że decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego nie jest niezgodna z prawem.
Ponadto, co także w omawianym zakresie trzeba podkreślić, o wadliwości podejścia Sądu I instancji do oceny ustaleń faktycznych przeprowadzonych w rozpatrywanej sprawie – z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że wobec uznania ich za prawidłowe przyjęte one zostały za podstawę wyrokowania – nie sposób jest również wnioskować na tej podstawie, że w toku postępowania administracyjnego nie doszło do przeprowadzenia dowodu, o którym mowa w art. 86 k.p.a. Podzielając stanowisko Sądu I instancji odnośnie do charakteru środka dowodowego, o którym mowa w przywołanym przepisie, trzeba podnieść, że strona skarżąca nie zarzuciła jego naruszenia. Co więcej, ani w odniesieniu do dowodu z przesłuchania strony, ani też w odniesieniu do dowodu z przesłuchania uczestnika postępowania, nie wyjaśniła, ani też nie wykazała w sposób, w jaki należałoby tego oczekiwać w świetle art. 174 pkt 2 w związku z art. 176 p.p.s.a., jakie znaczenie miało, czy też mogłoby mieć przeprowadzenie tych dowodów dla wyniku sprawy, czy też jakie prawnie istotne w sprawie okoliczności dowody te miałyby wykazać, a jak już podkreślono, eksponowane przez stronę skarżącą kwestie, o których mowa była powyżej pozbawione są prawnie doniosłego znaczenia w rozpatrywanej sprawie.
Nie ma również podstaw, aby twierdzić, że w rozpatrywanej sprawie doszło do naruszenia art. 7a k.p.a. Zarzut ten nie jest zasadny przede wszystkim z tego powodu, że z kontrolowanych przez Sąd I instancji decyzji nie wynika, aby wymieniony przepis prawa był stosowany w rozpatrywanej sprawie, a zważywszy na przywołaną powyżej jego treść oraz konsekwencje wynikające z ustanowionej na jego gruncie zasady, strona skarżąca nie wykazała również, aby w rozpatrywanej sprawie miały się zaktualizować przesłanki jego stosowania, które miałyby w konsekwencji potwierdzać istnienie (niezaspokojonej w sprawie) potrzeby odwołania się do zasady, o której mowa na gruncie tego przepisu prawa, czego z kolei miałyby nie dostrzec, ani organy administracji publicznej, ani Sąd I instancji.
W rozpatrywanej sprawie nie doszło również do naruszenia wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa materialnego. Zarzuty ich naruszenia nie są zasadne, o czym wnioskować należy również na podstawie dotychczas przedstawionych argumentów.
Odnosząc się do tych zarzutów – których komplementarny charakter uzasadnia, aby rozpoznać je łącznie – w punkcie wyjścia trzeba podnieść, że w sytuacji, gdy granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00), to tym bardziej zyskuje na znaczeniu stanowisko, z którego wynika, że ocena umowy z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymaga skutecznego – co trzeba podkreślić – zaprzeczenia przez organ ubezpieczeń społecznych, że układając swą relację w formie umowy o dzieło, strony ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego, i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13).
Jeżeli, jak wynika to z wszystkich dotychczas przedstawionych argumentów strona skarżąca nie podważyła – osadzonej na gruncie stanu faktycznego stanowiącego podstawę wyrokowania w sprawie – oceny Sądu I instancji odnośnie do wskazanej "skuteczności zaprzeczenia oraz skuteczności wykazania", to nie ma podstaw, aby twierdzić, że w sprawie doszło do niewłaściwego zastosowania wymienionych w skardze kasacyjnej przepisów prawa materialnego.
Na wstępie trzeba podnieść, że z przepisów ustawy – Kodeks cywilny regulujących umowę o dzieło w relacji do przepisów tej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu wynika, iż między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu.
Uwzględniając powyższe, stanowisku strony skarżącej zmierzającej do wykazania, że postanowienia przywołanej umowy zawartej z uczestnikiem postępowania wskazują na to, iż posiadała ona wszystkie prawnie istotne cechy umowy o dzieło i nie zawierała cech właściwych umowie zlecenia, trzeba przeciwstawić argument z rezultatu stosowania metody typologicznej nakazującej – wobec jej istoty – uwzględnienie cech przeważających (dominujących) w danej umowie w relacji do normatywnych cech danej umowy wynikających z przepisów obowiązującego prawa (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 26 marca 2008 r. sygn. akt I UK 282/07; 5 maja 2010 r., sygn. akt I PK 8/10; 21 czerwca 2017 r., sygn. akt I UK 273/16).
W tym też kontekście, jeżeli za uzasadniony uznać wniosek, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) – i rzecz jasna, bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności – co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, to – abstrahując już nawet od kwestii tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło, o istnieniu którego należy wnioskować na podstawie normatywnej treści art. 638 § 1 k.c. – nie może budzić żadnych wątpliwości, iż nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie – co oczywiste – nie musi być oczywiście czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku.
Uwzględniając przedmiot spornej w sprawie umowy, który, który obejmował swoim zakresem wykonanie "Szkolenia zawodowego – wykładów z dziedziny BHP – zagrożenia na stanowiskach pracy [...]" trzeba podkreślić, że jakkolwiek możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, to jednak pod warunkiem, iż wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego – co ma przecież swoje dalej jeszcze idące konsekwencje, o których w pełni zasadnie należy wnioskować na podstawie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych – nie zaś działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 548/13; por. również wyroki NSA z dnia: 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17; 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17).
Jeżeli tak, to w odniesieniu do spornej w sprawie kwestii nie można tracić z pola widzenia tego, że temat szkolenia oraz przeprowadzonego w jego ramach wykładu, których przygotowanie i wygłoszenie zostało zlecone uczestnikowi postępowania jednoznacznie wskazują na to, iż podjęte w realizacji wymienionych czynności działania nie miały jednak cech twórczych indywidualizujących dzieło, jako ich rezultat, lecz charakter odtwórczy. W sytuacji, gdy dotyczyły one przestrzegania powszechnych przecież zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, i miały przez to stricte edukacyjny charakter, to nie sposób jest twierdzić, że jeżeli ich przedmiotem było omówienie ryzyk i zagrożeń na stanowisku pracy [...], to tym samym ich pierwotnie edukacyjny charakter tracił na znaczeniu, co miałoby nie pozostawać bez wpływu na ocenę odnośnie do charakteru samej umowy oraz jej przedmiotu, którym miałoby być dzieło, czy też innymi słowy rezultat usługi – którego nota bene strony spornej w sprawie umowy również nie określiły.
W korespondencji do przedstawionych argumentów oraz w ich rekapitulacji należy się również odwołać do prezentowanego w orzecznictwie sądowym poglądu, w świetle którego usługi w rodzaju szkolenia personelu czy konsultacji nie generują żadnego rezultatu ucieleśnionego w jakiejkolwiek postaci i muszą być kwalifikowane jako czynności starannego działania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 2013 r., sygn. akt III CSK 216/12) Także przeprowadzenie prelekcji, podobnie jak i przygotowanie i przeprowadzenie zajęć – choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nie narzucony z góry program – nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu, który w tym względzie nie może być również w żadnym stopniu, ani też zakresie wiązany z poziomem opanowania materiału i umiejętności przez uczestników danego kursu, czy też szkolenia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt III AUa 1385/12 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 28 lutego 2013 r., sygn. akt III AUa 1785/12; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 30 stycznia 2013 r., sygn. akt III AUa 880/12).
W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.
-----------------------
2
11
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło