VI SA/Wa 618/19
WyrokWSA w Warszawie2019-08-02
Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Dorota Dziedzic-Chojnacka, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem jest przygotowanie i wygłoszenie wykładu naukowego, może być zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w sytuacji gdy nie posiada cech utworu w rozumieniu prawa autorskiego i nie prowadzi do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu naukowego, w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe dla tej kwalifikacji było stwierdzenie, że umowa nie prowadziła do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, a jej przedmiotem było staranne działanie polegające na przekazaniu wiedzy i promowaniu produktów. Brak cech utworu w rozumieniu prawa autorskiego oraz charakter promocyjno-edukacyjny wykładu przesądziły o tym, że nie można jej było uznać za umowę o dzieło.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, która stwierdziła, że osoba fizyczna podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów nazwanych przez strony umowami o dzieło. Skarżąca spółka zarzuciła, że umowy te były umowami o dzieło, a nie umowami o świadczenie usług, co wyłączałoby obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Organy NFZ uznały, że charakter umów, w tym cel promocyjny i brak konkretnego rezultatu, przesądza o ich kwalifikacji jako umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Bytner po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 sierpnia 2019 r. spraw ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] grudnia 2018r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w dniu [...] czerwca 2015 r. (dalej "Dyrektor OW NFZ"), którą stwierdzono, że E. l. (dalej "Zainteresowana"), w okresie od dnia 23 maja 2011 r. do dnia 12 października 2011 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a to z tytułu wykonywania na rzecz A. sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej "Skarżąca", "Płatnik") umów o świadczenie usług.
Jako podstawę prawną skarżonej decyzji wskazał art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2018 r. poz. 1510 ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach" w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.), dalej "k.p.a." w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 935).
Do wydania skarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktyczno-prawnym:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. (dalej "ZUS") zwrócił się do organów NFZ o rozważenie objęcia Zainteresowanej w okresie od dnia 23 maja 2011 r. do dnia 12 października 2011 r. obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania na rzecz Płatnika umów o świadczenie usług z tytułu zawartych ze Skarżącą umów cywilnoprawnych nazwanych umowami o dzieło, a noszących, zdaniem ZUS, znamiona umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umów zlecenia (dalej "sporna umowa").
We wniosku poinformowano, że w wyniku przeprowadzonej kontroli ZUS ustalił, że przedmiotem umowy było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "Leczenie anemii u pacjentów : przewlekłą chorobą nerek – najnowsze doniesienia : konferencji ERA EDTA P. 2011"" spełniała warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia. Zaznaczono, że Płatnik składek nie dokonał zgłoszenia Zainteresowanej do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy, a posiadała ona inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania analizowanej umowy.
Do wniosku zostały załączone kserokopie następujących dokumentów:
- umowa o dzieło nr [...] zawarta pomiędzy płatnikiem składek a Zainteresowaną wraz z rachunkiem do umowy o dzieło.
- formularz zatwierdzenia,
- prezentacja wygłoszonego wykładu.
- potwierdzenie przelewu wynagrodzenia na rachunek Zainteresowanej,
- protokół kontroli dokonanej u A. Sp. z o.o. z [...] września 2014 r.
- zastrzeżenia do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia.
- protokół przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek oraz oświadczenie członka zarządu.
Organ przyjął ww. dokumenty jako dowody w rozpatrywanej sprawne. Przeprowadził wobec Skarżącej oraz Zainteresowanej postępowanie administracyjne, w ramach którego zawiadomił ich o przysługujących im prawach i ciążących na nich obowiązkach.
W zastrzeżeniach do protokołu, Płatnik zakwestionował ustalenia ZUS co do kwalifikacji umowy. Jego zdaniem, wykłady zamawiane przez Spółkę były, w świetle obowiązujących przepisów prawa cywilnego oraz orzecznictwa SN, przedmiotem umów o dzieło. Zamawiane przez Skarżącą wykłady były utworami w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Przygotowane na zamówienie Skarżącej wykłady dotyczyły zagadnień bardzo precyzyjnie wskazanych, a ze względu na poziom złożoności, wymagały również od autorów przeprowadzenia procesu intelektualnego, który w tym kontekście nazwać należy procesem twórczym.
Zastrzeżenia płatnika do protokołu kontroli, nie zostały uwzględnione przez ZUS.
Po rozpatrzeniu wniosku Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją nr [...] z 1 czerwca 2015 r. stwierdził, że umowa zawarta pomiędzy Zainteresowaną a Odwołującą nie miała charakteru umowy o dzieło, ale umowy cywilnoprawnej, do której mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (Dz. U. z 2018 r. poz. 1025. z późn.zm.). zwanej dalej "k.c." dotyczące zlecenia. Z tego powodu uznał, że w okresie od dnia 23 maja 2011 r. do dnia 12 października 2011 r. Pani E. l. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Uwzględniając cechy odróżniające umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług/zlecenia stwierdził, że w przypadku umów dotyczących przygotowania, "wygłoszenia wykładów", sformułowanie przedmiotu umów sugeruje, że dotyczą one starannego wykonania określonych czynności, nie zaś osiągnięcia określonego rezultatu w znaczeniu przepisu art. 627 ustawy Kodeks cywilny.
Skarżąca, czyniąc to z zachowaniem trybu i terminu, odwołała się od decyzji Dyrektora OW NFZ do Prezesa NFZ.
Prezes NFZ ponownie rozpoznając sprawę, przywołując treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2017 r., poz. 1778 ze zm.), dalej "s.u.s.", wyjaśnił kto podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oraz czym są umowa o dzieło i umowa zlecenia. Podał także, że oceniając charakter spornej umowy miał na względzie przepisy art. 627-646 i art. 734-750 k.c. oraz orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów administracyjnych.
Prezes NFZ analizując sporne umowy podkreślił, że Zainteresowana zawarła ze Skarżącą umowę, z której nie wynika, by zobowiązała się w niej do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Jego zdaniem, zobowiązanie dotyczyło przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładu, który w świetle treści umowy - należało kwalifikować do kategorii świadczenia usług. Natomiast badanie intencji umawiających się stron powinno mieć miejsce jedynie wówczas. gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne. Organ ocenił, że w rozpoznawanej sprawie zarówno jej przedmiot. Treść, jak i cel, takich wątpliwości nie budzą, gdyż Zainteresowana przyjęła na siebie obowiązek wykonania określonych czynności składających się na proces przygotowania i przeprowadzenia wykładu w zakresie promowania produktów Skarżącej. Zdaniem organu, prezentacje przygotowane przez lekarzy (w tym m.in. Pani E. I.) dotyczyły preparatów produkowanych przez A. i były swoistą reklamą leków prowadzoną w ramach działalności Skarżącej. Powołując się na orzecznictwo Prezes NFZ stwierdził, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, jednak pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Ocenił, że żaden zapis analizowanej umowy zawartej przez strony nie reguluje ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania pracy Zainteresowanego za utwór. Na potwierdzenie wskazał na wyrok z 4 czerwca 2014 r., sygn. akt: II UK 420/13. Sąd Najwyższy wskazał w nim m.in., że ochronie prawa autorskiego nie podlegają działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagającym określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania. Zamawiający, polecając stworzenie i przeprowadzenie autorskiego programu wykładów (zajęć) oraz opracowanie materiałów na zajęcia, nie określił cech indywidualizujących utwór (dzieło). W takim wypadku, o ocenie całokształtu zobowiązania decyduje wyeksponowanie świadczenia, które miało znaczenie zasadnicze. Kwalifikując stosunek prawny stron można więc uznać, że tylko w zakresie przygotowania materiałów na zajęcia, wiążących się z opracowaniem konspektu wykładów (zajęć), umowa o przeprowadzenie wykładów mogła mieć charakter umowy o dzieło, lecz te dokumenty, choć ucieleśniają dzieło, nie stanowiły przejawu ustalenia utworu ze względu na brak w nich cech wymaganych przez prawo autorskie. Ponadto w przedmiotowej sprawie nie istnieje możliwość poddania testowi na istnienie wad domniemanego dzieła, nie jest także możliwe wskazanie w jakim zakresie wykładowca jest odpowiedzialny za swoje dzieło. Podkreślił również, że prawa autorskie przysługują twórcy niezależnie, czy utwór powstał podczas wykonywania umowy o dzieło, umowy zlecenia, czy tez osoba pozostawała w stosunku pracy.
Dodatkowo powołał się na wyrok Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 paździemika 2013 r., sygn. Akt VI SA/Wa 1043/13, "niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze, ale tylko wtedy będą mogły stanowić dzieło,
gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet, gdy przekazywana w nim wiedza wykracza ponad zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb uczestników kursu, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. W przypadku tak sformułowanego przedmiotu umowy, przygotowanie i przeprowadzenia wykładów nie może być utożsamiane z wymaganym rezultatem w znaczeniu art. 627 Kodeksu cywilnego.
Organ zauważył, że z przekazanego przez ZUS materiału dowodowego wynika. że wygłoszenie wykładu pt. "Leczenie anemii u pacjentów z przewlekłą chorobą nerek - najnowsze doniesienia z konferencji ERA EDTA P. 2011" odbyło się zgodnie z zawartą umową w K. w dniu [...] października 2011 r. podczas spotkania naukowego lekarzy. Z treści umowy oraz formularza jej zatwierdzenia wynika. iż wystąpienie Zainteresowanej miało polegać na przekazaniu wiedzy uzyskanej na ERA-EDTA. odbywającym się w P. w dniach 23-26.06.2011 r. oraz informacji przekazanych przez Płatnika. Za wykonanie pracy wypłacono Zainteresowanej wynagrodzenie w formie świadczenia pieniężnego w wysokości określonej w art, 1 pkt 2.1 umowy oraz w postaci pokrycia kosztów jej uczestnictwa jako Usługodawcy w Kongresie ERA-EDTA. Obejmowały one opłatę rejestracyjną, wydatki związane z podróżą, zakwaterowaniem i wyżywieniem Usługodawcy (pkt 2.2 umowy). Przy czym pokrycie kosztów udziału Zainteresowanej w kongresie Płatnik miał pokrywać we własnym zakresie przed przeprowadzeniem spotkania naukowo-szkoleniowego. Zainteresowana zobowiązała się do przygotowania i wygłoszenia wykładów na wskazany temat, a oceny charakteru przedmiotowej umowy nie zmienia okoliczność, że zainteresowana zobowiązana była do jej wykonania zgodnie z indywidualnym zapotrzebowaniem płatnika i bez jego nadzoru. Zgodnie z art. 750 ustawy Kodeks cywilny, do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W spornej umowie Uczestniczka zapewniła, że spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne, aby móc zrealizować zawarte umowy oraz że nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartych ze Skarżącą umów. Zobowiązała się także do świadczenia usługi promowania interesów Skarżącej; działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje oraz nie zawierania innych umów, które stałyby w sprzeczności do spornej umowy (art. 3 spornych umów).
Prezes NFZ ustalił nadto, że sporna umowa regulowała także szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. Ponadto umowy określały okresy obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym ich rozwiązaniem, zrzeczeniem się praw, ich zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa.
Mając powyższe na uwadze organ ocenił, że wykonywanie przez Zainteresowaną spornych umów było w rzeczywistości ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci wygłoszenia, podczas zebrań naukowo-szkoleniowego z personelem medycznym, wykładu "Leczenie anemii u pacjentów z przewlekłą chorobą nerek - najnowsze doniesienia z konferencji ERA EDTA P. 2011" informującego o danych uzyskanych na ww. kongresie, na który skierowała ją Skarżąca. Według organu, sporne umowa była w istocie umową o świadczenie usług, o czym przesądza treść ich art. 3.2.1 i 2., zgodnie z którym Zainteresowana, jako usługodawca, zobowiązana była do świadczenia pracy najlepiej jak potrafi; zgodnie z najwyższą starannością, nie zaś osiągnięcia konkretnego rezultatu.
Prezes NFZ stwierdził, że w ramach wygłoszonego wykładu miała miejsce reklama, promocja ww. produktu leczniczego, a do tego rodzaju działalności zastosowanie mają przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz.U z 2017 r., poz. 2211), dalej "p.f.". Przywołując czym jest, w myśl art. 52 ust. 1 p.f., reklama produktu leczniczego, Prezes NFZ uznał, że w rozpoznawanym przypadku nie ulega wątpliwości, że celem umowy było informowanie lekarzy o działaniu ww. leku, co było reklamą tego produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności są realizowane w ramach świadczenia usług.
Odnosząc się do kwestii samodzielności Zainteresowanej w realizacji spornych umów, Prezes NFZ ocenił, że była ona ograniczona do zamówionego zakresu zlecenia, tj. promowania interesów Skarżącej. Podkreślił, że o ile własna publikacja, czy samodzielne opracowanie, stworzone w ramach własnej działalności, sporządzone na podstawie autorskich obserwacji i nienakierunkowane na promocję leku mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, mających cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności Skarżącej, nie może być traktowane jako dzieło, ale jako reklama produktu leczniczego w rozumieniu ustawy Prawo farmaceutyczne.
Nie kwestionując faktu posiadania przez Zainteresowaną specjalistycznej wiedzy organ uznał, że sposób oraz charakter wykonywanych w ramach umowy działań był właściwy dla umowy zlecenia, bowiem polegał na starannym wykonaniu ustalonych czynności na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków.
Nadto przedmiotowe wykłady nie mogły w ocenie organu zostać uznane za dzieło w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2017 r., poz. 880 ze zm.), dalej "p.a.", gdyż sporne umowy nie regulują, ani nawet nie odnoszą się do kwestii uznania pracy Zainteresowanego za utwór, w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim.
Prezes NFZ ocenił, że wobec zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego ocenił, że określone umową czynności stanowią powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o leczeniu anemii u pacjentów z przewlekłą chorobą nerek na podstawie doniesienia z konferencji ERA EDTA P. 2011, a przygotowany wykład pełnił funkcję pomocniczą przy promowaniu produktów płatnika w ramach umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy o zleceniu.
Organ nie znalazł zatem w odwołaniu uzasadnionych podstaw do uchylenia decyzji Dyrektor OW NFZ.
Skarżąca, nie zgadzając się z decyzją Prezesa NFZ, w prawidłowym trybie i terminie, zaskarżyła ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Wnosząc o stwierdzenie nieważności, bądź uchylenie obu wydanych w tej sprawie decyzji i umorzenie postępowania zarzuciła naruszenie:
przepisów postępowania, które prowadzi do nieważności postępowania tj.: art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 s.u.s. poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji, gdyż ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i dlatego brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie;
prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na błędnym przyjęciu, że Zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonania spornych umów, wynikające z błędnego uznania, że umowy te stanowią umowy o świadczenie usług, podczas gdy były to umowy o dzieło, których nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego;
art. 65 § 1 i § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron spornych umów i stwierdzenie, że ich wolą było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła.
W uzasadnieniu skargi Skarżąca rozwinęła argumentację na temat poszczególnych zarzutów, w tym m.in. powołała się na orzeczenia Sądu Najwyższego wskazujące, że objęcie obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego następuje z mocy prawa i brak jest podstaw do wydania w tej sprawie decyzji.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Zainteresowana, po wniesieniu skargi nie zajęła stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz.U. z 2018, poz. 2107 ze zm.) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów lub czynności wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U. z 2018 r., poz. 1302), dalej "p.p.s.a." sprawowana jest na zasadzie kryterium zgodności z prawem.
W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a)–c) p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.).
Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Prezesa NFZ, utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, stwierdzającą, że Zainteresowana podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonania na rzecz Skarżącej pracy – wygłoszenia wykładów, a to na podstawie spornych umów, nazwanych umowami o dzieło, ale będących w rzeczywistości umowami o świadczenie usług, do których odpowiednie zastosowanie mają przepisy o zleceniu.
Istotą sporu w sprawie jest ocena czy sporne umowy, zawarta między Zainteresowanym a Skarżącą są umowami o dzieło, jak zostały nazwane przez strony je zawierające, czy też – mając na uwadze ich rzeczywiste treści, stanowi one de facto umowy, co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia.
Na wstępie podkreślić należy, że obowiązkiem organów NFZ, rozstrzygających sprawę z zakresu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jest ustalenie charakteru prawnego umów łączących strony, a zatem organy te zobowiązane są zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było aby uniknięcie dopełnienia ustawowych obowiązków ubezpieczonego oraz płatnika składek, tj. uniknięcia w drodze czynności cywilnoprawnych (zawarcia umowy) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Rolą Sądu jest zweryfikowanie stanowisk stron i udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia i wykonania spornych umów.
W pierwszej kolejności zauważyć należy, że podstawą kompetencyjną dla podejmowania przez organy Funduszu rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie są przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24, art. 107 ust. 5 pkt 16 oraz art. 109 ustawy o świadczeniach, według których organy Narodowego Funduszu Zdrowia - dyrektorzy oddziałów wojewódzkich Funduszu i Prezes Funduszu – wydają indywidualne decyzje w sprawach ubezpieczenia zdrowotnego. Przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 107 ust. 5 pkt 16 ustawy o świadczeniach wskazują, które spośród organów Funduszu wykonują tego rodzaju zadania o charakterze indywidualnym. Według zaś przepisów art. 109 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniach do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń.
Rozważając w pierwszej kolejności zarzut skargi najdalej idący, a mianowicie naruszenia art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., Sąd uznał, że brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności decyzji wydanej w niniejszej sprawie przez Dyrektora OW NFZ, a w konsekwencji nie ma również podstaw do stwierdzenia nieważności decyzji Prezesa NFZ.
Zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Wbrew przekonaniu Skarżącej, Dyrektor OW NFZ był uprawniony do wydania decyzji o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym, albowiem obowiązek wydania rozstrzygnięcia w tym zakresie nie leży w gestii ZUS.
Jak wynika ze znanego Sądowi orzecznictwa w sprawach dotyczących stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, najczęściej spotykaną sytuacją jest, gdy ZUS w trakcie kontroli przeprowadzanej u płatnika składek (w tym przypadku u Skarżącej) zauważa nieprawidłowości, polegające na nieodprowadzaniu składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne z uwagi na zawarcie umowy o dzieło, podczas gdy w opinii organu rentowego jest to umowa o świadczenie usług. Z przywołanego powyższej art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach wynika, że dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, przy czym do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Przepis ten należy rozumieć w ten sposób, że wydanie decyzji przez organ NFZ jest konieczne w przypadkach szczególnych, tj. wówczas, gdy chodzi o osoby, które ubiegają się o dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne, albo w sytuacjach wątpliwych, tj. wtedy, kiedy dopiero decyzja organu NFZ rozstrzygnie o istnieniu lub nieistnieniu obowiązku podlegania przez daną osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Jak wynika z akt sprawy, na podstawie art. 109 ust. 1 i ust. 3 ustawy o świadczeniach, ZUS - organ rentowy, zgłosił wniosek do Dyrektora OW NFZ o wydanie decyzji rozstrzygającej w zakresie objęcia Zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartych ze Skarżącą umów. Organ NFZ musiał zatem rozstrzygnąć istniejącą wątpliwość, co do podlegania przez Zainteresowanego obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (patrz też: G. Machulak, A. Pietraszewska-Macheta, A. Sikorko, Komentarz do art. 109 i art. 110 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, 2010, LEX nr 8041).
Sąd zwraca uwagę, że Sąd Najwyższy w wyroku z 29 stycznia 2014 r., sygn. akt II UZ 257/13, uznał za słuszne zawężenie uprawnień dyrektora oddziału NFZ do wydawania decyzji o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu jedynie do wyjątkowych przypadków (tak jak to miejsce w niniejszej sprawie). Świadczy też o tym chociażby istniejące orzecznictwo sądów administracyjnych (np. wyrok NSA z 14 października 2011 r., sygn. akt II GSK 1011/10). Obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia, albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące.
W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach).
Należy odwołać się do poglądu tutejszego Sądu zawarty w wyroku z 11 lutego 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 2326/12 (orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w bazie internetowej na stronie Naczelnego Sądu Administracyjnego: orzeczenia.nsa.gov.pl), w którym podano, że "Zajmując stanowisko w sprawach stwierdzenia objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych, a w szczególności umów o dzieło i umów zlecenia, a także innych umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, organy NFZ mają na mocy ustawy o świadczeniach prawo badania charakteru tych umów i wypowiadania się co do treści łączącego strony stosunku prawnego. Dotyczy to w szczególności zakwalifikowania określonej umowy jako umowy o dzieło, której zawarcie nie skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jak i zakwalifikowania jej jako umowy zlecenia, bądź innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia - co już wywołuje, zgodnie z ustawą o świadczeniach, obowiązek objęcia wykonawcy tej umowy ubezpieczeniem zdrowotnym. Tak więc, wbrew twierdzeniu skarżącej, organy NFZ mają podstawy prawne, aby dokonywać ustaleń, co do rodzaju umowy jaka łączy strony, wbrew woli tych stron".
Z kolei Sąd Apelacyjny w [...] w wyroku z [...] października 2015 r., sygn. akt [...] wyjaśnił, że na mocy art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej, lub innej umowy o świadczenie usług, oraz za osobę z nią współpracującą, składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający, z zastrzeżeniem art. 86 ust. 1 pkt 13a. Na podstawie art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach Dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Sąd podkreślił, że obowiązujące uregulowania prawne przewidują podział kompetencji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego pomiędzy dwa organy: NFZ, do którego należą kwestie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu i ZUS, który ustala i pobiera składki od tego ubezpieczenia. Od decyzji każdego z tych podmiotów przewidziane jest odwołanie w innym trybie i do innego organu. W przypadku decyzji o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu zgodnie z art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach odwołanie wnosi się do Prezesa NFZ. Natomiast odwołanie od decyzji ZUS wnosi się na ogólnych zasadach do sądu okręgowego. Oznacza to, że zarówno ZUS, jak i w konsekwencji sąd rozpoznający odwołanie od decyzji organu rentowego związane są podstawą podlegania ubezpieczeniu ustaloną w decyzji NFZ. Sąd zajmuje się zatem jedynie oceną zgodności decyzji ZUS z podstawą ustaloną w decyzji NFZ oraz prawidłowością naliczania składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Podsumowując, wobec przedstawionej argumentacji, Sąd uznał za niezasadny zarzut sformułowany w punkcie 1 petitum rozpoznawanej skargi, w którym Skarżąca zarzuca naruszenie 156 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji w niniejszej sprawie, gdyż ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie (por. także wyrok WSA w Warszawie o sygn. akt VI SA/Wa 1251/18).
Przystępując do rozpoznania zakwestionowanego zakresu sprawy z prawidłowo poczynionych w zaskarżonej decyzji ustaleń wynika, że Zainteresowanego i Skarżącą, w okresie objętym umową łączył stosunek cywilno-prawny, nazwany jako "Umowa o dzieło". Jednakże Skarżąca jako Zamawiający, polecając stworzenie i przeprowadzenie autorskiego programu wykładów (zajęć) oraz opracowanie materiałów na zajęcia, nie określiła cech indywidualizujących ww. dzieło. W takim wypadku, o ocenie całokształtu zobowiązania decyduje wyeksponowanie świadczenia, które miało znaczenie zasadnicze. Kwalifikując stosunek prawny stron organ prawidłowo uznał, że tylko w zakresie przygotowania materiałów na zajęcia, wiążących się z opracowaniem konspektu wykładów (zajęć), umowa o przeprowadzenie wykładów mogła mieć charakter umowy o dzieło, lecz te dokumenty, choć ucieleśniają dzieło, nie stanowiły przejawu ustalenia utworu ze względu na brak w nich cech wymaganych przez prawo autorskie. Ponadto w przedmiotowej sprawie nie istnieje możliwość poddania testowi na istnienie wad domniemanego dzieła, nie jest także możliwe wskazanie w jakim zakresie wykładowca jest odpowiedzialny za swoje dzieło.
Wprawdzie wygłoszenie wykładu pt. "Leczenie anemii u pacjentów z przewlekłą chorobą nerek - najnowsze doniesienia z konferencji ERA EDTA P. 2011" odbyło się zgodnie z zawartą umową w K. w dniu [...] października 2011 r. podczas spotkania naukowego lekarzy, ale w istocie z treści umowy wynika. Że jej wykonanie miało polegać na przekazaniu wiedzy uzyskanej na kongresie ERA-EDTA. odbywającym się w P. w dniach 23-26.06.2011 r. oraz informacji przekazanych przez Płatnika. Co więcej, za wykonanie ww. pracy wypłacono Zainteresowanej wynagrodzenie oraz pokryto koszty jej uczestnictwa jako Usługodawcy w ww. Kongresie ERA-EDTA: opłatę rejestracyjną, wydatki związane z podróżą, zakwaterowaniem i wyżywieniem Usługodawcy (pkt 2.2 umowy). Także pokrycie kosztów udziału Zainteresowanej w kongresie miała pokrywać Skarżąca przed przeprowadzeniem spotkania naukowo-szkoleniowego.
Organ prawidłowo, zdaniem Sadu ocenił, że samo przygotowanie wykładu, nawet, gdy przekazywana w nim wiedza wykracza ponad zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb uczestników kursu, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że mamy do czynienia z dziełem i z wymaganym rezultatem w znaczeniu art. 627 Kodeksu cywilnego.
Zainteresowana zobowiązała się do przygotowania i wygłoszenia wykładu na wskazany temat, zgodnie z indywidualnym zapotrzebowaniem płatnika i zapewniła, że spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne, aby móc zrealizować z umowę, zapewniła brak inicjowania jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) w kwestii omawianej umowy. Przy czym zobowiązała się do świadczenia usługi promowania interesów Skarżącej; działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje oraz nie zawierania innych umów, które stałyby w sprzeczności do spornej umowy (art. 3 spornych umów). Staranność działania wynika zatem wprost z powyższych zapisów.
Powyższy wniosek potwierdzają także inne zobowiązania związane z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści.
Daniem Sadu, organ prawidłowo ocenił, że wykonywanie przez Zainteresowaną spornych umów było w rzeczywistości ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci wygłoszenia, podczas zebrań naukowo-szkoleniowego z personelem medycznym, wykładu "Leczenie anemii u pacjentów z przewlekłą chorobą nerek - najnowsze doniesienia z konferencji ERA EDTA P. 2011" informującego o danych uzyskanych na ww. kongresie, na który skierowała ją Skarżąca.
Co więcej, w art. 3.2.1. i art. 3.2.2. umowy zapisano nadto, że Zainteresowana będzie świadczyć usługę najlepiej jak potrafi, zgodnie z najwyższą starannością.
W ocenie Sadu, podstawa prawna skarżonych rozstrzygnięć nie budzi wątpliwości, są to przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Stosownie do art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej.
Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo), gdzie wskazał, że "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy Sąd stwierdza, że organy prawidłowo ustaliły, że Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornej umowy, która w istocie – wbrew nazwie, była umową o świadczenie usług.
Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach analizowanej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretne, materialne rezultaty, ale były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
W omawianej sytuacji w rzeczywistości mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu na uzgodnione ze Skarżącą tematy, a umowa stanowiła świadczenie na rzecz Skarżącej usługi, której celem było zaznajomienie lekarzy uczestniczących w wykładach z wynikami konferencji, którą sponsorowała Zainteresowanej Skarżąca, zastrzegając sobie w umowie szereg działań na jej rzecz, także związanych z poufnością.
W ocenie Sądu, ma rację organ odwoławczy, że wykonanie przez Zainteresowaną spornej umowy było ciągiem czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci: najpierw należytego przygotowania, a w następstwie wygłoszenia wykładu, w trakcie którego przekazała informacje pozyskane na kongresie, na który Zainteresowana został wydelegowana przez Skarżącą.
Prawidłowa jest zatem ocena, że sporna umowa nie była umową o dzieło, tylko o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zleceniu, co potwierdza zobowiązania się przez zainteresowaną do promocji działania Skarżącej, która jest producentem leków i produktów leczniczych.
Dodatkowo natomiast, jak słusznie zauważył Prezes NFZ przedmiotowy wykład nie stanowił również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 p.a., gdyż nie wynika to z jej treści, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ prawidłowo zinterpretował charakter spornej umowy, a następnie właściwie zastosował w sprawie art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu jej wykonania. Praca Zainteresowanej wykonana została zatem na podstawie innej umowy, tj. o świadczenie usługi, do której, zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13 opubl. Lex 1480060) przyznał, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, jednakże jedynie pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.
Kwestia ta nie jest kluczowa w niniejszej sprawie, bowiem z umowy także nie wynika, by wykład miały związek z tego rodzaju rezultatem. Przeciwnie, wynika z niej jednoznacznie charakter świadczenia edukacyjno-promocyjnego co do najnowszych informacji dotyczących przedmiotu konferencji, na którą Skarżąca ją skierowała na własny koszt. Ww. wykład - przedstawiany przez Zainteresowaną, jako profesjonalistkę, skierowany był do profesjonalistów – lekarzy specjalistów praktyków.
Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały sporną umowę do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają zasady starannego działania, charakterystycznej dla umów zlecenia.
W istocie bowiem, przedmiotem wykładu były działania edukacyjne: zaznajomienie lekarzy, przekazanie najnowszych informacji – profesjonalnej wiedzy z dziedzin medycyny czy farmacji, odnoszących się do konkretnych adresatów stosujących w praktyce konkretne leki. Nie ulega też wątpliwości, że przeprowadzenie takich wykładów wymagało dysponowania przez wykładowcę – Zainteresowaną, odpowiednią wiedzą i przygotowaniem, jednakże sama tematyka wykładu nie daje podstaw do przyjęcia, że wypełniał one kryterium rezultatu, bowiem wykład jest czynnością edukacyjną. Kwestia podnoszona przez Skarżącą, że wykład może być wynikiem twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, nie wynika z treści bardzo szczegółowo określonej umowy, mimo nazwania każdej z nich "umową o dzieło".
W ocenie Sądu, zawarciu spornych umów przyświecał wyłącznie cel edukacyjno-informacyjny (przekazania wiedzy, wyników badań działania leku) oraz promocyjny, co determinowało tym samym ich charakter prawny, jako umów starannego działania, czyli umów o świadczenie usług.
Co do zasady, nie może stanowić dzieła ani samo przeprowadzenie wykładów, czy innego rodzaju zajęć, choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy, dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jeżeli nie jest to utwór naukowy, który pozostanie w obrocie po jego wygłoszeniu przez wykładowcę. Dzieła nie może również stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć, czy też satysfakcja polegająca na ugruntowaniu wiedzy, wyjaśnieniu wątpliwości, potwierdzeniu prawidłowości postępowania, bądź powzięcia informacji o innych standardach działań.
Zdaniem Sądu, czynność wygłoszenia wykładu, co do zasady, nie odrywa się od osoby prowadzącej wykład i trwa tak długo, jak sam wykład, nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego, ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Skarżąca nie wykazała, nie przedstawiła żadnych dowodów, aby taki właśnie wynik był efektem przeprowadzenia wykładu wygłoszonego przez Zainteresowaną w wykonaniu spornej umowy.
Jednocześnie Sąd aprobuje pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażony w wyroku z 11 października 2017 r., sygn. akt II GSK 2566/16, że wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy – niepowtarzalnych doświadczeń własnych, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 k.c. Również w wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13, LEX 1480060) SN stwierdził, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego (vide wyroki SN z 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt II UK 26/13, LEX 1379926 oraz z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14, LEX 1521243).
Nie ulega zatem wątpliwości, że z przyczyn wyżej już wskazanych, w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z tego rodzaju wykładami, ale raczej swoistym przekazaniem wiedzy zdobytej przez Zainteresowanego na amerykańskim kongresie w związku ze stosowaniem konkretnego leku Skarżącej.
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów prawa materialnego i procesowego, mogących mieć wpływ na ostateczny wynik sprawy.
Organy ustaliwszy rzeczywisty stan faktyczny sprawy, mający oparcie w zgromadzonych w aktach dokumentach, dokonały jego prawidłowej subsumpcji do obowiązujących, mających do niego zastosowanie norm. Rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornych umów, których przedmiotem było przeprowadzenie i wygłoszenie wykładów, organ odwoławczy uwzględnił całość akt sprawy objętych odwołaniem – dotyczący w szczególności treści spornych umów.
Jak zostało zaznaczone w stanie faktycznym w rozstrzygnięciu organu nie została objęta pierwsza z przedstawionych we wniosku ZUS umów, a organ odwoławczy rozstrzygał w granicach odwołania.
Podnieść należy, że na żadnym etapie postępowania Skarżąca nie przedstawiła dowodów, z których wynikały by ustalenia przeciwne do tych, które legły u podstaw skarżonej decyzji. W ocenie Sądu skarżone rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Z tych względów Sąd uznał, że zarzuty skargi nie znajdują oparcia w przepisach prawa, a biorąc dodatkowo pod uwagę, że Sąd nie dostrzegł takich naruszeń przepisów prawa procesowego lub materialnego, które mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy – skargę należało oddalić.
Z tych wszystkich powodów Sąd, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło