I OSK 548/18
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-12-05
Skład orzekający: Monika Nowicka, Przemysław Szustakiewicz, Arkadiusz Blewązka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta, od której zależy wzrost uposażenia zasadniczego, jeśli praca ta nie była wykonywana w wymiarze kilkunastu godzin dziennie i nie była niezbędna dla funkcjonowania małego gospodarstwa rolnego?Ratio decidendi
Okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta, jeśli wnioskodawca ukończył 16 lat, pozostawał z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkiwał na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracował w tym gospodarstwie, nie będąc związanym z rolnikiem stosunkiem pracy. Kluczowe jest ustalenie, czy praca miała charakter stały, co nie oznacza konieczności nieustannego wykonywania czynności, ale systematyczność i gotowość do pracy, gdy jest to niezbędne dla funkcjonowania gospodarstwa, uwzględniając jego charakter, wielkość i potrzeby.Stan faktyczny
A.J., policjantka, wnioskowała o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców do wysługi lat, od której zależy wzrost jej uposażenia. Organy administracji odmówiły, uznając, że praca nie miała charakteru stałego i nie była niezbędna dla funkcjonowania małego, niespecjalistycznego gospodarstwa, w którym rodzice również pracowali zawodowo. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę policjantki. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 listopada 2017 r. sygn. akt II SA/Wa 292/17, zaskarżoną decyzję Komendanta Głównego Policji z dnia [...] grudnia 2016 r. oraz utrzymany nią w mocy rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji nr [...] z dnia [...] sierpnia 2016 r. Zasądził od Komendanta Głównego Policji na rzecz A.J. kwotę 720 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Monika Nowicka Sędziowie NSA Przemysław Szustakiewicz (spr.) del. WSA Arkadiusz Blewązka Protokolant starszy asystent sędziego Marta Sikorska po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2019 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A.J. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 listopada 2017 r. sygn. akt II SA/Wa 292/17 w sprawie ze skargi A.J. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] grudnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy ustalenia procentowego prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym 1. uchyla zaskarżony wyrok oraz zaskarżoną decyzję, a także utrzymany nią w mocy rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji nr [...] z dnia [...] sierpnia 2016 r.; 2. zasądza od Komendanta Głównego Policji na rzecz A.J. kwotę 720 (słownie siedemset dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 21 listopada 2017 r., sygn. akt II SA/Wa 292/17 oddalił skargę A.J. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] grudnia 2016 r., nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika.
Wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
A. J. wnioskiem z dnia 17 stycznia 2013 r. zwróciła się do Komendanta Stołecznego Policji o zaliczenie do wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego, okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców J. i M. J., położonym we wsi S., w charakterze domownika od dnia 29 kwietnia 1993 r. do dnia 29 września 1996 r.
Rozkazem personalnym z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...], Komendant Stołeczny Policji odmówił przyznania policjantce prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat. Rozkaz ten został następnie utrzymany w mocy rozkazem personalnym Komendanta Głównego Policji z dnia [...] lipca 2013 r., nr [...].
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 29 stycznia 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 1776/13 uchylił powyższe rozkazy, a Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 3 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 1422/14 oddalił skargę kasacyjną. W uzasadnieniu NSA wskazał, że spór w sprawie sprowadzał się do oceny czy A. J. stale pracowała w gospodarstwie rolnym rodziców. Zebrany materiał dowodowy nie pozwalał bowiem na ustalenie, jakie czynności w całym analizowanym okresie policjantka miała wykonywać w gospodarstwie rolnym. W sprawie nie wiadomo jaki był profil gospodarstwa rodziców, ile dokładnie osób nie tylko zamieszkiwało ale faktycznie (i w jakim zakresie) pracowało na terenie gospodarstwa oraz jakie konkretnie zabudowania się tam znajdowały. Brak takich danych nie pozwala na obiektywną weryfikację twierdzeń wnioskodawczyni co do rodzaju i wielkości prowadzonej przez jej rodziców działalności hodowlanej, a pośrednio także co do charakteru i czasokresu pomocy świadczonej przez stronę. Tym samym w sprawie niezbędne są dodatkowe ustalenia oraz rzetelna ocena całości zgromadzonego materiału dowodowego. Dopiero po prawidłowym i jednoznacznym ustaleniu stanu faktycznego sprawy możliwa będzie ocena, w jaki sposób określone przepisy prawa materialnego powinny mieć w sprawie zastosowanie oraz czy zachodzą przesłanki do zaliczenia A. J. wnioskowanego okresu do stażu służby mającego wpływ na wysokość jej uposażenia.
Ponownie rozpoznając sprawę organ przesłuchał świadków zgłoszonych przez stronę, natomiast do A. J. zwrócił się z prośbą o udzielenie szczegółowych informacji na temat jej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców.
Pismem z dnia 18 lipca 2016 r. policjantka wskazała szczegółowo czym zajmowali się poszczególni członkowie rodziny oraz jakie prace wykonywali w gospodarstwie rolnym. Podała, że jej praca polegała na m.in. karmieniu i obrządku zwierząt gospodarskich, pracy w obejściu i w polu.
Komendant Stołeczny Policji rozkazem personalnym nr [...] z dnia [...] sierpnia 2016 r., wydanym na podstawie art. 101 ust. 1 i art. 106 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2015 r. poz. 355, ze. zm.), art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) oraz § 3 ust. 1, § 4 i § 5 ust. 1 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. z 2015 r. poz. 1236, ze zm.), odmówił przyznania A. J. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat, za okres pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika od dnia 29 kwietnia 1993 r. do dnia 29 września 1996 r.
Komendant Główny Policji, po rozpatrzeniu odwołania, rozkazem personalnym z dnia [...] grudnia 2016 r., nr [...] utrzymał w mocy rozkaz personalny organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu decyzji podał, że istotnym zagadnieniem w rozpatrywanej sprawie jest ustalenie normatywnej treści pojęcia "domownik w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin", z którym ustawodawca związał możliwość zaliczenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do ogólnego stażu pracy. Z uwagi na fakt, że policjantka wniosła o ustalenie procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego, poprzez zaliczenie jej do wysługi lat okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, od dnia 29 kwietnia 1993 r. do dnia 29 września 1996 r., to normatywnej treści pojęcia "domownik" należy poszukiwać w ustawie z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2016 r. poz. 277, dalej jako "ustawa o ubezpieczeniu społecznym rolników").
Zgodnie z treścią art. 6 pkt 2 powołanej ustawy domownikiem jest osoba bliska rolnikowi, która ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Zatem obowiązkiem organu jest zbadanie, czy wnioskodawczyni spełniła wszystkie wymogi, określone w przywołanym wyżej przepisie. Organ zauważył, że przy zaliczaniu okresów stałej pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, od którego zależą konkretne, dodatkowe uprawnienia pracownicze, nie może być mowy jedynie o incydentalnych, drobnych świadczeniach domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się w ramach pomocy rodzinnej osobom prowadzącym gospodarstwo rolne. O stałej pracy można mówić tylko wtedy, gdy pomoc na rzecz rolnika była świadczona w rozmiarach rzeczywiście istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa (dla prowadzonej działalności rolniczej). Organ zaznaczył przy tym, że stała praca wymaga pewnego nastawienia psychicznego polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym. Pojmowana w ten sposób cecha stałości świadczy o istotnym znaczeniu nastawienia samego domownika na stałe świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającą temu nastawieniu niezmienną możliwość skorzystania z jego pracy przez rolnika prowadzącego gospodarstwo. Podkreślił, że oceny tego, jakie prace strona wykonywała w gospodarstwie rolnym oraz w jakim charakterze, należy dokonać także przy uwzględnieniu ilości osób je wykonujących oraz struktury i wielkości gospodarstwa. W ocenie organu odwoławczego nie można uznać, że do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego rodziców wnioskodawczyni, uwzględniając jego areał (ok. 1,43 ha), znacznie ograniczone potrzeby świadczenia pracy w powyższym gospodarstwie, m.in. z uwagi na jego rodzaj, strukturę, brak wyspecjalizowanej produkcji roślinnej, w którym zamieszkiwały 4 osoby, a zarówno matka jak i ojciec wymienionej pracowali zawodowo, konieczna była w nim praca A. J., w wymiarze wskazanym przez nią i przez świadków, tj. do 14 godzin dziennie.
Organ stwierdził, że analizując zeznania świadków nie sposób przyznać im mocy dowodowej. Świadkowie bowiem w danym okresie pracowali zawodowo, co zdecydowanie uniemożliwiało im obserwowanie wnioskodawczyni wykonującej prace w gospodarstwie w ciągu dnia. Ponadto wskazani świadkowie, prowadząc własne gospodarstwo rolne oraz pracując zawodowo nie byli w stanie obserwować wnioskodawczyni, wykonującej pracę w gospodarstwie rolnym oddalonym o 3 km od ich gospodarstwa. Ponadto świadek D. R. zeznała, że "praktycznie codziennie widziałam A. pracującą w gospodarstwie rodziców, zarówno rano, po powrocie z pracy, wieczorami, kiedy udawałam się na cmentarz, w okresie letnim kiedy było dużo pracy nawet późno w nocy", żeby następnie oświadczyć, iż "ze względów sanitarnych nie należy wchodzić do budynków gdzie prowadzona jest hodowla by nie przenosić chorób". Trudno zatem uznać, iż powyższy świadek jest w stanie w ogóle poświadczyć wykonywanie przez wnioskodawczynię prac w gospodarstwie w okresie jesienno-zimowym, kiedy zdecydowana większość czynności jest związana z opieką nad zwierzętami i wykonywana jest w budynkach gospodarczych. Świadkowie zeznali również, że na powierzchni 1,43 ha w gospodarstwie państwa J. uprawiano zboże i ziemniaki. Biorąc zaś pod uwagę, iż we wnioskowanym okresie w gospodarstwie rolnym zamieszkiwały cztery osoby, zatem część ziemniaków z całą pewnością przeznaczona była na ich potrzeby żywieniowe. Nie sposób uznać, iż zboże i ziemniaki uprawiane na tak małej powierzchni wystarczały również na zaspokojenie potrzeb wszystkich deklarowanych zwierząt hodowanych w tymże gospodarstwie. Co prawda świadek I. L. wspomina, iż w zamian za pracę wnioskodawczyni i jej brata świadczoną w jego gospodarstwie "wspomagał" ich gospodarstwo zbożem, które również kupowali od innych rolników, jednak nie sposób uznać, że po pierwsze, ziemniaków uprawianych na części powyższego obszaru wystarczyłoby na całoroczne wykarmienie ponad 40 sztuk trzody, a po wtóre, że opłacalne byłoby hodowanie zwierząt przy założeniu, że część zboża niezbędnego do ich wykarmienia trzeba będzie kupić i nie cała trzoda zostanie sprzedana. Biorąc pod uwagę fakt, iż najcięższe prace w gospodarstwie wykonywał J. J., gospodarstwo "(...) oprócz szpadla i wideł nie miało żadnego stopnia zmechanizowania", a do prac polowych wykorzystywano konia Państwa L. nie można dać wiary, że A. J. wykonywała pracę w gospodarstwie rolnym w wymiarze przez nią deklarowanym, tj. kilkunastu godzin dziennie. Samo bowiem karmienie zwierząt, włączając w to przygotowanie paszy (prace w gospodarstwie poza kilkoma tygodniami w roku, kiedy wykonuje się prace polowe ograniczają się niemal wyłącznie do tych wykonywanych w obejściu) oraz utrzymanie porządku w oborach nie zajmuje tylu godzin.
Organ podał też, że strona w oświadczeniu z dnia 18 lipca 2016 r. wymieniła cały szereg prac wykonywanych przez nią w gospodarstwie, jednak szczegółowy opis prac wykonywanych na polu i w obejściu nie wpływa na ocenę nakładu pracy wymienionej, bowiem w niespełna półtorahektarowym gospodarstwie rolnym nawet przy założeniu, że większość prac wykonuje się bez użycia jakiegokolwiek specjalistycznego sprzętu wszelkie czynności wykonywane w polu nie pochłaniają znacznej ilości czasu w przypadku, gdy takie czynności wykonuje kilka osób. Trudno także wyobrazić sobie, że matka A. J. wykonywała po pracy i przed nią jedynie prace domowe, a wykonywanie wszelkich czynności w gospodarstwie rolnym zlecała swojej kilkunastoletniej wówczas córce.
Powyższą decyzję Komendanta Głównego Policji A. J. zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który powołanym na wstępie wyrokiem, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm. dalej jako "P.p.s.a.") skargę oddalił.
W motywach rozstrzygnięcia Sąd podkreślił, że Komendant Główny Policji rozpoznając ponownie sprawę zastosował się do zaleceń zawartych w prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 stycznia 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 776/13. Podjął działania mające na celu uzupełnienie materiału dowodowego oraz dokonał wyczerpującej jego analizy. W efekcie prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy stosując przepisy art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 K.p.a. Podejmując rozstrzygnięcie organ zasadnie powołał § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, zgodnie z którym do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Organ prawidłowo przyjął, że tymi odrębnymi przepisami są art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. W ocenie Sądu, analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego doprowadziła organ do prawidłowej konkluzji, że brak jest podstaw faktycznych i prawnych do przyznania skarżącej prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym. Nie można bowiem uznać, że skarżąca świadczyła "stałą pracę" w gospodarstwie rolnym w rozumieniu w art. 6 pkt 2 lit. c ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.
Sąd wskazał, że z poczynionych przez organ ustaleń faktycznych wynika, że we wnioskowanym okresie rodzice skarżącej byli właścicielami gospodarstwa rolnego o pow. 1,43 ha. Obydwoje rodzice, mimo że byli właścicielami gospodarstwa rolnego, pracowali poza rolnictwem. Matka pracowała zawodowo jako pracownik umysłowy, natomiast ojciec pracował w Przedsiębiorstwie Komunikacji Samochodowej w P. Gospodarstwo rolne rodziców skarżącej było w istocie wykorzystywane na własne potrzeby rodziny. Z zeznań świadków, jak też oświadczenia samej skarżącej nie wynika, aby gospodarstwo to stanowiło wyspecjalizowaną gałąź produkcji rolnej, gdzie powierzchnia użytkowa nie przekłada się na wynik ekonomiczny osiągany z prowadzonej produkcji. Przeciwnie, charakter wykonywanych w nim prac wskazanych przez stronę, jak i przesłuchanych w toku postępowania świadków, wskazuje na siedliskowy charakter gospodarstwa prowadzonego na potrzeby własne. Nie można przy tym stracić z pola widzenia, co ustalił organ, iż rodzice policjantki w tym okresie pozostawali w zatrudnieniu poza rolnictwem. Skoro zatem rodzice skarżącej byli w stanie łączyć pracę w tym gospodarstwie rolnym z zatrudnieniem poza rolnictwem, to absurdalnym byłoby przyjęcie, iż w tak małym gospodarstwie rolnym stałą pracę wykonywała wyłącznie skarżąca, który uczęszczała w tym czasie do liceum ogólnokształcącego oraz jej brat.
Sąd zgodził się ze stanowiskiem organu, że brak jest podstaw do uznania, że skarżąca wykonywała w gospodarstwie rolnym rodziców pracę o charakterze stałym. Nie można bowiem uznać, że do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego, uwzględniając jego areał (ok. 1,43 ha), znacznie ograniczone potrzeby świadczenia pracy w powyższym gospodarstwie, m.in. z uwagi na jego rodzaj, strukturę, brak wyspecjalizowanej produkcji roślinnej, w którym zamieszkiwały 4 osoby, a zarówno matka jak i ojciec wymienionej pracowali zawodowo, konieczna w nim była praca wnioskodawczyni, w wymiarze wskazanym przez nią i przez świadków, tj. do 14 godzin dziennie. Skarżąca niewątpliwie realizowała określone obowiązki w gospodarstwie rolnym rodziców, jednak nie przekraczały one wymiaru doraźnej pomocy świadczonej przez dzieci na rzecz rodziców prowadzących gospodarstwo rolne. Intensyfikacja tej pomocy następowała zwłaszcza w okresie letnim. Nie można tym samym stwierdzić, że czynności, które wykonywała skarżąca były niezbędne dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego przez cały rok. Jej pomoc koncentrowała się głównie w okresie prac polowych, a więc - jak zasadnie przyjął organ - miała charakter sezonowy. Powyższe wskazuje, że świadkowie błędnie utożsamiają obserwowaną przez nich doraźną pomoc skarżącej w wykonywaniu typowych obowiązków domowych zwyczajowo wymaganych od dzieci, jako członków rodziny rolnika, ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym w rozumieniu art. 6 pkt 2 lit. c ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Z tych też względów Sąd podzielił dokonaną przez organ ocenę, iż skarżąca nie świadczyła pracy w charakterze domownika w rozumieniu przepisów ubezpieczeniowych, co nie oznacza, że nie pomagała rodzicom w gospodarstwie. Skarżąca niewątpliwie w latach 1993-1996 wykonywała określone prace w gospodarstwie rolnym należącym do jej rodziców.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła A. J. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie:
1. art. 135 P.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a., w zw. z art. 141 § 4 P.p.s.a., poprzez oddalenie skargi pomimo naruszenia przepisów mających istotny wpływ na wynik sprawy w postaci:
• naruszenia art. 6 pkt 2 lit. c ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, w związku z § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia poprzez błędną wykładnię w postaci przyjęcia, że nauka w szkole wieczorowej oraz "niewielki" areał gospodarstwa rolnego, nie pozwalają przyjąć, że skarżąca we wnioskowanym okresie jako domownik wykonywała pracę o charakterze stałym w gospodarstwie rolnym rodziców;
2. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 80 K.p.a., mające istotny wpływ na wynik orzeczenia, w postaci bezzasadnego niezastosowania dyspozycji ww. przepisów, skutkujące brakiem wszechstronnego zebrania i oceny materiału dowodowego, w szczególności polegające na oparciu treści rozstrzygnięcia w zasadzie wyłącznie na poczynionych przez Sąd domniemaniach i przypuszczeniach, bliżej nie określonych zasadach "doświadczenia życiowego", aniżeli na prawidłowo zebranym i rozpatrzonym materiale dowodowym, o czym świadczyć może bezzasadna odmowa wiarygodności i mocy dowodowej zeznań poszczególnych świadków, którzy w rzeczywistości posiadali istotną wiedzę dotyczącą przedmiotu postępowania, z którym wystąpiła skarżąca, tj. w zakresie stale wykonywanej przez nią pracy w gospodarstwie w charakterze domownika, codziennie podejmowanej w gospodarstwie rolnym rodziców w systemie wielogodzinnym, co doprowadziło do niezasadnego stwierdzenia, iż nie ziściły się przesłanki określone w art. 145 § 1 P.p.s.a. w postaci potrzeby usunięcia z obrotu prawnego wadliwego, niezgodnego z prawem rozstrzygnięcia.
Z uwagi na powyższe zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz rozpoznanie sprawy na rozprawie.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniosła, że organ odmówił ustalenia wzrostu uposażenia opierając się na takich przesłankach jak: areał gospodarstwa, jego rodzaj i strukturę oraz ilość członków rodziny zamieszkujących gospodarstwo. Stanowisko organu nie uwzględniło zaś faktu, że gospodarstwo nie było zmechanizowane, a zatem wszystkie prace były wykonywane ręcznie, a przez to jego cechą była duża pracochłonność, wymagająca stałej aktywności fizycznej. W gospodarstwie tym skarżąca kasacyjnie wykonywała codziennie szereg czynności związanych z jego prowadzeniem, co potwierdzają zeznania świadków, które są rzetelne, spójne i ściśle ze sobą korespondują. Podkreśliła, że dodatkową okolicznością potwierdzającą zasadność jej żądania jest jej nastawienie psychiczne przejawiające się w związaniu z gospodarstwem – jej system nauki związany był właśnie ze specyfiką pracy w gospodarstwie. Wskazała, że w gospodarstwie rolnym rodziców doszło do faktycznego podziału obowiązków w ten sposób, że dzieci zajmowały się pracą w gospodarstwie, zaś rodzice będą w nim pomagać.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania sądowego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 P.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Podniesione w ramach skargi kasacyjnej zarzuty stanowią o zasadności wniesionego środka odwoławczego.
Organy orzekające w sprawie oparły się na uznaniu, że skarżąca nie wykonywała stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika.
W pierwszej kolejności należało zatem dokonać wykładni tego pojęcia w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, obowiązujących w czasie wykonywania przez skarżącą pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców. W tym okresie, tj. w latach 1993-1996, pojęcia "domownik" należało poszukiwać w art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. W myśl tego przepisu ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku - rozumie się przez to osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Zatem aby zaliczyć skarżącej do wysługi lat, uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego wnioskowany przez nią okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, należało ustalić, czy w podanym okresie wnioskodawczyni miała ukończone 16 lat, pozostawała z rolnikiem w gospodarstwie domowym lub zamieszkiwała na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracowała w tym gospodarstwie, nie będąc związanym z rolnikiem stosunkiem pracy. Innych przesłanek skarżąca kasacyjnie spełniać nie musiała. Dwie pierwsze przesłanki skarżąca kasacyjnie spełniała. Sporną natomiast stała się przesłanka stałości pracy.
W tym miejscu wskazać należy, że obecnie w orzecznictwie bardziej liberalnie podchodzi się do przesłanki "stałej pracy" i przyjmuje się, że nie należy utożsamiać jej z koniecznością nieustannego, przez cały czas wykonywania prac w gospodarstwie rolnym. Istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli wykonywania prac wskazanych mu przez rolnika, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Domownik nie musi pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik. Zatem wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą pracę jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich niezbędnych zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem sprzętu ułatwiającego te prace (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/06, publ. OSNP 2007/19-20/292). Nie można zatem przyjąć, że osoba, która realnie pomaga rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, nie wykonuje w tym gospodarstwie pracy o stałym charakterze.
W orzecznictwie sądowym wskazuje się ponadto, że dla ustalenia, czy w danej sprawie osoba bliska rolnika faktycznie wykonywała pracę stałą w gospodarstwie rolnym, organ powinien przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy w gospodarstwie, ustalić, jaki był charakter gospodarstwa, ile osób faktycznie świadczyło w nim pomoc na rzecz rolnika oraz jakie konkretnie czynności w gospodarstwie wykonywał wnioskodawca oraz czy wykonywana praca była istotna dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego.
Z analizy zebranego materiału dowodowego, w tym zeznań świadków wynika, że skarżąca kasacyjnie we wnioskowanym okresie, tj. w latach 1992-1994 uczęszczała najpierw do [...] Liceum Ogólnokształcącego w P. w systemie dziennym, by następnie, ze względu na duże zaangażowanie w prace rolnicze, w latach 1994 – 1996 zostać słuchaczką Liceum Ogólnokształcącego dla Dorosłych w P. w systemie wieczorowym. Wtedy uczęszczała do szkoły 3 razy w tygodniu w godzinach popołudniowych (od 15 do 19). Przez cały ten czas zamieszkiwała na terenie gospodarstwa rolnego rodziców. Gospodarstwo to miało powierzchnię 1,43 ha. Było tradycyjnym gospodarstwem rolnym opartym na produkcji zwierzęcej i roślinnej. Nie było wyspecjalizowane w żadnej dziedzinie produkcji rolnej. Nie było również zmechanizowane – sprzęt potrzebny do prac polowych był każdorazowo pożyczany od sąsiadów. Każde użyczenie sprzętu rolniczego było następnie przez skarżącą kasacyjnie i jej brata "odrabiane" u sąsiadów w ramach pomocy sąsiedzkiej. Rodzice skarżącej kasacyjnie w tym czasie pracowali zawodowo. Gospodarstwo nastawione było głównie na hodowlę trzody chlewnej (ok. 40-50 szt.), drobiu (ok. 100-120 szt.), królików (ok. 30 szt.), nutrii (ok. 10 szt.). Uprawiano również zboże, ziemniaki, warzywa i owoce. Do obowiązków skarżącej należała opieka nad zwierzętami i drobiem, w tym karmienie, pojenie, dbałość o czystość ich zagród, ścielenie. Czynności te wykonywała rano, w godzinach południowych oraz wieczorem. Czas pracy przy karmieniu zwierząt w godzinach rannych wynosił około 1,5 godziny a popołudniu wynosił od 2 do 2,5 godzin. Świadkowie potwierdzają te fakty. Zeznania te nie budzą wątpliwości co do ich wiarygodności, są wewnętrznie spójne i niewykluczające się. Złożone zeznania korespondują z wyjaśnieniami skarżącej kasacyjnie, a mimo tego organ nie dał im wiary.
Ponadto do obowiązków skarżącej kasacyjnie należało pielenie upraw, prace w ogrodzie, podczas wykopów ziemniaków, zbiorze buraków. Świadkowie podali w swoich zeznaniach, że skarżąca kasacyjnie wykonywała wszystkie prace, które były konieczne dla prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa. Swoje obowiązki wykonywała codziennie, systematycznie, zgodnie z potrzebami gospodarstwa rolnego rodziców. Skarżąca kasacyjnie, jak i świadkowie zeznali, że w tym czasie, tj. w latach 1993-1996 na niej i jej bracie spoczywał główny nakład pracy w gospodarstwie rolnym, gdyż ich rodzice pracowali zawodowo. Z okoliczności tej można nie tylko wyciągnąć wniosek, jak to uczynił organ i zaaprobował Sąd pierwszej instancji, że świadczy to o ograniczonej potrzebie świadczenia pracy w gospodarstwie, ale również taki wniosek, że skoro rodzice skarżącej kasacyjnie pracowali, to istniały ku temu jakieś powody oraz że to właśnie z uwagi na pracę zawodową rodziców skarżąca kasacyjnie była obciążona pracą w gospodarstwie.
W niniejszej sprawie organ niewątpliwie podjął działania mające na celu wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy. Zebrał bowiem i rozpatrzył cały materiał dowodowy. Niewątpliwie też ocena materiału dowodowego należy do organu, jednakże w świetle zgromadzonych dowodów, jako dowolne należało ocenić ustalenia organu, że praca skarżącej kasacyjnie w gospodarstwie rolnym rodziców miała charakter doraźnej pomocy. Biorąc bowiem pod uwagę charakter gospodarstwa rolnego (głównie hodowla trzody chlewnej oraz drobiu), stopień jego zmechanizowania (brak sprzętu niezbędnego do pracy w polu), liczbę osób w nim pracujących (skarżąca kasacyjnie i jej brat stale, a rodzice dorywczo z uwagi na pracę zawodową), rodzaj (opieka nad zwierzętami i drobiem) i wymiar czasu pracy skarżącej kasacyjnie (rano, w południe i wieczorem) potwierdzony przez świadków, można, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego wnioskować, że skarżąca kasacyjnie nie wykonywała tylko drobnych, incydentalnych świadczeń na rzecz rolnika. Jej praca w gospodarstwie była świadczona codziennie, systematycznie i zgodnie z potrzebami tego gospodarstwa. Wykonywane prace podyktowane były potrzebami i charakterem gospodarstwa rolnego rodziców. Ponadto skarżąca kasacyjnie nastawiona była na jej świadczenie w sposób stały, gdyż po pierwsze, jej rodzice pracowali zawodowo, a zatem to na nią i jej brata spadł główny obowiązek prowadzenia tego gospodarstwa, a po wtóre, świadczy o tym chociażby zmiana systemu nauczania z dziennego na wieczorowy.
W tym kontekście, nie znajduje oparcia w zebranym materiale dowodowym twierdzenie organu, że skarżąca kasacyjnie nie udowodniła, iż stale pracowała w gospodarstwie rolnym rodziców.
Podkreślić przy tym należy, na co zasadnie wskazały organy w sprawie, że "stała praca" w gospodarstwie nie zawsze musi polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych, gdyż - na przykład ze względu na rodzaj produkcji - niekiedy nie będzie to nawet konieczne. Polega ona jednak na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo. Ten element dyspozycyjności domownika potwierdza również wymóg zamieszkania domownika na terenie gospodarstwa lub w pobliżu, czyli w takiej odległości, która umożliwia jak najszybsze dotarcie na teren gospodarstwa, jeżeli zajdzie taka potrzeba i świadczenia na rzecz gospodarstwa osoby bliskiej pracy w wymiarze czasu niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego.
Ponadto "stała praca" wymaga pewnego nastawienia psychicznego polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym. Pojmowana w ten sposób cecha stałości świadczy o istotnym znaczeniu nastawienia samego domownika na stałe świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającą temu nastawieniu niezmienną możliwość skorzystania z jego pracy przez rolnika prowadzącego gospodarstwo. Stałość pracy w gospodarstwie rolnym wiąże się również z przydzieleniem pewnych zadań. Takie zlecenie oparte jest na zaufaniu, a rolnik może w tym czasie zająć się innymi pracami, mając pewność, że domownik wykona powierzone prace; pomiędzy domownikiem a rolnikiem wytwarza się więź podobna do relacji powstałych w wyniku podjęcia zatrudnienia przez pracownika; bez pomocy domownika rolnik musiałby zatrudnić inną osobę dla prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa.
Organy rozpoznające sprawę, jak również Sąd pierwszej instancji, dokonując oceny zeznań świadków i oświadczenia skarżącej kasacyjnie nie uwzględniły - pod kątem przesłanki "stałej pracy" - charakteru gospodarstwa rolnego, w tym prac jakie w tym gospodarstwie należało wykonywać oraz czy prace wykonywane przez skarżącą kasacyjnie miały charakter istotny, a zatem nie ustaliły czy pomoc świadczona przez skarżącą kasacyjnie na rzecz rolnika była świadczona w rozmiarach istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że kontrolowany wyrok Sądu pierwszej instancji nie odpowiada prawu i powinien podlegać uchyleniu. Równocześnie, wobec dostatecznego wyjaśnienia istoty sprawy oraz spornej w niej kwestii, korzystając z kompetencji do rozpoznania skargi strony na decyzję Komendanta Głównego Policji w przedmiocie ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga ta jest zasadna i uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz poprzedzający go rozkaz personalny organu pierwszej instancji, gdyż zostały wydane z naruszeniem art. 6 pkt 2 lit. c ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników oraz art. 80 K.p.a.
Rozpoznając ponownie sprawę organ uwzględni poczynione powyżej uwagi i dokona ponownej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Oceniając dowody organ będzie miał na uwadze wykładnię pojęcia "stałej pracy" oraz fakt, że istota działań domownika, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez rolnika. Domownik nie musi nieustannie, ciągle wykonywać pracy w gospodarstwie rolnym.
W tym stanie rzeczy, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 188 w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 209, art. 203 pkt 1 i art. 205 § 2 P.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. poz. 1800 ze zm.)
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło