II GSK 2651/17
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-01-08
Skład orzekający: Joanna Sieńczyło-Chlabicz, Andrzej Kuba, Izabella Janson
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wykłady przygotowane i wygłoszone przez osobę na podstawie umowy cywilnoprawnej, nazwanej przez strony umową o dzieło, mogą być uznane za utwór w rozumieniu prawa autorskiego, a tym samym za dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, co skutkuje brakiem podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Prezesa NFZ, podzielając stanowisko WSA, że organy administracji nie wyjaśniły wszystkich okoliczności faktycznych niezbędnych do prawidłowej kwalifikacji prawnej umów. Kluczowe dla rozstrzygnięcia jest ustalenie, czy wykłady stanowiły rezultat pracy twórczej o indywidualnym charakterze, co jest przesłanką do uznania ich za utwór w rozumieniu prawa autorskiego i dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, a tym samym wyłącza obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego K. D.-C. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług (nazwanych przez strony umowami o dzieło) ze spółką M. Sp. z o.o. Organy NFZ uznały, że umowy te miały charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a nie umów o dzieło. WSA uchylił decyzje organów, wskazując na brak wyczerpującego postępowania dowodowego i analizy charakteru umów. Prezes NFZ wniósł skargę kasacyjną, zarzucając WSA naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący - Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz, Sędzia NSA Andrzej Kuba, Sędzia WSA (del.) Izabella Janson (spr.), Protokolant Szymon Janik, po rozpoznaniu w dniu 8 stycznia 2020 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 stycznia 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 1761/16 w sprawie ze skargi M. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2016 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz M. Sp. z o.o. z siedzibą w W. kwotę 240 (słownie: dwieście czterdzieści) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 20 stycznia 2017r., sygn. akt VI SA/Wa 1761/16, po rozpoznaniu sprawy ze skargi M. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej też: strona", "skarżąca", "Spółka") na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej też: "Prezes NFZ") z dnia [...] lipca 2016r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu - uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] września 2014r.
W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji przedstawił następujący stan faktyczny z którego wynikało, że pismem z 14 lipca 2014r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. (dalej: "ZUS") zwrócił się do M. Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Dyrektor OW NFZ") o wydanie decyzji w sprawie objęcia K. D. – C. (dalej: "ubezpieczona", "uczestnik") obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą. ZUS poinformował, że uczestnik zawarł z płatnikiem składek umowy nazwane: "Umowa o dzieło", których przedmiotem było wygłoszenie przygotowanych wykładów pt."J." podczas spotkania w dniu 16 maja 2013r. oraz "P." podczas spotkania w dniu 19 listopada 2013r. WSA wyjaśnił, że skrót OUN - oznacza Ośrodkowy Układ Nerwowy.
Dyrektor OW NFZ decyzją z dnia [...] września 2014r. orzekł, że ubezpieczona w okresie od dnia 6 maja 2013r. do dnia 16 maja 2013r. oraz w dniu 19 listopada 2013r. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług zawartych ze skarżącą.
Według Dyrektora OW NFZ charakter obydwu wykonywanych umów wskazuje, iż nie jest to umowa o dzieło, lecz umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014r., poz. 121, dalej: "k.c.") stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Decyzją z dnia [...] lipca 2016r. działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581 ze zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23, dalej: k.p.a.) Prezes NFZ utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ wskazał przepisy prawa mające zastosowanie w niniejszej sprawie i wyjaśnił, odnosząc się do przepisów k.c. oraz orzecznictwa, na czym polega umowa o dzieło oraz umowa zlecenia. Prezes NFZ, mając na uwadze przedmiot działalności skarżącej oraz przedmiot zawartej umowy pomiędzy płatnikiem a uczestnikiem, stwierdził, że płatnik nie był zainteresowany zweryfikowaniem "rezultatu" umowy, tj. wykładu, czy jego charakteru (indywidualnego, czy specjalistycznego), co świadczy o usługowym charakterze spornej umowy, a także o braku możliwości poddania rezultatu umowy sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych i zgodności z treścią umowy. Stanął również na stanowisku, że zrealizowany wykład stanowił reklamę produktu leczniczego, dystrybuowanego przez płatnika składek. Wskazał, przywołując treść art. 52 Prawa farmaceutycznego, co obejmuje reklama produktu leczniczego. Przywołał również publikację Moniki Namysłowskiej pt. "Reklama. Aspekty prawne", gdzie wskazano między innymi, że celem reklamy jest przede wszystkim agitowanie i stymulowanie zbytu towarów i usług. Odniósł się również do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w świetle którego, reklama to także usługa w rozumieniu art. 49 TWE (obecnie art. 56 TFUE Dz. Urz. C 83 z 30.03.2010, s. 47), która spełnia przede wszystkim funkcję informacyjną. W ocenie Prezesa NFZ, Dyrektor OW NFZ prawidłowo przyjął, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów, tj. przygotowanie i wygłoszenie wykładów było w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Jak podał Prezes NFZ, rzeczą typową dla każdego etapu edukacji jest przygotowanie przez prowadzącego program, który będzie w danej jednostce czasowej realizowany. Dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku przeprowadzenia programu edukacyjnego nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy medycznej, ma ją przekazać uczestnikom wykładu. W opinii Prezesa NFZ, poziom wiedzy uczestników po takiej edukacji nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem. Brak rezultatu wykonywanych czynności w przedmiotowych umowach decyduje o tym, że umowy winny być zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług, do których znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 k.c. Prezes NFZ dodał także, że umowy te były nakierowana na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności, a jej strony nie opisały szczegółowo przedmiotu umów, nie wskazały jej cech, poprzestając jedynie na jej nazwaniu. Zdaniem Prezesa NFZ, przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. W niniejszym przypadku występuje wątpliwość, czy zamiarem stron było przeprowadzenie wykładu, czy wykonanie usług reklamowych. Prezes NFZ stwierdził, że przez wzgląd na niski stopień zainteresowania zleceniodawcy faktyczną treścią wykładu, można domniemywać, iż celem dla stron umowy była promocja produktu leczniczego, tj. jego reklama. Jak wskazał Prezes NFZ, zamawiający dowiadywał się o treści wykładów już po ich zaprezentowaniu, z chwilą doręczenia mu plików zawierających prezentację. Oznacza to, że w rzeczywistości zamawiający nie miał wpływu na przygotowanie wykładów i nie był w stanie interweniować w razie gdyby "dzieło" było wykonywane w sposób wadliwy bądź sprzeczny z umową. Taki sposób opisania umowy wyklucza skorzystanie przez zamawiającego z wpływu na kształt dzieła przed jego ukończeniem (art. 363 k.c.), ustalenia prawidłowości jego wykonania oraz ewentualnego pociągnięcia do odpowiedzialności za wady na podstawie art. 638 k.c. W ocenie Prezesa NFZ wygłoszony wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust.1 ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawach autorskich i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006r. Nr 90, poz. 631 ze zm.), gdyż umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umowy o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust.1 prawa autorskiego, który zawiera regulacje dot. usterek utworu a nie wad, jak przy umowie o dzieło.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazanym na wstępie wyrokiem z dnia 20 stycznia 2017r. na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2016r., poz. 1066 ze zm.- dalej: "p.p.s.a.").uwzględnił skargę Spółki i uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] września 2014r.
Sąd I instancji podkreślił, że kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowa zawarta pomiędzy skarżącą a uczestnikiem, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu nt: "J." oraz "P." podczas spotkań w dniu 16 maja 2013r. i 19 listopada 2013r. była umową o dzieło, jak nazwały ją strony, czy też inną umową o świadczenie usług, do których - zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, zastosowanie powinny mieć przepisy dotyczące zlecenia.
WSA wskazał, że wydając zaskarżoną decyzję, organ odwoławczy (a wcześniej organ I instancji) stwierdził, że objęte umowami czynności nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, albowiem były realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zatem wykonanie umowy polegało w istocie, według organu na reklamie produktu leczniczego, dystrybuowanego przez skarżącą. Zdaniem WSA organ, poza przytoczeniem ogólnych poglądów na temat doktrynalnych różnic pomiędzy umową o dzieło, a umową zlecenia nie wskazał wyraźnie żadnych szczegółowych, konkretnych argumentów, na podstawie których, doszedł w ustalonym stanie faktycznym do wniosku, że sporne umowy cywilnoprawne stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło, jak zostały nazwane. Tym samym organ uniemożliwił Sądowi kontrolę prawidłowości zajętego stanowiska w sprawie tej umowy, którą zakwalifikował w sposób naruszający, zdaniem skarżącej nie tylko jej interes prawny, ale przede wszystkim ingerujący w zasadę swobody umów. W ocenie Sądu I instancji niemożliwość tej kontroli wynika przede wszystkim z braku szczegółowej analizy poszczególnych zapisów ww. umów łączących strony stosunku prawnego, a także z braku wskazania argumentacji faktycznoprawnej przemawiającej za prawidłowością spornego rozstrzygnięcia. W ocenie WSA organy NFZ, rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika, zobowiązane były do przeprowadzenia wyczerpującego postępowania dowodowego w celu ustalenia charakteru prawnego umów z dnia 16 maja 2013r. i 19 listopada 2013r. łączących skarżącą z wykładowcą. W ramach tego badania organy powinny wyjaśnić, czy wykłady były realizowane przez uczestnika dla celów dydaktycznych, czy też dla celów promocji leków wśród lekarzy i farmaceutów, czy ich przygotowanie wymagało nakładu pracy twórczej wykonawcy, w tym opracowania materiałów przy wykorzystaniu źródeł naukowych oraz własnej praktyki, czy praca wykonawcy była samodzielna i autorska, czy miała charakter twórczy, czy też wykłady miały charakter rutynowy i szablonowy. Według Sądu I instancji dla przesądzenia charakteru umów zawartych pomiędzy skarżącą a uczestnikiem w dniu 16 maja 2013r. i 19 listopada 2013r., należało dokonać szczegółowej analizy treści umów pod kątem przepisów definiujących umowę zlecenia i umowę o dzieło, jak również wyjaśnień składanych przez skarżącą. A następnie ewentualnie należało ustalić fakty potwierdzające, że uczestnik nie wykonywał umów o dzieło, a czynności przez niego wykonywane wypełniały przesłanki do uznania ich za świadczenie usług. Rolą organów było przeanalizowanie czynności wykonywanych w ramach spornych umów, a dopiero w razie stwierdzenia, że czynności te nie mogą stanowić umowy o dzieło, przeanalizowanie tych czynności pod kątem przesłanek koniecznych do uznania ich za świadczenie usług, do których i na zasadzie art. 750 k.c. stosuje się przepisy o zleceniu. Takich ustaleń w niniejszej sprawie zabrakło. Zdaniem WSA Dyrektor OW NFZ, jak i Prezes NFZ, w istocie nie przeprowadzili postępowania dowodowego w sprawie, opierając się jedynie na wynikach kontroli dokonanej przez ZUS I Oddział w W. Organy administracji, posiadając umowę z dnia 16 maja 2013r. i 19 listopada 2013r. nie dokonały oceny ich postanowień. Oparły swoje rozstrzygnięcia jedynie na analizie samej treści umowy dokonanej przez ZUS, bez ustalenia faktycznego zamiaru i celu stron zawierających tę umowę. Nie ustaliły, zatem rodzaju, charakteru i sposobu realizacji usług świadczonych przez uczestnika na rzecz Spółki. Organy oparły się jedynie na ustaleniach dokonanych przez inny organ w innej sprawie administracyjnej, pomimo że skarżąca już na etapie postępowania odwoławczego zgłaszała zarzuty w tym zakresie. Organy nie rozpatrzyły innych dołączonych do akt administracyjnych dowodów, np. zastrzeżeń spółki zgłoszonych do protokołu kontroli, informacji organu o sposobie rozpatrzenia przez ZUS zastrzeżeń płatnika do omawianego protokołu kontroli. Organ nie odniósł się też do twierdzeń skarżącej odnośnie cech zawartych umów wskazujących jej zdaniem, iż zawarła z uczestnikiem umowy o dzieło (umowy zobowiązywały wykładowcę do przygotowania niepowtarzalnych wykładów w formie materialnej i do przekazania ich skarżącej, wskazywały dokładną datę wykonania dzieł, tematy wykładów były szczegółowo określone i przedstawiały autorskie metody oraz własne spostrzeżenia wykładowcy, nie były one powtórzeniem treści podręcznika akademickiego, ani nie miały charakteru cyklu zajęć dydaktycznych, były przeznaczone dla profesjonalistów, zawarte zostały ze względu na szczególne cechy wykładowcy, który ma ugruntowaną pozycję w środowisku medycznym, jest specjalistą w określonej dziedzinie medycyny, mający dorobek naukowy w tym zakresie).
Powyższe, zdaniem Sądu I instancji, jednoznacznie potwierdza, iż organy w niniejszej sprawie nie przeprowadziły postępowania dowodowego odpowiadającego wymogom art. 7 oraz 77 § 1 k.p.a., nakładającym na organy obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, poprzez wyczerpujące zebranie i rozpatrzenie całego materiału dowodowego. Dopiero realizacja tych wymogów, co w realiach niniejszej sprawy oznacza konieczność zapoznania się i analizę końcowego efektu wykonania, pozwoli na prawidłową, zgodną z uregulowaną w art. 80 k.p.a., zasadą swobodnej oceny dowodów, ocenę charakteru spornych umów.
Wobec tego WSA doszedł do wniosku, że zaskarżona decyzja narusza przepisy postępowania w sposób, który ma istotny wpływ na wynik sprawy, wpływa bowiem na ocenę umów będących przedmiotem sporu.
Prezes NFZ wniósł skargę kasacyjną od wyroku Sądu I instancji żądając jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi, w przypadku gdyby Sąd nie potwierdził zasadności zarzutów procesowych i uznał, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona. Ponadto wniesiono o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
I. Na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
1) art. 65 § 1 i 2 w zw. z art. 750 i art. 627 k.c. poprzez błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że zgodnie z zasadami wykładni umów - w sytuacji gdy strony umowy nie zawarły w opisie jej przedmiotu określonych świadczeń albo nie opisały charakterystycznych cech i parametrów tych świadczeń, nieopisane świadczenia i cechy świadczeń mogą pozostawać przedmiotem umowy, wpływając na essentialia negotii całego stosunku prawnego, podczas gdy zgodnie z przyjętą wykładnią art. 65 k.c., jeśli strony nie określiły w umowie cechy indywidualizującej dzieło, to nie zależało im na osiągnięciu danego rezultatu - co skutkowało wadliwym przyjęciem, iż przedmiotem umowy może być rezultat, który nie został wyartykułowany w jej treści oraz błędną oceną, iż stan faktyczny sprawy wymaga poczynienia w tym zakresie dodatkowych ustaleń, a w związku z tym zaskarżona decyzja została wydana bez dostatecznego wyjaśnienia istotnych okoliczności, z naruszeniem art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., a w konsekwencji uchylenie decyzji;
2) art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 76 i 77 § 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie w zakresie twierdzeń skarżącej odnośnie okoliczności, iż strony umów zobowiązane były do świadczeń, które nie wynikały z treści umów, tj. poprzez nieuwzględnienie okoliczności nieważności postanowień umownych niesporządzonych w formie pisemnej, a także poprzez błędną wykładnię art. 65 § 1 i 2 k.c., polegającą na wywiedzeniu, iż w przypadku, gdy strony umowy w jej treści redagują zapis, zgodnie z którym wszelkie zmiany umowy wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności, dopuszczalna jest wykładnia treści tej umowy, dopuszczająca do zmiany przedmiotu umowy (essentialia negotii), w oparciu o nieznajdujące potwierdzenia w formie pisemnej ustalenia pomiędzy stronami, - skutkiem czego było przyjęcie, iż organy wadliwie ustaliły stan faktyczny, albowiem nie zbadały twierdzeń stron odnośnie przedmiotu umowy, tj. nie zbadały okoliczności autorskiego i twórczego charakteru wykładu;
3) art. 65 § 1 i 2 w zw. z art. 750 i art. 627 k.c. w zw. z art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2016r. poz. 666., z późn. zm.), dalej zwanej również: "u.p.a.p.p.", poprzez jego błędną wykładnię i wskutek tego przyjęcie przez Sąd, iż utwór autorski, będący przedmiotem umowy o dzieło może zostać przez strony umowy o dzieło skutecznie opisany z pominięciem jego istotnych cech, podczas gdy do essentialia negotii umowy o dzieło, której przedmiotem jest utwór, należy rodzaj utworu (nośnik), postać ustalenia utworu, forma rozporządzenia, zakres korzystania (pola eksploatacji) i wynagrodzenie, - co skutkowało, wadliwym przyjęciem, iż przedmiotem umowy mógł być utwór autorski, którą to okoliczność organy winny były ustalić przed określeniem kwalifikacji prawnej umowy, podczas gdy tego rodzaju rezultat nie był przewidziany wolą stron w momencie zawierania umowy;
4) art. 65 § 1 i 2 w zw. z art. 1 ust. 1 "u.p.a.p.p.", poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu założenia, iż w przypadku, gdy wskutek realizacji umowy powstanie przedmiot o cechach utworu autorskiego, czego strony nie przewidziały w momencie zawierania umowy, to rezultat tego rodzaju był objęty zamiarem stron w już momencie zawierania umowy, a tym samym stał się on przedmiotem tej umowy, - co skutkowało nieuwzględnieniem przez Sąd okoliczności, iż gdyby celem spornych umów było stworzenie utworu autorskiego, to jego twórczy rezultat, rodzaj utworu, postać ustalenia i formy rozporządzania zostałyby przewidziane przez strony na etapie zawierania umowy, podczas gdy strony nie wskazały w opisie przedmiotu umowy, aby zależało im na takich cechach świadczenia wzajemnego.
II. Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- wybiórcze przedstawienie stanu sprawy i nie uwzględnienie w jego ocenie treści umów (co sugeruje twierdzenie Sądu, iż umowy miały charakter złożony - s. 11 uzasadnienia wyroku), wskutek czego powzięcie założenia, iż przedmiotem umów mogły stanowić utwory autorskie oraz w efekcie uchylenie się przez Sąd od dokonania szczegółowej oceny kwalifikacji prawnej spornych umów,
- nieodniesienie się do wszystkich argumentów organu oraz dokonanej przez organ analizy treści umowy, wskutek czego zarzucenie organowi nieprzeprowadzenie tej analizy;
- nieodniesienie się do ustalonego przez organ celu umowy i zgodnego zamiaru stron, jak również pominięcie ich w ocenie czynności organu, wskutek czego powzięcie wniosku, iż organ nie ustalił tych celów i zamiarów,
- wywiedzenie koniczności przesłuchania K. C.-D. na okoliczność twórczego charakteru wykładów, w sytuacji, gdy okoliczność ta nie ma znaczenia dla sprawy, albowiem przedmiotem umów nie było stworzenie utworu;
- wywiedzenie konieczności przesłuchania strony, z naruszeniem art. 86 k.p.a., w sytuacji, gdy, z perspektywy zebranego materiału i powziętych ustaleń, nie istniały uzasadniające tę czynność niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy.
2) art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. u.s.a. oraz art. 3 § 1 u.s.a. poprzez nienależyte wykonanie obowiązku kontroli w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit.c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80, oraz art. 107 § 3 k.p.a., przez niepełne przedstawienie w uzasadnianiu zaskarżonego wyroku stanu faktycznego i prawnego, nie wzięcie pod uwagę całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, nie ustosunkowanie się do twierdzeń organu, a także błędne przyjęcie, iż przytoczone wyżej normy procedury administracyjnej zostały naruszone, jak i brak wykazania, że naruszenia miały wpływ na wynik sprawy, poprzez:
a) pominięcie przy ocenie kompletności zebranego materiału dowodowego oraz ustalenia stanu faktycznego, faktu, iż przedmiotem umów nie był utwór naukowy w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.p.a.p.p., zaś ich strony nie uwzględniły w opisie świadczenia takich jego cech jak twórczy charakter, rodzaj utworu, postać ustalenia utworu czy forma rozporządzania - co skutkowało dokonaniem przez Sąd błędnej oceny, iż zgodnie z wolą stron rezultat umów mógł obejmować powstanie utworów naukowych;
b) pominięcie w ocenie rzetelności przeprowadzonej przez organy analizy umów, treści tych umów; faktu ich zwięzłego i oszczędnego charakteru sprowadzającego się do sześciu paragrafów; okoliczności, iż jedynie pierwsze paragrafy w treści każdego z dokumentów odnosiły się do świadczenia wzajemnych wykonawcy i sposobu ich realizacji; a także faktu, iż wszystkie umowy zawierane przez skarżącą były tożsame pod kątem treści, zaś w żadnej z nich nie opisano przedmiotu świadczenia w sposób umożliwiający jego następczą weryfikację w oparciu wyłącznie o treść umowy - co zasadniczo ograniczyło ocenę prawną essentialia negotii umowy;
c) sprzeczne z treścią decyzji ustalenie, iż organy nie dokonały oceny zapisów umowy w oparciu o przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy o dzieło, podczas gdy Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia w uzasadnieniu decyzji przeprowadził analizę przedmiotu umów w oparciu o art. 627 k.c. (s. 9 decyzji - pod kątem zindywidualizowania opisu, weryfikowalności i samoistności), uprawnień zlecającego w oparciu o art. 636 i 638 k.c. (s. 9-10 decyzji - pod kątem możliwości wpływania przez skarżącą na kształt "dzieł" oraz możliwości pociągnięcia wykonawcy do odpowiedzialności za ich wady, z uwzględnieniem niejednoznacznego opisu), twórczego charakteru umów na podstawie art. 627 k.c. w zw. z art. 1 ust. 1 u.p.a.p.p. (s. 11 i n. - w kontekście hipotezy, iż przedmiotem umowy był utwór),
- co skutkowało błędnym przyjęciem, iż organy nie dokonały własnej oceny prawnej, a jedynie oparły swoje stanowisko na rozstrzygnięciu organu rentowego oraz w konsekwencji przyjęciu przez Sąd, iż organy naruszyły przepisy postępowania administracyjnego w tym zakresie;
d) pominięcie przy ocenie ustalenia przez organ przesłanki celu umowy i zgodnego zamiaru stron (w procesie jej wykładni w oparciu o art. 65 § 2 k.c.) okoliczności, iż:
- zgodnie z art. 57 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2016r. poz. 2142, z późn. zm.; zwanej dalej: "u.p.f.") zabronione jest kierowanie do publicznej wiadomości reklamy dotyczącej produktów leczniczych wydawanych wyłącznie na podstawie recepty, co stwarza po stronie koncernów farmaceutycznych konieczność promowania swoich produktów w ramach spotkań naukowych;
- zgodnie z KRS M. Sp. z o.o., skarżąca prowadzi działalność gospodarczą, polegającą na produkcji, zbycie i reklamie leków, zaś nie prowadzi działalności edukacyjnej i naukowej;
- M. Sp. z o.o. w stosowanych przez siebie wzorach umów i rachunków posługuje się nazwami konkretnych produktów medycznych podlegających promocji w ramach poszczególnych spotkań (w tym przypadku L.);
- zgodnie z treścią wydruków ze spotkań promocyjnych, w ich ramach przedstawiane były informacje o lekach L., informacje o sposobach ich dystrybucji, dane o ich specyfikacji, publikacje książkowe i wyniki badań tych produktów przez zagraniczne i krajowe instytucje, jak GIF, MZ, U.S.A. FDA i inne, co wskazuje na promocyjny, informacyjny, nietwórczy i niesamodzielny charakter wykładów;
- skarżąca, w ramach prowadzonej przez siebie działalności marketingowej, zawiera tożsame umowy o ujednoliconym wzorze kontraktów, rachunków i dokumentacji;
- strony umowy, w celu nazwania przedmiotu świadczeń zamiennie posługiwały się zwrotami: wykład, spotkanie promocyjne i spotkanie naukowo szkoleniowe, co może potwierdzać, iż wykłady z założenia nie miały stanowić utworów naukowych;
- spotkania naukowe były organizowane i współfinansowane przez M. Sp. z o.o., poprzez finansowanie cateringu (dań obiadowych, ciast, kawy, herbaty i soków);
- co skutkowało przyjęciem przez Sąd, iż twierdzenia organu odnośnie promocyjnego i marketingowego charakteru umów były nieuzasadnione, zaś stan sprawy w zakresie ustalenia uwoli stron nie został zbadany;
- które błędy procesowe doprowadziły do, sprzecznego ze stanem faktycznym i zgromadzonymi w sprawie dowodami, ustalenia przez Sąd, iż: przedmiotem umów mógł być utwór autorski, podczas gdy w momencie zawierania umowy jej strony nie przewidywały takiego rezultatu; organy nie przeprowadziły analizy zapisów zawartych w umowach, podczas gdy organy dokonały analizy adekwatnej do treści umowy; organy nie ustaliły celu umów i woli stron, podczas gdy, przedmiotową okoliczność organy wywiodły z całokształtu zgromadzonego materiału, co opisały w treści decyzji - co w konsekwencji doprowadziło do przyjęcia przez Sąd, iż stan faktyczny został zebrany w sposób niewyczerpujący, z naruszeniem art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a.
Argumentację na poparcie zarzutów organ przedstawił w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Spółka wniosła o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie, gdyż zawarte w niej zarzuty okazały się nieusprawiedliwione.
Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji.
Przed rozpoznaniem złożonej w niniejszej sprawie skargi kasacyjnej należy zauważyć, że objęta nią problematyka prawna była też przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego m.in. w wyrokach sygn. akt II GSK 2376/17 oraz II GSK 2956/17 w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę.
Niezasadne są zarzuty naruszenia art. 1 § 1 i § 2 oraz art. 3 § 1 p.u.s.a., wskazane w petitum skargi kasacyjnej w zarzutach w ramach podstawy kasacyjnej z art. 174 pkt 2 p.p.s.a.
Odnosząc się do tych zarzutów na wstępie należy zaznaczyć, że zgodnie z art. 1 § 1 p.u.s.a. sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej. W myśl natomiast art. 1 § 2 p.u.s.a. kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Natomiast stosownie do art. 3 § 1 p.u.s.a. sprawy należące do właściwości sądów administracyjnych rozpoznają, w pierwszej instancji, wojewódzkie sądy administracyjne.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekającego w rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji nie naruszył żadnego z tych przepisów, ponieważ skontrolował, czy organy administracji w toku rozpoznawania sprawy nie naruszyły prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy i władczo rozstrzygnął spór, co do treści stosunku publicznoprawnego, a tym samym wymierzył sprawiedliwość w zakresie wyznaczonym sądom administracyjnym. Dlatego zarzut naruszenia omawianych przepisów ustrojowych nie może być uznany za uzasadniony.
Chybione są również zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji art. 141 § 4 p.p.s.a. wskazane w petitum skargi kasacyjnej w ramach podstawy kasacyjnej z art. 174 pkt 2 p.p.s.a.
Na wstępie podkreślenia wymaga, że ustawodawca w art. 141 § 4 p.p.s.a. określił niezbędne elementy uzasadnienia, tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną w dwóch przypadkach: po pierwsze, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sadu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia, po drugie, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie jego kontroli przez Naczelny Sąd Administracyjny (por. uchwała NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, ONSAiWSA 2010, nr 3, poz. 39). W rozpoznawanej sprawie nie mamy do czynienia z żadnym z tych przypadków.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekającego w rozpoznawanej sprawie, brak jest podstaw, aby uznać, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia wymogów określonych przepisem art. 141 § 4 p.p.s.a. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne przewidziane w art. 141 § 4 p.p.s.a. Zawarty w uzasadnieniu wyroku przekaz Sądu I instancji co do motywów jakimi kierował się podejmując orzeczenie jest jasny i pozwala na kontrolę instancyjną w granicach wyznaczonych skargą kasacyjną (art. 183 § 1 p.p.s.a.), co czyni zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. niezasadnym.
Za niezasadne należało uznać zarzuty naruszenia przepisów postępowania, zawarte w pkt II ppkt 1) i 2) petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80, oraz art.107 § 3 k.p.a., a także w zw. z art. 78 § 1 i 2, art. 81 k.p.a.
Kwestią sporną w rozpoznawanej sprawie jest ustalenie, czy umowy zawarte przez skarżącą spółkę M. Sp. z o.o. z siedzibą w W., jako płatnika składek z uczestnikiem postępowania były umową o dzieło, czy – jak stwierdziły organy NFZ - umową o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, który uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., gdyż - jak trafnie stwierdził Sąd I instancji - organy nie wyjaśniły wszystkich okoliczności faktycznych niezbędnych do zajęcia prawidłowego stanowiska, co do kwalifikacji prawnej zawartej przez strony umowy, a w konsekwencji udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym uczestnik postępowania podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Obowiązkiem organu badającego charakter prawny umowy, której dotyczy rozpoznawana sprawa było zatem, wszechstronne zbadanie i ocena zawartej przez strony umowy. Należy podkreślić, że w orzecznictwie sądowym, dotyczącym sporów na tle określenia podstawy prawnej zatrudnienia podnoszono wielokrotne, że w takich sprawach mają zastosowanie reguły wykładni oświadczeń woli określone w art. 65 § 1 i 2 k.c. W ramach tej wykładni należy zatem uwzględnić również zgodny zamiar stron (np. wyrok Sądu Najwyższego z 4 marca 1999 r., I PKN 616/98 i z 18 lipca 2012r., I UK 90/12). Autonomia woli stron zawierających umowę nie jest oczywiście nieograniczona, nie pozwala bowiem na dowolne określenie natury zawartego zobowiązania, wbrew rzeczywistej jego treści i wbrew prawu. Nie oznacza to jednak, że w sytuacjach wątpliwych o woli i zamiarze stron można przesądzać poza tymi stronami.
Przy dokonywaniu oceny charakteru zawartej przez strony umowy należy wziąć pod uwagę orzecznictwo SN, z którego wynika, że przedmiotem umowy o dzieło może być wytwór pracy intelektualnej człowieka, a więc rezultat niematerialny, m.in. wykład, a nawet cykl specjalistycznych wykładów na skonkretyzowane tematy (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z 10 maja 2016r., II UK 217/15). Sąd Najwyższy wypowiadał się niejednokrotnie w orzecznictwie, że przygotowanie i wygłoszenie wykładu może być przedmiotem umowy o dzieło, a w konsekwencji nie będzie podlegać obowiązkowi ubezpieczenia społecznego. Przykładowo w wyroku z 12 sierpnia 2015r. SN uznał, że pojedynczy wykład czy szkolenie nie powinien być oskładkowany, w przypadku, gdy nosi znamiona wypowiedzi autorskiej (I UK 389/14, Legalis). Następnie w wyroku z 27 sierpnia 2013r. SN wskazał, że nawet wygłoszenie cyklu wykładów na konkretny temat, mających cechy wykładu monograficznego, traktujących o jednym konkretnym zagadnieniu, mających na celu dokładne i szczegółowe przedstawienie określonej problematyki lub wyczerpanie zagadnienia ujętego w tytule, który ma cechy utworu w pojęciu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, nie jest objęte obowiązkiem ubezpieczenia społecznego (II UK 26/13, Legalis). W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się - w odniesieniu do wykładu o charakterze naukowym - że wykład niestandardowy, niepowtarzalny, spełniający kryteria twórcze - jest przedmiotem prawa autorskiego (por. uchwałę Sądu Najwyższego z 14 lutego 2012r., III UZP 4/11, OSNP 2012, nr 15-16, poz. 198).
Zasadniczy problem w rozpoznawanej sprowadza się do ustalenia, czy w rozpoznawanej sprawie przedmiotem zawartych umów jest wykład, który powinien być uznany za wytwór niematerialny stanowiący utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej: "pr.aut."). Co istotne o tym, czy wykład jest utworem w rozumieniu art. 1 ust. 1 prawa autorskiego nie decyduje wola stron, zamiar stworzenia utworu, czy poddania rezultatu swej pracy ochronie prawnoautorskiej, lecz ustalenia faktyczne, odnoszące się do tego, czy dany wytwór niematerialny spełnia wszystkie przesłanki wymienione w powołanym przepisie, a mianowicie: stanowi rezultat pracy człowieka (twórcy), jest przejawem jego działalności twórczej i ma indywidualny charakter. Same zatem postanowienia umowy, przewidujące objęcie ochroną prawnoautorską rezultatu pracy człowieka, nie wywołują skutków prawnych, o ile nie stanowi on przejawu jego działalności twórczej (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 22 marca 2013r., sygn. akt I ACa 827/11, Legalis).
W rozpoznawanej sprawie organy obu instancji nie ustaliły, jak również nie poddały analizie wszystkich okoliczności faktycznych, które mogłyby mieć istotne znaczenie dla oceny, czy wygłoszone przez uczestniczkę postępowania wykłady pt. J." oraz "P." uznać za utwory w rozumieniu prawa autorskiego. Przede wszystkim należało ustalić, w szczególności: czy wygłoszony wykład stanowił rezultat własnej, samodzielnej pracy uczestnika postępowania; czy w celu przygotowania wykładu korzystał on z własnej wiedzy i własnego doświadczenia zawodowego; czy wygłoszony wykład był oparty na twórczym wkładzie, pochodzącym od uczestnika postępowania, czy też może otrzymał on materiał do wykładu od skarżącej spółki lub bazował na materiałach przygotowanych przez inne osoby.
Ponadto, co słusznie zauważył Sąd I instancji organy obu instancji nie wzięły pod uwagę, że z akt sprawy wynika, iż uczestnik postępowania będący doświadczonym lekarzem gromadził materiały, piśmiennictwo, najnowsze doniesienia medyczne, konsultował się z innymi specjalistami, a efektem tego był wykład będący, jak twierdził materiałem autorskim. Zdaniem uczestnika postępowania i skarżącej spółki, która ten wykład zamówiła, zawarta umowa miała charakter umowy o dzieło, o czym decydowało m.in. to, że wykład miał piętno twórcze o indywidualnym charakterze, autor sam bowiem wykład przygotowywał i opracowywał zagadnienia w nim poruszane, sam zgromadził literaturę na dany temat, wybierał z niej materiał według własnego uznania i zawarł w nim własne przemyślenia. Co również istotne uczestnik postępowania przygotowując wykład opierał się jako lekarz na własnych doświadczeniach i lekarskiej praktyce zawodowej.
Poza tym organy powinny wziąć pod uwagę, czego nie uczyniły, że do akt sprawy oprócz zawartej umowy zostały załączone slajdy wykorzystane podczas prezentacji. W umowie zaś było oznaczone dzieło w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu na konkretny temat. Ponadto wykłady miały charakter jednorazowy i zostały wygłoszone przez uczestnika postępowania w konkretnych dniach, a mianowicie w dniach 16 maja 2013r. oraz "w dniu 19 listopada 2013r. na określony temat, zgodny z tematem podanym w zawartej umowie. W ramach umowy nr [...], wykład pt. "J." składał się z 12 slajdów, zaś przeprowadzony w ramach umowy nr [...] wykład pt. "P." składał się z 10 slajdów.
Z powyższego wynika, że organy obu instancji, przy ocenie charakteru zawartej przez strony umowy nie wzięły pod uwagę okoliczności faktycznych, które były istotne dla uznania zawartej przez strony umowy za umowę o dzieło, której przedmiotem jest wykład, który może stanowić utwór w rozumieniu prawa autorskiego.
Przenosząc te rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy należy stwierdzić, że ponownie rozpoznając sprawę organy powinny przede wszystkim dokładnie przeanalizować cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, wziąwszy pod uwagę poczynione wywody, a także z uwzględnieniem, czy wykładowi, który jest przedmiotem umowy można przypisać cechy utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 pr.aut. W celu dokonania prawidłowej kwalifikacji prawnej zawartej umowy niezbędne jest również przesłuchanie uczestnika postępowania oraz skarżącej Spółki, gdyż złożone wyjaśnienia będą pomocne do dokonania jednoznacznych w tym zakresie ustaleń.
Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w rozpoznawanej sprawie uznaje również za nieuzasadnione zarzuty naruszenia prawa materialnego, wskazane w pkt I petitum skargi kasacyjnej, przez uznanie, że umowy zawarte między stronami spełniają warunki umowy o dzieło. Nie ulega wątpliwości, że zaskarżony wyrok Sądu I instancji został wydany na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., czyli opiera się na zarzucie naruszenia przepisów postępowania. Ponadto uzasadnienie zaskarżonego wyroku świadczy również o tym, że Sąd I instancji nie wypowiadał się autorytatywnie w kwestii charakteru prawnego zawartych umów.
Mając to wszystko na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b w zw. § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015r., poz. 1804 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło