VI SA/Wa 2189/16

WyrokWSA w Warszawie2017-03-30

Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Jacek Fronczyk, Marzena Milewska-Karczewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a w konsekwencji czy osoba wykonująca tę umowę podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było stwierdzenie, że umowa nie prowadziła do wytworzenia samoistnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu materialnego lub niematerialnego, lecz polegała na starannym działaniu wykonawcy. W związku z tym, E. N. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie tej umowy.
Stan faktyczny
Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym E. N. z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej ze Spółką A. Sp. z o.o. Organ I instancji (Dyrektor OW NFZ) ustalił, że E. N. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług. Spółka A. Sp. z o.o. odwołała się od tej decyzji, zarzucając błędną kwalifikację umowy jako umowy o świadczenie usług zamiast umowy o dzieło. Organ II instancji (Prezes NFZ) utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Spółka wniosła skargę do WSA, domagając się uchylenia decyzji.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Sędziowie Sędzia WSA Jacek Fronczyk (spr.) Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska Protokolant ref. staż. Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 marca 2017 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2016 r. nr [...] w przedmiocie obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] w piśmie z dnia [...] grudnia 2014 r. zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym E. N. z tytułu wykonywania w okresie od dnia [...] kwietnia 2011 r. do dnia [...] września 2011 r. umowy cywilnoprawnej, zawartej z A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. W wyniku przeprowadzonej kontroli ustalono bowiem, że zawarta umowa o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "Leczenie zaburzeń gospodarki fosforanowo - wapniowej w oparciu o najnowsze doniesienia z kongresu [...]", spełniała warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Zaznaczono, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego E. N., oraz że posiadała ona inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania analizowanej umowy. Do wniosku zostały załączone kserokopie następujących dokumentów: umowa o dzieło zawarta w dniu [...] kwietnia 2011 r. pomiędzy Spółką a E. N., rachunki do umowy o dzieło, formularz zatwierdzenia, treść korespondencji mailowej dotyczącej akceptacji treści umowy, prezentacje wygłoszonego wykładu, potwierdzenie przelewu wynagrodzenia na rachunek zainteresowanej, protokół kontroli dokonanej u strony z dnia [...] września 2014 r., zastrzeżenia do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia, protokół przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek oraz oświadczenie członka Zarządu. Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] marca 2015 r. nr [...], działając na podstawie art. 107 ust. 5 pkt 16, art. 109 ust. 1 i 4, art. 69 ust. 1 lit. "e" oraz art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t. j.: Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.), ustalił, że E. N. w okresie od dnia [...] kwietnia 2011 r. do dnia [...] września 2011 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, zawartej z A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. Powyższą decyzję A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. uczyniła przedmiotem odwołania, zarzucając naruszenie: art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w związku z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t. j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm.), poprzez błędne sformułowanie kryteriów kwalifikowania umowy o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umowy, a w konsekwencji ustalenie, że badana umowa była w istocie umową o świadczenie usług; art. 77 § 1 oraz art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.) w związku z art. 109 ww. ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez niepełne i dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, a w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez ubezpieczoną na podstawie badanej umowy nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu; art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" oraz art. 69 ust. 1 ww. ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez uznanie, że płatnik powinien był ubezpieczoną zgłosić do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] września 2016 r. nr [...], stosując art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ww. ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz w związku z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 23), utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, nie znajdując podstaw do uwzględnienia odwołania. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy na wstępie przywołał i omówił przepisy prawa stanowiące podstawę prawną jego rozstrzygnięcia. Podkreślił, że przedmiotem oceny jest zawarta przez płatnika składek z E. N. umowa, nazwana przez strony "umową o dzieło", na podstawie której zainteresowana miała świadczyć usługi na rzecz płatnika składek, sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia wykładu pt.: "Leczenie zaburzeń gospodarki fosforanowo - wapniowej w oparciu o najnowsze doniesienia z kongresu "[...]" Wygłoszenie wykładu miało się odbyć podczas spotkania lekarzy ze stacji dializ ze Szpitala w G. oraz ze stacji dializ "[...]" w P. w dniu [...] września 2011 r. Za wykonaną usługę E. N. przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 900 zł brutto. Spółka A. miała w pełni pokryć koszty związane z uczestnictwem E. N. w kongresie [...] w P. Zainteresowana zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcia tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne, aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym), dotyczących zawartej umowy. Ponadto, zainteresowana zobowiązana była na mocy umowy do świadczenia usług i promowania interesów A. Sp. z o.o., do działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, niezawierania innych umów, które stałyby w sprzeczności do tej podpisanej ze Spółką. Dodatkowo umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. Umowa określała ponadto okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa. Odnosząc się do płatnika składek, organ II instancji wskazał, że jest on jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie biotechnologii, która zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Prezes NFZ podkreślił, że nie kwestionuje faktu posiadania specjalistycznej wiedzy przez zainteresowaną, jednakże sposób realizacji oraz charakter wykonywanych przez nią czynności w ramach badanej umowy na rzecz płatnika składek jest właściwy dla umów zlecenia. E. N. świadczyła bowiem usługi promujące lek wytwarzany przez A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. W tym przypadku materialny wytwór twórczości wykładowcy w postaci przygotowanego opracowania pt.: "Leczenie zaburzeń gospodarki fosforanowo - wapniowej w oparciu o najnowsze doniesienia z kongresu [...]", na który Spółka powołuje się w odwołaniu, trudno uznać za rezultat obiektywnie pewny, samoistny, niezależny i określony w umowie, gdyż celem działań wynikających z umowy było informowanie lekarzy, którzy mają prawo przepisywania leków, o produkcie leczniczym produkowanym przez Spółkę w kontekście zagadnienia medycznego, jakim jest leczenie zaburzeń gospodarki wapniowo - fosforanowej. Wszelkie działania zainteresowanej, które doprowadziły do opracowania materiału na spotkaniu naukowo - szkoleniowym oraz zaprezentowany wykład sprowadzają się jedynie do celu zawartej umowy, jakim było informowanie o produkcie leczniczym, którego producentem jest Spółka i promowanie jej interesów. Żaden element umowy nie wskazuje zatem, że jej realizacja miała prowadzić to wytworzenia dzieła w postaci samoistnego, niezależnego i określonego w umowie rezultatu. Wielokrotnie natomiast jest podkreślone, że realizacja zobowiązań wynikających z umowy polegała na świadczeniu usług. Czynności polegające na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładu dla lekarzy lub innych pracowników ochrony zdrowia w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego, bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła. Wygłoszony wykład wraz z opracowaną prezentacją dotyczącą leczenia zaburzeń gospodarki fosforanowo - wapniowej, są materiałami, które miały zostać uwzględnione do przygotowywanej przez A. Sp. z o.o. strategii marketingowej w ramach prowadzonej działalności handlowej, nastawionej na osiągnięcie zysku poprzez świadczenie przez zainteresowaną usług obejmujących reklamę, w rozumieniu art. 58 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. - Prawo farmaceutyczne (t. j.: Dz. U. z 2008 r. Nr 45, poz. 271 ze zm.). Zgodnie z formularzem zatwierdzenia, E. N. miała dokładnie wskazany produkt, który na podstawie zawartej umowy miała promować, a cel umowy, którym było świadczenie usług promujących interesy Spółki poprzez przyczynienie się do zwiększenia dystrybucji leków produkowanych przez A. Sp. z o. o., wyklucza uznanie pracy zainteresowanej jako dzieła. Organ odwoławczy nie podzielił ponadto zarzutów naruszenia art. 77 § 1 i art. 80 kpa w związku z art. 109 ust 6 ww. ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, gdyż - w jego ocenie - Dyrektor OW NFZ podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Zdaniem Prezesa NFZ, słusznie organ I instancji uznał, że opisywane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższą decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. wniosła o uchylenie obu wydanych w sprawie decyzji, ewentualnie - o stwierdzenie ich nieważności, a także o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Zaskarżonej decyzji strona zarzuciła naruszenie: art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w związku z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 kc, poprzez błędne sformułowanie kryteriów uznania umowy za umowę o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umowy o dzieło, a w konsekwencji stwierdzenie, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy Spółką i ubezpieczoną w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług; art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" oraz art. 69 ust. 1 ww. ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez uznanie, że Spółka była zobowiązana do zgłoszenia ubezpieczonej do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu świadczeń wykonywanych przez nią na podstawie zawartej z nią umowy; art. 77 § 1 oraz art. 80 kpa w związku z art. 109 ust. 6 ww. ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez ubezpieczoną na podstawie umowy wiążącej ją ze Spółką nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu; art. 1 pkt 1 kpa w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t. j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.), poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W uzasadnieniu skargi Spółka rozwinęła poszczególne zarzuty i wskazała, że umowy analogiczne do umowy łączącej skarżącą z ubezpieczoną były już przedmiotem analizy Sądu Okręgowego w [...] w sprawie dotyczącej sporu Spółki z ZUS i w wyroku z dnia [...] września 2015 r. o sygn. akt [...] Sąd potwierdził, że umowy te miały charakter umów o dzieło. Zdaniem skarżącej umowa zawarta przez Spółkę z E. N. posiadała wszystkie przedmiotowo istotne elementy umowy stypizowanej w art. 627 kc, którymi są: zobowiązanie przyjmującego zamówienie do wykonania oznaczonego dzieła oraz zobowiązanie zamawiającego do zapłaty wynagrodzenia z tytułu wykonania dzieła. W ramach prac wykonywanych na rzecz Spółki na podstawie zawartej z nią umowy, zainteresowana w szczególności zobowiązała się: samodzielnie - w oparciu o własną wiedzę i doświadczenie oraz informacje przekazane na międzynarodowym sympozjum naukowym - opracować specjalistyczne materiały dydaktyczne z zakresu medycyny oraz biotechnologii, przekazać opracowane materiały dydaktyczne Spółce, przeprowadzić specjalistyczny wykład, którego uczestnikami byli potencjalni odbiorcy produktów oferowanych przez Spółkę. Skarżąca podkreśliła, że najistotniejszym elementem odróżniającym zawartą przez Spółkę z ubezpieczoną umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług jest fakt, że kluczowym warunkiem wykonania tej umowy było wytworzenie przez ubezpieczoną określonego rezultatu pracy (dzieła), nadającego się do wykorzystania w toku działalności gospodarczej prowadzonej przez Spółkę. Wykonanie powyższego dzieła było zasadniczym warunkiem wypłaty wynagrodzenia na rzecz zainteresowanej. Samo podjęcie starań w celu wykonania umowy bez osiągnięcia wskazanego w umowie rezultatu nie miałoby dla Spółki żadnej wartości ekonomicznej czy przydatności w ramach prowadzonej przez nią działalności gospodarczej. Rezultatem tym był materiał dydaktyczny dotyczący szczegółowo określonej w umowie specjalistycznej tematyki (rezultat o charakterze materialnym) oraz wykład poświęcony wskazanej powyżej tematyce (rezultat o charakterze niematerialnym). Zdaniem skarżącej, obydwa rezultaty prac, również oddzielnie, mogłyby zostać wykorzystane w obrocie gospodarczym. Skarżąca dodała, że wykład E. N. stanowił samodzielny utwór, w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1984 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t. j.: Dz.U z 2016 r., poz. 666 ze zm.). Dopuszczone jest bowiem, że tworzenie działa polega na zmianie już istniejącego dzieła w coś nowego. Skarżąca nie zgodziła się też z poglądem Prezesa NFZ, zgodnie z którym działania zainteresowanej na rzecz Spółki stanowiły reklamę. Skarżąca dodała, że miała możliwość weryfikacji dzieła zarówno poprzez sprawdzenie poprawności przygotowanych materiałów dydaktycznych, jak i przez udział swojego przedstawiciela w trakcie wykładu przeprowadzonego przez E. N. Skarżąca podniosła również, że objęcie osób wykonujących pracę na podstawie umów o świadczenie usług ubezpieczeniem zdrowotnym, następuje - podobnie jak objęcie tych osób ubezpieczeniami społecznymi - z mocy prawa. Skoro zatem ZUS w toku przeprowadzonej kontroli ustalił, że zawarta przez Spółkę z Ubezpieczoną umowa stanowi umowę o świadczenie usług, powinien w oparciu o kompetencję przyznaną temu organowi przez ustawodawcę w art. 83 ust. 1 pkt 3 ww. ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, wydać decyzję w przedmiocie wymiaru składek przypadających na ubezpieczoną z tytułu ubezpieczeń społecznych oraz ubezpieczenia zdrowotnego, z uwzględnieniem innych tytułów ubezpieczenia wynikających z wykonywania przez niego pracy na rzecz innych podmiotów, w okresie świadczenia pracy na rzecz Spółki. W niniejszej sprawie nie zaistniała natomiast podstawa prawna do odrębnego orzekania przez organ o objęciu zainteresowanej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, który - w przypadku uznania stanowiska ZUS za zgodne ze stanem rzeczywistym - zaistniał z mocy prawa. W odpowiedzi na skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko zaprezentowane w motywach zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Innymi słowy, sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego. Skarga analizowana pod tym kątem nie zasługuje na uwzględnienie. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest to, czy umowa zawarta przez skarżącą Spółkę z E. N. była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t. j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 380 ze zm.), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Zatem istota sprawy sprowadza się do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym E. N. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej ze skarżącą umowy. Z akt sprawy wynika, że przedmiotem umowy było wykonanie czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu pt.: "Leczenie zaburzeń gospodarki fosforanowo - wapniowej w oparciu o najnowsze doniesienia z kongresu [...]" Zainteresowana musiała zatem wykazać się znajomością informacji przedstawionych na kongresie w P. Wygłoszenie wykładu miało się odbyć podczas spotkania lekarzy ze stacji dializ ze Szpitala w G. oraz ze stacji dializ "[...]" w P. w dniu [...] września 2011 r. Zgodnie z treścią art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t. j.: Dz. U. z 2015 r., poz. 581 ze zm.), obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ww. ustawy, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 kc stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy "umową o dzieło" nie przesądza jeszcze o jej charakterze. Decydująca jest bowiem treść zawartej umowy. Zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy nią unormowanej. Zgodnie z art. 734 § 1 kc, przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 kc, przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady - w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której - co prawda - rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się on z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią samego świadczenia. Zaakcentować przy tym należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. W dotychczasowym orzecznictwie obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r. o sygn. akt II UK 402/12 (publ. http://sn/sites/orzecznictwo). Sąd ten stwierdził mianowicie, że umowę o dzieło zdefiniowano jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 kc). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r. o sygn. akt IV CKN 152/00, publ. OSNC 2001 nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą, być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 kc), jak i dla umów o świadczenie usług, nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 kc). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 kc), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r. o sygn. akt II UK 60/12, niepubl.). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że organy NFZ prawidłowo ustaliły, że E. N. z tytułu zawartej ze skarżącą umowy podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny i materialny rezultat. Były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu, na uzgodniony ze skarżącą temat, dotyczący zastosowania określonych leków i metod leczenia pacjentów mających zaburzenia gospodarki fosforanowo - wapniowej oraz przekazanie najnowszych standardów dotyczących leczenia tego schorzenia w oparciu o doniesienia kongresowe. Przedmiotowa umowa - wbrew jej nazwie - nie była więc umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie usług na rzecz skarżącej, których celem było zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej. W ocenie Sądu, wykonanie przez E. N. spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci wygłoszenia wykładu, na którym to przekazała - w oparciu o własną wiedzę - informacje na temat leków i metod leczenia. Wykłady te nie miały więc charakteru twórczego. Zawarta umowa opiera się wyłącznie na starannym działaniu wykonawcy umowy, co oznacza, że umowa ta jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Jak słusznie zauważył Prezes NFZ, przedmiotowe wykłady nie stanowiły również utworu, w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1984 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t. j.: Dz.U z 2016 r., poz. 666 ze zm.), gdyż nie wynika to ani z treści badanej umowy, ani z zebranego w sprawie materiału dowodowego, a sama skarżąca podkreśliła, że przygotowany na jej zamówienie wykład dotyczył bardzo precyzyjnie wskazanych przez nią zagadnień. W ocenie Sądu, w sprawie dokonano prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy i w konsekwencji słusznie ustalono, że E.N. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Wolą stron zawartej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe były znamienne dla jej realizacji. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Zainteresowana zobowiązała się do podjęcia określonych czynności, które jednak nie wymagały żadnych zindywidualizowanych pod względem cech rezultatów, a jedynie starannego działania, zmierzającego do zrealizowania przyjętych przez nią obowiązków. Nie są to czynności, które mogłyby świadczyć o wypracowaniu dzieła. Za dzieło nie można również uznać przygotowanych materiałów, nie mają on bowiem charakteru indywidualnego utworu (dzieła). W tym zakresie w orzecznictwie ukształtował się pogląd, że nawet realizowaniu wykładów w formie lektoratów z języka obcego nie można przypisać cechy umowy o dzieło (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 czerwca 2014 r. o sygn. akt II GSK 936/13, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Innymi słowy, przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów szkoleniowych w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną, mając na uwadze materiały przygotowane wcześniej przez skarżącą i dane pozyskane na kongresie. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 kc. Brak jest więc podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Stanowisko skarżącej Spółki stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organy NFZ, przy czym jej skutecznie nie podważa w sposób, który uzasadniałby wyeliminowanie podjętych decyzji z obrotu prawnego, czy poprzez ich uchylenie, czy stwierdzenie nieważności. Czym innym bowiem jest ustalenie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a czym innym określenie na tej podstawie wymiaru składki. Organami właściwymi w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego są organy NFZ, a tym samym brak jest podstaw do kwestionowania ich właściwości w niniejszej sprawie. Z kolei na podstawie art. 65 § 1 i 2 kc istotnie w umowie należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu, ale przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku - obowiązku odprowadzenia składki na ubezpieczenie zdrowotne. Badanie intencji umawiających się stron winno mieć miejsce wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie zarówno jej przedmiot, jak i cel, takich wątpliwości nie powodują. Prezes NFZ przed wydaniem decyzji poinformował zarówno płatnika składek, jak i ubezpieczoną, o prawie czynnego ich udziału w każdym stadium tego postępowania oraz o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszenia żądań. Jak wynika z akt, żadna ze stron nie wniosła uwag. Podstawa prawna rozstrzygnięcia wynika z obowiązującego prawa materialnego, nie została więc naruszona zasada praworządności, określona w art. 6 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 23 ze zm.). Nie można też organom zarzucić nierespektowania wyrażonej w art. 7 kpa zasady prawdy obiektywnej. Sprawę rozstrzygnięto bowiem po zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego (art. 77 i art. 80 kpa). Zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane art. 107 § 1 kpa, w szczególności decyzja zawiera uzasadnienie prawne i faktyczne skonstruowane zgodnie z przepisem art. 107 § 3 kpa. Stan faktyczny opisany w decyzji nie wymagał czynienia dodatkowych ustaleń. Natomiast w uzasadnieniu prawnym przytoczono przepisy prawa i wyjaśniono podstawy prawne decyzji. Z kolei sam fakt, że skarżąca Spółka nie zgadza się ze stanowiskiem orzekających organów NFZ, nie przesądza o tym, iż w sprawie doszło do naruszenia obowiązujących przepisów. W takim stanie rzeczy, podjęte w sprawie decyzje należy uznać za prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skardze za nieuzasadnione. Sąd nie dopatrzył się w działaniach organów obu instancji uchybień, zarówno przy ustaleniu stanu faktycznego sprawy, jak i jego ocenie w świetle obowiązującego prawa, co oznacza, że Sąd nie stwierdził takich jego naruszeń, które skutkowałyby koniecznością uwzględnienia skargi. Uznając zatem skargę za nieuzasadnioną, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, mając za podstawę art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.), orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło