VI SA/Wa 1968/19

WyrokWSA w Warszawie2020-01-17

Skład orzekający: Sławomir Kozik, Aneta Lemiesz, Jakub Linkowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy o świadczenie usług tłumaczenia, w których nie sprecyzowano rodzaju tłumaczenia ani nie określono konkretnego rezultatu, mogą być uznane za umowy o dzieło, a w konsekwencji czy osoba wykonująca takie tłumaczenia podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy o świadczenie usług tłumaczenia, w których nie sprecyzowano rodzaju tłumaczenia ani nie określono konkretnego, samoistnego rezultatu, nie spełniają wymogów umowy o dzieło. W związku z tym, osoby wykonujące takie tłumaczenia podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoby wykonujące pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia.
Stan faktyczny
Spółka I. Sp. z o.o. zaskarżyła decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą, że Pani J. J. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług tłumaczenia w określonych okresach. Spółka twierdziła, że zawarte umowy były umowami o dzieło, a nie umowami o świadczenie usług. Organy administracji uznały, że tłumaczenia nie stanowiły dzieła, lecz były usługą, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.) Sędzia WSA Jakub Linkowski Protokolant st. spec. Łukasz Skóra po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 stycznia 2020 r. sprawy ze skargi I. Sp. z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2019 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ") - w decyzji z dnia [...] lipca 2019 r. nr [...], działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2018 r. poz. 1510 ze zm.), dalej: "ustawa o świadczeniach", oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm.), dalej: "k.p.a.", w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez spółkę I. Sp. z o.o. z siedzibą w G. (dalej: "spółka", "skarżąca" lub "płatnik składek"), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2016 r. nr [...], stwierdzającą, że Pani J. J. (dalej: "zainteresowana") była objęta obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartej umowy, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia, w okresach: - 20 grudnia 2012 r., - od dnia 10 stycznia 2013 r do dnia 25 stycznia 2013 r., - od dnia 8 marca 2013 r. do dnia 20 marca 2013 r., - od dnia 15 lipca 2013 r. do dnia 22 lipca 2013 r., - od dnia 2 grudnia 2013 r. do dnia 4 grudnia 2013 r., - od dnia 22 kwietnia 2014 r. do dnia 29 kwietnia 2014 r., - od dnia 30 maja 2014 r. do dnia 18 czerwca 2014 r. Powyższe rozstrzygnięcia zapadły w następującym stanie faktycznym i prawnym. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Z. (dalej: "ZUS"), pismem z dnia 8 lipca 2016 r., zwrócił się do Dyrektora [...] OW NFZ z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług do której mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek. ZUS wraz z wnioskiem przekazał kopie następujących dokumentów: - kserokopię protokołu kontroli z dnia [...] maja 2016 r. w zakresie ustaleń dotyczących zainteresowanej, - kserokopię protokołu przesłuchania Prezesa Zarządu Pana J. P. z dnia [...] kwietnia 2016 r., - kserokopię aneksu do protokołu kontroli, - kserokopię umów zawartych pomiędzy płatnikiem składek a zainteresowaną, których przedmiotem było wykonanie tłumaczenia na język litewski lub z języka litewskiego, tj.: 1) umowy o dzieło nr [...] z dnia 20 grudnia 2012 r. na dzień 20 grudnia 2012 r., 2) umowy o dzieło nr [...] z dnia 10 stycznia 2013 r., w okresie od dnia 10 stycznia do dnia 25 stycznia 2013 r., 3) umowa o dzieło nr [...] z dnia 8 marca 2013 r., w okresie od dnia 8 marca 2013 r. do dnia 20 marca 2013 r., 4) umowa o dzieło nr [...] z dnia 22 lipca 2013 r., w okresie od dnia 15 lipca 2013 r. do dnia 22 lipca 2013 r., 5) umowa o dzieło nr [...] z dnia 2 grudnia 2013 r., w okresie od dnia 2 grudnia 2013 r. do dnia 4 grudnia 2013 r., 6) umowa o dzieło nr [...] z dnia 22 kwietnia 2014 r., w okresie od dnia 22 kwietnia 2014 r. do dnia 29 kwietnia 2014 r., 7) umowa o dzieło nr [...] z dnia 30 maja 2014 r., w okresie od dnia 30 maja 2014 r. do dnia 18 czerwca 2014 r. Dyrektor [...] OW NFZ, po analizie zgromadzonych dokumentów, decyzją z dnia [...] września 2016 r. stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanej z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz płatnika składek w ww. okresach. Na powyższą decyzję płatnik składek wniósł odwołanie. W odwołaniu podniesiono, że tłumacze wykonujący dzieło na rzecz I. sp. z o.o., w szczególności J. J., nie są pracownikami I. sp. z o.o., tłumaczenia wykonywane są przez nich nieregularnie, nie pozostają oni w stałej gotowości do wykonania dzieła i nie otrzymują oni z góry określonego, miesięcznego wynagrodzenia przewidzianego za dane tłumaczenie. Z wyjaśnień Prezesa Zarządu wynika, że wynagrodzenie uzależnione jest od tłumaczonego tekstu (wielkości i stopnia trudności). Zawsze wysokość wynagrodzenia ustalana jest drogą negocjacji, nie ma stałych wynagrodzeń. Rozpatrując złożone odwołanie Prezes NFZ przywołał m.in. treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.). Ponadto wskazał, że zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Prezes NFZ wskazał, że z materiałów przedłożonych przez ZUS wynika, że pomiędzy zainteresowaną a płatnikiem składek zawarto umowy, których przedmiotem było wykonanie tłumaczenia na język litewski lub z języka litewskiego. W § 1 umów wskazano, że zamawiający zamawia wykonanie, a Wykonawca zobowiązuje się wykonać dzieło polegające na: wykonanie tłumaczenia na język litewski (z języka litewskiego). Zdaniem Prezesa NFZ, płatnik składek zawarł z zainteresowaną umowy o świadczenie usług. Analizując stan faktyczny pod kątem ww. przepisów oraz art. 627 k.c., art. 734 § 1 k.c. i art. 750 k.c. Prezes NFZ stwierdził, że czynności wykonywane przez zainteresowaną w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła. Tłumaczenia wykonywane przez zainteresowaną były w istocie efektem jej starannego działania. Wykonywanie spornych umów przez zainteresowaną było ciągiem czynności powtarzalnych, nie charakteryzujących się oryginalnością ani innowacyjnością, ale mieszczących się w zakresie działań, które podejmuje się ze starannością i należytością, charakterystycznych dla umowy zlecenia. Prezes NFZ przywołał i obszernie zacytował poglądy zawarte w orzecznictwie, w tym wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2012 r., II UK 187/11, gdzie Sąd Najwyższy wyjaśnił, że w wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami. Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym (rzeczy). Następnie organ odwoławczy wskazał na wyroki Sądu Apelacyjnego w W. z dnia [...] stycznia 2012 r., [...], z dnia [...] czerwca 2012 r., [...], Sądu Apelacyjnego w B. z dnia [...] września 2013 r., [...], Sądu Apelacyjnego w L. z dnia [...] marca 2013 r., [...]". Prezes NFZ podniósł, że na podstawie zawartych umów przyjmujący zamówienie zobowiązany był do: - wykonania dzieła w postaci tłumaczenia dokumentacji na język litewski, - rozliczenia się z otrzymanych materiałów i narzędzi oraz zwrotu tych których nie zużył do wykonania dzieła, najpóźniej w dniu wydania dzieła, - osobistego wykonania zamówienia. Powierzenie osobie trzeciej części lub całości wykonania zamówienia wymaga zgody zamawiającego. Zdaniem organu odwoławczego z treści umów oraz sposobu ich wykonania wynika, że zainteresowana została zobowiązana do wykonywania określonych czynności, świadczenia de facto usług starannego działania, nie prowadzących do powstania żadnego rezultatu, o którym mowa w art. 627 k.c. Prezes NFZ nie zgodził się ze stanowiskiem strony, że opisane czynności stanowią dzieło. Organ powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2011 r., II UK 315/10, w którym sąd zwrócił uwagę na aspekt "twórczy" umów o dzieło i w tym zakresie wskazał, że: "(...) w przypadku zwykłego tłumaczenia tłumacz nie tworzy żadnego dzieła, lecz tylko dokonuje zwykłej czynności translatorskiej, zwłaszcza gdy przedmiotem nie jest szczególne dzieło literackie, lecz tylko "dokumenty związane z działalnością firmy, w szczególności umowy i kontrakty, specyfikacje techniczne, dokumentacja korporacyjna, korespondencja firmowa (...). Wykonanie oznaczonego dzieła z art. 627 k.c., to stworzenie dzieła, które poprzednio nie istniało. Trudno uznać za takie tłumaczenie dokumentów związanych z działalnością firmy". Swoje stanowisko organ wsparł także orzeczeniami Sądu Najwyższego dotyczącymi pojęcia utworu na tle prawa autorskiego, który to sąd stwierdził w wyroku z dnia [...] stycznia 2006 r., [...], że: "nie może być uznany za utwór i objęty ochroną prawa autorskiego taki przejaw ludzkiej aktywności umysłowej, któremu brak cech dostatecznie indywidualizujących, to jest odróżniających go od innych wytworów podobnego rodzaju i przeznaczenia". Z kolei w wyroku z dnia 24 lipca 2009 r., sygn. akt II CSK 66/09 wskazano, że: "tłumaczenie z języka obcego na język polski może być utworem w rozumieniu ustawy z 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych jeżeli zawiera niezbędne cechy, które musi posiadać każdy utwór. Musi to więc być taki przejaw działalności twórczej, który ma indywidualny charakter". Przenosząc powyższe rozważania na stan faktyczny sprawy organ przychylił się do stanowiska ZUS, że zainteresowana zobowiązana była do wykonania czynności translatorskich, w trakcie których obowiązany był do ścisłego przestrzegania zarówno norm językowych istniejących w języku polskim, jak i w języku, z którego tekst miał zostać przetłumaczony, a nadto z uwagi na charakter tłumaczenia zobowiązany był do zachowania pełnej wierności danego teksu. W opinii zarówno organu rentowego, jak i Prezesa NFZ tłumaczenie dokonane przez zainteresowaną nie miało charakteru twórczego i indywidualnego, a zatem błędne jest twierdzenie, że tłumaczenie to było utworem w rozumieniu art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1191, ze zm.). Celem zawartej umowy było więc podjęcie przez zainteresowaną czynności zmierzających do wiernego przetłumaczenia tekstu z jednego języka na drugi język z zachowaniem pierwotnego charakteru danego tekstu. Przywołując treść art. 58 k.c. i art. 3531 k.c. organ odwoławczy uznał, że przy tego rodzaju pracy trudno mówić, że polegała ona "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.) zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r.", IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63). Jednocześnie organ zwrócił uwagę, że po wykonaniu tłumaczenia "rezultat" tych czynności nie miał bytu samodzielnego i wartości autonomicznej, a w dalszym ciągu ściśle pozostaje w związku z tekstem sporządzonym w języku pierwotnym. Treścią zobowiązania zainteresowanej było de facto działanie staranne, ukierunkowane, co prawda na realizację celu - przetłumaczenie danego tekstu, jednakże całokształt okoliczności sprawy wskazuje, iż tak określony przedmiot nie należy do kategorii rezultatu, o jakim mowa w przepisach dotyczących dzieła. W tym zakresie Prezes NFZ wskazał na wyrok NSA z dnia 12 maja 2016 r. (II GSK 45/15) gdzie przyjęto, że tłumaczenie testów polega na starannym działaniu wykonawcy umowy, który zgodnie ze swoją wiedzą, ma rzetelnie dokonać tłumaczenia. Płatnik składek wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zarzucił naruszenie prawa materialnego: 1) art. 750 w zw. z 734 i n. a także art. 627 w zw. z art. 65 § 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, tj. bezzasadne uznanie, że umowa zawarta przez strony jest umową o świadczenie usług, podczas gdy umowa ta ma charakter umowy o dzieło, o czym świadczy jej przedmiot, jak również cel tejże umowy i zgodny zamiar stron ją zawierających; 2) art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że zawarta przez strony umowa o dzieła stanowi w rzeczywistości umowę o świadczenie usług, o której mowa tym przepisie, a co za tym idzie, iż istnieje podstawa do objęcia wykonawcy ubezpieczeniami zdrowotnymi z tego tytułu. W związku ze zgłoszonymi zarzutami skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu skarżąca szczegółowo omówiła podnoszone zarzuty. Wskazała m.in., że kwestia umów tłumaczeń obowiązujących u skarżącej, została trzykrotnie - korzystanie dla spółki - rozstrzygnięta prawomocnymi wyrokami Sądu Apelacyjnego w K. w sprawach toczących z odwołań skarżącej od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Z. w przedmiocie objęcia obowiązkowymi ubezpieczeniami umów tłumaczeń, wskutek uznania przez ZUS, że przedmiotowe umowy nie stanowią umów o dzieło, a umowy o świadczenie usług - podobnie jak to ma miejsce w przedmiotowej sprawie. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. W piśmie z dnia 16 stycznia 2020 r. skarżąca rozszerzyła skargę o zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego, tj. art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 1 k.p.a. poprzez: a) niepodjęcie wszystkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego w przedmiotowej sprawie, b) niezebranie w sposób wyczerpujący podstawowego materiału dowodowego, polegające na nieprzeprowadzeniu i całkowitym pominięciu kluczowego dla rozstrzygnięcia sprawy materiału dowodowego w postaci umów zawieranych przez skarżącą i uczestnika postępowania, w tym w szczególności załączników do tych umów - dokumentów źródłowych wraz z tłumaczeniami i wydanie decyzji bez jakiejkolwiek analizy tych dokumentów. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Istotą sporu w sprawie jest ocena czy sporne umowy, zawarte pomiędzy zainteresowaną a skarżącą jako płatnikiem składek, są umowami o dzieło, jak zostały nazwane przez strony je zawierające, czy też - mając na uwadze ich rzeczywistą treść, stanowią one de facto umowy, co do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Rolą Sądu jest zatem zweryfikowanie stanowisk stron i udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia ze skarżącą spornych umów. I tak, podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m. in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonej i odprowadza zamawiający. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, iż sporne umowy nie stanowiły umów o dzieło uregulowanych w art. 627 i nast. k.c., lecz umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że spółka jako płatnik składek, była zobowiązana do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania -na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornych umów, które były umowami o świadczenie usług. W rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia z wykonywaniem przez zainteresowaną czynności w postaci wykonania tłumaczenia na język litewski lub z języka litewskiego, przy czym w żadnej z ocenianych przez organy umów nie sprecyzowano jaki typ/rodzaj tłumaczeń jest objęty każdą z umów. W kontekście oceny naruszeń prawa materialnego judykatura obfituje w bogatą argumentację dotyczącą różnic między umową o dzieło a umową zlecenia (umową o świadczenie usług). Sąd Najwyższy wielokrotnie wyjaśniał, że umowa o dzieło i umowa zlecenia należą do umów o świadczenie usług, aczkolwiek ich zakresy nie są tożsame. Niewątpliwie każda umowa o dzieło należy do kategorii umów rezultatu, jednak nie każda umowa rezultatu może być podporządkowana przepisom umowy o dzieło. Ponadto wola stron wyrażona w umowie nie może być sprzeczna z ustawą (art. 58 § 1 k.c.), przeto swoboda stron przy zawieraniu umowy nie jest nieograniczona (art. 3531 k.c.). Inaczej rzecz ujmując, skoro wola stron nie może zmieniać ustawy, to strony nie mogą nazwać umową o dzieło zobowiązania, którego przedmiotem nie jest dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 2013 r., II UK 201/12, Legalis nr 734548). Dzieło musi mieć więc z góry przewidywalne i możliwe do osiągnięcia parametry stanowiące punkt wyjścia w procesie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 marca 2000 r., II UKN 386/99, OSNAPiUS 2001 nr 16, poz. 522 i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2012 r., II UK 125/12, LEX nr 1620476 oraz wyroki Sądów Apelacyjnych w R. z dnia [...] grudnia 1993 r., [...], OSA 1994 nr [...], poz. [...] oraz w B. z dnia [...] grudnia 2013 r., [...]; LEX nr [...]; z dnia [...] kwietnia 2014 r., [...], LEX nr [...]; z dnia [...] sierpnia 2014 r., [...], LEX nr [...] i z dnia [...] października 2014 r., [...], LEX nr [...]). Wynika z tego, że nie jest umową o dzieło umowa, w której nie "oznaczono dzieła" w wyżej przedstawionym znaczeniu (co stwierdza się nie tylko według treści umowy, ale także po dokonaniu wykładni oświadczeń woli stron, uwzględniającym zgodny zamiar stron i cel umowy oraz zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje - art. 65 k.c., a przede wszystkim w odniesieniu do poczynionych ustaleń faktycznych; por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 września 2013 r., II UK 39/13, LEX nr 1378531, z dnia 21 lutego 2017 r., I UK 123/16, LEX nr 2269195, III UK 147/16). W spornych umowach nie został określony/zindywidualizowany ich przedmiot w sposób pozwalający na przyjęcie, że mamy do czynienia z umową o dzieło. Zawarcie w umowie ogólnego sformułowania przedmiotu umowy czyli, że ma to być tłumaczenie na język litewski lub z języka litewskiego bez doprecyzowania, o jakiego rodzaju tłumaczenie chodzi, nie pozwala na uznanie, że w umowie tej dzieło zostało oznaczone w sposób wymagany przez przepisy k.c. Jednocześnie materiał dowodowy zebrany w sprawie i przedstawiony Sądowi w postaci akt administracyjnych nie pozwalała na uwzględnienie argumentów skarżącej, że w sprawie doszło do naruszenia art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 1 k.p.a. Według skarżącej naruszenia to polegało na nieprzeprowadzeniu i całkowitym pominięciu kluczowego dla rozstrzygnięcia sprawy materiału dowodowego w postaci umów zawieranych przez skarżącą i uczestnika postępowania, w tym w szczególności załączników do tych umów - dokumentów źródłowych wraz z tłumaczeniami i wydanie decyzji bez jakiejkolwiek analizy tych dokumentów. Sąd stwierdza, że w aktach sprawy nie ma żadnych dokumentów świadczących o zasadności tych zarzutów, w szczególności nie mogą to być wyjaśnienia Prezesa Zarządu, skoro dotyczą one w istocie kwestii natury ogólnej, a mianowicie współpracy skarżącej z wykonawcami zawieranych umów o dzieło. Natomiast z wyjaśnień tych nie wynika, co konkretnie było przedmiotem tłumaczeń zamówionych u zainteresowanej. Sąd nie znalazł także w aktach administracyjnych innych dowodów wskazywanych przez skarżącą (załączników, innych dokumentów źródłowych), które mogłyby świadczyć o tym, że dzieło zostało oznaczone i zindywidualizowane. Choć postępowanie dowodowe w postępowaniu administracyjnym prowadzone jest przez organ z urzędu i jest on zobligowany do wyjaśnienia wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności, to jednak nie oznacza to uwolnienia strony od wszelkiej aktywności w tym postępowaniu i zdjęcia z niej ciężaru dowodu okoliczności, które uważa za istotne w sprawie, a które mają wykazać, że do zarzucanych naruszeń prawa nie doszło. Postępowanie administracyjne jest dwuinstancyjne, a zatem aktywność dowodowa strony może być uzewnętrzniana na obu jego etapach, także w ostatniej jego fazie - wypowiedzeniu się przez wydaniem decyzji (art. 10 k.p.a. ). O zakończeniu postępowania przez organ odwoławczy skarżąca została zawiadomiona w piśmie z dnia 20 lutego 2019 r. Strona nie zgłosiła żadnych uwag, zastrzeżeń, ani wniosków, które mogłyby poddać w wątpliwość ustalenia organu I instancji podzielone przez Prezesa NFZ. W konsekwencji uprawniona jest ocena, że zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c. czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. W tej sytuacji odmienna ocena ww. dowodów, do której skarżąca była uprawniona, nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Stanowisko skarżącej stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organy, przy czym jej skutecznie nie podważa. Ocena materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie pod kątem rzeczywistego charakteru spornych umów znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego. Wobec powyższego Sąd doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie zainteresowana zobowiązała się jedynie do starannego wykonania bliżej nieokreślonej czynności polegającej na tłumaczeniu. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło. Uwzględniając przedstawione argumenty, brak jest usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska organów Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustosunkowując się natomiast do podnoszonej w skardze kwestii wyroków wydanych przez Sąd Apelacyjny w K. Sąd uważa, że wyroki te nie dotyczyły spornych umów ale innych umów zawieranych przez skarżącą, zatem pozostają one bez wpływu na wynik tej sprawy. Reasumując, organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a.). Organy oparły swoje rozstrzygnięcia na prawidłowo zgromadzonym w niniejszej sprawie materiale dowodowym, dokonując przy tym jego wszechstronnej, pełnej oceny. Ponadto należy uznać, że stanowisko wyrażone w spornych decyzjach, zostało uzasadnione w sposób szczegółowo określony w art. 107 § 3 k.p.a. Dlatego też zarzuty skargi dotyczące naruszenia przepisów procesowych były nieuzasadnione. Z tych względów Sąd uznał, że zarzuty skargi nie znajdują oparcia w przepisach prawa, a biorąc dodatkowo pod uwagę, że Sąd nie dostrzegł takich naruszeń przepisów prawa procesowego lub materialnego, które mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy - skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.)

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło