II GSK 45/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-05-12

Skład orzekający: Andrzej Kuba, Mirosław Trzecki, Stefan Kowalczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony 'umowami o dzieło', dotyczące tłumaczenia tekstów, powinny być traktowane jako umowy o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, czy jako umowy o świadczenie usług (zlecenia), co ma wpływ na podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Umowy nazwane przez strony 'umowami o dzieło', dotyczące tłumaczenia tekstów, nie mogą być traktowane jako umowy o dzieło, jeśli nie określają indywidualnych cech rezultatu, który ma być osiągnięty, a jedynie zobowiązują do starannego działania. W takich przypadkach, zgodnie z art. 750 Kodeksu cywilnego, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego uczestniczki postępowania, która wykonywała tłumaczenia dla skarżącej na podstawie umów nazwanych 'umowami o dzieło'. Organy administracji uznały, że umowy te w rzeczywistości miały charakter umów zlecenia, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącej, a Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną od tego wyroku.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Kuba (spr.) Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia del. WSA Stefan Kowalczyk Protokolant Jerzy Stelmaszuk po rozpoznaniu w dniu 12 maja 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej S. L. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 19 sierpnia 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 1011/14 w sprawie ze skargi S. L. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 9 stycznia 2014 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę S. L. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2014 r. nr [...] w przedmiocie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym: Zaskarżoną decyzją z [...] stycznia 2014 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24, w związku z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm., dalej ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez S. L., prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą: R.COM.PL S. L. we W. (dalej skarżąca), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej OW NFZ) z [...] lipca 2013 r. orzekającą o uznaniu N. Ż. (dalej uczestniczka postępowania) za objętą obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zwartych z płatnikiem (skarżącą) umów, co do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Do wydania powyższych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym oraz prawnym. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we W., pismem z [...] marca 2013 r., zwrócił się, w trybie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach, do Dyrektora [...] OW NFZ o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym uczestniczki postępowania. W uzasadnieniu poinformował o wynikach kontroli przeprowadzonej w firmie skarżącej (biuro tłumaczeń) w zakresie m.in. prawidłowości i rzetelności obliczania składek na ubezpieczenie społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) oraz zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego. Kontrolą objęto okres od stycznia 2007 r. do grudnia 2009 r. ZUS ustalił, że płatnik składek w okresie objętym kontrolą nie zgłosił uczestniczki do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na rzecz płatnika składek na podstawie umów cywilnoprawnych, zawartych w zakresie czynności polegających m.in. na tłumaczeniu tekstów i umów, korekcie tekstów, opracowaniu graficzno-kontekstowym zleconych pomocy graficznych. Płatnik zawierał umowy cywilnoprawne, nazwane "umowami o dzieło" z osobami wykonującymi czynności polegające na m.in. na tłumaczeniu tekstów, a w zwykłym tłumaczeniu tekstu tłumacz nie tworzy żadnego dzieła, lecz tylko dokonuje zwykłej czynności translatorskiej (por. protokół kontroli w aktach administracyjnych sprawy). Dyrektor [...] OW NFZ, na podstawie zgromadzonych dokumentów, decyzją z [...] lipca 2013 r. orzekł, że uznaje uczestniczkę za objętą obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych z płatnikiem (skarżącą) umów, co do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia w okresie: 9 stycznia 2007 r. (umowa z 9 stycznia 2007 r.), od 10 lutego 2007 r. do 14 lutego 2007 r. (umowa nr [...]), od 15 lutego 2007 r. do 16 lutego 2007 r. (umowa nr [...]), od 5 marca 2007 r. do 6 marca 2007 r. (umowa nr [...]), od 17 kwietnia 2007 r. do 27 kwietnia 2007 r. (umowa nr [...]), od 8 maja 2007 r. do 10 maja 2007 r. (umowa nr [...]), od 10 maja 2007 r. do 21 maja 2007 r. (umowa nr [...]), od 3 czerwca 2007 r. do dnia 27 czerwca 2007 r. (umowa nr [...]), od 2 lipca 2007 r. do 12 lipca 2007 r. (umowa nr [...]), od 16 lipca 2007 r. do 31 lipca 2007 r. (umowa nr [...]). Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z [...] stycznia 2014 r. utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] OW NFZ z [...] lipca 2013 r. W uzasadnieniu organ II instancji wskazał, że z akt sprawy wynika, iż uczestniczka zawierała umowy ze skarżącą, nazwane przez strony "umowami o dzieło" w następujących okresach: 9 stycznia 2007 r., od 10 lutego 2007 r. do 14 lutego 2007 r. (umowa nr [....]), od 15 lutego 2007 r. do 16 lutego 2007 r. (umowa nr [...]),od 5 marca 2007 r. do 6 marca 2007 r. (umowa nr [...]), od 17 kwietnia 2007 r. do 27 kwietnia 2007 r. (umowa nr [...]), od 8 maja 2007 r. do 10 maja 2007 r. (umowa nr [...]), od 10 maja 2007 r. do 21 maja 2007 r. (umowa nr [...]), od 3 czerwca 2007 r. do dnia 27 czerwca 2007 r. (umowa nr 1/06/2007/NZA), od 2 lipca 2007 r. do 12 lipca 2007 r. (umowa nr [...]) oraz od 16 lipca 2007 r. do 31 lipca 2007 r. (umowa nr [...]). Przedmiotem umów było "tłumaczenie tekstów" (bez sprecyzowania o jaki/ile konkretnie tekst chodzi). W umowach określono wynagrodzenie w konkretnej kwocie. W ocenie organu odwoławczego umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług, a umowa o dzieło to umowa polegająca na wykonywaniu usług (umowa rezultatu). Kryterium pozwalającym odróżnić umowę o dzieło od umowy zlecenia jest również możliwość poddania umówionego rezultatu dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych. Wypełnianie zadań w ramach przedmiotowych umów nazwanych "umowami o dzieło", tj. tłumaczenie tekstów, korekta tekstów, nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, gdyż polegały one na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Sporne umowy były nakierowane na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności przez uczestniczkę. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona co do tożsamości, powstała jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne (np. utwór w rozumieniu prawa autorskiego). W konkluzji Prezes NFZ podniósł, że w wykonywaniu czynności tłumaczenia tekstu nie występuje żaden rezultat wyrażony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłączenie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma rzetelnie dokonać tłumaczenia. Przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich niezbędnych czynności, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat. Także płatnik składek nie sprawował nad wykonywaniem umów żadnego nadzoru merytorycznego. Ponadto umowy zawarte między uczestniczką a skarżącą były powtarzalne w poszczególnych miesiącach. Uzasadniając oddalenie skargi na powyższą decyzję WSA w Warszawie podkreślił, że istotą sporu jest kwestia prawidłowej oceny organu co do występowania obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego uczestniczki w czasie wykonywania umów cywilnoprawnych na rzecz skarżącej we wskazanych okresach 2007 r. Od 9 stycznia 2007 r. do 31 lipca 2007 r. uczestniczka zawarła ze skarżącą 10 umów (nazwanych umowami o dzieło), na podstawie których zobowiązała się jako wykonawca wykonać (z wykorzystaniem swoich narzędzi i materiałów) dla skarżącej jako zamawiającego, dzieło w postaci tłumaczenia tekstów. Umowy nie precyzowały liczby i rodzaju tekstów. Wskazywały natomiast daty rozpoczęcia oraz zakończenia i dostarczenia dzieła, wysokość wynagrodzenia brutto za wykonane dzieło, a także termin jego zapłaty (por. np. umowa o dzieło nr [...]). Do każdej umowy uczestniczka wystawiała rachunek. Tylko jedna z 10 umów zawartych pomiędzy uczestniczką i skarżącą (umowa z 9 stycznia 2007 r.) wskazywała, że chodzi o tłumaczenie z języka polskiego na język rosyjski. Sąd I instancji podał, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umowa o dzieło" nie przesadza o jej charakterze. Decydująca jest treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. W praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Wówczas sporządzenie określonego tłumaczenia można uznać za dzieło, pod warunkiem, że zapisy umowy o dzieło spełniałyby warunki umowy rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Skoro w myśl art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Sąd I instancji podkreślił, że organ prawidłowo ustalił, iż uczestniczka przyjęła zamówienia polegające na tłumaczeniu testów z języka obcego. Jak wynika z ww. pisma z 24 maja 2013 r., otrzymywała od skarżącej zapytania dotyczące tłumaczenia konkretnych tekstów, i jeśli dysponowała czasem, wiedzą i praktyką, zawierała ze skarżącą umowę na wykonanie tłumaczenia nazywaną umową o dzieło. Tłumaczenie wykonywała samodzielnie w swoim mieszkaniu. Jeżeli biuro tłumaczeń wnosiło uwagi do tłumaczenia, to dokonywała jego korekty lub uzupełnienia. Tłumaczenia uczestniczki dotyczyły m.in. kwestii technicznych i gospodarczych (np. informacja o zastosowaniu, sposobie użycia, składowaniu i transporcie mocnego kleju elastycznego firmy S. S.A., oferta produktowa rekuperatora krzyżowego do central NVS, kontrakt pomiędzy spółką PPG P. C. S.A. i A. N. Sp. z o.o.). W ocenie WSA, sporządzenie tego rodzaju tłumaczeń nie stanowiło umowy o dzieło, gdyż w tak określonym zakresie czynności, do wykonywania których zobowiązała się uczestniczka, nie występuje żaden dodatkowy rezultat ucieleśniony w postaci w pełni autorskiego i twórczego tłumaczenia tekstu, jego nowej jakości lub interpretacji, jak to ma miejsce przykładowo przy tłumaczeniu dzieł literatury pięknej. Z uwagi na ramowy, a nie indywidualny charakter współpracy uczestniczki z biurem tłumaczeń skarżącej, jak również rodzaj przekazywanych do tłumaczenia tekstów (w istocie dokumentów techniczno-handlowych), rolą tłumacza było jak najwierniejsze oddanie ich treści w innym języku, a zatem jedynie ich ścisłe (precyzyjne) odwzorowanie. Taki zakres tłumaczenia nie rożni się w istocie od tłumaczenia słownego np. symultanicznego, gdyż nakierowany jest na osiągnięcie tego samego skutku, w postaci wiernego oddania treści poszczególnych wyrazów (słów) napisanych (wypowiadanych) w obcym języku, tak aby w pełni oddać ich sens oraz znaczenie w postaci przetłumaczonego tekstu. Powyższe stanowi wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy - uczestniczki, która stosownie do posiadanej wiedzy, w ramach złożonego zamówienia, miała dokonywać tłumaczenia tekstów o charakterze technicznym i gospodarczym/handlowym. Organy administracji dowiodły, że czynności wykonywane przez tłumacza miały charakter powtarzalny, zaś dzieło powinno mieć charakter indywidualny i jednostkowy. Nie mniej istotne pod względem dowodowym są wskazane w sprawie okresy współpracy uczestniczki ze skarżącą, mające zdecydowanie charakter zlecenia niż dzieła, z uwagi na krótkie terminy poszczególnych zamówień na tłumaczenie (z reguły kilka, kilkanaście dni). W tym przypadku elementem przedmiotowo istotnym umów było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego dokonywania czynności, a nie zrealizowanie rezultatu. Umowy te były nakierowane na podjęcie wymienionych w nich działań i dokonywanie określonych czynności przez uczestniczkę, należy zatem podzielić pogląd, iż pracy tłumacza w rozpatrywanej sprawie nie można przypisać cech dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas ono nie istniało. Zdaniem WSA z materiałów sprawy wynika, że wynagrodzenie przysługujące uczestniczce określano w umowach jeszcze przed osiągnięciem wymiernego rezultatu w postaci przetłumaczonego tekstu. Organy obu instancji słusznie oceniły, że w tej sytuacji ze względu na swój charakter określenie zakresu realizacji usług tłumaczenia tekstów ze wskazaniem daty rozpoczęcia i zakończenia świadczenia usług, wynagradzania za pracę, umowy te nosiły charakter umów o świadczenie usług - umów zlecenia, określonych w art. 734-750 k.c., a nie umów o dzieło, których cechy określone są w art. 627-646 k.c. Zatem organy prawidłowo zastosowały art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia Skargę kasacyjną od wyroku Sądu I instancji wniosła S. L. zaskarżając wyrok w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono I. Na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: 1. art. 3 § 2 p.p.s.a. w zw. z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 Prawo o ustroju sądów administracyjnych poprzez zaniechanie rozpoznania zasadniczych zarzutów skargi na decyzję Nr [...] Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...].01.2014 r., w następstwie czego decyzja ta nie została poddana kontroli pod względem jej zgodności z prawem, co doprowadziło do błędnego ustalenia przez Sąd I instancji, iż relację stron umowy o wykonanie tłumaczenia, wzajemne prawa i obowiązki skarżącej oraz tłumacza są właściwe dla stron umowy zlecenia w rozumieniu art. 734 kodeksu cywilnego, a w konsekwencji do oddalenia skargi. 2. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez przyjęcie stanu faktycznego niezgodnego z rzeczywistością, co doprowadziło do błędnego ustalenia przez Sąd, iż w sprawie zostały spełnione przesłanki pozwalające na ustalenie, iż umowa pomiędzy powódką a tłumaczem jest umowa zlecenia, a w konsekwencji do oddalenia skargi, wyrażające się w: - dowolnym ustaleniu przez Sąd, iż umowy zawierane pomiędzy powódką a tłumaczami nie określały indywidulanie oznaczonego rezultatu nie precyzowały liczby i rodzaju tłumaczonych tekstów. W tym miejscu skarżąca podnosi, iż zawarcie umowy poprzedzone było przesłaniem do tłumacza mailem teksu źródłowego, na bazie tego teksu tłumacz podejmował decyzje o tym czy podejmie się wykonania tłumaczenia, a następnie negocjował warunki umowy. Strony zawsze zawierały jedną umowę na wykonanie tłumaczenia jednego tekstu. Umowa oraz poprzedzający jej zawarcie mail z tekstem źródłowym, a także rachunek określający przedmiot wykonanego dzieła stanowią całość i łącznie w sposób precyzyjny oraz jednoznaczny określają rezultat na wykonanie którego umawiają się strony umowy. - dowolnym ustaleniu przez Sąd, iż materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie daje możliwości zweryfikowania w jakich sytuacjach wystąpiłyby wady w dziele. W tym miejscu podkreślić należy, iż w postępowaniu przed organami Narodowego Funduszu Zdrowia przedstawił korespondencję mailową wskazującą na odpowiedzialność tłumaczy za wady dzieła (tłumaczonego tekstu). Jednakże zarówno organy Narodowego Funduszu Zdrowia jak i Sąd I instancji w żaden sposób nie odniosły się do dowodów wynikający z korespondencji mailowej. 3. art. 151 p.p.s.a. w związku z 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7, 77 § 1, 80, 107 § 1 oraz § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm.), dalej: k.p.a., poprzez niedostrzeżenie przez Sąd, iż Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia w zaskarżonej decyzji naruszył wskazane przepisy postępowania administracyjnego, a w konsekwencji błędnie ustalił, iż do relacji pomiędzy skarżącą a tłumaczem stosuje się przepisy o zleceniu co uzasadniało oddalenie skargi i utrzymanie w mocy zaskarżonej decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. zarzucono naruszenie prawa materialnego polegające na obrazie: 1. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., nr 164, poz. 1027, ze zm.), dalej jako ustawa o świadczeniach, w związku z art. 69 § 1 ustawy o świadczeniach, polegające na błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu poprzez przyjęcie, że przychody osiągane przez tłumacza z tytułu umów o dzieło zawartych ze Skarżącym były w istocie przychodami z umów cywilnoprawnych o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, podczas gdy faktycznie były to przychody uzyskane z tytułu cywilnoprawnych umów o dzieło, co do których nie było obowiązku odprowadzania składek na ubezpieczenie zdrowotne; 2. art. 627 k. c., poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że umowy zawarte przez skarżącą, z zainteresowanymi nie były umowami o dzieło, w sytuacji gdy strony umawiały się na osiągnięcie oznaczonego rezultatu a tłumacz ponosił z tytułu rękojmi odpowiedzialność za wady dzieła, rezultat działań tłumacza w postaci tekstu tłumaczenia był weryfikowalny pod kątem wad; 3. art. 65 § 2 w zw. z art. 3531 k.c. poprzez błędną wykładnię oświadczeń woli stron zawartych w umowach o dzieło, korespondencji mailowej przez niedostateczne rozważnie woli stron wyrażającej się w określeniu w umowie jej przedmiotu i rezultatu w postaci tekstu tłumaczenia w nowym języku, wzajemnych prawach i obowiązkach stron, w tym w szczególności odpowiedzialności za wady dzieła. 4. art. 750 k. c. poprzez jego zastosowanie i błędne uznanie, że umowy zawarte przez odwołującego się z zainteresowanymi były umowami o świadczenie usług do których stosuje się przepisy o zleceniu; Argumentację na poparcie zarzutów skarżąca przedstawiła w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej poza nieważnością postępowania, którą bierze pod rozwagę z urzędu. Skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach kasacyjnych wymienionych w art. 174 p.p.s.a. tj. zarówno na naruszeniu przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania. W pierwszym rzędzie należy rozważyć zarzuty procesowe, bowiem dopiero przesądzenie o prawidłowości ustaleń faktycznych pozwala na ocenę subsumpcji tegoż stanu faktycznego pod znajdujące w sprawie zastosowanie przepisy materialnoprawne (por. wyrok NSA z 9 marca 2005 r. sygn. akt FSK 618/04, ONSAiWSA 2005 nr 6, poz. 120). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nietrafny jest zarzut naruszenia z art. 141 § 4 p.p.s.a. Art. 141 § 4 cyt. ustawy wskazuje wymogi, jakim winno odpowiadać uzasadnienie wyroku. Stosownie do tego przepisu uzasadnienie wyroku powinno zawierać między innymi zwięzłe przedstawienie stanu sprawy. Obowiązek "przedstawienia stanu sprawy", o którym mowa w art. 141 § 4 p.p.s.a., nie można rozumieć jako obowiązku szczegółowego i drobiazgowego przedstawienia wszystkich okoliczności sprawy. Przedstawienie stanu sprawy (podobnie jak i zarzutów skargi, stanowisk pozostałych stron oraz wyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia) ma być "zwięzłe", co należy rozumieć w ten sposób, że sąd administracyjny powinien się odnieść wyłącznie do kwestii istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy. Uzasadnienie powinno pozwolić na prześledzenie toku rozumowania sądu, które doprowadziło go do sformułowania oceny o zasadności bądź bezzasadności skargi. Strona winna po lekturze takiego uzasadnienia mieć pewność, że sąd przeanalizował każdy z podniesionych przez nią zarzutów, konfrontując je z zebranym materiałem dowodowym, wnioskami organów co do faktów wynikających z tych dowodów, prześledził tok postępowania administracyjnego pod kątem jego zgodności z prawem i zbadał zgodność wydanego aktu administracyjnego z prawem. Sąd nie może ograniczyć się do ogólnikowych stwierdzeń czy też do przytoczenia wszystkich zarzutów bez odniesienia się do każdego z nich z osobna. Winien wyjaśnić stronie, dlaczego w świetle przepisów prawa jej stanowisko jest prawidłowe bądź nieprawidłowe (por. poglądy wyrażone w wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 lutego 2008 r., sygn. akt I FSK 195/07 Lex nr 464095, z dnia 29 stycznia 2008 r., sygn. akt I FSK 142/07 Lex nr 462963, z dnia 18 września 2007 r., sygn. akt I FSK 1206/06 Lex nr 65407 i z dnia 26 lipca 2007 r., sygn. akt I OSK 1281/06 Lex nr 362061). Naczelny Sąd Administracyjny uwzględniając powyższe uwagi, nie podziela zarzutu skargi kasacyjnej, że w rozpoznawanej sprawie uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie odpowiada wymogom z art. 141 § 4 p.p.s.a. Autor skargi kasacyjnej wskazał na naruszenie tego przepisu poprzez fakt, iż Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku nie ustosunkował się do kwestii przemawiających za tym, że poprzez przyjęcie stanu faktycznego niezgodnego z rzeczywistością, co doprowadziło do błędnego ustalenia przez Sąd, iż w sprawie zostały spełnione przesłanki pozwalające na ustalenie, iż umowa pomiędzy powódką a tłumaczem jest umowa zlecenia. Zarzut naruszenia przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. będzie skuteczny tylko wtedy, gdy połączony zostanie z innymi uchybieniami Sądu zaistniałymi na etapie rozpoznawania skargi, które zostaną zarzucone zgodnie z wymogami formalnymi jakie formułuje ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. W ramach zarzutu naruszenia przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest jedynie do kontroli zgodności uzasadnienia zaskarżonego wyroku z wymogami, wynikającymi z powyższej normy prawnej. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji prawidłowo przyjął, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia odnoszącej się do zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego, że w świetle obowiązującego w tym zakresie stanu prawnego umowa pomiędzy powódką a tłumaczem jest umową zlecenia. Podobnie rzecz się na z zarzutem rzekomego nie poddana kontroli przez WSA zaskarzonej decyzji pod względem jej zgodności z prawem, co doprowadziło do błędnego ustalenia przez Sąd I instancji, iż relację stron umowy o wykonanie tłumaczenia, wzajemne prawa i obowiązki skarżącej oraz tłumacza są właściwe dla stron umowy zlecenia w rozumieniu art. 734 kodeksu cywilnego. Skład orzekający w rozpoznawanej sprawie w pełni podziela wyrażany w orzecznictwie NSA pogląd, że art. 1 § 2 p.u.s.a. ma charakter przepisu ustrojowego, który Sąd mógłby naruszyć odmawiając rozpoznania skargi, pomimo wniesienia jej z zachowaniem przepisów prawa, bądź rozpoznając ją, ale stosując przy kontroli inne kryterium niż kryterium zgodności z prawem (vide np. wyrok NSA z 21 kwietnia 2009 r., sygn. akt II FSK 2/08). Taka sytuacja w rozpatrywanym przypadku nie miała natomiast miejsca. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego brak jest podstaw do uwzględnienia przedstawionego wyżej zarzutu skargi kasacyjnej. Drugi z powołanych przepisów, tj. art. 3 § 2 p.p.s.a. określa katalog aktów objęty kontrolą działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne. Natomiast żaden z powołanych przepisów nie może być naruszony poprzez wadliwe dokonanie kontroli - niedostrzeżenie naruszenia przepisów postępowania, czy prawa materialnego (vide wyrok NSA z 9 marca 2007 r., I OSK 1025/06, niepublikowany, wyrok NSA z 21 lutego 2007 r., II FSK 1047/06, niepublikowany). Poza sporem pozostaje okoliczność, że w rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji rozpoznał skargę, dokonując kontroli pod względem zgodności z prawem. Podniesione w skardze kasacyjnej w ramach podstawy z art. 174 pkt. 2 p. p. s. a. zarzuty naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 151 p.p.s.a. w związku z 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7, 77 § 1, 80, 107 § 1 oraz § 3 k.p.a., poprzez niedostrzeżenie przez Sąd, iż Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia w zaskarżonej decyzji naruszył wskazane przepisy postępowania administracyjnego, a w konsekwencji błędnie ustalił, iż do relacji pomiędzy skarżącą a tłumaczem stosuje się przepisy o zleceniu nie znajdują uzasadnienia. Wskazać należy, że przedmiotem oceny Sądu I instancji były okoliczności dotyczące ustaleń organu administracyjnego co do oceny organu co do występowania obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego uczestniczki w czasie wykonywania umów cywilnoprawnych. Ww. ocena WSA dokonana została w kontekście treści art. 7, art.77 § 1, art. 80, art. 107 § 1 i 3 k. p. a. Sąd I instancji zasadnie uznał, że w toku postępowania przeprowadzonego przez organ administracji doszło do naruszenia wyżej wymienionych przepisów. Uznanie za nieusprawiedliwione tej podstawy kasacyjnej, która odnosiła się do naruszenia przepisów postępowania oznacza, że Naczelny Sąd Administracyjny przy ocenie ustosunkowania się Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego do stosowania prawa materialnego przez organy podatkowe orzeka na podstawie stanu faktycznego przyjętego w zaskarżonym wyroku. Jak była o tym wyżej mowa Sąd I instancji za prawidłowe uznał stanowisko organów, że usługi tłumaczenia tekstów ze wskazaniem daty rozpoczęcia i zakończenia świadczenia usług, wynagradzania za pracę, umowy te nosiły charakter umów o świadczenie usług - umów zlecenia, określonych w art. 734-750 k.c., a nie umów o dzieło. Odnosząc się zbiorczo do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego wskazać należy, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 Kodeksu cywilnego stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umowa o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Zgodnie z art. 734 § 1 Kodeksu cywilnego przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 Kodeksu cywilnego przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu ("rezultatu usługi"), ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Tak więc sporządzenie określonego tłumaczenia można uznać za dzieło, pod warunkiem, że zapisy umowy o dzieło spełniałyby warunki umowy rezultatu. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Przy tym umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Przenosząc powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że trafnie Sąd I instancji wskazał, że sporządzanie tłumaczeń bliżej nieokreślonych tekstów nie stanowiło umowy o dzieło. Tłumaczenie testów polega na starannym działaniu wykonawcy umowy, który zgodnie ze swoją wiedzą, ma rzetelnie dokonać tłumaczenia. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, wykonanie tego rodzaju pracy, mimo tytułu umowy - tj. "o dzieło" - wskazuje na świadczenie usług, bowiem już w umowie o dzieło winien być z góry określony jej rezultat. Sąd orzekający podziela - i przyjmuje za własny - pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2013 r., II UK 103/13 (LEX nr 1455433), że "Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło." Analiza zaś treści spornej w tej sprawie umowy w cytowanym zakresie, prowadzi do wniosku, że nie zawiera ona określenia indywidualnych cech "rezultatu", jaki miałby być osiągnięty w wyniku umowy, pozwalających na jego weryfikację w kontekście ewentualnych wad fizycznych. Nie wynikał z niej obiektywnie uchwytny i pewny rezultat. Tak więc w tym przypadku elementem przedmiotowo istotnym umowy było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego dokonywania czynności, a nie zrealizowania rezultatu. Umowa ta była nakierowana na podjęcie wymienionej w niej działań i dokonywanie określonych czynności. Ponadto z zawartej umowy wynika, że wynagrodzenie przysługujące tłumaczowi określono w umowie jeszcze przed osiągnięciem jej celu w postaci przetłumaczonego tekstu. Organ orzekający słusznie zatem ocenił, że z uwagi na określenie zakresu realizacji usług tłumaczenia tekstów ze wskazaniem daty rozpoczęcia i zakończenia świadczenia usług, wynagradzania za pracę, umowa ta miała charakter umowy o świadczenie usług - umowy zlecenia, określonej w art. 734-750 k.c., a nie umowy o dzieło, której cechy określone są w art. 627-646 k.c. Zatem organy dokonały prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosowały art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że Pani S. L. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W świetle przepisów o świadczeniach z zasady ubezpieczeniem zdrowotnym objęte zostały wszystkie tytuły prawne, na podstawie których osoba fizyczna świadczy na rzecz innego podmiotu czynności za określonym wynagrodzeniem (umowa o pracę, agencyjna, zlecenia, o świadczenie usług, etc.). Wyjątkiem od tej zasady jest wykonywanie umowy o dzieło i jako wyjątek wymaga precyzyjnego i jednoznacznego stosowania przepisów prawa. Mając na uwadze wskazane powody Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło