VI SA/Wa 2039/16

WyrokWSA w Warszawie2017-03-24

Skład orzekający: Marzena Milewska-Karczewska, Ewa Frąckiewicz, Jacek Fronczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony "umowami o dzieło", których przedmiotem było wprowadzenie i stworzenie bazy danych, powinny być kwalifikowane jako umowy o dzieło, czy jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy, których przedmiotem było wprowadzenie i stworzenie bazy danych na podstawie ankiet, powinny być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a nie jako umowy o dzieło. Kluczowe dla tej kwalifikacji było stwierdzenie, że czynności wykonywane przez wykonawcę miały charakter powtarzalny, wymagały starannego działania, a strony nie skonkretyzowały dzieła w sposób indywidualizujący je i pozwalający na weryfikację pod kątem wad fizycznych. W konsekwencji, wykonawca podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Stan faktyczny
Spółka T. S.A. wniosła skargę na decyzję Prezesa NFZ, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ. Decyzje te ustalały, że wykonawca T.D. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w określonych okresach z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Spółka twierdziła, że zawarte umowy były umowami o dzieło. Organy NFZ uznały, że umowy te, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości miały charakter umów o świadczenie usług, ponieważ przedmiotem było wprowadzenie i stworzenie bazy danych na podstawie ankiet, co wymagało starannego działania i nie pozwalało na weryfikację pod kątem wad dzieła.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz (spr.) Sędzia WSA Jacek Fronczyk Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 marca 2017 r. sprawy ze skargi T. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę T. S.A. z siedzibą w [...] (zwana: spółką, zamawiającą, skarżącą, stroną) wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) z dnia [...] lipca 2016 r., nr [...], którą utrzymano w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (w skrócie: [...]OW NFZ) z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia, że T.D. (dalej: wykonawca, uczestnik) podlegał od dnia [...] czerwca 2013 r., do dnia [...] czerwca 2013 r., oraz od dnia [...] sierpnia 2013 r., do dnia [...] sierpnia 2013 r. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika (tutaj: T. S.A.). W podstawie prawnej rozstrzygnięcia Prezes NFZ powołał art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23, dalej: "k.p.a."). Do powyższego rozstrzygnięcia doszło w oparciu o następujące ustalenia: Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w [...] wnioskiem z dnia [...] sierpnia 2014 r., zwrócił się do [...]OW NFZ o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, m.in. T.D. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług na rzecz spółki w okresach: od dnia [...] czerwca 2013 r., do dnia [...] czerwca 2013 r., oraz od dnia [...] sierpnia 2013 r., do dnia [...] sierpnia 2013 r. Dyrektor [...]OW NFZ, po rozpatrzeniu tego wniosku, powołaną wyżej decyzją z dnia [...] grudnia 2014 r. ustalił, że T.D. podlegał w wyżej wymienionym okresie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy o zleceniu, na rzecz płatnika składek – T. S.A. Od rozstrzygnięcia tego odwołanie do Prezesa NFZ złożyła spółka. Utrzymując w mocy decyzję organu I instancji Prezes NFZ wskazał, że nie podziela stanowiska T. prezentowanego w odwołaniu, że "umowy zawarte przez T. spełniają wszystkie przesłanki by uznać je za umowy o dzieło". Prezes NFZ podkreślił, że z akt sprawy wynika, iż w ww. okresach uczestnik zawierał z płatnikiem składek T. S.A., umowy nazwane przez strony "umowami o dzieło", których przedmiotem było wprowadzenie i stworzenie bazy danych. Z protokołu kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli wynika, że przedmiotem zakwestionowanych umów było wykonywanie czynności, które swoim charakterem obejmowały zakres starannego działania. Organ II instancji podkreślił, że uczestnik w ramach zawartych umów wykonywał czynności stanowiące jeden z etapów badania opinii publicznej, wobec powyższego wprowadzanie danych z ankiet i tworzenie z nich bazy danych było wynikiem szeregu powtarzalnych czynności. Organ zaznaczył, że elementem konstytutywnym umowy o dzieło jest możliwość zastosowania przepisów o odpowiedzialności za wady, co jest jedną z cech odróżniających umowy starannego działania od umów rezultatu. Regulacja ta, wbrew twierdzeniom płatnika składek, nie została uwzględniona w umowach zawartych z uczestnikiem, w konsekwencji nie ponosił odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast.). Płatnik niewątpliwie mógł też sprawdzić, czy każda z ww. umów była realizowana zgodnie z założeniem, stanowi to jedynie o możliwości oceny należytego, starannego wykonania zobowiązania, a nie przeprowadzenia badania na istnienie wad fizycznych dzieła. Za kwalifikacją umów, jako umów o świadczeniu usług przemawia powtarzalność wykonywanych czynności. Organ podniósł, iż zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem tej umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła, które może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa jest umową rezultatu. W judykaturze przyjmuje się, że umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług, a umowa o dzieło to umowa polegająca na wykonywaniu usług (umowa rezultatu). W ocenie Prezesa NFZ wypełnianie zadań w ramach przedmiotowych umów nazwanych "umowami o dzieło", nie sposób tak zakwalifikować, gdyż polegały one na dokonywaniu przez uczestnika określonych czynności z należytą starannością. Były to więc umowy starannego działania. Jak podkreślił organ, przedmiotem umowy o dzieło jest zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Czynności wykonywane przez uczestnika, zdaniem organu, miały prowadzić do "rezultatu" w postaci wprowadzenia i stworzenia bazy danych, jednakże w żadnym razie nie były charakterystyczne dla umowy o dzieło, bowiem wynikały one z pewnych powtarzalnych prac, wymagających staranności działania. Zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu, w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. W decyzji organ przytoczył również stosowne orzecznictwo dotyczące umowy o dzieło. Odnosząc się do zarzutu dotyczącego naruszenia art. 7 i 77 k.p.a. organ wyjaśnił, że w ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zostały podjęte przez organ I instancji odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego i w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane w podobnych sprawach orzecznictwo sądów. W skardze do WSA na powyższą decyzję spółka T. zarzuciła: I. Naruszenie przepisów postępowania, tj.: 1. art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (dalej jako K.p.a.) poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska Skarżącej; 2. art. 80 K.p.a., poprzez dokonanie dowolnej oceny dowodów z przekroczeniem zasad swobodnej jej oceny i przyjęcie, że materiał dowodowy załączony do pisma z dnia [...] czerwca 2015 r., w postaci wyników pracy T.D. utrwalonych na nośniku CD, nie świadczy o tym, że w wyniku wykonania umowy zawartej z T. doszło do powstania dzieła/rezultatu; 3. art. 78 § 1 w zw. z art. 77 § 1 K.p.a., poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i przyjęcie, iż głównym motywem zawierania umów o dzieło było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, podczas gdy strony (skarżąca i wykonujący dzieło) preferowały tę formę współpracy z uwagi na swobodę wykonywania pracy; - które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy; II. Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: 1. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (dalej jako: "ustawa o świadczeniach"), poprzez bezpodstawne, nieuzasadnione jego zastosowanie i przyjęcie, że wykonujący umowę o dzieło zawartą ze skarżącą, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu podczas gdy wykonujący umowę o dzieło zawartą ze skarżącą nie spełnił przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadziłoby do objęcia jego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym; 2. art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (dalej jako: "k.c.") polegające na jego błędnej wykładni, i w konsekwencji jego niezastosowanie, przez przyjęcie, że stworzenie bazy danych przez T.D. nie stanowi rezultatu wymaganego dla umowy o dzieło; 3. art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu i w konsekwencji przyjęciu, że zawarta przez T. z T.D. umowa o dzieło, jest umową o świadczenie usług (do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu), z uwagi na to, że zamiarem stron nie było osiągnięcie samoistnego rezultatu, a raczej wykonanie czynności - pomimo, iż dokładna analiza akt sprawy powinna prowadzić do wniosku, że skarżąca miała osiągnąć określony rezultat, a tym samym, że strony łączyła umowa o dzieło; 4. art. 65 § 1 i § 2 k.c. polegające na niezastosowaniu w sprawie, skutkujące dokonaniem wykładni charakteru umowy, która jest sprzeczna ze zgodnym zamiarem i celem stron, poprzez uznanie, iż strony (skarżąca i wykonujący dzieło) zawarły umowę o świadczenie usług, podczas gdy celem i zamiarem stron było zawarcie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.; - które to naruszenie prawa materialnego miało istotny wpływ na wynik sprawy. Podnosząc powyższe zarzuty wniosła o: 1. uchylenie zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ w całości, 2. uchylenie w całości decyzji Dyrektora NFZ poprzedzającej zaskarżoną Decyzję Prezesa NFZ na podstawie art. 135 p.p.s.a., 3. zasądzenie od strony przeciwnej na rzecz skarżącej zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego na podstawie art. 200 i art. 205 p.p.s.a. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie ma usprawiedliwionych podstaw, zatem podlega oddaleniu. Na wstępie należy wskazać, że zakres sprawowanej przez sąd administracyjny kontroli legalności działań administracji publicznej wynika z art. 134 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. 2016.718 ze zm., dalej: p.p.s.a.) i wyznaczają go nie zarzuty skargi, lecz granice rozpoznawanej sprawy administracyjnej. Kontrola sądowa sprawowana jest w oparciu o akta administracyjne sprawy, według stanu faktycznego i prawnego istniejącego, co do zasady, w dacie wydania zaskarżonej decyzji. Uwzględnienie skargi przez sąd administracyjny, polegające na wyeliminowaniu z obrotu prawnego kontrolowanej decyzji może nastąpić zasadniczo w sytuacji stwierdzenia, że zaskarżona decyzja narusza przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy administracyjnej, zaś prawa procesowego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na jej treść lub dającym podstawy do wznowienia postępowania (v. art. 145 § 1 p.p.s.a.). Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach, stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., Nr 164, poz. 1027 ze zm.; dalej: ustawa o świadczeniach). Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą, składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Podkreślenia wymaga, że rozstrzygając kwestię podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu z mocy art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach - w zakresie nieuregulowanym tą ustawą, przy wydawaniu decyzji w przedmiocie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy NFZ są związane rygorami procedury administracyjnej określającej obowiązki organów w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, jak również końcowego rozstrzygnięcia sprawy (por. wyrok NSA z dnia 3 lipca 2015 r., sygn. akt II GSK 1237/14). Zatem, organy NFZ powinny dążyć do dokładnego wyjaśnienia i ustalenia stanu faktycznego sprawy i w tym zakresie obowiązane są zebrać i wyczerpująco rozpatrzeć zgromadzony w sprawie materiał dowodowy (por. wyroki NSA z dnia: 10 kwietnia 2014 r., sygn. akt II GSK 246/13; 8 stycznia 2014 r., sygn. akt II GSK 1620/12). Kwestią sporną w niniejszej sprawie była prawidłowa kwalifikacja umów zawartych przez skarżącą spółkę, jako płatnika z T.D. Rozstrzygnięcie, czy przedmiotowe umowy były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego (k.c.) stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, wiązało się z ustaleniem o ewentualnym obowiązku objęcia T.D. ubezpieczeniem zdrowotnym na podstawie art. 109 ustawy o świadczeniach. Według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei z mocy art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Warto przy tym zaakcentować, że stwierdzenie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu jest możliwe w wypadku ustalenia, że umowy nazwane "umowami o dzieło" miały w istocie charakter umów zlecenia. Innymi słowy wymaga to ustalenia, że obowiązki wynikające z zawartej umowy nie miały cech określonych w art. 627 k.c. (v. wyrok SN z 18 września 2013 r. sygn. akt II UK 39/13, LEX nr 1378531). Ważne jest nie tyle jakie prace wykonywali zainteresowani, ale przede wszystkim to w jaki sposób strony się umówiły i czy zakontraktowane prace doprowadziły do wytworzenia dzieła. Co prawda dzieło nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednakże powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło powinno być zatem doprowadzenie do weryfikowalnego jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. Jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok SN z 23 listopada 2000 r. sygn. akt IV CKN 152/00, opubl. OSNC, nr 4, poz. 63). Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (rezultat) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w pełni podziela prezentowane stanowiska Naczelnego Sądu Administracyjnego, jak i Sądu Najwyższego. W ocenie Sądu, w składzie orzekającym w niniejszej sprawie, brak jest jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zawartego w zaskarżonej decyzji. Zakwestionowane rozstrzygnięcie zawiera wszystkie elementy wymagane art. 107 § 1 K.p.a. W szczególności decyzja zawiera uzasadnienie prawne i faktyczne skonstruowane zgodnie z przepisem art. 107 § 3 K.p.a. Stan faktyczny opisany w decyzji nie wymagał czynienia dodatkowych ustaleń. Natomiast w uzasadnieniu prawnym przytoczono przepisy prawa i wyjaśniono podstawy prawne decyzji. Z kolei sam fakt, że stanowisko orzekających organów jest odmienne od stanowiska skarżącej spółki, nie przesądza o tym, iż w sprawie doszło do naruszenia obowiązujących przepisów. Z akt sprawy i ustalonego przez organy stanu faktycznego wynika, że przedmiotem analizowanych umów z T.D. było wprowadzenie i stworzenie baz danych na podstawie ankiet papierowych dostarczonych przez zamawiającego tj. skarżącą spółkę (v. § 2 dwóch umów objętych zaskarżoną decyzją). Zgodnie § 3 umowy Wykonawca ma obowiązek osobistego wykonania dzieła. Wykonawca podporządkowany jest Zamawiającemu, co do szczegółowych warunków i terminów realizacji dzieła, a zwłaszcza określonych w instrukcjach badawczych wydawanych przez Zamawiającego. Dzieło należy wydać w stanie kompletnym i dobrym jakościowo oraz przekazać Zamawiającemu w formie określonej w instrukcjach badawczych, o których mowa w § 3 (v. § 4 umów). W § 8 umów wskazano natomiast, że wobec osób trzecich za niewykonanie lub nienależyte wykonanie dzieła odpowiedzialność ponosi zamawiający tj. T. S.A. W ocenie Sądu, prawidłowa jest ocena organu, że umowy wymienione w decyzji należało zakwalifikować, jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Przede wszystkim organ prawidłowo zinterpretował art. 627 k.c. uwypuklając brak istotnych desygnatów umowy o dzieło. Przy umowie o dzieło w wyniku prac uczestnika powinno dojść do uzyskania określonego rezultatu, umówionego indywidualnie przez strony. Dopiero indywidualnie uzgodniony parametr pozwala kontrolować dzieło pod kątem istnienia wad. W innym wypadku kontrola obejmuje usługę a nie rezultat. Należy zgodzić się z organem, że wykonane przez T.D. czynności prowadziły do powstania określonego skutku, w postaci wprowadzonych danych i stworzenia baz danych, co jest związane ze specyfiką usługi, jednakże skutek ten był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umów prawidłowego wprowadzenia do komputera dostarczonych przez zamawiającego ankiet. Prawidłowe jest stanowisko organu, że strony umów poddanych ocenie nie skonkretyzowały dzieła w sposób powodujący jego zindywidualizowanie, w tym - co do ilości i kryteriów pozwalających weryfikować "dzieło" pod względem wystąpienia ewentualnych wad fizycznych. W ocenie Sądu, w świetle zebranego materiału dowodowego nie sposób wskazać konkretnych argumentów przeciwnych, czego również nie czyni skarżąca spółka. Nie bez znaczenia są także postanowienia umów zawarte w § 3, 4 i 8. Należy podnieść, że skarżąca spółka nie zakwestionowała skutecznie dokonanej przez organ interpretacji ww. uregulowań, który stwierdził, że świadczą one o braku charakterystycznych dla umów o dzieło swobody i samodzielności w wykonaniu zobowiązań (§ 3, 4) oraz, że T.D. nie podlegał jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła (§ 8), co wyklucza możliwość zakwalifikowania przedmiotowych umów, jako umów o dzieło. Rezultatem zawartych umów były dane ankietowe zebrane w postaci elektronicznej. Realizacja zadań nie wymagała bowiem od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności. Przedstawiona argumentacja skarżącej nosi cechy ogólnikowej, nie zawiera bowiem odniesienia do konkretów ewentualnie występujących w sprawie. Trudno zatem uznać, zdaniem Sądu, że skutecznie podważa stanowisko organu trafnie oceniającego omawiane umowy, jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy k.c. w części dotyczącej umów zlecenia. Z wyczerpującą analizą przeprowadzoną przez organ na gruncie niniejszej sprawy oraz dokonaną wykładnię prawa materialnego Sąd, w niniejszym składzie się zgadza przyjmując, że znajduje zastosowanie w tej sprawie art. 66 ust. 1 lit. e) w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 750 i 734 k.c., co czyni prawidłowym objęcie T.D. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w okresach wskazanych w decyzji. Według Sądu, zawarte umowy polegały na wykonywaniu powtarzalnych czynności i nie przewidywały wykonania z góry oznaczonego, w sposób jednoznaczny i wymierny jednorazowego dzieła. Wzmiankowane umowy nie przewidywały też osiągnięcia konkretnego rezultatu wykonania każdej z umów. W wyniku czynności będących przedmiotem spornych umów nie było możliwe określenie, jakie dzieło miałoby powstać w efekcie wykonywania tych czynności. Z kolei brak kryteriów określających rezultat umowy daje podstawy do uznania, że zamawiającemu chodziło o wykonanie określonych czynności, a nie o ich rezultat. W wyroku z dnia 9 listopada 2016 r. sygn. akt II GSK 3266/15 Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że wykonywanie szeregu powtarzających się czynności, bez względu na to, jaki rezultat czynności te przyniosą, jest cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). Należy zauważyć, że zarzuty i argumentacja skarżącej spółki zaprezentowane w niniejszej skardze stanowią powielenie stanowiska skarżącej z postępowania administracyjnego, do którego organy obydwu instancji odniosły się w swoich decyzjach. Jak już wyżej stwierdzono, wydane w sprawie decyzje należy uznać za prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skardze za nieuzasadnione. Sąd nie dopatrzył się w działaniach organów obu instancji uchybień, zarówno przy ustaleniu stanu faktycznego sprawy, jak i jego ocenie w świetle obowiązującego prawa, co oznacza, że Sąd nie stwierdził takich jego naruszeń, które skutkowałyby koniecznością uwzględnienia skargi. Uznając zatem skargę za nieuzasadnioną, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, mając za podstawę art. 151 p.p.s.a., orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło