II FSK 505/18
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-01-29
Skład orzekający: Bogusław Dauter, Jolanta Sokołowska, Alina Rzepecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zarządca nieruchomości lub samoistny posiadacz może złożyć deklarację o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, a jeśli tak, to w jakich okolicznościach i czy ma pierwszeństwo przed właścicielem?Ratio decidendi
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie, ponieważ strona skarżąca nie wykazała w sposób należyty, że jest podmiotem odpowiadającym definicji ustawowej zawartej w art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Zarzuty skargi kasacyjnej były wadliwie skonstruowane i nie zostały odpowiednio uzasadnione, co uniemożliwiło Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ich merytoryczną ocenę.Stan faktyczny
Strona Z. z siedzibą w W. złożyła skargę kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który oddalił jej skargę na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie odmawiające wszczęcia postępowania. Strona zarzuciła naruszenie prawa materialnego (ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach) poprzez błędną wykładnię przepisu dotyczącego podmiotów uprawnionych do złożenia deklaracji opłaty za odpady oraz naruszenie przepisów postępowania (Ordynacji podatkowej i PPSA) poprzez zaakceptowanie przez WSA wadliwego rozstrzygnięcia organu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący – Sędzia NSA Bogusław Dauter, Sędzia NSA Jolanta Sokołowska, Sędzia WSA (del.) Alina Rzepecka (sprawozdawca), Protokolant Piotr Stępień, po rozpoznaniu w dniu 29 stycznia 2020 r. na rozprawie w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej Z. z siedzibą w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 czerwca 2017 r. sygn. akt III SA/Wa 3001/16 w sprawie ze skargi Z. z siedzibą w W. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia 12 sierpnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z 22 czerwca 2017 r., o sygn. akt III SA/Wa 3001/16 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej też: WSA, Sąd I instancji) oddalił skargę Z. w W.(dalej: Z., strona, skarżący) na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie (dalej: SKO, Kolegium, organ) z 12 sierpnia 2016 r. nr KOC/2392/Ni/16 w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania. Jako podstawę prawną powołano art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.; dalej: p.p.s.a.). Wyrok (podobnie, jak i pozostałe orzeczenia powołane w niniejszym uzasadnieniu) jest dostępny na stronie internetowej http://orzeczenia.nsa.gov.pl/.
Strona, działając przez pełnomocnika, zaskarżyła w skardze kasacyjnej powyższy wyrok w całości domagając się jego uchylenia; przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzuciła: I/. naruszenie prawa materialnego: 1. art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz. U. z 2016 r., poz. 250, dalej: u.c.p.g.) poprzez jego błędną wykładnię polegającą na: - przyjęciu, że zarządca nieruchomości uprawniony jest do złożenia deklaracji
o wysokości opłaty za odpady tylko w wypadku nieruchomości zabudowanych budynkiem wielolokalowym, w którym ustanowiona została własność co najmniej jednego lokalu, gdy tymczasem przepis ten nie zawiera takiego ograniczenia, zatem prawidłowe jest przyjęcie, że do złożenia deklaracji uprawniony jest zarządca każdej nieruchomości - przyjęciu, że w wypadku zbiegu podmiotów zobowiązanych, określonych w przepisie, właściciel w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego ma pierwszeństwo przed innymi podmiotami wskazanymi w przepisie (zarządca, posiadacz), gdy tymczasem prawidłowa wykładnia prowadzi do wniosku, że pierwszeństwo w uiszczeniu opłaty ma podmiot, który faktycznie nieruchomością włada
II. naruszenie prawa procesowego: 1. art. 145 § 1 lit. a i c p.p.s.a. w zw. z art. 165a § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2015 r., poz. 613, ze zm.; dalej: O.p.) poprzez zaakceptowanie przez WSA wadliwego rozstrzygnięcia organu, tj. odmowy wszczęcia postępowania, gdy żądanie jego wszczęcia pochodziło od osoby uprawnionej, tj. od zarządcy nieruchomości oraz od samoistnego posiadacza nieruchomości 2. art. 145 § 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 122 O.p. poprzez zaakceptowanie przez WSA przedwczesnej odmowy wszczęcia postępowania w sytuacji, gdy organ nie dokonał wszystkich czynności niezbędnych do wyjaśnienia sprawy, w tym oględzin nieruchomości, co mogłoby potwierdzić samoistność posiadania nieruchomości przez skarżącego 3. art 145 § 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art 191 O.p. poprzez zaakceptowanie przez WSA wadliwych ustaleń organu jakoby Z. nie udowodnił samoistności posiadania nieruchomości, gdy tymczasem złożone przez skarżącego dokumenty (umowy najmu zawarte we własnym imieniu oraz umowy na dostawę mediów) potwierdzają, że skarżący wykonywał uprawnienia właścicielskie, zatem jest samoistnym posiadaczem nieruchomości.
W motywach pełnomocnik strony przekonywał, że art. 2 ust. 1 pkt.4 u.c.p.g. jako właściciela uznaje także współwłaścicieli, użytkowników wieczystych oraz jednostki organizacyjne i osoby posiadające nieruchomości w zarządzie lub użytkowaniu, a także inne podmioty władające nieruchomością. Jednocześnie przepis ten nie wskazuje, że chodzi jedynie o zarządców budynków wielolokalowych, w których ustanowiona została odrębna własność co najmniej jednego lokalu. Skoro ustawodawca nie zawarł ograniczenia, że chodzi wyłączenie o zarządców budynków wielolokalowych, to brak jest podstaw do zawężającej wykładni przepisu. Podkreślił również, że wbrew stanowisku WSA, argumentem za poprawnością wykładni dokonanej przez Sąd
I instancji nie jest treść art. 2 ust. 3 u.c.p.g., który to przepis rozstrzyga, kto ma wykonywać obowiązki właściciela w budynku wielolokalowym. Wykładnia dokonana przez Sąd byłaby poprawna, gdyby: art. 2 ust. 1 pkt 4 w ogóle nie zawierał pojęcia zarządcy, albo gdyby wyraźnie wskazywał, że chodzi o zarządcę budynków wielolokalowych. Skoro żaden z wymienionych warunków nie został spełniony, to tym samym nie można zgodzić się z wykładnią WSA.
W ocenie pełnomocnika, w razie zbiegu podmiotów zobowiązanych do uiszczenia opłaty i złożenia deklaracji, pierwszeństwo należałoby przyznać nie właścicielowi
w rozumieniu przepisów k.c., ale podmiotowi, który faktycznie włada nieruchomością, czy to w imieniu właściciela (zarządca), czy to we własnym imieniu (samoistny posiadacz). Opłata stanowić ma ekwiwalent za odbiór odpadów — skoro tak, to trudno obciążać nią właściciela w sytuacji, gdy nie interesuje się nieruchomością, nie korzysta z niej i nie ma z nią faktycznie żadnego związku (przypadek, gdy nieruchomość znajduje się w samoistnym posiadaniu innego podmiotu). Podobnie sytuacja wygląda przy zarządzie — skoro czynności w imieniu właściciela podejmuje zarządca, a art. 2 ust. 1 pkt 4 u.c.p.g. wskazuje zarządcę jako podmiot uprawniony, to uznać należy, że zarządca może złożyć deklarację. Skoro deklaracja złożona została przez podmiot będący samoistnym posiadaczem kilku ze wskazanych nieruchomości oraz zarządcą pozostałych, to brak było podstaw od odmowy wszczęcia postępowania. Ponadto wskazać należy, że art. 122 O.p. nakłada na organ konieczność podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznego. W ocenie pełnomocnika organ nie podjął wszystkich niezbędnych czynności - organ mógłby przeprowadzić chociażby oględziny nieruchomości, które wskazane zostały jak będące w samoistnym posiadaniu, lub przesłuchać osoby, które są najemcami lokali znajdujących się na tych nieruchomościach.
Nadto pełnomocnik zauważył, że WSA zaakceptował ustalenia organu, jakoby skarżący nie był samoistnym posiadaczem wskazanych przez siebie nieruchomości. Samoistnym posiadaczem jest ten, kto włada nieruchomością jak właściciel (art. 336 k.c.). Właściciel może korzystać z rzeczy, pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy oraz rozporządzać rzeczą (zbyć ją lub oddać innej osobie do korzystania lub korzystania i pobierania pożytków) - tak art. 140 k.c. Skoro Z. złożyło umowy najmu, które zawarło w swoim imieniu z lokatorami, to uznać należało, że Z. rozporządza nieruchomością, a zatem postępuje z nią jak właściciel. Podobnie potraktować należało czynności związane
z dostawą mediów na nieruchomości oraz z ponoszeniem innych kosztów związanych
z posiadaniem nieruchomości.
Zdaniem pełnomocnika, prawidłowa ocena przedstawionych w toku postępowania dokumentów prowadzić powinna do wniosku, że Z. jest samoistnym posiadaczem. Skoro organy uznały inaczej, to tym samym naruszyły art. 191 O.p., a WSA naruszenie to niesłusznie zaakceptował.
Odpowiedzi na skargę kasacyjną nie wniesiono.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna wobec braku usprawiedliwionych podstaw nie zasługiwała na uwzględnienie.
W punkcie wyjścia, to z uwagi na konstrukcję zarzutów sformułowanych
w rozpoznawanej skardze kasacyjnej – konieczne jest przypomnienie podstawowych zasad dotyczących wymogów tego środka zaskarżenia, których respektowanie - ze względów formalnych - jest niezbędne do uznania, że środek ten został prawidłowo sporządzony. Zachowanie tych kryteriów znajduje bowiem przełożenie na kontrolę zaskarżonego wyroku.
Zatem podkreślić należy, że skarga kasacyjna jest zwyczajnym choć wysoce sformalizowanym środkiem zaskarżenia. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie okoliczności enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu, które w tej sprawie nie zachodzą. Granice skargi kasacyjnej są wyznaczone przez jej podstawy i wnioski. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego, czy też procesowego, określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ma ten skutek, że sąd kasacyjny nie może zastępować strony w formułowaniu tych zarzutów, nie może ich też precyzować czy konkretyzować, nie ma obowiązku ani prawa do domyślania się, ani do uzupełniania argumentacji autora skargi kasacyjnej.
Zgodnie z art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna powinna spełniać wymogi formalne przewidziane dla pism procesowych w postępowaniu sądowym. Jej obligatoryjnym elementem, jest ponadto przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie. Przez przytoczenie podstawy kasacyjnej należy rozumieć podanie konkretnego przepisu (konkretnej jednostki redakcyjnej) określonego aktu prawnego, który zdaniem strony został naruszony przez sąd pierwszej instancji, wskazanie na czym to naruszenie polegało oraz jaki mogło mieć wpływ na wynik sprawy. W przeciwnym razie ocena zasadności skargi kasacyjnej nie jest w ogóle możliwa. Innymi słowy, przytaczając podstawy kasacyjne należy wskazać konkretny przepis prawa materialnego lub procesowego, który zdaniem wnoszącego skargę, został naruszony przez sąd pierwszej instancji oraz formę lub charakter tego naruszenia. Co istotne, nie wystarczy powołanie się w petitum skargi kasacyjnej na formułę o naruszeniu przepisów postępowania mającym wpływ na wynik sprawy. Konieczne jest wykazanie, który przepis postępowania został naruszony, w jaki sposób oraz wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. O skuteczności zarzutów, postawionych w oparciu o podstawę kasacyjną określoną w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., nie decyduje każde stwierdzone uchybienie przepisom postępowania, lecz tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Należy przez to rozumieć wykazanie istnienia związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym, stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej, a wydanym orzeczeniem sądu administracyjnego, który to związek przyczynowy mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Drugim nieodzownym elementem skargi kasacyjnej jest jej uzasadnienie. Winno ono zawierać rozwinięcie zarzutów kasacyjnych. Na autorze skargi kasacyjnej ciąży zatem obowiązek konkretnego wskazania, które przepisy prawa materialnego zostały przez sąd naruszone zaskarżanym orzeczeniem, ale i na czym naruszenie to polega (błędna wykładnia, niewłaściwe zastosowanie). Przy zarzucie naruszenia prawa procesowego należy zaś wskazać przepisy tego prawa, które zostały naruszone przez sąd I instancji i wpływ tego naruszenia na wynik sprawy, tj. na rozstrzygnięcie (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Uzasadnienie skargi kasacyjnej powinno przede wszystkim zawierać wyjaśnienie wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. Przedstawiać argumenty mające na celu wskazanie słuszności podstaw kasacyjnych. Wnoszący skargę kasacyjną jest obowiązany uzasadnić, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, że miały wpływ na treść kwestionowanego orzeczenia, ponieważ gdyby do tych uchybień nie doszło, wyrok sądu administracyjnego mógłby być inny. Petitum i uzasadnienie skargi kasacyjnej winno stanowić komplementarną całość.
Z powyższego wynika, że Naczelny Sąd Administracyjny nie może rozpoznać merytorycznie zarzutów skargi kasacyjnej, które zostały wadliwie skonstruowane. Określona w art. 183 § 1 p.p.s.a. zasada związania granicami skargi kasacyjnej oznacza bowiem związanie wskazanymi w niej podstawami zaskarżenia, które determinują zakres kontroli kasacyjnej, jaką Naczelny Sąd Administracyjny powinien,
a ściślej, może podjąć – działając na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji RP) – w celu stwierdzenia ewentualnej wadliwości zaskarżonego orzeczenia. Sąd kasacyjny nie jest uprawniony do formułowania za stronę przyczyn, jakie spowodowały postawienie określonego zarzutu, jak również nie jest rzeczą Sądu domyślanie się
w tym zakresie intencji strony.
W świetle przedstawionych uwag należy podkreślić, że sporządzona w niniejszej sprawie przez profesjonalnego pełnomocnika skarga kasacyjna uchybia powyższym standardom, niemniej stwierdzone wady nie dyskwalifikują jej w stopniu uzasadniającym jej odrzucenie.
Skarga kasacyjna złożona w przedmiotowej sprawie została oparta na obu podstawach kasacyjnych określonych w art. 174 p.p.s.a. tj. na naruszeniu prawa materialnego oraz naruszeniu przepisów postępowania. W pierwszej kolejności, co do zasady, rozpoznaniu podlegają zarzuty naruszenia przepisów postępowania, albowiem dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez Sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd przepis prawa materialnego.
Jako nieusprawiedliwione należy ocenić zarzuty skargi kasacyjnej sformułowane
w pkt II.1-3 jej petitum. Przede wszystkim, uzasadnienie rozpatrywanej skargi kasacyjnej w ogóle nie odnosi się do wskazanych zarzutów, w tym kluczowego z punktu widzenia podstaw wydanego przez organ rozstrzygnięcia, to jest art. 165a § 1 O.p. To,
z uwagi na wskazaną na wstępie zasadę związania granicami skargi kasacyjnej pozbawia Naczelny Sąd Administracyjny w ogóle możliwości rozpoznania tak postawionych zarzutów, nie został bowiem spełniony jeden z podstawowych warunków - uzasadnienie podstaw zaskarżenia (tak też w przypadku art. 191 O.p.). Jednocześnie, za spełniające wymóg rzetelnego uzasadnienia nie sposób uznać powołanie
w motywach skargi kasacyjnej treści art. 122 O.p. W jego kontekście zarzucono organom nie przeprowadzenie oględzin nieruchomości, jak też nie przesłuchanie osób, które są najemcami lokali znajdujących się na tych nieruchomościach. Przy czym, wskazano jedynie na bliżej nieokreślone nieruchomości, albowiem poza wyznacznikiem, że będących w posiadaniu samoistnym, nie wyjaśniono, o które konkretnie chodzi. Nie doprecyzowano też kogo konkretnie należało przesłuchać, ani na jaką ściśle okoliczność miałyby te dowody być przeprowadzone. Autor skargi kasacyjnej wspomniał również o umowach najmu. Argument ten nie znajduje jednakże odzwierciedlenia w zgromadzonym materiale dowodowym. W aktach brak tego rodzaju dowodów. Poza tym, i w tym przypadku powołano się na te dowody w sposób całkowicie nieprecyzyjny, wręcz ogólnikowy. Brak dokładnego wskazania o jakich konkretnie umowach jest mowa, czyni niemożliwym jakiekolwiek zweryfikowanie tej kwestii.
Ponownie podkreślić trzeba, że obligatoryjną częścią skargi kasacyjnej jest
w pełni rozwinięte uzasadnienie prawne podniesionych zarzutów. Koniecznym więc było wykazanie wpływu na wynik sprawy zarzucanego naruszenia każdego z osobna przepisów postępowania wymienionych w petitum skargi kasacyjnej. Tymczasem, skarżący takiego wpływu nie wykazał. Uzasadnienie skargi kasacyjnej jest chaotyczne, bardzo powierzchowne, nie wykazuje, że zarzucane uchybienia rzeczywiście mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Warto zauważyć, że z uwagi na wymogi formalne, które musi spełniać skarga kasacyjna, a także skutki niedochowania tych wymogów, w szczególności mających charakter konstrukcyjny i dotyczących podstaw kasacyjnych, wprowadzono przymus adwokacko-radcowski (w sprawach obowiązków podatkowych skargę kasacyjną sporządzić może także doradca podatkowy) w celu zapewnienia stronie niemającej odpowiedniego przygotowania prawniczego możliwość skutecznego wniesienia takiego sformalizowanego środka odwoławczego. Zatem, profesjonalny pełnomocnik powinien dołożyć co najmniej należytej staranności przy sporządzaniu skargi kasacyjnej, a więc nie tylko oprzeć ją na prawidłowych podstawach kasacyjnych, ale również uzasadnić wnoszone zarzuty w sposób klarowny, logiczny i czytelny. Tych cech nie można przypisać uzasadnieniu rozpoznawanej skargi kasacyjnej.
Ponieważ uwzględnienie skargi może nastąpić po uznaniu trafności podnoszonych argumentów, przy czym Sąd kasacyjny nie poszukuje ich we własnym zakresie, pozostawienie zarzutów naruszenia art. 122, art. 165a § 1 O.p., art. 191 O.p.
bez jakiegokolwiek, bądź szczątkowego uzasadnienia prawnego skutkuje ich nieuwzględnieniem.
Powyższe uwagi są również aktualne w odniesieniu do sformułowanego
w skardze kasacyjnej w ramach pkt I.1, tj. - zarzutu naruszenia prawa materialnego - art. 2 ust. 1 pkt 4 u.c.p.g. poprzez jego błędną wykładnię. Analiza treści skargi kasacyjnej dowodzi, że i w tym zakresie jest ona obarczona wadą braku odpowiedniego uzasadnienia co do naruszenia wskazanej normy prawnej.
Autor wniesionego środka zaskarżenia zarzucił Sądowi I instancji dokonanie wadliwej wykładni prawa materialnego - art. 2 ust. 1 pkt 4 u.c.p.g.
Zarzut "błędnej wykładni prawa" to zarzut mylnego zrozumienia treści przepisu przez sąd pierwszej instancji. Aby mógł być rozpatrzony wymaga on wykazania na czym dokładnie polegała błędna wykładnia przepisu, którego zarzut kasacyjny dotyczy i jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia, co oznacza potrzebę podjęcia merytorycznej polemiki ze stanowiskiem wyrażonym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku co do kwestii spornej, przy czym z uwzględnieniem całokształtu okoliczności wynikających ze zgromadzonych w toku postępowania dowodów. Tymczasem, w rozpoznawanej skardze kasacyjnej strona nie uzasadniła w sposób rzetelny i gruntowny powołanego zarzutu. Nie wyjaśniła, ani w petitum skargi kasacyjnej, ani w jej uzasadnieniu, w czym przejawia się błędna wykładnia wskazanej normy prawa oraz jak prawidłowo winien być ten przepis interpretowany. Przy czym, jej analiza powinna być przeprowadzona
z uwzględnieniem i w odniesieniu do zgromadzonych w sprawie dowodów. Strona ograniczyła się natomiast głównie do hasłowego, zdawkowego negowania wniosków wyciągniętych przez organy w zaskarżonym do WSA rozstrzygnięciu. Nie sposób uznać tych kilka ogólnych, powierzchownych w swej treści i wymowie zdań, za jakąkolwiek analizę prawną zastosowanych w sprawie przepisów prawa materialnego. Brak jest
w tym względzie jakiejkolwiek rzetelnej argumentacji, która szczególnie w przypadku tego rodzaju środka zaskarżenia jest wymagana. Ten stan rzeczy unaocznia konfrontacja szczegółowych i umocowanych zgromadzonym w sprawie materiałem motywów, które legły u podstaw stanowiska WSA z jedynie ogólnikową polemiką zawartą w skardze kasacyjnej. Nie sposób doszukać się w treści uzasadnienia skargi kasacyjnej argumentacji zmierzającej do podważania kluczowego ustalenia organów, zaakceptowanego następnie przez Sąd I instancji, że Z. jest właścicielem wymienionych w postanowieniu organu nieruchomości w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 4 u.p.c.g.
Mimo powyższych ułomności skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny mając na uwadze treść wyroku składu siedmiu sędziów NSA z 16 stycznia 2006 r. (I OPS 4/05, ONSAiWSA, 2006/2/39) oraz wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 20 września 2006 r. (SK 63/05, OTK -A 2006/8/108) uznał, że warto zwrócić uwagę na pewne podstawowe kwestie prawne, które dotyczą analizowanego zagadnienia prawnego.
Tak więc, co do zasady warto zaznaczyć, że pojęcie właścicieli nieruchomości zostało zdefiniowane w art. 2 ust. 1 pkt 4 u.p.c.g., a rozumie się przez nie także współwłaścicieli, użytkowników wieczystych oraz jednostki organizacyjne i osoby posiadające nieruchomości w zarządzie lub użytkowaniu, a także inne podmioty władające nieruchomością. Powyższa definicja ma charakter zakresowy. Zostały w niej wymienione poszczególne kategorie podmiotów, które mogą zostać uznane za właścicieli nieruchomości w znaczeniu ustawowym.
W ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach definicja właścicieli nieruchomości i nieruchomości jest odmienna od tej stosowanej w prawie cywilnym
i odbiega od ścisłego znaczenia tego pojęcia w prawie cywilnym. Dla prawidłowego odczytywania art. 2 ust. 1 pkt 4 u.p.c.g. istotne jest pojęcie nieruchomości. Zgodnie
z art. 46 § 1 k.c. "nieruchomościami są części powierzchni ziemskiej stanowiące odrębny przedmiot własności (grunty), jak również budynki trwale z gruntem związane lub części takich budynków, jeżeli na mocy przepisów szczególnych stanowią odrębny od gruntu przedmiot własności". Artykuł art. 2 ust. 1 pkt 4 u.p.c.g. wskazuje zatem,
z uwzględnieniem pojęcia nieruchomości, że za właściciela ustawa uznaje każdy podmiot, który włada nieruchomością, tj. wyodrębnionym gruntem i związanym z nim trwale budynkiem, na podstawie prawa własności, współwłasności, wieczystego użytkowania, zarządu i użytkowania (tzw. trwały zarząd i użytkowanie to władztwo nad nieruchomościami Skarbu Państwa lub gminy uregulowane przepisami ustawy
o gospodarce nieruchomościami), a także ewentualnie na podstawie stosunku obligacyjnego.
Powyższe uregulowania prowadzą do wniosku, że w konkretnej sprawie (co do zasady) kilka podmiotów jednocześnie może spełniać warunki do uznania ich za właścicieli nieruchomości w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 4 u.c.p.g. Nie oznacza to jednak, że wszystkie wymienione podmioty mogą jednocześnie mieć taki status względem obowiązku związanego z konkretną nieruchomością. Ustawa o utrzymaniu czystości
i porządku w gminach nie statuuje także solidarnej odpowiedzialności tych podmiotów
w powyższej sytuacji. Z tego względu celem ustalenia, który podmiot w konkretnym przypadku powinien zostać uznany za zobowiązanego do złożenia deklaracji
o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi należy odwołać się również do innych aktów prawnych, w tym do przepisów Kodeksu cywilnego, ustawy
o własności lokali, czy ustawy o gospodarce nieruchomościami.
Według autora skargi kasacyjnej, w niektórych przypadkach miało miejsce posiadanie samoistne. Niemniej jednak, nie przedstawiono w tym względzie jakiejkolwiek pogłębionej analizy, wspartej stosownymi dowodami. A wspomnieć warto, że z treści art. 336 k.c. wynika, że posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny). Posiadanie jest stanem faktycznym przejawiającym się we władztwie nad rzeczą, jednak takim władztwie, które jest wyrazem woli posiadania. Z tego punktu widzenia należy odróżnić pojęcie władztwa na rzeczą (corpus) i wolę posiadania (animus). Przepis dokonuje rozróżnienia na dwa typy posiadania – samoistne i zależne. Posiadaczem samoistnym jest ten kto włada rzeczą jak właściciel. Podział ten oparty się zatem na elemencie woli posiadacza. Posiadanie samoistne zachodzi wówczas, gdy posiadacz przez posiadanie, czyli władztwo nad rzeczą realizuje w stosunku do rzeczy uprawnienia, które przysługują właścicielowi, zgodnie z treścią art. 140 k.c.
Warto też zwrócić uwagę na orzeczenie SN sygn. akt I CSK 453/08 (postanowienie
z 24 czerwca 2009 r.), w którym wskazano, że nie jest posiadaczem samoistnym posiadanie nieruchomości, którą nadal zajmuje właściciel, który nie ustąpił swego "animus" co do całości prawa, a zamanifestowane przez posiadacza czynności faktyczne nie wskazują na samodzielny, rzeczywisty i niezależny od woli innej osoby stan władztwa mad rzeczą.
Strona skarżąca kasacyjnie powołała się również na argument, że w niektórych przypadkach działała jak zarządca nieruchomości. Umknęło jej jednak, że zgodnie
z art. 185 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami (w brzmieniu stosownym dla stanu sprawy) zarządca nieruchomości działa na podstawie umowy o zarządzanie nieruchomością, zawartej z jej właścicielem, wspólnotą mieszkaniową albo inną osobą lub jednostką organizacyjną, której przysługuje prawo do nieruchomości, ze skutkiem prawnym bezpośrednio dla tej osoby lub jednostki organizacyjnej. Umowa wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności. W toku postępowania, co potwierdzają akta sprawy, nie przedstawiono żadnej takiej umowy.
Analizując przedmiotową sprawę nie sposób nie przyznać racji Sądowi I instancji, że strona nie była w stanie w sposób zdecydowany określić ewentualnego charakteru stosunku prawnego łączącego ją z rzeczonymi nieruchomościami. Z. raz opisywało ten stosunek jako samoistne posiadanie. Niemniej jednak nie wykazało, pomimo wezwania, że takie posiadanie faktycznie zachodzi. Jego twierdzeń nie potwierdzają przedłożone dokumenty. Innym razem Z. określiło swój stosunek do nieruchomości jako zarząd, nie przedstawiło jednak stosownych dokumentów ten stan rzeczy potwierdzający. Za taki dowód nie sposób uznać pełnomocnictw na które dość ogólnikowo strona się powoływała. Na ich podstawie Z. może jedynie pośredniczyć
w procesie złożenia deklaracji, jako pełnomocnik właściciela.
Podsumowując, w zaskarżonym wyroku przedstawiono szereg konkretnych argumentów, na wywiedzenie, że strona nie jest w stanie jednoznacznie wykazać,
że jest podmiotem odpowiadającym definicji ustawowej zawartej w art. 2 ust. 1 pkt 4 u.c.p.g. Natomiast skardze kasacyjnej brak jest jakiejkolwiek pogłębionej analizy prawnej z odniesieniem się do zgromadzonego materiału - na wykazanie, że
w danych konkretnych przypadkach Z. był zarządcą, w innych - posiadaczem samoistnym. Argumenty skargi kasacyjnej przytoczone dość chaotycznie, stanowią rodzaj luźnej polemiki z ustaleniami poczynionymi przez organy i zaakceptowanymi przez Sąd I instancji.
Zarzuty kasacyjne wraz z ich uzasadnieniem nieodpowiadają opisanym powyżej warunkom. To uniemożliwia Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ocenę ich zasadności. Jak zostało to już powyżej podkreślone, Sąd Kasacyjny nie może domniemywać intencji strony i samodzielnie uzupełniać, czy też konkretyzować zarzutów kasacyjnych lub ich uzasadnienia.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło