I OSK 2477/18

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-02-04

Skład orzekający: Marian Wolanin, Jolanta Sikorska, Mariusz Kotulski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej, dysponując informacją publiczną dotyczącą osoby fizycznej niepełniącej funkcji publicznej, ma obowiązek odmówić jej udostępnienia, czy też może odmówić jej udostępnienia pod warunkiem uprzedniego zwrócenia się do tej osoby z pytaniem o rezygnację z prawa do prywatności?
Ratio decidendi
Prawo do prywatności jest prawem podmiotowym, którym jednostka może rozporządzać. W sytuacji, gdy osoba fizyczna rezygnuje z prawa do prywatności, ograniczenie prawa do informacji publicznej ze względu na prywatność ustaje. Organ powinien zatem przed rozpoznaniem wniosku o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej osoby fizycznej zwrócić się do niej z pytaniem, czy rezygnuje z przysługującego jej prawa. Brak takiego działania organu, mimo posiadania informacji, stanowi bezczynność w udostępnieniu informacji publicznej.
Stan faktyczny
Skarżąca wniosła o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej osób realizujących zadanie publiczne "Przerwać Zaklęty Krąg" w latach 2013-2015 oraz osób realizujących Program Odbudowy Więzi w 2015 r. Prezydent Miasta Poznania odmówił udostępnienia danych osobowych osób niepełniących funkcji publicznych, wskazując na ochronę prywatności. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu stwierdził bezczynność organu, zobowiązując go do załatwienia wniosku w terminie 14 dni, uznając, że organ powinien był zwrócić się do osób, których dane miały być ujawnione, o zgodę na rezygnację z prawa do prywatności. Prezydent Miasta Poznania wniósł skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Prezydenta Miasta Poznania.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Marian Wolanin Sędziowie: Sędzia NSA Jolanta Sikorska (spr.) Sędzia del. WSA Mariusz Kotulski Protokolant sekretarz sądowy Anna Wawrzyniak po rozpoznaniu w dniu 4 lutego 2020 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Prezydenta Miasta Poznania od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 5 kwietnia 2018 r. sygn. akt II SAB/Po 208/17 w sprawie ze skargi M. M. na bezczynność Prezydenta Miasta Poznania w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z 5 kwietnia 2018 r., sygn. akt II SAB/Po 208/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, po rozpoznaniu skargi M. M. na bezczynność Prezydenta Miasta Poznania (dalej także jako organ lub Prezydent Miasta) w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej: I. stwierdził bezczynność organu w zakresie pkt. 1 wniosku z 6 listopada 2017 r. i zobowiązał do jego załatwienia terminie 14 dni od dnia otrzymania prawomocnego wyroku; II. stwierdził, że bezczynność organu nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa; III. oddalił wniosek o wymierzenie organowi grzywny; IV. zasądził od Prezydenta Miasta Poznania rzecz skarżącej 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Powyższy wyrok zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych: W piśmie z 6 listopada 2017 r. skierowanym do Prezydenta Miasta Poznania skarżąca wniosła o udostępnienie informacji publicznej w zakresie: a) kto z ramienia T. w P. realizował w latach 2013 – 2015 zadanie publiczne pod nazwą "Przerwać Zaklęty Krąg" i tym samym pobierał wynagrodzenie z tego tytułu w rozbiciu na poszczególne role w projekcie, b) kto z imienia i nazwiska realizował w roku 2015 Program Odbudowy Więzi z udziałem i rodziny skarżącej. Wniesiono o podanie konkretnych informacji - dat oraz osób, dla poszczególnych spotkań odbywających się w siedzibie T. W odpowiedzi z 13 listopada 2017 r. (otrzymanej 14 listopada 2017 r.) Prezydent Miasta podał, jakie zasoby kadrowe brały udział i na jakiej podstawie były zatrudnione przy realizacji zadania publicznego "Przerwać zaklęty krąg" – edycja 2013, 2014 i 2015. Nadto wskazał, że dane osobowe osób niepełniących funkcji publicznych nie stanowią informacji publicznej, a ich udostępnienie nie jest możliwe. W zakresie drugiego żądania organ nie udzielił żadnej informacji. W piśmie z 14 listopada 2017 r. skarżąca podniosła, że dane osobowe w postaci imienia i nazwiska osób otrzymujących wynagrodzenie ze środków publicznych nie podlegają ochronie i ponowiła żądanie udzielenia ww. informacji publicznej. W odpowiedzi z 16 listopada 2017 r. (przesłanej 24 listopada 2017 r.) organ podtrzymał zakres odpowiedzi udzielonej w poprzednim piśmie. Pismem z 24 listopada 2017 r. skarżąca złożyła przedmiotową skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego. W uzasadnieniu wskazała, że organ praktycznie nie udzielił jej żadnej informacji, której żądała. Organ pozostaje zatem w bezczynności w zakresie rozpoznania jej wniosku o udzielenie informacji publicznej. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej odrzucenie, ewentualnie o jej oddalenie. W uzasadnieniu wskazał, że jak wynika z treści skargi, w charakterze skarżonego organu ma występować "Urząd Miasta Poznania", a więc podmiot nie posiadający zdolności sądowej ani procesowej. Nadto przedmiotem sporu może być co najwyżej ta część skargi, która odnosi się do żądania udzielenia informacji w postaci imion i nazwisk tych osób, które działając z ramienia T. w P. realizowały w latach 2013 - 2015 zadanie publiczne pod nazwą "Przerwać Zaklęty Krąg". W tym zakresie istnieje informacja o osobach realizujących wzmiankowane zadanie, zaś kontrowersje budzi to, czy informacja ta może być udostępniona. Natomiast w części skargi dotyczącej żądania udostępnienia informacji, kto z pracowników T., realizował spotkania z rodziną skarżącej, to jest ona bezprzedmiotowa, bowiem organ nie posiada żądanych informacji. Organ wskazał, że Miasto nie zawierało umów cywilnoprawnych z osobami realizującymi projekt "Przerwać Zaklęty Krąg", a zatem wątpliwe jest czy Urząd Miasta Poznania jest w posiadaniu żądanych Informacji, czego skarżąca nie wykazała. Nie wykazała również, by osoby, których dotyczy żądana informacja publiczna, pełniły jakąkolwiek funkcję publiczną. Z okoliczności sprawy wynika jasno, że żądanie skarżącej odnosi się do osób fizycznych pełniących funkcje stricte pomocnicze, a zatem niepełniących funkcji publicznych. Wyrokiem z 5 kwietnia 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu orzekł jak na wstępie. W uzasadnieniu przytoczył art. 13 ust. 1 i art. 21 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 1764 ze zm.), "u.d.i.p.". W ocenie tego Sądu bezzasadne okazały się zarzuty mające uzasadniać odrzucenia skargi. Przyznał, że istotnie skarżąca podała jako organ Urząd Miasta Poznania, a więc jednostkę pomocniczą w stosunku do organu administracji publicznej jakim jest Prezydent Miasta Poznania, jednakże bezsprzecznie podmiotem, który był zobowiązany do rozpoznania wniosku skarżącej o udzielenie informacji publicznej był Prezydent Miasta i on też pozostawał organem, którego bezczynność jest przedmiotem skargi. Przechodząc do merytorycznego rozpoznania skargi, Sąd pierwszej instancji wskazał, że w sprawie bezskuteczny okazał się zarzut bezczynności w odniesieniu do pkt. b) wniosku o udostępnienie informacji publicznej, gdyż wniosek dotyczył informacji, którą organ nie dysponował. Istota sporu sprowadzała się zatem do ustalenia, czy Prezydent Miasta był upoważniony do podania danych osobowych osób realizujących zadanie publiczne "Przerwać zaklęty krąg" w latach 2013 – 2015, a więc czy osoby te pełnią funkcje publiczne. Stosownie bowiem do art. 5 ust. 2 u.d.i.p. dostęp do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa. Sąd pierwszej instancji, przytaczając art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, podniósł, że przejawem ustawowego ograniczenia prawa do prywatności jest art. 5 ust. 2 zd. 2 u.d.i.p. Uwzględniając zatem, że prawo do prywatności jest wartością chronioną konstytucyjnie, której ograniczenie może nastąpić tylko na mocy ustawy przyjąć należy, że w odniesieniu do osoby fizycznej udostępnienie danych osobowych (w tym właśnie imienia i nazwiska) winno ograniczać się wyłącznie do takich sytuacji, które wskazane zostały w przywołanym przepisie. Wartości związane z potrzebą kontroli społecznej nad wydatkami publicznymi, czy transparentnością działania organów wykonujących zadania publiczne nie uzasadniają pozbawienia ochrony prywatności osób, które nie pełnią funkcji publicznych, nie mają związku z pełnieniem tych funkcji, w tym na warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz w przypadku gdy osoba fizyczna rezygnuje z przysługującego jej prawa. Wyjaśniając pojęcie osoby pełniącej funkcję publiczną, Sąd ten wskazał, że ustawodawca nie zdefiniował w u.d.i.p. pojęcia osoby pełniącej funkcje publiczne, czy też mającej związek z pełnieniem takich funkcji. W orzecznictwie sądów administracyjnych natomiast przyjmuje się jako cechę wyróżniającą osobę pełniącą funkcję publiczną posiadanie określonego zakresu uprawnień pozwalających na kształtowanie treści wykonywanych zadań w sferze publicznej. Podkreśla się, że osobą pełniącą funkcję publiczną i mającą związek z pełnieniem takiej funkcji będzie każdy, kto pełni funkcję w organach władzy publicznej lub też w strukturach jakichkolwiek osób prawnych i jednostek organizacyjnych nie mających osobowości prawnej, jeżeli funkcja ta obejmuje uprawnienia m.in. do dysponowania majątkiem publicznym, zarządzania sprawami związanymi z wykonywaniem swych zadań przez władze publiczne, a także inne podmioty, które tę władzę realizują lub gospodarują mieniem komunalnym, lub majątkiem Skarbu Państwa. Istotne jest posiadanie prawa do działania wpływającego na podejmowanie decyzji (nie tylko w sensie procesowych rozstrzygnięć) w tej materii. Nie ma przy tym znaczenia, na jakiej podstawie prawnej osoba wykonuje funkcję publiczną. Sąd pierwszej instancji wskazał, że w doktrynie spostrzeżono, że nawet osoby fizyczne niewchodzące w skład aparatu państwa w pewnych warunkach powinny być traktowane jako osoby pełniące funkcje publiczne (por. E. Olejniczak-Szałowska, Prawo do informacji publicznej a prawo do prywatności osób pełniących funkcje publiczne w świetle orzecznictwa, CASUS 2015, nr 3 (77), s. 17). Odnosi się to w praktyce orzeczniczej Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego np. do kontrahentów zawierających umowy z podmiotami publicznymi. Wskazanie czy mamy do czynienia z funkcją publiczną powinno zatem odnosić się do badania, czy określona osoba w ramach instytucji publicznej realizuje w pewnym zakresie nałożone na tę instytucję zadanie publiczne. Wskazał, że orzecznictwo sądów administracyjnych skłania się za szeroką wykładnią pojęcia osoby pełniącej funkcję publiczną i nie ogranicza się tylko do funkcjonariuszy publicznych, lecz obejmuje każdą osobę mającą związek z realizacją zadań publicznych, który to pogląd także oddzielił Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę. Sąd pierwszej instancji wskazał, że przyjmuje się generalnie, że funkcja publiczna, to funkcja związana z uprawnieniami i obowiązkami w zakresie realizacji zadań o znaczeniu publicznym. Tym samym "funkcja publiczna" jest postrzegana przez pryzmat oceny społecznej, oddziaływania na sferę publiczną. Można zatem założyć, że ustawodawca pojęcie funkcji publicznej (art. 5 ust. 2 u.d.i.p.) wiąże z pojęciem "sprawy publicznej" (art. 1 ust. 1 u.d.i.p.), gdyż w tym kontekście funkcja publiczna oznacza oddziaływanie na sprawy publiczne. Nie oznacza to wszak utożsamienia tych pojęć, lecz ich komplementarną interpretację. Taka wykładnia pozwala zapewnić efektywny dostęp do informacji publicznej służący transparentności działania władzy publicznej także w warunkach jej styku ze sferą prywatną, a zatem wpisuje się w normę zawartą w art. 61 ust. 1 Konstytucji RP. Sąd pierwszej instancji wskazał też, że interpretacji pojęć użytych w art. 5 ust. 2 zd. 2 u.d.i.p. dokonał Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 20 marca 2006 r., sygn. akt K 17/05 (publ. OTK - A 2006/3/30). Stwierdził m.in., że analizowane pojęcie osoby pełniącej funkcje publiczne jest ściśle związane z konstytucyjnym ujęciem prawa z art. 61 ust. 1, a więc nie może budzić wątpliwości, że chodzi tu o osoby, które związane są formalnymi więziami z instytucją publiczną (organem władzy publicznej). Sprawowanie funkcji publicznej wiąże się z realizacją określonych zadań w urzędzie, w ramach struktur władzy publicznej lub na innym stanowisku decyzyjnym w strukturze administracji publicznej, a także w innych instytucjach publicznych. Wskazanie czy mamy do czynienia z funkcją publiczną, powinno zatem odnosić się do badania, czy określona osoba w ramach instytucji publicznej realizuje w pewnym zakresie nałożone na tę instytucję zadanie publiczne. Chodzi zatem o podmioty, którym przysługuje co najmniej wąski zakres kompetencji decyzyjnej w ramach instytucji, przy czym nie muszą to być osoby uprawnione do wydawania decyzji administracyjnych. Osobą pełniącą funkcje publiczne w rozumieniu cytowanego przepisu są nie tylko osoby działające w sferze imperium, ale również te, które wywierają wpływ na podejmowanie rozstrzygnięć o charakterze władczym, a więc osoby pełniące takie stanowiska i funkcje, których sprawowanie jest równoznaczne z podejmowaniem działań wpływających bezpośrednio na sytuację prawną innych osób lub łączy się co najmniej z przygotowywaniem szeroko rozumianych decyzji dotyczących innych podmiotów. Zdaniem Trybunału nie jest też możliwe precyzyjne i jednoznaczne określenie, czy i w jakich okolicznościach osoba funkcjonująca w ramach instytucji publicznej będzie mogła być uznana za sprawującą funkcję publiczną. Nie każda osoba publiczna będzie tą, która pełni funkcje publiczne. Trybunał zaznaczył, że nie każdy pracownik takiej instytucji będzie tym funkcjonariuszem, którego sfera chronionej prywatności może być zawężona z perspektywy uzasadnionego interesu osób trzecich, realizującego się w ramach prawa do informacji. Nie można twierdzić, że w wypadku ustalenia kręgu osób, których życie prywatne może być przedmiotem uzasadnionego zainteresowania publiczności, istnieje jednolity mechanizm czy kryteria badania zakresu możliwej ingerencji. TK dostrzegł, że trudno byłoby stworzyć ogólny, abstrakcyjny, a tym bardziej zamknięty katalog tego rodzaju funkcji i stanowisk. Spod zakresu funkcji publicznej TK wykluczył takie stanowiska, choćby pełnione w ramach organów władzy publicznej, które mają charakter usługowy lub techniczny. Sąd pierwszej instancji wskazał, że w orzecznictwie sądów administracyjnych za stanowiska o charakterze usługowym czy technicznym uznaje się stanowiska szeregowych pracowników nie posiadających żadnego wpływu na procesy decyzyjne, wykonujących szeroko rozumiane czynności pomocnicze (np. obsługa biurowa, informatyczna, utrzymanie czystości, sekretarka, kucharka, kierownik administracyjny szkoły odpowiadający za pracę personelu obsługowego i administracyjnego). Reasumując Sąd pierwszej instancji w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, nie ma wątpliwości, że nie jest trafne stanowisko wyrażone w skardze, iż osobami pełniącymi funkcje publiczne oraz mającymi związek z pełnieniem takich funkcji są osoby biorące udział w realizacji zadania "Przerwać zaklęty krąg" w latach 2013 – 2015, finansowanego przez Miasto Poznań. Trybunał Konstytucyjny w cytowanym wyżej wyroku wskazał, że sprawowanie funkcji publicznych wiąże się z realizacją określonych zadań w urzędzie i wskazanie czy mamy do czynienia z funkcją publiczną, winno odnosić się do badania, czy określona osoba w ramach instytucji publicznej realizuje w pewnym zakresie nałożone na instytucję zadania publiczne. Chodzi o podmioty, którym przysługuje co najmniej wąski zakres kompetencji decyzyjnych w ramach instytucji, przy czym nie muszą to być jedynie osoby uprawnione do wydawania decyzji administracyjnych. Takim osobami będą bowiem także osoby, które wywierają wpływ na podejmowanie rozstrzygnięć o charakterze władczym, a zatem osoby pełniące takie stanowiska, na których podejmuje się działania wpływające bezpośrednio na sytuację prawną innych osób lub która łączy się co najmniej z przygotowaniem szeroko rozumianych decyzji dotyczących innych podmiotów. Sąd pierwszej instancji wskazał, że choć wnioskowana informacja nie mogła być udostępniona z uwagi na fakt, że w ocenie Sądu dotyczyła osób prywatnych nie pełniących funkcji publicznych, to jednak zauważyć należy, że informacja taka mogłaby być udostępniona, stosownie do treści art. 5 ust. 2 zd. 2 u.d.i.p., w pełnym zakresie, a więc z podaniem imion i nazwisk osób biorących udział w realizacji programu, wówczas, gdy osoby te wyraźnie oświadczyłyby, że rezygnują z przysługującego im prawa do prywatności i zgadzają się na ujawnienie swoich danych. Z akt sprawy nie wynika natomiast, aby Prezydent wystąpił do powyższych osób z wnioskiem o zgodę na udostępnienie ich danych osobowych – brak jest dokumentów wskazujących, aby Prezydent wystąpił o udzielenie powyższych zgód. Jest to o tyle istotne, że Prezydenta nie wskazuje, aby nie dysponował wnioskowanymi danymi, lecz jedynie wskazuje, że nie mogą być one udostępnione z uwagi na fakt, że nie są one bezpośrednio objęte zakresem podmiotowym ustawy. Oznacza to zdaniem Sądu pierwszej instancji, że Prezydent Miasta pozostaje w bezczynności w zakresie udzielenia wnioskowanej informacji publicznej, stąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, działając na podstawie art. 149 § 1 pkt 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zobowiązał organ do jej udzielenia (pkt 1 sentencji). W ocenie Sądu bezczynność powyższa nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa (pkt 2 sentencji), gdyż stanowiła wynik wadliwej wykładni przepisów ustawy. Z tego też względu oddalono wniosek o wymierzenie organowi grzywny (pkt 3 sentencji). O zwrocie kosztów postępowania, w postaci uiszczonego wpisu, orzeczono na podstawie art. 200 p.p.s.a. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Prezydent Miasta Poznania, zaskarżając wyrok w zakresie pkt. I i IV. Domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku i oddalenia skargi. Nadto wniósł o rozpoznanie sprawy na rozprawie. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił, naruszenie art. 5 ust. 2 u.d.i.p. poprzez jego niewłaściwą wykładnię i błędne zastosowanie polegające na przyjęciu, że organ dysponujący informacją publiczną może odmówić udostępnienia informacji publicznej z uwagi na ochronę prywatności, pod warunkiem uprzedniego zwrócenia się do osoby fizycznej, której ta informacja dotyczy, z pytaniem czy taka osoba rezygnuje z przysługującego jej prawa do prywatności. W uzasadnieniu Prezydent Miasta wskazał, że z art. 5 ust. 2 u.d.i.p. wynika, że jeśli dana informacja publiczna dotyczy osoby fizycznej nie pełniącej funkcji publicznej, to organ dysponujący taką informacją ma obowiązek odmowy udostępnienia informacji. Kwestia udostępnienia albo odmowy udostępnienia informacji dotyczącej osoby fizycznej nie zależy bowiem od uznania organu. Obowiązek odmowy udzielenia informacji publicznej z uwagi na prywatność osoby fizycznej, nie może być uzależniony od zwrócenia się przez organ o zgodę tej osoby. Nie można organowi narzucać nieznanego ustawie obowiązku występowania do osób fizycznych z pytaniem czy rezygnują z przysługującego im prawa do prywatności. W odpowiedzi na skargę kasacyjną M. M. wniosła o jej oddalenie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325), dalej "p.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod uwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W przedmiotowej sprawie nie zachodzą przesłanki nieważności postępowania określone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny kontroluje więc zgodność zaskarżonego orzeczenia z prawem materialnym i procesowym w granicach skargi kasacyjnej. Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw. Za nietrafny uznać należało podniesiony w niej zarzut naruszenia art. 5 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 1764 ze zm.), dalej: "u.d.i.p.", poprzez jego niewłaściwą wykładnię i błędne zastosowanie polegające na przyjęciu, że organ dysponujący informacją publiczną może odmówić udostępnienia informacji publicznej z uwagi na ochronę prywatności pod warunkiem uprzedniego zwrócenia się do osoby fizycznej, której ta informacja dotyczy, z pytaniem czy taka osoba rezygnuje z przysługującego jej prawa do prywatności. Zgodnie z art. 5 ust. 2 u.d.i.p.: "Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa." Trafnie, rozpoznając sprawę, Sąd pierwszej instancji wskazał, że istota sporu sprowadza się do ustalenia, czy Prezydent Miasta, rozpoznając wniosek skarżącej z 6 listopada 2017 r. w zakresie o udostępnienia informacji publicznej sprecyzowanej w pkt. 1, był upoważniony do podania danych osobowych osób realizujących zadanie publiczne "Przerwać zaklęty krąg" w latach 2013 – 2015, a więc czy osoby te są osobami pełniącymi funkcje publiczne. Sąd ten dokonał prawidłowej wykładni użytego przez ustawodawcę w art. 5 ust. 2 u.d.i.p. pojęcia osoby pełniącej funkcję publiczną, powołując się w tym zakresie na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 20 marca 2006 r. sygn. akt K 17/05 (publ. OTK – A 2006/3/30), orzecznictwo sądów administracyjnych oraz literaturę przedmiotu. Powyższa wykładnia nie jest kwestionowana przez stronę skarżącą kasacyjnie w związku z czym nie wymaga dalszej argumentacji. Rozpoznając skargę Sąd pierwszej instancji nie miał wątpliwości, że wniosek skarżącej z 6 listopada 2017 r. o udostępnienie informacji publicznej sprecyzowanej w pkt. 1 nie dotyczy osób pełniących funkcję publiczną. Sąd ten wskazał, że choć wnioskowana informacja nie mogła być udostępniona z uwagi na fakt, że w ocenie Sądu dotyczyła osób prywatnych nie pełniących funkcji publicznych, to jednak informacja taka mogłaby być, stosownie do treści art. 5 ust. 2 zd. 2 u.d.i.p., udostępniona w pełnym zakresie, a więc z podaniem imion i nazwisk osób biorących udział w realizacji programu wówczas, gdyby osoby te wyraźnie oświadczyły, że rezygnują z przysługującego im prawa do prywatności i zgadzają się na ujawnienie swoich danych. Z akt sprawy nie wynika natomiast, aby Prezydent wystąpił do powyższych osób z wnioskiem o zgodę na udostępnienie ich danych osobowych albowiem brak jest dokumentów wskazujących, że Prezydent wystąpił o udzielenie powyższych zgód. Strona skarżąca kasacyjnie nie zgadza się z powyższym stanowiskiem Sądu pierwszej instancji podnosząc, że kwestia udostępnienia, bądź odmowy udostępnienia informacji publicznej dotyczącej osoby fizycznej nie należy do sfery uprawnienia organu dysponującego informacją publiczną. Zdaniem skarżącej kasacyjnie organ dysponujący taką informacją dotyczącą osoby fizycznej nie może uznaniowo udostępniać albo odmawiać udostępnienia informacji publicznej. Powyższe stanowisko strony skarżącej kasacyjnie uznać należy za błędne. Prawo do prywatności jest prawem podmiotowym danej jednostki. Prawem tym każdy może rozporządzać według własnego uznania. W efekcie prawo do prywatności osoby fizycznej lub przedsiębiorcy może nie podlegać ochronie w zakresie, w jakim z prawa tego zrezygnowano. Zasada ta znalazła właśnie wyraz w treści art. 5 ust. 2 u.d.i.p., zdanie drugie in fine. W sytuacji zatem, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa do prywatności, wynikające z art. 5 ust. 2 u.d.i.p. ograniczenie prawa do informacji publicznej ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy zostaje wyłączone. Z powyższego wynika, że przed rozpoznaniem wniosku o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej osoby fizycznej lub przedsiębiorcy organ powinien zwrócić się do tej osoby lub przedsiębiorcy z pytaniem czy rezygnują z przysługującego im prawa. Powyższe wprost wynika z art. 5 ust. 2 u.d.i.p., który w tym zakresie w swej treści jest jasny i jednoznaczny. Wbrew zarzutom strony skarżącej kasacyjnie, powyższej wykładni art. 5 ust. 2 u.d.i.p. nie stoi na przeszkodzie art. 23 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (j.t.: Dz. U. z 2016 r. poz. 922), zgodnie z którym przetwarzanie danych osobowych jest dopuszczane w sytuacji, gdy osoba, której te dane dotyczą, wyraziła zgodę na przewarzanie tych danych. Przepis ten bowiem, wobec regulacji szczególnej - art. 5 ust. 2 u.d.i.p. - nie ma zastosowania w sprawie. Trafnie zauważa Sąd pierwszej instancji, że Prezydent nie wskazuje, że nie dysponuje wnioskowanymi danymi, lecz, że nie mogą być one udostępnione z uwagi na fakt, że nie są one bezpośrednio objęte zakresem podmiotowym ustawy, a to oznacza, że Prezydent pozostaje w bezczynności w zakresie udzielenia wnioskowanej informacji publicznej, o jakiej mowa w pkt. 1 wniosku skarżącej z 6 listopada 2017 r. Prawidłowo w tej sytuacji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, działając na podstawie art. 149 § 1 pkt 1 u.d.i.p. stwierdził bezczynność Prezydenta Miasta Poznania w zakresie rozpoznania pkt. 1 wniosku skarżącej M. M. z 6 listopada 2017 r. w terminie 14 dni od dnia doręczenia organowi prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy. Orzeczenie Sądu pierwszej instancji o kosztach postępowania znajduje zaś oparcie w art. 200 p.p.s.a. Skoro zatem zarzuty skargi kasacyjnej okazały się niezasadne, skarga kasacyjna podlegała oddaleniu, co orzeczono na podstawie art. 184 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło