II SAB/Po 208/17

WyrokWSA w Poznaniu2018-04-05

Skład orzekający: Wiesława Batorowicz, Edyta Podrazik, Izabela Paluszyńska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ pozostaje w bezczynności w zakresie udostępnienia informacji publicznej, jeśli wnioskowana informacja dotyczy danych osobowych osób niepełniących funkcji publicznych, a organ nie wystąpił do tych osób o zgodę na ujawnienie ich danych?
Ratio decidendi
Organ pozostaje w bezczynności w zakresie udostępnienia informacji publicznej, jeśli wnioskowana informacja dotyczy danych osobowych osób niepełniących funkcji publicznych, a organ nie podjął próby uzyskania ich zgody na ujawnienie tych danych, mimo że takie dane posiada. Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność, jednakże osoby fizyczne mogą zrzec się tego prawa. Brak wystąpienia przez organ o zgodę na ujawnienie danych, przy jednoczesnym posiadaniu tych danych, skutkuje stwierdzeniem bezczynności.
Stan faktyczny
Skarżąca złożyła wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej osób realizujących zadanie publiczne oraz osób uczestniczących w programie. Organ odpowiedział, że dane osobowe osób niepełniących funkcji publicznych nie stanowią informacji publicznej, a w zakresie drugiego żądania organ nie dysponował informacją. Skarżąca wniosła skargę na bezczynność organu, domagając się zobowiązania do udzielenia informacji, ustalenia rażącego naruszenia prawa i wymierzenia grzywny. Organ wniósł o odrzucenie skargi, argumentując m.in. brakiem zdolności sądowej Urzędu Miasta.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu stwierdził bezczynność organu w zakresie pkt 1 wniosku, zobowiązał do jego załatwienia w terminie 14 dni, stwierdził, że bezczynność nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, oddalił wniosek o wymierzenie grzywny oraz zasądził zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Wiesława Batorowicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Edyta Podrazik Sędzia WSA Izabela Paluszyńska po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 5 kwietnia 2018 r. sprawy ze skargi M. M. na bezczynność Prezydenta Miasta w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej I. stwierdza bezczynność organu w zakresie pkt. 1 wniosku z dnia [...] listopada 2017r. i zobowiązuje do jego załatwienia terminie 14 (czternastu) dni od dnia otrzymania prawomocnego wyroku, II. stwierdza, że bezczynność organu nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, III. oddala wniosek w przedmiocie wymierzenia organowi grzywny, IV. zasądza od Prezydenta Miasta na rzecz skarżącej kwotę [...]zł ([...] złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania Datowaną na dzień 24 listopada 2017 r. skargą M. M. zaskarżyła bezczynność Prezydenta Miasta w zakresie rozpatrzenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej z dnia [...] listopada 2017 r. Wniesiono o: 1) zobowiązanie Urzędu Miasta P. do udzielenia /udanej inloimiii i publicznej w terminie czternastu dni od daty doręczenia akt organowi, 2) o orzeczenie, czy bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa; 3) wymierzenie organowi grzywny na postawie art. 149 § 2 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w maksymalnej wysokości określonej w art. 154 § 6 powyższej ustawy; 4) zasądzenie kosztów postępowania. Uzasadniając skargę wyjaśniono, że w dniu [...] listopada 2017 r. skarżąca złożyła podanie zawierające wniosek o udostępnienie informacji publicznej w zakresie: a) Kto z ramienia Terenowego Komitetu Ochrony Praw Dziecka w P. realizował w latach 2013 – 2015 zadanie publiczne pod nazwą "[...]" i tym samym ponierał wynagrodzenie z tego tytułu w rozbiciu na poszczególne role w projekcie, b) Kto z imienia i nazwiska realizował w roku 2015 Program Odbudowy Więzi z udziałem i rodziny skarżącej. Wniesiono o podanie konkretnych informacji - dat oraz osób, dla poszczególnych spotkań odbywających się w siedzibie Terenowego Komitetu Ochrony Praw Dziecka. W odpowiedzi, w dniu [...] listopada 2017 r. skarżąca otrzymała odpowiedź Urzędu Miasta P., która praktycznie nie zawierała żadnej informacji, o którą wnioskowała skarżącą. W szczególności w piśmie wskazano, że dane osobowe osób nie pełniących funkcji publicznych nie stanowią informacji publicznej, a ich udostępnienie nie jest możliwe. W zakresie drugiego żądania organ nie udzielił żadnej informacji. Zdaniem skarżącej organ pozostaje tym samym w bezczynności w zakresie rozpoznania jej wniosku o udzielenie informacji publicznej. Jak podkreślono, skarżąca ponownie e-mailem z dnia [...] listopada 2017 r. ponowiła żądanie udostępnienia informacji publicznej, a w odpowiedzi na nie organ wskazał, że beneficjentem środków publicznych był Terenowy Komitet Ochrony Praw Dziecka, a M. nie zawierało umów cywilnoprawnych z osobami realizującymi projekt "[...]". W odpowiedzi na skargę pełnomocnik organu wniósł o jej odrzucenie, ewentualnie o jej oddalenie. Uzasadniając powyższe stanowisko organ wskazał w pierwszej kolejności, że jak wynika z treści skargi, w charakterze skargi ma występować "Urząd Miasta P.", a więc podmiot nie posiadający zdolności sądowej ani procesowej Jest to jednostka organizacyjną nie posiadająca osobowości prawnej, służącą realizacji zadań gminy. Z przytoczonego przepisu jasno wynika, że urząd gminy nie jest organem władzy publicznej, a tym samym nie ma zdolności sądowej ani też procesowej, w toku postępowania przed sądami administracyjnymi. Następnie podniesiono, że przedmiotem sporu może być co najwyżej ta część skargi, która odnosi się do żądania udzielenia informacji w postaci imion i nazwisk tych osób, które działając z ramienia Terenowego Komitetu Ochrony Prawa Dziecka w P. realizowały w latach 2013- 2015 zadanie publiczne pod nazwą "[...]"; w tym zakresie istnieje informacja o osobach realizujących wzmiankowane zadanie; kontrowersje budzi to, czy odnośna informacja może być udostępniona. Natomiast w części skargi dotyczącej żądania udostępnienia informacji kto z pracowników Terenowego Komitetu Ochrony Praw Dziecka, realizował spotkania z rodziną skarżącej stwierdzić należy, że jest ona zupełnie bezprzedmiotowa. Jak wynika z pisma z dnia [...] listopada 2017 r., Urząd Miasta P. nie posiada żądanych informacji. Skro zatem nic ma przedmiotu postępowania o udostępnienie informacji publicznej, to tym samym, w omawianym zakresie, postępowanie jest bezprzedmiotowe. Jest oczywiste, że nie można żądać udostępnienia czegoś, co w ogóle nie istnieje. Następnie podniesiono, że M. nie zawierało umów cywilnoprawnych z osobami realizującymi projekt "[...]", a zatem jest co najmniej wątpliwe czy Urząd Miasta P. jest w posiadaniu żądanych Informacji, czego skarżąca nie wykazała. Niezależnie od powyższego wskazano, że zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa. Literalna treść zacytowanego przepisu jest jasna i nie powinna budzić jakichkolwiek wątpliwości. Z art.5 ust. 1 ustawy wynika, że dostęp do informacji publicznej podlega ograniczeniu z uwagi na prywatność osoby fizycznej chyba, że informacja publiczna odnosi się do osób pełniących funkcję publiczną. Przyjęcie odmiennego stanowiska, zgodnie z którym należy udostępniać informację publiczną o wszystkich osobach fizycznych jest zatem ewidentnie sprzeczne z literalnym brzmieniem art. 5 ust.2 ustawy o dostępie od informacji publicznej. Poza tym, jaki sens miałby dokonany w art.5 ust. 2 ustawy podział osób na tych którzy nie pełnią funkcji publicznych i na tych, którzy pełnia funkcję publiczną, skoro zgodnie ze stanowiskiem reprezentowanym prze skarżącą należałoby udostępnić informację dotyczącą każdej osoby fizycznej. Skarżąca nie wykazała, by osoby których dotyczy żądana informacja publiczna, pełniły jakąkolwiek funkcje publiczną. Z okoliczności sprawy wynika jasno, że żądanie skarżącej odnosi się do osób fizycznych pełniących funkcje stricte pomocnicze, a zatem nie pełniących funkcji publicznych. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga okazała się częściowo zasadna. Instytucja skargi na bezczynność, o której mowa w art. 3 § 2 pkt. 8 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.), ma na celu ochronę strony przez doprowadzenie do wydania przez organ rozstrzygnięcia w sprawie. Ustawodawca dopuszczając możliwość wniesienia skargi na bezczynność organu administracji publicznej, zaniechał jednakże zdefiniowania pojęcia "bezczynność". W orzecznictwie podnosi się, że bezczynność, o jakiej mowa w art. 3 § 2 pkt 8 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, ma miejsce w przypadkach, gdy w terminach określonych przepisami prawa, organ nie podejmuje żadnych czynności w sprawie lub wprawdzie prowadzi postępowanie, ale pomimo istnienia ustawowego obowiązku, nie zakończył go wydaniem w terminie decyzji, postanowienia lub też innego aktu, lub nie podjął stosownej czynności (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 25 lipca 2012 r., sygn. akt III SAB/Gl 3/12, Baza NSA). Tym samym dla stwierdzenia przez sąd administracyjny bezczynności organu administracji konieczne jest łączne spełnienie dwóch przesłanek: istnienia ustawowego obowiązku podjęcia określonego działania oraz braku jego podjęcia w terminach określonych przepisami postępowania. W konsekwencji zakres sądowej kontroli skargi na bezczynność sprowadza się do ustalenia, czy organ był zobowiązany do wydania aktu lub podjąć czynność oraz czy w zakreślonym przepisami procesowymi terminie, dokonał powyższych działań (P. Daniel, Skarga na bezczynność i przewlekłe prowadzenie postępowania – zakres kontroli, Kontrola państwowa 2013, Nr 3, s. 94). Oznacza to, że sam brak działania przy równoczesnym przekroczeniu terminu załatwienia przesądza o bezczynności organu. Zaznaczyć przy tym należy, że w ramach rozpoznawania skargi na bezczynność sąd administracyjny nie jest uprawniony do merytorycznej oceny podejmowanych w sprawie czynności oraz wydawanych rozstrzygnięć. Równocześnie, podejmując rozstrzygnięcie w sprawie ze skargi na bezczynność organu, należy uwzględnić stan sprawy istniejący w dniu wyrokowania. Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 06 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 1764 ze zm., dalej jako "ustawa") udostępnienie informacji na wniosek następuje bez zbędnej zwłoki nie później jednak niż w terminie 14 dni, z wyjątkiem sytuacji przewidzianej w art. 13 ust. 2 i art. 15 ust. 2 powołanej powyżej ustawy. Udostępnienie informacji publicznej jest czynnością materialno – techniczną. Podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej może odmówić udzielenia tej informacji z uwagi na ochronę informacji niejawnych lub innych tajemnic ustawowo chronionych. Odmowa udostępnienia informacji publicznej następuje w formie decyzji administracyjnej. Natomiast w sytuacji, gdy organ wnioskowaną informacją nie dysponuje jest zobligowany powiadomić pisemnie o tym fakcie wnioskodawcę. Co warte podkreślenia, w sytuacji gdy wnioskodawca żąda udzielenia informacji, które nie są informacjami publicznymi, lub takich informacji publicznych, w stosunku do których tryb dostępu odbywa się na odrębnych zasadach, organ nie ma obowiązku wydawania decyzji o odmowie udzielenia informacji, lecz zawiadamia jedynie wnoszącego, że żądane dane nie mieszczą się w pojęciu objętym przedmiotową ustawą (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 czerwca 2002 r., sygn. akt II SA/Lu 507/02, Baza NSA). W myśl art. 21 in principio ustawy o dostępie do informacji publicznej (do skarg rozpatrywanych w postępowaniach o udostępnienie informacji publicznej stosuje się przepisy ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Jednakże, zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą sądów administracyjnych, dla dopuszczalności skargi na bezczynność organu w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej nie jest wymagane poprzedzenie jej jakimkolwiek środkiem zaskarżenia na drodze administracyjnej. Ponadto do skargi na bezczynność nie mają zastosowania terminy do wniesienia skargi ustalone w przepisach art. 53 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Przechodząc do merytorycznej oceny wniesionej skargi wskazać należy, że bezzasadne pozostają zarzuty dotyczące konieczności jej odrzucenia. Istotnie, skarżąca podała jako organ Urząd Miasta P., a więc jednostkę pomocniczą, w stosunku do organu administracji publicznej, jakim jest Prezydent Miasta. Jednakże bezsprzecznie podmiotem, który był zobowiązany do rozpoznania jej wniosku o udzielenie informacji publicznej był Prezydent i on też pozostawał organem, którego bezczynność jest przedmiotem skargi. Następnie wskazać należy, że skarżąca złożyła podanie zawierające wniosek o udostępnienie informacji publicznej w zakresie: a) Kto z ramienia Terenowego Komitetu Ochrony Praw Dziecka w P. realizował w latach 2013 – 2015 zadanie publiczne pod nazwą "[...]" i tym samym ponierał wynagrodzenie z tego tytułu w rozbiciu na poszczególne role w projekcie, b) Kto z imienia i nazwiska realizował w roku 2015 Program Odbudowy Więzi z udziałem i rodziny skarżącej. Wniesiono o podanie konkretnych informacji - dat oraz osób, dla poszczególnych spotkań odbywających się w siedzibie Terenowego Komitetu Ochrony Praw Dziecka. W odpowiedzi, pismem z dnia [...] listopada 2017 r. wskazano w odniesieniu do pkt a) wniosku, jakie były zasoby kadrowe realizacji zadania publicznego "[...]" w latach 2013 – 2015, wskazując równocześnie, że dane osobowe osób nie pełniących funkcji publicznych nie stanowią informacji publicznej, natomiast w zakresie pkt b) wskazano, że Urząd nie dysponuje informacją, kto z pracowników Terenowego Komitetu Ochrony Praw Dziecka prowadził spotkania z rodziną skarżącej. Zdaniem Sądu w powyższym zakresie nie można było skutecznie podnieść zarzutu bezczynności w odniesieniu do pkt b wniosku o udostępnienie informacji publicznej, gdyż wniosek dotyczył informacji, którą organ nie dysponował. Istota sporu sprowadza się zatem do ustalenia, czy Prezydent był upoważniony do podania danych osobowych osób realizujących zadania publicznego "[...]" w latach 2013 – 2015, a więc czy osoby te są osobami pełniącymi funkcje publiczne publicznymi. Mieć bowiem należy na względzie, że stosownie do treści art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa. W art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP gwarantuje się prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej obejmujące m.in. dostęp do dokumentów, w tym dostęp do zamieszczonych w nich imion i nazwisk. W art. 47 ustawy zasadniczej zapewnia się natomiast ochronę prawną życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia. Nie budzi wątpliwości Sądu, że imię i nazwisko mieścić się może zarówno w zakresie żądania informacji publicznej, jak też należy do chronionej w art. 47 Konstytucji RP sfery życia prywatnego. Z tego powodu prawodawca, mając świadomość wystąpienia takiego konfliktu, w art. 51 ust. 1 Konstytucji RP ustanowił zakaz ujawniania informacji dotyczących osoby inaczej niż na podstawie ustawy, a w jej art. 61 ust. 3 upoważnił ustawodawcę do uzupełnienia określenia granic prawa do informacji z uwagi na potrzebę zharmonizowania tego prawa z wolnościami, zasadami i innymi prawami konstytucyjnymi (por. wyrok TK z dnia 20 marca 2006r. K [...] publ. OTK-A [...]/30). Należy podzielić poglądy piśmiennictwa i orzecznictwa w myśl których, przejawem ustawowego ograniczenia prawa do prywatności jest przepis art. 5 ust. 2 zd. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Uwzględniając zatem, że prawo do prywatności jest wartością chronioną konstytucyjnie, której ograniczenie może nastąpić tylko na mocy ustawy przyjąć należy, że w odniesieniu do osoby fizycznej udostępnienie danych osobowych (w tym właśnie imienia i nazwiska) winno ograniczać się wyłącznie do takich sytuacji, które wskazane zostały w przywołanym przepisie. Sąd przychyla się do stanowiska, które traktuje art. 5 ust. 2 zd. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej jako regulację kompleksowo wyznaczającą granice prawa do prywatności (por. wyrok NSA z dnia 29 grudnia 2011r. sygn. akt I OSK 1854/11 dostępny w internetowej CBOSA). Wartości związane z potrzebą kontroli społecznej nad wydatkami publicznymi, czy transparentnością działania organów wykonujących zadania publiczne nie uzasadniają jednak według treści art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej pozbawienia ochrony prywatności osób, które nie pełnią funkcji publicznych, nie mają związku z pełnieniem tych funkcji, w tym na warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz w przypadku gdy osoba fizyczna rezygnuje z przysługującego jej prawa. W tym miejscu pozostaje jednak wskazać, że ustawodawca we wskazanym akcie tj. ustawie o dostępie do informacji publicznej nie zdefiniował pojęcia osoby pełniącej funkcje publiczne, czy też mającej związek z pełnieniem takich funkcji. W orzecznictwie sądów administracyjnych natomiast przyjmuje się jako cechę wyróżniającą osobę pełniącą funkcję publiczną posiadanie określonego zakresu uprawnień pozwalających na kształtowanie treści wykonywanych zadań w sferze publicznej (por. wyrok NSA z 8 lipca 2015r. sygn. akt I OSK 1530/14, wyrok WSA w Gliwicach z 29 marca 2004r. sygn. akt II SAB/Ka 144/03, dostępne CBOSA). Podkreśla się, że osobą pełniącą funkcję publiczną i mającą związek z pełnieniem takiej funkcji będzie każdy, kto pełni funkcję w organach władzy publicznej lub też w strukturach jakichkolwiek osób prawnych i jednostek organizacyjnych nie mających osobowości prawnej, jeżeli funkcja ta obejmuje uprawnienia m.in. do dysponowania majątkiem publicznym, zarządzania sprawami związanymi z wykonywaniem swych zadań przez władze publiczne, a także inne podmioty, które tę władzę realizują lub gospodarują mieniem komunalnym, lub majątkiem Skarbu Państwa. Istotne jest posiadanie prawa do działania wpływającego na podejmowanie decyzji (nie tylko w sensie procesowych rozstrzygnięć) w tej materii (por. wyrok NSA z dnia 15 listopada 2013r. sygn. akt I OSK 1044/13, dostępny CBOSA). Nie ma przy tym znaczenia, na jakiej podstawie prawnej osoba wykonuje funkcję publiczną (zob. I. Kamińska, M. Rozbicka-Ostrowska, Ustawa o dostępie do informacji publicznej. Komentarz, Warszawa 2012, s. 87; M. Bidziński, w M. Bidziński, M. Chmaj, P. Szustakiewicz, Ustawa o dostępie do informacji publicznej. Komentarz, Warszawa 2010, s. 73-74). W doktrynie spostrzeżono, że nawet osoby fizyczne niewchodzące w skład aparatu państwa w pewnych warunkach powinny być traktowane jako osoby pełniące funkcje publiczne (E. Olejniczak-Szałowska, Prawo do informacji publicznej a prawo do prywatności osób pełniących funkcje publiczne w świetle orzecznictwa, CASUS 2015, nr 3 (77), s. 17). Odnosi się to w praktyce orzeczniczej Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego np. do kontrahentów zawierających umowy z podmiotami publicznymi (wyroki NSA z dnia 25 kwietnia 2014 r. sygn. akt I OSK 2499/13, z dnia 11 grudnia 2014 r. sygn. akt I OSK 213/14 publ. CBOSA; wyrok SN z dnia 8 listopada 2012 r. sygn. akt I CSK 190/12; publ. OSNC 2013/5/67). Wskazanie, czy mamy do czynienia z funkcją publiczną powinno zatem odnosić się do badania, czy określona osoba w ramach instytucji publicznej realizuje w pewnym zakresie nałożone na tę instytucję zadanie publiczne (por. wyrok WSA w Gdańsku z 11 czerwca 2014r., sygn. akt II SA/Gd 5/14; wyrok WSA w Bydgoszczy z 16 lipca 2014 r., sygn. akt II SA/Bd 395/14,publ. CBOSA). Orzecznictwo sądów administracyjnych skłania się za szeroką wykładnią pojęcia osoby pełniącej funkcję publiczną i nie ogranicza się tylko do funkcjonariuszy publicznych, lecz obejmuje każdą osobę mającą związek z realizacją zadań publicznych, taki też pogląd reprezentuje Sąd w rozpoznawanej sprawie. Przyjmuje się generalnie, że funkcja publiczna to funkcja związana z uprawnieniami i obowiązkami w zakresie realizacji zadań o znaczeniu publicznym (por. wyrok NSA z dnia 19 kwietnia 2011r., sygn. I OSK 125/11; postanowienie SN z dnia 25 czerwca 2004 r., V KK 74/04). Tym samym "funkcja publiczna" jest postrzegana przez pryzmat oceny społecznej, oddziaływania na sferę publiczną. Można zatem założyć, że ustawodawca pojęcie funkcji publicznej (art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej.) wiąże z pojęciem "sprawy publicznej" (art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej), gdyż w tym kontekście funkcja publiczna oznacza oddziaływanie na sprawy publiczne. Nie oznacza to wszak utożsamienia tych pojęć, lecz ich komplementarną interpretację. Co więcej, taka wykładnia pozwala zapewnić efektywny dostęp do informacji publicznej służący transparentności działania władzy publicznej także w warunkach jej styku ze sferą prywatną, a zatem wpisuje się w normę zawartą w art. 61 ust. 1 Konstytucji RP (por. wyrok NSA z dnia 8 lipca 2015 r. sygn. akt I OSK 1530/14). Wskazać pozostaje również, że interpretacji pojęć użytych w art. 5 ust. 2 zd. 2 u.d.i.p. dokonał Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 20 marca 2006 r., sygn. akt K 17/05 (publ. OTK - A 2006/3/30). Stwierdził m.in., że analizowane pojęcie osoby pełniącej funkcje publiczne jest ściśle związane z konstytucyjnym ujęciem prawa z art. 61 ust. 1, a więc nie może budzić wątpliwości, że chodzi tu o osoby, które związane są formalnymi więziami z instytucją publiczną (organem władzy publicznej). Sprawowanie funkcji publicznej wiąże się z realizacją określonych zadań w urzędzie, w ramach struktur władzy publicznej lub na innym stanowisku decyzyjnym w strukturze administracji publicznej, a także w innych instytucjach publicznych. Wskazanie, czy mamy do czynienia z funkcją publiczną, powinno zatem odnosić się do badania, czy określona osoba w ramach instytucji publicznej realizuje w pewnym zakresie nałożone na tę instytucję zadanie publiczne. Chodzi zatem o podmioty, którym przysługuje co najmniej wąski zakres kompetencji decyzyjnej w ramach instytucji, przy czym nie muszą to być osoby uprawnione do wydawania decyzji administracyjnych. Osobą pełniącą funkcje publiczne w rozumieniu cytowanego przepisu są nie tylko osoby działające w sferze imperium, ale również te, które wywierają wpływ na podejmowanie rozstrzygnięć o charakterze władczym, a więc osoby pełniące takie stanowiska i funkcje, których sprawowanie jest równoznaczne z podejmowaniem działań wpływających bezpośrednio na sytuację prawną innych osób lub łączy się co najmniej z przygotowywaniem szeroko rozumianych decyzji dotyczących innych podmiotów. Zdaniem Trybunału nie jest też możliwe precyzyjne i jednoznaczne określenie, czy i w jakich okolicznościach osoba funkcjonująca w ramach instytucji publicznej będzie mogła być uznana za sprawującą funkcję publiczną. Nie każda osoba publiczna będzie tą, która pełni funkcje publiczne. Trybunał zaznaczył, że nie każdy pracownik takiej instytucji będzie tym funkcjonariuszem, którego sfera chronionej prywatności może być zawężona z perspektywy uzasadnionego interesu osób trzecich, realizującego się w ramach prawa do informacji. Nie można twierdzić, że w wypadku ustalenia kręgu osób, których życie prywatne może być przedmiotem uzasadnionego zainteresowania publiczności, istnieje jednolity mechanizm czy kryteria badania zakresu możliwej ingerencji. TK dostrzegł, że trudno byłoby stworzyć ogólny, abstrakcyjny, a tym bardziej zamknięty katalog tego rodzaju funkcji i stanowisk. Spod zakresu funkcji publicznej TK wykluczył takie stanowiska, choćby pełnione w ramach organów władzy publicznej, które mają charakter usługowy lub techniczny. W orzecznictwie sądów administracyjnych za stanowiska o charakterze usługowym czy technicznym traktuje się szeregowych pracowników nie posiadających żadnego wpływu na procesy decyzyjne, wykonujących szeroko rozumiane czynności pomocnicze (np. obsługa biurowa, informatyczna, utrzymanie czystości, sekretarka, kucharka, kierownik administracyjny szkoły odpowiadający za pracę personelu obsługowego i administracyjnego). Reasumując powyższe wywody Sąd w składzie rozpoznającym tę sprawę nie ma wątpliwości, że nie jest trafne stanowisko wyrażone w skardze, iż osobami pełniącymi funkcje publiczne oraz mającymi związek z pełnieniem takich funkcji są osoby biorące udział w realizacji zadania "[...]" w latach 2013 – 2015, finansowanego przez M. P.. Jak podniósł Trybunał Konstytucyjny w cytowanym wyroku, który to pogląd podziela Sąd w tej sprawie, sprawowanie funkcji publicznych wiąże się z realizacją określonych zadań w urzędzie i wskazanie czy mamy do czynienia z funkcją publiczną, winno odnosić się do badania, czy określona osoba w ramach instytucji publicznej realizuje w pewnym zakresie nałożone na instytucję zadania publiczne. Chodzi o podmioty, którym przysługuje co najmniej wąski zakres kompetencji decyzyjnych w ramach instytucji, przy czym nie muszą to być jedynie osoby uprawnione do wydawania decyzji administracyjnych. Takim osobami będą bowiem także osoby, które wywierają wpływ na podejmowanie rozstrzygnięć o charakterze władczym, a zatem osoby pełniące takie stanowiska, na których podejmuje się działania wpływające bezpośrednio na sytuację prawną innych osób lub która łączy się co najmniej z przygotowaniem szeroko rozumianych decyzji dotyczących innych podmiotów. W tym miejscu zauważyć należy, że choć wnioskowana informacja nie mogła być udostępniona z uwagi na fakt, że w ocenie Sądu dotyczyła osób prywatnych nie pełniących funkcji publicznych, to jednak zauważyć należy, że informacja taka mogłaby, stosownie do treści art. 5 ust. 2 zd. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej udostępniona w pełnym zakresie, a więc z podaniem imion i nazwisk osób biorących udział w realizacji programu, wówczas, gdy osoby te wyraźnie oświadczyłyby, że rezygnują z przysługującego im prawa do prywatności i zgadzają się na ujawnienie swoich danych. Z akt sprawy nie wynika natomiast, aby Prezydent wystąpił do powyższych osób z wnioskiem o zgodę na udostępnienie ich danych osobowych – brak jest dokumentów wskazujących, aby Prezydent wystąpił o udzielenie powyższych zgód. Jest to o tyle istotne, że Prezydenta nie wskazuje, aby nie dysponował wnioskowanymi danymi, lecz jedynie wskazuje, że nie mogą być one udostępnione z uwagi na fakt, że nie są one bezpośrednio objęte zakresem podmiotowym ustawy. Oznacza to, że Prezydent pozostaje w bezczynności w zakresie udzielenia wnioskowanej informacji publicznej, stąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, działając na podstawie art. 149 § 1 pkt 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zobowiązał go do jej udzielenia (pkt 1 sentencji). W ocenie Sądu bezczynność powyższa nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa (pkt 2 sentencji), gdyż stanowiła wynik wadliwej wykładni przepisów ustawy. Z tego też względu oddalono wniosek o wymierzenie organowi grzywny (pkt 3 sentencji). O zwrocie kosztów postępowania, w postaci uiszczonego wpisu, orzeczono na podstawie art. 200 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło