II GSK 975/20
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-12-02
Skład orzekający: Cezary Pryca, Andrzej Kuba, Grzegorz Wałejko
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przeprowadzenie lustracji spółdzielni mieszkaniowej, której przedmiotem jest sporządzenie protokołu, projektu listu polustracyjnego i odrębnej informacji, stanowi umowę o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., a w konsekwencji czy osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że umowy o przeprowadzenie lustracji, których przedmiotem jest sporządzenie protokołu, projektu listu polustracyjnego i odrębnej informacji, spełniają cechy umowy o dzieło. Kluczowe jest osiągnięcie konkretnego, z góry określonego rezultatu, za który wykonawca ponosi odpowiedzialność, a wynagrodzenie przysługuje za wykonanie dzieła, a nie za samo staranne działanie. W związku z tym, osoby wykonujące takie czynności nie podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy zlecenia.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu osoby wykonującej czynności lustracyjne na podstawie umów. Organy NFZ uznały te umowy za umowy zlecenia, co skutkowało objęciem osoby ubezpieczeniem. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, uznając umowy za umowy o dzieło. Prezes NFZ złożył skargę kasacyjną, zarzucając błędną kwalifikację prawną umów jako umów o dzieło i naruszenie przepisów postępowania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Cezary Pryca (spr.) Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia WSA (del.) Grzegorz Wałejko po rozpoznaniu w dniu 2 grudnia 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 marca 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 2409/19 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2019 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę kasacyjną.
I
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 3 marca 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 2409/19 po rozpoznaniu sprawy ze skargi [...] (dalej jako: "skarżąca") na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2019 r. w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, działając na podstawie ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie: Dz. U. z 2019 r. poz. 2325; dalej jako: "p.p.s.a."), uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2014 r.
Z uzasadnienia wyroku wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia sąd pierwszej instancji przyjął następujące ustalenia.
Decyzją dyrektora Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia [...] października 2014 r., ustalił, że E. M. (dalej jako: "zainteresowana") podlegała od dnia 1 września 2010 r. do dnia 18 listopada 2010 r., od dnia 13 grudnia 2010 r. do dnia 31 marca 2011 r., od dnia 17 października 2011 r. do dnia 28 listopada 2011 r., od dnia 23 kwietnia 2012 r. do dnia 31 sierpnia 2012 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek.
Skarżąca złożyła odwołanie od powyższej decyzji.
Decyzją z dnia [...] października 2019 r. Prezes NFZ utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W wyniku wniesionego przez płatnika składek odwołania, Prezes NFZ utrzymał decyzję organu pierwszej instancji w mocy. Wskazał, że z zawartych przez płatnika składek z zainteresowaną umów wynika, że wykonawca zobowiązał się sporządzić protokół zawierający dane dotyczące lustracji przy zachowaniu wymogów określonych dla tego rodzaju dokumentów w Instrukcji w sprawie lustracji przeprowadzonych przez płatnika składek. Następnie, projekt listu polustracyjnego zawierający syntetyczną ocenę działalności spółdzielni mieszkaniowej w zakresie tematycznym objętym badaniem, wynikającą z ustaleń zawartych w protokole lustracji, wnioski wynikające z ujawnionych nieprawidłowości i uchybień oraz sposób i metody ich usunięcia. Projekt listu polustracyjnego miał być sporządzony przy zachowaniu wymogów określonych w Ramowym wzorcu listu polustracyjnego i był przeznaczony tylko i wyłącznie dla potrzeb biura związku rewizyjnego. Zainteresowana zobowiązana była również do sporządzenia odrębnej informacji (poza protokołem) pozwalającej na określenie czy w ostatnich 3 latach spółdzielnia mieszkaniowa wywiązywała się wobec związku rewizyjnego z płatności należnych składek członkowskich, o ile była ona zrzeszona w związku rewizyjnym.
W uzasadnieniu organ podkreślił, że analiza spornych umów wskazuje, że dotyczyły one wykonania określonych i różnorodnych czynności, jednak w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego i stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy, w sposób charakterystyczny dla umowy o dzieło w myśl Kodeksu cywilnego. W przypadku wykonywanej przez zainteresowaną pracy żaden rodzaj wymaganego rezultatu nie wystąpił. Zdaniem organu, niewątpliwie zlecone do wykonania prace wymagały starannego działania opartego na posiadanej fachowej wiedzy w zakresie procedur lustracyjnych spółdzielni i odpowiednich kwalifikacjach, lecz nie odznaczały się cechami twórczości charakterystycznymi dla wykonawcy dzieła. Wykonywanie spornych umów dotyczyło nieoryginalnych czynności faktycznych związanych z wypracowaniem własnej oceny działalności spółdzielni, dokonywanej zgodnie z przepisami prawa oraz zasadami lustracji organizacji spółdzielczych na podstawie dokumentacji danej spółdzielni. W ocenie Prezesa NFZ, nie można uznać, że rezultatem kwestionowanych umów jest wyłącznie sporządzenie protokołu działalności, ponieważ stanowi on podsumowanie całego procesu jakim jest badanie lustracyjne, na który składa się szereg różnorodnych czynności, a nie stanowią konkretnego efektu.
Skarżąca złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zaskarżając wyżej wskazaną decyzję.
Sąd pierwszej instancji uznał, że skarga jest zasadna. W uzasadnieniu wyroku, analizując charakter prawny spornych umów, sąd pierwszej instancji wskazał, że nie zgadza się z organem, że określony w niniejszej sprawie przedmiot umowy nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło, gdyż wskazuje on na to, że umowa dotyczy wykonania określonych czynności, które w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego i stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W ocenie sądu, sporne umowy spełniały przesłanki art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. z 2018 poz. 1025; dalej jako: "k.c."), ich istotą było bowiem zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci opracowania dokumentów spełniających oznaczone w umowie warunki, a zamawiającego - do zapłaty wynagrodzenia. Jak słusznie wskazały organy obu instancji, zgodnie z art. 93 § 1 ustawy z dnia z dnia 16 września 1982 r.- Prawo spółdzielcze (Dz.U. 2018 r., poz. 1285 ze zm., dalej jako: "Prawo spółdzielcze") protokół sporządzony przez lustratora ma moc dokumentu urzędowego. Organy jednak nie wyjaśniły, dlaczego ta okoliczność ma przesądzać, że sporny protokół nie mógł stanowić dzieła w rozumieniu art. 627 k.c., skoro nie ulega wątpliwości, że sporny protokół stanowił efekt pracy zainteresowanej. W ocenie sądu pierwszej instancji, należało zauważyć, że bez sporządzenia protokołu oraz zawartych w liście polustracyjnym wniosków polustracyjnych, praca zainteresowanej nie miałaby znaczenia, ponieważ nie zostałby osiągnięty cel lustracji. To właśnie osiągnięcie rezultatu w postaci protokołu, listu polustracyjnego i odrębnej informacji, stanowiło przedmiot spornej umowy, a nie czynności prowadzące do jego osiągnięcia. W tych dokumentach został zawarty rezultat przeprowadzonej lustracji, zawierający ocenę działalność skontrolowanej spółdzielni, w zakresie legalności, rzetelności i gospodarności. Sporządzenie tych dokumentów wymagało samodzielności i wkładu intelektualnego zainteresowanej, niezależnie do faktu, że sama lustracja przeprowadzana jest zgodnie z przepisami Prawa spółdzielczego oraz postanowieniami Instrukcji o lustracji organizacji spółdzielczych. Celem lustracji nie była sama kontrola działalności spółdzielni, lecz właśnie ocena tej działalności sformułowana na podstawie danych uzyskanych w toku przeprowadzonej przez zainteresowaną lustracji. W ten sposób uzyskany rezultat przeprowadzonej lustracji spółdzielni jest zmaterializowanym w wymienionych w umowie dokumentach, efektem pracy zainteresowanej, stanowiącym po ich sporządzeniu samodzielny byt.
Sąd pierwszej instancji, zwrócił także uwagę, że wypłata wynagrodzenia uzależniona była od terminowego i prawidłowego sporządzenia wymienionych w umowie dokumentów, zgodnie bowiem z postanowieniami spornej umowy wypłata wynagrodzenia miała nastąpić w terminie 7 dni od daty przesłania przez płatnika listu polustracyjnego do zlustrowanej jednostki. Ponadto, w przypadku istotnych wad nie dających się usunąć, płatnik miał prawo odstąpić od umowy. Zainteresowany odpowiadał więc za efekt swojej pracy i za ten efekt przysługiwało mu wynagrodzenie, a nie jedynie za staranne działanie.
W ocenie sądu pierwszej, strony spornej umowy określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiot umowy, którym miały być konkretne, wymienione w umowie dokumenty, spełniające wymienione w umowie wymogi. Dlatego też, zdaniem sądu pierwszej instancji, nie można było uznać, że tak określony przedmiot umowy nie może stanowić rezultatu umowy w rozumieniu art. 627 k.c., który też nie poddawałby się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. Nie można również uznać, że tak określony przedmiot umowy, nie jest samoistnym, a więc pozostającym po jego wytworzeniu niezależnie od dalszego działania twórcy rezultatem, materialnym, obiektywnie osiągalnym i w konkretnych warunkach pewnym.
W ocenie sądu pierwszej instancji wszystkie powyżej wymienione cechy, są właściwe, zgodnie z przytoczonym powyżej orzecznictwem, dla umowy o dzieło i cechy te sporną umowę. Sąd pierwszej instancji nie zgodził się zatem z przeciwnym stanowiskiem organu, niepopartym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie oraz przekonującą argumentacją.
II
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył Prezes NFZ, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, ewentualnie o jego uchylenie w całości i oddalenie skargi, o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego oraz o rozpoznanie skargi kasacyjnej na posiedzeniu niejawnym.
Skarżący kasacyjnie organ zarzucił:
1. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a.naruszenie prawa materialnego, a mianowicie:
1. art. 627 k.c. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie w ustalonym przez organ stanie faktycznym - w odniesieniu do umowy pomiędzy skarżącym a uczestniczką, której przedmiotem i społeczno-gospodarczym przeznaczeniem pozostawała realizacja czynności faktycznych polegających na rzetelnym i starannym ustaleniu w ramach lustracji stanu faktycznego dotyczącego działalności oznaczonej spółdzielni mieszkaniowej i sporządzenie z tych czynności protokołu, projektu listów polustracyjnych i odrębnej informacji dot. składek członkowskich, o którym mowa w art. 93 ust. 1 Prawa spółdzielczego, gdzie rezultat umowy nie mógł być z góry oznaczony co do elementów istotnych dokumentu, tj. treści protokołu i ich konkluzji, a jedynie poprzez opisanie czynności lustracyjnych i elementów formalnych wytworzonego dokumentu – co skutkowało błędną kwalifikacją prawną ww. umowy jako umowy z art. 627 k.c., a w konsekwencji uchylenie decyzji;
2. art. 627 k.c. poprzez błędną wykładnię pojęcia dzieła, nieuwzględniającą obowiązku stron oznaczenia cech indywidualnych dzieła, na których osiągnięciu zależy zamawiającemu, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie przepisu, polegające na przyjęciu, iż czynności lustracyjne w postaci: 1) wiernego ustalenia stanu faktycznego dot. działalności oznaczonej spółdzielni mieszkaniowej, a także 2) opisania przeprowadzonych czynności lustracyjnych w protokole lustracyjnym, projekcie listu polustracyjnego i odrębnej informacji dot. składek członkowskich – mogą stanowić dzieło, w rozumieniu art. 627 k.c., podczas gdy: rezultat tych czynności nie mógł być w żaden sposób z góry oznaczony co do jego istotnych elementów i indywidualnych cech (np. treść protokołu), zaś ostateczny skutek lustracji był wypadkową wyłącznie starannego ustalenia stanu faktycznego i dochowania przez uczestnika norm przepisów prawa powszechnie obowiązującego;
3. art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. poprzez ich niezastosowanie i zarzucenie organowi popełnienia błędu subsumcji polegającego na ich zastosowaniu przez organy NFZ wydanych orzeczeniach, będących przedmiotem oceny w zaskarżonym wyroku w ustalonym stanie faktycznym, podczas gdy przedmiotem umowy były czynności faktyczne (facere): sprowadzające się do 1) wiernego ustalenia stanu faktycznego dot. działalności określonej spółdzielni, a także 2) opisania przeprowadzonych czynności lustracyjnych w protokole lustracyjnym, projekcie listu polustracyjnego i odrębnej informacji dot. składek członkowskich – niezależnie od skutku, jaki przyniosą, tj. niezależnie od wyniku lustracji i treści ww. dokumentów;
4. art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu nieprawidłowej wykładni oświadczeń woli stron umów, co skutkowało uznaniem przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, że strony zawarły umowy o dzieło, których przedmiotem było jedynie sporządzenie trzech dokumentów, a nie przeprowadzenie czynności objętych lustracją, podczas gdy celem i społeczno-gospodarczym przedmiotem umowy było przeprowadzenie całego procesu lustracji, tj. czynności lustracyjnych oraz opisanie przebiegu tych czynności w dokumentach;
5. art. 91 § 1 i art. 93 § 1 Prawa spółdzielczego poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że protokoły z lustracji mogą stanowić odrębne, samoistne, samodzielne i oderwane od pozostałych czynności składających się na badanie lustracyjne dzieła, mogące być przedmiotem umowy o dzieło, choć przedmiotem umowy zawieranej z lustratorem może być jedynie przeprowadzenie lustracji rozumianej jako badanie legalności, gospodarności i rzetelności całości działania spółdzielni mieszkaniowej i sporządzenie z przebiegu tych czynności protokołu z lustracji i odzwierciedlającego poczynione ustalenia, a nie z góry określone założenie lustratora.
2. Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
1. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2019 r., poz. 2167 ze zm.; dalej jako: "p.u.s.a.") oraz art. 3 § 1 p.u.s.a. poprzez nienależyte wykonanie obowiązku kontroli w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit a) p.p.s.a. w zw. z art. 627 k.c., art. 734 § 1 w zw. z art. 750, art. 65 § 1 i 2 k.c. przez niepełne przedstawienie w uzasadnianiu zaskarżonego wyroku stanu faktycznego i prawnego, niewzięcie pod uwagę całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, nieustosunkowanie się do twierdzeń organu, polegające na:
a) przyjęciu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, iż dziełem, będącym przedmiotem umowy są trzy dokumenty w postaci protokołu lustracyjnego, projektu listów polustracyjnych i odrębnej informacji dot. składek członkowskich, podczas gdy rzeczywistym przedmiotem umowy były wszelkie czynności lustracyjne zmierzające do ustalenia obiektywnej informacji o działalności określonej spółdzielni, która zgodnie z przepisami Prawa spółdzielczego powinna zostać jedynie opisana w ww. dokumentach;
b) przyjęciu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, iż ww. dokumenty miały być dziełem z góry oznaczonym, podczas gdy zleceniodawca mógł oznaczyć jedynie formalne elementy dokumentów, zaś istotne cechy czynności, jak np. jego treść - opisująca ujawniony stan faktyczny była nieznana do ostatnich dni trwania czynności lustracyjnych;
c) przyjęciu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, iż uczestnik przyjął na siebie odpowiedzialność za osiągnięcie oznaczonego z góry rezultatu podczas gdy rzeczywisty przedmiot umowy (realizacja czynności lustracyjnych i uzyskane w ich wyniku informacje) nie mógł być z góry oznaczony, w sposób pozwalający na przyjęcie przez uczestnika na siebie ryzyka za uzyskanie opisanego rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c., albowiem treść dokumentów bezpośrednio wynikała z przebiegu podjętych czynności i uzyskanych w ich wyniku informacji,
- które to okoliczności miały istotne znaczenie dla dokonanej przez sąd oceny prawidłowości zastosowania przez organ przepisów art. art. 627 k.c., art. 734 § 1 w zw. z art. 750, art. 65 § 1 i 2 k.c., co skutkowało uwzględnieniem skargi i uchyleniem zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej.
W uzasadnieniu przedstawiono argumenty na poparcie zarzutów.
III
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, w trybie art. 182 § 2 p.p.s.a., ponieważ organ zrzekł się rozprawy, a skarżący i uczestniczka postępowania w terminie wynikającym z tego przepisu nie zażądały jej przeprowadzenia.
Zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Prawidłowe skonstruowanie podstaw skargi kasacyjnej jest o tyle istotne, że jak wynika z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod uwagę jedynie nieważność postępowania, która w niniejszej sprawie nie zachodzi.
Stawiając wyrokowi zarzuty, skarga kasacyjna powinna wskazywać, które - zdaniem strony skarżącej - przepisy zostały naruszone. Oparcie skargi kasacyjnej na podstawach z art. 174 pkt 1 p.p.s.a., wymaga określenia, czy sąd pierwszej instancji dokonał błędnej wykładni przepisów prawa materialnego ich czy niewłaściwego zastosowania, a także wyjaśnić, na czym naruszenia te one polegały. Jeżeli zaś podnoszony jest zarzut naruszenia przepisów postępowania, autor skargi kasacyjnej powinien również wykazać, jaki wpływ na wynik sprawy mogło mieć naruszenie przepisów. Z uwagi na związanie zarzutami skargi kasacyjnej, tylko tak sformułowane podstawy kasacyjne pozwalają na pełne zbadanie skargi kasacyjnej.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarzuty skargi kasacyjnej nie usprawiedliwiają wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku.
Na wstępie oceny skuteczności podstaw kasacyjnych należy zauważyć, że sąd pierwszej instancji kontrolował decyzję w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podstawę materialnoprawną której stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 1373; dalej jako: "ustawa o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych".
Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Wobec jednoznacznego brzmienia przepisu nie ulega wątpliwości, że wskazuje on na konieczność ustalenia czy osoba (podleganie obowiązkowi ubezpieczenia której jest badane) wykonywała pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
Ocena umowy, na podstawie której praca była wykonywana, należy zatem do sfery okoliczności faktycznych, ustalenie których przesądza o prawidłowości zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.
W podstawach kasacyjnych nie wskazano jednak nie tylko na naruszenie wskazanego przepisu ani przez błędną jego wykładnię, ani przez wadliwe jego zastosowanie. Brak też zarzutów naruszenia prawa procesowego, które zmierzałyby do podważenia prawidłowości ustaleń stanu faktycznego.
Skład orzekający Naczelnego Sądu Administracyjnego podziela jednak pogląd, że nie każde nieprawidłowe przedstawienie podstaw kasacyjnych wynikających z art. 176 w zw. z art. 174 p.p.s.a. dyskwalifikuje skargę kasacyjną (por. np. wyrok NSA z dnia 9 września 2020 r., sygn. akt II FSK 1265/18 i powołana tam uchwała pełnego składu NSA z 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09).
Całokształt podstaw kasacyjnych w zestawieniu z ich uzasadnieniem pozwala przyjąć, że zarzutem "wadliwego zastosowania" wskazanych przepisów Kodeksu cywilnego (mimo jednoznacznego powiązania tych uchybień z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a.) strona zmierza do podważenia ustaleń/oceny, czy zawarta przez strony umowa była umową zlecenia (albo inną umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia) czy też umową o dzieło.
Charakterystyka umowy zlecenia w zestawieniu z umową o działo - dla potrzeb stosowania art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych - wielokrotnie była już przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Zdaniem składu orzekającego trafnie stwierdza się, że zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność - działanie lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, niepozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło w ujęciu Kodeksu cywilnego jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Przy tym umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło. Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania.
Podsumowując powyższe uwagi, należy stwierdzić, że cechami szczególnymi umowy o dzieło jest jej konkretny, z góry określony rezultat, za którego osiągnięcie przyjmujący zamówienie odpowiada. Ponadto, wynagrodzenie z tytułu tej umowy przysługuje za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu.
Akceptując powyższe poglądy, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że stanowisko wyrażone w zaskarżonym wyroku co do charakteru zawartych przez skarżącego i uczestniczkę postępowania umów jest prawidłowe.
Przede wszystkim należy stwierdzić, że sporne umowy zakładały wykonanie przez uczestniczkę postępowania konkretnego rezultatu w postaci sporządzenia protokołów zawierających dane dotyczące lustracji przy zachowaniu wymogów określonych dla tego rodzaju dokumentów w Instrukcji w sprawie lustracji przeprowadzonych przez płatnika składek. Następnie, projekt listu polustracyjnego zawierający syntetyczną ocenę działalności spółdzielni mieszkaniowej w zakresie tematycznym objętym badaniem, wynikającą z ustaleń zawartych w protokole lustracji, wnioski wynikające z ujawnionych nieprawidłowości i uchybień oraz sposób i metody ich usunięcia. Projekt listu polustracyjnego miał być sporządzony przy zachowaniu wymogów określonych w Ramowym wzorcu listu polustracyjnego i był przeznaczony tylko i wyłącznie dla potrzeb biura związku rewizyjnego. Zainteresowana zobowiązana była również do sporządzenia odrębnej informacji (poza protokołem) pozwalającej na określenie czy w ostatnich 3 latach spółdzielnia mieszkaniowa wywiązywała się wobec związku rewizyjnego z płatności należnych składek członkowskich, o ile była ona zrzeszona w związku rewizyjnym.
Przeprowadzenie lustracji i sporządzenie dokumentów wskazanych powyżej wymagało znacznej samodzielności i poważnego wkładu intelektualnego lustratora.
Jego pracę można porównać z zadaniami biegłego rewidenta. W obu przypadkach celem nie jest samo "badanie" działalności kontrolowanego podmiotu, ale "zbadanie" tej działalności zakończone ostateczną oceną tej działalności, mającą cechy dokumentu urzędowego wraz z wnioskami.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w tym stanie rzeczy sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że przedmiotem umów było sporządzenie protokołu polustracyjnego wraz z wnioskami, czyli osiągnięcie z góry określonego rezultatu. Prowadzi to do wniosku, że przedmiot umów był zbieżny z tym, jaki mają umowy o dzieło.
Nie ma racji organ, że istotą umów było jedynie staranne dążenia do osiągnięcia rezultatu. Gdyby bowiem przyjmujący zamówienie nie sporządził dokumentów określonych w umowach, nie wykonałby umowy, choćby przeprowadzał czynności lustracyjne z najwyższą starannością. Wobec tego to ten rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowił przedmiot umowy stron, zawartej i ukształtowanej w granicach zakreślonych przez prawo, naturę (właściwość) stosunku prawnego oraz zasady współżycia społecznego.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, okoliczność, że rezultat umów był osiągany w wyniku procesu lustracji, określonego w art. 91-93 Prawa spółdzielczego, nie świadczy o tym, że celem umowy były jedynie te czynności. Bez sporządzenia protokołu lustracji wraz z listem polustracyjnym uczestniczka postępowania nie wykonałaby w pełni umowy.
Cel spornych umów był więc zbieżny z tym określonym w przepisach art. 627 k.c. umowy o dzieło.
Następnie stwierdzić należy, że z art. 645 k.c. wynika, że w przypadku umowy o dzieło istotne są częstokroć osobiste przymioty wykonawcy. Zgodnie z treścią art. 91 § 4 Prawa spółdzielczego, lustratora wyznacza związek rewizyjny, w którym spółdzielnia jest zrzeszona lub Krajowa Rada Spółdzielcza. Obowiązki lustratora może pełnić osoba, która uzyskała uprawnienia lustracyjne wydane przez Krajową Radę Spółdzielczą. Kryteria kwalifikacyjne lustratorów oraz tryb przeprowadzania lustracji określa Krajowa Rada Spółdzielcza.
Na gruncie niniejszej sprawy zgodnie z postanowieniami umów wykonawca zobowiązał się do wykonania dzieła osobiście. Oznaczało to w praktyce, iż oczekiwany i sprawdzalny rezultat pracy miała wykonywać osobiście starannie wybrana i wyselekcjonowana osoba. W przypadku umowy zlecenia cechy osobowe zleceniobiorcy nie są tak istotne.
Kolejną cechą charakterystyczną umowy o dzieło, która występuje w umowach o przeprowadzenie lustracji, jest sposób zapłaty, o jakim jest mowa w art. 632 § 1 k.c. Z postanowień umów wynika, że wynagrodzenie przysługiwało jedynie za wykonanie działa i było wypłacone w terminie 7 dni od daty przesłania przez Związek listu polustracyjnego do lustrowanej jednostki. Wynagrodzenie to było określane ryczałtowo. Z powyższego wynika, że wynagrodzenie przysługiwało lustratorowi nie za samo podejmowanie czynności, ale za wytworzenie określonego owocu pracy, rezultatu.
Zgodnie z treścią umów, samo podjęcie przez lustratora działań zmierzających do opracowania materiałów wymienionych w umowach, ale bez ich wykonania lub skończenia, tj. niewytworzenia określonych w umowach protokołów i projektów dokumentów, niezależnie od przyczyn niewykonania działa, nie jest podstawą do wypłacenia wynagrodzenia. Zainteresowana ponosiła więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należałoby mu się za samo podejmowanie czynności zmierzających do wytworzenia tych dokumentów, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadzi do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał starannie. Nadto w umowach zawieranych przez Związek termin wypłaty wynagrodzenia został uzależniony od złożenia przez lustratora kompletu materiałów. Jest to też typowe dla umowy o dzieło, w ramach której zamawiający nie płaci wynagrodzenia za jej wykonanie, dopóki nie otrzyma rezultatu zgodnego z umową. Postanowienia tego rodzaju nie występują zazwyczaj przy umowie zlecenia.
Charakterystyczny jest też moment zakończenia umowy. W przypadku umowy zlecenia następuje to bądź wyniku samego upływu czasu (umowa na czas oznaczony) bądź w wyniku oświadczenia stron – jednostronnego (wypowiedzenia) lub dwustronnego (porozumienia). Tymczasem kres umowy o dzieło wyznacza zasadniczo wykonanie dzieła.
Kolejnym elementem charakteryzującym umowę o dzieło jest możliwość oceny wykonania umowy z punktu widzenia tego, czy można taką ocenę przeprowadzić pod kątem wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 k.c.). Zleceniobiorca nie odpowiada bowiem za wady określonego rezultatu, ale jedynie za należyte staranie przy wykonywaniu czynności. Natomiast w przypadku zamawiającego jako strony umowy o dzieło istotne jest nie tyle, czy wykonawca należycie się starał, ale to czy dzieło w ogóle powstało oraz czy jest prawidłowe.
Zgodnie z umowami zawieranymi przez skarżącą zamawiający miał prawo żądać usunięcia uchybień i nieprawidłowości w przekazanych przez lustratora materiałach. Tym samym przeprowadzenie oceny, czy lustrator należycie wykonał umowę, opiera się właśnie na ocenie rezultatu jego pracy. Dokumenty przez niego wytworzone mogą mieć wady, które powinny być usunięte. W umowie zostały też przewidziane skutki finansowe obciążenia rezultatu umowy wadami na wypadek, gdyby rezultat umowy był obciążony wadami.
Możliwość odstąpienia od umowy raz jeszcze potwierdza, że celem stron było zrealizowanie określonego dzieła w ustalonym terminie.
Powyższe argumenty prowadzą do wniosku, że w rozpoznawanej sprawie zachodziły uzasadnione podstawy by uznać, że analizowana umowa nie jest umową zlecenia lecz, że doszło do zawarcia i wykonania umowy o dzieło, prawidłowo nazwanej tak przez strony umowy.
Należy również nadmienić, że ani organ, ani sąd administracyjny - w sprawach przedmiotem których jest ustalenie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu - nie są związane nazwą umowy zawartej między stronami umowy, lecz powinny ocenić jej charakter z punktu widzenia regulacji zawartej w art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.
Brak podstaw prawnych do dokonywania wykładni oświadczeń woli stron umów cywilnych w rozumieniu art. 65 § 1 i 2 k.c. Przepis ten nie znajduje bowiem zastosowania ani w postępowaniu administracyjnym ani w postępowaniu sądowoadministracyjnym.
W tym stanie rzeczy rację miał Wojewódzki Sąd Administracyjny, uchylając zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję z uwagi na to, że organy nieprawidłowo przyjęły, że skarżącego i uczestniczkę postępowania łączyły umowy zlecenia.
Na uwzględnienie nie zasługiwał również zarzut naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 1 § 1 i § 2 p.u.s.a. oraz art. 3 § 1 p.u.s.a. poprzez nienależyte wykonanie obowiązku kontroli w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit a) p.p.s.a. w zw. z art. 627 k.c., art. 734 § 1 w zw. z art. 750, art. 65 § 1 i 2 k.c. przez niepełne przedstawienie w uzasadnianiu zaskarżonego wyroku stanu faktycznego i prawnego, niewzięcie pod uwagę całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, nieustosunkowanie się do twierdzeń organu.
Przypomnieć więc należy, że przepis art. 141 § 4 p.p.s.a określa niezbędne elementy uzasadnienia, a do jego naruszenia może dojść albo gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów wymienionych w tym przepisie albo gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy sąd nie wskaże, jaki stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania i z jakiego powodu (por. uchwałę NSA z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt: II FPS 8/09, LEX nr 552012; także wyrok NSA z dnia 20 sierpnia 2009 r., sygn. akt: II FSK 568/08, LEX nr 513044). Naruszenie to musi być na tyle istotne, aby mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy w rozumieniu art. 174 pkt 2 p.p.s.a.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekającego w rozpoznawanej sprawie, brak jest podstaw, aby uznać, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia wymogów określonych przepisem art. 141 § 4 p.p.s.a. Sąd pierwszej instancji przedstawił w nim bowiem opis tego, co działo się w sprawie w postępowaniu przed organami administracji publicznej oraz stan faktyczny przyjęty za podstawę wyroku, zaś uzasadnienie prawne zaskarżonego wyroku zawiera rozważania sądu co do niezgodności z prawem wydanych przez organy decyzji. Tak sporządzone uzasadnienie pozwala poznać przesłanki podjęcia rozstrzygnięcia oraz prześledzić tok rozumowania sądu pierwszej instancji, umożliwia zatem przeprowadzenie jego kontroli przez Naczelny Sąd Administracyjny. Nie można natomiast utożsamiać naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. z nie podzieleniem przez organ stanowiska sądu, wyrażonego w zaskarżonym wyroku.
Nie ma natomiast racji organ, że sąd pierwszej instancji nie przedstawił wszystkich elementów stanu faktycznego i nie wziął ich pod uwagę przy wydawaniu wyroku. Sąd przeanalizował bowiem dokładnie łączące skarżącą i uczestniczkę postępowania umowy i wyprowadził z nich poprawne wnioski. Nie pominął przy tym tego, że w celu uzyskania rezultatu umów konieczne było przeprowadzenie czynności lustracyjnych.
Wobec tego zarzut sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego wyroku z naruszeniem art. 141 § 4 p.p.s.a. okazał się chybiony.
Niezasadny jest również zarzut naruszenia art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. Należy przypomnieć, że przepisy te wyznaczają zakres sądowej kontroli działalności administracji publicznej, a mianowicie - że jest ona sprawowana pod względem zgodności z prawem. W orzecznictwie w i doktrynie przyjmuje się, że przepisy te mogłyby być naruszone przez to, że sąd administracyjny mimo swojej właściwości oraz zachowania przez skarżącego wszystkich wymogów formalnych nie rozpoznałby skargi w ogóle bądź też dokonał kontroli zaskarżonego aktu na podstawie innych kryteriów niż legalność (por. A. Puczko, Komentarz do art. 1 ustawy – Prawo o ustroju sądów administracyjnych, [w:] Ustrój Naczelnego Sądu Administracyjnego. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis 2013 i powołane tam orzecznictwo). Do takiej sytuacji w niniejszej sprawie nie doszło. Sąd ocenił bowiem zaskarżoną decyzję pod kątem jej legalności. Natomiast okoliczność, że autor skargi kasacyjnej nie zgadza się z wynikiem tej kontroli, nie może być kwestionowana w drodze zarzutu naruszenia art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a.
Niezrozumiały jest natomiast zarzut naruszenia art. 3 § 1 p.u.s.a. Zgodnie z tym przepisem sprawy należące do właściwości sądów administracyjnych rozpoznają, w pierwszej instancji, wojewódzkie sądy administracyjne. Niepodważalnie, w rozpoznawanej sprawie właściwość sądu została zachowana. Nie można więc było uwzględnić również tego zarzutu.
W konsekwencji Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że nie doszło do naruszenia zakresu sądowej kontroli działalności administracji ani do orzekania przez sąd niewłaściwy.
Z tych powodów również zarzuty naruszenia przepisów postępowania zostały uznane za niezasadne.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło