II GZ 157/20

PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2020-07-09

Skład orzekający: sędzia NSA Andrzej Skoczylas

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy błąd w zaadresowaniu przesyłki ze skargą, popełniony przez profesjonalnego pełnomocnika, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do jej wniesienia?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie, uznając, że błąd w zaadresowaniu przesyłki ze skargą, popełniony przez profesjonalnego pełnomocnika, nie stanowi braku winy w uchybieniu terminu do jej wniesienia. Strona ponosi odpowiedzialność za działania pełnomocnika, a profesjonalny pełnomocnik ma obowiązek szczególnej staranności w organizacji pracy i nadzorze nad czynnościami, aby uniknąć zaniedbań.
Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej, ponieważ skarga została nadana po terminie z powodu błędnego zaadresowania przesyłki przez pełnomocnika. Pełnomocnik twierdził, że skarga została wysłana w terminie, ale z powodu pomyłki w adresie list został zwrócony. Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał zażalenie na postanowienie WSA.
Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący : sędzia NSA Andrzej Skoczylas po rozpoznaniu w dniu 9 lipca 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej zażalenia N. K. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 16 stycznia 2020 r. sygn. akt III SA/Po 860/19 w zakresie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi N. K. na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Poznaniu z dnia [...] września 2019 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej dla posiadacza zależnego lokalu, w którym znajdują się niezarejestrowane automaty do gier postanawia: oddalić zażalenie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu postanowieniem z dnia 16 stycznia 2020 r., sygn. akt III SA/Po 860/19, odmówił N. K. przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Poznaniu z dnia 1[...]września 2019 r., w przedmiocie kary pieniężnej dla posiadacza zależnego lokalu, w którym znajdują się niezarejestrowane automaty do gier. W uzasadnieniu postanowienia Sąd I instancji podał, że decyzja II instancji została doręczona pełnomocnikowi skarżącej w dniu 25 września 2019 r., zaś skarga została nadana listem poleconym na poczcie w dniu 12 listopada 2019 r. Wraz ze skargą pełnomocnik strony złożył wniosek o przywrócenie terminu do jej wniesienia. W uzasadnieniu wniosku pełnomocnik podniósł, że skarga została wysłana listem poleconym w dniu 25 października 2019 r., jednakże z powodu błędnie zaadresowanego listu, został on zwrócony pełnomocnikowi w dniu 4 listopada 2019 r. Wskazanie błędnego adresu było wynikiem pomyłki, bowiem na kopercie podano adres Pierwszego Wielkopolskiego Urzędu Skarbowego w Poznaniu. Zdaniem pełnomocnika skarżącej, organ ten powinien przekazać przesyłkę wraz ze skargą do Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Poznaniu. Odmawiając przywrócenia terminu do wniesienia skargi, WSA stwierdził, że pełnomocnik strony we wniosku o przywrócenie terminu nie wskazał okoliczności uzasadniających przywrócenie terminu do jej wniesienia. W decyzji II instancji prawidłowo pouczono o możliwości wniesienia skargi za pośrednictwem Dyrektora Izby Administracji Skarbowej Poznaniu oraz podano adres tego organu. Mimo powyższego, list ze skargę zaadresowano na błędny adres, co skutkowało dokonaniem jego zwrotu. Zdaniem WSA, należało sprawdzić aktualny adres organu i prawidłowo zaadresować list ze skargą. Błędne zaadresowanie nie może bowiem uzasadniać tezy o uprawdopodobnieniu braku winy w uchybieniu terminowi do wniesienia skargi. Sąd I instancji wskazał również, że w rozpoznawanej sprawie nie miał zastosowania art. 65 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 256; powoływanej dalej jako: k.p.a.), zgodnie z którym jeżeli organ, do którego wniesiono podanie, jest niewłaściwy w sprawie, niezwłocznie przekazuje je do organu właściwego /.../. WSA podkreślił, że na skutek błędnie podanego adresu, nadany w dniu 25 października 2019 r. list polecony nie został skutecznie doręczony jakiemukolwiek organowi, w konsekwencji czego podlegał zwrotowi do nadawcy. Zażalenie na powyższe postanowienie złożyła skarżąca, zaskarżając orzeczenie w całości oraz wnosząc o jego zmianę poprzez przywrócenie terminu do złożenia skargi i rozpoznanie złożonej skargi w postępowaniu zwykłym, wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji do dnia rozpoznania niniejszego zażalenia i przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadka: K. B. – praktykanta w kancelarii na okoliczność błędnego zaadresowania koperty do wysyłki. Zaskarżonemu postanowieniu zarzucono: - naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. poprzez dokonanie dowolnej oceny zebranego materiału dowodowego oraz pominięcie interesu społecznego i słusznego interesu obywateli przy wydawaniu postanowienia, niezebraniu i niewzięciu pod uwagę przy wydawaniu zaskarżonego postanowienia wszystkich faktów istotnych dla rozstrzygnięcia oraz wydanie zaskarżonego postanowienia wyłącznie na podstawie okoliczności przemawiających na niekorzyść skarżącej, w szczególności nieprzeprowadzenie dowodu z przesłuchania w charakterze świadka K. B. na okoliczności wskazane we wniosku o przywrócenie terminu do złożenia skargi, pomimo iż złożone przez niego zeznania miałyby fundamentalne znaczenie w przedmiotowym postępowaniu w przedmiocie przywrócenia terminu do złożenia skargi; - błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że strona skarżąca ponosi winę za nieprzedłużenie skargi w terminie, podczas gdy ze szczegółowych wyjaśnień złożonych we wniosku o przywrócenie terminu wynika, że skarga złożona została z zachowaniem tego terminu, a z uwagi na błędne zaadresowanie w sytuacji prawidłowego oznaczenia adresu na piśmie, winna zostać na podstawie art. 65 k.p.a. przekazana do organu właściwego do jej rozpoznania, przy czym błąd ten skutkował naruszeniem przepisu postępowania, tj. art. 86 § 1 i art. 87 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325; powoływanej dalej jako: p.p.s.a.). W uzasadnieniu zażalenia pełnomocnik skarżącej powtórzył argumentację zaprezentowaną we wniosku o przywrócenie terminu, stwierdzając m.in., że skarga została przygotowana do prawidłowego podmiotu i na prawidłowy adres, tj. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej, ul. Dolna Wilda 80a, Poznań, wobec czego nie można pełnomocnikowi przypisać braku staranności w zakresie dokonywanych czynności. Błędne wskazanie adresu na kopercie było zaś wynikiem omyłki. Wymagana czynność została zatem dokonana w terminie, a jedynie wskutek omyłki w zaadresowaniu koperty doszło do uchybienia terminu, przy czym samej omyłce nie można przypisać znamion zawinienia. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zażalenie nie znajduje usprawiedliwionych podstaw i nie zasługuje na uwzględnienie. Stosownie do art. 85 p.p.s.a. czynność w postępowaniu sądowym podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Instytucją procesową, której celem jest ochrona strony przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu do dokonania określonej czynności procesowej jest instytucja przywrócenia terminu. W myśl art. 86 § 1 p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Natomiast zgodnie z art. 87 p.p.s.a., warunkami przywrócenia uchybionego terminu są: złożenie wniosku o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia, uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu, równoczesne ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu dokonanie czynności uchybionej. Wszystkie te przesłanki muszą być spełnione łącznie. Niespełnienie chociażby jednej z nich powoduje, że uchybiony termin nie może zostać przywrócony. Zarówno w doktrynie jak i orzecznictwie przyjmuje się rygorystyczne kryteria ocen postawy osoby, która dokonała czynności procesowej po terminie. Wiążą się one z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie nie jest więc dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, polega na dopełnieniu przez stronę obowiązku dołożenia należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Zatem w przypadku, gdy strona uchybiając terminowi dopuściła się zaniedbania, dokonana przez nią czynność pozostanie bezskuteczna, ponieważ przywrócenie terminu nie jest w tej sytuacji dopuszczalne. O braku winy można mówić wyłącznie wtedy, gdy dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody, której strona nie mogła przezwyciężyć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Taka sytuacja nie miała miejsca w rozpatrywanej sprawie. Artykuł 86 § 1 p.p.s.a. nie określa, według jakich kryteriów należy oceniać zachowanie strony. Ocena braku winy została pozostawiona uznaniu sądu. Daje to sądowi możliwość uwzględnienia wszystkich okoliczności, jakie uzna za istotne. W orzecznictwie i w literaturze prawniczej przyjmuje się, że kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu polega na dopełnieniu przez stronę szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Oceniając wystąpienie tej przesłanki sąd powinien przyjąć obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia z 14 stycznia 1972 r., II CRN 448/71, OSPiKA 1972, z. 7-8, poz. 144). Uwzględniając powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny w pełni podziela stanowisko Sądu I instancji, że przedstawione przez pełnomocnika strony skarżącej okoliczności nie pozwoliły na przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Należy bowiem mieć na uwadze, że badając winę strony w uchybieniu terminu do dokonania czynności, poddaje się analizie również działanie osób trzecich, wykonujących czynności w imieniu strony. Tym samym skarżący ponosi odpowiedzialność za działania osoby, która za niego dokonywała czynności procesowej, a ewentualne błędy tej osoby traktowane są zaś jak błędy samej strony postępowania i wywołują dla niej negatywne skutki procesowe. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, należy więc uznać, że jako brak winy nie może zostać zakwalifikowana nieuwaga lub zaniedbanie leżące nie tylko bezpośrednio po stronie skarżącej bądź reprezentującego ją profesjonalnego pełnomocnika, ale także zaniedbanie osoby, którą pełnomocnik posłużył się przy dokonywaniu czynności. Pojęcie winy strony w uchybieniu terminowi, o którym mowa w art. 86 § 1 p.p.s.a. obejmuje swym zakresem nie tylko działania bądź zaniechania pełnomocnika, ale również działania osób trzecich upoważnionych przez pełnomocnika do dokonywania poszczególnych czynności, włącznie z czynnościami o charakterze czysto technicznym. To bowiem na pełnomocniku będącym profesjonalistą spoczywa obowiązek takiej organizacji pracy i sprawowania nadzoru nad wykonywanymi czynnościami, aby nie dochodziło do zaniedbywania ciążących na nim obowiązków związanych ze świadczoną obsługą lub pomocą prawną. Nie chodzi przy tym wyłącznie o teoretyczne zabezpieczenie "modelowego" zorganizowania, ale o praktyczną ochronę mandantów profesjonalnego pełnomocnika od zaniedbań jego pracowników (praktykantów). Podkreślić należy, że na profesjonalnym pełnomocniku ciąży szczególny obowiązek dbałości o terminowość i prawidłowość dokonywanych czynności procesowych. W sytuacjach, gdy od prawidłowego dokonania danej czynności zależy dalszy bieg powierzonej pełnomocnikowi sprawy, zasadnym jest wymaganie od tego pełnomocnika maksimum staranności. Rzetelność wykonania czynności procesowych przekładać się będzie bowiem na prawo strony do obrony swoich interesów i ochrony jej praw. Profesjonalny pełnomocnik ma świadomość, że merytoryczne rozpoznanie skargi zależy nie tylko od jej napisania, ale również od terminowego jej wniesienia. Dochowując należytej staranności pełnomocnik profesjonalny powinien był zatem trzymać pieczę nad prowadzoną sprawą przez skontrolowanie dokonanych przez praktykanta czynności, nad prawidłowością nadania przesyłki. Zdaniem NSA, zarówno argumentacja wniosku o przywrócenie terminu, jak i – zasadniczo będąca jej powtórzeniem – argumentacja zażalenia na postanowienie WSA, nie uzasadniają przywrócenia terminu, zaś odpowiedzialność za powstałe uchybienie ponosi pełnomocnik profesjonalny, a w konsekwencji jego mandant. Należy bowiem stwierdzić, że konieczność wniesienia (przez wysłanie, zaniesienie, dostarczenie, nadanie itp.) sporządzonej skargi w ustawowym terminie i trybie oraz pod właściwy adres nie może być w przypadku profesjonalnego pełnomocnika uznana za okoliczność nie do przezwyciężenia czy nie do przewidzenia. Błędne zaadresowanie koperty nie zwalnia też pełnomocnika z odpowiedzialności za powstałą nieprawidłowość, której konsekwencje – co już wyżej wskazano – obciążają jego mocodawcę. Nie można również zgodzić się z twierdzeniem pełnomocnika profesjonalnego, że błąd w zaadresowaniu przesyłki ma charakter omyłki i stanowi okoliczność wskazującą na brak winy w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej. Tego rodzaju argumentacja nie może odnieść skutku. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, tam gdzie zawinił tzw. czynnik ludzki, nie można mówić o okoliczności obiektywnej (nie mamy tu do czynienia z siłą wyższą czy szczególnie ciężkim przypadkiem losowym). Odnośnie zaś oczywistych omyłek pisarskich stwierdzić należy, że sprostowanie przez stronę postępowania pism procesowych nie jest niedopuszczalne. Jednakże nie można przyjąć, iż w kategoriach prostowania oczywistych omyłek pisarskich można byłoby rozumieć ponowne nadanie błędnie zaadresowanej przesyłki. W związku z powyższym Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że nieuwagi lub zaniedbania profesjonalnego pełnomocnika nie można kwalifikować jako brak winy, będącego przesłanką przywrócenia uchybionego terminu (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 maja 2004 r., sygn. akt FZ 93/04, H. Knysiak - Molczyk Uchybienie i przywrócenie terminu w postępowaniu sądowoadministracyjnym, Przegląd Sądowy 2006/7-8/122). Nie można bowiem skutecznie powoływać się na brak winy w uchybieniu terminu, jeśli nie zaistniały przeszkody uniemożliwiające dokonanie czynności w sposób prawidłowy. W ocenie sądu kasacyjnego, okoliczności podanych przez pełnomocnika nie można zaliczyć do tych, które warunkują przywrócenie terminu. Nie są to bowiem okoliczności obiektywne, lecz uzależnione od strony (w tym przypadku reprezentowanej przez pełnomocnika profesjonalnego), a więc subiektywne. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji zasadnie odmówił skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia skargi, ponieważ przedstawiona przez pełnomocnika okoliczność nie uzasadnia braku jego winy w powstałym uchybieniu. Okoliczność błędnego zaadresowania koperty, w której nadano skargę, przyczynia się do uznania, że zwłoka w dokonaniu czynności procesowej, tj. w terminowym wniesieniu skargi, nie nastąpiła bez winy skarżącej. W świetle przedstawionych okoliczności stwierdzić zatem należy, że pełnomocnik nie uprawdopodobnił braku winy w niedochowaniu terminu i nie uwiarygodnił, że zadbał w sposób należyty o interesy strony, którą reprezentował. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym jednolicie przyjmuje się bowiem, że do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (postanowienie NSA z 22 kwietnia 2010 r. II OZ 352/10; 7 sierpnia 2008 r. I OZ 581/08). W niniejszej sprawie należy wskazać, że argumentacja przedstawiona przez pełnomocnika skarżącej nie stanowi podstawy do przywrócenia uchybionego terminu. Tym samym stwierdzić należy, że zaskarżone postanowienie Sądu I instancji odpowiada prawu, a zażalenie jako niezasadne podlegało oddaleniu. Już tylko na marginesie można przypomnieć rygorystyczne podejście judykatury do niedochowania terminu przez profesjonalnego pełnomocnika (vide np.: postanowienie NSA z 31 stycznia 2017 r., sygn. akt II FZ 957/16, w którym stwierdzono w przypadku strony działającej przez radcę prawnego, że "błędne zaadresowanie koperty ze skargą kasacyjną nie stanowi usprawiedliwionej przesłanki do przywrócenia terminu. Błąd taki należy uznać bowiem za brak należytej staranności." Odnosząc się zaś do twierdzenia pełnomocnika skarżącej, iż organ, do którego skierowana została skarga, bezzasadnie nie przyjął przesyłki, odsyłając ją pełnomocnikowi skarżącej zamiast – co powinien był zrobić zgodnie z treścią art. 65 § 1 k.p.a. – przekazać ją organowi właściwemu, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że stanowisko to jest błędne. Już na wstępie tego wywodu wymaga zaznaczenia, iż rozpatrywane zażalenie, mimo sporządzenia przez profesjonalnego pełnomocnika (adwokata), zawiera błędy i nieścisłości, które świadczą o niepełnej znajomości procedury sądowoadministracyjnej i podatkowej przez autora pisma. Wystarczy zwrócić uwagę na konsekwentne wskazywanie na naruszenie przez organ odwoławczy i sąd I instancji przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, mimo że ani organ, ani WSA przepisów zawartych w tym akcie prawnym w rozpoznawanej sprawie nie stosowały. Zaskarżona w niniejszej sprawie decyzja została bowiem wydana przez organ w przedmiocie kary pieniężnej dla posiadacza zależnego lokalu, w którym znajdują się niezarejestrowane automaty do gier. Zgodnie zaś z treścią art. 8 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (t.j. Dz. U. z 2015 r. poz. 612 ze zm.; powoływanej dalej jako: u.g.h.) do postępowań w sprawach określonych w ustawie stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 201 ze zm.; powoływanej dalej jako: o.p.), chyba że ustawa stanowi inaczej. Z kolei z art. 1 oraz art. 3 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi wynika, iż akt ten normuje postępowanie sądowe w sprawach z zakresu kontroli działalności administracji publicznej /.../, a kontrolę tę sprawują sądy administracyjne. Należy jednak równocześnie podkreślić, że "zastąpienie" art. 65 § 1 k.p.a. analogicznie brzmiącym przepisem procedury podatkowej, wyartykułowanym w treści art. 170 § 1 o.p., również byłoby błędne, gdyż tryb wnoszenia skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego reguluje wyłącznie ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (art. 53-54 p.p.s.a.). Z przedstawionych powyżej powodów krytycznie należy również ocenić sformułowane w zażaleniu zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. WSA nie mógł naruszyć wymienionych w tym zarzucie przepisów k.p.a., bowiem przepisy te normują postępowanie organów administracji publicznej. Końcowo już, odnosząc się do stanowiska pełnomocnika w zakresie postępowania przez organ odwoławczy z błędnie zaadresowaną przesyłką, stwierdzić należy, że w sytuacji, gdy z niekwestionowanych okoliczności sprawy wynika, iż przesyłka została nadana na konkretny adres do podmiotu, który pod tym adresem nie ma siedziby i nie może odbierać przesyłek, zastosowanie znajdują określone przepisy ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe (Dz. U. z 2017 r. poz. 1481 ze zm.), wiążące operatora pocztowego i wskazujące mu sposób postępowania z przesyłką. Przepisy te (w powiązaniu z art. 165 § 2 k.p.c., stanowiącym odpowiednik art. 83 § 3 p.p.s.a.) były analizowane przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 20 kwietnia 2017 r., sygn. akt II CZ 5/17, stąd warto odwołać się do wywodu tam zawartego. Sąd Najwyższy stwierdził mianowicie, że skoro powód wybrał doręczenie poleconą przesyłką pocztową, to miał obowiązek należycie oznaczyć adres odbiorcy, zgodnie z art. 37 ust. 1 Prawa pocztowego, przesyłkę pocztową doręcza się bowiem adresatowi pod adresem wskazanym na przesyłce, co oznacza, że operator nie ma uprawnień do kontroli ani korygowania adresu. Taki wniosek potwierdza art. 32 powołanej ustawy, zgodnie z którym przesyłkę, której nie można doręczyć adresatowi, zwraca się nadawcy, a dopiero wówczas, gdy nie można jej zwrócić nadawcy z powodu braku lub błędnego adresu nadawcy (tzw. "przesyłka niedoręczalna"), operator, który zawarł umowę o świadczenie usługi pocztowej jest uprawniony do otwarcia przesyłki w celu uzyskania danych umożliwiających jej doręczenie lub zwrócenie nadawcy (art. 33 Prawa pocztowego). Prawidłowe oznaczenie adresata, przy jednoczesnym opatrzeniu przesyłki złym adresem, nie stwarza więc możliwości skutecznego doręczenia, ponieważ operator nie był zobowiązany do dokonania doręczenia pod innym adresem niż znajdujący się na przesyłce. Warto zwrócić uwagę, że stan faktyczny analizowany przez Sąd Najwyższy był nieco odmienny od występującego w niniejszej sprawie, niemniej z zaprezentowanych wywodów wynika bez wątpienia, że to właśnie zwrot błędnie adresowanej przesyłki (tj. przy wskazaniu prawidłowego adresata i błędnego adresu) do nadawcy jest w ocenie Sądu Najwyższego usprawiedliwiony w świetle przepisów prawa. Wymaga podkreślenia, że Sąd Najwyższy uznał, że nawet przyjęcie przesyłki przez niebędący adresatem podmiot mający siedzibę pod wskazanym przez nadawcę adresem, nie powoduje skutków z art. 165 § 2 k.p.c. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego analogicznie należy rozumieć art. 83 § 3 p.p.s.a., tj. nie można uznać, że termin do wniesienia skargi został zachowany w sytuacji, gdy w placówce pocztowej operatora wyznaczonego w terminie z art. 53 § 1 p.p.s.a. oddano przesyłkę nieprawidłowo zaadresowaną. Przesyłka zwrócona z uwagi na niespełnienie przez nadawcę wymogów zapewniających możliwość wykonania przez operatora pocztowego usługi pocztowej, tj. doręczenie przesyłki adresatowi, nie wywołuje skutków, o których mowa w art. 83 § 3 p.p.s.a. Należy podkreślić, że w związku z błędnym wskazaniem adresu odbiorcy przesyłki bez znaczenia dla rozstrzygnięcia jest to, czy organ, do którego skierowana została przesyłka, mógł/powinien był ją odebrać i przekazać zgodnie z właściwością do właściwego organu odwoławczego. Warto jednak zwrócić uwagę, że nawet gdyby uznać taką powinność – mimo, że powoływane wyżej postanowienie Sądu Najwyższego prezentuje jednak stanowisko odmienne, które Naczelny Sąd Administracyjny podziela – termin do wniesienia skargi i tak nie mógłby zostać uznany za zachowany. W takiej bowiem sytuacji istotna z punktu widzenia art. 83 § 3 p.p.s.a. byłaby data nadania (przekazania) przesyłki przez ten organ, a nie błędne nadanie przesyłki przez pełnomocnika skarżącej. W sprawie nie budzi wątpliwości (wynika to z dokumentu przedłożonego sądowi przez pełnomocnika wraz ze złożonym wnioskiem o przywrócenie terminu, tj. kserokopii koperty, w której nadano przesyłkę pod błędny adres – karta akt sądowych – nr 6), że decyzja doręczyciela o zwrocie z powodu błędnego adresu nastąpiły w dniu 30 października 2019 r., czyli już po terminie do wniesienia skargi w sprawie. Stąd, nawet gdyby pominąć kwestię nieprawidłowego zaadresowania przesyłki, organ nie mógłby nadać skargi do organu właściwego w terminie zapewniającym skuteczne jej wniesienie. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a., postanowił jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło