III OSK 84/22
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2025-05-22
Skład orzekający: Mirosław Wincenciak, Sławomir Wojciechowski, Maciej Kobak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pięcioletni termin do wszczęcia postępowania w sprawie zmiany stosunków wodnych, liczony od dnia, w którym właściciel gruntu sąsiedniego dowiedział się o szkodliwym oddziaływaniu, może być stosowany, jeśli szkody i zmiana stanu wody nastąpiły przed wejściem w życie ustawy Prawo wodne z 2017 r., a postępowanie zostało wszczęte po tej dacie?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że pięcioletni termin do wszczęcia postępowania w sprawie zmiany stosunków wodnych, określony w art. 234 ust. 5 Prawa wodnego z 2017 r., nie może być stosowany wstecznie do oceny stanów faktycznych zaistniałych przed wejściem w życie tej ustawy. Sąd podkreślił, że zasada "lex retro non agit" (prawo nie działa wstecz) wywodzi się z zasad praworządności i zaufania obywateli do państwa, a jej naruszenie jest niedopuszczalne, chyba że przepisy przejściowe stanowią inaczej. Wobec braku takich przepisów, bieg terminu powinien być liczony od dnia wejścia w życie ustawy, tj. 1 stycznia 2018 r.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej K. G. od wyroku WSA w Gliwicach, który uchylił decyzję SKO w Bielsku-Białej i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji. Organy administracyjne umorzyły postępowanie w sprawie zmiany stanu wody, uznając, że upłynął pięcioletni termin do jego wszczęcia od momentu, gdy skarżący dowiedział się o szkodliwym oddziaływaniu. WSA uznał tę interpretację za błędną, wskazując na naruszenie zasady "lex retro non agit" i przepisów Konstytucji. Skarżący kasacyjnie zarzucił błędną wykładnię art. 234 ust. 5 Prawa wodnego.Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną i zasądził od K. G. na rzecz K. K. kwotę 240 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Mirosław Wincenciak Sędziowie: sędzia NSA Sławomir Wojciechowski sędzia del. WSA Maciej Kobak (spr.) Protokolant: starszy asystent sędziego Łukasz Mazur po rozpoznaniu w dniu 22 maja 2025 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej K. G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 8 lipca 2021 r. sygn. akt II SA/Gl 279/21 w sprawie ze skargi K. K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bielsku Białej z dnia 4 stycznia 2021 r. nr SKO.V.428/5083/232/2020 w przedmiocie umorzenia postępowania administracyjnego w sprawie zmiany stanu wody 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od K. G. na rzecz K. K. kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 8 lipca 2021 r. sygn. akt II SA/Gl 279/21 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach po rozpoznaniu skargi K. K. (dalej: "skarżący") na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bielsku-Białej (dalej: "organ") z dnia 4 stycznia 2021 r. nr SKO.V 428/5083/232/2020 w przedmiocie umorzenia postępowania administracyjnego w sprawie zmiany stanu wody uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta Bielska – Białej (dalej: "organ I instancji") z dnia 16 listopada 2020 r. nr OS-WO.6331.45.2019.JPA (pkt 1); oraz zasądził zwrot kosztów postępowania (pkt 2).
Decyzją z dnia 16 listopada 2020 r., organ I instancji ponownie rozpoznając wniosek skarżącego z dnia 28 października 2019 r. o wszczęcie postępowania w przedmiocie naruszenia stosunków wodnych na wskazanych działkach z obrębu Komorowice Śląskie w Bielsku-Białej, umorzył postępowanie w sprawie.
W odwołaniu od powyższej decyzji skarżący zarzucił naruszenie art. 234 ust. 5 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. - Prawo wodne (Dz. U. z 2020 r., poz. 310, dalej: "u.P.w.").
Rozpoznając to odwołanie, organ odwoławczy utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Powyższą decyzję w całości zakwestionował skarżący.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoje stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Opisanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uwzględnił skargę wskazując, że przyjęta przez organy interpretacja art. 234 ust 5 P.w. jest sprzeczna nie tylko z art. 7 i art. 8 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r. poz. 735, dalej: "K.p.a.") lecz przede wszystkim z art. 31 ust. 3 w zw. z art. 64 ust. 3 Konstytucji RP.
Sąd pierwszej instancji wskazał, że argumentacja organów, oparta na stricte leksykalnej wykładni omawianego przepisu przeczy fundamentalnym regułom prawa, w tym jednej z najważniejszych – lex retro non agit. Wśród regulacji aktualnie obowiązującej ustawy Prawo wodne próżno jest szukać takich przepisów, które dawałyby podstawę do wstecznego jej stosowania, a w każdym razie, do uznania, że stany faktyczne zaistniałe przed jej wejściem w życie będą miały wpływ na ocenę biegu terminu, o którym mowa w art. 234 ust. 5 tej ustawy.
Przyjęte przez organy obu instancji rozumienie powyższego przepisu jest skrajnie niekorzystne dla skarżącego, a ponadto nie uwzględnia potrzeby ochrony praw obywatela (strony) zarówno z perspektywy powołanych wcześniej, jej konstytucyjnych podstaw lecz również norm procesowych, jakie organ winien był brać pod uwagę. W wyniku ograniczenia się przez organy wyłącznie do najbardziej podstawowej metody wykładni, doszło do zamknięcia stronie drogi do dochodzenia ochrony przysługującego jej prawa podmiotowego (własności nieruchomości), bez wskazania wyraźnej podstawy do takiego zabiegu.
Wobec braku jednoznacznej, normatywnej wskazówki, określającej moment, od którego należy liczyć bieg terminu przedawnienia roszczenia, w ocenie WSA należało przyjąć, że najwcześniej rozpoczął się on w momencie wejścia w życie ustawy, tj. z dniem 1 stycznia 2018 r. Logika, a także powołana wyżej reguła lex retro non agit podpowiadają bowiem, że wobec braku wyraźnej, odmiennej regulacji, niedopuszczalnym było uznanie, że fakty zaistniałe przed wejściem w życie przepisu będą mogły stanowić podstawę jego zastosowania. Co za tym idzie, złożenie wniosku w październiku 2019 r., było skuteczne i otwierało skarżącemu drogę do ubiegania się o ochronę swoich praw. Stwierdzenie w tych okolicznościach, że stronie nie przysługuje możliwość ubiegania się o skuteczną ochronę przed niekorzystnym oddziaływaniem z gruntów sąsiednich, w sposób rażący narusza zasadę zaufania obywatela do władzy publicznej (art. 8 K.p.a.), której manifestacją jest organ orzekający w konkretnym postępowaniu.
W ocenie Sądu jedną z powinności wiążących organ jest poszukiwanie przez niego takich metod wykładni przepisu, które przy jego niejednoznaczności lub przy problemach z kwalifikacją stanu faktycznego dadzą rezultat pozwalający zadośćuczynić potrzebie ochrony interesu strony. Jest przy tym rzeczą oczywistą, że wykluczone jest w takich sytuacjach sięganie po wykładnię contra legem, nie mniej jednak oparcie się wyłącznie na wykładni językowej i bezkrytyczna aprobata jej negatywnego dla strony rezultatu w bezsporny sposób godzą we wspomnianą zasadę. Skład orzekający wskazał, że chronologiczne pierwszeństwo wykładni językowej, nie zwalnia, nawet w przypadku oceny przez interpretującego przepisu jako jasnego, od zweryfikowania rezultatów wykładni językowej z rezultatami wykładni systemowej, logicznej, konstytucyjnej, czy funkcjonalnej. Dopiero wykorzystanie wszelkich instrumentów pozwalających odczytać treść normy w zgodzie z konstytucyjnymi zasadami państwa prawa i jego celami, pozbawia proces wykładni cech automatyzmu i bezrefleksyjności.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł uczestnik postępowania K. G. zaskarżając go w całości i zarzucając naruszenie prawa materialnego, tj. błędną, nie uwzględniającą zawartych w art. 2. ustawy zasadniczej wymogów Państwa prawnego w zakresie zasad pewności prawa a także ciążących na organach Państwa obowiązków wynikających z art. 7 ustawy zasadniczej wymogów działania na podstawie i w granicach prawa - wykładnię tak art. 31 ust 3 w związku z art. 64 ust. 3 Konstytucji RP jak i błędną nieuwzględniającą i orzecznictwa i zasad wykładni norm prawnych – interpretację normy art. 234 ust. 5 P.w. skutkującą jego niezastosowaniem w efekcie czego nastąpiło błędne uznanie, iż wymieniony przepis nie ma zastosowania w sprawie zakończonej zaskarżonymi decyzjami.
Mając na względzie powyższe wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz zasądzenie od skarżącego na rzecz wnoszącego skargę kasacyjną kosztów postępowania sądowego oraz kosztów postępowania kasacyjnego wraz z kosztami zastępstwa procesowego. Pismem z 24 września 2021 r. wniesiono o rozpoznanie sprawy na rozprawie.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną wniesiono o jej oddalenie i zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183
§ 2 P.p.s.a. i nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 P.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku. Wobec tego Naczelny Sąd Administracyjny przeszedł do zbadania zarzutów kasacyjnych.
Skarga kasacyjna jest niezasadna i jako taka podlega oddaleniu. Zasadniczo podniesiono w niej wyłącznie jeden zarzut odnoszący się bezpośrednio do podstawy prawnej wydanego przez WSA wyroku, tj. zarzut błędnej wykładni art. 234 ust. 5 u.P.w. Pozostałe zarzuty mają charakter związkowy i odnoszą się do przepisów Konstytucji, których naruszenie - w ocenie skarżącego kasacyjnie – przełożyło się na niewłaściwe zrozumienie dyrektywy zakodowanej w postanowieniach art. 234 ust. 5 u.P.w.
Wstępnie trzeba zaznaczyć, że problem prawny, na bazie którego ukształtował się spór w niniejszej sprawie, był już przedmiotem ocen Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawach zakończonych wyrokami z 2 sierpnia 2024 r., III OSK 2839/22 oraz z 19 grudnia 2024 r., III OSK 1233/23. Skład orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela prezentowane w tych orzeczeniach stanowisko.
Stosownie do postanowień art. 234 ust. 5 u.P.w. postępowania w sprawie decyzji nakazującej właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom "nie wszczyna się, jeżeli upłynęło 5 lat od dnia, w którym właściciel gruntu sąsiedniego dowiedział się o szkodliwym oddziaływaniu na jego grunt." Z treści cytowanego przepisu wynika więc, że ustawodawca zdecydował o czasowości ochrony prawnej przysługującej właścicielowi gruntu, na który w sposób szkodliwy oddziałuje zmiana stanu wody spowodowana przez właściciela gruntu sąsiedniego. Przewidziana art. 234 ust. 3 u.P.w. ochrona zostaje wyłączona, jeżeli właściciel gruntu, na którym wystąpiły szkodliwe następstwa wywołane zmianą stanu wody na gruncie sąsiednim, mimo świadomości tego szkodliwego oddziaływania, nie podejmował działań restytucyjnych przez odpowiednio długi okres czasu – 5 lat.
Unormowanie wprowadzone przez ustawodawcę treścią art. 234 ust. 5 u.P.w. generuje szereg wątpliwości interpretacyjnych, które nie zostały dotychczas dostrzeżone w orzecznictwie, a ich wyjaśnienie niewątpliwie pozwoli na właściwe stosowanie tego przepisu.
W pierwszej kolejności zauważyć należy, że zgodnie z art. 234 ust. 5 u.P.w. organ nie wszczyna postępowania w sprawie "zmiany stosunków wodnych" (taką skróconą nazwą Naczelny Sąd Administracyjny określa postępowanie prowadzone na podstawie art. 234 ust. 3 u.P.w.), jeżeli upłynęło 5 lat od dnia, w którym właściciel gruntu sąsiedniego dowiedział się o szkodliwym oddziaływaniu na jego grunt. Tym samym ustawodawca założył, że może zaistnieć taka konfiguracja, w której organ przed wszczęciem postępowania administracyjnego będzie dysponował pewnymi informacjami co do tego, w jakim dniu właściciel gruntu objętego szkodą spowodowaną zmianą stosunków wodnych powziął wiadomość o tej szkodzie. Należy zatem przyjąć, że powodem odmowy wszczęcia postępowania na podstawie art. 234 ust. 5 u.P.w. jest układ, w którym w dyspozycji organu pozostają wiadomości pozwalające na ustalenie upływu 5 lat od dnia, w którym właściciel gruntu dowiedział się o szkodach spowodowanych zmianą stosunków wodnych na gruncie sąsiednim. Ustawodawca nie wskazuje źródeł takich informacji, niemniej można założyć, że zasadniczo chodzi o fakty powołane we wniosku o wszczęcie postępowania w trybie art. 234 ust. 3 u.P.w. Okolicznością istotną w tej przestrzeni analizy art. 234 ust. 5 u.P.w. jest fakt, że postępowanie w trybie art. 234 ust. 5 u.P.w. może zostać wszczęte tak z urzędu, jak i na wniosek. Kategoryczna treść tego przepisu nakazuje przyjąć, że wyłączenie możliwości wszczęcia postępowania w trybie art. 234 ust. 3 u.P.w. z uwagi na upływ pięcioletniego okresu pozostawania w świadomości szkód powstałych wskutek zmiany stosunków wodnych odnosi się do obu trybów jego inicjowania, a więc tak z urzędu, jak i na wniosek. Zakres stosowania art. 234 ust. 5 u.P.w. przy jego literalnym brzmieniu byłby bardzo wąski. Obejmowałby bowiem wyłącznie takie układy, w których nie ma potrzeby prowadzenia jakiegokolwiek postępowania dowodowego celem ustalenia, kiedy właściciel gruntu dowiedział się o szkodach spowodowanych zmianą stosunków wodnych na gruncie sąsiednim. W zasadniczej większości układów faktycznych, wyjaśnienie czy wystąpiły przesłanki do zastosowania art. 234 ust. 5 u.P.w. będzie wymagało poczynienia stosownych ustaleń w ramach dowodowych czynności procesowych, które można podjąć wyłącznie w toku postępowania administracyjnego. Z tego względu trzeba przyjąć, że art. 234 ust. 5 u.P.w. mutatis mutandis znajduje zastosowanie również w sytuacji, gdy do ustalenia upływu przedmiotowego terminu dojdzie w toku postępowania administracyjnego. Skutkiem procesowym takiego ustalenia powinno być umorzenie postępowania na podstawie art. 105 § 1 K.p.a. w zw. z art. 234 ust. 5 u.P.w. Zaznaczyć przy tym należy, że w takim układzie momentem miarodajnym dla ustalenia upływu okresu, o którym mowa w art. 234 ust. 5 u.P.w. będzie dzień wszczęcia postępowania.
Znacznie poważniejsze wątpliwości interpretacyjne powoduje ta część treści
art. 234 ust. 5 u.P.w., która określa początkowy bieg pięcioletniego terminu, którego upływ wyłącza możliwość wydania decyzji w oparciu o art. 234 ust. 3 u.P.w. Prawodawca przyjął bowiem, że należy go liczyć "od dnia, w którym właściciel gruntu sąsiedniego dowiedział się o szkodliwym oddziaływaniu na jego grunt." Z powyższego wynika więc, że momentem konstytutywnym dla rozpoczęcia biegu terminu, o którym mowa w art. 234 ust. 5 u.P.w. jest uzyskanie świadomości przez właściciela gruntu, na którym wystąpiła szkoda, że jej źródłem jest zmiana stanu wody na gruncie sąsiednim. Problem dotyczący zakresu stosowania art. 234 ust. 5 u.P.w. polega na tym, że właściciel gruntu, szukający ochrony w trybie art. 234 ust. 3 u.P.w. z założenia nie ma pewności, a zatem i wiedzy, co do tego, że na gruncie sąsiednim doszło do zmiany stanu wody i że zmiana ta szkodliwie oddziałuje na jego grunt. Ustalenia w tym zakresie stanowią okoliczności istotne w postępowaniu o zmianę stosunków wodnych i czynione są w jego ramach, na podstawie zgromadzonych przez organ dowodów. W istocie więc art. 234 ust. 5 u.P.w. powinien znaleźć zastosowanie wówczas, gdy właściciel gruntu, na którym wystąpiły szkody, od pięciu lat posiada wiedzę co do wystąpienia podstaw do wydania decyzji na podstawie art. 234 ust. 3 u.P.w.; ma więc świadomość, że na gruncie sąsiednim doszło do zmiany stanu wody spowodowanej działalnością właściciela tego gruntu i że w związku przyczynowym z tą zmianą pozostają szkody, które wystąpiły na jego gruncie. Problem w tym, że zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą sądów administracyjnych, powstałą jeszcze na gruncie art. 29 ustawy Prawo wodne z 2001 r., ustalenie tego związku wymaga odpowiedniej wiedzy z zakresu gospodarki wodnej, hydrologii, postępowań wodnoprawnych i melioracji wodnych, tj. wiedzy specjalistycznej, wykraczającej poza wiedzę pracowników organu. W postępowaniu takim konieczne jest przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Treść tej opinii stanowi bowiem materiał dowodowy pozwalający organowi na poczynienie prawidłowych ustaleń w zakresie istnienia związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy zmianą stanu wody na gruncie, a szkodliwym oddziaływaniem - por. wyrok NSA z 16 grudnia 2020 r., II OSK 2983/20, z 7 kwietnia 2022 r., III OSK 4782/21.
Zachowując spójność systemową nie można przyjąć, że zakresy stosowania
art. 234 ust. 3 i art. 234 ust. 5 u.P.w. w odniesieniu do podstawy faktycznej obejmującej zmianę stanu wody na gruncie i wywołaniu przez nią szkodliwych zmian na gruntach sąsiednich są odmienne. Stanowisko przeciwne musiałoby prowadzić do absurdalnego wniosku, że do wydania decyzji w trybie art. 234 ust. 3 u.P.w. konieczne jest pozyskanie przez organ wiadomości specjalnych, których źródło stanowi opinia biegłego, a do wyłączenia możliwości wydania decyzji na tej podstawie – stosownie do postanowień art. 234 ust. 5 u.P.w. - wystarczające jest, że właściciel gruntu, na którym wystąpiły szkody, we własnym zakresie ustali, że pozostają one w związku przyczynowym ze zmianą stanu wody na gruncie sąsiednim i przez pięć lat nie zażąda wszczęcia postępowania w przedmiocie zmiany stosunków wodnych. Akceptacja podanego założenia byłaby równoznaczna z przyzwoleniem na niedopuszczalną nierówność procesową stron postępowania. Do obciążenia właściciela gruntu, na którym doszło do zmiany stanu wody obowiązkami wynikającymi z decyzji wydanej w trybie art. 234 ust. 3 u.P.w. dochodziłoby bowiem jedynie na podstawie ustaleń poczynionych w oparciu o wiedzę specjalistyczną, a wyłączenie ochrony właściciela gruntu, na którym wystąpiły szkody spowodowane tą zmianą (art. 234 ust. 5 u.P.w.) uzasadnione byłoby już samym jego przekonaniem, iż ma on do niej prawo.
Należy przy tym zaznaczyć, iż wadliwe jest założenie, że na gruncie stosowania art. 234 ust. 5 u.P.w. dopuszczalne jest jedynie prawdopodobieństwo wystąpienia przesłanek uzasadniających skorzystanie z ochrony w trybie art. 234 ust. 3 u.P.w. Postanowienia art. 234 ust. 5 u.P.w. należy postrzegać, jako sui generis sankcję za nieskorzystanie przez zbyt długi czas z przewidzianych przez przepisy prawa instrumentów ochrony. Aby ta sankcja wystąpiła konieczne jest przesądzenie, że podmiot żądający wydania decyzji na podstawie art. 234 ust. 3 u.P.w., faktycznie miał podstawy, aby z tej ochrony skorzystać, a więc, że rzeczywiście na gruntach sąsiednich doszło do zmiany stanu wody, która miała szkodliwy wpływ na grunty stanowiące własność tego podmiotu. Brak wystąpienia zmiany stanu wody na gruncie sąsiednim, podobnie jak brak pozostających z tą zmianą w związku przyczynowym szkodliwych następstw, wyłączają możliwość zastosowania art. 234 ust. 5 u.P.w., uzasadniają natomiast merytoryczną odmowę wydania nakazów, o których mowa w art. 234 ust. 3 u.P.w.
Przedstawione uwagi pozwalają na ogólną konkluzję dotyczącą zakresu stosowania art. 234 ust. 5 u.P.w. W przekonaniu Naczelnego Sądu Administracyjnego znajdzie on zastosowanie w takich układach faktycznych, w których zmiana stanu wody na gruncie oraz wywołane nią szkodliwe odziaływanie na grunt sąsiedni, z uwagi na ich charakter, zakres i intensywność są oczywiste, a zatem dają się zweryfikować, bez konieczności sięgania po wiedzę specjalistyczną. Podstawy uzasadniające zastosowanie art. 234 ust. 5 u.P.w. powinny być ustalane przez organ ad casum, a więc zawsze z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy.
W kwestii zasadniczej, dotyczącej możliwości stosowania art. 234 ust. 5 u.P.w. w sytuacji, gdy do wszczęcia postępowania doszło już po wejściu w życie ustawy Prawo wodne z 2017 r., a więc po 1 stycznia 2018 roku, natomiast sama zmiana stanu wody na gruncie sąsiednim i spowodowane nią szkody na gruntach sąsiednich wystąpiły przed tą datą, Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji.
Unormowania aktualnie obowiązującej u.P.w. z 2017 r. nie dają podstaw do wstecznego stosowania jej przepisów, a w każdym razie, do uznania, że stany faktyczne zaistniałe przed jej wejściem w życie będą miały wpływ na ocenę biegu terminu, o którym mowa w art. 234 ust. 5 tej ustawy. Argumentacja oparta na stricte leksykalnej wykładni omawianego przepisu przeczy fundamentalnym regułom prawa, w tym jednej z najważniejszych - lex retro non agit. Jakkolwiek zasada ta nie została wprost wyrażona w Konstytucji, to jednak orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego jest w tej materii ugruntowane i wywodzi ją z zasady praworządności materialnej oraz zasady zaufania obywateli do Państwa (por. wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z 30 listopada 1988 r., K 1/88; z 29 stycznia 1992 r., K 15/91). Podstawową regułą prawa międzyczasowego jest reguła tempus regit actum, oznaczająca, że zdarzenie prawne należy oceniać według stanu prawnego obowiązującego w dacie, gdy miało ono miejsce (por. uzasadnienie uchwały SN z 18 października 1995 r., I AZP 29/95; uzasadnienie wyroku TK z 15 września 1999 r., K 11/99; uzasadnienie uchwały NSA z 21 lutego 2000 r., OPS 6/99; uzasadnienie uchwały NSA z 12 marca 2001 r., OPS 14/00; wyrok TK z 10 grudnia 2007 r., P 43/07, wyrok NSA z 10 lipca 2008 r., I OSK 511/07; wyrok NSA z 12 grudnia 2018 r., II 408/18).
Ustawodawca co prawda dopuścił możliwość nadania aktowi normatywnemu wstecznej mocy obowiązującej, niemniej jednak jest to możliwe tylko wtedy, gdy zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie (art. 5 ustawy z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów - t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1461). Trybunał Konstytucyjny dopuścił również, w pewnych szczególnych przypadkach, możliwość działania prawa wstecz, pod tym wszakże warunkiem, że sytuacja prawna adresatów takich norm nie ulegnie pogorszeniu (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 25 września 2000 r., K 26/99). Sam fakt odwołania się do reguł wykładni językowej nie stanowi naruszenia prawa, jako że jest rzeczą naturalną, iż proces dekodowania przepisu, sporządzonego
w konkretnym języku, rozpoczyna się od ustalenia jego leksykalnego znaczenia. Nie mniej jednak błędem organu było oparcie się wyłącznie na tej metodzie wykładni.
Przyjęte przez SKO rozumienie art. 234 ust. 5 u.P.w. było skrajnie niekorzystne dla strony skarżącej, a ponadto nie uwzględniało potrzeby ochrony praw obywatela lub innego podmiotu prawa (strony) zarówno z perspektywy powołanych wcześniej, jej konstytucyjnych podstaw lecz również norm procesowych, jakie organ winien był brać pod uwagę. W wyniku ograniczenia się przez organ wyłącznie do najbardziej podstawowej metody wykładni, doszło do zamknięcia stronie drogi do dochodzenia ochrony przysługującego jej prawa podmiotowego, bez wskazania wyraźnej podstawy do takiego zabiegu. Tymczasem, sięgniecie do innych metod wykładni (np. celowościowej lub logicznej) pozwoliłoby stwierdzić, że samo leksykalne odczytanie wspomnianego przepisu, w tych konkretnych okolicznościach faktycznych i przy braku przepisów przejściowych, godzi bezpośrednio tak w art. 31 ust. 3 jak i art. 64 ust. 3 Konstytucji RP. Wobec braku jednoznacznej, normatywnej wskazówki, określającej moment, od którego należy liczyć bieg terminu przedawnienia roszczenia, należało przyjąć, że najwcześniej rozpoczął się on w momencie wejścia w życie ustawy, tj. z dniem 1 stycznia 2018 r. Logika, a także powołana wyżej reguła lex retro non agit podpowiadają bowiem, że wobec braku wyraźnej, odmiennej regulacji, niedopuszczalnym było uznanie, że fakty zaistniałe przed wejściem w życie przepisu będą mogły stanowić podstawę jego zastosowania – podobnie NSA w wyroku z 2 sierpnia 2024 r., III OSK 2839/22, WSA w Krakowie w wyroku 31 stycznia 2023 r., II SA/Kr 1484/22, WSA w Gliwicach w wyroku z 8 lipca 2021 r., II SA/Gl 279/21.
Z wyłożonych względów Naczelny Sąd Administracyjny przyjął, że jedynie podany sposób rozumienia art. 234 ust. 5 u.P.w. uwzględnia zasadę demokratycznego państwa prawnego – art. 2 Konstytucji, zasadę praworządności – art. 7 Konstytucji, zasadę proporcjonalności ograniczenia prawa własności – art. 31 ust. 3 w zw. z art. 64 ust. 3 Konstytucji.
Uwzględniając całość przedstawionych ocen prawnych Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 P.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach postępowania kasacyjnego rozstrzygnięto na podstawie art. 204 pkt 2 i art. 205 § 2 P.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2023r. poz. 1935 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 12.07.2026. · Źródło