II GSK 2/22
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-02-22
Skład orzekający: Mirosław Trzecki, Gabriela Jyż, Izabella Janson
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o udział muzyka w spektaklu, nawet jako członka orkiestry, może być uznana za umowę o dzieło, a nie umowę zlecenia, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że umowa o udział muzyka w spektaklu, nawet jako członka orkiestry, może być uznana za umowę o dzieło, jeśli prowadzi do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu artystycznego. Sąd podkreślił, że kluczowe jest osiągnięcie rezultatu, a nie samo działanie, a specyficzne uzdolnienia wykonawcy mają znaczenie dla umowy o dzieło. W związku z tym, błędne zakwalifikowanie takiej umowy jako umowy zlecenia przez organ prowadzi do nieprawidłowego objęcia osoby obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia o objęciu M.K. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, określonych jako umowy o dzieło, na rzecz skarżącej A. w B. Organ uznał, że umowy te nie miały charakteru umowy o dzieło, ponieważ praca była wykonywana w grupach, a swoboda wykonania była ograniczona. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił tę decyzję, uznając, że umowy te miały charakter umów o dzieło, ponieważ prowadziły do osiągnięcia konkretnego rezultatu artystycznego. Prezes NFZ złożył skargę kasacyjną, zarzucając błędną kwalifikację umów.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia del. WSA Izabella Janson po rozpoznaniu w dniu 22 lutego 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 sierpnia 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 1324/21 w sprawie ze skargi A. w B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2021 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z 19 sierpnia 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 1324/21, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznawaniu skargi A. w B., uchylił decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] marca 2021 r. w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oraz umorzył postępowanie administracyjne.
Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
Objętą skargą decyzją Prezes NFZ stwierdził objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym M.K. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, na rzecz skarżącej, do której, zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Organ wskazał, że w okresach/dniach: od [...] stycznia 2016 r. do [...] stycznia 2016 r., w dniu [...] lutego 2016 r., od [...] marca 2016 r. do [...] marca 2016 r., [...] kwietnia 2016 r., [...] czerwca 2016 r. oraz [...] grudnia 2016 r. na podstawie umów, określonych jako umowy o dzieło, M.K. brał udział w spektaklach "[...], "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]" w charakterze muzyka orkiestry.
W ocenie organu, umowy nie zawierały opisu zamawianego dzieła, tzn. nie sprecyzowano w nich cech szczególnych dzieła, indywidualnie oznaczonych, nadających charakteru oryginalności przedmiotu oraz efektu końcowego. Założeniem umów było granie w spektaklach i udział w próbach w charakterze muzyka orkiestry, więc umowy nie miały charakteru zindywidualizowanego. Za przyjęciem, że sporne umowy nie były umowami o dzieło, przemawiało to, że praca była przeprowadzana w grupach, płatnik zobowiązany był do współpracy przy wykonaniu umowy przez udostępnienie pomieszczenia w celu przygotowania się do wykonywania umowy oraz umożliwienie konsultacji muzycznych, muzycy mieli narzucone godziny oraz obowiązki, w umowach wskazano odgórnie spektakle, w których muzyk miał uczestniczyć, a swoboda wykonywania umowy była ograniczona przez konieczność pracy z zespołem i podporządkowanie się dyrygentowi.
Sąd nie zgodził się z organem, że tak określony przedmiot umowy nie mógł stanowić przedmiotu umowy o dzieło, gdyż uczestnik nie wyznaczył bezpośrednio indywidualnego charakteru spektaklu, czy też jego wyjątkowości. Podkreślił, że umowa, w której strona zobowiązuje się do wykonania określonej produkcji artystycznej za wynagrodzeniem, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Treścią bowiem zobowiązania wykonawcy nie jest samo podjęcie i wykonywanie określonych czynności, lecz oznaczony w umowie ich wynik w postaci wystawienia widowiska odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom. Ponadto Sąd pierwszej instancji wskazał, że okoliczność, iż uczestnik nie wykonywał swej partii jako solista, lecz jako muzyk orkiestry, w żaden sposób nie modyfikowała niezbędnego dla zrealizowania zawartej między stronami umowy określonego rezultatu artystycznego wykonania utworu. Za bezpodstawne Sąd uznał przy tym różnicowanie przez organ charakteru umowy zawartej z artystą (odpowiednio umowa o dzieło lub świadczenie usług) z uwagi na indywidualny (solista) lub grupowy (jako członek orkiestry) sposób wykonania tejże umowy.
W tym kontekście za oczywiste Sąd uznał, że występ uczestnika postępowania w spektaklach miał wpływ na całość tegoż spektaklu, a uczestnik, w równym stopniu jak pozostali artyści, przyczynił się do jego indywidualnego i wyjątkowego charakteru.
Odnosząc się do konstrukcji spornych umów, WSA stwierdził, że skrótowe ujęcie opisu dzieła w umowie nie uprawniało domniemania istnienia w rzeczywistości umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny; Dz. U. z 2020 r., poz. 1740 e zm.; dalej "k.c.").
Sąd pierwszej instancji wskazał, że strony spornych umów określiły w sposób jednoznaczny ich przedmiot, którym miał być jednorazowy udział zainteresowanego w spektaklach w charakterze muzyka orkiestry, a tego typu przedmiot umowy w pełni spełniał wymogi umowy o dzieło o charakterze niematerialnym. Wobec tego Sąd stwierdził, że w sprawie doszło do naruszenia art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że łączące strony umowy o dzieło były umowami o świadczeniu usług, a nie umowami o dzieło, w myśl art. 627 k.c., pomimo że specyfika tych umów wskazywała na wszelkie cechy umowy o dzieło. W konsekwencji organ naruszył art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 1398 ze zm.; dalej "ustawa o świadczeniach") polegające na uznaniu, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w związku ze świadczeniem pracy na podstawie spornych umów.
W podstawie prawnej wyroku podano art. 145 § 1 pkt 1 lit. a), art. 145 § 3 oraz art. 206 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2022 r. poz. 329; dalej "p.p.s.a.").
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia. Zarzucił:
1. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. naruszenie przepisu art. 1 § 2 p.u.s.a., art. 3 § 1 p.p.s.a., art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77, art. 107 § 3 k.p.a. poprzez przyjęcie, że organ w sposób nieprawidłowy zakwalifikował zawartą przez skarżącą z uczestnikiem postępowania umowę o dzieło jako umowę o świadczenie usług, a tymczasem jak wynika z całości zebranego materiału dowodowego w sprawie, nie można uznać, że zawarta umowa jest umową o dzieło.
2. naruszenie prawa materialnego:
a) poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 734 §1 w zw. z art. 750 k.c. i przyjęcie, że zawarta pomiędzy skarżącą a uczestnikiem postępowania umowa jest umową o dzieło, a nie zlecenia, co doprowadziło do uznania, że organ w sposób nieprawidłowy dokonał jej zakwalifikowania i uznania, że uczestnik postępowania podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu;
b) poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach i przyjęcie, że uczestnik postępowania nie podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, a tymczasem z całości zebranego materiału wynika, że zawarta umowa o świadczenie usług kwalifikuje ją do tego rodzaju ubezpieczenia.
Podnosząc te zarzuty, skarżący kasacyjnie organ wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie znajduje usprawiedliwionych podstaw, albowiem podniesione w niej zarzuty wraz z ich argumentacją zamieszczoną w uzasadnieniu nie podważają prawidłowości wyroku Sądu pierwszej instancji.
Osią sporu w przedmiotowej sprawie, tak w świetle motywów wyroku, jak i wywiedzionej od niego skargi kasacyjnej, jest ocena prawidłowości dokonanej przez Sąd pierwszej instancji klasyfikacji umów łączących M.K. z A. w B. do kategorii umów o dzieło.
Organ, dokonując oceny rzeczonych umów, uznał, że należało zaklasyfikować je jako umowy zlecenia (art. 734 § 1 k.c.). Sąd pierwszej instancji stwierdził natomiast, że umowy te z uwagi na charakter ich rezultatu były umowami o dzieło (art. 627 k.c.).
Wobec powyższego kontrola objętego skargą kasacyjną wyroku wymaga w pierwszej kolejności wskazania, że zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku niezrealizowania celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło w ujęciu Kodeksu cywilnego jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego. Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck – Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390–391).
Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.
W świetle nakreślonego na wstępie problemu interpretacyjnego oraz charakteru umów stanowiących oś sporu, przywołania, w uzupełnieniu do powyższych wywodów, wymaga linia orzecznicza, którą Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznający tą sprawę podziela, a która odnosi się do kwestii elementów i wymogów, jakie mieć należy na uwadze dokonując klasyfikacji umowy, efektem której ma być wykonanie utworu artystycznego.
Jak bowiem stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 13 marca 1967 r., sygn. akt I CR 500/66, umowa, w której strona zobowiązuje się do wykonania określonej produkcji artystycznej za wynagrodzeniem, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Treścią bowiem zobowiązania wykonawcy nie jest samo podjęcie i wykonywanie określonych czynności, lecz oznaczony w umowie ich wynik w postaci wystawienia widowiska odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom. Powyższego charakteru prawnego nie traci umowa wskutek tego, że przedmiotem zobowiązania jest wystawienie nie jednego, lecz większej ilości widowisk. Mimo bowiem zmiany ilościowej treść zobowiązania nie ulega zmianie.
Kwestią równie istotną dla odróżnienia umowy o dzieło od umowy zlecenia jest kwestia podmiotowa. Niebagatelne bowiem znacznie dla wykonania zamówionego dzieła będą mieć predyspozycje przyjmującego zamówienie – jego zawód, specyficzne umiejętność czy też biegłość, a wręcz kunszt, jakim cechują się wytwory poczynione przez zleceniobiorcę. Niewątpliwie w przypadku umów o dzieło przywołane kryteria mają kluczowe znaczenie w odróżnieniu od strony podmiotowej umów zlecenia, gdzie osobiste wykonanie zamówienia nie ma takiego znaczenia (por. wyroki Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia: 13 września 2016 r., sygn. akt III AUa 361/16 i 22 maja 2018 r., sygn. akt III AUa 1890/17).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt tej sprawy, NSA stwierdza, że oczywistym jest, że uczestnikowi postępowania A. zaproponowała udział w cyklu spektakli z uwagi na szczególne uzdolnienia, warsztat i sposób interpretacji oraz wykonanie partii instrumentalnych w utworach muzycznych. Tym samym do zawartych pomiędzy wymienionymi podmiotami umów w pełni zastosowanie ma przywołane kryterium podmiotowe charakterystyczne dla umowy o dzieło.
Sporne umowy nie tracą również swego przymiotu umowy o dzieło z tej przyczyny, że dotyczyły nie jednego, a kilku wystawianych spektakli. Jak już bowiem wskazano kwestia ilościowa nie powoduje zmiany treści zobowiązania. Ponadto, każdy ze spektakli z uwagi na specyfikę wynikająca z niepowtarzalnego i każdorazowo zmiennego aktu tworzenia, interpretacji i wykonania odtwarzanego utworu traktować należy w ramach całego cyklu przedstawień, jako odrębne samoistne dzieła.
Przywołana specyfika tworzenia lub odtwarzania rozumianego, jako osobiste i niepowtarzalne z uwagi na cechy wykonawcy podejście do wykonania istniejącego już utworu, wpływa również na możliwość ścisłego i precyzyjnego określenia przedmiotu umowy o dzieło w treści zawieranej umowy. Trudno bowiem zakładać, że w umowie da się skrupulatnie opisać mające powstać dzieło, aby później poddać krytycznej ocenie sposób wykonania umowy, szczególnie gdy wykonanie dzieła ma charakter scenicznego "wykonania na żywo" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2017 r., sygn. akt III UK 53/16).
Również brak precyzyjnego określenia odpowiedzialności kontraktowej za niewykonanie zobowiązania umownego w umowie o dzieło, pomimo iż jest to jeden z elementów charakteryzujących ten rodzaj umowy, w przypadku umów, których przedmiotem jest występ artystyczny, nie może być traktowany w sposób ścisły czy wręcz rygorystyczny, eliminujący zawartą umowę spod kategorii umów o dzieło. W swojej istocie bowiem wykonanie utworu muzycznego nie jest adresowane do zamawiającego dzieło, lecz do odbiorców koncertu czy spektaklu i opinie tychże odbiorców oraz krytyków stanowią mierzalny choć subiektywny wyznacznik dla oceny dzieła, jako przedmiotu finalnego umowy – jej rezultatu (por. wyrok NSA z dnia 26 września 2019 r., sygn. akt II GSK 546/19).
Podsumowując, NSA stwierdził, że za prawidłową uznać należy ocenę umów zawartych przez skarżącą z M.K., jakiej dokonał Sąd pierwszej instancji. Zasadnie bowiem uznał, iż A. z uczestnikiem postępowania łączyły umowy o dzieło nie zaś umowy zlecenia, jak wywiódł to organ uznając, że M.K. zobowiązany był ich mocą, jako instrumentalista w zespole, do świadczenia usług nieindywidualnych.
Ponadto, jak słusznie uznał Sąd pierwszej instancji, powyższej oceny nie mógł zmieniać fakt, że uczestnik postępowania miał występować jako członek orkiestry, pod przewodnictwem dyrygenta, a nie jako solista. Niezależnie bowiem od pozycji w zespole orkiestry (solista czy jej członek) muzyk musiał być w stanie zrealizować dzieło, a więc wziąć udział w konkretnych próbach i spektaklu.
Niezasadne są wobec tego zarzutu pomieszczone w punkcie 1 a) i 2 a) petitum skargi kasacyjnej w ramach których organ zmierzał do wytknięcia Sądowi pierwszej instancji naruszenia przepisów prawa materialnego jak i przepisów postępowania wynikającego z błędnej oceny charakteru spornych w sprawie umów.
W konsekwencji nie jest również zasadny ostatni z zarzutów skargi kasacyjnej, pomieszczony w punkcie 2 b) jej petitum – naruszenia przez niewłaściwe zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach i przyjęcie, że uczestnik postępowania nie podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Przywołany przepis stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub są osobami z nimi współpracującymi. Skoro Sąd pierwszej instancji zasadnie uznał, że sporne umowy nie były umowami zlecenia, to brak było podstaw do zastosowania przywołanej regulacji z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach i objęcia M.K. obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, jak uczynił to organ, wadliwie interpretując rzeczone umowy.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło