II GSK 87/21
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2021-08-20
Skład orzekający: Wojciech Kręcisz, Andrzej Kuba, Mirosław Trzecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o sporządzenie protokołu z działalności spółdzielni wraz z projektem wniosków polustracyjnych, zawarta z lustratorem, stanowi umowę o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., czy umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Prezesa NFZ, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo zakwalifikował umowę o sporządzenie protokołu z lustracji jako umowę o dzieło. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było stwierdzenie, że umowa ta zmierzała do osiągnięcia konkretnego, weryfikowalnego rezultatu w postaci protokołu i wniosków polustracyjnych, a nie jedynie do starannego działania. Podkreślono, że rezultat ten stanowił samodzielny byt i był przedmiotem zapłaty, co jest cechą charakterystyczną umowy o dzieło.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez B. M. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, które zdaniem organów NFZ miały charakter umów zlecenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, uznając te umowy za umowy o dzieło, ponieważ zmierzały do osiągnięcia konkretnego rezultatu w postaci protokołów z lustracji spółdzielni. Prezes NFZ złożył skargę kasacyjną, kwestionując kwalifikację prawną umów i zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia NSA Andrzej Kuba (spr.) Sędzia NSA Mirosław Trzecki po rozpoznaniu w dniu 20 sierpnia 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 września 2020 r.; sygn. akt VI SA/Wa 140/20 w sprawie ze skargi A. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2019 r., nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 17 września 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 140/20 po rozpoznaniu sprawy ze skargi A. z siedzibą w W. (dalej jako: "skarżąca", "płatnik składek") na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2019 r. w przedmiocie obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego, działając na podstawie ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie: Dz. U. z 2019 r. poz. 2325; dalej jako: "p.p.s.a."), uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora Zachodniopomorskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2015 r.
Z uzasadnienia wyroku wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia sąd pierwszej instancji przyjął następujące ustalenia.
Decyzją z dnia [...] września 2015 r. Dyrektor Zachodniopomorskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia ustalił, że B. M. (dalej jako: "uczestnik", "zainteresowana"), podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania w okresach: od [...] lutego 2011 r. do [...] marca 2011 r., od [...] października 2011 r. do [...] grudnia 2011 r., od [...] lipca 2012 r. do [...] września 2012 r., od [...] grudnia 2012 r. do [...] marca 2013 r., od [...] kwietnia 2013 r. do [...] lipca 2013 r. i od [...] października 2013 r. do [...] grudnia 2013 r. umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2019 r., poz. 1145; dalej jako: "k.c.") stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Decyzją z dnia [...] listopada 2019 r. Prezes NFZ utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Organ odwoławczy podzielił ustalenia organu pierwszej instancji i wyrażoną przezeń ocenę prawną. Wskazał, że z zawartych przez Płatnika z Zainteresowaną dwóch umów: z [...] lutego 2011 r. i z [...] października 2011 r. wynika, iż Zainteresowana zobowiązała się sporządzić protokoły z działalności dwóch spółdzielni mieszkaniowych, przy czym odpowiedzialność za wyniki pracy leży po stronie Płatnika. Natomiast na mocy czterech kolejnych umów, tj. z [...] lipca 2012 r., [...] grudnia 2012 r., [...] kwietnia 2013 r. i [...] października 2013 r. Zainteresowana zobowiązała się sporządzić protokoły z działalności czterech spółdzielni mieszkaniowych wraz z projektami wniosków polustracyjnych. Badanie lustracyjne miało przebiegać przy zachowaniu wymogów określonych dla tego rodzaju dokumentów w Prawie spółdzielczym oraz Instrukcji o lustracji organizacji spółdzielczych stanowiącej załącznik do uchwały nr 9/2010 Zgromadzenia Ogólnego Krajowej Rady Spółdzielczej z [...] lipca 2010 r. w sprawie przyjęcia Instrukcji o lustracji organizacji spółdzielczych (M. Spół. 2010 r., Nr 3, s. 14). Zainteresowana miała sporządzić projekt listu polustracyjnego oraz opisać podstawy wydania tej oceny w formie protokołu według ustalonych zasad. W ocenie organu, analiza spornych umów zawartych pomiędzy Zainteresowaną a Płatnikiem wskazuje, że dotyczą one wykonania określonych czynności, a dokładnie czynności polegających na sporządzeniu protokołu zawierającego dane dotyczące lustracji pełnej spółdzielni mieszkaniowej. Czynności wykonywane przez Zainteresowaną w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego i stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W przypadku wykonywanej przez Zainteresowaną pracy wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. Niewątpliwie zlecone do wykonania prace wymagają od wykonawcy starannego działania opartego na posiadanej wiedzy w zakresie procedur lustracyjnych spółdzielni i odpowiednich kwalifikacjach, lecz nie odznaczają się cechami twórczości charakterystycznymi dla wykonawcy dzieła. Wykonywanie spornych umów dotyczyło nieoryginalnych czynności faktycznych związanych - jak twierdzi Strona – z "wypracowaniem oceny działalności spółdzielni", dokonywanej zgodnie z przepisami prawa oraz zasadami lustracji organizacji spółdzielczych na podstawie udostępnionej dokumentacji danej spółdzielni. Nie można zatem uznać, że rezultatem kwestionowanej umowy zawartej pomiędzy Zainteresowaną i Płatnikiem jest wyłącznie sporządzenie protokołu działalności, projektu listu polustracyjnego czy też odrębnej informacji, ponieważ ww. dokumenty stanowią podsumowanie całego procesu, jakim jest badanie lustracyjne, na który składa się szereg różnorodnych czynności, a nie stanowią konkretnego efektu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga jest zasadna. W uzasadnieniu wyroku wskazał, że sporna umowa spełnia przesłanki art. 627 K.c., jej istotą było bowiem zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci opracowania dokumentów spełniających oznaczone w umowie warunki, a zamawiającego - do zapłaty wynagrodzenia. Zgodnie z art. 93 § 1 ustawy Prawo spółdzielcze, protokół sporządzony przez lustratora ma moc dokumentu urzędowego. Nie można było zgodzić się z tezą, w ocenie Sądu pierwszej instancji, że powyższa okoliczność przesądzać ma, że sporny protokół nie mógł stanowić dzieła w rozumieniu art. 627 k.c., skoro nie ulega wątpliwości, że protokół stanowił efekt pracy wykonawcy umowy. Bez sporządzenia protokołu oraz wniosków polustracyjnych, praca zainteresowanej nie miałaby znaczenia, ponieważ nie zostałby osiągnięty cel lustracji. To właśnie osiągnięcie rezultatu w postaci protokołu oraz wniosków polustracyjnych stanowiły przedmiot umowy, a nie czynności prowadzące do jego osiągnięcia. W tych dokumentach został zawarty rezultat przeprowadzonej lustracji, zawierający ocenę działalności skontrolowanej spółdzielni, w zakresie legalności, rzetelności i gospodarności. Sporządzenie tych dokumentów – zdaniem Sądu pierwszej instancji - wymagało niewątpliwie samodzielności i wkładu intelektualnego wykonawcy dzieła, niezależnie od faktu, że sama lustracja przeprowadzana była zgodnie z przepisami Prawa spółdzielczego oraz postanowieniami Instrukcji o lustracji organizacji spółdzielczych. Celem lustracji nie była sama kontrola działalności spółdzielni, lecz właśnie ocena tej działalności sformułowana na podstawie danych uzyskanych w toku przeprowadzonej przez podmiot poddany lustracji. W ten sposób uzyskany rezultat przeprowadzonej lustracji spółdzielni jest zmaterializowanym w wymienionych w umowie dokumentach, efektem pracy uczestnik postępowania, stanowiącym po jej sporządzeniu samodzielny byt.
WSA zauważył też, że wypłata wynagrodzenia uzależniona była od terminowego i prawidłowego sporządzenia wymienionych w umowie dokumentów, zgodnie bowiem z postanowieniami spornej umowy wypłata wynagrodzenia miała nastąpić w terminie 7 dni od odbioru dzieła i złożenia rachunku. Zainteresowany odpowiadał więc za efekt swojej pracy i za ten efekt przysługiwało mu wynagrodzenie, a nie jedynie za staranne działanie.
W świetle powyższego, w ocenie Sądu pierwszej instancji strony umowy określiły w sposób jednoznaczny przedmiot umowy, którym miały być konkretne, wymienione w umowie dokumenty, spełniające wymienione w umowie wymogi. Dlatego też, nie można było uznać, aby tak określony przedmiot umowy nie poddawał się sprawdzianowi na istnienie wad, według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. Nie można było również przyjąć, że tak określony przedmiot umowy, nie jest samoistnym, a więc pozostającym po jego wytworzeniu niezależnie od dalszego działania twórcy rezultatem, materialnym, obiektywnie osiągalnym i w konkretnych warunkach pewnym.
Reasumując, Sąd pierwszej instancji uznał za zasadne zarzuty skargi dotyczące naruszenia przez organy art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., poprzez niewłaściwe ich zastosowanie polegające na przyjęciu, że łącząca strony umowa o dzieło była umową o świadczeniu usług, a nie umową o dzieło w myśl art. 627 k.c., mimo że specyfika tej umowy wskazuje na wszelkie cechy umowy o dzieło. Powyższe doprowadziło do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1373 ze zm.; dalej jako: "ustawa o świadczeniach"), poprzez uznanie, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w związku ze świadczeniem pracy na podstawie spornej umowy.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył Prezes NFZ, wnosząc o jego uchylenie w całości i oddalenie skargi, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Prezes NFZ na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1. Na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego, a mianowicie:
1) art. 627 k.c. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie w ustalonym przez organ stanie faktycznych - w odniesieniu do umowy pomiędzy Skarżącą a Uczestnikiem, której przedmiotem i społeczno-gospodarczym przeznaczeniem pozostawała realizacja czynności faktycznych polegających na rzetelnym i starannym ustaleniu w ramach lustracji stanu faktycznego dotyczącego działalności różnych spółdzielni i sporządzenie z tych czynności protokołu, o którym mowa w art. 93 ust. 1 p.s., gdzie rezultat umowy nie mógł być z góry oznaczony co do elementów istotnych dokumentu, tj. treści protokołu i ich konkluzji, a jedynie poprzez opisanie czynności lustracyjnych i elementów formalnych wytworzonego dokumentu - co skutkowało błędną kwalifikacją prawną ww. umowy jako umowa z art. 627 k.c., a w konsekwencji uchylenie decyzji;
2) art. 627 k.c. poprzez błędną wykładnię pojęcia dzieła, nieuwzględniającą obowiązku stron oznaczenia cech indywidualnych dzieła, na których osiągnięciu zależy zamawiającemu, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie przepisu, polegające na przyjęciu, iż czynności lustracyjne w postaci: 1) wiernego ustalenia stanu faktycznego dot. działalności różnych spółdzielni, a także 2) opisania przeprowadzonych czynności lustracyjnych w protokole lustracyjnym - mogą stanowić dzieło, w rozumieniu art. 627 k.c., podczas gdy: rezultat tych czynności nie mógł być w żaden sposób z góry oznaczony co do jego istotnych elementów i indywidualnych cech (np. treść protokołu), zaś ostateczny skutek lustracji był wypadkową wyłącznie starannego ustalenia stanu faktycznego i dochowania przez Uczestnika norm przepisów prawa powszechnie obowiązującego,
3) art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. poprzez ich niezastosowanie i zarzucenie organowi popełnienia błędu subsumcji polegającego na ich zastosowaniu przez organy NFZ w wydanych orzeczeniach, będących przedmiotem oceny w zaskarżonym wyroku w ustalonym stanie faktycznym, podczas gdy przedmiotem umowy były czynności faktyczne (facere): sprowadzające się do 1) wiernego ustalenia stanu faktycznego dot. działalności różnych spółdzielni, a także 2) opisania przeprowadzonych czynności lustracyjnych w protokole lustracyjnym - niezależnie od skutku, jaki przyniosą, tj. niezależnie od wyniku lustracji i treści protokołu lustracyjnego.
4) art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu nieprawidłowej wykładni oświadczeń woli stron umów, co skutkowało uznaniem przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, że strony zawarły umowy dzieło, których przedmiotem było jedynie sporządzenie protokołu z lustracji, a nie przeprowadzenie czynności objętych lustracją, podczas gdy celem i społeczno-gospodarczym przedmiotem umowy było przeprowadzenie całego procesu lustracji, tj. czynności lustracyjnych oraz opisanie przebiegu tych czynności, zgodnie z art. 91-93 ust. 1 p.s.
5) art. 91 § 1 i art. 93 § 1 ustawy z dnia 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że protokół z lustracji mogą stanowić odrębne, samoistne, samodzielne i oderwane od pozostałych czynności składających się na badanie lustracyjne dzieła, mogące być przedmiotem umowy o dzieło, choć przedmiotem umowy zawieranej z lustratorem może być jedynie przeprowadzenie lustracji rozumianej jako badanie legalności, gospodarności i rzetelności całości działania spółdzielni mieszkaniowej i sporządzenie z przebiegu tych czynności protokołu z lustracji odzwierciedlającego poczynione ustalenia, a nie z góry określone założenie lustratora.
2. Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
1) art. 1 § 1 i § 2 u.s.a. , oraz art. 3 § 1 u.s.a. poprzez nienależyte wykonanie obowiązku kontroli w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit a) p.p.s.a. w zw. z art. 627 k.c., art. 734 § 1 w zw. z art. 750, art. 65 § 1 i 2 k.c., przez niepełne przedstawienie w uzasadnianiu zaskarżonego wyroku stanu faktycznego i prawnego, nie wzięcie pod uwagę całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, nie ustosunkowanie się do twierdzeń organu, polegające na:
a) przyjęciu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, iż dziełem, będącym przedmiotem umowy jest dokument w postaci protokołu lustracyjnego, podczas gdy rzeczywistym przedmiotem umowy były wszelkie czynności lustracyjne, które zgodnie z przepisami p.s. powinny zostać jedynie opisane w protokole lustracyjnym,
b) przyjęciu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, iż protokół lustracyjny miał być dziełem z góry oznaczonym, podczas gdy zleceniodawca mógł oznaczyć jedynie formalne elementy dokumentu, zaś istotne cechy czynności, jak np. jego treść - opisująca ujawniony stan faktyczny była nieznana do ostatnich dni trwania czynności lustracyjnych,
c) przyjęciu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, iż Uczestnik przyjął na siebie odpowiedzialność za osiągnięcie oznaczonego z góry rezultatu podczas gdy rzeczywisty przedmiot cel umowy (przebieg czynności lustracyjnych i powzięte w ich wyniku ustalenia) nie mógł być z góry oznaczony, w sposób pozwalający na przyjęcie przez Uczestnika na siebie ryzyka za uzyskanie opisanego rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c., albowiem treść protokołu lustracji bezpośrednio wynikała z przebiegu podjętych czynności,
- które to okoliczności miały istotne znaczenie dla dokonanej przez Sąd oceny prawidłowości zastosowania przez organ przepisów art. art. 627 k.c., art. 734 § 1 w zw. z art. 750, art. 65 § 1 i 2 k.c., co skutkowało uwzględnieniem skargi i uchyleniem zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej organ przedstawił argumenty na poparcie podniesionych zarzutów.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna jest nieusprawiedliwiona.
Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta nie jest zgodna z prawem, co uzasadniało jej uchylenie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. Według Sądu I instancji organ administracji publicznej wadliwie i z naruszeniem art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych ocenił, że do umowy zawartej przez stronę skarżącą z uczestniczką postępowania, której przedmiot stanowiło "sporządzenie protokołu z działalności SM "Domator" wraz z projektem wniosków polustracyjnych", należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, albowiem była to umowa o świadczenie usług, nie zaś umowa o dzieło, co miałoby w konsekwencji prowadzić do wniosku, że z tytułu wykonywania tej umowy uczestniczka postępowania w okresie wskazanym w kontrolowanej decyzji podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Według Sądu I instancji – jak najogólniej rzecz ujmując wynika to z uzasadnienia zaskarżonego wyroku – zarówno przedmiot spornej w sprawie umowy, jak i okoliczności towarzyszące jej wykonaniu, w tym zwłaszcza jej rezultat materializujący się w sporządzonym protokole oraz wnioskach polustracyjnych, jednoznacznie oraz wbrew stanowisku organu administracji przekonują o tym, że wymieniona umowa była umową o dzieło.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzuty skargi kasacyjnej w żadnym stopniu, ani też zakresie nie podważają prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, z którego wynika, że kontrolowana przez ten Sąd decyzja nie jest zgodna z prawem.
Uwzględniając istotę spornej w sprawie kwestii, której rozstrzygnięcie wymagało odpowiedzi na pytanie odnośnie do podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu – jak wymaga tego, w warunkach nim określonych, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestniczkę postępowania w związku z wykonywaniem przez nią pracy na podstawie zawartej ze stroną skarżącą, w pierwszej kolejności trzeba odnieść się do zarzutu z pkt 1 ppkt 4) petitum skargi kasacyjnej, na gruncie którego skarżący kasacyjnie organ zarzucił Sądowi I instancji niewłaściwe zastosowanie art. 65 § 1 i 2 k.c.
Zważywszy na wskazaną powyżej istotę sporu prawnego w rozpatrywanej sprawie, za uzasadniony należałoby uznać wniosek, że przepis prawa, którego naruszenie na gruncie omawianego zarzutu kasacyjnego zarzuca skarżący kasacyjnie organ, nie może stanowić adekwatnego wzorca kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku, przez co omawiany zarzut należy uznać za niezasadny i tym samym za nieskuteczny.
Jeżeli bowiem, Sąd I instancji kontrolował zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, to siłą rzeczy nie był zobowiązany – zwłaszcza, że byłoby to również nieprzydatne z punktu widzenia istoty oraz przedmiotu sprawy, a także istoty sądowoadministracyjnej kontroli działalności administracji, a w tym kontekście instrumentów oraz kryteriów, którymi może operować sąd administracyjny – aby legalność wymienionej decyzji kontrolować z pozycji oraz przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 k.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu. Zwłaszcza, gdy podkreślić, że przecież przywołana regulacja prawna jednoznacznie i wprost odnosi się do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (w tym zwłaszcza, jeżeli nie przede wszystkim między stronami zawartej umowy, co w rozpatrywanej sprawie nie ma przecież miejsca, albowiem spór przebiega na innej zupełnie płaszczyźnie), to jednak – zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego – pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury. Tym samym – jak w pełni zasadnie w świetle przedstawionych argumentów należałoby przyjąć – wskazane "wzorce kontroli", których stosowania w rozpatrywanej sprawie oczekiwał skarżący kasacyjnie organ, nie mogły być uznane za adekwatne, ani też przydatne w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu – jak wymaga tego, w warunkach nim określonych, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestniczkę postępowania w związku z wykonywaniem przez nią pracy na podstawie zawartej ze stroną skarżącą umowy, przedmiotem której było sporządzenie protokołu z działalności spółdzielni wraz z projektem wniosków polustracyjnych.
Przedstawione podejście koresponduje również ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z dnia: 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r., sygn. akt II UK 518/15 ) – które Sąd w składzie orzekającym w rozpatrywanej sprawie podziela – a mianowicie, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może zniwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych. Oznacza to też, że w kontekście podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron, zwłaszcza że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym (art. 1 k.p.c.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. Kodeksu cywilnego).
Z przedstawionych powodów omawiany zarzut kasacyjny należało uznać za nieusprawiedliwiony, podobnie jak i formułowane w jego uzasadnieniu oczekiwania skarżącego kasacyjnie organu.
Za niezasadny należało również uznać – oparty na podstawie z pkt 2 art. 174 p.p.s.a. – zarzut z pkt 2 ppkt 1) petitum skargi kasacyjnej, na gruncie którego – podnosząc naruszenie art. 1 § 1 i 2 oraz art. 3 § 1 p.u.s.a. w związku z art. 141 § 4 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w związku z art. 627, art. 734 § 1 w związku z art. 750 i art. 65 § 1 i 2 k.c. – skarżący kasacyjnie organ zmierza do wykazania, że Sąd I instancji nienależycie wykonał ciążący na nim obowiązek kontroli legalności zaskarżonej decyzji, co miało polegać na niepełnym przedstawieniu w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stanu faktycznego i prawnego, nie wzięciu pod uwagę całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz braku ustosunkowania się do twierdzeń organu w odniesieniu do wymienionych w tym zarzucie kwestii.
W punkcie wyjścia – a także w korespondencji do powyżej przedstawionych argumentów, w świetle których za niezasadny należało uznać zarzut z pkt 1 ppkt 4) petitum skargi kasacyjnej – trzeba podkreślić, że przepisy art. 627 k.c., art. 734 § 1, art. 750 i art. 65 § 1 i 2 k.c., których naruszenie na gruncie omawianego zarzutu kasacyjnego podnosi skarżący kasacyjnie organ, zważywszy na ich treść oraz funkcje (są to przepisy prawa materialnego), w żadnym stopniu, ani też zakresie nie mogą stanowić źródła, ani też podstawy formułowania oceny – w tym oceny krytycznej, której oczekuje organ administracji – odnośnie do prawidłowości wykonania przez Sąd I instancji obowiązku kontroli legalności zaskarżonej decyzji oraz prawidłowości sporządzenia uzasadnienia do wydanego w rozpatrywanej sprawie orzeczenia.
W odniesieniu do tej zaś kwestii trzeba podnieść, że z art. 141 § 4 p.p.s.a. wynika, iż uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Uwzględniając treść przywołanej regulacji prawnej za uzasadnione należy więc uznać stanowisko, że w jej świetle najistotniejsze jest to, aby z wywodów sądu wynikało – co stanowi konsekwencję funkcji uzasadnienia sądowego, w tym zwłaszcza funkcji opisowej oraz funkcji kontroli trafności podjętego rozstrzygnięcia (która służy umożliwieniu przeprowadzenia kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli) – z jakich powodów wydał on orzeczenie o określonej treści oraz dlaczego nie stwierdził naruszenia prawa wskazanego w skardze, albo tak jak w rozpatrywanej sprawie, dlaczego i z jakich konkretnie powodów stwierdził, że kontrolowane działanie organu administracji publicznej nie jest zgodne z prawem. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, uzasadnienie kontrolowanego wyroku sądu administracyjnego I instancji, gdy chodzi o analizę przedstawionych w nim argumentów, nie uniemożliwia przeprowadzenia kontroli prawidłowości tego orzeczenia, a ponadto wolne jest od wad i deficytów, które miałyby świadczyć o naruszeniu art. 141 § 4 p.p.s.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Zupełnie inną natomiast kwestią – co trzeba podkreślić w odpowiedzi na sposób, w jaki omawiany zarzut kasacyjny został skonstruowany i uzasadniony – jest siła przekonywania argumentów zawartych w uzasadnieniu, co prowadzi do wniosku, że brak przekonania strony, czy też skarżącego kasacyjnie organu o trafności rozstrzygnięcia sprawy, w tym do przyjętego kierunku wykładni i zastosowania prawa, czy też odnośnie do oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, której rezultat nie koresponduje z oczekiwaniami strony lub skarżącego kasacyjnie organu, nie oznacza jeszcze wadliwości uzasadnienia wyroku i to w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Dlatego - co należy podkreślić - polemika z merytorycznym stanowiskiem sądu administracyjnego I instancji nie może sprowadzać się do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Poprzez zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można skutecznie zwalczać, ani prawidłowości przyjętego za podstawę orzekania stanu faktycznego, ani stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa (por. np.: wyrok NSA z dnia 26 listopada 2014 r., sygn. akt II OSK 1131/13; wyrok NSA z dnia 20 stycznia 2015 r., sygn. akt I FSK 2081/13; wyrok NSA z dnia 12 marca 2015 r., sygn. akt I OSK 2338/13; wyrok NSA z dnia 18 marca 2015 r., sygn. akt I GSK 1779/13).
W nawiązaniu do przedstawionych argumentów trzeba więc stwierdzić, że o naruszeniu przepisów art. 1 § 1 i 2, art. 3 § 1 p.u.s.a. oraz art. 141 § 4 p.p.s.a., nie sposób jest wnioskować na tej (tylko) podstawie – jak w pełni zasadnie należałoby wnosić ze sposobu skonstruowania oraz uzasadnienia omawianego zarzutu kasacyjnego – że rezultat sądowadministracyjnej kontroli legalności zaskarżonego aktu nie koresponduje z oczekiwaniami organu administracji publicznej, który akt ten wydał.
Nie są również zasadne zarzuty z pkt 1 ppkt 1) – 3) oraz ppkt 5) petitum skargi kasacyjnej, których komplementarny charakter uzasadnia, aby rozpoznać je łącznie. Wbrew stanowisku skarżącego kasacyjnie organu, w rozpatrywanej sprawie nie doszło do naruszenia przepisów art. 627, art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c., ani też przepisów art. 91 § 1 i art. 93 § 1 ustawy Prawo spółdzielcze.
Uwzględniając treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz odnosząc wynikające z niej konsekwencje do treści postanowień umowy, której przedmiotem było "sporządzenie protokołu z działalności spółdzielni wraz z projektem wniosków polustracyjnych" – fakt zawarcia umowy o takiej treści nie jest w sprawie sporny, jakkolwiek sporna jest jego kwalifikacja prawna – w opozycji do stanowiska skarżącego kasacyjnie organu trzeba podnieść, że w rozpatrywanej sprawie nie doszło do naruszenia przywołanych powyżej przepisów prawa, ani też wynikających z tych przepisów – co odnieść należy zwłaszcza do art. 627 k.c. i art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c. – kryteriów oceny umowy, jako umowy o dzieło albo umowy o świadczenie usług, do której odpowiednio stosuje się przepisy o zleceniu.
W punkcie wyjścia trzeba podnieść, że w sytuacji, gdy granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00), to tym bardziej zyskuje na znaczeniu stanowisko, z którego wynika, że ocena umowy z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymaga skutecznego – co trzeba podkreślić – zaprzeczenia przez organ ubezpieczeń społecznych, że układając swą relację w formie umowy o dzieło, strony ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego, i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13).
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko skarżącego kasacyjnie organu nie podważa – osadzonej na gruncie faktów o prawnie doniosłym znaczeniu w sprawie – oceny Sądu I instancji odnośnie do braku wskazanej "skuteczności zaprzeczenia oraz skuteczności wykazania" przez organ administracji, że sporna w sprawie umowa nie jest umową o dzieło, to jest umową o rezultat usług, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Z przepisów ustawy Kodeks cywilny regulujących umowę o dzieło w relacji do przepisów tej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu wynika, iż między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, a ponadto, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. W tym też kontekście – a nie pozostaje to bez wpływu na ocenę zasadności omawianych zarzutów kasacyjnych opartych na wadliwym założeniu, że przedmiot spornej w sprawie umowy sprowadzał się wyłącznie, gdy chodzi o treść oraz istotę obowiązków przyjmującego zamówienie, do starannego wykonania czynności faktycznych, albowiem założenie to pomija doniosłość znaczenia ich rezultatu materializującego się w protokole z lustracji oraz wnioskach polustracyjnych, które (bo taka jest przecież ich istota i cel) muszą pozostawać w ścisłej korespondencji z czynnościami lustracji, ich wynikiem oraz formułowanym na ich podstawie stanowiskiem lustratora, przez co nie sposób jest twierdzić, że rezultat umowy nie został określony – trzeba również podnieść, że – jak podkreśla się w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyrok z dnia 24 czerwca 2020 r., sygn. akt III UK 369/19) – z art. 627 k.c. wcale nie wynika, iż jej warunkiem sine qua non jest pierwotne określenie w umowie rezultatu (dzieła), albowiem zamawiający może akceptować określony zakres swobody po stronie wykonawcy.
Nie tracąc w związku z powyższym z pola widzenia konsekwencji wynikających z rezultatu stosowania metody typologicznej, która nakazuje – wobec jej istoty – uwzględnianie cech przeważających (dominujących) w danej umowie w relacji do normatywnych cech danej umowy wynikających z przepisów obowiązującego prawa (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 26 marca 2008 r., sygn. akt I UK 282/07; 5 maja 2010 r., sygn. akt I PK 8/10; 21 czerwca 2017 r., sygn. akt I UK 273/16) trzeba podnieść, że jeżeli za uzasadniony uznać wniosek, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) – i rzecz jasna, bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności – co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, to nie powinno tym samym budzić wątpliwości, że istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło. Co przy tym nie mniej istotne w kontekście konsekwencji wynikających z doniosłości prawnej omawianego kryterium oraz doniosłości prawnej przywołanego odesłania do odpowiedniego stosowania przepisów o rękojmi, nie chodzi o to, aby ocena odnośnie do istnienia wad dokonywana była z punktu widzenia zgodności rezultatu umowy z jej treścią (treścią stosunku zobowiązaniowego), bo ta zawsze przecież jest dokonywana w odniesieniu do wszystkich umów obligacyjnych w aspekcie odnoszącym się do ewentualnej odpowiedzialności stron za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania (art. 471 ustawy – Kodeks cywilny), lecz o to, aby w ogóle była możliwa ocena uzgodnionego przez strony rezultatu według odpowiednio stosowanych przepisów o rękojmi (art. 638 w związku z art. 556 § 1 i § 2 ustawy – Kodeks cywilny), a więc innymi słowy również o to, aby w ogóle było możliwe odpowiednie zastosowanie przepisów o odpowiedzialności za wady.
Uwzględniając konsekwencje wynikające z przedstawionych argumentów, według Naczelnego Sądu Administracyjnego za uzasadnione należałoby uznać stanowisko, że w rozpatrywanej sprawie nie było i nie jest tak, że rezultat spornej w sprawie umowy określony, jako "sporządzenie protokołu z działalności spółdzielni wraz z projektem wniosków polustracyjnych" nie mógł, czy też nie mógłby być poddany jakiejkolwiek weryfikacji, w tym zwłaszcza w sposób, o którym mowa powyżej. Jeżeli bowiem, w typowej postaci, wykonanie dzieła wyraża się w uzyskaniu rezultatu materialnego, a art. 627 k.c. wymaga tylko "oznaczenia dzieła", co dopuszcza określenie przedmiotu zamówienia w sposób ogólny, nadający się do przyszłego dookreślenia na podstawie wskazanych w umowie kryteriów lub bezpośrednio przez zwyczaj lub zasady uczciwego obrotu, to za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że sam opis przedmiotu spornej umowy, nie może sam w sobie, oraz bez rozważenia całokształtu okoliczności towarzyszących jej zawarciu, a w szczególności rezultatu, jaki był w niej umówiony i jaki powstał w wykonaniu tej umowy, prowadzić do kategorycznej odmowy jej uznania za umowę o dzieło. Zwłaszcza, gdy w kontekście znaczenia argumentu odnośnie do możliwości (i zarazem dopuszczalności) dookreślenia przedmiotu zamówienia na podstawie wskazanych w umowie kryteriów lub bezpośrednio przez zwyczaj lub zasady uczciwego obrotu, należałoby w okolicznościach rozpatrywanej sprawy oraz w relacji do istoty spornej w niej kwestii, podkreślić znaczenie regulacji prawnej zawartej w art. 93 § 1 ustawy - Prawo spółdzielcze, a także w § 17 i § 18 ust. 1 i 2 instrukcji o lustracji organizacji spółdzielczych, która dotyczy przecież zarówno wymaganej formy, jak i koniecznych elementów protokołu z lustracji oraz wniosków polustracyjnych.
W konsekwencji za uzasadniony trzeba więc uznać wniosek – który niezależnie od dotychczas przedstawionych argumentów, znajduje także swoje potwierdzenie w poglądzie prawnym Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażonym na gruncie tożsamych stanów faktycznych, co czyni go aktualnym, i który to pogląd prawny Sąd w składzie orzekającym w rozpatrywanej sprawie podziela (por. wyroki z dnia: 8 grudnia 2020 r., sygn. akt II GSK 1136/20; 2 grudnia 2020 r., sygn. akt II GSK 816/20) – że sporna umowa zakładała wykonanie przez uczestniczkę postępowania konkretnego rezultatu w postaci przeprowadzenia lustracji i sformułowania określonych w treści umowy rezultatów świadczonej pracy, a mianowicie protokołu lustracyjnego wraz z projektem wniosków polustracyjnych, co w relacji do przywołanej powyżej regulacji prawnej prowadzi do wniosku, że niezależnie od nakładu pracy uczestniczki postępowania, bez sporządzenia protokołu i wniosków polustracyjnych jej wysiłek nie miałby żadnego znaczenia. Celem działania lustratora nie było więc samo "badanie" działalności kontrolowanego podmiotu, ale "zbadanie" tej działalności zakończone ostateczną oceną tej działalności materializującą się w sporządzonym protokole oraz wnioskach polustracyjnych, co prowadzi do w pełni uprawnionego wniosku, że wykonaniu spornej w sprawie umowy towarzyszyło osiągnięcie z góry określonego rezultatu.
W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło