VI SA/Wa 1026/21

WyrokWSA w Warszawie2021-08-26

Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Grzegorz Nowecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o przygotowanie i przeprowadzenie wykładu/szkolenia, mimo nazwania jej umową o dzieło, może być uznana za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o przygotowanie i przeprowadzenie wykładu/szkolenia, nawet jeśli nazwana umową o dzieło, nie spełnia cech umowy o dzieło, ponieważ nie prowadzi do powstania konkretnego, samoistnego rezultatu poddającego się ocenie pod kątem wad. Działania wykonawcy miały charakter starannego działania w celu przekazania wiedzy, co kwalifikuje ją jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W związku z tym, osoba wykonująca pracę na tej podstawie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Spółka B. Sp. z o.o. P. Sp. k. zaskarżyła decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która ustaliła, że K. W. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej nazwanej umową o dzieło. Organ uznał, że umowa ta, dotycząca opracowania i przeprowadzenia wykładu/szkolenia, w rzeczywistości była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Skarżąca spółka zarzuciła naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego, twierdząc, że umowa była umową o dzieło, a nie umową o świadczenie usług.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska (spr.) Sędzia WSA Grzegorz Nowecki po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 26 sierpnia 2021 r. sprawy ze skargi B. Sp. z o.o. P. Sp. k. z siedzibą w L. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2021 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę W dniu 16 października 2020r. do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z siedzibą w [...] o wydanie decyzji w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej przez K. W. Wraz z wnioskiem ZUS przesłał kserokopie następujących dokumentów: kserokopia umowy o dzieło nr [...] zwartej w dniu [...].05.2013 r. wraz z rachunkiem za wykonanie dzieła, kserokopia Protokołu kontroli z dnia [...].02.2016 r., kserokopia zastrzeżeń do protokołu kontroli z dnia [...].03.2016 r., kserokopia informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli z dnia [...].06.2016r. Z wniosku ZUS wynikało, że K. W. zawarł z płatnikiem składek, tj. ze spółką B. Sp.k., w [...], zwanym dalej Spółką, umowę cywilnoprawną nazwaną "umowa o dzieło", a noszącą znamiona umowy o świadczenie usług i nie został zgłoszony z tego tytułu w ZUS do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego we wnioskowanym okresie. Decyzją z dnia [...] stycznia 2021r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia działając na podstawie art. 104 § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 256, ze zm.), zwanej dalej k.p.a., art. 109 ust. 1, 3 i 6, art. 66 ust. 1 pkt 1, lit. e, ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2020 r., poz. 1398, ze zm.), zwanej dalej ustawą - po rozpoznaniu wniosku Zakładu Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w [...], ustalił, że K. W., był objęty obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz płatnika składek, tj. B." Sp.k. z siedzibą w L. W uzasadnieniu organ wskazał, że w dniu [...] maja 2013 r. K. W. zawarł z płatnikiem składek tj. spółką B." Sp.k. w L. umowę cywilnoprawną zatytułowaną "umowa o dzieło". Przedmiotem umowy zgodnie z jej treścią było opracowanie i przygotowanie wykładu [...] oraz przeprowadzenie szkolenia po [...] w dniu [...].05.2013r. Za wykonane dzieło wykonawcy przysługiwało wynagrodzenie. Zdaniem Prezesa NFZ materiał dowodowy zgromadzony w sprawie pozwala na przyjęcie, iż ww. prace były realizowane w ramach umowy o świadczenie usług. Umowa zawarta między K. W., a płatnikiem dotyczy opracowania i przygotowania wykładu [...] oraz przeprowadzenia szkolenia [...]. Przygotowując materiały Wykonawca korzystał z informacji własnych, a także wykorzystywał własny sprzęt komputerowy i oprogramowanie. Z treści umowy nie wynika, aby ww. umowa zakładała osiągnięcie określonego rezultatu z góry określonego, pewnego i obiektywnie weryfikowalnego, bo za taki rezultat nie można uznać zdobycia określonej wiedzy przez słuchaczy wykładu czy uczestników szkolenia. Efektem umowy było przygotowanie wykładu na dany temat oraz przeprowadzenie szkolenia. K. W. zobowiązał się jedynie do starannego dokonania wszystkich czynności niezbędnych do przeprowadzenia wykładu oraz szkolenia. Efektem pracy K. W. były usługi dydaktyczne na rzecz Spółki, które to miały formę wykładu oraz szkolenia. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialie negotii) umowy o dzieło, a oczekiwania stron towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umowy nazwanej przez nich umową o dzieło, mogły się realizować wyłącznie jako elementy innej umowy o świadczenie usług regulowanej art. 750 k.c. Organ wskazał jednocześnie, że w przedmiotowej sprawie wykonywane czynności przez K. W. na podstawie umowy o dzieło musiały podlegać wprawdzie jakiemuś sprawdzeniu, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że ich przedmiotem mogło być nie tyle sprawdzenie pod kątem wad fizycznych "dzieła", jak przede wszystkim kontrola, czy K. W. nie zaniechał należytej staranności podczas podejmowanych prac. Trudno zatem wskazać w jakim zakresie ww. miałby odpowiadać za swoją pracę, oczywiście poza szerokim rozumieniem odpowiedzialności, gdzie każda osoba wykonująca dowolną pracę odpowiada w jakimś stopniu za jej efekt (efekty). W przedmiotowej sprawie odpowiedzialność wobec podmiotów trzecich (uczestników wykładu i szkolenia), z tytułu wykonywanej umowy spoczywała w istocie na płatniku składek. Zdaniem organu w przedmiotowej umowie strony nie określiły przedmiotu umowy w sposób odpowiadający reżimowi z art. 627 k.c., gdyż nie można jednoznacznie wywieść szczegółowych parametrów umówionego rezultatu a zatem należy wyprowadzić konkluzję, że Spółkę i K. W. łączyła umowa o świadczenie usług. Organ przeanalizował argumenty Spółki zawarte w piśmie z dnia [...].11.2020 r. jednak nie podzielił jego stanowiska jakoby zawarta z wykonawcą umowa została właściwie zakwalifikowana jako umowa o dzieło. Odnosząc się do kwestii "przedawnienia ewentualnych zobowiązań składkowych płatnika" organ wyjaśnił, że decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia wydawana jest w zakresie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego i dotyczy wyłącznie kwestii związanych ze zgłoszeniem do tego ubezpieczenia. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia nie zajmuje się wymierzaniem, pobieraniem i egzekucją składek na ubezpieczenie zdrowotne. Zgodnie bowiem z art.109 ust. 2 ustawy, sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należą do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Czym innym jest kwestia objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, a zupełnie czym innym jest kwestia obowiązku płacenia składki na ubezpieczenie zdrowotne oraz ewentualne ustalenie okresów przedawnienia. W kontekście powyższego, organ doszedł do wniosku, iż przedmiotowa umowa nie jest umową o dzieło. Nadto, ustalony stan faktyczny i prawny wyczerpuje hipotezę art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e) ustawy, na podstawie którego osoba wykonująca pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy KC dotyczące zlecenia podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Pismem z dnia 12 lutego 2021r. spółka wniosła do WSA w Warszawie skargę na powyższą decyzję. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzuciła: I. naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy: 1. art. 7 w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie i błędne ustalenie stanu faktycznego sprawy, dowolną w miejsce swobodnej ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, bezzasadne uznanie, że złożone w postępowaniu wyjaśnienia płatnika pozostają bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, podobnie jak tytuł oraz treść zawartej przez płatnika z ubezpieczonym umowy - a w konsekwencji błędne wyinterpretowanie ze stanu faktycznego sprawy, iż zawarte przez strony umowy miały charakter umów o świadczenie usług, a nie umów o dzieło (wbrew nazwie i treści umowy, a także wbrew intencji stron i wbrew rzeczywistej treści łączącego strony stosunku prawnego), co w konsekwencji spowodowało wydanie rozstrzygnięcia, zgodnie z którym Ubezpieczony miał podlegać ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie objętym sporną umową; 2. art. 69 ust. 1 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1) lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 4) ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez błędne przyjęcie, zawarte przez płatnika z ubezpieczonym umowy miały charakter umów o świadczenie usług, nie zaś umów o dzieło, i że w związku z wykonywaniem na rzecz płatnika zobowiązania wynikającego ze spornych umów ubezpieczony objęty był ubezpieczeniem zdrowotnym w dniu [...] maja 2013 roku; II. naruszenie przepisów prawa materialnego: 1. art. 65 § 2 w zw. z art. 3531 w zw. z art. 627 k.c. - poprzez ich błędną wykładnię i w konsekwencji błędne uznanie, że zawarte przez płatnika z ubezpieczonym umowy miały charakter umów o świadczenie usług, podczas gdy zawarte umowy zgodnie z ich treścią oraz wolą stron były umowami o dzieło - strony umówiły się bowiem na konkretny rezultat w postaci autorskiego, przygotowanego na konkretny, zadany temat wykładu, zaś wybór autora podyktowany był posiadaniem przez niego szczególnych kompetencji oraz wiedzy; 2. art. 750 w zw. z art. 734 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji błędne uznanie, że zawarte przez płatnika z ubezpieczonym umowy miały charakter umów o świadczenie usług, do których winno stosować się przepisy o umowie zlecenia, a w konsekwencji uznanie, że ubezpieczony z tytułu zrealizowanych umów podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu we wskazanych w zaskarżonej decyzji okresach. Mając na uwadze powyższe spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz o zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu spółka rozwinęła podniesione zarzuty podnosząc, że organ w sposób dowolny i sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenił zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, uznając, że zawarta z ubezpieczonym umowa miała charakter umowy starannego działania, mimo iż odmienne wnioski wynikają nie tylko z nazwy i treści zawartej umowy, ale także z ustalonych okoliczności, w jakich była ona realizowana oraz oświadczeń płatnika. Zdaniem strony skarżącej błędnie twierdzi organ, że zamówiony przez płatnika i zrealizowany przez ubezpieczonego wykład miał charakter dydaktyczny - wręcz przeciwnie, zamiarem stron nie było osiągnięcie efektu dydaktycznego; słuchacze wykładu (uczestnicy wydarzenia, podczas którego wykład był wygłaszany) nie byli studentami, których ubezpieczony miała przygotować do egzaminu bądź innego, wymiernego testu wiedzy. Wygłoszenie uprzednio przygotowanej, autorskiej prelekcji na ściśle określony temat było bowiem w wypadku spornej umowy "celem samym w sobie" - innymi słowy, płatnikowi zależało, by prelekcja została opracowana w sposób autorski przez ubezpieczonego (dysponującego szczególnymi kwalifikacjami) i by została zaprezentowana w formie wykładu. Płatnik zainteresowany był osiągnięciem rezultatu w postaci odbycia się prelekcji, a nie starannym działaniem wykładowcy o charakterze dydaktycznym. Zamiarem płatnika było osiągnięcie identycznego celu, jak w przypadku zamówienia artykułu prasowego na konkretny, określony z góry temat - jedyną różnicę stanowiła płaszczyzna eksploatacji dzieła - artykuł nie ukazał się w druku, a został wygłoszony przez autora w formie prelekcji. Ze zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego w sposób bezsporny wynikają okoliczności potwierdzające, iż zawarta przez płatnika z K. W. umowa miała charakter umowy o dzieło: płatnikowi zależało na tym, by K. W. przygotował na zamówienie wykład na konkretny, zakreślony przez płatnika (zamawiającego) temat; płatnik miał możliwość zweryfikowania ostatecznego kształtu dzieła oraz oceny, czy spełnia ono jego oczekiwania; jednocześnie zaś utwór ten powstał według własnej koncepcji K. W.; o jego kształcie ostatecznym zdecydowały kompetencje, doświadczenie i wysokie kwalifikacje autora. Dla płatnika jako zamawiającego kluczowy był bowiem rezultat w postaci opracowania nowego (nieistniejącego wcześniej), autorskiego utworu, następczo zaprezentowanego w postaci wykładu / prelekcji, nie zaś jedynie "staranne działanie" autora. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnymi jak i prawem procesowym. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej "p.p.s.a." - Dz. U. 2019 poz.2325). Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie jest ona zasadna. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umowy zawartej przez zainteresowanego ze skarżącą spółką. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U.2021.1285, dalej "ustawa o świadczeniach"), obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Przedmiotem spornej umowy, nazwanej umową o dzieło było opracowanie i przygotowanie wykładu [...] oraz przeprowadzenia szkolenia [...]. Z zawartej umowy wynika ponadto, iż Wykonawca korzystał z informacji własnych, a także wykorzystywał własny sprzęt komputerowy i oprogramowanie. Z treści umowy nie wynika, aby ww. umowa zakładała osiągnięcie określonego rezultatu z góry określonego, pewnego i obiektywnie weryfikowalnego, bo za taki rezultat nie można uznać zdobycia określonej wiedzy przez słuchaczy wykładu czy uczestników szkolenia. Efektem umowy było przygotowanie wykładu na dany temat oraz przeprowadzenie szkolenia. Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Analizując treść spornej umowy - mając na względzie utrwalone orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego w tym przedmiocie - sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały ją do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła. O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn., by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Tymczasem działalność edukacyjna/szkoleniowa, polegająca na przeprowadzeniu wykładu(-ów) na szkoleniu specjalizacyjnym (w niniejszej sprawie w przedmiocie [...] oraz przeprowadzenia szkolenia [...]), nawet dostosowana do indywidualnych potrzeb i możliwości kursantów nie nosi cechy dzieła w rozumieniu przepisów k.c. Wszelkie działania wykonawcy podjęte w ramach umowy, które doprowadziły do opracowania materiałów dydaktycznych oraz przeprowadzenia wykładu i szkolenia sprowadzały się jedynie do realizacji celu zawartej umowy, jakim było opracowanie i przygotowanie wykładu [...] oraz przeprowadzenie szkolenia [...] w dniu [...].05.2013r. Sąd podziela stanowisko organu, że wykonywanie przez K. W. przedmiotowej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania, polegających na przekazaniu określonego zasobu wiedzy i zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci nauczenia/wytłumaczenia zagadnień związanych z wykładaną materią. Zawarta umowa była zatem umową o świadczeniu usług dydaktycznych i nie stanowiła umowy o dzieło, gdyż nie zobowiązywała zleceniobiorcy do wykonania ściśle określonego wytworu - dzieła. Nauczanie w szkole/na uczelni/na kursie/na szkoleniu ma zawsze charakter pracy wychowawczo-pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła. Nie można określić rezultatu w postaci nauczenia, jako konkretnego, ściśle określonego dzieła, tym samym przedmiotowa umowa była umową starannego działania. W przedmiotowej umowie brakuje elementów, które to są charakterystyczne dla umowy o dzieło i pozwalają odróżnić ją od umowy o świadczenie usług a mianowicie, nie precyzuje ona w sposób zindywidualizowany konkretnego dzieła, ani też nie ustala w jaki sposób konkretne dzieło ma być poddane sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Brak ustalenia w umowie, jak i podczas wykonywania pracy tych parametrów uniemożliwia weryfikację domniemanego dzieła. W orzecznictwie zasadnie podkreśla się, że wykłady posiadają walory twórcze, ale będą mogły stanowić dzieło tylko wtedy, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Warunkiem, aby wykładowi można było przypisać cechy utworu, jest spełnienie przezeń wyłącznie naukowego, niestandardowego charakteru, niepowtarzalności, wypełnienie kryteriów twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. akt II UK 548/13; NSA w wyrokach z: 6 sierpnia 2019 r. II GSK 2313/17; 24 października 2019 r.; II GSK 2369/17; 24 października 2019 r. II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r. II GSK 2964/17 www.orzeczenia.nsa.gov.pl). W konsekwencji, przedmiotem spornej umowy była określone czynności, a nie jej wynik, co przesądzało o jej kwalifikacji jako umowy starannego działania – umowy o świadczenie usług. Powyższe prowadzi do wniosku, że w sprawie nie doszło do naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa cywilnego odnoszących się do umowy o dzieło, zlecenia ani też przepisów regulujących umowę o świadczeniu usług czy przepisów o oświadczeniach woli i zobowiązaniach i przepisów ustawy o świadczeniach. Skoro umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że zainteresowana podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd nie dopatrzył się także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania naruszeń w obrębie prawa materialnego. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło