VI SA/Wa 1839/21
WyrokWSA w Warszawie2021-09-24
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Magdalena Maliszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa zawarta przez uczelnię z wykładowcą, której przedmiotem jest przygotowanie i zaprezentowanie ćwiczeń z zakresu praktycznej nauki języka angielskiego, opracowanie sylabusów, materiałów dydaktycznych, przeprowadzenie warsztatów, konsultacji, opracowanie i przeprowadzenie testów, zaliczeń i egzaminów, a także dokonanie ocen i recenzji prac, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług podlegającą przepisom o zleceniu, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa zawarta przez uczelnię z wykładowcą, której przedmiotem jest prowadzenie zajęć dydaktycznych i przekazanie wiedzy, ma charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło. Edukacyjny i dydaktyczny cel umowy determinuje jej charakter prawny. W związku z tym, wykładowca podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Skarżąca uczelnia wniosła skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, który utrzymał w mocy decyzję organu I instancji orzekającą, że osoba wykonująca umowę o świadczenie usług z uczelnią podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Uczelnia zarzuciła naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, twierdząc, że zawarta umowa była umową o dzieło, a nie umową o świadczenie usług. Sąd rozpoznał sprawę, analizując charakter prawny spornej umowy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędzia WSA Magdalena Maliszewska po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 24 września 2021 r. sprawy ze skargi Wyższej Szkoły [...] w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] kwietnia 2021 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2020 r., poz. 1398 z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") w zw. z art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz. U. z 2020 r., poz. 1493) oraz na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 256, z późn. zm., dalej: "K.p.a."), w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania, wniesionego 30 czerwca 2014 r. przez płatnika Wyższą Szkołę [...] w [...] (dalej: "Płatnik", "Szkoła", "Skarżący") oraz 1 lipca 2014 r. przez G. K. (dalej: "Zainteresowany", "Uczestnik), utrzymał w mocy decyzję nr [...] z [...] czerwca 2014 r. dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia orzekającą, że Zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1145 z późn. zm., delaej: "K.c."), zawartą z Płatnikiem, w okresie od 29 czerwca 2004 r. do 30 września 2005 r.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wyjaśnił, że pismem z 24 kwietnia 2013 r., Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu Zainteresowanego z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej zawartej Płatnikiem. Organ następnie opisał przebieg postępowania przed organem I instancji, jak również przebieg postępowania w II instancji.
Rozpatrując odwołania od decyzji I instancji Prezes NFZ wskazał, że z pisma Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że w trakcie przeprowadzonej u Płatnika kontroli ustalono, że Zainteresowany nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy w okresie od 29 czerwca 2004 r. do 30 września 2005 r. Z zapisów natomiast spornej umowy o przygotowanie i zaprezentowanie ćwiczeń, zawartej przez strony [...] czerwca 2004 r. wynika, że przedmiotem jej było wykonanie dzieła, którego treść określono jako:
- przygotowanie i zaprezentowanie słuchaczom Wyższej Szkoły [...] ćwiczeń z zakresu praktycznej nauki języka angielskiego- pisania,
- opracowanie sylabusa tych wykładów,
- opracowanie i udostępnienie określonym przez Zamawiającego osobom nowych materiałów dydaktycznych i szkoleniowych w zakresie objętym przedmiotem tego wykładu,
- zrealizowanie indywidualnych warsztatów i dodatkowych konsultacji merytorycznych dotyczących wykładu według oryginalnych metod opracowanych przez Autora po uzgodnieniu z Zamawiającym,
- opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenie według wskazówek i zaleceń Zamawiającego,
- przeprowadzenie zaliczeń i egzaminów zgodnie z harmonogramem roku akademickiego 2004/2005, z którym Autor zapoznał się w momencie podpisania umowy,
- dokonanie ocen i recenzji pisemnych prac osób określonych przez Zamawiającego.
Organ przytoczył pozostałe postanowienia zawartej przez strony umowy, a następnie przytoczył i omówił przepisy prawa mające zastosowanie w niniejszej sprawie. Wskazał dalej, że Zainteresowany realizując umowę zawartą z Płatnikiem, której przedmiotem było przygotowanie i zaprezentowanie słuchaczom Szkoły ćwiczeń z zakresu praktycznej nauki języka angielskiego- pisania, zobowiązany był do odbywania zajęć w terminach wynikających z planu zajęć sporządzonego przez płatnika składek a w przypadku, gdy zajęcia nie mogły się odbyć w terminach wynikających z planu zajęć Zainteresowany miał obowiązek ustalić z płatnikiem składek dodatkowy termin przeprowadzenia zajęć. Strony ustaliły stawkę godzinową oraz ostateczny termin wykonania dzieła, a Zainteresowany był zobowiązany do składania comiesięcznego sprawozdania z wykonania części dzieła (przyjęcie sprawozdania bez zastrzeżeń było potwierdzeniem odbioru dzieła i stanowiło wraz z przedłożonym i zaakceptowanym przez Zamawiającego rachunkiem podstawę do ostatecznego rozliczenia i wypłaty wynagrodzenia).
Mając powyższe na uwadze organ stwierdził, że nauczyciele z którymi Szkoła zawarła umowy o prowadzenie wykładu wykonywali obowiązki, które mieszczą się w ramach prac edukacyjnych. Zdaniem organu, przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach - przygotowanie i zaprezentowanie ćwiczeń z zakresu praktycznej nauki języka angielskiego- pisanie, trudno uznać, że umowy te polegały "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w K.c.). Zdaniem organu, nawet jeżeli uznać, że - zgodnie podnoszonymi przez Płatnika argumentami zawartymi m.in. w zastrzeżeniach do protokołu kontroli - "wykładowcy samodzielnie dokonują treści programowych, metod, technik, środków i narzędzi przekazywania wiedzy w toku każdego przygotowanego cyklu wykładów (kursów)", trudno wskazać w ww. umowach indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Podobnie wypracowane materiały dydaktyczne, koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu wykładów czy sylabusy oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowa dla wykładowcy bądź studenta.
Prezes NFZ stwierdził, że przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają cechy właściwe dla umów o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. W przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowa zawarta z Zainteresowanym nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Organ dodał, że po analizie ogólnego charakteru materiałów dydaktycznych oraz autorskich sylabusów, jest zdania, że materiały te jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Zdaniem Prezesa NFZ, zdobytą przez odbiorców "wiedzę, czy informacje pozyskane przez słuchaczy wykładu" trudno uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy. Podobnie także czynności polegających na opracowaniu tematów, zadań i testów do sprawdzianów wiedzy i egzaminów oraz ich przeprowadzenie i sprawdzenie, a także składanie comiesięcznego sprawozdania z wykonania części dzieła, nie sposób uznać za samoistny rezultat umowy (dzieło) a jedynie za środek, który ma zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie. Czynności te mogą również służyć ocenie prowadzącego zajęcia językowe, do czego zatrudniający jest zobowiązany (art. 128 ust. 4 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r., Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz. U. z 2021 r., poz. 478 z późń. zm.). Zdaniem Prezesa NFZ, nie ma wątpliwości, iż celem zawartej umowy było przekazanie wiedzy słuchaczom i ich wyedukowanie w zakresie praktycznej nauki języka angielskiego. Samo "przeprowadzenie cyklu ćwiczeń" stanowiło jedynie "środek do celu" jakim była edukacja słuchaczy. Wiedza zdobyta przez nich oraz ewentualne wyniki w postaci zaliczonych ćwiczeń czy egzaminów nie mogą być jednak utożsamione z wymaganym samoistnym i z góry określonym w umowie rezultatem.
Prezes NFZ wskazał, że na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Umowy o dzieło autorskie nie są jednak tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło.
Organ wskazał następnie, że Zainteresowany, jako prowadzący zajęcia w rzeczywistości nie mógł podlegać odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 K.c. i nast.), ale zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło.
W ocenie Prezesa NFZ, zostały podjęte przez organ I instancji odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego i w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego.
Odnosząc się do wezwania stron o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania wskazanych osób organ wyjaśnił, że w niniejszym postępowaniu organ I instancji zgromadził pełny materiał dowodowy, aby wyjaśnić okoliczności istotne dla sprawy i wydać decyzję w zakresie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej przez Zainteresowanego umowy ze Szkołą.
Organ stwierdził następnie, że nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło. Strony zgodnie i świadomie zawarły umowę o dzieło, czego bezpośrednią konsekwencją było niezgłoszenie Zainteresowanego do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne. Przesłuchanie stron potwierdziłoby jedynie, że strony świadomie zawarły umowę o dzieło i taki był ich zamiar.
Prezes NFZ stanął na stanowisku, iż elementy określone w treści umowy, która zobowiązała Zainteresowanego do przygotowania i zaprezentowania słuchaczom Szkoły ćwiczeń z zakresu praktycznej nauki języka angielskiego- pisanie, a także m.in. opracowanie sylabusów tych wykładów i dostarczenie ich w wersji elektronicznej do Działu nauczania w wyznaczonym terminie, opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów wiedzy oraz ich przeprowadzenie według wskazówek i zaleceń Zamawiającego, przeprowadzenie zaliczeń i egzaminów zgodnie z harmonogramem danego roku akademickiego, z którym Autor zapoznał się w momencie podpisania umowy - nie mogą być uznane za wykonywanie umowy o dzieło, bowiem nie dochodzi tu do wytworzenia konkretnego zindywidualizowanego rezultatu. W związku z powyższym Prezes NFZ utrzymał w mocy decyzję I instancji.
Na powyższą decyzję Prezesa NFZ z [...] kwietnia 2021 r., Skarżący, reprezentowany przez radcę prawnego, wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, zaskarżając ją w całości, wnosząc o jej uchylenie w całości, a także o zasądzenie kosztów postępowania i kosztów zastępstwa przez pełnomocnika według norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji Skarżący zarzucił naruszenie przepisów postepowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy oraz prawa materialnego:
1) art. 109 ust. 4 zd. 1 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a., poprzez jego niezastosowanie polegające na wydaniu decyzji co do istoty sprawy tożsamej z decyzją organu I instancji pomimo, iż decyzja ta została wydana po upływie ustawowego i nie podlegającego przedłużeniu terminu 30 dni od dnia wniesienia wniosku przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...],
2) art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 2 i art. 80 w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a., polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całokształtu materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy w szczególności poprzez odmowę dopuszczenia dowodu z umów o dzieło E. A. i decyzji ZUS w sprawie E. A., protokołu kontroli ZUS z 2008 r., z przesłuchania świadka K. P. oraz przesłuchania G. K.,
3) art. 8 w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a., poprzez naruszenie zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji publicznej poprzez wydanie decyzji z pominięciem ustaleń protokołu kontroli ZUS przeprowadzonego w okresie od 19 marca 2008 r. do 14 kwietnia 2008 r. w konfrontacji z protokołem kontroli ZUS z okresu 27 kwietnia 2011 r. do 27 września 2011 r, prezentujących odmienne stanowiska organu przy tożsamych stanach faktycznych i prawnych zwłaszcza w zakresie treści i charakteru prawnego umów zawieranych przez Płatnika z innymi ubezpieczonymi oraz z G. K.,
4) art. 10 § 1 w zw. z art. 78 § 2 oraz art. 86 w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a., poprzez uniemożliwienie stronie czynnego udziału w sprawie z uwagi na pominięcie dowodu z przesłuchania stron czym naruszył jej prawo do czynnego uczestnictwa w każdym stadium postępowania i wypowiedzenia się co do zgromadzonego materiału dowodowego,
5) art. 65 § 2 K.c. w związku z art. 3531 K.c., przez błędną wykładnię woli stron zawartej w umowach o dzieło, polegającą na niedostatecznym rozważeniu woli stron wyrażonej w treści umów, a mianowicie w postaci rezultatu umowy polegającego na stworzeniu koncepcji cyklu wykładów i jej zaprezentowaniu studentom, jak również stworzeniu materiałów dydaktycznych, sylabusów do wykładów, przeprowadzaniu zaliczeń i egzaminów, opracowywaniu recenzji i przygotowywaniu studentów do obrony prac dyplomowych,
6) art. 627 K.c., poprzez jego niezastosowanie przy stwierdzaniu przez organ administracji rodzaju umowy cywilnoprawnej z tytułu zawarcia, której płatnik dokonuje zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób będących autorami (twórcami) wykładów akademickich w oparciu o umowę o dzieło,
7) art. 734 K.c. oraz 750 K.c., poprzez ich zastosowanie i błędne uznanie, że umowa zawarta między Szkoła a Zainteresowanym, była umową o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu,
8) art. 66 ust. 1 pkt e, art. 69 ust. 1 oraz art. 107 ust. 5 pkt 16 i art. 109 ustawy o świadczeniach, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że osoba wykonująca czynności w ramach umowy o dzieło podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, tak jak osoba wykonująca pracę w oparciu o umowę zlecenia,
9) art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy systemowej, poprzez błędną ich wykładnię i w konsekwencji przyjęcie, iż zgodnie z przepisami ustawy systemowej należałoby stwierdzić obowiązek Płatnika w zakresie zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób będących autorami wykładów akademickich w oparciu o umowę o dzieło, podczas gdy prawidłowa wykładnia tych przepisów skutkowałaby wnioskiem przeciwnym.
Skarżący wniósł ponadto o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie o sygn. akt VI SA/Wa 4084/14 z 1 czerwca 2015 r. oraz w sprawie o sygn. akt VI SA/Wa 2438/14 z 10 kwietnia 2015 r. - na okoliczność uznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, że wydanie decyzji o podleganiu przez wykładowców [...] obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy zlecenia dokonane zostało z tak wyraźnym naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego, że decyzje te nie mogły ostać się w obrocie prawnym.
W uzasadnieniu skargi, Skarżący podniósł, że organy obu instancji nie przeprowadziły dowodów wnioskowanych przez Skarżącego, wskazanych w zarzutach skargi, tymczasem miały one wykazać, że umowy cywilnoprawne zawierane przez Płatnika o analogicznej treści i analogicznym sposobie wykonania jak umowa objęta postępowaniem w niniejszej sprawie, ZUS częściowo (za okres jednego semestru) uznał za umowę o dzieło, a częściowo za umowę o świadczenie usług i że w konsekwencji umowy takie istnieją w obrocie prawnym połowicznie jako umowy o dzieło, a połowicznie jako umowy o świadczenie usług i że sam ZUS nie potrafi jednoznacznie ocenić tych umów, a zatem traktowanie tych umów jako umów zlecenia pozostaje w sprzeczności z istniejącym obrotem prawnym a tym samym podważa zaufanie obywateli do organów państwa w sytuacji, gdy również organ pierwszej instancji podtrzymuje wadliwe ustalenia Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Skarżący podniósł ponadto, że pominięcie dowodu z protokołu kontroli z 2008 r. nie pozwoliło organom na dokonanie konfrontacji wniosków pokontrolnych ZUS z obu protokołów, które prezentują odmienne stanowiska organu rentowego. W pierwszym z nich tj. z 2008 r. ZUS stwierdził prawidłowość zgłaszania do ubezpieczenia zdrowotnego ubezpieczonych, z którymi zostały zawarte umowy cywilnoprawne o analogicznej treści oraz celu i sposobem wykonania do objętej niniejszym postępowaniem. Powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z 16 lutego 1994 r., sygn. akt III ARN 2/94 (OSNAPiUS 1994, nr 1, poz. 2) Skarżący podniósł, że niezgodne jest z zasadą zaufania do państwa i prawa, gdy organ administracji zachował się odmiennie wobec osoby, której uprzednio oficjalnie udzielił informacji o praktyce stosowania prawa.
Skarżący podniósł następnie, że jak wskazywał wielokrotnie, celem umowy było stworzenie w sposób autorski, twórczy koncepcji cyklu wykładów i jej zaprezentowanie studentom, stworzenie materiałów dydaktycznych, przeprowadzenie zaliczeń i egzaminów oraz recenzji oraz objęcie opieką promotorską studentów w celu przygotowania studentów do właściwego merytorycznego i zgodnego z wymogami formalnymi opracowania pracy dyplomowej. W myśl natomiast art. 65 § 2 K.c., organ winien w pierwszej kolejności zbadać oświadczenia woli wchodzące w skład umowy i ocenić zgodny zamiar stron i cel umowy. Ustawodawca przyznaje tu prymat subiektywnej metodzie wykładni, która ma pozwolić na ustalenie znaczenia, jakie obie strony nadawały składanemu oświadczeniu woli w momencie jego wyrażania, a nie z chwili dokonywania wykładni. Prezes NFZ w decyzji uchybił więc przepisowi art. 65 § 2 K.c. w związku z art. 3531 K.c., przez błędną wykładnię woli stron zawartej w umowie o dzieło, polegającą na niedostatecznym rozważeniu woli stron wyrażonej w treści umowy.
Skarżący stwierdził dalej, że zarówno przedmiot umowy, jak i sposób oraz okoliczności jej wykonania determinują jej kwalifikację jako umowy o dzieło. Co do zasady dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku stworzenia i przeprowadzenia cyklu wykładów występuje rezultat uwidoczniony, zarówno w postaci materialnej (sylabusy, materiały dydaktyczne, nagrane e-wykłady, materiały egzaminacyjne) oraz niematerialnej (autorska koncepcja cyklu wykładów, prezentacja tejże koncepcji studentom). Przy tym, na każdym wykładzie dobór treści, metod dydaktycznych, sposobu zaprezentowania itp. jest zindywidualizowany i ściśle powiązany z wykładowcą, co również cechuje umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem twórczym cechującym właśnie umowę o dzieło. Za tym charakterem umowy przemawia, także fakt opracowania przez wykładowców autorskiej koncepcji wykładu i zindywidualizowanej prezentacji tejże koncepcji tj. realizacji dzieła w określonych jednostkach czasowych. Tego typu czynności wykładowcy są konieczne i nie mają charakteru tylko technicznego, pomocniczego, ale przejawiają cechy twórcze i zindywidualizowane. Za twórczym i autorskim charakterem dzieła przemawiała także stosowana przez [...] praktyka dotycząca udostępniania studentom e- wykładów na platformie e- learningowej wyłącznie w okresie współpracy danego wykładowcy z uczelnią, bowiem autorskie prawa do nagrań (e-wykładów) pozostają przy wykładowcy odmiennie niż w przypadku umów o pracę zawieranych z pracownikami uczelni.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja oraz decyzja I instancji nie naruszają przepisów prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, charakter prawny umowy zawartej przez Skarżącego z Uczestnikiem. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy była to umowa o dzieło, czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym Uczestnik podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie tej umowy.
Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. K.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.) oznacza, że Skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności.
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Uwzględniając powyższe, Sąd uznał, że organy obu instancji dokonały prawidłowej analizy oraz oceny spornej w niniejszej sprawie umowy, poprzez dokonanie odpowiednich i wyczerpujących ustaleń faktycznych oraz prawidłowe zastosowanie obowiązujących przepisów prawa, co doprowadziło do prawidłowych wniosków, iż zakwestionowana umowa zawarte przez Skarżącego z Zainteresowanym była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umową o dzieło.
Przedmiotem spornej w niniejszej sprawie umowy zawartej pomiędzy Skarżącym a Uczestnikiem było przygotowanie i zaprezentowanie słuchaczom Szkoły ćwiczeń z zakresu praktycznej nauki języka angielskiego- pisanie.
Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13 opubl. Lex 1480060) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.
Z umowy wynika, że Zainteresowany miał w ramach jej przedmiotu, czyli przygotowania i zaprezentowania słuchaczom Szkoły ćwiczeń z zakresu praktycznej nauki języka angielskiego- pisanie, opracować sylabusy tych wykładów, opracować i udostępnić nowe materiały dydaktyczne i szkoleniowe w zakresie objętym przedmiotem wykładu, zrealizować indywidualne warsztaty i dodatkowe konsultacje merytoryczne dotyczące wykładu według oryginalnych metod opracowanych przez Uczestnika, opracować tematy, zadań i testy do sprawdzianów oraz je przeprowadzić, a także przeprowadzić zaliczenia i egzaminy zgodnie z harmonogramem roku akademickiego 2004/2005, jak również dokonać ocen i recenzji pisemnych prac osób określonych przez Zamawiającego.
Sąd stwierdza, ze zarówno z postanowień spornej umowy oraz wyjaśnienia Skarżącego zawarte w skardze jak również podnoszone w postępowaniu administracyjnym, jednoznacznie wskazują, że zawarciu umowy przyświecał cel edukacyjny. Szkoła zawarła z Zainteresowanym umowę na podstawie, której studentom Szkoły miała zostać przekazana wiedza teoretyczna na konkretny temat – w zakresie praktycznej nauki języka angielskiego- pisania, która następnie miała zostać zweryfikowana w formie sprawdzianów zaliczeń i egzaminów. W ocenie Sądu, ten właśnie edukacyjny, dydaktyczny cel zawartej umowy, determinuje jej charakter prawny, jako umowy o świadczenie usług. Sąd nie kwestionuje stanowiska Skarżącego, że na każdym wykładzie dobór treści, metod dydaktycznych, sposobu zaprezentowania itp. jest zindywidualizowany i ściśle powiązany z wykładowcą i że wykład, jak każda praca umysłowa wymaga wkładu w postaci wysiłku intelektualnego będącego niejednokrotnie zindywidualizowanym, autorskim elementem twórczym danego wykładu. Sąd stoi jednak na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 K.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. W ocenie Sądu nie może stanowić bowiem dzieła, ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć.
Należy zauważyć, że sama czynność wygłoszenia wykładu, przeprowadzenia określonych zajęć pozostaje w ścisłym związku z osobą przeprowadzającą wykład/zajęcia i trwa tak długo, jak sam wykład lub zajęcia nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Tymczasem w doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Nie można uznać za rezultat w rozumieniu umowy o dzieło, wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć, nie da się jej bowiem z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych.
Z tych względów nie można zgodzić się ze stanowiskiem Skarżącego, że w niniejszej sprawie zarówno przedmiot umowy, jak i sposób oraz okoliczności jej wykonania determinują jej kwalifikację jako umowy o dzieło. Sąd stoi na stanowisku, że tego rodzaju, jak w niniejszej sprawie, umowa dotycząca, najogólniej rzecz ujmując, prowadzenia zajęć dydaktycznych, stanowi umowę starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tej umowy przez osobę prowadzącą zajęcia, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego niejednokrotnie z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych, w tym przypadku sylabusy, materiały dydaktyczne, nagrane e-wykłady, materiały egzaminacyjne. Szczególnego sposobu prowadzenia wykładów, zajęć oraz nakładu pracy związanego z przygotowaniem materiałów szkoleniowych, nie można, zdaniem Sądu, rozpatrywać w kategorii działa w rozumieniu art. 627 K.c., stanowią one bowiem o szczególnym rodzaju staranności osoby prowadzącej wykład lub dane zajęcia. Materiały te bowiem nie stanowią samoistnego przedmiotu i celu spornej umowy, lecz służą zrealizowaniu celu edukacyjnego spornej umowy obejmującej cały proces szkolenia w zakresie praktycznej nauki języka angielskiego- pisanie, precyzyjnie określony w umowie, na który składa się cały szereg czynności wskazanych w umowie, a więc przeprowadzenie określonych zajęć, przygotowanie określonych materiałów edukacyjnych oraz weryfikacja wiedzy nabytej przez uczestników zajęć.
Sąd stwierdza zatem, że z powyżej wskazanych względów, organy obu instancji prawidłowo oceniły charakter spornej umowy, zaliczając ją do umów o świadczenie usług, co oznacza, że nie doszło do naruszenia art. 627 K.c., sporna bowiem umowa nie dotyczyła twórczego indywidualnego wykładu naukowego lecz edukacyjnych działań mających na celu nauczenie uczestników zajęć konkretnej wiedzy na dany temat, a następnie jej zweryfikowanie podczas sprawdzianów, zaliczeń i egzaminów. Uwzględniając treść art. 3531 K.c., Sąd stwierdza, że zaklasyfikowanie przedmiotowej umowy dotyczącej świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy – rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunku prawnego. Z tego też względu za niezasadny należy również uznać zarzut skargi dotyczący naruszenia przez organy art. 65 § 2 K.c. w związku z art. 3531 K.c., przez błędną wykładnię woli stron zawartej w spornej umowie, której jak zostało to wyżej wyjaśnione, edukacyjny charakter i cel nie budzi wątpliwości Sądu, a to determinuje również jej charakter prawny jako umowy o świadczenie usług.
W konsekwencji też, nie doszło w niniejszej sprawie do naruszenia art. 734 oraz art. 750 K.c., jak również art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e, art. 69 ust. 1 oraz art. 107 ust. 5 pkt 16 i art. 109 ustawy o świadczeniach oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 w zw. z art. 13 pkt 2 u.s.u.s., których naruszenie Skarżący upatruje w błędnym jego zdaniem uznaniu spornej umowy za umowę o świadczenie usług, nie umowę o dzieło. Skoro jednak sporna w niniejszej sprawie umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że Uczestnik podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie przedmiotowej umowy, zawartej ze Skarżącym, co obligowało Płatnika do zgłoszenia Uczestnika do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego i odprowadzenia w związku z tym stosownych składek.
Za niezasadne Sąd uznał również zarzuty naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Sąd uznał zatem, że nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy prowadzenie postępowania, które mogło mieć charakter przewlekłości. Niezależnie od tego, należy również podkreślić, że przepisy K.p.a. przewidują szczególny tryb postępowania w przypadku przewlekłości postępowania administracyjnego, który musi być wyczerpany, aby możliwe było wniesienie skargi do sądu administracyjnego w przedmiocie przewlekłości.
W ocenie Sądu, organy również prawidłowo, w oparciu o całokształt wystarczająco zebranego i rozpatrzonego materiału dowodowego, jak również w oparciu o dokładnie wyjaśniony stan faktyczny, zakwalifikowały sporną umowę do umów o świadczenie usług, a w konsekwencji uznały podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego Uczestnika z tytułu wykonywanej pracy na podstawie spornej umowy. Zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do prawidłowej kwalifikacji spornej umowy, w związku z czym organy obu instancji miały podstawy faktyczne i prawne do odmowy przeprowadzenia wnioskowanych przez strony postępowania administracyjnego dodatkowych dowodów w tym z przesłuchania świadków. Nie doszło też zatem do zarzucanego przez Skarżącego naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 2 i art. 80 w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a., poprzez odmowę dopuszczenia dodatkowych dowodów. Podkreślenia przy tym wymaga, że wnioskowane dowody nie miały wykazać rozbieżności w kwalifikowaniu umów z wykładowcami przez organy NFZ lecz przez ZUS, co nie podważa prawidłowej oceny spornej umowy dokonanej w niniejszej sprawie przez organy NFZ. W konsekwencji nie doszło też do zarzucanego przez Skarżącego naruszenia art. 8 w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a.
Z tych samych powodów, za niezasadny należy również uznać zarzut skargi dotyczący naruszenia art. 10 § 1 w zw. z art. 78 § 2 oraz art. 86 w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a., poprzez uniemożliwienie stronie czynnego udziału w sprawie z uwagi na pominięcie dowodu z przesłuchania stron. Strony postępowania administracyjnego miały prawo czynnego uczestniczenia w postępowaniu administracyjnym na każdym jego etapie i przedstawiały pisemnie swoje stanowisko w sprawie.
Sąd uznał, że stanowisko przedstawione przez WSA w Warszawie w wyrokach przywołanych przez Skarżącego w skardze, nie może stanowić podstawy uwzględnienia skargi, ze względu na to, że organy NFZ w niniejszej sprawie dokonały prawidłowej kwalifikacji spornej umowy jako umowy o świadczenie usług, co Sąd szczegółowo wyjaśnił powyżej.
Z powyższych względów, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 z późn. zm.), Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.
Sprawa niniejsza została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, zgodnie z zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału VI.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło