II GZ 54/22
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2022-03-17
Skład orzekający: Andrzej Skoczylas
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy błąd w oznaczeniu numeru budynku i kodu pocztowego Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi, popełniony przez profesjonalnego pełnomocnika skarżącej, stanowi podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia skargi, jeśli błąd ten nie jest oczywistą omyłką pisarską i nosi znamiona niedbalstwa?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie, uznając, że błąd w oznaczeniu numeru budynku i kodu pocztowego Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi, popełniony przez profesjonalnego pełnomocnika skarżącej, nosi znamiona niedbalstwa i nie stanowi oczywistej omyłki pisarskiej. W związku z tym, nie można mówić o braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi, a tym samym nie ma podstaw do przywrócenia terminu. Odpowiedzialność za błędy pełnomocnika ponosi mocodawca.Stan faktyczny
Skarżąca, reprezentowana przez pełnomocnika, wniosła skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi odmawiającą wydania zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych. Skarga została nadana z zachowaniem terminu, jednak z błędnym oznaczeniem numeru budynku (135 zamiast 86) i kodu pocztowego (90-434 zamiast 90-103) Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Przesyłka została zwrócona do pełnomocnika. Pełnomocnik wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, argumentując, że błąd był oczywistą omyłką pisarską i nie powinien skutkować utratą prawa do sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny odmówił przywrócenia terminu, uznając błąd za niedbalstwo pełnomocnika, za które odpowiedzialność ponosi strona. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał zażalenie na to postanowienie.Rozstrzygnięcie
Oddalić zażalenie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący : sędzia NSA Andrzej Skoczylas po rozpoznaniu w dniu 17 marca 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej zażalenia N. T. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 26 stycznia 2022 r. sygn. akt III SA/Łd 1118/21 w zakresie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi N. T. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi z dnia [...] września 2021 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wydania zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych postanawia: oddalić zażalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi postanowieniem z dnia 26 stycznia 2022 r., sygn. akt III SA/Łd 1118/21, odmówił N. T. przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi z dnia [...] września 2021 r., w przedmiocie odmowy wydania zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych.
W uzasadnieniu postanowienia Sąd I instancji podał, że decyzją z [...] września 2021 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Łodzi odmówiło N. T. wydania zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych o zawartości powyżej 18 % alkoholu. Decyzję doręczono skarżącej 6 października 2021 r.
5 listopada 2021 r. za pośrednictwem Poczty Polskiej pełnomocnik skarżącej wniósł skargę na powyższą decyzję. Na kopercie wskazano: "SAMORZĄDOWE KOLEGIUM ODWOŁAWCZE UL. PIOTRKOWSKA 135 90-434 ŁÓDŹ". Z prezentaty WSA w Łodzi z 10 listopada 2021 r. znajdującej się na kopercie wynika, ze Biuro Podawcze odmówiło przyjęcia przesyłki. Następnie 10 listopada 2021 r. nastąpił zwrot przesyłki do Kancelarii Adwokackiej reprezentującej skarżącą: [...] Sp. Komandytowa z siedzibą w P. Przesyłkę doręczono pełnomocnikowi skarżącej 15 listopada 2021 r.
Ponownie skargę na powyższą decyzję pełnomocnik skarżącej wniósł 22 listopada 2021 r. Do skargi załączono wniosek o przywrócenie terminu do jej wniesienia, w którym pełnomocnik skarżącej podniósł, że skarga została nadana z zachowaniem terminu, prawidłowym oznaczeniem adresata przesyłki oraz, że w numerze lokalu Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi nastąpiła omyłka pisarska. Do wniosku załączono reklamację z 17 listopada 2021 r. złożoną na Poczcie Polskiej celem wykazania podjęcia przez pełnomocnika niezwłocznych czynności naprawczych po otrzymaniu zwrotu przesyłki, bowiem zdaniem pełnomocnika doszło do
nieprawidłowego doręczenia i zakwalifikowania przesyłki jako niedoręczalnej. Załączono również kserokopię książki nadawczej z 5 listopada 2021 r.
Sąd podał, że w uzasadnieniu wniosku pełnomocnik wskazał, iż z powodu omyłki sekretariatu Kancelarii został błędnie określony numer budynku siedziby SKO w Łodzi. Wskazanie wyłącznie błędnego numeru, przy prawidłowym wskazaniu organu, nazwy ulicy, a także miasta, nie powinno przesądzać o braku skutecznego złożenia środka zaskarżenia. W ocenie pełnomocnika błędne oznaczenie ulicy potraktować należy jako oczywistą omyłkę pisarską. Pełnomocnik stwierdził, że SKO jest zindywidualizowanym organem administracji publicznej, którego adres jest Poczcie Polskiej znany z urzędu. Numer budynku wskazany na kopercie znajduje się zaledwie 600 m od rzeczywistej siedziby tego organu. Gdyby Poczta Polska doręczyła przesyłkę zgodnie z dyspozycją tj. do SKO, skarga zostałaby złożona w terminie. Podkreślono również, że nieprzywrócenie terminu spowoduje dla strony ujemne skutki procesowe, uniemożliwiające dokonanie kontroli sądowej zaskarżonej decyzji, uniemożliwi skarżącej skorzystanie z prawa do sądu wskutek omyłki, za którą nie ponosi ona odpowiedzialności.
Odmawiając przywrócenia terminu do wniesienia skargi, WSA stwierdził, że skarżąca była w przedmiotowej sprawie reprezentowana przez pełnomocnika i to jego postępowanie doprowadziło do uchybienia terminu. WSA uwzględnił ugruntowane stanowisko judykatury, iż za błędy i zaniechania pełnomocnika odpowiedzialność ponosi jego mocodawca. Zauważył, że na pełnomocniku skarżącej spoczywał obowiązek prowadzenia sprawy mandantki z należytą starannością. Skarżąca ustanawiając pełnomocnika w postępowaniu ponosi bowiem skutki wynikające z ewentualnego jego błędu. We wniosku o przywrócenie terminu jako przyczynę uchybienia terminu do wniesienia skargi pełnomocnik skarżącej wniósł o zakwalifikowanie błędnie wskazanego numeru ulicy Piotrkowskiej 135 zamiast 86 jako oczywistej omyłki pisarskiej. Wskazał, że przez obsługę sekretariatu Kancelarii został błędnie określony numer budynku siedziby SKO w Łodzi. Zdaniem pełnomocnika, wskazanie wyłącznie błędnego numeru, przy prawidłowym wskazaniu organu, nazwy ulicy, a także miasta, nie powinno przesądzać o braku skutecznego złożenia środka zaskarżenia.
W ocenie Sądu I instancji przedstawione argumenty nie wykazują braku winy w uchybieniu terminu. Nieprawidłowe wskazanie numeru ulicy stanowi o istotnym i oczywistym zaniedbaniu profesjonalnego pełnomocnika. Ponadto Sąd zauważył, że również nieprawidłowo oznaczony został kod pocztowy, gdyż wskazano ,,90-434", tymczasem SKO w Łodzi ma kod "90-103".
WSA podkreślił, że wskazanie przez skarżącego na kopercie listu zawierającego skargę w całości błędnego adresu organu odwoławczego nie uzasadnia braku winy w uchybieniu terminowi do wniesienia skargi, zwłaszcza gdy skarżący był prawidłowo pouczony o właściwym adresie tego organu, i stanowi przejaw niedbalstwa. Takie działanie wyklucza ocenę, że skarżący napotkał przeszkodę nie do przezwyciężenia we wniesieniu skargi w terminie. W rozpoznawanej sprawie pełnomocnik skarżącej nieprawidłowo wskazał numer ulicy i kod pocztowy, co zdaniem Sądu I instancji należy zakwalifikować jako niedbalstwo. Sąd podkreślił ponadto, że pełnomocnik odpowiada za działania swoich pracowników. Uchybienie takie nie mieści się w pojęciu oczywistej omyłki pisarskiej. Zdaniem WSA, opisana okoliczność nie ma charakteru przeszkody nie dającej się przezwyciężyć. Nieprawidłowe oznaczenie numeru ulicy i kodu stanowi w rozpatrywanym wypadku wyraz braku należytej dbałości o interesy reprezentowanej strony i nie uzasadnia przywrócenia terminu. Instytucja ta ma bowiem charakter wyjątkowy i jej zastosowanie nie jest możliwe w sytuacji stwierdzenia, że strona, względnie jej pełnomocnik, dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. W sytuacji, kiedy strona korzysta z usług profesjonalisty odpowiada za jego zaniedbania, jak za własne. Podnoszone przez pełnomocnika negatywne skutki procesowe i prawne dla skarżącej, w przypadku nieuwzględnienia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, nie mogą mieć wpływu na jego rozpoznanie. Oceniając zasadność wniosku o przywrócenie terminu bierze się bowiem pod uwagę wyłącznie przesłanki ustawowe wynikające z art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.p.s.a.), wśród których nie ma zasadności żądania. Rozpoznając wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi Sąd pozbawiony jest zatem możliwości merytorycznej oceny zasadności zarzutów skargi.
WSA podkreślił, że odmowa przywrócenia skarżącej terminu do wniesienia skargi nie może być utożsamiana z pozbawieniem prawa do sądu. Odmowa przywrócenia terminu wobec braku przesłanek wynikających z art. 86 § 1 p.p.s.a. nie zaprzecza temu prawu. W przedmiotowej sprawie skarżąca prawo do sądu miała zapewnione, a jedynie wskutek zaniedbania pełnomocnika, za które ponosi on odpowiedzialność, została pozbawiona możliwości kontroli działalności administracji publicznej.
Sąd nie zgodził się również z twierdzeniem pełnomocnika skarżącej, iż Poczta Polska powinna doręczyć przesyłkę pod właściwy adres, który znajduje się 600 m od Sądu. Zdaniem WSA, Poczta Polska nie ma uprawnień do prowadzenia postępowania w zakresie ustalenia właściwego numeru budynku, jak i kodu oraz poszukiwania prawidłowego adresata przesyłki listowej.
Reasumując WSA stwierdził, że zachowanie strony nosi znamiona winy polegającej na niedbalstwie – braku należytej staranności przy prowadzeniu własnych spraw, co musiało skutkować odmową przywrócenia terminu do wniesienia skargi.
Zażalenie na powyższe postanowienie złożyła skarżąca, zaskarżając orzeczenie w całości oraz wnosząc o jego zmianę poprzez przywrócenie terminu do wniesienia skargi, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Ponadto wniesiono o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, powiększonych o opłatę skarbową.
Zaskarżonemu postanowieniu zarzucono naruszenie:
1. przepisu prawa materialnego, tj. art. 86 § 1 p.p.s.a. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że w rzeczonej sprawie nie zachodzi podstawa do przywrócenia terminu jako, że jego naruszenie zaszło w wyniku zawinionego działania podczas, gdy niedochowanie terminu nie wynikało z winy pełnomocnika; a które to naruszenie miało wpływ na wynik sprawy wobec tego, że wskutek błędnej interpretacji pojęcia winy doszło do odmowy przywrócenia terminu;
2. przepisu prawa procesowego, tj. art. 145 § 1 ust. 1 p.p.s.a. w zw. z art. 65 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 256 ze zm.; powoływanej dalej jako: k.p.a.) w zw. z art. 86 § 1 p.p.s.a. poprzez nieprzywrócenie terminu do złożenia skargi w obliczu braku zawinienia wnoszącego skargę, a to wobec faktu nieprzekazania skargi przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi jako organ niewłaściwy do organu właściwego, tj. Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi; a które to naruszenie miało wpływ na wynik sprawy wobec tego uznanie, że niedochowanie terminu było zawinione.
W uzasadnieniu zażalenia pełnomocnik skarżącej podtrzymał swoją dotychczasową argumentację przedstawioną we wniosku o przywrócenie terminu, podkreślając, że brak doręczenia skargi do SKO w Łodzi został spowodowany błędem pisarskim, który wystąpił jedynie w numerze lokalu. W konsekwencji, zdaniem pełnomocnika, sytuacji takiej nie można uznać za niedbalstwo.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zażalenie nie znajduje usprawiedliwionych podstaw i nie zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do art. 85 p.p.s.a. czynność w postępowaniu sądowym podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Instytucją procesową, której celem jest ochrona strony przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu do dokonania określonej czynności procesowej jest instytucja przywrócenia terminu.
W myśl art. 86 § 1 p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Natomiast zgodnie z art. 87 p.p.s.a., warunkami przywrócenia uchybionego terminu są: złożenie wniosku o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia, uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu, równoczesne ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu dokonanie czynności uchybionej. Wszystkie te przesłanki muszą być spełnione łącznie. Niespełnienie chociażby jednej z nich powoduje, że uchybiony termin nie może zostać przywrócony.
Zarówno w doktrynie jak i orzecznictwie przyjmuje się rygorystyczne kryteria ocen postawy osoby, która dokonała czynności procesowej po terminie. Wiążą się one z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie nie jest więc dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, polega na dopełnieniu przez stronę obowiązku dołożenia należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Zatem w przypadku, gdy strona uchybiając terminowi dopuściła się zaniedbania, dokonana przez nią czynność pozostanie bezskuteczna, ponieważ przywrócenie terminu nie jest w tej sytuacji dopuszczalne. O braku winy można mówić wyłącznie wtedy, gdy dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody, której strona nie mogła przezwyciężyć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Taka sytuacja nie miała miejsca w rozpatrywanej sprawie. Artykuł 86 § 1 p.p.s.a. nie określa, według jakich kryteriów należy oceniać zachowanie strony. Ocena braku winy została pozostawiona uznaniu sądu. Daje to sądowi możliwość uwzględnienia wszystkich okoliczności, jakie uzna za istotne. W orzecznictwie i w literaturze prawniczej przyjmuje się, że kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu polega na dopełnieniu przez stronę szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Oceniając wystąpienie tej przesłanki sąd powinien przyjąć obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia z 14 stycznia 1972 r., II CRN 448/71, OSPiKA 1972, z. 7-8, poz. 144).
Uwzględniając powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny w pełni podziela stanowisko Sądu I instancji, że przedstawione przez pełnomocnika strony skarżącej okoliczności nie pozwoliły na przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Należy bowiem mieć na uwadze, że badając winę strony w uchybieniu terminu do dokonania czynności, poddaje się analizie również działanie osób trzecich, wykonujących czynności w imieniu strony. Tym samym skarżący ponosi odpowiedzialność za działania osoby, która za niego dokonywała czynności procesowej, a ewentualne błędy tej osoby traktowane są zaś jak błędy samej strony postępowania i wywołują dla niej negatywne skutki procesowe. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, należy więc uznać, że jako brak winy nie może zostać zakwalifikowana nieuwaga lub zaniedbanie leżące nie tylko bezpośrednio po stronie skarżącej bądź reprezentującego ją profesjonalnego pełnomocnika, ale także zaniedbanie osoby, którą pełnomocnik posłużył się przy dokonywaniu czynności – w rozpoznawanej sprawie obsługa Sekretariatu Kancelarii.
Pojęcie winy strony w uchybieniu terminowi, o którym mowa w art. 86 § 1 p.p.s.a. obejmuje swym zakresem nie tylko działania bądź zaniechania pełnomocnika, ale również działania osób trzecich upoważnionych przez pełnomocnika do dokonywania poszczególnych czynności, włącznie z czynnościami o charakterze czysto technicznym. To bowiem na pełnomocniku będącym profesjonalistą spoczywa obowiązek takiej organizacji pracy i sprawowania nadzoru nad wykonywanymi czynnościami, aby nie dochodziło do zaniedbywania ciążących na nim obowiązków związanych ze świadczoną obsługą lub pomocą prawną. Nie chodzi przy tym wyłącznie o teoretyczne zabezpieczenie "modelowego" zorganizowania, ale o praktyczną ochronę mandantów profesjonalnego pełnomocnika od zaniedbań jego pracowników. Podkreślić należy, że na profesjonalnym pełnomocniku ciąży szczególny obowiązek dbałości o terminowość i prawidłowość dokonywanych czynności procesowych. W sytuacjach, gdy od prawidłowego dokonania danej czynności zależy dalszy bieg powierzonej pełnomocnikowi sprawy, zasadnym jest wymaganie od tego pełnomocnika maksimum staranności. Rzetelność wykonania czynności procesowych przekładać się będzie bowiem na prawo strony do obrony swoich interesów i ochrony jej praw. Profesjonalny pełnomocnik ma świadomość, że merytoryczne rozpoznanie skargi zależy nie tylko od jej napisania, ale również od terminowego jej wniesienia. Dochowując należytej staranności pełnomocnik profesjonalny powinien był zatem trzymać pieczę nad prowadzoną sprawą przez skontrolowanie dokonanych w Kancelarii czynności, w tym nad prawidłowością nadania przesyłki.
Zdaniem NSA, zarówno argumentacja wniosku o przywrócenie terminu, jak i – zasadniczo będąca jej powtórzeniem – argumentacja zażalenia na postanowienie WSA, nie uzasadniają przywrócenia terminu, zaś odpowiedzialność za powstałe uchybienie ponosi pełnomocnik profesjonalny, a w konsekwencji jego mandant. Należy bowiem stwierdzić, że konieczność wniesienia (przez wysłanie, zaniesienie, dostarczenie, nadanie itp.) sporządzonej skargi w ustawowym terminie i trybie oraz pod właściwy adres nie może być w przypadku profesjonalnego pełnomocnika uznana za okoliczność nie do przezwyciężenia czy nie do przewidzenia. Błędne zaadresowanie koperty nie może być również uznane za oczywistą omyłkę pisarską, a w konsekwencji nie zwalnia pełnomocnika z odpowiedzialności za powstałą nieprawidłowość, której skutki – co już wyżej wskazano – obciążają jego mocodawcę. Jak wyżej wskazano, nie można zatem zgodzić się z twierdzeniem pełnomocnika profesjonalnego, że błąd w zaadresowaniu przesyłki ma charakter omyłki i stanowi okoliczność wskazującą na brak winy w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej. Tego rodzaju argumentacja nie może odnieść skutku. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, tam gdzie zawinił tzw. czynnik ludzki, nie można mówić o okoliczności obiektywnej (nie mamy tu do czynienia z siłą wyższą czy szczególnie ciężkim przypadkiem losowym). Odnośnie zaś oczywistych omyłek pisarskich stwierdzić należy, że sprostowanie przez stronę postępowania pism procesowych nie jest niedopuszczalne. Jednakże nie można przyjąć, iż w kategoriach prostowania oczywistych omyłek pisarskich można byłoby rozumieć ponowne nadanie błędnie zaadresowanej przesyłki i uznanie tej czynności za dokonaną w terminie, bądź uznanie wskazanej okoliczności jako przemawiającej za przywróceniem uchybionego terminu.
W związku z powyższym Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że nieuwagi lub zaniedbania profesjonalnego pełnomocnika nie można kwalifikować jako brak winy, będącego przesłanką przywrócenia uchybionego terminu (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 maja 2004 r., sygn. akt FZ 93/04, H. Knysiak - Molczyk Uchybienie i przywrócenie terminu w postępowaniu sądowoadministracyjnym, Przegląd Sądowy 2006/7-8/122). Nie można bowiem skutecznie powoływać się na brak winy w uchybieniu terminu, jeśli nie zaistniały przeszkody uniemożliwiające dokonanie czynności w sposób prawidłowy. W ocenie sądu kasacyjnego, okoliczności podanych przez pełnomocnika nie można zaliczyć do tych, które warunkują przywrócenie terminu. Nie są to bowiem okoliczności obiektywne, lecz uzależnione od strony (w tym przypadku reprezentowanej przez pełnomocnika profesjonalnego), a więc subiektywne.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji zasadnie odmówił skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia skargi, ponieważ przedstawiona przez pełnomocnika okoliczność nie uzasadnia braku jego winy w powstałym uchybieniu. Okoliczność błędnego zaadresowania koperty, w której nadano skargę – chociażby błąd ten dotyczył jedynie wadliwie podanego numeru ulicy, przyczynia się do uznania, że zwłoka w dokonaniu czynności procesowej, tj. w terminowym wniesieniu skargi, nie nastąpiła bez winy skarżącej. W świetle przedstawionych okoliczności stwierdzić zatem należy, że pełnomocnik nie uprawdopodobnił braku winy w niedochowaniu terminu i nie uwiarygodnił, że zadbał w sposób należyty o interesy strony, którą reprezentował. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym jednolicie przyjmuje się bowiem, że do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (postanowienie NSA z 22 kwietnia 2010 r. II OZ 352/10; 7 sierpnia 2008 r. I OZ 581/08). W niniejszej sprawie należy wskazać, że argumentacja przedstawiona przez pełnomocnika skarżącej nie stanowi podstawy do przywrócenia uchybionego terminu. Tym samym zaskarżone postanowienie Sądu I instancji odpowiada prawu, a zażalenie jako niezasadne podlegało oddaleniu.
Już tylko na marginesie można przypomnieć rygorystyczne podejście judykatury do niedochowania terminu przez profesjonalnego pełnomocnika (vide np.: postanowienie NSA z 31 stycznia 2017 r., sygn. akt II FZ 957/16), w którym stwierdzono w przypadku strony działającej przez profesjonalistę, że "błędne zaadresowanie koperty ze skargą kasacyjną nie stanowi usprawiedliwionej przesłanki do przywrócenia terminu. Błąd taki należy uznać bowiem za brak należytej staranności."
Odnosząc się zaś do twierdzenia pełnomocnika skarżącej, iż podmiot, do którego skierowana została przesyłka, bezzasadnie jej nie przyjął, zamiast – co powinien był zrobić zgodnie z treścią art. 65 § 1 k.p.a. – przekazać ją organowi właściwemu, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że stanowisko to jest błędne. Wskazywanie na naruszenie przez Sąd I instancji przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, mimo że WSA przepisów zawartych w tym akcie prawnym nie stosuje, należy uznać za nieuzasadnione. Podkreślenia wymaga, że tryb wnoszenia skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego reguluje wyłącznie ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (art. 53-54 p.p.s.a.), nie zaś ustawa Kodeks postępowania administracyjnego. Z przedstawionych powodów krytycznie należy ocenić sformułowane w zażaleniu argumenty odnoszące się do stosowania art. 65 § 1 k.p.a. WSA nie mógł zastosować przytoczonego przepisu k.p.a., bowiem przepisy tej ustawy normują postępowanie organów administracji publicznej.
Końcowo już, odnosząc się do stanowiska pełnomocnika w zakresie postępowania z błędnie zaadresowaną przesyłką, stwierdzić należy, że w sytuacji, gdy z niekwestionowanych okoliczności sprawy wynika, iż przesyłka została nadana na konkretny adres do podmiotu, który pod tym adresem nie ma siedziby i nie może odbierać przesyłek, zastosowanie znajdują określone przepisy ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe (Dz. U. z 2017 r. poz. 1481 ze zm.), wiążące operatora pocztowego i wskazujące mu sposób postępowania z przesyłką. Przepisy te (w powiązaniu z art. 165 § 2 k.p.c., stanowiącym odpowiednik art. 83 § 3 p.p.s.a.) były analizowane przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 20 kwietnia 2017 r., sygn. akt II CZ 5/17, stąd warto odwołać się do wywodu tam zawartego. Sąd Najwyższy stwierdził mianowicie, że skoro powód wybrał doręczenie poleconą przesyłką pocztową, to miał obowiązek należycie oznaczyć adres odbiorcy, zgodnie z art. 37 ust. 1 Prawa pocztowego, przesyłkę pocztową doręcza się bowiem adresatowi pod adresem wskazanym na przesyłce, co oznacza, że operator nie ma uprawnień do kontroli ani korygowania adresu. Taki wniosek potwierdza art. 32 powołanej ustawy, zgodnie z którym przesyłkę, której nie można doręczyć adresatowi, zwraca się nadawcy, a dopiero wówczas, gdy nie można jej zwrócić nadawcy z powodu braku lub błędnego adresu nadawcy (tzw. "przesyłka niedoręczalna"), operator, który zawarł umowę o świadczenie usługi pocztowej jest uprawniony do otwarcia przesyłki w celu uzyskania danych umożliwiających jej doręczenie lub zwrócenie nadawcy (art. 33 Prawa pocztowego). Prawidłowe oznaczenie adresata, przy jednoczesnym opatrzeniu przesyłki złym adresem, nie stwarza więc możliwości skutecznego doręczenia, ponieważ operator nie był zobowiązany do dokonania doręczenia pod innym adresem niż znajdujący się na przesyłce.
Warto zwrócić uwagę, że stan faktyczny analizowany przez Sąd Najwyższy był nieco odmienny od występującego w niniejszej sprawie, niemniej z zaprezentowanych wywodów wynika bez wątpienia, że to właśnie zwrot błędnie adresowanej przesyłki (tj. przy wskazaniu prawidłowego adresata i błędnego adresu) do nadawcy jest w ocenie Sądu Najwyższego usprawiedliwiony w świetle przepisów prawa. Wymaga podkreślenia, że Sąd Najwyższy uznał, że nawet przyjęcie przesyłki przez niebędący adresatem podmiot mający siedzibę pod wskazanym przez nadawcę adresem, nie powoduje skutków z art. 165 § 2 k.p.c. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego analogicznie należy rozumieć art. 83 § 3 p.p.s.a., tj. nie można uznać, że termin do wniesienia skargi został zachowany w sytuacji, gdy w placówce pocztowej operatora wyznaczonego w terminie z art. 53 § 1 p.p.s.a. oddano przesyłkę nieprawidłowo zaadresowaną. Przesyłka zwrócona z uwagi na niespełnienie przez nadawcę wymogów zapewniających możliwość wykonania przez operatora pocztowego usługi pocztowej, tj. doręczenie przesyłki adresatowi, nie wywołuje skutków, o których mowa w art. 83 § 3 p.p.s.a.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a., postanowił jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło