II GZ 434/23
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2023-11-23
Skład orzekający: Andrzej Skoczylas
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy błąd pracownika poczty w zapisaniu daty odbioru korespondencji na kopercie, który doprowadził do błędnego obliczenia terminu na wniesienie skargi przez stronę, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia tej skargi?Ratio decidendi
Błąd pracownika poczty w zapisaniu daty odbioru korespondencji na kopercie, nawet jeśli strona skorzystała z pomocy tej osoby, jest traktowany jako błąd strony i nie stanowi podstawy do przywrócenia terminu do wniesienia skargi. Strona ponosi odpowiedzialność za działania osób trzecich działających w jej imieniu, a okoliczności te nie uprawdopodabniają braku winy w uchybieniu terminu.Stan faktyczny
Skarżący złożył skargę na postanowienie Głównego Inspektora Transportu Drogowego (GITD) z dnia 17 marca 2023 r. dotyczącej kary pieniężnej. Skarga została nadana pocztą, a stempel pocztowy wskazywał datę 21 kwietnia 2023 r., co skutkowało uchybieniem 30-dniowego terminu do jej wniesienia (termin upływał 20 kwietnia 2023 r.). Skarżący wniósł o przywrócenie terminu, argumentując, że pracownik poczty błędnie wpisał datę odbioru korespondencji na kopercie (22 marca 2023 r.), a on sam cierpiał na silną alergię, co utrudniało mu dochowanie należytej staranności. Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) odmówił przywrócenia terminu, uznając, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy.Rozstrzygnięcie
Oddalić zażalenie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący : sędzia NSA Andrzej Skoczylas po rozpoznaniu w dniu 23 listopada 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej zażalenia M. M. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 29 sierpnia 2023 r. sygn. akt II SA/Bk 623/23 w zakresie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi M. M. na postanowienie Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 17 marca 2023 r. nr BP.501.1144.2022.2152.GR4.379855 w przedmiocie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania w sprawie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym postanawia: oddalić zażalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku postanowieniem z dnia 29 sierpnia 2023 r., sygn. akt II SA/Bk 623/23, odmówił M. M. przywrócenia terminu do wniesienia skargi na postanowienie Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 17 marca 2023 r., w przedmiocie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania w sprawie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.
W uzasadnieniu postanowienia Sąd I instancji wskazał, że pismem z dnia 4 kwietnia 2023 r. skarżący wywiódł do WSA w Gorzowie Wielkopolskim skargę na postanowienie GITD z dnia 17 marca 2023 r., w odpowiedzi na którą organ wniósł o jej odrzucenie ze względu na uchybienie terminu do jej wniesienia. Ze zwrotnego potwierdzenia odbioru wynika, iż postanowienie organu doręczono stronie 21 marca 2023 r., tak więc trzydziestodniowy termin na wniesienie skargi upłynął 20 kwietnia 2023 r. Na stemplu pocztowym znajdującym się na kopercie, w której nadano skargę widnieje data 21 kwietnia 2023 r.
Skarżący w piśmie z 21 czerwca 2023 r. wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, wskazując, że w dniu odbioru postanowienia GITD cierpiał na ostre, alergiczne napady kataru połączone z intensywnym łzawieniem z powodu alergii na pyłki, w związku z czym wolał nie prowadzić auta i do placówki pocztowej udał się z pracownikiem. Pracownik na prośbę skarżącego miał odnotować na kopercie datę odbioru korespondencji, co uczynił wpisując datę 22 marca 2023 r. Na tej podstawie skarżący obliczył termin na złożenie skargi do WSA. Do wniosku o przywrócenie terminu strona dołączyła zaświadczenie lekarskie, oświadczenie pracownika oraz skan koperty z naniesioną błędną datą 22 marca 2023 r.
Postanowieniem z 28 czerwca 2023 r. WSA w Gorzowie Wielkopolskim stwierdził swą niewłaściwość i przekazał sprawę do rozpoznania przez WSA w Białymstoku.
Odmawiając przywrócenia terminu, Sąd I instancji stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie nie doszło do uprawdopodobnienia braku winy w niedotrzymaniu terminu. WSA przytoczył argumentację wnioskodawcy o zaznaczeniu przez pracownika błędnej daty odbioru korespondencji na kopercie, co doprowadziło do błędnego obliczenia terminu na wniesienie skargi przez skarżącego. Sąd podkreślił, że nie każda choroba czy dolegliwość uzasadniają uwzględnienie prośby o przywrócenie terminu, a skarżący nie uprawdopodobnił, iż dla zachowania terminu, jego dolegliwości były okolicznością nie do przezwyciężenia mimo dochowania należytej staranności. W ocenie WSA, z uzasadnienia wniosku oraz zaświadczenia lekarskiego nie wynika, iż dolegliwości strony były na tyle silne, że nie mogła ona podjąć działań zmierzających do dochowania należytej staranności. Z wyjaśnień skarżącego wynika, że osobiście udał się on do placówki pocztowej w towarzystwie pracownika i z powodu swojego niedopatrzenia nie sprawdził, czy pracownik odnotował właściwy termin odbioru korespondencji. Sąd podkreślił, że przy ocenie winy lub jej braku w uchybieniu terminowi do dokonania czynności procesowej, należy brać pod uwagę zarówno okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie czynności w terminie, jak i okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu przez stronę działań mających na celu dotrzymanie terminu. Skoro zatem nie wskazano okoliczności usprawiedliwiających spóźnienie, Sąd I instancji odmówił przywrócenia terminu na podstawie art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1634; powoływanej dalej jako: p.p.s.a.).
Zażalenie na powyższe postanowienie złożył skarżący, wnosząc o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez przywrócenie terminu.
W uzasadnieniu zażalenia skarżący wskazał, że zdaniem Sądu spóźnienie było przez niego zawinione. Zdaniem skarżącego, WSA niezasadnie przyjął, iż dowodem zawinienia w uchybieniu terminu była jego osobista obecność na poczcie, w celu odbioru przesyłki za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Podkreślił, że wskazał szczegółowo, iż w okresie otrzymania korespondencji cierpiał na ostrą alergię objawiającą się łzawieniem, którą to okoliczność poparł zaświadczeniem od lekarza. Dolegliwości były uciążliwe do tego stopnia, że nie prowadził samochodu oraz miał trudności z czytaniem, natomiast - zgodnie z przepisami pocztowymi – na poczcie pokwitował odbiór listu i poprosił pracownika, aby napisał na nim datę. Wnoszący zażalenie podniósł, iż nie widział jaką datę pracownik napisał, natomiast przy pisaniu skargi, kierował się wpisaną datą. W jego ocenie, w przedstawionych warunkach dochował należytej staranności i nie zawinił uchybieniu terminowi.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie nie znajduje usprawiedliwionych podstaw i nie zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do art. 86 § 1 p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócić termin. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu 7 dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu (art. 87 § 1 p.p.s.a.). W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2 p.p.s.a.).
Oceniając okoliczności mające uprawdopodobnić brak winy w uchybieniu terminu, sąd powinien uwzględnić wszystkie okoliczności konkretnej sprawy oraz brać pod uwagę obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy. Instytucja przywrócenia terminu jest bowiem stosowana jedynie w sytuacjach wyjątkowych, tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przywrócenie terminu nie jest zatem możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że w świetle treści art. 87 § 2 p.p.s.a. i wynikającego z niego obowiązku strony uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminowi, Sąd I instancji prawidłowo ocenił wniosek skarżącego i odmówił przywrócenia terminu do dokonania uchybionej czynności procesowej. Wskazać w tym miejscu należy, że z przytoczonej przez WSA argumentacji skarżącego, przemawiającej w jego ocenie za przywróceniem uchybionego terminu, wynika, iż do przekroczenia terminu doszło z powodu wadliwego wpisania przez asystującego skarżącemu na poczcie pracownika daty odbioru korespondencji, a w konsekwencji błędnego przekonania strony o odbiorze decyzji w dniu 22 marca 2023 r. Skarżący podniósł, że od tej właśnie daty policzył 30-dniowy termin na wniesienie skargi.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie ulega wątpliwości, że za okoliczność wskazującą na brak winy w uchybieniu terminu nie może być uznana pomyłka daty odbioru decyzji. Przy ocenie winy strony lub jej braku w uchybieniu terminu należy bowiem brać pod uwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu skutecznych działań, mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu. Jak wskazano powyżej, wszelkie podjęte działania – w tym skorzystanie z pomocy osoby trzeciej przy zanotowaniu daty odbioru przesyłki - muszą być jednak skuteczne, bowiem badając winę strony w uchybieniu terminu do dokonania czynności, poddaje się również analizie działanie osób trzecich, wykonujących czynności w imieniu strony. Tym samym skarżący ponosi odpowiedzialność za działania osoby, która umieściła wadliwą datę odbioru korespondencji, w konsekwencji czego doszło do błędnego obliczenia końca terminu na wniesienie skargi. Ewentualne błędy osoby, z pomocy której skorzystał skarżący, traktowane są zaś jak błędy samej strony postępowania i wywołują dla niej negatywne skutki procesowe. Okoliczności przedstawione przez skarżącego nie uprawdopodabniają zatem braku jego winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi i zachowania należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej w postaci wniesienia skargi. W sytuacji, gdy czy to przez nieuwagę, czy też przez brak należytej staranności, wadliwie oznaczono datę odbioru decyzji i od tej daty policzono 30-dniowy termin na złożenie skargi do sądu administracyjnego, co skutkowało wniesieniem jej po terminie, nie można uznać, że do uchybienia terminu ustawowego doszło z przyczyn niezawinionych przez stronę. W ocenie sądu kasacyjnego, pomylenie daty, mającej tak doniosłe skutki procesowe w toczącym się postepowaniu, może świadczyć co najmniej o braku skupienia należytej uwagi na działaniach związanych ze swoimi powinnościami procesowymi.
Zdaniem NSA, Sąd I instancji trafnie ocenił, że przedstawione przez skarżącego okoliczności przyczyniają się do uznania, że zwłoka w dokonaniu czynności procesowej, tj. w terminowym wniesieniu skargi do sądu administracyjnego, nie nastąpiła bez winy skarżącego. W świetle przedstawionych okoliczności stwierdzić zatem należy, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w niedochowaniu terminu i nie uwiarygodnił, że zadbał w sposób należyty o własne interesy. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym jednolicie przyjmuje się bowiem, że brak winy w uchybieniu terminu winien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet lekkim niedbalstwem. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (postanowienie NSA z 22 kwietnia 2010 r. II OZ 352/10; 7 sierpnia 2008 r. I OZ 581/08).
W niniejszej sprawie należy wskazać, że argumentacja przedstawiona przez skarżącego zarówno we wniosku o przywrócenie terminu, jak i w zażaleniu nie uprawdopodabnia braku jego winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi, a tym samym nie stanowi podstawy do jego przywrócenia. Tym samym stwierdzić należy, że zaskarżone postanowienie Sądu I instancji odpowiada prawu, a zażalenie jako niezasadne podlegało oddaleniu. Mając na uwadze powyższe, w szczególności zaś obowiązek, jaki na stronę domagającą się przywrócenia terminu nakłada art. 87 § 2 p.p.s.a., za prawidłową należało uznać ocenę wniosku skarżącego, jakiej dokonał Sąd I instancji.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a., postanowił jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło