II GSK 1350/21
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2024-12-06
Skład orzekający: Dorota Dąbek, Marcin Kamiński, Grzegorz Dudar
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zgłoszenie znaku towarowego nastąpiło w złej wierze, jeśli jego element słowny pochodził od innego podmiotu, z którym zgłaszający prowadził negocjacje dotyczące współpracy promocyjnej, a następnie zgłoszenie znaku miało na celu zablokowanie działań tego podmiotu?Ratio decidendi
Zgłoszenie znaku towarowego następuje w złej wierze, gdy jego celem nie jest uzyskanie ochrony prawnej, lecz wyeliminowanie konkurenta z rynku lub uniemożliwienie mu prowadzenia działalności. W analizowanej sprawie, zgłoszenie znaku towarowego "KAMERA NA POKŁADZIE JEDŹ BEZPIECZNIE" przez spółkę C.Sp. z o.o. w złej wierze zostało potwierdzone przez analizę chronologii zdarzeń, korespondencji między stronami oraz fakt, że zgłoszenie miało na celu zablokowanie działań promocyjnych podmiotu M. Ltd., który był inicjatorem hasła i projektu graficznego.Stan faktyczny
Spółka C.Sp. z o.o. uzyskała prawo ochronne na znak towarowy "KAMERA NA POKŁADZIE JEDŹ BEZPIECZNIE". Podmiot M. Ltd. wniósł sprzeciw, zarzucając zgłoszenie znaku w złej wierze, ponieważ hasło pochodziło od niego i miało służyć akcji promocyjnej, a zgłoszenie znaku miało na celu zablokowanie jego działań. Po uchyleniu przez WSA pierwszej decyzji Urzędu Patentowego, organ ponownie rozpatrzył sprawę i unieważnił prawo ochronne na znak, uznając zgłoszenie za dokonane w złej wierze. WSA w Warszawie oddalił skargę spółki C.Sp. z o.o., a NSA oddalił skargę kasacyjną tej spółki.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia NSA Marcin Kamiński (spr.) Sędzia del. WSA Grzegorz Dudar Protokolant starszy asystent sędziego Patrycja Kołtan-Kozłowska po rozpoznaniu w dniu 6 grudnia 2024 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej C.Sp. z o.o. W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 listopada 2020 r. sygn. akt VI SA/Wa 2435/19 w sprawie ze skargi C.Sp. z o.o. W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 19 lutego 2019 r. nr Sp.231.2018 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną.
I. Przedmiot kontroli kasacyjnej.
Wyrokiem z dnia 3 listopada 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 2435/19, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę C. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (strona skarżąca, skarżąca, spółka, uprawniony) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (organ, UPRP) z dnia 19 lutego 2019 r. nr Sp. 231.2018 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy.
II. Stan sprawy wynikający z kontrolowanego wyroku.
W dniu 23 kwietnia 2015 r. M. Ltd. z siedzibą w H., W.(wnoszący sprzeciw, uczestnik) wniósł sprzeciw wobec prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "KAMERA NA POKŁADZIE JEDŹ BEZPIECZNIE" o numerze R.269936, udzielonego na rzecz skarżącej. Sporny znak został przeznaczony do oznaczania usług w klasach: 35 i 41, natomiast zgłoszenie nastąpiło 24 sierpnia 2013 r. Wnoszący sprzeciw jako podstawę prawną sprzeciwu wskazał art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (p.w.p. w brzmieniu obowiązującym przed dniem 15 kwietnia 2016 r.), podnosząc zarzut zgłoszenia spornego znaku w złej wierze, oraz art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., w związku z zarzutem naruszenia praw osobistych i majątkowych. W zakresie zarzutu zgłoszenia spornego znaku w złej wierze wskazano na okoliczności, z których wynika, że element słowny znaku (hasło: "KAMERA NA POKŁADZIE"), został przekazany uprawnionemu przez wnoszącego sprzeciw do celów akcji promocyjnej kamer oznaczanych słowem "Mio", a zatem powyższy element pochodzi od wnoszącego sprzeciw i nie miał służyć do promocji innych kamer niż kamery o nazwie "Mio". Wnoszący sprzeciw oświadczył, że nie zgodził się na zgłoszenie przez uprawnionego spornego znaku do ochrony. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., wnoszący sprzeciw stwierdził, że sporny znak narusza autorskie prawa majątkowe osób trzecich do hasła "KAMERA NA POKŁADZIE", natomiast prawa te nie przysługują i nigdy nie przysługiwały uprawnionemu. Następnie wnoszący sprzeciw przedstawił okoliczności związane z podjęciem współpracy z uprawnionym w zakresie promocji kamer samochodowych "Mio", przedstawiając dowody z wydruków korespondencji e-mailowej (od kwietnia 2013 r.) dotyczącej akcji społecznej "Jedź bezpiecznie - kamera w aucie", której elementem miała być dystrybucja naklejek na szyby samochodowe. Wnoszący sprzeciw powołał również okoliczności z lipca 2013 r. dotyczące poinformowania uprawnionego o realizacji akcji promocyjnej z wykorzystaniem hasła "KAMERA NA POKŁADZIE", a także okoliczności spotkania w sierpniu 2013 r., podczas którego przedstawiciele uprawnionego stwierdzili, że proponowane przez wnoszącego sprzeciw hasło: "KAMERA NA POKŁADZIE" nie zostać zaakceptowane z powodu niezgodności językowej z akcją. Zdaniem wnoszącego sprzeciw, sporny znak towarowy jest wzorowany na projekcie opracowanym przez niego, pomimo że uczestnik nie rozpoczął prowadzenia wspólnej kampanii z uprawnionym. W ocenie wnoszącego sprzeciw zła wiara uprawnionego polegała na blokowaniu jego działań. Uczestnik stwierdził, że celem zgłoszenia spornego znaku nie było uzyskanie przez uprawnionego ochrony na znak, lecz uniemożliwienie działań promocyjnych prowadzonych przez wnoszącego sprzeciw, przy czym uprawniony dążył, aby promocja produktów wnoszącego sprzeciw przebiegła wyłącznie przy udziale i na warunkach uprawnionego. Skutkiem powyższych okoliczności wnoszący sprzeciw zrezygnował ze współpracy z uprawnionym. Wnoszący sprzeciw używał podczas swoich działań promocyjnych naklejki z napisem "KAMERA NA POKŁADZIE", która była dołączana do promocyjnej serii videorejestratorów "Mio MiVue", co potwierdza regulamin konkursu w ramach akcji promocyjnej. W ocenie wnoszącego sprzeciw, decyzja o udzieleniu prawa na sporny znak spowodowała powstanie nieuzasadnionego monopolu uprawnionego, który zagraża konkurencji na rynku kamer samochodowych, a także promocji takich kamer.
Uprawniony pismem z dnia 4 grudnia 2015 r. uznał sprzeciw za bezzasadny.
Wobec uznania sprzeciwu za bezzasadny przez uprawnionego z ww. prawa ochronnego sprawa została przekazana na podstawie art. 247 ust. 2 p.w.p. do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym.
Podczas rozprawy w dniu 8 kwietnia 2016 r. strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie. Uprawniony wniósł o przesłuchanie świadków na okoliczność genezy spornego znaku towarowego, jego twórcy oraz dostosowania grafiki do słów użytych jako naklejka. Wnoszący sprzeciw podkreślił, że rola uprawnionego polegała na przedstawieniu koncepcji akcji promocyjnej, a nie na stworzeniu hasła do akcji "KAMERA NA POKŁADZIE", które było jednym z jej elementów. Zła wiara uprawnionego polegała, zdaniem wynoszącego sprzeciw, na tym, że hasło i projekt naklejki pochodziły od wnoszącego sprzeciw, a uprawniony odrzucił pomysł zastosowania hasła "KAMERA NA POKŁADZIE", a następnie dokonał zgłoszenia znaku towarowego z tym elementem słownym. Zdaniem wnoszącego sprzeciw, autorem spornego znaku jest F. G. a autorem samego sloganu są J. K. i T. H. związani z jego działalnością. Uprawniony z kolei przedłożył do akt sprawy pismo procesowe z załącznikami, w którym podniósł, że twórcami akcji propagującej zwiększenie bezpieczeństwa i kultury jazdy na drodze w drugiej połowie 2012 r. byli wspólnie P. C. i M. S. Od 2013 r. prowadzono prace nad stworzeniem formy graficznej naklejki - późniejszego znaku towarowego, której pomysłodawcą był M. S., co potwierdzają oświadczenia M. S. i P. C. oraz korespondencja e-mailowa z czerwca 2013 r. Zdaniem uprawnionego, to on jest pomysłodawcą całej akcji, a wnoszący sprzeciw nie prowadził żadnych czynności związanych z bezpieczeństwem na drodze, ponieważ jego działalność ograniczała się do produkcji i sprzedaży kamer. Odnośnie do zarzutu naruszenia praw autorskich przez sporny znak towarowy uprawniony zakwestionował możliwości objęcia ochroną prawnoautorską elementu słownego tego znaku. Zdaniem uprawnionego, zwrot ten występuje w mowie potocznej i nie został wymyślony przez wnoszącego sprzeciw.
Na rozprawie w dniu 29 kwietnia 2016 r. strony podtrzymały swoje dotychczasowe wnioski, twierdzenia i argumenty. Wnoszący sprzeciw powołał się na treść pisma z 26 kwietnia 2016 r. Uprawniony wniósł o przesłuchanie strony w osobie P. C. Według uprawnionego zwrócił się on w dniu 9 kwietnia 2012 r. do wnoszącego sprzeciw z propozycją podjęcia współpracy w zakresie akcji promocyjnej. Uprawniony zgłosił do ochrony dwa znaki towarowe, które zawierały grafikę stworzoną przez uprawnionego i hasła, o czym wnoszący sprzeciw został poinformowany w dniu 19 czerwca 2013 r. Uprawniony stwierdził, że wnoszący sprzeciw jest uprawniony do znaku przedstawionego na karcie nr 47 akt sprawy, natomiast hasło "KAMERA NA POKŁADZIE" nie może być przedmiotem prawa autorskiego. Wnoszący sprzeciw stwierdził, że przedmiotem sporu nie jest pomysł na akcję marketingową, ale konkretne oznaczenie w warstwie słownej. W powołanej korespondencji e-mailowej jest przedstawiony ogólny zarys współpracy pomiędzy stronami nie mający znaczenia dla całokształtu sprawy. Wnoszący sprzeciw poinformował, że był organizatorem podobnych akcji, a uprawniony przesłał swoją ofertę w trakcie realizacji przez wnoszącego sprzeciw innego projektu. Zdaniem wnoszącego sprzeciw, w powołanej korespondencji e-mailowej nie pojawia się hasło "KAMERA NA POKŁADZIE", a materiał dowodowy potwierdza, że wzór naklejki "KAMERA NA POKŁADZIE" został stworzony przez wnoszącego sprzeciw. Organ P oddalił wniosek uprawnionego o przesłuchanie M. S. oraz P. C., uznając, że w aktach sprawy znajdują się oświadczenia powyższych osób.
Decyzją z dnia 13 maja 2016 r. organ oddalił sprzeciw wniesiony przez uczestnika. Organ stwierdził, że strony postępowania współpracowały ze sobą od kwietnia 2013 r. w zakresie opracowania przebiegu akcji promocyjnej dotyczącej bezpieczeństwa w ruchu drogowym przy wykorzystaniu kamer montowanych w samochodach i oznaczanych słowem "Mio". W dniu 24 sierpnia 2013 r. uprawniony zgłosił do ochrony w Urzędzie Patentowym słowno-graficzny znak towarowy "KAMERA NA POKŁADZIE JEDŹ BEZPIECZNIE" o numerze R.269936. Zdaniem organu, wnoszący sprzeciw nie wykazał jednak, aby działania uprawnionego związane ze zgłoszeniem spornego znaku towarowego cechowała zła wiara, ponieważ dowody przedłożone przez niego dotyczą kamer oznaczanych "Mio" (akta, tom l, k. 62, 35), "Mio explore more" (akta, tom l, k. 50, k. 47), "Mio MiVue" (akta, tom l, k. 54, 53) i wykorzystania hasła "KAMERA NA POKŁADZIE" (akta, tom 1, k.471), zaś sporny znak towarowy nie posiada oznaczenia "Mio", natomiast hasło "KAMERA NA POKŁADZIE" nie jest jedynym słownym elementem znaku. W spornym znaku znajdują się jeszcze słowa "JEDŹ BEZPIECZNIE", które zostały umieszczone w formie przedstawieniowej znaku towarowego o numerze R.269936. Zdaniem organu, zarzutu złej wiary nie potwierdziło również twierdzenie wnoszącego sprzeciw o braku zgody na uzyskanie praw wyłącznych do hasła "KAMERA NA POKŁADZIE", ponieważ uczestnik nie wykazał, aby strony postępowania łączyła jakakolwiek umowa lub porozumienie zakazujące stosowania lub możliwości zgłoszenia, celem uzyskania ochrony dla znaku towarowego z elementem słownym "KAMERA NA POKŁADZIE". W ocenie organu, nie można zasadnie twierdzić, iż uprawniony działał w złej wierze i naruszył zasady współżycia społecznego, sama bowiem współpraca biznesowa dotyczyła akcji promocyjnej, w której wskazano na konkretną kamerę marki "Mio" samodzielnie lub z określeniami "explorer more", "MiVue" oraz hasło "KAMERA NA POKŁADZIE", natomiast sporny znak towary nie odwołuje się do żadnej marki kamer, a słowa użyte w znaku są odmienne, tj. "KAMERA NA POKŁADZIE JEDŹ BEZPIECZNIE". Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., organ wskazał, że sam wnoszący sprzeciw stwierdził, że przedmiotem sporu nie jest pomysł na akcję promocyjną, ale konkretne oznaczenie w warstwie słownej "KAMERA NA POKŁADZIE" (akta, tom l, k. 308), co oznacza, że wnoszący sprzeciw kwestionuje jedynie część znaku towarowego, a mianowicie trzy elementy słowne: "KAMERA", "NA", "POKŁADZIE". Wnoszącemu sprzeciw, zdaniem organu, brak legitymacji do powołania się na autorskie prawa majątkowe do hasła "KAMERA NA POKŁADZIE". Ponadto słowa "KAMERA NA POKŁADZIE" są wyłącznie elementem spornego znaku towarowego, a sprzeciw obejmuje unieważnienie prawa o numerze R.269936 jako całości, zaś weryfikacja w przedmiotowym postępowaniu dotyczy całego znaku, zgodnie z jego rejestracją. Ponadto, w ocenie UPRP, zestawienie słów "KAMERA NA POKŁADZIE" nie może być utworem, któremu przysługuje ochrona prawnoautorska, ponieważ ww. zestawieniu brak twórczego i indywidualnego charakteru cechującego utwór jak w art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zestawienie słów funkcjonujących w domenie publicznej, które służą określonym działaniom (akcji promocyjnej) nie może być uznane za posiadające charakter twórczy, a więc podlegających ochronie prawnej jako utwór. Na okoliczność powszechności słów zwracał uwagę uprawniony, wskazując na stosowanie tożsamego określenia "KAMERA NA POKŁADZIE" w transporcie lotniczym czy na komputerach. Zatem skoro wnoszący sprzeciw nie wykazał, aby przysługiwały mu autorskie prawa majątkowe, to nie może skutecznie postawić zarzutu o ich naruszeniu przez sporny znak towarowy.
Uczestnik wywiódł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję z dnia 13 maja 2016 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 19 czerwca 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 870/17, uchylił decyzję UPRP z dnia 13 maja 2016 r. oraz zasądził na rzecz wnoszącego sprzeciw od uprawnionego koszty postępowania.
W uzasadnieniu ww. wyroku Sąd podniósł, że dla uznania złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma naganny zamiar z punktu widzenia zasad uczciwości, który przejawia się w zgłoszenie znaku w innym celu niż uzyskania na niego ochrony prawnej. O działaniu w złej wierze można mówić w przypadku nieuczciwych zachowań, których celem jest zawłaszczenie cudzych oznaczeń, zgłoszenia znaku towarowego w celu zablokowania konkurentowi uzyskania rejestracji. Brak legalnej definicji złej wiary oznacza zatem, że każdorazowo przy rozpatrywaniu konkretnej sprawy należy ustalić, czy zgłoszenie znaku nastąpiło w złej wierze, uwzględniając wszystkie okoliczności danego przypadku. Zła wiara musi występować w chwili zgłoszenia znaku do rejestracji. Należy zatem wziąć pod uwagę zamiar zgłaszającego w chwili dokonywania zgłoszenia do rejestracji znaku towarowego, będący elementem subiektywnym, który powinien być stwierdzany poprzez odniesienie do obiektywnych okoliczności danej sprawy. Niemniej jednak podkreśla się, że przy ocenie przesłanki złej wiary istotna jest chronologia zdarzeń, w tym zaistniałych już po rejestracji. Zamiar zgłaszającego można "odczytać" poprzez okoliczności sprawy, dlatego konieczna jest analiza wszystkich okoliczności związanych z daną sprawą, zaistniałych zarówno przed jak i po dacie zgłoszenia znaku do rejestracji, a nawet po dacie rejestracji znaku.
Wyrok WSA w Warszawie z 19 czerwca 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 870/17, wobec jego niezaskarżenia, stał się prawomocny.
W toku ponownego rozpoznania sprawy, na rozprawie w dniu 5 lutego 2019 r. strony podtrzymały dotychczasowe stanowiska w sprawie. Uprawniony podniósł, iż w rozpatrywanej sprawie wnoszący sprzeciw nie wykazał, aby przed dniem 9 kwietnia 2013 r. prowadził jakiekolwiek działania w zakresie promocji idei używania kamer w samochodzie w celu podniesienia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Odnośnie do przerwania rozmów pomiędzy stronami na początku sierpnia 2013 r., uprawniony wskazał, iż było ono związane z tym, że wnoszący sprzeciw próbował zawłaszczyć pomysły uprawnionego na prowadzenie kampanii dotyczącej bezpieczeństwa w ruchu drogowym i w związku z tym uprawniony dokonał zgłoszenia dwóch znaków towarowych z elementami słownymi "KAMERA NA POKŁADZIE" oraz "KAMERA W AUCIE". Odnośnie do zarzutu nieużywania spornego znaku, uprawniony wyjaśnił, iż jest to spowodowane działaniami wnoszącego sprzeciw, w szczególności polegającymi na próbie unieważnienia spornego znaku towarowego. W związku z niepewnością co do możliwości wykorzystywania spornego znaku towarowego w działalności gospodarczej uprawniony nie używa tego znaku obecnie. Uprawniony wskazał, iż z uwagi na spór toczący się między stronami uprawniony posługuje się drugim znakiem zarejestrowanym na jego rzecz, z elementem słownym "KAMERA W AUCIE". Wnoszący sprzeciw podniósł, że załączona korespondencja potwierdza, iż uprawniony również po dacie zgłoszenia i rejestracji spornego znaku zajmował się ideą promowania używania kamer w samochodach, w zakresie w jakim pozwala mu na to toczące się postępowanie sporne i wynikająca z niego niepewność co do dalszego istnienia spornego znaku towarowego. Uczestnik podniósł, że sporny znak został zgłoszony w sierpniu 2013 r., natomiast sprzeciw w tej sprawie został złożony w 2015 r. W związku z tym uprawniony miał ponad półtora roku na to, żeby poczynić przygotowania do używania znaku bądź używać tego znaku. Wnoszący sprzeciw wskazał, iż z przedłożonych przez niego na rozprawie materiałów wynika, że takich działań uprawniony nie podjął. Uczestnik stwierdził, że kampania uprawnionego była oznaczana wyłącznie znakiem towarowym z elementem "KAMERA W AUCIE", przy czym na dowód tego, że znak był używany, uprawniony przedłożył zaledwie dwa e-maile, z których najpóźniejszy jest z lutego 2014 r. Wnoszący sprzeciw podniósł, iż zgłoszenie do ochrony spornego znaku miało wyłącznie na celu zablokowanie akcji promocyjnej kamer wnoszącego sprzeciw. W ocenie wnoszącego sprzeciw, uprawniony wiedział, że nie zrealizuje kampanii bez współpracy z wnoszącym sprzeciw. W związku z tym próbował wymusić na nim tę współpracę poprzez rejestrację znaku. W rozpatrywanej sprawie uprawniony nie wykazał, aby po przerwaniu rozmów z wnoszącym sprzeciw wystąpił on z propozycją takiej kampanii do innych podmiotów. Uprawniony podtrzymał swoje wcześniejsze stanowisko.
Zaskarżoną decyzją z dnia 19 lutego 2019 r. Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "KAMERA NA POKŁADZIE JEDŹ BEZPIECZNIEJ" o numerze R.269936 oraz przyznał uczestnikowi od uprawnionego kwotę w wysokości 2.680 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie.
Organ podniósł w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że wnoszący sprzeciw zarzucił, iż sporny znak towarowy został zgłoszony w złej wierze, bowiem, w jego ocenie, hasło widniejące w spornym znaku towarowym zostało przekazane uprawnionemu przez wnoszącego sprzeciw do celów akcji promocyjnej kamer oznaczanych znakiem "Mio", natomiast wnoszący sprzeciw nie zgodził się na zgłoszenie przez uprawnionego spornego znaku do ochrony. Zdaniem wnoszącego sprzeciw, zgłoszenie spornego znaku do ochrony miało na celu uniemożliwienie akcji promocyjnej kamer "Mio", a także wymuszenie współpracy z uprawnionym, co jest sprzeczne z istotą znaku towarowego. W zakresie graficznym zgłoszenie spornego znaku miało na celu ograniczenie w sposób nieuprawniony innym uczestnikom rynku możliwości używania podobnych oznaczeń w przypadku kamer samochodowych, co skutkuje nieuzasadnionym monopolem uprawnionego, zagrażającym konkurencji. Organ podkreślił, że ustalenia WSA w Warszawie w prawomocnym wyroku z 19 czerwca 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 870/17, są wiążące dla organu ponownie rozpatrującego niniejszą sprawę, ponieważ w świetle art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. Rozpatrując ponownie przedmiotową sprawę z uwzględnieniem m.in. wytycznych zawartych w tym wyroku odnośnie do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., tj. zgłoszenia spornego znaku w warunkach złej wiary, po przeanalizowaniu całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, w szczególności korespondencji e-mailowej pomiędzy osobami działającymi w imieniu wnoszącego sprzeciw i uprawnionego, organ ustalił, że strony niniejszego postępowania prowadziły pomiędzy sobą rozmowy na temat współpracy, przy czym z propozycją współpracy w kwietniu 2013 r. wystąpił uprawniony. W czerwcu 2013 r. uprawniony przedstawił wnoszącemu sprzeciw konkretną ofertę dotyczącą współpracy w zakresie promocji kamer marki "Mio" na swoim portalu oraz dołączenia do akcji społecznej pod nazwą "JEDŹ BEZPIECZNIE KAMERA W AUCIE", dotyczącej promowania bezpieczeństwa jazdy na drogach z wykorzystaniem naklejek. Powyższa oferta spotkała się z zainteresowaniem wnoszącego sprzeciw. W dniu 26 lipca 2013 r. wnoszący sprzeciw poinformował uprawnionego, że będzie podejmował akcję "KAMERA NA POKŁADZIE" oraz zaproponował uprawnionemu spotkanie w celu omówienia szczegółów współpracy, zaś w dniu 6 sierpnia 2013 r. przedstawił uprawnionemu szczegóły współpracy oraz przesłał mu projekt naklejki z hasłem "KAMERA NA POKŁADZIE", stworzonej na jego zlecenie. Organ podzielił stanowisko wnoszącego sprzeciw, że zgłoszenie spornego znaku towarowego zostało dokonane w złej wierze. Zasadniczym elementem znaku jest bowiem hasło "KAMERA NA POKŁADZIE". Ponadto UPRP wskazał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w ww. wyroku z dnia 19 czerwca 2018 r. przesądził, iż sporny znak przeznaczony jest do oznaczania usług komplementarnych, a co za tym idzie podobnych do towarów - kamer, do promowania których wnoszący sprzeciw używał tego hasła oraz naklejek z tym hasłem. Ponadto chronologiczne uszeregowanie faktów podnoszonych przez strony postępowania i dokonanie ich oceny z uwzględnieniem zasad logiki i doświadczenia życiowego prowadzi do wniosku, iż zgłoszenie tego znaku ma jedynie charakter blokujący. Znak ten został bowiem zgłoszony przez uprawnionego w celu wymuszenia na wnoszącym sprzeciw zaniechania samodzielnego (bez współpracy z uprawnionym) promowania kamer samochodowych z wykorzystaniem opracowanych na zlecenie wnoszącego sprzeciw i odrzuconych przez uprawnionego hasła: "KAMERA NA POKŁADZIE" oraz projektu naklejki z tym hasłem. O intencji uprawnionego świadczą również listy ostrzegawcze skierowane do wnoszącego sprzeciw. Według pisma z dnia 30 stycznia 2014 r. skierowanego do wnoszącego sprzeciw (karta 18, akta sp.492.2015), ww. hasło stanowi modyfikację gotowego projektu, którego zwrotem przewodnim był slogan: "KAMERA W AUCIE". W piśmie tym uprawniony przyznał, iż hasło "KAMERA NA POKŁADZIE" nie było jego pomysłem i hasłem, które miało być przez niego wykorzystywane, jednocześnie wskazując, że w dniu 24 sierpnia 2013 r. dokonał zgłoszenia znaku towarowego "KAMERA NA POKŁADZIE - JEDŹ BEZPIECZNIE". Z treści tego pisma wynika zatem brak intencji używania oznaczenia "KAMERA NA POKŁADZIE" po stronie uprawnionego, a celem zgłoszenia spornego znaku było wymuszenie na wnoszącym sprzeciw oczekiwanych przez uprawnionego działań. W związku z tym, że przepis art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. stanowi samoistną i wystarczającą przesłankę do unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy.
Strona skarżąca wniosła skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie jako niezasadnej. Tożsame stanowisko zajął wnoszący sprzeciw.
III. Ocena prawna wyrażona w kontrolowanym wyroku.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie opisanym na wstępie wyrokiem oddalił skargę.
W ocenie WSA w Warszawie wytyczne wynikające z prawomocnego wyroku z dnia 19 czerwca 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 870/17, zostały w pełni wykonane. Odnosząc się do zarzutu braku analizy przez organ przesłanki złej wiary w zakresie uznania, że tylko niektóre usługi z klasy 35 spełniają warunki tej przesłanki, Sąd Wojewódzki zgodził się z oceną organu, jak i uczestnika, że całość zgłoszenia skarżącej (a nie tylko niektóre usługi z klasy 35) była dokonana w złej wierze. Wskazał, że skarżąca jest agencją reklamową, przedmiotowy znak zarejestrowany w klasach 35 i 41 nie jest w ogóle związany z prowadzoną przez nią działalnością, gdyż nie prowadzi ona sprzedaży kamer samochodowych. Z kolei dla uczestnika (producenta kamer) jest to znak integralnie związany z jego działalnością. Zgłoszenie znaku przez uprawnionego miało zatem na celu uniemożliwienie korzystania przez uczestnika z tego znaku, co sama skarżąca przyznaje, wskazując na to, że motywem jej działań była "kompleksowa ochrona swoich działań związanych z wymyśloną przez siebie społeczną akcją z naklejką" i opór przed prowadzeniem przez uczestnika "samodzielnych działań, stawiając skarżącą w roli petenta" (s. 7 skargi). WSA w Warszawie podniósł, że nie było zatem celem skarżącej wprowadzenie na rynek żadnych swoich usług pod zarejestrowanym znakiem, zarówno tych wskazanych w klasie 35, jak i 41, a jedynie możliwie najpełniejsze zablokowanie wszelkich działań uczestnika w ramach podejmowanej przez niego działalności gospodarczej i w ten sposób ochrona własnych interesów. Organ wykazał złą wiarę skarżącej odnośnie do całości znaku i całości usług, dla których zarejestrowany został znak. Zarzut w tym zakresie jest bezzasadny. Sąd I instancji wskazał, że ani w prawie wspólnotowym ani na gruncie przepisów krajowych nie istnieje legalna definicja pojęcia zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. W orzecznictwie wskazuje się jednak, że dla uznania złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma naganny zamiar z punktu widzenia zasad uczciwości, który przejawia się w zgłoszenie znaku w innym celu niż uzyskania na niego ochrony prawnej. Dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma zatem zamiar naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. Jest tak wówczas, gdy zgłoszenie znaku jest dokonywane w celu wyeliminowania konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli. Działa w złej wierze ten, kto zgłasza znak należący do zagranicznego przedsiębiorcy w tym tylko celu, aby przeszkodzić mu w uzyskaniu ochrony w Polsce lub w celu uzyskania korzyści z rozporządzenia nabytym prawem. WSA w Warszawie wskazał, że organ prawidłowo zrekonstruował sekwencję czasową zdarzeń i prawidłowo ją ocenił z punktu widzenia złej wiary uprawnionego. Współpraca uprawnionego oraz wnoszącego sprzeciw została nawiązana w kwietniu 2013 r. Po kilku miesiącach uzgodnień, których efektem był brak porozumienia, uprawniony w atmosferze sporu, w dniu 24 sierpnia 2013 r. dokonał zgłoszenia spornego znaku towarowego na swoją rzecz. Niewątpliwie także uprawiony nigdy zarejestrowanego znaku nie używał. Sąd I instancji podniósł, że UPRP prawidłowo stwierdził, że to wnoszący sprzeciw zaproponował hasło "KAMERA NA POKŁADZIE", które zostało odrzucone przez uprawnionego. To na zlecenie uczestnika została zaprojektowana naklejka wykorzystana przez niego w akcji promocyjnej w grudniu 2013 r., co wynika m.in. z korespondencji pomiędzy stronami. Uprawniony poza oświadczeniami dwóch osób reprezentujących samego uprawnionego nie przedstawił żadnych obiektywnych dowodów, które pozwalałyby na dokonanie odmiennej oceny w ww. zakresie. Ponadto Sąd Wojewódzki wskazał, że w aktach sprawy brak jest jakichkolwiek dowodów, aby po uzyskaniu prawa ochronnego na sporny znak towarowy uprawniony używał tego znaku. Co więcej, w ocenie Sądu I instancji, w aktach sprawy nie ma żadnych dowodów na to, aby uprawniony realnie planował użycie tego znaku w jakimkolwiek czasie. Rejestracja była zatem dokonana w celu zablokowania działań promocyjnych uczestnika. Podnoszone argumenty o tym, że "brak używania spornego znaku przez skarżącą po dacie zgłoszenia w UP RP wynikał z przyczyn biznesowych", są gołosłowne. WSA w Warszawie wskazał, że skarżąca nie udowodniła jakichkolwiek planów w zakresie używania znaku ani tego, że uczestnik samowolnie podejmował jakiekolwiek czynności "w celu przejęcia z pozycji siły całego pomysłu propagowania bezpieczeństwa ruchu na drodze". Sąd I instancji uznał także za niezasadne zarzuty naruszenia prawa procesowego.
IV. Skarga kasacyjna i jej zarzuty.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła strona skarżąca, zaskarżając go w całości, wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie na rzecz strony skarżącej zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono "uchybienia, mające istotny wpływ na wynik sprawy":
1. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a., które to uchybienie "miało bądź mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy" poprzez:
- przyjęcie nieprawidłowych ustaleń w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku poprzez błędne zdefiniowanie stron sporu, co rzutowało na ustalenia w zakresie stanu faktycznego i prawnego sprawy, a następnie na rozstrzygnięcie zawarte w wyroku,
- nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutów podniesionych w skardze, a dotyczących wykazania dobrej wiary Skarżącej poprzez powołanie się na okoliczność, że Skarżąca była pomysłodawcą akcji propagowania bezpieczeństwa na drodze poprzez używanie kamer samochodowych,
- nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutów podniesionych w skardze, a dotyczących wykazania dobrej wiary Skarżącej poprzez powołanie się na okoliczność zainicjowania przez Skarżącą rozmów z uczestnikiem "w temacie promocji" produktów uczestnika w kontekście organizowanej przez skarżącą akcji promującej bezpieczeństwo na drodze poprzez używanie kamer samochodowych,
- nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutów podniesionych w skardze, a dotyczących wykazania dobrej wiary Skarżącej poprzez powołanie się na okoliczność, że w materiale dowodowym dostarczonym przez obie strony sporu w postaci wydruków korespondencji e-mailowej wyraźnie jest potwierdzone, że uczestnik jest "zaskoczony i zarazem zachwycony pomysłową akcją zaproponowaną przez Skarżącą, a potem jako silniejszy i większy podmiot przejmuje ją z pozycji siły do własnej realizacji z pominięciem skarżącej",
- nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutów podniesionych w skardze, a dotyczących wykazania dobrej wiary Skarżącej poprzez powołanie się na okoliczność, że zanim doszło do spotkania ze Skarżącą, uczestnik nigdy nie posługiwał się spornym znakiem ani nie uczestniczył w żadnych akcjach promujących bezpieczeństwo na drodze,
- nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutów podniesionych w skardze, a dotyczących wykazania dobrej wiary Skarżącej poprzez powołanie się na okoliczność, że skarżąca stworzyła grafikę stanowiącą Istotny element spornego znaku towarowego oraz fakt, że element słowny oznaczenia składa się z pięciu wyrazów "KAMERA NA POKŁADZIE JEDŹ BEZPIECZNIE",
- nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutów podniesionych w skardze, a dotyczących wykazania dobrej wiary Skarżącej poprzez powołanie się na okoliczność, że uczestnik przedkładał organowi materiał dowodowy (m.in. oświadczenia osób fizycznych ) potwierdzający rzekomo wymyślenie hasła "KAMERA NA POKŁADZIE" przez osoby związane z uczestnikiem i jego oryginalność w skali światowej w sytuacji, gdy skarżący wykazał, że jest to nieprawda w kontekście materiałów dowodowych zawierających wydruki ze stron internetowych na okoliczność wcześniejszego istnienia tego hasła i stosowania go przez osoby trzecie na długo przed zainicjowaniem rozmów pomiędzy skarżącą i uczestnikiem,
- nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutów podniesionych w skardze, a dotyczących nieuwzględnienia (pominięcia) przez organ materiału dowodowego i twierdzeń Skarżącej dotyczących okoliczności, że skarżąca stworzyła grafikę stanowiącą istotny element spornego znaku towarowego oraz fakt, że element słowny oznaczenia składa się z pięciu wyrazów "KAMERA NA POKŁADZIE JEDŹ BEZPIECZNIE",
- nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutów podniesionych w skardze, a dotyczących nieuwzględnienia (pominięcia) przez organ materiału dowodowego i twierdzeń Skarżącej dotyczących okoliczności, że uczestnik przedkładał organowi materiał dowodowy (m.in. oświadczenia osób fizycznych) potwierdzający rzekomo wymyślenie hasła "KAMERA NA POKŁADZIE" przez osoby związane z uczestnikiem i jego oryginalność w skali światowej w sytuacji, gdy skarżący wykazał, że jest to nieprawda w kontekście materiałów dowodowych zawierających wydruki ze stron internetowych na okoliczność wcześniejszego istnienia tego hasła i stosowania go przez osoby trzecie na długo przed zainicjowaniem rozmów pomiędzy Skarżącą i uczestnikiem,
- nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutów podniesionych w skardze, a dotyczących art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 7 i 10 k.p.a. oraz art. 256 ust. 1 p.w.p. zawartych w pkt 2 a) skargi;
2. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. - naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., z powodu błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania poprzez przyjęcie, że zgłoszenie słowno-graficznego znaku towarowego "KAMERA NA POKŁADZIE JEDŹ BEZPIECZNIE" nr R.269936 nastąpiło w złej wierze podczas, gdy z okoliczności sprawy wynika, że wspomniane oznaczenie zostało zgłoszone w dobrej wierze;
3. naruszenie przepisu art. 153 p.p.s.a. poprzez zignorowanie przez organ oceny prawnej i wskazań (wytycznych) wyrażonych przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 19 czerwca 2018 r. sygn. akt VI SA/Wa 870/17 uchylającego poprzednią decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia 13 maja 2016 r. nr Sp.492.2015 w przedmiocie oddalenia sprzeciwu wobec udzielenia prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy "KAMERA NA POKŁADZIE JEDŹ BEZPIECZNIE" nr R.269936.
V. Stanowisko uczestnika postępowania.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną uczestnik postępowania pismem z dnia 26 kwietnia 2021 r. wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej jako bezpodstawnej oraz rozpoznanie sprawy na rozprawie.
VI. Uzasadnienie prawne wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.
1. Skarga kasacyjna jako niezawierająca uzasadnionych podstaw podlegała oddaleniu.
2. Zgodnie z treścią art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę sądowoadministracyjną w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu – a więc niezależnie od powyższych granic – nieważność postępowania przed sądem pierwszej instancji. Granice skargi kasacyjnej są wyznaczone przez zakres zaskarżenia orzeczenia sądu pierwszej instancji oraz podniesione i skonkretyzowane podstawy kasacyjne. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
3. W przedmiotowej sprawie nie wystąpiły określone w art. 183 § 2 p.p.s.a. podstawy nieważności postępowania sądowego, jak również nie stwierdzono przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a. W związku z powyższym Naczelny Sąd Administracyjny ograniczył rozpoznanie sprawy do weryfikacji zarzutów kasacyjnych.
Wynik weryfikacji powyższych zarzutów okazał się negatywny, co stanowi konieczną i wystarczającą podstawę do utrzymania w mocy zaskarżonego wyroku.
4. Po pierwsze, oddaleniu jako oczywiście bezzasadny podlegał zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. przez "przyjęcie nieprawidłowych ustaleń w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku poprzez błędne zdefiniowanie stron sporu co rzutowało na ustalenia w zakresie stanu faktycznego i prawnego sprawy, a następnie na rozstrzygnięcie zawarte w wyroku" oraz "nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutów podniesionych w skardze", szczegółowo opisanych w pkt III.1. petitum skargi kasacyjnej.
Powyższy zarzut w warstwie opisowej został skonstruowany błędnie. Autor skargi kasacyjnej oczekiwał od Naczelnego Sądu Administracyjnego, aby ten – w ramach kontroli spełnienia warunków formalnej prawidłowości uzasadnienia zaskarżonego wyroku – badał również prawidłowość dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny legalności proceduralnej zakwestionowanej decyzji, w tym w zakresie oceny zachowania wymogów wyczerpującego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz prawidłowości zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego. Tymczasem, zgodnie z jednolitymi poglądami judykatury sądowoadministracyjnej, nie jest dopuszczalne kwestionowanie za pośrednictwem zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. merytorycznej prawidłowości ocen prawnych lub wytycznych procesowych sądu administracyjnego, albowiem tego rodzaju zarzuty zmierzają do podważenia procesu lub rezultatu sądowoadministracyjnej oceny legalności wykładni lub stosowania prawa przez kontrolowane organy. Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. może być natomiast wskazywany jako przedmiot zarzutu kasacyjnego, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego: 1) nie zawiera co najmniej jednego z ustawowych elementów formalnych; 2) nie zawiera stanowiska sądu co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę rozstrzygnięcia; 3) nie zawiera oceny prawnej sądu co do istoty sprawy, której dotyczy skarga; 4) zawiera istotne wady konstrukcyjne (np. istotne sprzeczności treściowe, niejasność, niepełność lub nielogiczność wywodu), które sprawiają, że orzeczenie nie poddaje się kontroli kasacyjnej.
W przedmiotowej sprawie kontrolowany Sąd Wojewódzki zrealizował w stopniu dostatecznym obowiązek sporządzenia prawidłowego formalnie i konstrukcyjnie uzasadnienia. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie obligatoryjne elementy składowe, o których mowa w art. 141 § 4 zd. 1 p.p.s.a., a w szczególności w sposób wystarczający wyjaśnia znaczenie i sposób zastosowania podstawy prawnej rozstrzygnięcia, jak również odnosi się – w sposób zindywidualizowany lub zbiorczy – do wszystkich zarzutów oraz kwestii prawnych, które mają znaczenie dla oceny legalności zaskarżonego rozstrzygnięcia.
Odnosząc się z kolei skrótowo i na marginesie – gdyż, jak już wskazano, ocena merytoryczna kontrolowanego sądu administracyjnego nie może zostać przeprowadzona na podstawie zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. – do wątpliwości strony skarżącej kasacyjnie co do całościowego rozważenia w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku określonych kwestii wskazanych szczegółowo w pkt III.1. petitum skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że powyższe kwestie zostały poddane łącznej i kompleksowej analizie z uwzględnieniem i zaaprobowaniem ustaleń faktycznych oraz ocen prawnych skarżonego organu, co w realiach przedmiotowej sprawy zrealizowało wymogi formalno-konstrukcyjne wynikające z wzorca określonego w art. 141 § 4 p.p.s.a. W tym zakresie za wystarczające należy uznać odesłanie autora skargi kasacyjnej do fragmentów rozważań prawnych Sądu a quo (zob. s. 27-34 uzasadnienia zaskarżonego wyroku), które Naczelny Sąd ocenił jako formalnie prawidłowe. Odrębnym zagadnieniem jest natomiast szczegółowość i wyczerpujący charakter oceny zarzutów skargi, moc argumentacyjna lub siła perswazyjna tej oceny lub kwestia zakresu możliwego jej uzupełnienia. Problemy te nie podlegają jednak weryfikacji na podstawie art. 141 § 4 p.p.s.a.
Nie jest również usprawiedliwiona ekscepcja strony skarżącej kasacyjnie w zakresie rzekomego "błędnego zdefiniowania stron sporu". Strony postępowania zostały, co oczywiste, prawidłowo określone, natomiast fakt nazwania strony skarżącej kasacyjnie "agencją reklamową" nie ma istotnego znaczenia w sprawie, a ponadto – co zdaje się pomijać autor skargi kasacyjnej – zgodnie z treścią odpisu pełnego z Rejestru Przedsiębiorców skarżąca kasacyjnie spółka do dnia 20 listopada 2014 r. wskazywała w rejestrze zgodnie z umową spółki, że jej zasadniczym przedmiotem działalności jest szeroko rozumiana działalność reklamowa ("reklama", kod PKD: 74.40.Z).
5. Po drugie, nie mógł odnieść zamierzonego przez stronę skarżącą kasacyjnie skutku zarzut naruszenia art. 153 p.p.s.a.
Zarzut ten zmierzał do wykazania, że kontrolowany Sąd Wojewódzki naruszył w procesie kontroli legalności zaskarżonej decyzji związanie oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania wynikającymi z wydanego w przedmiotowej sprawie prawomocnego wyroku z dnia 19 czerwca 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 870/17.
Podniesione w tym zakresie w skardze kasacyjnej zastrzeżenia i powiązane z nimi wywody są całkowicie bezzasadne.
Sąd Wojewódzki uchylając w cyt. wyroku z dnia 19 czerwca 2018 r. na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. decyzję skarżonego organu z dnia 13 maja 2016 r., zastrzegł, że organ ten dokonał wprawdzie prawidłowej wykładni pojęcia złej wiary z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., jednakże nie przeprowadził prawidłowej oceny prawnej ustalonych okoliczności faktycznych w świetle prawidłowo zrekonstruowanej treści tego pojęcia. Precyzując zakres i formy pominięć w zakresie postępowania wyjaśniającego, Sąd ten wskazał na następujące okoliczności faktyczne relewantne prawnie: 1) fakt nieużywania znaku przez zgłaszającego; 2) pisma ostrzegawcze zgłaszającego, w których żądał on zaprzestania określonej działalności przez skarżącą, powołując się na swoje uprawnienia wynikające m.in. z udzielenia prawa ochronnego na sporny (w tym pismo z dnia 30 stycznia 2014 r.); 3) brak stanowiska organu wobec argumentacji strony wnoszącej sprzeciw w zakresie twierdzeń strony zgłaszającej wyrażonych m.in. w piśmie z dnia 7 sierpnia 2013 r. oraz treści korespondencji elektronicznej prowadzonej między stronami do marca 2014 r., z tym zastrzeżeniem, że obowiązek uzupełnienia postępowania wyjaśniającego został ograniczony jedynie do argumentacji podnoszonej w ww. piśmie z dnia 7 sierpnia 2013 r.; 4) sekwencja czasowa ustalonych w sprawie okoliczności istotnych z punktu widzenia oceny realizacji przesłanki zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze, z uwzględnieniem następującego ciągu zdarzeń: "współpraca zgłaszającego oraz spółki została nawiązana w kwietniu 2013 r., zaś w sierpniu 2013 r. zgłaszający odrzucił przedstawione mu przez spółkę hasło kamera na pokładzie. W sierpniu 2013 r. zaistniały także okoliczności, które świadczyć mogły, zdaniem zgłaszającego, że spółka chce wycofać się ze współpracy (por. pismo uprawnionego w toku postępowania przed Urzędem z dnia 8 kwietnia 2016 r., k. nr 262 - 256 z załącznikami, tom I akt). Zgłoszenie spornego oznaczenia nastąpiło z kolei w dniu 24 sierpnia 2013 r."; 5) sporny znak "został przeznaczony do oznaczania usług, które mogą zostać uznane za podobne - na podstawie kryterium komplementarności - do ww. towarów, tj. usług obejmujących reklamę oraz kolportaż materiałów reklamowych, próbek, druków, prospektów, broszur, ulotek, nalepek, naklejek, plakatów, oznaczeń informacyjnych, materiałów informacyjnych, materiałów dotyczących ruchu drogowego, materiałów dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego, materiałów dotyczących motoryzacji, materiałów dotyczących bezpieczeństwa w motoryzacji, materiałów dotyczących uświadamiania i podnoszenia wiedzy społeczeństwa na temat bezpieczeństwa w zakresie dotyczącym ruchu drogowego i motoryzacji, materiałów dotyczących urządzeń nagrywających (zapisujących, utrwalających) obraz i/lub dźwięk, materiałów dotyczących kamer; reklama i marketing w zakresie dotyczącym ruchu drogowego, bezpieczeństwa ruchu drogowego, motoryzacji, bezpieczeństwa w motoryzacji, uświadamiania i podnoszenia wiedzy społeczeństwa na temat bezpieczeństwa w zakresie dotyczącym ruchu drogowego i motoryzacji, urządzeń nagrywających (zapisujących, utrwalających) obraz i/lub dźwięk, kamer"; 6) zagadnienie dotyczące tego, "czy zgłaszający rzeczywiście może - czy nie może - zablokować działalności skarżącej w zakresie promocji jej produktów poprzez przysługujące mu prawo do spornego oznaczenia ma znaczenie drugorzędne. Przepis art. art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. nakazuje bowiem badać zamiar zgłaszającego w chwili dokonywania zgłoszenia do rejestracji znaku towarowego, tj. nakazuje ustalić, czy zgłaszający miał zamiar wykorzystać sporne oznaczenie w celach innych niż w funkcji znaku towarowego. Dla tych zaś ustaleń nie ma przesądzającego charakteru fakt, że sporny znak towarowy nie posiada oznaczenia "Mio", natomiast hasło "KAMERA NA POKŁADZIE" nie jest jedynym słownym elementem znaku o nr R.269936." (zob. s. 19-22 uzasadnienia wyroku z dnia 19 czerwca 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 870/17).
Niezależnie od powyższych wskazań co do dalszego postępowania, WSA w Warszawie wyraził także pogląd, że "zmiana oceny przez zgłaszającego co do poprawności językowej" spornego sformułowania w znaku towarowym "sama w sobie nie jest przejawem złej wiary", jednak "na potrzeby art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. okoliczność tę należało ocenić w łączności z innymi poprzedzającymi ją zdarzeniami i tymi zdarzeniami, które miały miejsce po niej". Sąd ten stwierdził także, że prawidłowa jest ocena organu "odnosząca się do zarzutów spółki opartych na przepisie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p.".
Weryfikując negatywnie zarzut naruszenia przez Sąd Wojewódzki zasady związania prawomocną oceną prawną oraz wskazaniami co do dalszego postępowania (art. 153 w zw. z art. 170 p.p.s.a.) w zakresie wyznaczonym w ww. wyroku z dnia 19 czerwca 2018 r., Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że powyższa zasada została w pełni uszanowana przez ten Sąd ponownie rozpoznający przedmiotową sprawę, co znalazło odzwierciedlenie w wystarczająco szczegółowych i merytorycznie prawidłowych wywodach zamieszczonych na s. 27-34 uzasadnienia zaskarżonego wyroku.
Ponieważ nie jest rolą naczelnej instancji sądownictwa administracyjnego powtarzanie uznanych za miarodajne i prawidłowe rozważań prawnych kontrolowanego sądu administracyjnego, wystarczające jest odesłanie autora skargi kasacyjnej do ww. fragmentów uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w którym doszło do prawidłowej pozytywnej oceny legalności procesu i wyników wyjaśniania relewantnych prawnie okoliczności faktycznych (zob. powyżej pkt. 1-6; co do pkt. 1 – s. 29-30, 32 uzasadnienia zaskarżonego wyroku; co do pkt. 2 – s. 32-33; co do pkt. 3 – zob. m.in. ocena wyrażona na tle pisma z dnia 30 stycznia 2014 r., stanowiącego skierowane do wnoszącego sprzeciw przez zgłaszającego "ponowne wezwanie" do zaniechania naruszeń praw autorskich i będące kontynuacją oraz rozwinięciem "wezwania wyprzedzającego" z dnia 7 sierpnia 2013 r., s. 30-33; co do pkt. 4 – s. 29-33; co do pkt. 5 – s. 27-28; co do pkt. 6 – s. 32).
6. Po trzecie, konsekwencją niepodważenia prawidłowości wyrażonej w zaskarżonym wyroku oceny legalnościowej w zakresie wykładni lub stosowania przepisów prawa procesowego oraz wykładni prawa materialnego (z zastrzeżeniem wynikającej z wyroku z dnia 19 czerwca 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 870/17, wiążącej oceny prawnej, że skarżony organ dokonał prawidłowej wykładni pojęcia złej wiary z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p.) jest oddalenie zarzutu wadliwego zastosowania (zarzut błędnej wykładni jest oczywiście niedopuszczalny na obecnym etapie postępowania) art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. przez przyjęcie, że strona skarżąca kasacyjnie zgłosiła sporny znak w złej wierze.
7. W tym stanie rzeczy, mając na względzie całość podniesionej argumentacji oraz działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej.
-----------------------
2
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło