II OZ 1747/25
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2025-11-06
Skład orzekający: Grzegorz Czerwiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy spółka, która nie była obecna na rozprawie, na której ogłoszono wyrok oddalający jej skargę, i nie złożyła wniosku o sporządzenie uzasadnienia w terminie 7 dni od ogłoszenia wyroku, może skutecznie domagać się przywrócenia terminu do złożenia tego wniosku, powołując się na brak wiedzy o procedurze sądowoadministracyjnej, chorobę prezesa zarządu oraz brak doręczenia odpisu wyroku?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo odmówił przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Spółka, mimo pouczenia zawartego w zawiadomieniu o rozprawie, nie wykazała braku winy w uchybieniu terminu. Brak wiedzy o specyfice procedury sądowoadministracyjnej w porównaniu do procedury cywilnej oraz choroba prezesa zarządu nie stanowiły wystarczających przesłanek do przywrócenia terminu, gdyż strona nie dołożyła należytej staranności w celu ustalenia obowiązujących ją terminów i procedur.Stan faktyczny
Spółka złożyła wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku oddalającego jej skargę na decyzję Inspektora Nadzoru Budowlanego. Wojewódzki Sąd Administracyjny odmówił przywrócenia terminu, uznając, że spółka ponosi winę za uchybienie terminowi, gdyż nie wykazała braku winy ani nie dopełniła należytej staranności. Spółka argumentowała, że nie została poinformowana o wydaniu wyroku, nie znała procedury sądowoadministracyjnej, a prezes zarządu był chory. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał zażalenie spółki na postanowienie WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Grzegorz Czerwiński po rozpoznaniu w dniu 6 listopada 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia A. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 11 lipca 2025 r., sygn. akt II SA/Gd 1193/24 o odmowie przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku w sprawie ze skargi A. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. na decyzję Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Gdańsku z dnia 24 września 2024 r. nr WPO.7721.12.2024.TA w przedmiocie wykonania określonych robót budowlanych postanawia: oddalić zażalenie.
Postanowieniem z 11 lipca 2025 r., sygn. akt II SA/Gd 1193/24 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, na podstawie art. 86 § 1 i § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2024 r., poz. 935 ze zm., dalej jako P.p.s.a.) po rozpoznaniu wniosku A. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. (dalej jako Spółka lub skarżąca) o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku w sprawie ze skargi ww. Spółki na decyzję Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Gdańsku z dnia 24 września 2024 r. nr WPO.7721.12.2024.TA w przedmiocie wykonania określonych robót budowlanych, odmówił przywrócenia wnioskowanego terminu.
Mając na uwadze przesłanki przywrócenia terminu do dokonania uchybionej czynności procesowej z art. 86 § 1 P.p.s.a. i art. 87 § 2 P.p.s.a. Sąd stwierdził, że w sprawie niewątpliwie doszło do uchybienia terminowi a skarżąca nie wykazała okoliczności, które uzasadniałyby przyjęcie, że nie ponosi winy za przekroczenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku.
Sąd powołując się na poglądy orzecznictwa wskazał, że brak winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu polega na dopełnieniu obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody, której strona nie mogła przezwyciężyć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, a więc jeżeli dochowała ona należytej staranności.
Sąd zauważył, że instytucja przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i z uwagi na to należy w sposób rygorystyczny rozpatrywać spełnienie wszystkich przesłanek, które są podstawą przywrócenia terminu.
Powodem uchybienia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, który Spółka wskazała było niedoręczenie jej odpisu wyroku, który został ogłoszony na rozprawie w dniu 12 marca 2025 r. Skarżąca przyznała, że o terminie rozprawy została zawiadomiona, lecz nie uczestniczyła w niej. Wskazano również, że przez półtora miesiąca prezes zarządu Spółki była chora, przebywała na leczeniu i również na zwolnieniu lekarskim.
Oceniając powyższą argumentację Sąd stwierdził, że skarżąca nie uprawdopodobniła okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku.
Sąd przywołał przepisy P.p.s.a. regulujące rozpatrywanie spraw na posiedzeniu jawnym (art. 90 § 1, art. 91 § 2 P.p.s.a.) oraz art. 107 i art. 108 P.p.s.a., wskazujące na brak wstrzymania rozpoznania sprawy pod nieobecność zawiadomionych prawidłowo stron.
Dalej Sąd wyjaśnił, że z poszczególnych przepisów art. 139 P.p.s.a. wynika z kolei, że ogłoszenie wyroku następuje na posiedzeniu jawnym. Nieobecność stron nie wstrzymuje ogłoszenia (§ 2). Odpis sentencji wyroku wydanego na posiedzeniu niejawnym doręcza się stronom, jeżeli uzasadnienia wyroku nie sporządza się z urzędu (§ 4). Wyrok wydany na posiedzeniu niejawnym, podlega niezwłocznie publicznemu udostępnieniu w sekretariacie sądu, przez okres czternastu dni (§ 5).
Natomiast art. 141 P.p.s.a., stanowi, że uzasadnienie wyroku sporządza się z urzędu w terminie czternastu dni od dnia ogłoszenia wyroku albo podpisania sentencji wyroku wydanego na posiedzeniu niejawnym (§ 1). W sprawach, w których skargę oddalono, uzasadnienie wyroku sporządza się na wniosek strony zgłoszony w terminie siedmiu dni od dnia ogłoszenia wyroku albo doręczenia odpisu sentencji wyroku. Uzasadnienie wyroku sporządza się w terminie czternastu dni od dnia zgłoszenia wniosku (§ 2).
Sąd stwierdził, że o treści ww. regulacji skarżąca została poinformowana w skierowanym do niej zawiadomieniu z 17 stycznia 2025 r. o rozprawie wyznaczonej na dzień 12 marca 2025 r. (k. 95-96 akt sądowych), doręczonym jej w dniu 5 lutego 2025 r. (k. 125 akt sądowych).
Sąd uznał, że skarżąca miała zatem świadomość, że uczestnictwo w rozprawie jest nieobowiązkowe, jednakże nieobecność na rozprawie, na której skarga może zostać oddalona (jak w sprawie niniejszej) będzie pociągać za sobą m.in. taką konsekwencję, że uzasadnienie wyroku oddalającego skargę zostanie sporządzone wyłącznie na wniosek strony zgłoszony w terminie siedmiu dni od dnia ogłoszenia wyroku (art. 141 § 2 P.p.s.a.).
Wobec czego za błędne Sąd uznał zaprezentowane we wniosku o przywrócenie terminu stanowisko, że wojewódzki sąd administracyjny ma obowiązek doręczyć stronie odpis wyroku oddalającego skargę, nawet jeśli strona była zawiadomiona o posiedzeniu i się na nim nie stawiła. Stanowisko to sprzeczne jest z przytoczonymi wyżej regulacjami P.p.s.a.
Odnosząc się natomiast do wskazywanej przez prezes zarządu Spółki choroby, która miała trwać półtora miesiąca, Sąd wskazał, że w judykaturze dominuje pogląd, iż zły stan zdrowia nie przesądza jeszcze o braku winy w uchybieniu terminu
(zob. postanowienie NSA z 13 kwietnia 2022 r. sygn. akt II OZ 204/22). Akcentuje się również, że nie każda choroba stanowi przesłankę do przywrócenia terminu do dokonania określonej czynności procesowej, ale wyłącznie taka, która miała nagły i obłożny charakter, powodując zwłaszcza konieczność hospitalizacji (zob. postanowienie NSA z 27 września 2013 r. sygn. akt I OZ 809/13). Przede wszystkim choroba musi mieć charakter niespodziewany lub nagły, czyli musi wystąpić takie pogorszenie stanu zdrowia, którego nie dało się przewidzieć. Poza tym strona musi uwiarygodnić, że stan zdrowia w danym okresie uniemożliwiał jej prowadzenie spraw i dokonywanie czynności osobiście, jak również wykluczał możliwość posłużenia się inną osobą. Na okoliczność zaistnienia nagłej choroby uniemożliwiającej prowadzenie spraw i dokonywanie czynności może być przedstawione stosowne zaświadczenie lekarskie albo karta leczenia szpitalnego.
Wobec tego Sąd stwierdził, że okoliczności dotyczące stanu zdrowia (choroba, zwolnienie lekarskie, hospitalizacja) nie zawsze są przeszkodami do dokonania określonej czynności procesowej. Dlatego też powołanie się przed sądem na tego rodzaju okoliczność wymaga wykazania, że była to taka dolegliwość i miała ona miejsce w takim okresie, że uniemożliwiła ona terminowe działanie. W tym celu konieczne jest uprawdopodobnienie nie tylko samego faktu tej dolegliwości, ale także wpływu stanu zdrowia na niemożność działania. W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie okoliczności te nie zostały w żaden sposób wykazane.
Biorąc powyższe pod uwagę Sąd uznał, że nie było podstaw do przywrócenia terminu bowiem skarżąca nie uprawdopodobniła okoliczności wskazujących na brak winy.
Skarżąca wniosła zażalenie na powyższe postanowienie zaskarżając je w całości. Wystąpiła o jego uchylenie, przywrócenie przedmiotowego terminu oraz doręczenie odpisu wyroku wraz z uzasadnieniem.
Skarżąca uważa, że nie dopuściła się zaniechania a w okolicznościach sprawy mamy do czynienia ze skutkami luki legislacyjnej albowiem w jej ocenie w przepisach ustawy brak jest przepisu nakładającego na stronę obowiązek "dowiedzenia się" o ogłoszeniu wyroku. Nie ma przepisu, który zobowiązywałby stronę do samodzielnego monitorowania, czy wyrok został wydany na rozprawie, w której nie brała udziału.
Wskazuje, że brak obowiązku stawiennictwa nie może oznaczać utraty prawa do wyroku. Strona ma prawo się nie stawić. Brak stawiennictwa nie może być podstawą negatywnych skutków procesowych, takich jak utrata możliwości otrzymania orzeczenia, zwłaszcza ,że zawiadomienie z 17.01.2025 r. zawierało tylko i wyłącznie informację o terminie rozprawy a nie ,że rozprawa zakończy się orzeczeniem - wydaniem wyroku , co jest stosowane przez sądy cywilne .
W postępowaniach cywilnych sądy informują strony o terminie wydania wyroku, również wtedy, gdy nie zostaje on ogłoszony bezpośrednio po rozprawie. Skarżąca wskazuje na swoje doświadczenie z procesów cywilnych gdzie sąd zamyka rozprawę i wyznacza termin ogłoszenia orzeczenia. W postępowaniu administracyjnym tej przejrzystości brakuje, co wprowadza w błąd stronę działającą bez pełnomocnika. Oczekiwała, że zostanie poinformowana, czy i kiedy wyrok zapadł. Brak jakiejkolwiek informacji lub doręczenia tylko potwierdza, że nie można mówić o jej winie.
Skarżąca uważa, że brak obowiązku stawiennictwa oznacza, że ustawodawca uznał za normalne, że ktoś może nie wiedzieć, co wydarzyło się na rozprawie.
Odnosząc się do obowiązku dochowania terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie z art. 141 § 2 P.p.s.a., argumentuje, że jeśli strona nie była obecna na rozprawie - to ten siedmiodniowy termin nie powinien w ogóle rozpocząć biegu, dopóki nie otrzymała sentencji wyroku. Dlatego w praktyce NSA i WSA - jeśli strona nie była na ogłoszeniu, sąd doręcza jej sentencję. I dopiero od tego doręczenia biegnie termin na złożenie wniosku o uzasadnienie. Zdaniem skarżącej w jej sprawie ten mechanizm został całkowicie pominięty.
W doktrynie i orzecznictwie przedstawiane są argumenty za doręczaniem wyroków osobom nieobecnym. "W przypadku, gdy strona nie była obecna przy ogłoszeniu wyroku, sąd administracyjny powinien doręczyć jej sentencję wyroku z pouczeniem o terminie i sposobie wniesienia środka zaskarżenia" [NSA, II FSK 1104/18, 2020 r.]
Skarżąca uważa, że choć ten obowiązek wynika wprost tylko w przypadku osób pozbawionych wolności (art. 140 § 2 P.p.s.a.), to sądy często stosują go analogicznie - dla ochrony prawa do sądu wynikającego z Konstytucji RP
Ustawodawca nie przewidział przepisu, który nakładałby na stronę nieobecną na rozprawie obowiązek samodzielnego ustalenia, czy i kiedy zapadł wyrok. Skoro stawiennictwo na rozprawie jest nieobowiązkowe fart. 91 § 1 P.p.s.a., a przepisy nie przewidują obowiązku sądu informowania strony o wydaniu wyroku poza salą rozpraw, to nie sposób przyjąć, że strona ma obowiązek działania w ciemno - tym bardziej, że bieg terminu na złożenie wniosku o uzasadnienie, zgodnie z art. 141 § 2 P.p.s.a. uzależniony jest także od daty doręczenia sentencji wyroku. Skoro w przypadku skarżącej doręczenia takiego nie było, to przyjęcie, że obowiązkiem jej jest "domyślić się", że sąd ogłosił wyrok, prowadzi do oczywistego naruszenia konstytucyjnego prawa do sądu z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP.
Nie istnieje żaden przepis, który zwalnia sąd z obowiązku doręczenia sentencji wyroku osobie nieobecnej na rozprawie - przeciwnie, z art. 141 § 2 P.p.s.a. wynika, że doręczenie jest warunkiem biegu terminu.
Nie istnieje też przepis nakładający na stronę obowiązek "dowiedzenia się", że zapadł wyrok - byłoby to sprzeczne z zasadą zaufania do państwa i prawa.
Skarżąca uważa, że nie ponosi ona winy za uchybienie terminu. Sąd - jako organ państwa - powinien służyć obywatelowi, a nie karać go za brak wiedzy prawniczej.
Skarżąca podkreśla, że występuje jako osoba prawna, która nie miała możliwości skorzystania z profesjonalnej pomocy prawnej, ponieważ sytuacja finansowa Spółki - jak wielu innych firm po okresie pandemii COVID-19 i kryzysie gospodarczym - nie pozwala na opłacenie pełnomocnika. Działała samodzielnie, z należytą starannością i w przekonaniu, że instytucje publiczne, w tym sądy, będą działać w sposób zrozumiały, przewidywalny i uczciwy wobec osoby niebędącej prawnikiem.
Skarżąca twierdzi, że została potraktowana w sposób skrajnie formalistyczny, jakby jej obowiązkiem było znać w szczegółach mechanizm funkcjonowania procedury sądowoadministracyjnej. Sąd nie tylko nie rozpoznał jej wniosku procesowego z 5 lutego 2025 r. złożonego osobiście w WSA w Gdańsku w czytelni akt o ponumerowanie akt sprawy przez WINB w Gdańsku w ilości ponad stu stron, w których były wnioski stron i inne składane dokumenty, ale również nie poinformował jej, że zapadł wyrok. Czekała w dobrej wierze, oczekując na jakiekolwiek zawiadomienie z sądu - czy to o dalszych czynnościach, czy o konieczności złożenia kolejnych pism. Zdaniem skarżącej, nie zrobiła ona nic złego - a mimo to została postawiona w sytuacji, w której odebrano jej prawo do sądu i odwołania.
Skarżąca wskazuje, że zawiadomienie o rozprawie z 17 stycznia 2025 r. nie zawierało informacji, że posiedzenie zakończy się wyrokiem, ani pouczenia o konieczności złożenia wniosku o uzasadnienie w terminie 7 dni od wyznaczonej rozprawy na dzień 12 marca 2025 r. Nie będąc prawnikiem, działając bez pełnomocnika, miała uzasadnione przekonanie, że wyrok zostanie doręczony z urzędu, zgodnie z zasadami rzetelności postępowania i prawa do sądu. Nie miała obowiązku znać zawiłości procedury administracyjnej, zwłaszcza że pismo z sądu sprawiało wrażenie rutynowego zawiadomienia o czynności, a nie końca postępowania.
O wydaniu wyroku dowiedziała się dopiero telefonicznie, 29 maja 2025 r. Do tego czasu nie otrzymał żadnej informacji z sądu. Nieobecność na rozprawie nie oznacza rezygnacji z prawa do uzyskania orzeczenia - tym bardziej że sąd nie poinformował o skutkach braku wniosku o uzasadnienie. Skarżąca nie była obecna na rozprawie (czego sąd nie kwestionuje), nie miała pełnomocnika, a o wydaniu wyroku dowiedziała się dopiero 29 maja 2025 r. podczas samodzielnej rozmowy telefonicznej z sekretariatem. Do tego momentu oczekiwała, że Sąd z urzędu doręczy jej jakąkolwiek informację o złożonym wniosku lub odpis orzeczenia, co byłoby zgodne z powszechnym przekonaniem osoby działającej w dobrej wierze i nieobeznanej z procedurą.
Skarżąca przez około miesiąc przed 29 maja 2025 r. przebywała na leczeniu ([...]), była na zwolnieniu lekarskim i nie była w stanie podejmować działań prawnych i złożyła zaświadczenie lekarskie potwierdzające ten stan po uzyskaniu z przychodni kopii zaświadczenia.
Skarżąca wskazuje, ze skoro jej wniosek o ponumerowanie akt administracyjnych sprawy nie został rozpatrzony, to uzasadniało to jej przekonanie, że sprawa nie zostanie zakończona wyrokiem bez uprzedniego działania Sądu.
Skarżąca nie zgadza się w twierdzeniem Sądu, że nie wykazała należytej staranności. Jako prezes jednoosobowej spółki bez reprezentacji profesjonalnej, nie miała wiedzy o konieczności działania w ciągu 7 dni od ogłoszenia wyroku, którego daty nawet nie znała. Nie otrzymała wyroku, nie otrzymała informacji o jego ogłoszeniu, a ustalenie tego faktu możliwe było dopiero po czasie, samodzielnie, telefonicznie.
W jej ocenie, brak doręczenia informacji o zakończeniu sprawy oraz rygorystyczna odmowa przywrócenia terminu wyłącznie z powodu braku profesjonalizmu strony narusza gwarancje rzetelnego procesu. W tej sprawie nie doszło do nadużycia prawa ani celowego zaniedbania - przeciwnie, skarżąca działała w dobrej wierze, chcąc zachować swoje uprawnienia i podjąć dalsze kroki.
Sąd I instancji w sposób nadmiernie formalistyczny i rygorystyczny ocenił sytuację strony, działającej w dobrej wierze, bez profesjonalnego pełnomocnika. Naruszono art. 45 Konstytucji RP oraz art. 6 EKPC poprzez odmowę dostępu do środka zaskarżenia z przyczyn niezawinionych przez stronę.
Skarżąca uważa, że w przedstawionym stanie faktycznym doszło do naruszenia art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który gwarantuje każdemu prawo do sądu - rozumiane jako prawo do rzetelnego, sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy przez niezależny sąd.
To konstytucyjne prawo obejmuje nie tylko samą możliwość wniesienia skargi, ale także realną szansę na poznanie jej rozstrzygnięcia i skorzystanie z przysługujących środków odwoławczych. Ograniczenie tego prawa z powodu braku wiedzy o ogłoszeniu wyroku - przy jednoczesnym braku jakiegokolwiek zawiadomienia ze strony sądu - stanowi naruszenie zasady demokratycznego państwa prawa (art. 2 Konstytucji) i zasady nadrzędności Konstytucji (art. 8 ust. 1 Konstytucji RP).
Konstytucja RP, jako najwyższe prawo Rzeczypospolitej, ma pierwszeństwo przed ustawami i przepisami procesowymi, które nie mogą być interpretowane w sposób ograniczający prawa obywatela do sądu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 86 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r., poz. 935 ze zm., dalej jako "P.p.s.a.") jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Postanowienie o przywróceniu terminu albo odmowie jego przywrócenia może być wydane na posiedzeniu niejawnym.
Analiza powyższego przepisu prowadzi do wniosku, że występujący z wnioskiem powinien go uzasadnić pod kątem braku jego winy w uchybieniu terminowi do dokonania czynności. Należy wówczas przywołać okoliczności świadczące o tym, że będąc zobowiązanym do określonego działania obiektywnie rzecz biorąc nie mógł dokonać czynności w terminie nawet przy dołożeniu największej staranności wymaganej od osoby właściwie dbającej o prowadzenie własnych spraw. Okoliczności te mają wskazywać, że nawet przy dołożeniu najwyższej możliwej w danych warunkach staranności nie można było dochować terminu uchybionej czynności.
Zauważyć należy, że jakikolwiek stopień zawinienia strony lub działającego w jej imieniu i na jej rzecz profesjonalnego pełnomocnika w uchybieniu terminu (nawet lekkie niedbalstwo) powoduje niedopuszczalność jego przywrócenia. Przywrócenie terminu może wystąpić tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przywrócenie terminu jest zatem dopuszczalne wyłącznie w przypadku zaistnienia obiektywnych okoliczności, występujących bez woli strony, a które to, mimo dołożenia przez stronę odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw, udaremniły dokonanie czynności w terminie.
W ocenie NSA, wbrew zarzutom i stanowisku zażalenia Sąd I instancji w okolicznościach niniejszej sprawy słusznie uznał, że Spółka nie przedstawiła we wniosku o przywrócenie terminu takich okoliczności, które świadczyłyby o braku jej winy w uchybieniu terminowi do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, który umożliwia późniejsze zaskarżenie wyroku skargą kasacyjną.
Zasadniczą kwestią jest to, czy mając na uwadze zawiadomienie z Sądu z 17 stycznia 2025 r. o terminie rozprawy skierowane do Spółki i doręczone jej skutecznie 5 lutego 2025 r. (zpo k. 125 akt) Sąd I instancji słusznie uznał, że Spółka ponosi wyłączną winę za uchybienie terminowi do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku bowiem zawiadomienie to zawierało wszystkie niezbędne dla strony informacje, które pozwalały jej podjąć skuteczne i zgodne z prawem działania w celu uzyskania uzasadnienia wyroku i ewentualnego zaskarżenia tego wyroku.
W pouczeniu będącym częścią składową zawiadomienia z 17 stycznia 2025 r. (k. 95 akt) w pkt 1 wskazano, że niestawiennictwo stron nie wstrzymuje rozpoznania sprawy. Z tego wynika, że sprawa będzie procedowana pod nieobecność stron. W konsekwencji czego wyrok, który co do zasady zapada na jawnym posiedzeniu sądowym np. po zakończeniu rozprawy (wówczas co do zasady następuje jego ogłoszenie – art. 139 § 1 P.p.s.a.) nie zostanie przedstawiony stronom nieobecnym.
Dalej w pkt 6 pouczenia wskazano, że w razie uwzględnienia skargi wojewódzki sąd administracyjny sporządza i doręcza z urzędu wyrok z uzasadnieniem każdej ze stron. Czyli strony w takim przypadku nawet gdy były nieobecne zostaną powiadomione o treści wyroku i uzasadnieniu.
Natomiast w pkt 2 zawiadomienia nawiązano do treści art. 141 § 2 P.p.s.a. z tą modyfikacją, że podkreślono, że uzasadnienie wyroku oddalającego skargę sporządza się "wyłącznie" na wniosek strony zgłoszony w terminie siedmiu dni od dnia ogłoszenia wyroku.
W pkt 3 stwierdzono, że zgłoszenie wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku po upływie tego terminu, jak również zgłoszenie wniosku przed ogłoszeniem wyroku, są czynnościami bezskutecznymi. Zgłoszenie wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku stanowi warunek zaskarżenia orzeczenia sądu pierwszej instancji.
Mając powyższe na uwadze stwierdzić należy, że o ile skarżąca ma rację, że nie została wprost poinformowana, że Sąd rozpatrujący sprawę na rozprawie nie informuje o treści zapadłego pod nieobecność stron wyroku, za wyjątkiem sytuacji kiedy sporządza uzasadnienie z urzędu tj. gdy uwzględnia skargę, to należy przyjąć, że Spółka na podstawie treści pouczenia z zawiadomienia o rozprawie powinna była zorientować się o uregulowanym w ustawie P.p.s.a. trybie wydawania wyroków przez Sąd I instancji i wymogów ich zaskarżania. Jeśli nawet kwestie te dla Skarżącej były enigmatyczne czy nie do końca zrozumiałe, to staranność w prowadzeniu własnych spraw wymagała by dowiedziała się jak w praktyce wygląda informowanie stron przez sąd administracyjny o zapadłym wyroku i czy w ogóle sytuacja taka ma miejsce. Skarżąca błędnie założyła, że procedura sądowoadministracyjna jest taka sama lub podobna do znanej jej procedury cywilnej i zostanie ona poinformowana o treści zapadłego w sprawie pod jej nieobecność wyroku. Okazało się jednak, że pomimo pouczenia była w błędnym przeświadczeniu o obowiązku sądu administracyjnego poinformowania jej o zapadłym w sprawie wyroku gdy nie była obecna na rozprawie.
Okoliczność, że skarżąca pomimo pouczenia nie upewniła się jak praktycznie wygląda procedura sądowoadministracyjna, w zakresie zaskarżenia wyroku sądu pierwszej instancji, świadczy o niedochowaniu należytej staranności w prowadzeniu spraw a ta wyklucza przyjęcie, że do uchybienia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku doszło bez jej winy.
Nie można też czynić Sądowi zarzutu naruszenia art. 45 ust. 1 Konstytucji RP bowiem zagwarantowane tym przepisem prawo każdego do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy nie oznacza, że rozpoznanie sprawy odbywa się z przekroczeniem lub naruszeniem przewidzianej w ustawie procedury sądowej. Jeśli sprawa została rozpoznana zgodnie z regułami danej procedury, a taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie, to niezasadne jest upatrywanie w tym naruszenia prawa do sądu. Prawo do sądu zawsze odbywa się w określonej procedurze, która z jednej strony jest przejawem wartości przyświecających temu prawu, z drugie zaś tworzy ramy, w których należy się poruszać i respektować pomimo że mogą jawić się jako ograniczenia lub rozwiązania nie do końca sprawiedliwe czy racjonalne.
Obowiązkiem skarżącej jako starannie prowadzącej własne sprawy było dowiedzenie się o zapadłym w sprawie wyroku w terminie 7 dni od jego ogłoszenia by wystąpić z wnioskiem o jego uzasadnienie.
W ocenie NSA, prawidłowe i wystarczające w tym zakresie były informacje zawarte w pouczeniu Sądu. Brak wiedzy i kwalifikacji prawniczych skarżącej nie uzasadnia przyjęcia, że przy zachowaniu właściwej staranności nie mogła upewnić się jaki jest rzeczywisty tryb i wymagania zaskarżania wyroku.
Odnośnie do dokonanej przez Sąd w zaskarżonym postanowieniu oceny choroby Prezes Zarządu Spółki przed upływem terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku NSA podziela zaprezentowaną tam argumentację. W istocie nie każda choroba uzasadnia przywrócenie terminu a jedynie taka, która wystąpiła nagle, uniemożliwiając dokonanie czynności w terminie oraz uniemożliwiając wyręczenie się inną osobą do dokonana uchybionej czynności. Długotrwałe leczenie czy pozostawanie na zwolnieniu lekarskim nie zawsze powoduje, że dolegliwości są tego rodzaju, że wykluczają podejmowanie czynności życia codziennego. Skarżąca nie wykazała, że jej długotrwała niedyspozycja wywołana leczeniem [...] wykluczała skierowanie prostego w treści i formie wniosku do sądu o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Na etapie wniosku ani zażalenia nie przedłożyła też zaświadczenia lekarskiego. które mogłoby określić stopień dolegliwości jakie towarzyszyły Skarżącej i czy mogły mieć realny wpływ na skierowanie wniosku w terminie. Nie wiadomo nic czy choroba ta wykluczała umocowanie do działania innej osoby w zastępstwie skarżącej.
Zatem Sąd I instancji słusznie stwierdził, iż skarżąca nie uprawdopodobniła braku swojej winy w uchybieniu terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku i wobec tego zasadnie odmówiono jej przywrócenia terminu.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a. w zw. art. 197 § 2 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło