II OZ 479/25

PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2025-04-10

Skład orzekający: Grzegorz Czerwiński

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przywrócenie terminu do wniesienia skargi do sądu administracyjnego jest możliwe, gdy strona powołuje się na trudną sytuację życiową, w tym bezdomność i przebywanie za granicą, a nie podjęła środków zaradczych, takich jak ustanowienie pełnomocnika?
Ratio decidendi
Przywrócenie terminu do wniesienia skargi do sądu administracyjnego jest możliwe tylko w przypadku, gdy uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony, co wymaga wykazania, że przeszkoda uniemożliwiająca dochowanie terminu była od strony niezależna i nieprzewidywalna. Sama trudna sytuacja życiowa, w tym bezdomność i przebywanie za granicą, nie zwalnia strony z obowiązku podjęcia należytej staranności w prowadzeniu swoich spraw, np. poprzez ustanowienie pełnomocnika, jeśli nie jest w stanie samodzielnie dochować terminu.
Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Wojewody Podlaskiego w przedmiocie zmiany imienia i nazwiska, uznając, że skarżąca uchybiła terminowi bez usprawiedliwionej przyczyny. Skarżąca, reprezentowana przez pełnomocnika z urzędu, wniosła zażalenie, zarzucając naruszenie przepisów dotyczących przywrócenia terminu i powołując się na trudną sytuację życiową, w tym bezdomność i przebywanie za granicą. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał zażalenie.
Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Grzegorz Czerwiński po rozpoznaniu w dniu 10 kwietnia 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia B. S. M. od postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 6 lutego 2025 r., sygn. akt II SA/Bk 607/24 odmawiającego przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi B. S. M. na decyzję Wojewody Podlaskiego z dnia 17 maja 2024 r. nr OB-I.6233.1.2024.EB w przedmiocie zmiany imienia i nazwiska postanawia: oddalić zażalenie Postanowieniem z 6 lutego 2024 r. sygn. II SA/Bk 607/24 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku odmówił B. S. M. przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Wojewody Podlaskiego z dnia 17 maja 2024 r. nr OB-I.6233.1.2024.EB w przedmiocie zmiany imienia i nazwiska. Sąd mając na uwadze treść art. 53 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r., poz. 935 ze zm., dalej: P.p.s.a.), wskazał, że zaskarżoną decyzję doręczono skarżącej 27 maja 2024 r., w trybie tzw. doręczenia zastępczego (art. 43 k.p.a.) – odbiór korespondencji pokwitował ojciec skarżącej. Termin do wniesienia skargi upłynął 26 czerwca 2024 r. Skarżąca nadała skargę w oddawczej zagranicznej placówce pocztowej 11 września 2024 r., tj. 2,5 miesiąca po upływie ww. terminu. Sąd stwierdził, że bezspornie wystąpiło uchybienie terminu do wniesienia skargi. Mając na uwadze treść art. 87 P.p.s.a. Sąd wskazał, że warunkiem przywrócenia uchybionego terminu do dokonania określonej czynności, jest spełnienie łącznie następujących przesłanek: wniesienia przez stronę do sądu wniosku o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu (§ 1), dokonanie jednocześnie czynności, której w zakreślonym terminie nie dokonano (§ 4) oraz uprawdopodobnienie okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu (§ 2). Sąd uznał, że z uwagi na zawarte w treści skargi przyczyny uchybienia terminu do wniesienia skargi, podlegają one ocenie w ramach instytucji przywrócenia terminu. Mimo zatem braku sformułowania przez skarżącą wyraźnego wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, sąd uznał (zgodnie z wnioskiem pełnomocnika skarżącej), że wraz z wniesieniem skargi skarżąca wniosła o przywrócenie terminu do jej wniesienia. Skarżąca wyjaśniła przy tym, że ze względu na opisane okoliczności, sporządzenie skargi zajęło jej więcej czasu aniżeli ustawowy termin 30 dni. Sąd uznał, że skoro przyczyną uchybienia terminu był niedostateczny czas na sporządzenie skargi, to przyczyna uchybienia terminu ustała wraz z wniesieniem skargi, co miało miejsce 11 września 2024 r. Przedmiotowy wniosek podlegał więc merytorycznemu rozpoznaniu w kontekście przesłanki, o której mowa w art. 87 § 2 P.p.s.a. Sąd wyjaśnił, że przesłanką zasadności wniosku o przywrócenie terminu jest kryterium braku winy. Wymaga ono uprawdopodobnienia, że pomimo dołożenia szczególnej staranności przy prowadzeniu własnej sprawy, wystąpiły okoliczności od strony niezależne, które uniemożliwiły dochowania tej staranności. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku zachowania terminu do dokonania czynności procesowej można zatem mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie dającej się przezwyciężyć. Strona musi więc uwiarygodnić swą staranność, jak również fakt, że przeszkoda, która spowodowała niedotrzymanie terminu była od niej niezależna. Przy ocenie winy w uchybieniu terminu należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy oraz uwzględnić wszystkie okoliczności sprawy. Przywrócenie terminu nie jest natomiast możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa w tym zakresie (por. m.in. postanowienia NSA: z dnia 25 października 2023 r., sygn. akt III OZ 522/23; z dnia 11 maja 2022 r., sygn. akt I GZ 134/22; z dnia 25 listopada 2014 r., sygn. akt I GZ 517/14 - dostępne w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń i Informacji o Sprawach NSA pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl; dalej: "CBOSA"). Powyższe oznacza, że jedynie stwierdzenie, że strona danej przeszkody nie była w stanie przewidzieć, uzasadnia uwzględnienie wniosku o przywrócenie terminu. Chodzi więc o okoliczności od strony całkowicie niezależne i nieprzewidywalne. Sąd nie stwierdził jednak, aby niedochowanie przez skarżącą terminu wniesienia skargi, było skutkiem okoliczności lub przeszkody, których skarżąca nie była w stanie przezwyciężyć, nawet przy zachowaniu należytej staranności. Skarżąca powołała się w tym względzie na obszerność uzasadnienia zaskarżonej decyzji, obciążenie emocjonalne związane z wydaniem względem niej decyzji odmawiającej zmiany jej imienia i nazwiska, a także konsekwencje ww. decyzji, takie jak niemożność podjęcia pracy pod imieniem i nazwiskiem zgodnymi z jej wiarą oraz bezdomność. Sąd stwierdził, że jakkolwiek podniesione okoliczności są zrozumiałe ze względu na emocjonalny stosunek skarżącej, dla której wnioskowane imiona i nazwisko są ważne z punktu widzenia tożsamości religijnej, nie stanowią one jednak o braku winy skarżącej w uchybieniu terminu wniesienia skargi. Przede wszystkim skarżąca została prawidłowo pouczona o terminie wniesienia skargi, który wynosi 30 dni. Sąd uznał, że jest to termin wystarczający dla sporządzenia skargi do sądu administracyjnego, która – jako pismo procesowe – nie jest obwarowana żadnymi merytorycznymi wymogami, a sąd rozstrzyga sprawę w jej granicach, nie będąc przy tym związany (co do zasady) zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 132 § 1 P.p.s.a.). Ponadto wśród elementów składowych skargi nie wymienia się jej uzasadnienia (vide: art. 46 i art. 47 P.p.s.a.). Sąd wskazał, że obowiązujące ramy prawne warunkujące skutecznie wniesienie skargi do sądu administracyjnego, nie są na tyle skomplikowane, aby uniemożliwiały stronie działającej bez profesjonalnego pełnomocnika, terminowe sporządzenie i wniesienie skargi. Ponadto, w ocenie Sądu, ustawowy termin na sporządzenie i wniesienie do sadu skargi jest wystarczający na uzyskanie w tym czasie konsultacji prawnej (również pro bono), w przypadku zaistnienia takiej potrzeby po stronie skarżącej. Sąd zauważył, że wszystkie dokumenty, które skarżąca załączyła do skargi datowane są na 2023 r., co oznacza, że skarżąca dysponowała nimi już w chwili wydania zaskarżonej decyzji (a tym bardziej w trakcie sporządzania skargi). Skarga natomiast opatrzona jest datą 12 sierpnia 2024 r., co może świadczyć o tym, że albo skarżąca przystąpiła do jej sporządzenia 1,5 miesiąca po upływie terminu na jej wniesienie (czyli 2,5 miesiąca od chwili doręczenia decyzji), albo, że do tego czasu ją sporządziła, lecz zwlekała z jej wysłaniem kolejny miesiąc (data nadania skargi to 11 września 2024 r.). W każdym z tych przypadków Sąd nie doszukał się okoliczności, która uprawdopodobniałaby, że do uchybienia terminu doszło bez winy skarżącej. Przeciwnie - okoliczności te świadczą o niedochowaniu przez skarżącą należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw. Sąd zauważył również, że skarżąca nie umotywowała w jaki sposób problem bezdomności, na którą się powołuje, uniemożliwił jej terminowe wniesienie skargi. Powyższe uniemożliwiło Sądowi dokonanie oceny wpływu tej okoliczności na uchybienie terminu do wniesienia skargi. Skarżąca, reprezentowana przez pełnomocnika z urzędu, wniosła zażalenie na powyższe postanowienie zaskarżając je w całości. Skarżąca zarzuciła naruszenie art. 86 § 1 P.p.s.a. poprzez błędne ustalenie, że nie dochowała należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw, a zatem należy jej przypisać winę w niedochowaniu ustawowego terminu do wniesienia skargi na zaskarżoną decyzję, w sytuacji gdy kumulatywna ocena sytuacji życiowej skarżącej, a mianowicie przebywanie poza granicami kraju, nieznajomość przepisów prawa i brak pełnomocnika, zwłaszcza bezdomność i związane z tym utrudnienie w dostępie do materiałów, trudności w sporządzeniu pisma, zdobycie środków na jego wysyłkę przy jednoczesnym trudzie związanym ze zdobyciem środków na zaspokojenie swoich potrzeb egzystencjalnych (pieniądze otrzymuje od przechodniów), prowadzi do przeciwnych wniosków w kwestii winy w niedochowaniu ustawowego terminu na wniesienie skargi administracyjnej, zwłaszcza mając na względzie, że pozbawiona normalnych atrybutów mieszkańca, skarżąca nie jest w stanie w każdym czasie spełniać wszystkich wymogów formalnych w procedurze postępowania sądowego, a ta wymuszona wbrew jej woli sytuacja losowa uniemożliwiła – nie tylko, choć przede wszystkim z powodu ciągłego braku środków pieniężnych i dostępu do świadczeń socjalnych, złożenia przez nią pisma w terminie. Na podstawie tak sformułowanego zarzutu skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przywrócenie jej terminu do wniesienia skargi, ewentualnie uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu zażalenia skarżąca nie zgadza się ze stanowiskiem Sądu wyrażonym w zaskarżonym postanowieniu, że nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi i że nie dochowała należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw. Pełnomocnik skarżącej wskazuje, że przyczyną tego, że skarżąca nie była w stanie wnieść skargi w ustawowym terminie, była m.in. obszerność uzasadnienia zaskarżonej decyzji, jej obciążenie emocjonalne, ale także konsekwencje decyzji odmawiającej jej zmiany imienia i nazwiska, a mianowicie niemożność podjęcia pracy pod imieniem i nazwiskiem zgodnymi z jej wiarą oraz trudną sytuację życiową i materialną wynikającą z bezdomności. Artykuł 86 § 1 P.p.s.a. nie określa, według jakich kryteriów należy oceniać zachowanie strony. Ocena braku winy została pozostawiona uznaniu sądu. Daje to sądowi możliwość uwzględnienia wszystkich okoliczności, jakie uzna za istotne (por. postanowienie NSA z dnia 27 stycznia 2015 r., 11 GZ 13/15). Dlatego też, w ocenie skarżącej, kumulatywna ocena jej sytuacji życiowej, prowadzą do przeciwnych wniosków w kwestii winy w niedochowaniu ustawowego terminu na wniesienie skargi administracyjnej. Niedochowanie terminu do wniesienia skargi przez skarżącą, która jest osobą bezdomną i nieporadną należy uznać za niezawinione. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 86 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2023 r., poz. 259 ze zm., dalej P.p.s.a.) jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu (art. 87 § 1 P.p.s.a.). We wniosku o przywrócenie terminu należy przy tym uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2 P.p.s.a.). Podkreślić należy, że przesłankę braku winy w uchybieniu terminu należy oceniać z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Zatem przywrócenie terminu może mieć miejsce tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło na skutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Chodzi więc o okoliczności od strony całkowicie niezależne i nieprzewidywalne. W ocenie NSA, Sąd I instancji słusznie przyjął, że skarżąca nie dochowała należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw i z tego powodu nie było możliwie przywrócenie jej terminu do wniesienia skargi. Jak wynika z akt sprawy skarżąca w całym postępowaniu administracyjnym wskazywała i posługiwała się polskim adresem do korespondencji z nią np. ul. [...] (patrz wniosek z 5 lutego 2024 r., odpowiedzi na pisma USC z 15 lutego 2024 r., decyzje I i II instancji). Brała czynny udział w tym postępowaniu osobiście zapoznając się z materiałem zgromadzonym w sprawie przez organ notatka służbowa z 20 lutego 2024 r. Osobiście odebrała 1 marca 2024 r, decyzję Kierownika USC w Suwałkach. Terminowo składając odwołanie od decyzji Kierownika USC do Wojewody (30 marca 2024 r.) wskazała nowy adres do korespondencji ul. [...]. Odebrała korespondencję urzędową od Wojewody (wezwanie z 11 kwietnia 2024 r.) 16 kwietnia 2024 r. pod nowo wskazanym adresem do korespondencji. Zaskarżoną decyzję Wojewody Podlaskiego odebrał ojciec skarżącej pod adresem w K. 27 maja 2024 r. W związku z powyższym stwierdzić należy, że uchybienie terminowi do wniesienia skargi poprzez złożenie jej 11 września 2024 r., kiedy termin upływał 26 czerwca 2024 r. świadczy o niedochowaniu staranności w prowadzeniu własnych spraw. Skoro do czasu wydania zaskarżonej decyzji skarżąca była zaangażowana w prowadzenie sprawy przez organy i nawet przy zmianie swego miejsca pobytu potrafiła uprzedzić organ o zmianie adresu do korespondencji, to wyjeżdżając za granicę do Francji przed wydaniem zaskarżonej decyzji powinna była przedsięwziąć środki i podjąć adekwatne starania aby zabezpieczyć swoje prawa procesowe w toczącym się postępowaniu. Mogła ustanowić pełnomocnika w kraju do odbioru korespondencji a najlepiej do prowadzenia jej sprawy choćby w osobie ojca. Zdaniem NSA, złożenie skargi po 2,5 miesiącach od upływu terminu do jej wniesienia jednoznacznie wskazuje, że pojawiły się istotne przeszkody w terminowym złożeniu skargi ale nie były to przeszkody, które były od skarżącej niezależne. Decyzja o wyjeździe za granicę była jej samodzielną decyzją i należało na tę okoliczność zabezpieczyć swoje sprawy urzędowe w Polsce. Sąd nie zna jakichkolwiek okoliczności, w jakich skarżąca stała się jak sama twierdzi osobą bezdomną za granicą a zatem nie sposób przyjąć, że nastąpiło to w okolicznościach za które skarżąca nie ponosi winy. Jedynym istotnym jest fakt, że będąc stroną postępowania nie zabezpieczyła we właściwy sposób prowadzenia własnych spraw a zatem dopuściła się braku staranności, które wyklucza przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Sąd I instancji słusznie zauważył, że nieznajomość prawa nie była istotną przeszkodą dla złożenia skargi albowiem złożenie skargi wymagało jedynie sporządzenia pisma, w którym skarżąca wyraziłaby wolę zaskarżenia decyzji Wojewody Podlaskiego nie wskazując uzasadnienia prawnego. Brak profesjonalnego pełnomocnika także nie stawił przeszkody bowiem skargę można wnieść osobiście. Długie oczekiwanie ze złożeniem skargi nie było uzasadnione okolicznościami, gdyż jak słusznie zauważył Sąd I instancji, wszystkie dokumenty, które skarżąca załączyła do skargi datowane są na 2023 r., co oznacza, że skarżąca dysponowała nimi już w chwili wydania zaskarżonej decyzji (a tym bardziej w trakcie sporządzania skargi). O braku staranności w prowadzeniu własnych spraw świadczy także to, że skarga datowana jest na 12 sierpnia 2024 r., co może świadczyć o tym, że albo skarżąca przystąpiła do jej sporządzenia 1,5 miesiąca po upływie terminu na jej wniesienie (czyli 2,5 miesiąca od chwili doręczenia decyzji), albo, że do tego czasu ją sporządziła, lecz zwlekała z jej wysłaniem kolejny miesiąc (data nadania skargi to 11 września 2024 r.). W ocenie NSA, nie sposób było wiarygodnie przyjąć na podstawie dostępnych informacji i przekazanych przez skarżącą danych, że w terminie do wniesienia skargi skarżąca zmagała się z kryzysem bezdomności. W tym zakresie Sąd dysponuje tylko ogólnym i gołosłownym, bo nie popartym żadnymi okolicznościami twierdzeniami skarżącej. NSA nie mógł dokonać, jak sugeruje zażalenie, kumulatywnej oceny sytuacji życiowej skarżącej, a mianowicie przebywania poza granicami kraju, nieznajomości przepisów prawa i braku pełnomocnika, zwłaszcza bezdomności i związanych z tym utrudnień w dostępie do materiałów, trudności w sporządzeniu pisma, zdobyciu środków na jego wysyłkę przy jednoczesnym trudzie związanym ze zdobyciem środków na zaspokojenie swoich potrzeb egzystencjalnych (pieniądze otrzymuje od przechodniów), gdyż nie dysponował i nadal nie dysponuje żadnymi informacjami potwierdzającymi taką okoliczność. Samo korzystanie z adresu do korespondencji w postaci skrzynki na poczcie nie uzasadnia, że skarżąca jest we Francji osobą bezdomną. Sąd wyrażając zrozumienie dla każdej osoby dotkniętej kryzysem bezdomności nie ma jednak żadnych podstaw by uznać, że bezdomność na jaką powołuje się skarżąca rzeczywiście wystąpiła gdy miała ona złożyć skargę do sądu. Przyjmując nawet, że taka sytuacja miała miejsce, nie prowadzi to do wniosku, że skarżąca wyjeżdżając za granicę nie dochowała staranności w prowadzeniu własnych spraw bowiem nie podjęła działań poprzez np. ustanowienie pełnomocnika w Polsce, który mógłby reprezentować jej interesy i złożyć w jej imieniu skargę w terminie. W powyższych okolicznościach prawidłowo Sąd I instancji odmówił skarżącej na podstawie art. 86 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 87 § 2 P.p.s.a. przywrócenia terminu do wniesienia skargi. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 P.p.s.a., postanowił jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło