I SA/Gd 526/09

WyrokWSA w Gdańsku2009-11-10

Skład orzekający: Alicja Stępień, Małgorzata Gorzeń, Ewa Kwarcińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy choroba Prezesa Zarządu spółki, która jest jednocześnie jej jedynym pracownikiem i likwidatorem, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji podatkowej, jeśli choroba nie była nagła i całkowicie uniemożliwiająca odbiór korespondencji lub wyręczenie się inną osobą?
Ratio decidendi
Organ administracji publicznej oraz sąd administracyjny odmówiły przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, uznając, że choroba Prezesa Zarządu spółki, nawet udokumentowana zwolnieniem lekarskim, nie stanowiła wystarczającej przesłanki do stwierdzenia braku winy w uchybieniu terminu. Kluczowe było ustalenie, że choroba nie była nagła, nie uniemożliwiła całkowicie odbioru korespondencji ani podjęcia działań zabezpieczających terminowe wniesienie odwołania, a spółka nie wykazała należytej staranności w odbiorze przesyłek pocztowych.
Stan faktyczny
Spółka A sp. z o.o. w likwidacji wniosła o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej dotyczącej podatku VAT za okres styczeń-maj 2004 r. Decyzja ta została doręczona w trybie zastępczym, a spółka dowiedziała się o niej z opóźnieniem. Jako przyczynę uchybienia terminu spółka podała chorobę Prezesa Zarządu, który był jedynym pracownikiem i likwidatorem, co uniemożliwiło mu bieżące śledzenie korespondencji. Organ odmówił przywrócenia terminu, uznając, że choroba nie była wystarczającą przesłanką braku winy.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Alicja Stępień, Sędziowie Sędzia NSA Małgorzata Gorzeń (spr.), Sędzia NSA Ewa Kwarcińska, Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Agnieszka Zalewska, po rozpoznaniu w Wydziale I na rozprawie w dniu 10 listopada 2009 r. sprawy ze skargi A, sp. z o.o. w likwidacji z siedzibą w G. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej z dnia 14 maja 2009 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę. Zaskarżonym postanowieniem Dyrektor Izby Skarbowej odmówił A Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej z dnia [...] w przedmiocie podatku od towarów i usług za miesiące od stycznia do maja 2004 r. Podstawą rozstrzygnięcia był następujący stan faktyczny: Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej decyzją z dnia [...] określił A Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, zwanej dalej Spółką, wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od towarów i usług za miesiące od stycznia do maja 2004 r. Decyzja ta została doręczona za pośrednictwem poczty na adres siedziby Spółki w drodze dwukrotnego awizowania (w dniu 17 i 24 grudnia 2008 r.). Doręczyciel jako powód awizowania podał "adresat nieobecny, drzwi zamknięte". Awizowaną przesyłkę zwrócono do nadawcy w dniu 6 stycznia 2009 r. W dniu 6 marca 2009 r. Spółka wniosła o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, składając wraz z przedmiotowym wnioskiem odwołanie. W uzasadnieniu wniosku Spółka podała, że na mocy Uchwały Zgromadzenia Wspólników z dnia 4 grudnia 2008 r. została postawiona w stan likwidacji, a na likwidatora wyznaczono Prezesa Zarządu Spółki, Pana M.P., który od tego czasu był jedynym pracownikiem Spółki i jedyną osobą uprawnioną do prowadzenia jej spraw. Poważna choroba Prezesa Zarządu połączona z hospitalizacją a następnie niezdolnością do pracy udokumentowaną zwolnieniem lekarskim wykluczała możliwość bieżącego śledzenia przesyłek przychodzących na adres Spółki. Mimo niezdolności do pracy likwidator Spółki był w stałym kontakcie z inspektorem Urzędu Kontroli Skarbowej w związku z prowadzonym wobec Spółki postępowaniem kontrolnym i stawiał się w Urzędzie m.in. w dniu [...], kiedy to odebrał postanowienie tego organu o przedłużeniu terminu do załatwienia sprawy. Fakt doręczenia przedstawicielowi Spółki tego postanowienia strona oceniła jako celową dezinformację mającą na celu uprawomocnienie się decyzji wymiarowych. Inaczej bowiem zdaniem strony nie da się ocenić faktu, że następnego dnia po spotkaniu w siedzibie organu i doręczeniu przedmiotowego postanowienia wydane zostały dwie decyzje wymiarowe, liczące 83 strony. Musiały być więc one sporządzone już w dniu [...], o czym jednak Spółka nie została poinformowana. O fakcie istnienia zaległości podatkowej Spółka dowiedziała się dopiero pośrednio po zajęciu rachunku bankowego przez organ egzekucyjny, natomiast o treści decyzji wymiarowej dowiedziała się w dniu 27 lutego 2009 r., kiedy to na wniosek Prezesa Zarządu wydano Spółce kopie niedoręczonych decyzji. Na koniec Spółka podkreśliła, że nigdy nie utrudniała toku postępowania, lecz terminowo realizowała każde wezwanie i przedkładała żądane dokumenty. Podniosła także zarzuty przeciwko treści decyzji wymiarowej, która jej zdaniem rażąco narusza prawo. Zaskarżonym postanowieniem Dyrektor Izby Skarbowej odmówił Spółce przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji wymiarowej wydanej przez organ kontroli skarbowej. Powołując się na treść art. 162 §1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. Nr 8, poz. 60 z 2005r. z późn. zm.). - dalej Ord. pod.- organ wskazał, że w myśl tego przepisu, w razie uchybienia terminu należy go przywrócić na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi, przy czym z wniesieniem podania należy dopełnić czynności, dla której był określony termin (art. 162 §2 Ord. pod.). Powyższa regulacja nie uzależnia uprawnienia do przywrócenia terminu od stopnia zawinienia. To zaś oznacza, iż każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania tej instytucji. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga więc uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej (przy rozumieniu umyślności jako zamierzonego działania sprzecznego z regułą lub regułami postępowania bądź na powstrzymaniu się od działania mimo obowiązku czynnego zachowania), ale także lżejszej jej postaci - niedbalstwa (rozumianego jako niedołożenie należytej staranności, jakiej można wymagać od każdej osoby dbającej o swoje interesy). Wykluczenie winy w uchybieniu terminu wymaga wykazania, iż mimo dołożenia wszelkich możliwych w danych warunkach starań, strona nie mogła przezwyciężyć przeszkody uniemożliwiającej jej dokonanie czynności postępowania w terminie ustawowym. Zdaniem organu choroba potwierdzona zwolnieniem lekarskim nie jest samoistną okolicznością wystarczającą do uznania, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego. Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminowi zalicza się chorobę nagłą, tj. taką, której gwałtowny i intensywny przebieg nie pozwalał stronie na wyręczenie się inną osobą. Tymczasem w rozpatrywanej sprawie choroba Prezesa Zarządu Spółki, począwszy od 1 listopada 2008 r. nie miała takiego charakteru. Długi okres zwolnienia (do lutego 2009 r.) jak też diagnoza lekarska wynikająca z zaświadczeń lekarskich, że chory "może chodzić" świadczy, że Prezes Zarządu miał możliwość podjęcia działań, jakich można wymagać od każdej osoby dbającej o swe interesy i wyręczenie się inną osobą przy dokonywaniu czynności związanych z prowadzeniem spraw Spółki. Tym bardziej, że jak wynika z treści wniosku, Prezes Zarządu w okresie choroby podejmował czynności związane z prowadzeniem spraw Spółki podejmując się m.in. w dniu 4 grudnia 2008 r. funkcji likwidatora Spółki (będąc jednocześnie jedynym jej pracownikiem). Rzeczą Prezesa Zarządu było w tej sytuacji zadbanie o odbiór przesyłek pocztowych adresowanych do Spółki, z którego to obowiązku nie zwalniał go fakt pozostawania w kontakcie telefonicznym z inspektorem Urzędu Kontroli Skarbowej. Prezes Zarządu podejmował także w trakcie choroby inne czynności związane z prowadzeniem spraw Spółki, m.in. w dniach [...] i 27 lutego 2009 r. stawił się w siedzibie Urzędu Kontroli Skarbowej, a w dniu 19 lutego 2009 r. odebrał osobiście w siedzibie Spółki korespondencję od organu egzekucyjnego (Urzędu Skarbowego). Powyższe okoliczności – brak nagłego i intensywnego przebiegu choroby a także fakt podejmowania czynności związanych z prowadzeniem spraw Spółki – świadczą zdaniem organu o tym, że niedochowanie terminu do wniesienia odwołania nie było skutkiem niezawinionych okoliczności. Spółka wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku na powyższe postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej domagając się jego uchylenia. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu strona zarzuciła naruszenie art. 187 § 1 Ord. pod. przez wydanie rozstrzygnięcia bez uwzględnienia i rozważenia całokształtu faktów i dowodów, składających się na akta sprawy, co skutkowało błędnym ustaleniem stanu faktycznego i spowodowało, że organ opierając się wyłącznie na przesłankach subiektywnych nieprawidłowo ustalił i ocenił brak winy podatnika; art. 162 § 1 Ord. pod. przez zastosowanie zawężającej interpretacji i błędne przyjęcie, że podatnik nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminowi; art. 78 Konstytucji RP oraz art. 220 Ord. pod. przez pozbawienie strony możliwości wniesienia środka zaskarżenia do organu odwoławczego co skutkuje tym, że w obrocie prawnym pozostaje decyzja organu pierwszej instancji wydana z rażącym naruszeniem prawa tak materialnego jak i procesowego. W uzasadnieniu skargi strona podniosła, że art. 162 § 1 Ord. pod. wymaga jedynie uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminowi i powinien być interpretowany ścieśniająco. Zdaniem strony organ odwoławczy nie rozpatrzył wnikliwie całego materiału dowodowego, nie wziął bowiem pod uwagę, że zobowiązanie podatkowe, będące przedmiotem decyzji organu pierwszej instancji, nie jest zagrożone przedawnieniem (nie ma więc obawy przedłużania postępowania) oraz że decyzja organu pierwszej instancji rażąco narusza prawo. Pominięcie tych okoliczności skutkowało zastosowaniem wykładni rozszerzającej i naruszeniem tym samym art. 162 § 1, art. 220 § 1 Ord. pod. i konstytucyjnej zasady dwuinstancyjności postępowania. Dalej Spółka wskazała, że zwolnienie lekarskie nie powinno być rozpatrywane jedynie jako okoliczność uniemożliwiająca dokonanie określonej czynności, ale wyłącznie w sensie braku obowiązku wykonywania pracy zawodowej. Powodem uchybienia terminu był całkowity brak wiedzy o wydaniu decyzji wymiarowej w sytuacji, gdy racjonalnie zakładając przedstawiciel Spółki nie mógł spodziewać się, że decyzja ta zostanie wydana w tym właśnie czasie, skoro w dniu [...] doręczono mu postanowienie przedłużające termin rozpatrzenia sprawy, a ponadto nie wyznaczono stronie terminu do wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego zgodnie z dyspozycją art. 200 § 1 Ord. pod., co powinno być ostatnią czynnością procesową przed rozstrzygnięciem sprawy. Z uwagi na stan spraw Spółki nie zachodziła potrzeba bieżącego śledzenia nadchodzącej poczty. Spółka podniosła także, że organ nie ustalił stanu zdrowia Prezesa Zarządu w okresie biegu terminu do wniesienia odwołania. Czynności, na które powołuje się organ odwoławczy wykonywane były przez Prezesa Zarządu w okresie poprzedzającym wydanie decyzji. Końcowo Spółka podniosła zarzuty wobec decyzji wymiarowej podnosząc, że decyzja ta narusza prawo. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Sąd administracyjny bada zaskarżone orzeczenie pod kątem jego zgodności z obowiązującym prawem, zarówno materialnym, jak i procesowym, nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Powyższy zakres kognicji Sądu wyznacza przepis art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r.- Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) i art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.), dalej: p.p.s.a. Kontrola sądowoadministracyjna, sprowadza się tym samym do zbadania, czy organy w toku rozpoznawania sprawy nie naruszyły prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. W ramach powyższej kontroli Sąd może bowiem wyeliminować z obrotu prawnego akt administracyjny jedynie wówczas, gdy narusza on prawo: bądź materialne i miało to wpływ na wynik sprawy, bądź procesowe - w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albo gdy stwierdzi naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a.). W wyniku kontroli zakreślonej powyższymi przepisami prawa stwierdzić należy, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Poza sporem w niniejszej sprawie pozostawało to, że strona skarżąca uchybiła terminowi do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej z dnia [...]. Nie była bowiem kwestionowana skuteczność doręczenia tej decyzji Spółce w drodze tzw. doręczenia zastępczego, o którym mowa w art. 150 § 1 pkt 1 i § 1a oraz §2 w zw. z art. 151 Ord. pod. W sprawie nie było też sporne, że wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania złożony został z zachowaniem terminu, o którym mowa w art. 162 § 2 Ord. pod. Istota sporu w niniejszej sprawie sprowadzała się do oceny, czy strona skarżąca uprawdopodobniła brak swojej winy w uchybieniu terminu do wniesienia przedmiotowego odwołania, a w rezultacie, czy zasadnie organ drugiej instancji odmówił stronie przywrócenia terminu do jego wniesienia. Termin do wniesienia odwołania, określony przepisem art. 223 § 1 i 2 pkt 1 Ord. pod. jest terminem procesowym albowiem określa on termin do dokonania czynności procesowej - wniesienia odwołania. Gdy czynność procesowa nie została przez stronę dokonana w terminie, wówczas zachodzi uchybienie terminu w postępowaniu podatkowym, co powoduje jej bezskuteczność prawną. Przepisy przewidują jednak instytucję procesową, której celem jest ochrona strony przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu do dokonania określonej czynności procesowej tzw. instytucję przywrócenia terminu. Reguluje ją przepis art. 162 § 1 Ord. pod. stanowiąc, że w razie uchybienia terminu należy go przywrócić na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi. Jednocześnie z wniesieniem podania należy dopełnić czynności, dla której był określony termin. Analizując zaskarżone postanowienie przez pryzmat powołanych wyżej przepisów prawa, stwierdzić należy, że organ ten dokonał właściwych ustaleń faktycznych w sprawie i prawidłowo przeprowadził subsumpcję ustalonych okoliczności faktycznych do przepisów obowiązującego prawa. Nie można w szczególności podzielić zarzutów dotyczących naruszenia art. 122, art. 180 § 1 i 187 § 1 Ord. pod. Strona upatrywała naruszenia tych przepisów w tym, że organ nie wziął pod uwagę istotnego naruszenia prawa, jakiego dopuścił się organ pierwszej instancji wydając decyzję wymiarową oraz faktu, że dalsze prowadzenie postępowania nie doprowadzi do przedawnienia "potencjalnego zobowiązania podatkowego". Wbrew stanowisku skarżącej okoliczności te nie są istotne z punktu widzenia przesłanek, o których mowa w art. 162 § 1 Ord. pod., a który wyznacza zakres postępowania wyjaśniającego toczącego się z wniosku strony o przywrócenie terminu. Przedmiotem tego postępowania jest ustalenie, czy strona uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminu. Rozstrzygając wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania organ nie jest natomiast uprawniony do badania prawidłowości rozstrzygnięcia organu pierwszej instancji, w tym także i kwestii dotyczących naruszenia art. 200 Ord. pod. zobowiązującego organ do wyznaczenia stronie terminu do wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego. Dla rozstrzygnięcia tego wniosku nie ma też znaczenia kwestia ewentualnego przedawnienia zobowiązania podatkowego. Wbrew zarzutom skargi organ odwoławczy ustalił i ocenił wszystkie istotne z punktu widzenia art. 162 § 1 Ord. pod. okoliczności faktyczne. Organ drugiej instancji zważył na przyczyny uchybienia terminu wskazane przez stronę skarżącą i przy zastosowaniu właściwych przepisów prawa ocenił je jako nieuprawdopodabniające braku winy w złożeniu odwołania po terminie. Z treści powołanych wyżej przepisów prawa wynika bowiem, że przywrócenie terminu uzależnione jest w szczególności od uprawdopodobnienia przez osobę zainteresowaną braku jej winy w uchybieniu terminu. Uprawdopodobnienie to środek zastępczy dowodu w znaczeniu ścisłym, niedający pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) o jakimś fakcie (S. Babiarz i inni, Ordynacja podatkowa, Komentarz, Lexis Nexis, Warszawa 2007, Wydanie 4, str. 578). Na stronie spoczywa ciężar wykazania w stopniu graniczącym z pewnością, że istotnie zaistniała taka przeszkoda faktyczna, która wykluczyła możność terminowego dokonania czynności procesowej. Dla oceny, czy strona dopuściła się uchybienia terminu bez swojej winy należy odwołać się do obiektywnych mierników staranności. Dlatego zgodzić należy się z organem, że wówczas można mówić o braku winy, gdy nawet przy użyciu przez stronę największego w określonym stanie faktycznym wysiłku, nie była ona w stanie przezwyciężyć przeszkody, która uniemożliwiła jej dokonanie czynności w terminie. Stanowisko to, jak słusznie zauważył organ, znajduje swoje już ugruntowane odzwierciedlenie w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (zob. wyrok NSA z dnia 11 kwietnia 1997 r., sygn. III SA 1581/95 i z dnia 18 sierpnia 2000 r., sygn. III SA 1716/99). Ponadto zauważyć należy, że przepis art. 162 Ord. pod. nie uzależnia uprawnienia do przywrócenia terminu od stopnia zawinienia. To oznacza, że każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania tej instytucji (wyrok NSA z dnia 21 grudnia 2006 r., sygn. I FSK 374/06). Taka interpretacja przepisu art. 162 § 1 Ord. pod., wbrew zarzutom skargi, nie prowadzi do naruszenia zasady dwuinstancyjności postępowania. Wprawdzie strona ma konstytucyjnie zagwarantowane prawo do dwukrotnego rozpatrzenia jej sprawy, jednakże realizacja tego prawa zależy od dochowania przez stronę pewnych warunków, w tym dotyczących terminowości składania środków zaskarżenia. Taka regulacja podyktowana jest koniecznością zapewnienia stałości i pewności obrotu prawnego. W sytuacji zatem, gdy strona nie dopełniła czynności procesowej w terminie, a brak jest podstaw do stwierdzenia, że uczyniła to bez swej winy, zasada dwuinstancyjności postępowania musi ustąpić przed zasadą pewności obrotu prawnego. Przede wszystkim stwierdzić trzeba, że to na stronie, która uchybiła terminowi do wniesienia odwołania, spoczywa obowiązek uprawdopodobnienia, że uchybienie nastąpiło bez jej winy. Aby uprawdopodobnić brak swojej winy, winna ona uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała cały czas, aż do momentu wniesienia wniosku o przywrócenie terminu (zob. B. Adamiak: Ordynacja podatkowa. Komentarz, wyd. UNIMEX, Wrocław 2004, s. 590). Spółka jako przyczynę uchybienia terminu wskazała fakt choroby Prezesa Zarządu, będącego jednocześnie jedynym pracownikiem Spółki. Jej zdaniem choroba ta zwalniała Prezesa Zarządu z obowiązku wykonywania pracy zawodowej, tj. stawiania się w miejscu pracy (siedzibie Spółki), a jednocześnie nie było potrzeby bieżącego śledzenia nadchodzącej do Spółki korespondencji. W ocenie Sądu, mając na uwadze powołane wcześniej poglądy doktryny, utrwalone w orzecznictwie sądów administracyjnych, podniesione przez skarżącą okoliczności nie uprawdopodabniają braku winy w uchybieniu terminu do złożenia odwołania, tym samym nie spełniła on wszystkich przewidzianych przepisami prawa przesłanek, które obligowałyby organ do przywrócenia terminu. Przy ocenie braku winy organ administracji musi przyjmować tzw. obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Ocena winna się odbywać z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy. Należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie czynności w terminie, jak i okoliczności świadczących o podjęciu lub niepodjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu. Przede wszystkim nie można się zgodzić ze skarżącą, że w zaistniałym stanie faktycznym nie istniała potrzeba śledzenia na bieżąco nadchodzącej do Spółki korespondencji, jest to bowiem podstawowy obowiązek każdego podmiotu należycie dbającego o własne interesy. Fakt, że Spółka nie prowadziła działalności, lecz znajdowała się w stanie likwidacji nie stanowi usprawiedliwienia dla zaniechania odbioru nadchodzącej korespondencji tym bardziej, iż wobec Spółki toczyło się postępowanie kontrolne, czego Spółka miała świadomość. Skarżąca powinna zatem liczyć się z koniecznością dokonywania czynności w tym postępowaniu, dla których ustawa przewiduje określone wymogi prawne, w tym dotyczące terminów ich dokonywania i podjąć takie działania, które umożliwiłyby wypełnienie obowiązków procesowych. Nie jest też żadnym usprawiedliwieniem to, że skarżąca nie spodziewała się wydania decyzji w najbliższym czasie. Gdyby skarżąca należycie dbając o swe interesy zapewniła nadzór nad nadchodzącą korespondencją wydanie decyzji nie stanowiłoby dla niej zaskoczenia. To zaniechanie tego obowiązku, a nie "podstępne" działania organu kontroli skarbowej, były przyczyną, dla której Spółka z opóźnieniem powzięła wiadomość o wydaniu decyzji wymiarowej. Także choroba Prezesa Zarządu nie stanowiła w okolicznościach niniejszej sprawy przeszkody dla odbioru decyzji organu pierwszej instancji. Słusznie podniósł organ odwoławczy, że nawet choroba poświadczona zaświadczeniem lekarskim nie jest okolicznością wystarczającą do uprawdopodobnienia braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminu. Bowiem, jak wskazuje także Naczelny Sąd Administracyjny (wyrok z dnia 10 marca 1998 r., I SA/Po 865/97), posiadanie zwolnienia lekarskiego samo przez się nie wyklucza możliwości dokonania czynności procesowej przez stronę, sporządzenia i nadania odwołania. Stan chorobowy przedstawiciela strony skarżącej może wystarczyć do uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu, ale, jak potwierdza to ugruntowana linia orzecznicza sądów administracyjnych, z którą zgadza się również Sąd orzekający w niniejszej sprawie, wówczas, gdy jest to nagła choroba obiektywnie całkowicie uniemożliwiająca odebranie decyzji i wniesienie odwołania albo wyręczenie się inną osobą do nadania przesyłki pocztowej (zob. wyrok WSA z dnia 29 października 2004 r., sygn. III SA 2967/03). Dlatego, nie negując faktu choroby Prezesa Zarządu w czasie, kiedy decyzja wymiarowa została doręczona przez doręczenie zastępcze i kiedy biegł termin do wniesienia odwołania, okoliczność ta nie daje stopnia prawdopodobieństwa graniczącego z pewnością, że wskazana sytuacja faktyczna całkowicie uniemożliwiła stronie odebranie decyzji i nadanie przesyłki zawierającej odwołanie na poczcie. Prezes Zarządu skarżącej był wprawdzie na zwolnieniu lekarskim w okresie, kiedy decyzja wymiarowa została wydana, a następnie doręczona Spółce na adres jej siedziby, jednakże choroba ta nie była nagła i niespodziewana, dlatego też Prezes Zarządu miał możliwość zorganizowania prawidłowego funkcjonowania Spółki obejmującego w szczególności odbiór korespondencji. Odbiór korespondencji nie wymagałby przy tym codziennej obecności Prezesa Zarządu w siedzibie Spółki, skoro w zupełności wystarczałoby np. cotygodniowe sprawdzanie skrzynki pocztowej. Nie można uznać, że obiektywnie było to niemożliwe, skoro jak wynika z zaświadczenia lekarskiego "chory mógł chodzić", a ponadto mimo choroby Prezes Zarządu podejmował jednak czynności w ramach prowadzenia spraw Spółki – podjął się funkcji likwidatora, stawiał się w siedzibie organu kontroli skarbowej, bywał też w siedzibie Spółki (w dniu 19 lutego 2009 r. odebrał tam kierowaną do Spółki korespondencję od Urzędu Skarbowego). Wszystkie te okoliczności świadczą o tym, że nieodebranie przesyłki zawierającej decyzję organu pierwszej instancji, nawet jeśli nie było zamierzone, z pewnością nie było też niezawinione. Z tych przyczyn Sąd uznał, że zasadnie organ drugiej instancji odmówił stronie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, jako że przytoczona przez nią argumentacja nie wskazuje na istnienie niezawinionej przyczyny uchybienia terminu. Okoliczności faktyczne sprawy nie wskazują bowiem na to, że strona skarżąca użyła możliwie największego wysiłku umożliwiającego zachowanie terminu do wniesienia odwołania. Uprawdopodobnienie jest środkiem zwolnionym od ścisłych formalności, ale zadaniem strony jest przekonanie organu orzekającego o prawdziwości graniczącej z pewnością co do formułowanych we wniosku o przywrócenie terminu twierdzeń. Mając powyższe na uwadze, stwierdzić należy, że wydając zaskarżone postanowienie, Dyrektor Izby Skarbowej nie naruszył prawa, dlatego Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło