VI SA/Wa 172/12
WyrokWSA w Warszawie2012-04-19
Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Grażyna Śliwińska, Małgorzata Grzelak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy słowny "grand sal" jest podobny do słowno-graficznego znaku towarowego "GRAND" w stopniu mogącym wprowadzić odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, w szczególności w kontekście identycznych towarów z klasy 30 (lody, wyroby cukiernicze)?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że Urząd Patentowy prawidłowo ocenił brak podobieństwa między znakiem słownym "grand sal" a słowno-graficznym znakiem "GRAND". Pomimo wspólnego członu słownego "GRAND" i identyczności towarów, dominujące różnice wizualne (motyw korony w znaku "GRAND", słowo "sal" w znaku "grand sal") oraz fonetyczne i znaczeniowe wykluczają ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. Argumentacja o "serii" znaków z członem "GRAND" nie mogła przeważyć nad brakiem podobieństwa samych znaków.Stan faktyczny
Spółka P. wniosła skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP, która oddaliła jej sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowny "grand sal". Sprzeciw opierał się na twierdzeniu, że znak ten jest podobny do wcześniejszych znaków skarżącej, w szczególności znaku słowno-graficznego "GRAND", dla identycznych towarów z klasy 30 (lody, wyroby cukiernicze), co mogło wprowadzić konsumentów w błąd. Urząd Patentowy uznał, że pomimo wspólnego członu "GRAND" i identyczności towarów, znaki nie są podobne w stopniu mogącym wprowadzić w błąd, ze względu na dominujące różnice wizualne i fonetyczne.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędzia WSA Małgorzata Grzelak (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 kwietnia 2012 r. sprawy ze skargi P. Sp. j. z siedzibą w L. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2011 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Przedsiębiorstwo Produkcji Lodów [...] Spółka Jawna z siedzibą w L. (dalej jako: "Spółka [...]", "skarżąca", "wnosząca sprzeciw") wniosła do tutejszego Sądu skargę na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (UP RP) z dnia [...] października 2011 r. Nr [...] wydaną po rozpoznaniu sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowny "grand sal" o numerze [...] udzielonego na rzecz Kopalni Soli [...] Spółka Akcyjna z siedzibą w [...], wszczętej na skutek sprzeciwu skarżącej. Powyższą decyzją Urząd Patentowy RP na podstawie art. 246 i 247 ust. 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zmianami) oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. oddalił sprzeciw oraz przyznał Kopalni Soli [...] Spółka Akcyjna z siedzibą w [...] od Przedsiębiorstwa Produkcji Lodów "[...]" Spółka Jawna z siedzibą w L. kwotę w wysokości 2141,53 zł (słownie: dwa tysiące sto czterdzieści jeden złotych, pięćdziesiąt trzy grosze) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Do wydania powyższej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Znak towarowy słowny "GRAND SAL" ([...]) będący przedmiotem mniszego sprzeciwu został zgłoszony do Urzędu Patentowego RP, w dniu 7 marca 2008 r. przez Kopalnię Soli "[...]" SA w [...]. Wykaz towarów, ujętych łącznie w 9 klasach międzynarodowej klasyfikacji nicejskiej, obejmuje również towary takie jak: ciasta, słodycze, czekolada, napoje na bazie czekolady, herbaty, kakao, kawy, lody spożywcze, wyroby cukiernicze - zawarte w klasie 30.
Informacja o udzieleniu ochrony na ten znak towarowy została ogłoszona w "Wiadomościach Urzędu Patentowego" nr [...] z 2010 roku.
W dniu 27 grudnia 2010 r. do Urzędu Patentowego wpłynął sprzeciw spółki [...] wobec decyzji z dnia [...] listopada 2009 r. o udzieleniu spornego prawa.
Sprzeciw dotyczył części wykazu towarów takich jak: ciasta, słodycze, czekolada, napoje na bazie czekolady, herbaty, kakao, kawy, lody spożywcze, wyroby cukiernicze z klasy 30 Klasyfikacji nicejskiej.
Wnoszący sprzeciw poinformował, że posiada prawo ochronne na znaki towarowe GRAND ([...]), SUPER GRAND ([...]) i GRAND JUNIOR ([...]). Wszystkie jego znaki mają identyczny wykaz towarów w klasie 30 tj. lody, w tym sorbetowe, rolady lodowe, torty lodowe, jogurty mrożone, desery z udziałem lodów, galaretki owocowe, budynie, kremy, musy, puddingi, sosy do deserów, napoje mrożone na bazie czekolady, herbaty lub kakao, wyroby cukiernicze, słodycze. Wszystkie te znaki są chronione z wcześniejszym pierwszeństwem (od 25 maja 2005r.) niż sporny znak, który jest chroniony od dnia 7 marca 2008r. Wnoszący sprzeciw podniósł, że jego znaki towarowe poprzez użycie wspólnego słowa GRAND tworzą serię znaków, z którymi przeciętny klient może skojarzyć znak sporny GRAND SAL jeżeli zostanie on użyty dla lodów lub podobnych towarów z klasy 30. Poprzez fakt zawarcia w spornym znaku wyrazu GRAND, klient może potraktować ten znak jako kolejny z serii znaków Spółki [...]. Podniósł, że w znaku słowno-graficznym [...] dominuje słowo GRAND. Podkreślił, że ww. znak jest w sposób ciągły używany w obrocie. Stwierdził, że z uwagi na serię znaków towarowych ze słowem GRAND wnioskodawcy, wobec wieloletniego używania na polskim rynku nazwy GRAND dla lodów należy uznać za niedopuszczalne udzielenie prawa ochronnego na sporny znak GRAND SAL dla towarów identycznych bądź podobnych w znakach uprawnionego.
W odpowiedzi na powyższy sprzeciw, uprawniony wniósł o jego oddalenie jako bezzasadnego.
Stwierdził, że sporny znak towarowy [...] to dwuczłonowy wyraz zawierający słowa "grand sal", co w tłumaczeniu na język polski odpowiada wyrażeniu "wielka sól", i które to oznaczenie uzyskało prawo ochronne. Podkreślił, że pomiędzy rozpatrywanymi znakami nie istnieje podobieństwo fonetyczne ani znaczeniowe. Stwierdził, że w języku polskim nie istnieje zbitka słów "grand sal", ale dla wielu osób w Polsce słowo "grand" jest kojarzone ze słowem wielki, a określenie "Grand Sal" było w średniowieczu związane z określeniem kopalni soli w [...]. Podkreślił, że dwa przeciwstawione znaki Super Grand i Grand Junior jako posiadające znikoma zdolność odróżniającą i inny człon obok słowa "grand" nie mogą być rozważane jako podobne do spornego znaku Grand Sal.
Na rozprawie w dniu 7 października 2011r. wnoszący sprzeciw podtrzymał argumenty w nim zawarte i sprecyzował, że znakiem przeciwstawionym do znaku spornego jest jedynie znak słowno-graficzny GRAND [...], a pozostałe znaki towarowe wymienione w sprzeciwie zostały przedstawione informacyjnie na okoliczność wykazania, że wnoszący sprzeciw legitymuje się prawami wyłącznymi do serii znaków. Podkreślił, że seria znaków z oznaczeniem "grand" ma swoją tradycję i te oznaczenia są konsekwentnie przez niego zgłaszane do ochrony. Wnoszący sprzeciw okazał także katalogi produktów z lat 2003-2009, gdzie zostały przedstawione towary z oznaczeniem "grand". Nie zgodził się ze stwierdzeniem uprawnionego, że wyrażenie "grand sal" jest używane od Średniowiecza, bowiem słowo to ma etymologię francuską, a ten język nie jest językiem znanym od epoki średniowiecznej. Przedstawił także fragment przewodnika po M., z którego wynika, że w Średniowieczu używano określenia nie "grand sal" tylko "magnum sal" oznaczającego "wielką sól".
Uprawniony podtrzymał swój wniosek o oddalenie sprzeciwu i wyjaśnił, że słowo "grand" w znaku spornym nie posiada zdolności odróżniającej, a sam znak nabył tą zdolność poprzez umieszczenie symbolu graficznego w postaci korony nad literą "a". Przedstawił także publikację "[...] Magnum Sal" i wyjaśnił, że pozycja ta opisuje historię pojęcia "Magnum Sal", "Wielka Sól" przez kopalnię soli w [...]. Wyjaśnił także, że określenia "grand sal", "magnum sal" i "wielka sól" są tożsame, a samo wyrażenie "grand sal" jest powszechnie używane dla kopalni soli w [...] w związku z jej średniowieczną tradycją.
Oddalając sprzeciw Spółki [...] Urząd Patentowy RP stwierdził, że przedmiotowy sprzeciw wpłynął do organu w ciągu 6 miesięcy od opublikowania informacji o udzieleniu spornego prawa, a więc wnosząca sprzeciw nie musiała wykazywać interesu prawnego we wszczęciu tego postępowania (v. art. 246 pwp).
Odwołując się do treści art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp organ wskazał, że w niniejszej sprawie nie można podzielić stanowiska spółki [...] o takim podobieństwie przeciwstawionych znaków towarowych, które skutkowałoby unieważnieniem prawa ochronnego na podstawie w/w przepisu wskazanego przez skarżącego jako podstawę prawną wniesionego sprzeciwu.
Dokonując oceny podobieństwa na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp Urząd Patentowy wskazał, iż w pierwszej kolejności poddał ocenie podobieństwo samych towarów uznając w konsekwencji, że towary dla oznaczania których przeznaczony jest znak sporny i przeciwstawiony są identyczne. W ocenie organu, powyższy stan rzeczy, musiał skutkować ostrzejszymi kryteriami analizy podobieństwa samych oznaczeń.
Wskazując, że oznaczenia powinny być oceniane jako całość, przy zwróceniu uwagi na proporcje w sile odróżniającej poszczególnych elementów, a także ich oryginalność i sposób ich postrzegania przez przeciętnego odbiorcę towarów. Organ podniósł, że dokonanie oceny porównawczej powinno się odbywać na różnych płaszczyznach postrzegania mając na uwadze jednocześnie ogólne wrażenie jakie znaki wywierają na odbiorcy oraz znajomość znaku.
Dokonując przedmiotowej oceny Urząd Patentowy stwierdził, że:
"Sporny znak towarowy "grand sal" jest znakiem słownym, natomiast przeciwstawiony mu znak GRAND jest znakiem słowno-graficznym. Znak przeciwstawiony [...] składa się z wyrazu "grand" pisanego wielkimi literami, gdzie nad literą "a" umieszczono duży motyw graficzny w postaci korony, podczas gdy znak sporny [...] jest znakiem słownym składającym się z dwóch wyrazów "grand" i "sal". Kolegium podzieliło stanowisko wnoszącego sprzeciw, że członem wspólnym porównywanych znaków jest wyrażenie "grand". Jednakże nie wpływa to na podobieństwo tych oznaczeń w stopniu mogącym wprowadzić odbiorców w błąd. Na brak podobieństwa tych oznaczeń wpływa bowiem motyw graficzny w postaci korony umieszczony w znaku przeciwstawionym oraz wyraz "sal" znajdujący się w znaku spornym. Sprawia to, że porównywane znaki są różne w warstwie wizualnej.
W ocenie Kolegium w warstwie fonetycznej istnieje małe podobieństwo pomiędzy porównywanymi oznaczeniami, jednakże nie ma ono wpływu na wprowadzenie w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Badane oznaczenia składają się z tego samego słowa "grand", jednakże w znaku spornym występuje dodatkowo wyraz "sal", który wpływa na różnicę w wymowie. Jest to wyraz krótki, jednosylabowy o wyraźnym brzmieniu samogłoski "a".
Przeciwstawione znaki towarowe składają się ze słów nienależących do języka polskiego. Wyraz "grand" znajdujący się zarówno w znaku spornym, jak i przeciwstawionym oznacza w językach angielskim i francuskim "wielki", "olbrzymi", "okazały". Tak też będzie rozumiany przez ogół odbiorców znających język angielski lub francuski. Wyraz ten stanowi element opisowy i większości odbiorców będzie kojarzył się z czymś wielkim. Słowo to nie posiada zdolności odróżniającej. Elementem posiadającym wystarczającą zdolność odróżniającą jest wyraz "sal" w znaku spornym. Co prawda towary oznaczane rozpatrywanymi znakami są identyczne i oferowane mogą być w tym samych punktach dystrybucji (sklepy spożywcze, restauracje, kawiarnie) jednak, zdaniem Kolegium Orzekającego, wskazane wyżej różnice pomiędzy znakiem spornym a przeciwstawionym niwelują możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców.
Odnosząc się do materiałów dowodowych zgromadzonych w sprawie, w szczególności okazanych na rozprawie 7 października 2011 r. Urząd Patentowy wskazał, że materiały w postaci katalogów przedstawione przez wnoszącego sprzeciw świadczą o ciągłości używania znaku towarowego GRAND [...] w odniesieniu do towarów takich jak lody, lecz materiały te nie wpłynęły na odmienną ocenę Kolegium niniejszej sprawy, ponieważ przedmiotem postępowania nie jest stwierdzenie faktu używania znaku [...].
Z kolei orzeczenia w sprawach TARTUFO Bianco ([...], TARTUFO NORDIS [...]), CLASIC ([...]) oraz wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11.12.2008r. (VI SA/WA 1601/08), które to zostały przedstawione w piśmie wnoszącego sprzeciw z dnia 21 września 2011r. zapadały w odniesieniu do innego niż w przedmiotowej sprawie stanu faktycznego; nie wiążą one Kolegium, w związku z powyższym nie mają znaczenia w niniejszym postępowaniu.
W zakresie zwrotu kosztów postępowania Kolegium Orzekające stwierdziło, że zgodnie ze złożonym do akt sprawy spisem kosztów postępowania w sprawie Kolegium uznało za zasadne przyznanie uprawnionemu jako stronie wygrywającej kwoty w wysokości 2141,53 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie. Powyższa kwota obejmuje zwrot kosztów zastępstwa procesowego oraz zwrot kosztów dojazdu pełnomocnika na rozprawę.
W skardze na powyższą decyzję skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie przez spółkę [...] reprezentowaną przez rzecznika patentowego strona zarzuciła:
1) Naruszenie art. 7, art. 80, oraz art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 256 ust. 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy "Prawo własności przemysłowej" - poprzez pominięcie w ocenie porównywanych znaków dominującego charakteru występującego w obu znakach słowa "GRAND", a także bezzasadne przyjęcie, że korona w znaku przeciwstawianym jest duża, zaś słowo "sal" w spornym znaku ma zdolność odróżniającą dzięki temu że jest krótkie, a co najmniej brak wyjaśnienia w uzasadnieniu decyzji, dlaczego krótkie słowo miałoby nadać zdolność odróżniającą temu znakowi.
2) Naruszenie art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1 oraz art. 80, Kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 256 ust. 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy "Prawo własności przemysłowej" - poprzez zaniechanie rozpatrzenia dowodów używania przez skarżącego serii znaków towarowych ze słowem "GRAND", w aspekcie zwiększonego ryzyka pomyłek konsumentów, zwłaszcza poprzez skojarzenia z tymi znakami.
3) Naruszenie art. 8 i art. 78 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 256 ust. 1 ustawy "Prawo własności przemysłowej" oraz art. 32 ust. 1 Konstytucji RP, a co najmniej art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego - poprzez pominięcie analizy rozstrzygnięcia Urzędu Patentowego w podobnej sprawie (nr [...]) o unieważnienia ochrony znaku towarowego "CLASSIC" ([...]), z jednoczesnym przytaczaniem przykładów z orzecznictwa, dotyczących znaków różniących się w znacznie większym stopniu, a co najmniej brak wyjaśnienia w uzasadnieniu decyzji, dlaczego sprawa [...] dotyczy innego, niż w przedmiotowej sprawie, stanu faktycznego.
4) Naruszenie art. 255 ust. 4 ustawy "Prawo własności przemysłowej", a co najmniej art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego - poprzez brak rozpatrzenia zarzutu nr 2 sprzeciwu, tj. naruszenia praw majątkowych skarżącego do nazwy "GRAND", gdyż używanie spornego znaku byłoby czynem nieuczciwego naśladownictwa z art. 10 ust. 1 ustawy z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji; a co najmniej poprzez brak wyjaśnienia w uzasadnieniu decyzji, dlatego ten zarzut pominięto.
5) Naruszenie art. 98 § 1 i § 3 w związku art. 99 Kodeksu postępowania cywilnego, a także w związku z art. 256 ust. 2 ustawy "Prawo własności przemysłowej" - poprzez przyznanie, jako zwrot wydatków pełnomocnika, kosztów dojazdu do Warszawy samochodem osobowym, bez analizy celowości wydatków na ten środek transportu.
Stawiając powyższe zarzuty wniosła o:
- uchylenie decyzji z [...] października 2011 r. (nr [...]) w całości oraz przekazanie sprawy Urzędowi Patentowemu RP do ponownego rozpatrzenia;
- przyznanie skarżącemu od Urzędu Patentowego RP zwrotu kosztów postępowania przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym.
W uzasadnieniu skargi przedstawiono merytoryczne rozwinięcie opisanych wyżej zarzutów.
Zdaniem skarżącej spółki, organ pominął dominującą pozycję słowa GRAND w przeciwstawionym znaku słowo-graficznym, gdzie zajmuje ono powierzchnię 8-krotnie większą niż wizerunek korony, określony w zaskarżonej decyzji jako "duży". Urząd przy tym nie wyjaśnił dlaczego ów wizerunek korony ocenił jako "duży", nie wskazał według jakich kryteriów oceniał wielkość tego elementu i gdzie jest granica między dużym a małym elementem znaku towarowego, co stanowi naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. i to naruszenie mające istotny wpływ na wynik sprawy, skoro ten wizerunek korony, a nie znacznie większy od niej napis uznano z element odróżniający znaku.
Również w spornym znaku "GRAND SAL", nie można słowa "GRAND" zbagatelizować, jest ono bowiem 5-literowe, a słowo "sal" ma tylko 3 litery. Zatem słowo powtórzone ze znaku przeciwstawianego stanowi ponad połowę spornego znaku nr [...].
Zupełnie niezrozumiałe jest wskazywanie w decyzji, że "sal" jest słowem krótkim i jednosylabowym - gdyż te cechy nie nadają mu większej zdolności odróżniającej. Wręcz przeciwnie, gdyby drugie słowo w znaku [...] było nieco dłuższe, mogłoby mieć większy udział w równoważeniu obecności słowa "GRAND" w tym znaku towarowym. Również obecność samogłoski "a" w słowie "sal" nie zwiększa odróżnialności tego słowa, skoro identyczna samogłoska "a" występuje, także jako jedyna, w słowie "GRAND".
Zdaniem skarżącej Urząd odstąpił od oceny dowodów używania znaku towarowego "GRAND" ([...]) oraz serii znaków towarowych zawierającej słowo "GRAND". Zdaniem strony z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że Urząd dostrzegł, iż dowody w postaci katalogów z lat 2003-2009 strona przedłożyła do wglądu na rozprawie w dniu 7 października 2011 r., a nawet stwierdził, że świadczą one o ciągłości używania znaku towarowego "GRAND" przez wnioskodawcę. Jednak mimo tego, Urząd stwierdził, że te dowody są nieprzydatne dla sprawy, ponieważ "przedmiotem postępowania nie jest stwierdzenie używania znaku [...] " [uzasadni. decyzji, str. 8, w. 6-11],
Odstąpienie od oceny wpływu wieloletniego używania przeciwstawionego znaku towarowego "GRAND" ([...]) na ryzyko popełnienia pomyłek przez konsumentów jest rażącym błędem decyzji z [...] października 2011 r. Jak bowiem słusznie podkreśla doktryna: "Im większa zdolność odróżniania (pierwotna lub wtórna), im bardziej znany znak towarowy (wcześniejszy), tym większy zakres ochrony i tym łatwiej przyjąć, że zachodzi podobieństwo obu znaków towarowych.
Używanie w obrocie przeciwstawianego znaku towarowego oraz znaków do niego podobnych tworzących wspólnie serię oznaczeń, ma również wpływ na ocenę ryzyka pomyłek poprzez skojarzenia ze znakiem wcześniejszym. Konsumenci bowiem mogą kojarzyć sporny znak "GRAND SAL" jedynie ze znanymi z zakupów i reklam znakami serii "GRAND", należącymi do wnioskodawcy. W ocenie używania serii znaków ze słowem "GRAND" istotna jest także długotrwałość używania oznaczenia oraz korzystania z ochrony znaków ze słowem "GRAND". Na tę długoletnią tradycję wnioskodawca wskazywał w sprzeciwie, a na rozprawie w dniu 7 października 2011 r. przedłożył dowody w postaci wydruków z bazy danych Urzędu Patentowego zawierających znaki ze słowem "GRAND":
- słowne, o numerach rejestracji: [...],[...],[...], oraz o numerze zgłoszenia [...] ;
- słowno-graficzne, o numerach rejestracji: [...],[...],[...] i [...];
przy czym dla najstarszego znaku [...] załączył też wydruk szczegółowy, na którym widnieje jego data zgłoszenia 29 kwietnia 1994 r.
W ocenie skarżącej pominięcie przez organ przytoczonych przez wnoszącego sprzeciw, decyzji Urzędu zapadłych w innych sprawach (w szczególności w sprawie [...]) należy uznać za naruszenie art. 78 § 1 kpa; natomiast lakoniczne wyjaśnienie odmienności spraw – art. 107 § 3 kpa.
W zakresie przyznanych uprawnionemu kosztów postępowania, spółka [...] stwierdza, że rozliczenie droższego środka transportu uzasadnione jest wówczas, gdy pozwala to na istotne skrócenie czasu podróży, albo na uniknięcie innych kosztów, na przykład przez wyeliminowanie konieczności przyjazdu dzień wcześniej i płacenia za nocleg.
Uprawniony nie wskazał w swym spisie kosztów żadnych okoliczności, które uzasadniałyby korzystanie z droższego środka lokomocji (przejazd samochodem). W przypadku podróży z [...] do W. trudno zresztą byłoby znaleźć takie uzasadnienie. [...] jest miastem sąsiadującym z K., zaś K. z W. ma doskonałe połączenia kolejowe, pociągami ekspresowymi przez Centralną Magistralą Kolejową - gdzie jest tylko ruch pasażerski. Podróż między tymi dwoma miastami trwa około 3-3,5 godziny, zatem niemożliwym jest aby samochodem przejechać szybciej. Koszt biletu na ekspres Intercity na trasie K. – W. nie przekracza obecnie 120 zł w jedną stronę.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasowe stanowisko. Organ uznał, że spis kosztów zawarty w wykazie kosztów dołączonych do akt sprawy przez pełnomocnika uprawnionego jest uzasadniony.
W piśmie z dnia 21 marca 2012 r. skarżący złożył wniosek dowodowy z dokumentów załączonych do w/w pisma wskazujących na okoliczność uznania przez Urząd Patentowy kolizji znaków zawierających słowo "Grand" ze znakiem Grand [...] i znakami pokrewnymi (postępowania w sprawach Grand Gouda i Grand Radarem.
Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie pełnomocnik skarżącej spółki podkreślił, że sprzeciw był oparty na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp oraz na art. 131 ust. 1 pkt 1 pwp – o czym świadczy treść punktu z sprzeciwu.
Sąd oddalił w/w wniosek dowodowy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga spółki [...] nie zasługuje na uwzględnienie.
Znak towarowy słowny Grand Sal (sporny znak) został zgłoszony do ochrony 7 marca 2008 r. tj. pod rządami ustawy Prawo własności przemysłowej, a zatem słusznie przyjął organ, że przepisy tejże ustawy winny mieć zastosowanie w zakresie oceny ustawowych warunków wymaganych do uzyskania prawa ochronnego na ten znak.
Sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu powyższego prawa został wniesiony przez spółkę [...] w terminie o jakim mowa w art. 246 p.w.p. a więc Urząd Patentowy zasadnie uznał, iż spółka [...] nie musiała wykazywać interesu prawnego we wszczęciu niniejszego postępowania administracyjnego.
Analizując treść złożonego sprzeciwu nie można podzielić stanowiska pełnomocnika skarżącej spółki, że przedmiotowy sprzeciw był oparty na dwóch podstawach tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p.
Niewątpliwie punkt 1 sprzeciwu dotyczy podstawy z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., natomiast z punktu 2 nie wynika – wbrew twierdzeniom pełnomocnika skarżącej - druga ze wskazanych podstaw.
W punkcie 2 sprzeciwu skarżąca wskazała, iż przeszkodą do udzielenia spornego prawa ochronnego było zgłoszenie znaku, którego używanie w stosunku do towarów objętych sprzeciwem, zwłaszcza lodów, naruszałoby prawa majątkowe spółki [...] (...) stanowiąc czyn nieuczciwej konkurencji w postaci naśladownictwa (...) mogącego wywołać pomyłki co do tożsamości produktu, określony w art. 10 ust. 1 ustawy z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
Z uzasadnienia powyższego sprzeciwu ani z żadnego innego dowodu znajdującego się w aktach sprawy nie wynika, że skarżąca spółka podnosiła zarzut oparty na treści art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p.
W myśl art. 255 ust. 4 p.w.p. Urząd Patentowy rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę.
Skoro zatem wnoszący sprzeciw sformułował zarzut naruszenia praw majątkowych wynikający z art. 10 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji organ prawidłowo nie rozpoznawał sprawy w tym aspekcie, gdyż rozpatrywanie spraw z tego zakresu nie należy do kognicji Urzędu Patentowego RP. Oczywisty brak w uzasadnieniu decyzji wyjaśnienia powodów pominięcia powyższego zarzutu należy uznać za naruszenie art. 107 § 3 kpa. Jednocześnie stwierdzone naruszenie nie miało, zdaniem Sądu, żadnego wpływu na wynik sprawy dlatego nie może prowadzić do uwzględnienia niniejszej skargi (v. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ppsa).
W tym stanie rzeczy należy uznać, że Urząd Patentowy rozpoznał sprzeciw zgodnie z wnioskiem skarżącej spółki tj. w oparciu o przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp.
W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
W świetle przytoczonego wyżej art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem.
O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Przy czym, ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym jest kategorią błędu, a nie samodzielną przeszkodą w rejestracji oderwaną od funkcji oznaczenia pochodzenia (v. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 września 2007 r., sygn. akt II GSK 113/07).
Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym, a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/ wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial vs. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51).
Tak więc w braku jednej z przesłanek niezbędnych do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, nie może występować prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd.
W tej sytuacji, na gruncie rozpatrywanej sprawy, uwzględniając wniesienie jedynie częściowego sprzeciwu Urząd Patentowy RP zobowiązany był ocenić w toku postępowania spornego nie tylko kwestię podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, ale przede wszystkim rozważyć problem podobieństwa towarów. Ponadto powinien zbadać, czy nie występują inne okoliczności wpływające na zmniejszenie lub też zwiększenie ryzyka konfuzji. Przy czym, przeprowadzając porównanie znaku zgłoszonego ze znakiem przeciwstawionym, w pierwszej kolejności ocenie powinno zostać poddane podobieństwo lub identyczność towarów.(usług), do oznaczania których służą te znaki. Dopiero bowiem przesądzenie o podobieństwie towarów implikowało konieczność dokonania porównania oznaczeń.
W rozpatrywanej sprawie, co nie jest kwestionowane przez strony postępowania, ustalono, że towary dla oznaczania których przeznaczone są znaki sporny i przeciwstawiony są identyczne.
Z powyższym stanowiskiem Urzędu Patentowego należy się zgodzić, gdyż sprzeciw dotyczył zakresu towarów obejmujących: ciasta, słodycze, czekoladę, napoje na bazie czekolady, herbatę, kakao, kawę, lody spożywcze, wyroby cukiernicze (kl. 30) identycznych dla w/w znaków. Należy przy tym dodać, że na rozprawie przed Kolegium Orzekającym wnoszący sprzeciw sprecyzował, że niniejszy sprzeciw dotyczy tzw. deserowych lodów i deserów.
Odbiorcami towarów oznaczonych w/w znakami są niewątpliwie przedstawiciele wszystkich grup wiekowych konsumentów obojga płci.
Dokonując kontroli prawidłowości decyzji w zakresie dokonanej przez organ oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń należy wskazać, iż w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jej przedmiotem jest określony znak jako integralna całość, co jest uzasadnione percepcją przeciętnego konsumenta, który zwykle postrzega znak towarowy jako całość i nie bada jego różnych elementów. Przy czym powyższe założenie nie oznacza zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku.
W orzecznictwie wspólnotowym podkreśla się także, że w toku oceny podobieństwa szczególne znaczenie mają te ich elementy, które są jednocześnie odróżniające i dominujące. Zakodowany w pamięci przeciętnego konsumenta całościowy obraz znaku jest bowiem niedoskonały i stanowi odbicie tych elementów znaku, które zostały przez niego zapamiętane. Łatwiej zapamiętywane przez konsumentów - często nieświadomie - są właśnie elementy dominujące i odróżniające znaku (tak również: J. Dudzik, M. Mazurek /w:/ Własność przemysłowa, orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Sądu Pierwszej Instancji i Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego z komentarzami, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 538 i cyt. tam wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 1 marca 2005 r., w sprawie T-185/03 Fusco vs. Urząd w Alicante.
Niewątpliwie podobieństwo znaków ocenia się - co do zasady - według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic, albowiem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, gdy różnice są dominujące, a zatem podobieństwo w rozumieniu ustawy nie zachodzi. Natomiast, gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd.
Oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń dokonuje się przy uwzględnieniu ogólnego wrażenia, jakie wywierają one na odbiorcy. Konfrontowane znaki porównuje się przy tym w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, biorąc pod uwagę siłę ich oddziaływania.
Przenosząc powyższe ogólne zasady na grunt rozpoznawanej sprawy należy stwierdzić, że Urząd Patentowy prawidłowo dokonał oceny podobieństwa oznaczeń spornego i przeciwstawionego w aspekcie przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Jedynym znakiem przeciwstawionym do znaku spornego słownego GRAND SAL był znak towarowy słowno-graficzny GRAND [...] (v. protokół rozprawy przed UP RP).
Zdaniem Sądu, organ dokonał prawidłowej oceny podobieństwa w aspekcie elementów słownych znaku zgłoszonego oraz przeciwstawionego znaku słowno-graficznego.
Sąd ma na względzie fakt, iż przy ocenie podobieństwa konfuzyjnego organ nie powinien ograniczać się do uwzględnienia wyłącznie jednego ze składników znaku złożonego i porównania z innym znakiem. Wręcz przeciwnie, takie porównanie ma przeprowadzić, badając znaki w ich całościowym ujęciu. Takiego całościowego porównania w niniejszej sprawie organ dokonał, a zatem ze swoich obowiązków wywiązał się prawidłowo.
Zdaniem Sądu, zasadnie organ uznał, że choć członem wspólnym porównywanych znaków jest słowo "GRAND" to jednak nie wpływa to na podobieństwo tych oznaczeń w stopniu o jakim mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Należy zgodzić się z Urzędem Patentowym, że różnice w tych znakach są odróżniające i dominujące. Motyw graficzny w postaci korony w znaku przeciwstawionym oraz wyraz "sal" w znaku spornym na tyle odróżniają porównywane znaki zarówno w warstwie wizualnej jak i fonetycznej, że wyklucza to ich konfuzyjne podobieństwo.
Z kolei gdy chodzi o podobieństwo na płaszczyźnie znaczeniowej to niewątpliwie wyraz "grand" będzie kojarzył się większości odbiorców z czymś wielkim. Będzie więc odbierany jako element opisowy, jak słusznie wskazuje organ.
Z kolei element "sal" w znaku spornym w zestawieniu z wyrazem "grand" niesie nową jakość (w warstwie znaczeniowej). Dlatego słowo "sal" w znaku spornym należy uznać za element odróżniający tego znaku.
Nie jest bez znaczenia, co już wyżej sygnalizowano, że znak przeciwstawiony jest znakiem słowno-graficznym nad literą "a" wyrazu Grand znajduje się motyw graficzny w postaci korony.
Ustosunkowując się do zarzutu odstąpienia przez organ od oceny używania przeciwstawionego znaku towarowego Grand oraz serii znaków towarów zawierających słowo "Grand" należy wskazać, że powyższy zarzut nie jest zasadny.
Organ odniósł się bowiem do przedstawionych dowodów słusznie uznając je za nieprzydatne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.
Co do istoty istnienie "rodziny" lub "serii" znaków towarowych jest elementem, który trzeba brać pod uwagę przy ocenie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd.
Jednakże element ten jest pozbawiony znaczenia w ramach oceny istnienia podobieństwa pomiędzy wcześniejszym i spornym znakiem towarowym, gdyż kolidujące ze sobą znaki nie wykazują podobieństwa ze względu na wspomniane wyżej cechy wizualne i fonetyczne.
Sąd oddalił wniosek dowodowy skarżącego zawarty w piśmie z 21 marca 2012r., gdyż uwzględnienie przedmiotowego wniosku prowadziłoby w istocie do dokonania oceny rozstrzygnięcia wydanych przez organ w innych postępowaniach administracyjnych, a więc doszłoby do przekroczenia granic niniejszej sprawy (art. 134 § 1 ppsa).
W zakresie zarzutu dotyczącego wysokości przyznanych kosztów postępowania na rzecz uprawnionego należy stwierdzić, że organ nie naruszył art. 98 § 1 i 3 w związku z art. 99 kpa w zw. z art. 256 ust. 2 pwp.
Zgodnie z Postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 2011 r. I CZ 22/11 do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez profesjonalnego pełnomocnika zalicza się oprócz wynagrodzenia wydatek (art. 98 § 3 kpc), przy czym wydatkiem jest również podróż pełnomocnika w celu wzięcia udziału w rozprawie (LEX Nr 846544). Sąd rozpoznający sprawę niniejszą pogląd ten podziela.
Uwzględniając powyższe, zarzut skarżącej spółki uwzględnienia przez Urząd Patentowy kosztów dojazdów na rozprawę administracyjną pełnomocnika uczestnika będącego rzecznikiem patentowym należy uznać za nietrafny.
Mając na względzie przedstawione wyżej rozważania skargę należało oddalić na podstawie art. 151 ppsa jako, że nie miała usprawiedliwionych podstaw.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło