II SA/Op 510/13
WyrokWSA w Opolu2014-01-16
Skład orzekający: Elżbieta Naumowicz, Elżbieta Kmiecik, Daria Sachanbińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo uchyliło decyzję organu pierwszej instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania, uznając, że postępowanie dowodowe w zakresie zmiany stosunków wodnych było niewystarczające i wymagało opinii biegłego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo uchyliło decyzję organu pierwszej instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania. Uzasadniono to wadliwościami postępowania dowodowego organu pierwszej instancji, w szczególności brakiem prawidłowego pouczenia świadków i stron o odpowiedzialności za fałszywe zeznania, co uniemożliwiło uznanie tych dowodów za wiarygodne. Zakres koniecznego uzupełnienia postępowania dowodowego był na tyle znaczny, że jego przeprowadzenie przez organ odwoławczy naruszyłoby zasadę dwuinstancyjności.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, która uchyliła decyzję Burmistrza odmawiającą nakazania przywrócenia stosunków wodnych na gruncie. Burmistrz odmówił nakazania, uznając, że podwyższenie terenu przez skarżących nie spowodowało zmiany stosunków wodnych ani szkody dla sąsiedniej nieruchomości. Kolegium uchyliło tę decyzję, wskazując na niewystarczające postępowanie dowodowe i potrzebę opinii biegłego. Skarżący (właściciele podwyższonego terenu) domagali się uchylenia decyzji Kolegium, argumentując, że nie ma potrzeby powoływania biegłego, a postępowanie zostało wyczerpująco wyjaśnione.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Elżbieta Naumowicz Sędziowie Sędzia WSA Elżbieta Kmiecik Sędzia WSA Daria Sachanbińska (spr.) Protokolant St. sekretarz sądowy Joanna Szyndrowska po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 16 stycznia 2014 r. sprawy ze skargi C. P. i S. P. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu z dnia 25 stycznia 2013 r., nr [...] w przedmiocie przywrócenia stosunków wodnych na gruncie oddala skargę.
Decyzją z dnia 30 lipca 2012 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 29 ust. 3 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2001 r. nr 115, poz. 1229), Burmistrz Gorzowa Śląskiego odmówił nakazania przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom na nieruchomości położonej w [...] przy ul. [...], stanowiącej własność S. i C. P. - oznaczonej jako działki nr a i nr b. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ podał, że pismem z dnia 16 kwietnia 2012 r. L. M. zwrócił się o wyjaśnienie sprawy związanej z wodą opadową, spływającą na jego posesję, po podwyższeniu terenu sąsiedniej działki, stanowiącej własność S. i C. P. Wnioskodawca wskazał, że jest właścicielem działki nr a, a problem powstał w momencie wybudowania przez małżonków P. budynku mieszkalnego wraz z częścią gospodarczą. Zalewanie następuje podczas silnych opadów i roztopów. Organ ustalił również, na podstawie oględzin nieruchomości, że wspólna granica nieruchomości wynosi ok. 17 m. Na granicy stoi ogrodzenie z siatki. Budynek mieszkalny państwa P. znajduje się 13 m od granicy i jest wyniesiony z poziomu zerowego na wysokość 25 cm, obsypany jest ziemią z lekkim spadkiem na trzy strony. Poziom działki przy granicy w pasie ok. 5-6 m jest równy z działkami sąsiednimi. Budynek posiada rynny z odprowadzeniem do dwóch studni chłonnych zlokalizowanych przy granicy działki z drogą (ul. [...]). W przyszłości istnieje możliwość odprowadzania wody do kanalizacji miejskiej deszczowej, która jeszcze nie została wybudowana. Podczas oględzin ustalono też, że na nieruchomości państwa M. w odległości ok. 3 m od wspólnej granicy znajduje się budynek gospodarczy, wyposażony w rynny odprowadzające wodę do kratki ściekowej, która prawdopodobnie ma odprowadzenie do kanalizacji deszczowej przy ul. [...]. Zdaniem organu, z oględzin nieruchomości wynika, że podwyższenie części nieruchomości przez wybudowanie przez państwa P. budynku mieszkalnego i obsypanie go ziemią nie spowodowało zakłócenia stosunków wodnych. Teren nieruchomości w pasie przygranicznym ok. 5-6 m jest na poziomie nieruchomości państwa M.. Ponadto z zeznań sąsiadów (M. K. i T. P.), którzy graniczą z nieruchomością państwa P., wynika, że w czasie intensywnych opadów woda zawsze gromadziła się i nadal gromadzi w okolicy granic działek i - ich zdaniem - wybudowanie budynku nie zmieniło stosunków wodnych panujących na tym terenie. W oparciu o powyższe ustalenia organ przyjął, że nie nastąpiła zmiana stosunków wodnych na nieruchomości, ani nie został zmieniony kierunek odpływu znajdującej się na gruncie wody opadowej. Woda nie jest też odprowadzana na grunty sąsiednie. W tej sytuacji nie było możliwe, na podstawie art. 29 ust. 3 ww. ustawy Prawo wodne, nakazanie właścicielom nieruchomości oznaczonej numerami działek a i b przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom, gdyż nie stwierdzono, aby ich działania spowodowały zmianę stanu wody na gruncie ze szkodą dla nieruchomości sąsiednich, zwłaszcza dla działki nr a stanowiącej własność państwa M..
Odwołanie od powyższej decyzji złożyli R. i L. M., wnosząc o jej zmianę i nakazanie C. P. i S. P. przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom. Zaskarżonej decyzji zarzucili niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy, w szczególności przez zaniechanie przeprowadzenia oględzin na ich nieruchomości oraz naruszenie art. 6 i art. 7 K.p.a. przez jednostronne ustalenie stanu faktycznego. Uzasadniając odwołanie wskazali, że organ nie wyjaśnił przyczyny pękania ścian w ich budynku gospodarczym. Podali również, że sąsiad podniósł poziom terenu przez nawiezienie ziemi o ok. 0,5 m, co spowodowało ostre nachylenie powierzchni działki w kierunku ich granicy. Podnieśli, że w protokole z oględzin zawarte zostało nieprawdziwe stwierdzenie, iż dokonano oględzin również na ich działce nr c, podczas gdy odwołujący nie brali udziału w tej czynności z uwagi na pobyt za granicą. Do odwołania dołączyli dwa zdjęcia potwierdzające - ich zdaniem - podniesienie terenu wokół budynku mieszkalnego małżonków P.
W wyniku rozpatrzenia odwołania, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Opolu, na podstawie art. 138 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (obecnie Dz. U. z 2013 r., poz. 267), zwanej dalej K.p.a., uchyliło zaskarżoną decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ zrelacjonował stan faktyczny sprawy i przytoczył przepisy art. 29 ust. 1 i ust. 3 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (na dzień orzekania przez organ odwoławczy - Dz. U. z 2012 r., poz. 145, z późn. zm.), zwanej dalej Prawem wodnym. W ocenie Kolegium, organ pierwszej instancji prowadząc postępowanie uchybił obowiązkom określonym w art. 7 i 77 K.p.a., ponieważ nie ustalił w sposób jednoznaczny, czy dokonana została zmiana stanu wody na gruncie w rozumieniu art. 29 ust. 3 Prawa wodnego. Kolegium uznało, że organ nie zgromadził dostatecznych dowodów, w tym ewentualnych ekspertyz, opinii, materiałów kartograficznych pozwalających zweryfikować oświadczenia stron i wnioski z oględzin o przyczynach zaistnienia zmiany stanu wody na gruncie, ze szkodą dla gruntów stron skarżących się. Przede wszystkim nie ustalono, na jaką wysokość faktycznie podniesiono grunt na działce S. P. i czy ta okoliczność mogła mieć wpływ na zmianę stosunków wody na gruntach sąsiednich. Wątpliwości w tym zakresie nie rozwiały również przesłuchania właścicieli innych, sąsiednich działek. W celu wyjaśnienia, czy wykonane na nieruchomości prace (podwyższenie terenu) doprowadziły do zmiany stanu wód na gruncie, zasadne jest - według Kolegium - rozważenie przez organ dopuszczenia dowodu z opinii biegłego posiadającego wiadomości specjalne, które pozwolą na dokonanie oceny, czy nastąpiła zmiana stosunków wodnych. Do ustalenia, czy doszło do naruszenia istniejących dotychczas stosunków wodnych może być wymagane uzyskanie opinii biegłego, zwłaszcza wtedy, gdy zauważalny stan faktyczny na nieruchomości sąsiedniej przy istniejącej różnicy w poziomie terenu nieruchomości nie jest wystarczający do jednoznacznego wykazania, że obecny stan stosunków wodnych nie jest wynikiem zaistniałej różnicy w poziomie terenu.
Skargę na powyższą decyzję wnieśli C. i S. P., reprezentowani przez pełnomocnika, domagając się jej uchylenia oraz zasądzenia kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W motywach skargi skarżący wskazali, że z przesłuchania wnioskodawcy wynika, iż podwyższenie terenu działki wyniosło pół metra, a nie 5 m, jak twierdzi Kolegium. Poza tym podwyższenie dotyczyło tylko terenu wokół budynku. Ponadto skarżący zwrócili uwagę, że w trakcie wizji lokalnej na ich działce organ ustalił, iż budynek jest podwyższony w stosunku do stanu zerowego gruntu jedynie o ok. 25 cm, lekki spad z tego podwyższonego o ok. 25 cm poziomu następuje w trzech kierunkach, lecz poziom działki w odległości ok. 5-6 m od granicy z działką wnioskodawcy jest już równy, a sam budynek skarżących usytuowany jest ok. 13 m od wspólnej granicy działek. Tymczasem Kolegium nie wyjaśniło bliżej, czym miałby się zająć w rozpatrywanej sprawie biegły posiadający wiadomości specjalne, zwłaszcza że odległość pomiędzy końcem przedmiotowego podwyższenia gruntu oraz granicą działki sąsiedniej (ok. 5-6 m) można ustalić przy pomocy zwykłych i powszechnie dostępnych przyrządów, takich jak chociażby miara metrowa i nie potrzeba do tego posiadać wiadomości specjalnych. Ponadto z doświadczenia wynika, że w przypadku gdy grunt podniesiony został o zaledwie 25 cm w stosunku do poziomu zerowego, a podwyższenie to opada w sposób łagodny na długości ok. 7-8 m, i ponadto do granicy działki sąsiedniej prowadzi kolejny 5-6 m pas równego terenu, to brak jest jakiejkolwiek możliwości aby wody opadowe przedostawały się na teren nieruchomości sąsiedniej. Brak takiej możliwości wynika dodatkowo z zaopatrzenia budynku skarżących we właściwe urządzenia do odprowadzania wód opadowych w postaci rynien oraz dwóch studni chłonnych. Także zeznania świadków potwierdzają, że wybudowanie budynku przez skarżących nie miało jakiegokolwiek wpływu na zmianę stosunków wodnych panujących na ich nieruchomościach, a ponadto to właśnie działki sąsiednie są ukształtowane w ten sposób, że nachylone są lekko w kierunku działki nr a i nr b. Skarżący wskazali również, że gdyby nie dokonali wyrównania terenu w pasie przygranicznym ok. 5-6 m, to wody opadowe z działki wnioskodawcy oraz z działki sąsiadki M. K. zalewałyby właśnie ich działkę. Zbędne jest zatem w tym przypadku powoływanie biegłego, gdyż do stwierdzenia widocznego sposobu ukształtowania danego terenu nie jest potrzebne posiadanie jakiejkolwiek wiedzy specjalnej. Zdaniem skarżących, Kolegium pominęło fakt, że stojący 3 m od granicy działek budynek gospodarczy L. M. wyposażony jest w rurę spustową, której końcówkę stanowi pęknięte plastikowe naczynie, co może stanowić faktyczną przyczynę rzekomego zalewania tego budynku. W tych okolicznościach skarżący uznali, że przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji, z jednoczesnym zleceniem temu organowi uzyskania w sprawie zupełnie zbędnego dowodu w postaci opinii biegłego posiadającego wiadomości specjalne, godzi w ich interes prawny przez naruszenie prawa do szybkiego zakończenia postępowania i przeprowadzenia go możliwie najprostszymi środkami.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Opolu wniosło o oddalenie skargi i podtrzymało stanowisko oraz argumentację prezentowane w zaskarżonej decyzji, akcentując, że w celu wyjaśnienia, czy określone prace doprowadziły do zmiany stanu wód, zasadne jest dopuszczenie dowodu z opinii biegłego.
Na rozprawie pełnomocnik skarżących podtrzymał skargę wraz z argumentacją w niej zawartą. Dodatkowo podkreślił, że ustalenia na nieruchomości potwierdzają stan faktyczny, który został wyczerpująco wyjaśniony przez organ. W związku z tym nie ma potrzeby przedłużania postępowania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z przepisem art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269, z późn. zm.), sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że w postępowaniu sądowym nie mogą być brane pod uwagę argumenty natury słusznościowej czy celowościowej. Badana jest wyłącznie legalność aktu administracyjnego, czyli prawidłowość zastosowania przepisów prawa do zaistniałego stanu faktycznego, trafność ich wykładni oraz prawidłowość przyjętej procedury.
Na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270, z późn. zm.), zwanej dalej P.p.s.a., uwzględnienie skargi następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). W przypadku natomiast braku wskazanych uchybień skarga podlega oddaleniu na mocy art. 151 P.p.s.a.
Przeprowadzona przez Sąd, w granicach tak określonej kognicji, kontrola legalności zaskarżonej decyzji wykazała, że decyzja ta, pomimo częściowo błędnego uzasadnienia, odpowiada prawu.
Na wstępie rozważań zasadne jest przypomnienie, że przedmiotem kontroli Sądu jest rozstrzygnięcie organu odwoławczego wydane na podstawie przepisu art. 138 § 2 K.p.a., który stanowi procesową podstawę do wydania decyzji kasacyjnej, powodującej przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji. Przy tego rodzaju decyzji ocena Sądu zmierza do ustalenia prawidłowości zastosowania przez instancję odwoławczą art. 138 § 2 K.p.a. Wedle tej regulacji, organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przekazując sprawę, organ ten powinien wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy. Innymi słowy, Sąd w ramach kontroli zgodności z prawem decyzji wydanej na podstawie art. 138 § 2 K.p.a. miał za zadanie odpowiedzieć na pytanie, czy organ odwoławczy winien był podjąć merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy, czy też zaszła konieczność uzupełnienia postępowania dowodowego w takim zakresie, który - z uwagi na obowiązek dochowania zasady dwuinstancyjności postępowania oraz obowiązek wyjaśnienia podstawowych okoliczności stanu faktycznego sprawy - uzasadniał przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia, a jednocześnie w postępowaniu przed organem pierwszej instancji doszło do uchybień natury proceduralnej, które można określić jako istotne. W tym miejscu podkreślić trzeba, że zasadą jest, iż organ odwoławczy wydaje rozstrzygnięcie co do istoty sprawy, co zgodnie z treścią art. 138 § 1 K.p.a. następuje przez wydanie rozstrzygnięcia merytorycznego. Natomiast odstępstwem od tej ogólnej zasady jest wskazane wyżej, a wynikające z art. 138 § 2 K.p.a. uprawnienie organu odwoławczego do wydania decyzji kasacyjnej. Stosownie do treści komentowanej regulacji wskazać więc należy, że konstrukcja prawna decyzji kasacyjnej, określona w art. 138 § 2 K.p.a., opiera się na dwóch kumulatywnych przesłankach, a mianowicie: wydaniu decyzji pierwszoinstancyjnej z naruszeniem przepisów postępowania, czyli przepisów Kodeksu lub przepisów o postępowaniu zawartych w ustawach szczególnych, oraz uznaniu przez organ odwoławczy, że konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Oznacza to, że samo naruszenie przepisów postępowania przez organ pierwszej instancji, chociaż jest konieczną przesłanką uchylenia decyzji, nie jest przesłanką wystarczającą. Zakończenie postępowania odwoławczego w sposób kasacyjny wymaga bowiem dodatkowo stwierdzenia, że zachodzi konieczność przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego co do okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia. Chodzi więc o sytuacje, gdy zasada dwuinstancyjności postępowania wyłącza przeprowadzenie w tym zakresie uzupełniającego postępowania dowodowego, gdyż jego zakres wskazuje, że organ odwoławczy musiałby sam przeprowadzić postępowanie wyjaśniające odnośnie kwestii mogących mieć bezpośredni wpływ na treść decyzji. W konsekwencji sprawa byłaby rozstrzygana de facto w jednej instancji, a więc strona nie mogłaby kwestionować wyników postępowania wyjaśniającego w drodze odwołania. Organ odwoławczy, który z istoty rzeczy nie przeprowadza własnego, odrębnego postępowania dowodowego, za to może wyciągać z zebranego przez organ pierwszej instancji materiału zupełnie inne wnioski niż organ pierwszej instancji, zastępowałby w praktyce ten organ, pozbawiając stronę prawa podważania tych ustaleń w drodze zwyczajnego środka prawnego (por. W. Chróścielewski "Zmiany w zakresie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego i prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, które weszły w życie w 2011 r.", opubl. ZNSA rok VII nr 4 (37)/2011, str. 19). Treść art. 138 § 2 K.p.a. winna być natomiast interpretowana łącznie z przepisem art. 136 K.p.a., określającym granice postępowania dowodowego przed organem odwoławczym. Zwrócenia też uwagi wymaga, że użyte w art. 138 § 2 K.p.a. określenie "konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie" jest określeniem wymagającym każdorazowo interpretacji na tle okoliczności faktycznych sprawy. W szczególności można stwierdzić, że nawiązuje ono do pojęcia "nieprzeprowadzenia przez organ pierwszej instancji postępowania wyjaśniającego w całości lub znacznej części", co - zgodnie z zasadą dwuinstancyjności postępowania administracyjnego - uniemożliwia rozstrzygnięcie sprawy przez organ odwoławczy.
Przenosząc przedstawione powyżej ogólne uwagi na grunt rozpoznawanej sprawy, zdaniem Sądu, organ odwoławczy prawidłowo stwierdził, że zaktualizowały się przesłanki do wydania decyzji kasacyjnej. Jednakże Sąd nie uznał w pełni za prawidłową argumentację uzasadniającą potrzebę ponownego rozpatrzenia sprawy przez organ pierwszej instancji. W pierwszym rzędzie odnotować trzeba, że materialnoprawną podstawę decyzji pierwszoinstancyjnej stanowił przepis art. 29 Prawa wodnego. Zgodnie z ust. 2 tego przepisu, na właścicielu gruntu ciąży obowiązek usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody, powstałych na jego gruncie wskutek przypadku lub działania osób trzecich, ze szkodą dla gruntów sąsiednich. Natomiast, jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom (ust. 3 art. 29). Jednoznaczne brzmienie przepisu art. 29 ust. 3 Prawa wodnego oznacza, że do wydania decyzji na jego podstawie konieczne jest ustalenie: po pierwsze, czy właściciel gruntu dokonał zmiany stanu wody na gruncie, i po drugie, czy zmiany te szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie. Zastosowanie komentowanego przepisu jest więc uzależnione od wystąpienia skutku w postaci szkody (szkodliwy wpływ dokonanych zmian na grunty sąsiednie).
Wydanie decyzji, o której mowa w art. 29 ust. 3 Prawa wodnego wymaga zatem przeprowadzenia pełnego postępowania wyjaśniającego. Jedynie poprawne ustalenie stanu faktycznego sprawy i stwierdzenie - w oparciu o należycie zebrany materiał dowodowy - że doszło do zmiany stanu wód na gruncie szkodliwie wpływającej na sąsiednie grunty, umożliwia nakazanie właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegającym szkodom (por. wyrok NSA z dnia 3 lutego 2010 r., sygn. akt II OSK 224/09, System Informacji Prawnej LEX nr 592008). W tym celu trzeba w sposób wnikliwy i rzetelny przeprowadzić postępowanie dowodowe w zakresie wszystkich okoliczności istotnych dla wydania decyzji. Zgodnie z art. 75 § 1 K.p.a., jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. Stosownie zaś do art. 80 § 1 K.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona.
W badanej sprawie Burmistrz Gorzowa Śląskiego przeprowadził wprawdzie postępowanie dowodowe, jednak Sąd z urzędu dostrzegł, że postępowanie to nie było prawidłowe ze względu na sposób, w jaki dokonano poszczególnych czynności. W postępowaniu tym przesłuchano świadków, których zeznania dotyczyły kwestii istotnych, związanych z ewentualną zmianą stosunków wodnych na działce małżonków P. Głównie na tych zeznaniach oparł się organ pierwszej instancji wydając rozstrzygnięcie. Tymczasem, jak wynika z materiału dokumentacyjnego sprawy, przesłuchani w sprawie świadkowie, przed złożeniem zeznań, nie zostali prawidłowo pouczeni, przede wszystkim o odpowiedzialności za fałszywe zeznania. Taki obowiązek wyraźnie zaś wynika z art. 83 § 3 K.p.a., który stanowi, że przed odebraniem zeznania organ administracji publicznej uprzedza świadka o prawie odmowy zeznań i odpowiedzi na pytania oraz o odpowiedzialności za fałszywe zeznania. Skutkiem niedochowania tego obowiązku jest to, że świadkowie mogli zeznać nieprawdę. W omawianej kwestii Sąd podziela prezentowany w orzecznictwie sądowoadministracyjnym i piśmiennictwie pogląd, wedle którego w trosce o poszanowanie zasady prawdy obiektywnej zeznania złożone bez pouczenia o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań nie mogą stanowić podstawy ustaleń faktycznych (por. wyrok NSA z dnia 26 kwietnia 2000 r., sygn. akt V SA 2162/99, System Informacji Prawnej LEX nr 80640; A. Wróbel [w:] M. Jaśkowska, A. Wróbel, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz LEX, Warszawa 2013, s. 539; wyrok WSA w Warszawie z dnia 27 października 2011 r., sygn. akt V SA/Wa 1527/11 i z dnia 8 maja 2013 r., sygn. akt VIII SA/Wa 120/13; wyrok WSA w Poznaniu z dnia 22 kwietnia 2010 r., sygn. akt II SA/Po 854/09). Skoro zatem w niniejszej sprawie organ pierwszej instancji oparł się - w kwestiach istotnych dla ustalenia, czy możliwe było zastosowanie przepisu art. 29 ust. 3 Prawa wodnego - na zeznaniach świadków, które nie mogły stanowić dowodu w sprawie, rozstrzygnięcie to podlegało uchyleniu, jako podjęte z naruszeniem art. 7, art. 75 § 1 i art. 83 § 3 K.p.a. Należy również stwierdzić, że oparcie się przy ustaleniu okoliczności związanych ze zmianą stosunków na gruncie na dowodach z zeznań świadków, które zostały przeprowadzone z naruszeniem normy zawartej w art. 83 § 3 K.p.a., powoduje, iż ocena dokonana przez organ pierwszej instancji nie może być uznana za wiarygodną i rzetelną. Dodatkowo, nie można nie dostrzec jeszcze innych wadliwości postępowania prowadzonego przez Burmistrza Gorzowa Śląskiego. Niejasne jest stanowisko organu co do tego, czy rzeczywiście zamiarem organu było przesłuchanie stron. Wprawdzie w aktach zalegają protokoły z przesłuchania stron (S. P. i L. M.), jednak wcześniej strony postępowania zostały zawiadomione jedynie o prawie złożenia wyjaśnień. Jednocześnie, przed odebraniem zeznań organ nie uprzedził stron o prawie odmowy odpowiedzi na pytania oraz o odpowiedzialności za fałszywe zeznania. Taki obowiązek wynika z art. 86 zd. drugie K.p.a., zgodnie z którym do przesłuchania stron stosuje się przepisy dotyczące świadków, z wyłączeniem przepisów o środkach przymusu. Nadto przepis ten stanowi, że w sytuacji gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały nie wyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia, organ administracji publicznej dla ich wyjaśnienia może przesłuchać stronę. Z powyższego wynika, że omawiany środek dowodowy ma charakter uzupełniający, stosowany dopiero po wyczerpaniu innych środków dowodowych, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.
Z powyższego wynika, że w rozpoznawanym przypadku zakres koniecznego do przeprowadzenia postępowania dowodowego jest na tyle znaczny, iż dokonanie ustaleń w opisanym zakresie przez Kolegium polegałoby praktycznie na wyjaśnieniu niemalże całości sprawy. Takie działanie Kolegium naruszyłoby jednak przepis art. 136 K.p.a., określający granice postępowania wyjaśniającego przed organem odwoławczym. Zgodnie z tym przepisem, organ drugiej instancji rozpoznający środek zaskarżenia może przeprowadzić jedynie dodatkowe postępowanie w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie. Ponadto, przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w tak szerokim zakresie dopiero przez organ odwoławczy naruszyłoby zawartą w art. 15 K.p.a. zasadę dwuinstancyjności postępowania administracyjnego, której istota polega na dwukrotnym rozpatrzeniu i rozstrzygnięciu sprawy w jej całokształcie. W tej sytuacji należało zgodzić się ze stanowiskiem Kolegium o konieczności przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w znacznym zakresie, jednakże z przyczyn, o których powiedziano powyżej.
Reasumując, w ocenie Sądu, opisane naruszenia, w tym stwierdzony brak przeprowadzenia prawidłowego postępowania wyjaśniającego dotyczącego ustalenia, czy zmiany wykonane na spornej nieruchomości miały szkodliwy wpływ na grunty sąsiednie, a więc okoliczności istotnej z punktu widzenia zaktualizowania się przesłanki warunkującej wydanie nakazu przywrócenia stanu poprzedniego na podstawie art. 29 ust. 3 Prawa wodnego, uzasadniało wydanie decyzji kasacyjnej, bowiem takich wadliwości organ odwoławczy nie mógł konwalidować bez naruszenia zasady dwuinstancyjności postępowania.
Końcowo, odnośnie argumentacji skargi dodać trzeba, że logiczny i słuszny jest wywód co do braku potrzeby przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, gdy inne dowody potwierdzają daną okoliczność. Nie można jednak zapominać, że stanowisko to było oparte m.in. na zeznaniach świadków, które nie mogą być uznane za dowód w sprawie.
W tym stanie rzeczy skargę, jako niezasadną, należało oddalić na podstawie art. 151 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło