IV SA/Po 309/15
WyrokWSA w Poznaniu2015-06-25
Skład orzekający: Józef Maleszewski, Anna Jarosz, Tomasz Grossmann
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy doręczenie decyzji administracyjnej osobie niebędącej dorosłym domownikiem adresata jest skuteczne w rozumieniu art. 43 k.p.a. i czy termin do wniesienia odwołania biegnie od daty takiego doręczenia?Ratio decidendi
Doręczenie decyzji administracyjnej osobie, która nie jest dorosłym domownikiem adresata, nie wywołuje skutku prawnego doręczenia w rozumieniu art. 43 k.p.a. Termin do wniesienia odwołania biegnie od faktycznego doręczenia decyzji adresatowi lub osobie uprawnionej, a nie od daty doręczenia osobie nieuprawnionej. Organ odwoławczy powinien ustalić, czy osoba, która odebrała pismo, była domownikiem adresata, a jeśli nie, to od kiedy adresat faktycznie otrzymał decyzję.Stan faktyczny
M.T. otrzymał decyzję Prezydenta Miasta P. odmowną w sprawie ustalenia warunków zabudowy. Decyzja została doręczona osobie A.K., która według zwrotnego potwierdzenia odbioru była domownikiem M.T., jednak M.T. twierdził, że A.K. nie jest jego domownikiem ani krewnym, lecz pracownikiem innej osoby prowadzącej działalność gospodarczą pod tym samym adresem. M.T. złożył odwołanie, które SKO uznało za wniesione po terminie, stwierdzając uchybienie terminu. M.T. wniósł skargę do WSA, który uchylił postanowienie SKO, wskazując na brak skutecznego doręczenia decyzji M.T. i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy z uwzględnieniem tych ustaleń.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania oraz zasądził od SKO na rzecz skarżącego kwotę 357 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Józef Maleszewski Sędziowie WSA Anna Jarosz WSA Tomasz Grossmann (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Laura Szukała po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 czerwca 2015 r. sprawy ze skargi M. T. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. z dnia (...) r. nr (...) w przedmiocie uchybienia terminu do wniesienia odwołania 1. uchyla zaskarżone postanowienie, 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. na rzecz skarżącego M.T. kwotę 357 zł (trzysta pięćdziesiąt siedem) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Prawomocnym wyrokiem z 05 czerwca 2014 r., sygn. akt IV SA/Po 365/14, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu (dalej też jako: "WSA w Poznaniu" lub "WSA"), po rozpoznaniu skargi M. T. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. z (...) r. nr (...) w przedmiocie uchybienia terminu do wniesienia odwołania, uchylił zaskarżone postanowienie.
Wyrok ten, jak wynika z jego uzasadnienia, zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy.
Prezydent Miasta P. (dalej jako: "Prezydent Miasta" lub "organ I instancji") po rozpatrzenia wniosku M. T., decyzją z (...) r. nr (...) odmówił ustalenia warunków zabudowy dla zmiany sposobu użytkowania części strychu na cele mieszkalne zrealizowanej w budynku usytuowanym na działce nr (...) przy ul. N. (...) w P.
Z akt administracyjnych wynika, że M. T. (dalej jako: "Skarżący") otrzymał opisaną decyzję Prezydenta M. w dniu (...) r., przy czym na zwrotnym poświadczeniu odbioru wpisano numer tej decyzji, lecz wskazano, że przedmiotem doręczenia jest pismo datowane na dzień (...) r. Na zwrotnym poświadczeniu odbioru widnieje także adnotacja, że pismo odebrał pełnoletni domownik Skarżącego – siostra A. K
M.T. złożył odwołanie od ww. decyzji – datowane na (...) r., a nadane w urzędzie pocztowym (...) r. – z wnioskiem o jej uchylenie. Odwołanie wpłynęło bezpośrednio do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. (dalej w skrócie: "SKO" lub "organ II instancji") w dniu (...) r., a SKO przekazało je do Prezydenta Miasta, gdzie wpłynęło (...) r.
SKO, postanowieniem z (...) r., nr (...), stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania, wskazując w uzasadnieniu, że termin ten upłynął (...) r., a Skarżący sporządził odwołanie dopiero w dniu (...) r., a wysłał drogą pocztową dopiero (...) r., a więc po terminie. Skarżący nie wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
M.T. wywiódł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu na opisane postanowienie SKO, wnosząc o jego uchylenie w całości. W uzasadnieniu podkreślił, że ze zwrotnego poświadczenia odbioru decyzji Prezydenta Miasta wynika, iż doręczono ją w dniu (...) r. pełnoletniemu domownikowi – siostrze Skarżącego, A. K.. Jednak, jak wskazał Skarżący, osoba ta nie jest ani jego siostrą, ani jego domownikiem, lecz pracownikiem I.W. prowadzącej działalność gospodarczą przy ul. N. (...). A.K. również nie zamieszkuje ze Skarżącym. Tym samym nie dokonano skutecznego doręczenia. Jednocześnie Skarżący wskazał, że (...) r. o godz. 6.00 wyleciał do Grecji, skąd wrócił (...) r., a przedmiotową korespondencję otrzymał od A. K. (...) r. Dopiero w chwili wydania zaskarżonego postanowienia Skarżący dowiedział się, że A.K. odebrała postanowienie (...) r. Wskazał, że odwołanie wniósł w terminie, licząc od chwili faktycznego otrzymania postanowienia.
Opisanym na wstępie wyrokiem z 05 czerwca 2014 r., sygn. akt IV SA/Po 365/14, WSA w Poznaniu uchylił zaskarżone postanowienie SKO z (...) r.
W uzasadnieniu tego wyroku stwierdził, że podstawowym zagadnieniem, które legło u podstaw powstania sporu w niniejszej sprawie, była kwestia, czy Skarżący wniósł w ustawowym terminie odwołanie od decyzji Prezydenta Miasta z (...) r. W tym zakresie bezsporne było, jak zaznaczył WSA, że w ww. decyzji zawarto prawidłowe pouczenie o możliwości wniesienia w terminie 14 dni od daty jej doręczenia odwołania, zgodnie z art. 127 § 1 oraz art. 129 § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm.; dalej w skrócie: "k.p.a."). SKO przyjęło, że Skarżący złożył swoje odwołanie po upływie ustawowego terminu, dlatego na podstawie art. 134 k.p.a. w zaskarżonym postanowieniu stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania. W ocenie WSA, mając przede wszystkim na uwadze treść zarzutów skargi, organ II instancji uczynił to przedwcześnie.
WSA podkreślił, że doręczenie wywołuje skutek prawny, jeżeli jest dokonane za pokwitowaniem do rąk dorosłego domownika. Podmiot doręczający musi zatem wręczyć pismo dorosłemu domownikowi. W ślad za przytoczonymi tezami orzeczeń Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, WSA przyjął, że status "domowników" adresata pisma (art. 42 k.p.a.) mają zamieszkujący z nim w jednym mieszkaniu lub domu jego dorośli krewni i powinowaci, niezależnie od tego, czy równocześnie prowadzą z nim wspólne gospodarstwo domowe. Natomiast osoby obce adresatowi nie są jego domownikami, nawet gdy mieszkają w tym samym mieszkaniu (np. jako lokatorzy lub sublokatorzy), chyba że zostały przez adresata włączone do wspólnoty domowej i prowadzą z nim (jego rodziną) wspólne gospodarstwo. W przeciwnym razie osoby takie należy traktować jako sąsiadów adresata i o fakcie doręczenia im przeznaczonej dla niego przesyłki poinformować zainteresowanego przez umieszczenie odpowiedniego zawiadomienia na drzwiach jego mieszkania, względnie izby w jego mieszkaniu. Domownikiem w rozumieniu art. 43 k.p.a. są takie osoby, dla których mieszkanie adresata jest ich aktualnym centrum życiowej działalności, ośrodkiem osobistych i majątkowych interesów. Wymogiem uznania osoby za domownika w rozumieniu art. 43 k.p.a. nie musi być jej zameldowanie w miejscu zamieszkania adresata. Za domownika należy uznać osobę spokrewnioną z adresatem pisma, ale warunkiem koniecznym powinno być zamieszkiwanie tej osoby pod wskazanym adresem, tj. ustalenie, że należy ona do wspólnego gospodarstwa domowego. WSA podkreślił, że domniemanie doręczenia pisma adresatowi powstaje wówczas, gdy jest pewne, że pismo zostało wręczone jednej z osób wymienionych w art. 43 k.p.a. Doręczenie pisma w sposób określony w tym przepisie stwarza domniemanie doręczenia pisma adresatowi, które może być obalone dowodem przeciwnym.
Dalej WSA wyjaśnił, że z akt administracyjnych wynika, iż Skarżący (jego domownik) otrzymał ww. decyzję w dniu (...) r. Na zwrotnym poświadczeniu odbioru widnieje adnotacja, że pismo odebrał pełnoletni domownik Skarżącego – siostra A. K. Jednak, zdaniem WSA, Skarżący uprawdopodobnił w skardze, że w dniach od (...) do (...) r. przebywał poza granicami kraju i w skardze wskazał, że przedmiotową decyzję organu I instancji faktycznie otrzymał dopiero (...) r. Przede wszystkim jednak uprawdopodobnił, że A. K. nie jest osobą spokrewnioną, ani spowinowaconą ze Skarżącym, lecz osobą zatrudnioną u I. W. P. prowadzącej działalność gospodarczą w P. przy ul. N. (...), a więc w miejscu zamieszkania Skarżącego (taki sam adres). Jednocześnie uprawdopodobniono, że A. K. zamieszkuje w P. przy ul. T. (...). A więc tym samym nie jest ona domownikiem Skarżącego. W niniejszej sprawie Skarżący przedstawił okoliczności poddające w wątpliwość zarówno fakt bycia osoby odbierającej korespondencję jego domownikiem, jak i osobą spokrewnioną.
WSA zaznaczył, że w świetle powyższego, a także uwzględniając fakt, iż na zwrotnym poświadczeniu odbioru wprawdzie wpisano numer przedmiotowej decyzji, lecz wskazano, że przedmiotem doręczenia jest pismo datowane na dzień (...) r. (data decyzji zaś to (...) r.), WSA powziął uzasadnioną wątpliwość co do tego, czy i kiedy skutecznie doręczono Skarżącemu przedmiotową decyzję, a co za tym idzie – od jakiej daty biegł Skarżącemu termin do wniesienia odwołania. Powyższe poddaje w wątpliwość powstanie domniemania doręczenia z art. 42 k.p.a. i skuteczność dokonania przez organ doręczenia w trybie art. 43 k.p.a. W tej sytuacji, w ocenie WSA, doszło do naruszenia przepisów postępowania mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy, dlatego na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270, z późn. zm.; dalej w skrócie: "p.p.s.a.") należało uchylić zaskarżone postanowienie.
W związku z tym WSA wskazał, że w toku dalszego postępowania organ odwoławczy uwzględniając powyższe uwagi i ewentualnie przeprowadzając niezbędne dowody przewidziane przez k.p.a. ustali, czy przedmiotem dokonanego w (...) r. doręczenia była w istocie decyzja Prezydenta Miasta z (...) r. nr 185/2013, a w razie pozytywnego ustalenia w tym zakresie – dokona ustaleń, i na ich podstawie oceny, czy i kiedy decyzję tę doręczono Skarżącemu, a w szczególności, czy A. K. w istotnym dla sprawy okresie ((...)r.) była domownikiem Skarżącego. Na podstawie tak dokonanych ustaleń organ odwoławczy oceni, czy przedmiotowe odwołanie zostało wniesione przez Skarżącego w ustawowym terminie i w zależności od tej oceny rozpozna odwołanie merytorycznie bądź ponownie stwierdzi uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
Ponownie rozpoznawszy sprawę po opisanym wyroku WSA o sygn. akt IV SA/Po 365/14, SKO, postanowieniem z (...) r., nr (...), wskazując w podstawie prawnej na: art. 123, art. 124, art. 125 i art. 134 k.p.a., stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
W uzasadnieniu tego postanowienia, SKO, kierując się wytycznymi zawartymi w ww. wyroku WSA, po analizie akt administracyjnych organu I instancji, oceniło, że niesporna pozostaje okoliczność, iż za zwrotnym potwierdzeniem odbioru, z naniesioną na nim prawidłową nazwą i numerem decyzji, a błędną datą ((...) r.), przesłano stronom z organu I instancji decyzję w sprawie warunków zabudowy z (...) r. nr (...).
W następnej kolejności SKO przystąpiło do wyjaśnienia, czy w czasie, gdy doręczono Skarżącemu decyzję, a zwłaszcza w (...) r., A. K. była domownikiem Skarżącego. W tym celu organ II instancji dokonał kolejnej analizy akt administracyjnych organu I instancji i ustalił, że mimo wskazanego przez A. K. adresu zamieszkania w P. (przy ul. T. (...)), to jednak w różnych okresach, najczęściej w chwili doręczania Skarżącemu pism i zawiadomień, w tym także decyzji organu I instancji, przebywała ona na posesji Skarżącego i osobiście, niemal wyłącznie ona sama, potwierdzała odbiór korespondencji kierowanej do Skarżącego (za wyjątkiem jednego przypadku, gdy przesyłkę odebrała M. T., która, jak wynika z adnotacji na "zwrotce", także jest siostrą Skarżącego). Zdaniem organu II instancji trudno też przyjąć, że A. K. każdego dnia, jako zatrudniona u I. W., dojeżdżała z miejsca swojego zameldowania w P. do pracy w P.
Dalej SKO zauważyło, że doręczenia korespondencji kierowanej do Skarżącego dokonuje zawsze ten sam doręczyciel (p. Mosiniak), zaś sam Skarżący nigdy nie kwestionował doręczania korespondencji do rąk innych osób przebywających na terenie posesji, nie wskazał ponadto, by kierowana do niego korespondencja do niego nie docierała, co uniemożliwiałoby mu udział w postępowaniu. Doręczenie decyzji do rąk A. K. zakwestionował dopiero w chwili skierowania do niego niekorzystnego rozstrzygnięcia organu I instancji. Zdaniem SKO, Skarżący powinien wdrożyć postępowanie przed sądem cywilnym przeciwko tej osobie, podającej nieprawdę i wprowadzającej w błąd urzędnika doręczającego korespondencję, jakoby była siostrą Skarżącego i w związku z tym była upoważniona do odbioru korespondencji. W zakresie obowiązków doręczyciela nie mieści się weryfikowanie uprawnień osoby znajdującej się na terenie posesji do odbierania korespondencji w czyimś imieniu, skoro osoba ta zadeklarowała odebranie korespondencji. Z powołaniem się na postanowienie WSA z 24.02.2015 r., sygn. akt IV SA/Po 1362/14. SKO stwierdziło, że osoba dopuszczająca do sytuacji, że ktoś w jej imieniu odbiera korespondencję, przejmuje negatywne konsekwencje tego działania, w tym także nieterminowe doręczenie korespondencji.
W rezultacie organ II instancji przyjął, że skoro Skarżący przez cały tok postępowania, począwszy od jego wszczęcia do zakończenia, nie kwestionował doręczania korespondencji organu I instancji do rąk A. K., bez względu, czy jest ona jego siostrą, czy też pracownicą jego kuzynki, oznacza to, że korespondencję odbierała osoba do tej czynności przez niego uprawniona. W ocenie SKO, trudno wymagać od doręczającego korespondencję, a także od organu administracji publicznej, by analizował i ewentualnie podważał uprawnienie osoby odbierającej korespondencję w imieniu Skarżącego do odbioru przesyłki, skoro sam Skarżący nie dochował należytej staranności do wskazania osoby uprawnionej do odbioru korespondencji w jego imieniu, ani nigdy nie zakwestionował uprawnienia A. K. do odbioru korespondencji w jego imieniu.
Ponadto, w ocenie organu II instancji, skoro Skarżący wiedział, iż od (...) do (...) r. będzie przebywał poza granicami kraju, mając świadomość toczącego się z jego wniosku postępowania oraz oczekiwania na rozstrzygnięcie tego organu, powinien dołożyć należytej staranności we wskazaniu osoby uprawnionej do odbioru oczekiwanej korespondencji w jego imieniu. Co więcej, korespondencja zawierająca decyzję organu I instancji została odebrana przez A. K. jeszcze w okresie obecności Skarżącego w kraju, zatem nie wydaje się prawdopodobne – zdaniem SKO – by w dobie rozpowszechnionej elektroniki, nieuprawniona do odbioru korespondencji A.K., zaniechała co najmniej zawiadomienia Skarżącego przez telefon o odebranej korespondencji. Tezę tę SKO uznało za tym bardziej uprawnioną, że z akt sprawy wynika, iż Skarżący w ogóle osobiście nie odbierał korespondencji kierowanej do niego przez organ I instancji i do dnia otrzymania zaskarżonej decyzji nie kwestionował uprawnienia A. K., czy też M. T. (niezameldowanej przy ul. N. (...)), do odbioru korespondencji w jego imieniu.
SKO wskazało też, iż według Skarżącego zaskarżoną decyzję odebrał od A. K. (...) r. jednak, mimo wątpliwości co do terminu, odwołanie swoje sporządził dopiero (...) r. i czekał kolejne dwa dni, by odwołanie nadać listem poleconym bezpośrednio na adres SKO.
W konkluzji SKO podtrzymało swe stanowisko, że Skarżący nie dochował terminu do wniesienia odwołania. Skarżącego pouczono prawidłowo o tym terminie. Decyzja w sprawie zapadła (...) r., doręczono ją skutecznie Skarżącemu (...) r., zatem 14-dniowy termin do wniesienia odwołania upływał (...) r. Skarżący swoje odwołanie sporządził (...) r. i nadał je w urzędzie pocztowym (...) r., a więc z uchybieniem terminu. Zarazem Skarżący nie zwracał się o jego przywrócenie. Ubocznie SKO zauważyło, iż także poprzednie postanowienie SKO z (...) r. odebrała w imieniu M. T. A.K. podając, iż jest dorosłym domownikiem.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu na opisane postanowienie SKO z (...) r. M.T, reprezentowany przez radcę prawnego J. W., wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości, z jednoczesnym zobowiązaniem organu II instancji do merytorycznego rozpoznania odwołania oraz zasądzenie od organu na rzecz Skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego określonych w odrębnych przepisach – a to z powołaniem się na zarzuty naruszenia przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: (1) art. 134 k.p.a. poprzez jego zastosowanie przez organ II instancji, pomimo naruszenia przez organ I instancji art. 43 k.p.a. poprzez doręczenie decyzji Prezydenta Miasta z (...) r. w miejscu zamieszkania Skarżącego osobie niebędącej dorosłym domownikiem, sąsiadem lub dozorcą domu oraz pomimo naruszenia art. 44 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji, gdy nie było możliwości doręczenia decyzji w sposób wskazany w art. 42 i art. 43 k.p.a., co skutkowało doręczeniem decyzji Skarżącemu dnia (...) r. i skutecznym wniesieniem odwołania dnia (...) r.; (2) art. 153 p.p.s.a. w zakresie, w jakim organ II instancji nie podporządkował się ocenie prawnej i wytycznym wyrażonym przez WSA w Poznaniu w wyroku o sygn. akt IV SA/Po 365/14; (3) art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niedokonanie przez organ II instancji wszechstronnej oceny całości zgromadzonego materiału dowodowego; (4) art. 80 k.p.a. poprzez dowolną ocenę dowodów dokonaną przez organ II instancji; (5) art. 107 § 3 k.p.a. w zakresie, w jakim organ II instancji nie wskazał w uzasadnieniu, jakie fakty uznał za udowodnione oraz dowodów, na których się oparł, oraz nie wskazał przyczyn, z powodu których odmówił wiarygodności dowodom przedstawionym przez Skarżącego.
W uzasadnieniu skargi pełnomocnik ocenił jako bezsporny fakt, że przedmiotem doręczenia w (...) r. był decyzja Prezydenta Miasta z (...) r.
Następnie, odnosząc się obszernie do poszczególnych twierdzeń zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia SKO, wyjaśnił, że A. K. nie przebywa przy ul. N. (...) "przypadkowo", lecz – zgodnie z wcześniejszymi oświadczeniami składanymi do akt sprawy – świadczy tam pracę na rzecz przedsiębiorcy, I. W. prowadzącej działalność gospodarczą pod firmą "I. W. P.". Doręczenia korespondencji przez doręczyciela odbywają się w godzinach pracy urzędu, kiedy to, jak wynika z zasad doświadczenia życiowego, najtrudniej jest bezpośrednio doręczyć korespondencję, ponieważ adresaci również świadczą pracę bądź też prowadzą działalność gospodarczą w innych miejscach niż miejsce zamieszkania. Pełnomocnik Skarżącego zaznaczył, że A. K. nie jest dorosłym domownikiem Skarżącego – jest jedynie upoważniona do odbioru korespondencji kierowanej do swojego pracodawcy (I. W.) i przebywa na terenie nieruchomości przy ul. N. w godzinach swojej pracy. Dowodem na okoliczność, jakoby A. K. podała się za siostrę Skarżącego, nie może być adnotacja na zwrotce sporządzona przez doręczyciela – który był wszak najbardziej zainteresowany, aby doręczyć list komukolwiek, kogo zastanie w miejscu wskazanym jako adres doręczenia. Pełnomocnik Skarżącego wyjaśnił też, iż M.T. nie jest kuzynką I. W., lecz kuzynką Skarżącego – co, zdaniem autora skargi, rodzi pytanie o rzetelność wypełniania swoich obowiązków przez doręczyciela, który wpisuje na zwrotkach nieprawdziwe dane.
Odnosząc się do uwag organu II instancji dotyczących braku kwestionowania przez Skarżącego odbioru korespondencji przez A.K., jego pełnomocnik wskazał, iż żaden przepis prawa nie nakłada na stronę postępowania administracyjnego obowiązku informowania organu, iż nie życzy sobie, aby doręczać korespondencję osobie nieuprawnionej. Dlatego za "zaskakujące" uznał on twierdzenie organu, że bez względu na to, czy A. K. jest siostrą Skarżącego, czy też pracownicą jego kuzynki, brak kwestionowania doręczania korespondencji tej osobie oznacza, iż korespondencję odbierała osoba do tej czynności przez Skarżącego uprawniona. Zarazem pełnomocnik zaznaczył, że w żadnym wypadku nie można uznać, iż A. K. posiadała dorozumiane pełnomocnictwo do odbioru korespondencji kierowanej do Skarżącego.
Ponadto w skardze zarzucono, że organ II instancji nie zauważył, iż WSA uznał za uprawdopodobnione, że w przedmiotowej sprawie nie może zostać zastosowana fikcja doręczenia przewidziana w art. 43 k.p.a. Dlatego organ II instancji miał ustalić, czy A. K. w okresie (...) r. była dorosłym domownikiem Skarżącego. Organ okoliczności tej nie wykazał, a mimo to stwierdził skuteczność doręczenia z dnia (...) r. W ocenie pełnomocnika Skarżącego, poczynione przez SKO wywody w uzasadnieniu nie mają żadnego odniesienia do zgromadzonego materiału dowodowego, co stanowi naruszenie art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a.
Podobnie w odniesieniu do drugiej z kwestii – czy i kiedy Skarżący otrzymał decyzję z (...) r. – organ II instancji, zdaniem autora skargi, nie uwzględnił dowodów przedstawionych przez Skarżącego, opierając się na swoich niczym nie uzasadnionych tezach. Organ ten naruszył art. 153 p.p.s.a. w zakresie, w jakim nie uwzględnił wytycznych WSA i skupił się na próbie obrony skuteczności doręczenia korespondencji A. K., tym samym nie określając ostatecznie, czy jest ona dorosłym domownikiem Skarżącego oraz kiedy Skarżący mógł faktycznie zapoznać się z decyzją.
W konkluzji pełnomocnik Skarżącego stwierdził, że ponownie doszło do naruszenia art. 134 k.p.a. poprzez jego zastosowanie przez organ II instancji, pomimo naruszenia przez organ I instancji przepisu art. 43 k.p.a. W ocenie autora skargi doręczenie decyzji A.K. k było nieskuteczne, a Skarżący mógł zapoznać się z decyzją Prezydenta Miasta dopiero (...) r. Stąd odwołanie nadane (...) r. zostało wniesione z zachowaniem ustawowego terminu.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia.
Na rozprawie w dniu 25 czerwca 2015 r. uczestnik postępowania, J. H., wniósł o oddalenie skargi uznając ją za niezasadną, ponieważ pod spornym adresem zlokalizowanym w piwnicy budynku nie znajduje się mieszkanie, tylko zarejestrowane są dwie firmy: Skarżącego i Pani W. Nie mogą więc tam przebywać domownicy. Przebywają tam pracownicy tych firm. Uczestnik podkreślił, że mieszka na parterze tego budynku i często otwiera drzwi listonoszowi. Korespondencja kierowana do Skarżącego zawsze odbierana jest przez pracownice.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (legalności), jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sądy administracyjne, kierując się wspomnianym kryterium legalności, dokonują oceny zgodności treści zaskarżonego aktu oraz procesu jego wydania z normami prawnymi – ustrojowymi, proceduralnymi i materialnymi – przy czym ocena ta jest dokonywana według stanu prawnego i zasadniczo na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu. W świetle art. 3 § 2 pkt 2 p.p.s.a. kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na postanowienia wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo – tak jak zaskarżone postanowienie SKO – kończące postępowanie. Stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Oznacza to, że bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze – w granicach sprawy, wyznaczonych przede wszystkim rodzajem i treścią zaskarżonego aktu.
Dokonując tak rozumianej kontroli zaskarżonego postanowienia, Sąd w obecnym składzie miał przede wszystkim na uwadze, że w rozpoznawanej sprawie zapadł już uprzednio prawomocny wyrok sądu administracyjnego – wyrok WSA w Poznaniu z 05 czerwca 2014 r., sygn. akt IV SA/Po 365/14 – uchylający wcześniejsze postanowienie SKO stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania. W związku z tym zarówno organ II instancji rozpoznający ponownie tę sprawę, jak i Sąd w obecnym składzie, pozostawali związani oceną prawną oraz wskazaniami co do dalszego postępowania, wyrażonymi w tym wyroku WSA – zgodnie z dyspozycją art. 153 p.p.s.a. W rozumieniu tego przepisu przez "ocenę prawną" należy rozumieć sąd o prawnej wartości sprawy. Ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego oraz kwestii zastosowania określonego przepisu prawa jako podstawy do wydania decyzji. Z kolei "wskazania co do dalszego postępowania" stanowią z reguły konsekwencję tak rozumianej oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych, i wskazanie kierunku, w którym winno zmierzać przyszłe postępowanie (por.: J.P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2012, uw. 1 i 2 do art. 153; M. Jagielska, J. Jagielski, R. Stankiewicz, M. Grzywacz [w:] Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, pod red. R. Hausera i M. Wierzbowskiego, Warszawa 2015, art. 153, Nb 1–3).
W świetle przywołanego art. 153 p.p.s.a. Sąd w obecnym składzie, z jednej strony, nie był władny poddawać ponownej analizie kwestii rozstrzygniętych już we wspomnianym wyroku o sygn. akt IV SA/Po 365/14, a z drugiej – był zobligowany, w pierwszej kolejności, skontrolować zastosowanie się przez organ wydający zaskarżony akt do ocen i wytycznych w tym wyroku zawartych.
W ramach wytycznych co do dalszego postępowania, WSA w ww. wyroku wskazał, że organ II instancji – uwzględniając uwagi zawarte w uzasadnieniu tego wyroku i ewentualnie przeprowadzając niezbędne dowody przewidziane przez k.p.a. – ustali w pierwszej kolejności, czy przedmiotem dokonanego w (...) r. doręczenia była w istocie decyzja Prezydenta Miasta z (...) r. nr (...).
Wobec tego wypada stwierdzić, że analiza przeprowadzona przez organ II instancji w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia nie pozostawia wątpliwości co do tego, że tak w istocie było. Zresztą, jak wynika z treści skargi, fakt otrzymania wówczas ww. decyzji Prezydenta Miasta nie jest przez Skarżącego kwestionowany.
Wobec tego zaktualizowała się druga część wytycznych z wyroku WSA o sygn. akt IV SA/Po 365/14, w myśl których organ II instancji winien dokonać ustaleń (i na ich podstawie ocenić), czy i kiedy decyzję tę doręczono Skarżącemu, a w szczególności, czy A. K. w istotnym dla sprawy okresie ((...) r.) była domownikiem Skarżącego. Jednocześnie WSA wyraził ocenę prawną, że status "domowników" adresata pisma w rozumieniu art. 42 k.p.a. mają zamieszkujący z nim w jednym mieszkaniu (domu) jego dorośli krewni i powinowaci, niezależnie od tego, czy równocześnie prowadzą z nim wspólne gospodarstwo domowe. Natomiast osoby obce adresatowi nie są jego domownikami, nawet gdy mieszkają w tym samym mieszkaniu (np. jako lokatorzy lub sublokatorzy), chyba że zostały przez adresata włączone do wspólnoty domowej i prowadzą z nim (jego rodziną) wspólne gospodarstwo.
W ocenie Sądu w niniejszym składzie, organ II instancji w toku ponownie prowadzonego postępowania nie wykazał, iżby A. K. przysługiwał status domownika Skarżącego w powyższym rozumieniu. W szczególności nie podważył prawdziwości twierdzeń Skarżącego – uznanych w wyroku WSA o sygn. akt IV SA/Po 365/14 za "uprawdopodobnione" – że A. K. nie jest osobą spokrewnioną, ani spowinowaconą ze Skarżącym, lecz osobą zatrudnioną u I.W., prowadzącej działalność gospodarczą pod tym samym adresem, na który kierowane były przesyłki dla Skarżącego, oraz że zamieszkuje ona w P. przy ul. T.(...), a więc że tym samym nie jest ona domownikiem Skarżącego. Należy zauważyć, że okoliczność tę pośrednio potwierdził na rozprawie przed tut. Sądem uczestnik postępowania, J.H. który w swym wystąpieniu wyjaśnił, że pod spornym adresem zlokalizowanym w piwnicy budynku nie znajduje się mieszkanie, tylko zarejestrowane są dwie firmy: Skarżącego i Pani W. Nie mogą więc tam przebywać domownicy – przebywają tam pracownicy tych firm.
Po tych ustaleniach dotyczących statusu A. K. – które, co należy raz jeszcze podkreślić, nie doprowadziły do wykazania przez organ II instancji, iżby należała ona do kręgu domowników Skarżącego – powinnością organu była ocena, czy przedmiotowe odwołanie zostało wniesione przez Skarżącego w ustawowym terminie.
Również w tym zakresie SKO nie podważyło skutecznie prawdziwości twierdzeń Skarżącego – uznanych przez WSA w ww. wyroku za "uprawdopodobnione" – że w dniach od (...) do (...) r. Skarżący przebywał poza granicami kraju oraz że przedmiotową decyzję organu I instancji faktycznie otrzymał dopiero (...) r. Dywagacje organu II instancji co do tego, że "nie wydaje się prawdopodobne", aby A.K., "w dobie rozpowszechnionej elektroniki", "zaniechała co najmniej zawiadomienia Skarżącego przez telefon o odebranej korespondencji" – pomijając nawet ich czysto spekulatywny charakter – należy uznać za pozbawione prawnej relewancji już z tej przyczyny, że dla skuteczności doręczenia nie jest istotne ani wystarczające to, kiedy Skarżący dowiedział się (został zawiadomiony) o decyzji, lecz to, kiedy dotarła ona (jej odpis) do niego w taki sposób, że mógł (z uwzględnieniem fikcji prawnych statuowanych przepisami o doręczeniach) zapoznać się z jej treścią.
W ocenie Sądu, skoro przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ II instancji nie ustalił, że przesyłka z decyzją Prezydenta Miasta, odebrana przez A. K. niebędącą domownikiem Skarżącego, została przekazana Skarżącemu w innej dacie, niż wskazany przezeń dzień (...) r., to należało przyjąć, że od tego właśnie dnia zaczął biec termin do wniesienia odwołania przez Skarżącego, a w rezultacie ocenić, że odwołanie nadane przezeń do SKO w placówce pocztowej w dniu (...) r. zostało wniesione w terminie (art. 57 § 5 pkt 2 w zw. z art. 65 § 2 k.p.a.). Skutkiem takiej oceny powinno zaś być – w świetle wskazań wyroku WSA o sygn. akt IV SA/Po 365/14 – merytoryczne rozpoznanie skargi przez organ II instancji.
Tymczasem organ ten ponownie, zaskarżonym postanowieniem, stwierdził uchybienie przez Skarżącego terminu do wniesienia odwołania – czym, w świetle powyższych rozważań, naruszył nie tylko art. 134 k.p.a., przez jego niezasadne zastosowanie w tej sprawie, ale także art. 153 p.p.s.a. poprzez jego błędne niezastosowanie w analizowanym zakresie.
Powyższej oceny nie zmienia, zdaniem Sądu w niniejszym składzie, podjęta przez organ II instancji próba wykazania, w oparciu o analizę zwrotnych potwierdzeń odbioru przesyłek znajdujących się w aktach sprawy, że w dniu (...) r. doszło jednak do skutecznego doręczenia decyzji pierwszoinstancyjnej Skarżącemu, gdyż, jak uznał organ, A. K. – bez względu na to, czy jest siostrą Skarżącego, czy też pracownicą jego kuzynki – była osobą uprawnioną przez Skarżącego do odbioru korespondencji doń adresowanej, skoro wcześniej Skarżący nie kwestionował doręczania korespondencji organu I instancji do rąk tej właśnie osoby.
Takie stanowisko nie może zostać zaakceptowane, gdyż narusza ono ocenę prawną i wskazania co do dalszego postępowania zawarte w wyroku WSA o sygn. akt IV SA/Po 365/14. Wszak w wyroku tym WSA nie nakazał ustalać, czy w (...) r. A. K. byłą osobą uprawnioną do odbioru korespondencji dla Skarżącego na jakiejkolwiek bądź podstawie, lecz, jak wynika z argumentacji uzasadnienia tego wyroku, czy była osobą do tego uprawnioną z tytułu bycia domownikiem Skarżącego. I od wyjaśnienia tej właśnie kwestii, oraz dokonania związanej z tym oceny skuteczności zastosowania trybu doręczenia zastępczego z art. 43 k.p.a. (a w konsekwencji: ustalenia rzeczywistej daty przekazania przesyłki Skarżącemu) WSA uzależnił dalszy sposób procedowania przez organ II instancji w toku ponownego rozpoznania sprawy. Alternatywne badanie przez organ, czy A. K. była uprawniona do odbioru korespondencji dla Skarżącego ewentualnie na innej podstawie, niż jako wskazany w zwrotnym potwierdzeniu odbioru "pełnoletni domownik" (k. 96 akt adm. I inst.), można by uznać za usprawiedliwione przy pierwotnym rozpoznaniu sprawy, ale już nie przy jej rozpatrzeniu powtórnym, gdy pozostały do wyjaśnienia przez organ zakres sprawy został w wyroku WSA o sygn. akt IV SA/Po 365/14 wyraźnie oznaczony, a pole dopuszczalnych interpretacji ograniczone.
Nawiązując zaś do sugerowanej przez organ II instancji – jak wynika z całokształtu jego argumentacji – koncepcji pełnomocnictwa do doręczeń, jakiego w sposób dorozumiany miał udzielić Skarżący A. K. poprzez niekwestionowanie wcześniejszych doręczeń dokonywanych przez organ I instancji do jej rąk (tzw. pełnomocnictwo tolerowane), należy zwrócić uwagę na gwarancyjny i ochronny – z perspektywy strony postępowania – charakter przepisów rozdziału 8 działu I k.p.a. o doręczeniach. W ich świetle nie ulega wątpliwości, że strona może w konkretnym przypadku dobrowolnie zrezygnować z dochodzenia ochrony gwarantowanych jej praw procesowych, związanych ze sformalizowanym trybem dokonywania doręczeń, jeśli dane doręczenie, choć formalnie wadliwe, nie uniemożliwiło jej prawidłowego i terminowego zapoznania się ze skierowaną doń korespondencją. Podstawowy cel każdego dokonywanego doręczenia, jego istota, sprowadza się bowiem do przekazania treści orzeczenia (innej korespondencji) do świadomości strony. Sformalizowany, przewidziany w przepisach poszczególnych procedur, tryb dokonywania doręczeń podporządkowany jest wyżej określonemu celowi i służyć ma zabezpieczeniu gwarancji procesowych strony, tj. zagwarantowaniu dotarcia treści orzeczenia (innej korespondencji) do świadomości strony. Dlatego też w szczególności – jak się wskazuje w orzecznictwie – zachowanie sformalizowanego trybu doręczenia bynajmniej nie jest konieczne, jeśli tylko strona, dla której pismo było przeznaczone, oświadczy, że pismo to otrzymała. Takie oświadczenie strony zastępuje pokwitowanie, uważane jest za dostateczny dowód dotarcia do świadomości strony treści pisma. Zarazem jednak – jak się podkreśla – z faktu, że wobec strony nie zachowano normy gwarancyjnej, mającej służyć ochronie jej praw, nie można wywodzić niekorzystnych dla tejże strony skutków prawnych. Z istoty normy gwarancyjnej wynika bowiem, że to właśnie jedynie strona, wobec której nie dochowano przewidzianych w przepisach procedury warunków, może się na okoliczność tę powoływać, zarzucając naruszenie jej praw. (zob. postanowienie SN z 11.12.1991 r., V KRN 304/90, OSNKW 1992, nr 5-6, poz. 44; por też G. Łaszczyca, A. Matan, Doręczenia w postępowaniu administracyjnym ogólnym i podatkowym, Kraków 1998, s. 26).
Właśnie z uwagi na wskazany, gwarancyjny i ochronny charakter przepisów o doręczeniach, należy wykazywać daleko idącą powściągliwość w ewentualnym wywodzeniu z faktu dotychczasowego niekwestionowania (tolerowania) przez stronę formalnie wadliwych, ale faktycznie skutecznych doręczeń, skutków prawnych negatywnych dla tej strony na przyszłość, w szczególności w postaci uznawania, iż doszło tą drogą do dorozumianego udzielenia przez stronę innej osobie pełnomocnictwa do doręczeń.
W okolicznościach rozpoznawanej sprawy za chybione należy ponadto uznać powoływanie się w tym kontekście przez SKO na postanowienie WSA w Poznaniu z 24 lutego 2015 r., sygn. akt IV SA/Po 1362/14. (Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej w skrócie: "CBOSA") – w uzasadnieniu którego wyrażony został pogląd, że: "Osoba prowadząca działalność gospodarczą przejmuje negatywne konsekwencje wszelkich działań swoich pracowników, w tym także nieterminowe doręczenie korespondencji. W zakresie obowiązków doręczyciela nie mieści się weryfikowanie uprawnień pracownika Spółki, znajdującego się w siedzibie Spółki, do odbierania korespondencji kierowanej do Spółki, skoro pracownik Spółki zadeklarował odebranie korespondencji. (...)" – gdyż, abstrahując nawet od oceny jego trafności, postanowienie to zapadło w odmiennych okolicznościach faktycznych i prawnych, nieprzystających do okoliczności niniejszej sprawy. Po pierwsze, przywołane postanowienie dotyczyło odmowy przywrócenia terminu do wniesienia środka zaskarżenia (skargi), a nie stwierdzenia wniesienia środka zaskarżenia (odwołania) z uchybieniem terminu. Po drugie, wyrażony tam pogląd dotyczył doręczeń dokonywanych w "lokalu siedziby" osoby prawnej (spółki z o.o.) do rąk jej pracownika, na podstawie art. 45 k.p.a., i wiązał się z szerszym zagadnieniem specyficznych relacji powstających pomiędzy osobą prawną (zwłaszcza spółką kapitałową), a zatrudniającym ją pracownikiem, które umożliwiają i uzasadniają w określonych sytuacjach "przypisywanie" skutków działań prawnych podejmowanych przez pracownika spółki kapitałowej (innej osoby prawnej) samej spółce (osobie prawnej) – na co zwrócono już uwagę w doktrynie (zob. E. Płonka, Mechanizm łączenia skutków działań prawnych z osobami prawnymi na przykładzie spółek kapitałowych, Wrocław 1994, s. 91 i nast.). Tymczasem w niniejszej sprawie zostało wyjaśnione, że A. K. nie jest pracownikiem Skarżącego, a sam problem dotyczył doręczeń dokonywanych w "mieszkaniu" osoby fizycznej w trybie art. 43 k.p.a. Po trzecie, ww. postanowienie WSA zostało poddane kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego, który ostatecznie uznał, że wprawdzie odpowiada ono prawu, ale, jak zaznaczył, "mimo błędnego uzasadnienia" (zob. postanowienie NSA z 22.04.2015 r., II OZ 314/15, CBOSA).
Mając wszystko to na uwadze Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i lit. c p.p.s.a. uchylił zaskarżone postanowienie (pkt 1 wyroku). O kosztach postępowania (pkt 2 wyroku) orzekł na podstawie art. 200 i art. 205 § 2 p.p.s.a., uwzględniając poniesiony przez Skarżącego koszt wpisu (100 zł), wynagrodzenie jego pełnomocnika ustalone na podstawie § 14 ust. 2 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r. poz. 490), w wysokości 240 zł, oraz koszt opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (17 zł) – łącznie 357 złotych.
Ponownie rozpoznając sprawę organ II instancji przyjmie, że zaskarżona odwołaniem decyzja Prezydenta Miasta z (...) r. nr (...) została doręczona Skarżącemu w dniu (...) r., i na tej podstawie podejmie dalsze właściwe czynności procesowe w sprawie.
MZ
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło