II SA/Gl 1289/16
WyrokWSA w Gliwicach2017-03-22
Skład orzekający: Łucja Franiczek, Bonifacy Bronkowski, Maria Taniewska-Banacka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy może uwolnić się od odpowiedzialności za naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu i przerw przez kierowcę, powołując się na błędy kierowcy w obsłudze tachografu lub brak możliwości osobistego nadzoru nad jego pracą?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu i przerw przez kierowcę, nawet jeśli naruszenia te wynikają z błędów kierowcy w obsłudze tachografu lub braku możliwości osobistego nadzoru. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny i przedsiębiorca nie może uwolnić się od niej, wykazując jedynie zastosowanie standardowych środków zabezpieczających, jeśli sytuacja wymagała zastosowania środków dodatkowych. Kluczowe jest wykazanie, że przedsiębiorca podjął wszelkie możliwe środki organizacyjne i nadzorcze, aby zapobiec naruszeniom.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na M. S., prowadzącego działalność gospodarczą w transporcie drogowym, za naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu i przerw przez kierowcę R. D. Naruszenia te zostały stwierdzone podczas kontroli drogowej na podstawie danych z karty kierowcy. Mimo argumentów skarżącego o błędnym obsłudze tachografu przez kierowcę i braku wpływu na powstanie naruszeń, organy administracji uznały, że przedsiębiorca nie dopełnił należytej staranności w organizacji pracy i nadzorze nad kierowcą. Skarga do sądu administracyjnego została oddalona.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Łucja Franiczek, Sędziowie Sędzia NSA Bonifacy Bronkowski (spr.), Sędzia WSA Maria Taniewska-Banacka, Protokolant Agnieszka Jurczak, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 marca 2017 r. sprawy ze skargi M. S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę.
Decyzją z dnia [...] r. nr [...] [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w K. nałożył na M. S., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą "A", karę pieniężną w kwocie 2600 zł za przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut i za każde następne rozpoczęte 30 minut. Jako podstawę prawną decyzji wskazano art. 92 b ust. 1 i 2 oraz art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r. poz. 1414 ze zm., zwaną dalej u.t.d.) oraz lp. 5.2.1 i 5.2.2 załącznika nr 3 do tej ustawy.
W uzasadnieniu decyzji powołano się na wyniki kontroli drogowej, przeprowadzonej w dniu 23 lutego 2016 r. o godzinie 11:20 w m. C., rejon [...], punkt kontroli przy drodze krajowej nr [...] ([...]). Kontroli poddano zespół pojazdów składający się z samochodu ciężarowego marki [...] nr rej. [...], wraz z naczepą marki [...] o nr rej. [...]. Pojazdem kierował R. D., wykonując międzynarodowy przewóz drogowy rzeczy w imieniu i na rzecz prowadzącego działalność gospodarczą M. S. Przebieg kontroli został utrwalony w protokole kontroli nr [...] z dnia [...] r.
Zgodnie z tym protokołem:
1. Analiza danych cyfrowych zawartych na karcie kierowcy okazanej do kontroli wykazała, po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci: przerwa napięcia, iż kierowca w dniu 27 stycznia 2016 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 2 godziny i 29 minut. Kierowca prowadził pojazd przez 6 godzin i 59 minut w okresie od godziny 5:55 do godziny 13:52 dnia
27 stycznia 2016 r. czasu UTC+1, nie odbierając w tym czasie prawidłowej, wymaganej przepisami prawa przerwy. Uzasadniało to nałożenie z tego tytułu kary w kwocie 950 zł.
2. Analiza danych cyfrowych zawartych na karcie kierowcy okazanej do kontroli wykazała, po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci: przerwa napięcia, iż kierowca w dniu 6 lutego 2016 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 58 minut. Kierowca prowadził pojazd przez 5 godzin i
28 minut w okresie od godziny 8:22 do godziny 15:01 dnia 6 lutego 2016 r. czasu UTC+1, nie odbierając w tym czasie prawidłowej, wymaganej przepisami prawa przerwy. Uzasadniało to nałożenie z tego tytułu kary w kwocie 350 zł.
3. Analiza danych cyfrowych zawartych w karcie kierowcy okazanej do kontroli wykazała, po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci: przerwa napięcia, iż kierowca w dniu 16 lutego 2016 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 28 minut. Kierowca prowadził pojazd przez
4 godziny i 58 minut w okresie od godziny 5:12 do godziny 11:29 dnia 16 lutego 2016 r. czasu UTC+1, nie odbierając w tym czasie prawidłowej, wymaganej przepisami przerwy. Uzasadniało to nałożenie z tego tytułu kary w kwocie 150 zł.
4. Analiza danych cyfrowych zawartych na karcie kierowcy okazanej do kontroli wykazała, po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci: przerwa napięcia, iż kierowca w dniu 22 lutego 2016 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 2 godziny i 50 minut. Kierowca prowadził pojazd przez 7 godzin i 20 minut w okresie od godziny 13:10 do godziny 21:45 dnia
22 lutego 2016 r. czasu UTC+1, nie odbierając w tym czasie prawidłowej, wymaganej przepisami prawa przerwy. Uzasadniało to nałożenie za to naruszenie kary w kwocie 1150 zł.
Wymierzając karę organ podkreślił, iż podczas kontroli kierowca nie okazał żadnego dokumentu (wykresówki/wydruku/karty dziennej) uzasadniającego opisane wyżej odstąpienia od przestrzegania norm czasu prowadzenia, wymaganych przerw lub odpoczynków.
Przywołując treść art. 92 b oraz 92 c ustawy o transporcie drogowym [...]WITD stwierdził też, że w rozpoznawanej sprawie przepisy te nie znajdują zastosowania. Strona w toku postępowaniu nie przedstawiła bowiem wystarczających dowodów, które w ocenie organu potwierdziłyby fakt, że strona jako podmiot wykonujący przewóz drogowy nie miała wpływu na powstanie objętych decyzją naruszeń, a naruszenia te nastąpiły w skutek zdarzeń i okoliczności, których nie mogła ona przewidzieć. Nie przesłała również żadnych dowodów potwierdzających fakt, iż dołożyła wszelkiej staranności w zaplanowaniu zadań przewozowych i tras przejazdu, aby umożliwić kierowcy przestrzeganie obowiązujących przepisów, w szczególności wykonanie prawidłowych przerw w trakcie realizacji przewozu drogowego.
W odwołaniu od tej decyzji, reprezentowany przez pełnomocnika M. S., wniósł o jej uchylenie, zarzucając, że została ona wydana z naruszeniem przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77 § 1 oraz 80 Kpa poprzez zaniechanie wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego, tj. nie przeprowadzenie przez organ I instancji dowodu z przesłuchania R. D. i dokonanie dowolnej oceny dowodów. W ocenie odwołującego się w sprawie zaszły też okoliczności uzasadniające zastosowanie art. 92 b u.t.d. Strona dopełniła bowiem zgodnie z treścią tego przepisu wszelkiej staranności.
Główny Inspektor Transportu Drogowego odwołania tego nie uwzględnił i zaskarżoną decyzją z dnia [...] r. nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 Kpa oraz art. 4 pkt 22, art. 92 a ust. 1-6, art. 92 b, art. 93 c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, lp. 5.2.1, lp. 5.2.2 załącznika nr 3 do u.t.d, art. 7 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia
15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, zwanego dalej "rozporządzenie 561/200/" (Dz. U. UE L 102 z 11.04.2006), decyzję organu pierwszej instancji utrzymał w mocy.
W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia, po opisaniu i przeanalizowaniu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz treści odwołania, GITD potwierdził dokonane w sprawie przez organ pierwszej instancji ustalenia oraz ich ocenę prawną.
Za niezasadne uznał organ odwoławczy zarzuty podnoszone w odwołaniu.
Odnośnie nieprawidłowego operowania przez kierowcę R. D. selektorem tachografu, organ odwoławczy analizując dane cyfrowe pobrane z karty kierowcy oraz dane z tachografu cyfrowego zważył, iż w dniu 22.02.2016 r. w czasie, gdy na karcie kierowcy została zarejestrowana aktywność "prowadzenie pojazdu", pojazd poruszał się z prędkością ok. 100 km/h. W tym czasie w tachografie zalogowana była wyłącznie karta tego kierowcy. Powyższe stoi zatem w sprzeczności z twierdzeniem skarżącego, iż od godziny 15:59 kierowca nie prowadził pojazdu, a zapis na karcie wynika wyłącznie z niewłaściwego operowania selektorem tachografu.
Główny Inspektor Transportu Drogowego za nieuzasadnione uznał też przedstawione przez stronę dowody w postaci wydruków sporządzonych w programie 4Trans, gdyż nie pokrywają się z danymi cyfrowymi pobranymi w toku kontroli. Niemożliwym jest, aby kierowca w okresie od godziny 12:40 do godziny 13:29 wykonywał inną pracę i nie prowadził pojazdu, ponieważ w tym okresie tachograf zarejestrował ruch pojazdu, tj. od godziny 13:10 do godziny 14:12 pojazd poruszał się z prędkością ok. 100 km/h i tachograf w tym czasie nie zarejestrował przerwy, która pozwalałaby na zmianę kierowcy, zwłaszcza w sytuacji, gdy w tym okresie w tachografie zalogowana była wyłącznie karta jednego kierowcy. Zawarte w przedstawionym przez stronę dokumencie zapisy nie pokrywają się z pobranymi danymi cyfrowymi, wykluczając jego wiarygodność jak i możliwość uznania za wiarygodne w tym względzie oświadczenie strony.
Odnośnie wyjaśnień skarżącego, że naruszenia stwierdzone w dniach 27.01.2016 r., 6.02.2016r. oraz 16.02.2016 r. powstały na skutek rozbieżności pomiędzy czasem rejestrowanym przez tachograf, a wskazaniami zegarka kierowcy organ odwoławczy stwierdził, iż powyższe nie może stanowić okoliczności uzasadniającej zastosowanie art. 92 b oraz 92 c u.t.d. Kierowca kończąc prowadzenie pojazdu i rozpoczynając przerwę lub odpoczynek powinien kierować się bowiem wskazaniami tachografu. Na wyświetlaczu cyfrowego urządzenia rejestrującego wyświetlana jest bowiem informacja o czasie. Ponadto organ podkreślił, iż naruszenia sankcjonowanego przez lp. 5.2. załącznika nr 3 do u.t.d. kierowca dopuścił się kilkukrotnie, a zatem przy zachowaniu należytej staranności przedsiębiorcy przy kontroli przestrzegania przepisów przez kierowcę, był on w stanie wykryć naruszenia odpowiednio wcześniej i zapobiec ich powstawaniu, np. poprzez montaż i wykorzystanie systemu GPS.
Obowiązkiem przedsiębiorcy jest nadzór nad odpowiednimi zachowaniami ludzkimi. Zakres tych obowiązków ściśle jest związany z rodzajem prowadzonej działalności gospodarczej, na którą składają się poszczególne czynności przedsiębiorcy. Jedną zaś z takich czynności niewątpliwie jest kierowanie pojazdem samochodowym. W zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże wskazanej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy, bowiem ma on obowiązek przeszkolenia kierowcy i organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń ustawy o transporcie drogowym. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd jest w tym przypadku bez znaczenia, co więcej sytuacja taka jest typowa w stosunkach tego rodzaju. Wyłączenie odpowiedzialności w takiej sytuacji, którą należy uznać za typową, godziłoby w specyfikę danego obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem ustawy o transporcie drogowym, z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać. Przedsiębiorca powinien wykazać się dbałością o osiągnięcie zamierzonego celu. Należy wskazać, iż przedsiębiorca powinien każdorazowo sprawdzać pojazd przed wysłaniem kierowcy w zadanie przewozowe oraz mieć kontakt telefoniczny z kierowcą, który znajduje się w trasie.
Dalej organ odwoławczy podkreślił, iż ryzyko osobowe spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż korzysta on ze swobody w wyborze kierowców oraz w kształtowaniu ich form zatrudnienia. Obliguje go to do ułożenia sobie relacji z kierowcami wykonującymi zadania przewozowe na jego rzecz i w jego imieniu w taki sposób, aby ci nie dopuszczali się naruszeń. Przedsiębiorca powinien dołożyć należytej staranności już na etapie nawiązywania współpracy z kierowcami.
Powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych w konsekwencji Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie strona nie udowodniła, że podjęła wszelkie możliwe środki w celu zapobiegania powstawaniu naruszeń. Brak było zatem podstaw do zastosowania treści art. 92 b ust. 1 i art. 92 c u.t.d.
Odnośnie wniosku skarżącego o przesłuchanie kierowcy, organ odwoławczy wskazał, iż niemożliwym jest potwierdzenie okoliczności wskazywanej przez skarżącego w odwołaniu. W okresie, w którym skarżący wskazuje na błędne operowanie przez kierowcę przełącznikiem selektora aktywności, pojazd się bowiem poruszał, kierowanie pojazdem nie jest zaś z całą pewnością inną pracą, a stanowi aktywność w postaci prowadzenia pojazdu. Pojazd w tym czasie poruszał się z prędkością ok. 100 km/h. Co więcej, nawet przy założeniu, iż w tym czasie istotnie kierowca wykonywał inną pracę, w dalszym ciągu należałoby stwierdzić, iż doszło do naruszenia sankcjonowanego przez lp. 5.2. załącznika nr 3 do u.t.d. Z tego też powodu, w ocenie organu odwoławczego przeprowadzenie dowodu z przesłuchania kierowcy jest niezasadne i prowadziłoby w konsekwencji jedynie do przedłużenia postępowania.
W skardze do sądu administracyjnego na powyższą decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, reprezentowany przez adwokata M. S. wniósł o jej uchylenie wraz z poprzedzającą ją decyzją organu pierwszej instancji oraz o zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania.
Zaskarżonej decyzji zarzucił:
1. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 Kpa polegające na zaniechaniu wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego oraz dokonaniu dowolnej oceny dowodów, co doprowadziło organ do błędnych ustaleń poprzez:
a) niezasadne obciążenie strony naruszeniami powstałymi wskutek nieprawidłowego operowania selektorem wyboru aktywności w tachografie przez kierowcę R. D., a w konsekwencji błędne przyjęcie, że nie zachodzi w sprawie przesłanka zwalniająca stronę z odpowiedzialności administracyjnej, o której mowa w art. 92 c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym;
b) pominięcie – zgłoszonych przez stronę w ramach wyjaśnień z dn. 26 stycznia 2016 roku – dowodów z dokumentów w postaci raportów z nadzoru wewnętrznego nad przestrzeganiem przepisów o czasie pracy kierowców, zaświadczenia o przeszkoleniu kierowcy R. D. w dniu 12 grudnia 2015 r., pisemnej kary dyscyplinarnej wymierzonej kierowcy R. D. z dn. 23 lutego 2016 r., a także zaniechanie ustosunkowania się do w/w wniosków dowodowych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, a w konsekwencji bezzasadne przyjęcie, że nie zachodzi w sprawie przesłanka zwalniająca stronę z odpowiedzialności administracyjnej, o której mowa w art. 92 b ust. 1 ustawy o transporcie drogowym;
2. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 78 § 1 i 2 Kpa, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez nieuwzględnienie żądania strony dotyczącego przeprowadzenia dowodu z przesłuchania w charakterze świadka: kierowcy R. D., zgłoszonego na okoliczność ustalenia przyczyn zaistniałych naruszeń w postaci przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy w dniach 27.01.2016 r.,6.02.2016 r., 16.02.2016 r., 22.02.2016 r., a tym samym na okoliczności, do których bezpośrednio odnoszą się przesłanki zwalniające stronę z odpowiedzialności administracyjnej, o których mowa w art. 92 b ust. 1.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko zajęte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Co do zarzutu ewentualnego nieprawidłowego operowania przez kierowcę selektorem dodatkowo podniósł, że gdyby tak istotnie było, to fakt popełnienia omyłki powinien zostać odnotowany np. na wydrukach z tachografu cyfrowego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie albowiem brak jest zdaniem Sądu dostatecznych podstaw do przyjęcia, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem prawa dającym podstawy do jej wzruszenia na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lub pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a.).
Strona skarżąca nie kwestionuje ustaleń co do czasu prowadzenia pojazdu oraz przerw na odpoczynek przez kierowcę R. D. w dniach 27 stycznia , 6 lutego i 16 lutego 2016 r. ujętych w punktach 1, 2 i 3 stanu faktycznego załącznika do protokołu kontroli z dnia 23 lutego 2016 r. Nie jest też kwestionowane, że przy przyjęciu tych ustaleń doszło do naruszenia, w przyjętych przez organy orzekające rozmiarach, dopuszczalnego maksymalnego czasu prowadzenia bez przerwy przez tego kierowcę pojazdu.
Nie ulega też wątpliwości, że do przekroczeń tych doszło z naruszeniem treści art. 7 rozporządzenia 561/2006, co sankcjonowane jest karami pieniężnymi na podstawie ustawy o transporcie drogowym, w wysokościach określonych w lp. 5.2.1 i 5.2.2. załącznika nr 3 do tej ustawy tj. przy przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut karą w kwocie 150 zł, zaś za każde następne rozpoczęte 30 minut przekroczenia karą w kwocie 200 zł.
Z żadnego obowiązującego przepisu nie wynika przy tym, aby organ od wymierzenia kary mógł odstąpić lub markować jej wysokość w zależności od rozmiaru przekroczenia (skrócenia czasu odpoczynku) lub też odmiennego, niż wynika to z tego rozporządzenia ukształtowania kolejności okresów odpoczynku (pierwsza przerwa dłuższa a druga krótsza). Nie wynika też aby organ mógł od wymierzenia kary odstąpić czy ją miarkować w zależności od przyczyn stwierdzonego przekroczenia, a w szczególności w przypadku błędnego odczytania przez kierowcę wskazania czasu, czy też pomyłki w kolejności wymaganych okresów odpoczynku (przerw), czego właściwie domaga się skarżący. Brak jest bowiem w przepisach jakichkolwiek kryteriów takiego miarkowania, czy też wydania decyzji o odstąpieniu od wymierzenia kary. Przyjęcie w tym względzie innego podejścia mogłoby prowadzić do nadużyć w obchodzeniu przepisów regulujących maksymalne czasy prowadzenia pojazdów i wymaganych okresów odpoczynku i wypaczałoby sens wprowadzonych w tym względzie uregulowań. Organy transportu drogowego nie są bowiem w stanie chociażby skontrolować jaki faktycznie czas wskazywał w danym momencie zegarek kierowcy. Z tego też powodu należy podzielić stanowisko organów orzekających, że w tym względzie decydują wskazania tachografu, na którym wyświetla się informacja o czasie.
W konsekwencji, wbrew stanowisku skarżącego do odmiennych w tym względzie ustaleń nie mogłyby prowadzić zeznania kierowcy, w przypadku przeprowadzenia takiego dowodu zgodnie z wnioskiem strony skarżącej. Należy bowiem przyjąć, że okoliczności, na które kierowca miałby zeznawać nie miałyby w świetle obowiązujących przepisów znaczenia dla sprawy w rozumieniu art. 78 § 1 Kpa. Tym samym poprzez odmowę przeprowadzenia tego dowodu organy nie dopuściły się mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy naruszenia treści art. 78 § 1 i § 2 Kpa. Podobna konstatacja, gdy chodzi o dowód z ewentualnego przesłuchania kierowcy, dotyczy także ustaleń organów dotyczących czasu i przerw w prowadzeniu pojazdu w dniu 22 lutego 2016 r. Gdy zaś chodzi o pominięcie przy dokonywaniu tych ustaleń powołanych przez skarżącego wydruków sporządzonych w programie 4Trans, to należy podzielić w tym względzie ocenę dowodów przedstawioną w zaskarżonej decyzji przez organ odwoławczy, dokonaną zgodnie z treścią art. 80 Kpa. Trudno dać wiarę twierdzeniom skarżącego, powołującego się na wydruki z programu 4Trans, że w dniu tym w okresie pomiędzy godziną 12:40 a 13:20 kierowca wykonywał inną pracę i nieprawidłowo ustawił selektor aktywności, w sytuacji, gdy z danych cyfrowych z tachografu wynika, że od godziny 13:10 do godziny 14:12 kierowany przez kierowcę R. D. pojazd poruszał się z prędkością około 100 km/h. Nadto należy w tym względzie podnieść, że kierowca bez zastrzeżeń podpisał załącznik do protokołu kontroli z dnia 23 lutego 2016 r., zgodnie z którym w dniu 22 lutego 2016 r. prowadził on pojazd od godziny 13:10 do godziny 21:45 nie odbierając, wymaganych przepisami prawa prawidłowych przerw. Należy mieć przy tym na uwadze, że chodziło w tym względzie o zaszłości z poprzedniego dnia, które kierowca niewątpliwie dobrze pamiętał. W tej sytuacji trudno dać wiarę odmiennemu w tym względzie oświadczeniu kierowcy z dnia 23 lutego 2016 r. dołączonemu do odwołania. Należy zważyć, że skarżący twierdząc, że w dniu 22 lutego 2016 r. jego kierowca nie naruszył przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu i wymaganych przerw, sam wymierzył mu za to naruszenie karę porządkową.
Na uwzględnienie nie zasługują także zarzuty naruszenia przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy w związku z treścią art. 92 c ust. 1 pkt 1 i art. 92 b ust. 1 u.t.d. Również w tym zakresie należy podzielić szeroko umotywowane stanowisko organu odwoławczego. Wbrew stanowisku skarżącego, odmiennych wniosków co do podstaw zastosowania tych przepisów nie można wywieźć z dokumentów dołączonych do pisma wyjaśniającego jego pełnomocnika z dnia 26 stycznia 2016 r. Sam fakt przeszkolenia kierowcy w zakresie obowiązujących go przepisów, dotyczących maksymalnych czasokresów prowadzenia pojazdu i wymaganych przerw oraz ukarania kierowcy przez pracodawcę za stwierdzone w tym zakresie naruszenia nie przesądza w żadnym przypadku o ziszczeniu się przesłanek zastosowania tych przepisów.
W orzecznictwie przyjmuje się, że art. 92 b oraz art. 92 c u.t.d. nakładają na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, w celu przeciwdziałania naruszeniom wymogów ustawy. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów, tak krajowych, jak i unijnych. Nie można przy tym uznawać – jak się podkreśla w orzecznictwie – że brak możliwości kontroli kierowcy zwalnia przedsiębiorcę z odpowiedzialności wynikającej z art. 92 a u.t.d. Przyjęcie takiego poglądu oznaczałoby, że przedsiębiorca mógłby się na tego rodzaju okoliczności powoływać właściwie w każdej sytuacji naruszenia przez kierowcę przepisów prawa, co w konsekwencji oznaczałoby w istocie zwolnienie przedsiębiorcy w każdej sytuacji z podstawowego obowiązku, jaki został określony w przepisach prawa. Dlatego treść przepisów art. 92 b ust. 1 i art. 92 c ust. 1 u.t.d. nie może być interpretowana w sposób, który dopuszczałby zwolnienie przedsiębiorcy z odpowiedzialności w każdej niemal sytuacji. Prawodawca wyraźnie wskazał cel podejmowanych przez przedsiębiorcę działań, tj. zorganizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów o czasie pracy i in. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest zatem nadzór nad odpowiednimi zachowaniami ludzkimi. W zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, a wtedy trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże tej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu", czy okoliczności, których "nie można przewidzieć", bowiem przedsiębiorca ma obowiązek organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń w zakresie czasu pracy oraz innych. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd, jest w tym przypadku bez znaczenia, taka jest bowiem typowa sytuacja w stosunkach tego rodzaju. Brak stosowania przez przedsiębiorcę w tym zakresie właściwych rozwiązań obciąża go jako pracodawcę (zob. np. wyrok WSA w Krakowie z dnia 16 września 2014 r. sygn. akt II SA/Kr 578/14 oraz wyrok WSA w Gliwicach z dnia 23 czerwca 2016 r. sygn. akt II SA/Gl 225/16).
Podkreślić trzeba też, że w przepisach art. 92 b oraz 92 c u.t.d., jak przyjmuje się w orzecznictwie, chodzi wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne. W dyspozycji art. 92 b ust. 1 oraz 92 c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym nie mieszczą się sytuacje, które są skutkiem zachowania kierowcy, ale które wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych po stronie pracodawcy, w zakresie umożliwienia pracownikom przestrzegania przepisów oraz dyscyplinowania ich do przestrzegania tych przepisów. Na przedsiębiorcy ciążą obowiązki właściwego doboru osób współpracujących z nim, zachowania należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących, tak aby nie dochodziło do naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym (zob. wyrok WSA w Krakowie z dnia 16 września 2014 r. sygn. akt II SA/Kr 578/14). Przedsiębiorca ma zatem możliwość np. wprowadzenia takiego systemu motywacyjnego, by nagradzać kierowców za jazdę bez naruszeń przepisów, nie poprzestając na ich karaniu.
Uregulowania ustawy o transporcie drogowym przewidują odpowiedzialność administracyjną podmiotu wykonującego przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, z tytułu naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Zaistnienie przesłanek określonych w przepisach jest co do zasady wystarczające, aby taki przedsiębiorca obciążony został z tytułu popełnionych zaniedbań sankcją administracyjną. Zbędne staje się w takim przypadku badanie jakichkolwiek innych dodatkowych okoliczności, jak na przykład winy przedsiębiorcy; nie mają one bowiem wpływu ani na poniesienie przez niego odpowiedzialności, ani na wymiar nakładanej na niego sankcji administracyjnej, która jest określona w przepisach. Jest to zatem odpowiedzialność obiektywna. Dla uwolnienia się od niej nie wystarcza wykazanie zastosowania wszystkich normalnych, rutynowych środków zabezpieczających, jeżeli sytuacja wymagała zastosowania środków dodatkowych (zob. wyrok WSA w Krakowie z dnia 16 września 2014 r. sygn. akt II SA/Kr 578/14). Co więcej, jest to odpowiedzialność niezależna od ewentualnej odpowiedzialności samego kierowcy. Ukaranie go nie zwalnia od odpowiedzialności samego przedsiębiorcy, który odpowiada na odrębnych zasadach i z tytułu własnych zaniedbań.
W rozpatrywanej sprawie skarżący nie wykazał skutecznie, iż nie przyczynił się do powstania naruszeń. Nie wykazał, że dopełnił wymaganej staranności we wszystkich wyżej opisanych aspektach swej działalności. Zwraca uwagę fakt, że kierowca dopuścił się nie tylko jednego naruszenia, ale kilku, co świadczy jednoznacznie o wadliwym zorganizowaniu działalności transportowej przez samego przedsiębiorcę. Podejmowane przez niego działania okazały się bowiem bardzo nieskuteczne.
Zdaniem Sądu, w niniejszej sprawie organy trafnie więc oceniły, że zaistniały przesłanki przypisania skarżącemu odpowiedzialności oraz że nie występowały okoliczności określone w art. 92 b i 92 c u.t.d.
Z tych wszystkich względów skarga jako nieuzasadniona podlegała oddaleniu na podstawie art. 151 ustawy p.p.s.a.
mr
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło