I CR 135/87
WyrokIzba Cywilna1987-07-03
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy forma wypowiedzi krytycznej, mimo merytorycznej zasadności krytyki, może naruszać dobra osobiste krytykowanego i uzasadniać roszczenia z art. 24 k.c.?Ratio decidendi
Przekroczenie granic potrzebnych do osiągnięcia społecznego celu krytyki następuje również wtedy, gdy mimo merytorycznej zasadności krytyki ma ona formę obraźliwą, godzącą w cześć, godność i dobre imię lub autorytet krytykowanego. Sama forma wypowiedzi krytycznej, nawet jeżeli krytyka merytorycznie jest słuszna, może naruszać dobra osobiste krytykowanego i uzasadniać roszczenia z art. 24 k.c. Posłużenie się formą felietonu nie uprawnia do naruszenia dóbr osobistych innej osoby, a uszczypliwość sformułowań nie może przekraczać granicy ochrony dóbr osobistych przewidzianej w prawie cywilnym. Okoliczność, że krytykujący miał merytorycznie rację, nie uprawnia go do wyrażenia wypowiedzi w formie godzącej w dobra osobiste.Stan faktyczny
Powód (profesor M.B.) wytoczył powództwo o ochronę dóbr osobistych przeciwko pozwanemu — redaktorowi naczelnemu, który opublikował artykuł pt. 'Ignorantia docent' krytykujący poglądy prawne powoda dotyczące ochrony gatunków ryb. Artykuł, choć merytorycznie słuszny (powód rzeczywiście przeoczył rozporządzenie zapewniające ochronę danym gatunkom ryb), zawierał w tytule i ostatnim zdaniu sformułowania ocenione jako obraźliwe i godzące w cześć powoda. Powód domagał się zamieszczenia przez pozwanego przeprosin w dwóch czasopismach.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanego jako niezasadną i zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.000 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu za instancję rewizyjną.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodnicząсу: Sędzia SN M. Sychowicz (spraw.).Sędziowie SN: W. Patulski, J. Sokołowski.SentencjaSąd Najwyższy - Izba Cywilna i Administracyjna po rozpoznaniu w dniu 3 lipca 1987 r. sprawy z powództwa M. B. przeciwko S. B. o ochronę dóbr osobistych na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego z dnia 6 lutego 1987 r., sygn. akt (…):- oddala, rewizję;- zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.000 (jeden tysiąc) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu za instancję rewizyjną.Uzasadnienie faktycznePowód wniósł o zobowiązanie pozwanego - redaktora naczelnego "W." do zamieszczenia w tym piśmie i w miesięczniku "G." oświadczenia wyrażającego ubolewanie z powodu treści i formy artykułu pt. "Ignorantia docent", zamieszczonego w nr (…) z 198(…) r. "W." i do przeproszenia powoda za krzywdę moralną wyrządzoną mu opublikowaniem tego artykułu.Pozwany nie uznał powództwa. Zaprzeczył temu, że napisany przez niego artykuł naruszył cześć powoda.Rozpoznając sprawę po raz pierwszy, Sąd Wojewódzki (…) wyrokiem z dnia 23 października 1985 r. oddalił powództwo. Sąd ten ustalił, że artykuł pt. "Ignorantia docent" był reakcję na artykuł powoda pt. "Wzmożenie ochrony prawnej zasobów rybnych wód", zamieszczony w nr (…) 198(…) r. "G." i jego felieton pt. "Kiełb długowąsy na półmisku" opublikowany w nr (…) z 198(…) r. "T.", w których wyrażony został pogląd, że rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej z dnia 24 stycznia 1984 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ochrony ryb i raków (Dz. U. Nr 10, poz. 45) pozbawiło ochrony cztery gatunki ryb, tj. jesiotra, strzeblę przekopową, ciosę i kiełbia długowąsego, podlegające dotąd całkowitemu zakazowi połowu. Artykuł ten był też reakcją na wypowiedź W. D. zamieszczoną w nr (…) z 198(…) r. "T.", według której wymienione cztery gatunki ryb są nadal chronione regulaminem sportowego połowu ryb Polskiego Związku Wędkarskiego. Przeprowadzona przez pozwanego w opublikowanym przez niego artykule krytyka poglądu wyrażonego przez powoda i wypowiedzi W. D. - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - była uzasadniona. Autorzy ci pominęli bowiem fakt wydania przez Ministra Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego rozporządzenia z dnia 30 grudnia 1983 r. w sprawie wprowadzenia gatunkowej ochrony zwierząt (Dz. U. z 1984 r. Nr 2, poz. 11), zapewniającą ochronę gatunkom ryb, o których była mowa. Pogląd, który reprezentował powód, był ponadto społecznie szkodliwy zarówno ze względów natury ogólnej, dotyczących ochrony przyrody, gdyż wywoływał u czytelników przeświadczenie, że brak ochrony określonych gatunków ryb uprawnia do ich połowu, jak również godził w indywidualne interesy wędkarzy narażonych na sankcje w razie połowu ryb w rzeczywistości podlegających ochronie. Według Sądu Wojewódzkiego forma artykułu pt "Ignorantia docent", a w szczególności jego tytuł oraz ostatnie zdanie w brzmieniu: "Natomiast o wypłaconych honorariach autorskich nawet myśleć hadko", oceniane w powiązaniu z treścią artykułu, nie mają wydźwięku obraźliwego i nie naruszają czci powoda. Opublikowany przez pozwanego artykuł nie jest zatem wynikiem bezprawnego działania i nie uzasadnia udzielania powodowi dochodzonej przez niego ochrony jego czci.Na skutek rewizji wniesionej przez powoda od wymienionego wyroku, Sąd Najwyższy wyrok ten uchylił i sprawę przekazał sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy stwierdził, iż zasadnie Sąd Wojewódzki uznał, że pogląd wyrażony przez powoda w jego publikacjach nie jest trafny, wytknięcie czego przez pozwanego było słuszne. Działanie to było przy tym społecznie pożyteczne i pożądane. Jednakże zbyt jednostronna i niepełna ocena formy artykułu pt. "Ignorantia docent" dokonana przez Sąd Wojewódzki nie pozwoliła na uwzględnienie wszystkich aspektów sprawy, które powinny zostać wzięte pod uwagę. Sąd Najwyższy, nawiązując do wyroku tegoż Sądu z dnia 19 września 1968 r., II СR 291/68 (OSNCP 1969, z. 11 poz. 200) stwierdził, iż przekroczenie granic potrzebnych do osiągnięcia społecznego celu krytyki następuje bowiem także wówczas, gdy mimo merytorycznej zasadności krytyki przybiera ona formę obraźliwą, godzącą w cześć, godność i dobre imię lub autorytet krytykowanego. Jeżeli krytyka ma takie cechy, to narusza wymienione dobra osobiste, podlegające cywilnej ochronie prawnej z mocy art. 23 k.c., co przemawia za zasadnością roszczenia przewidzianego w art. 24 k.c.Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki (…) wyrokiem z dnia 6 lutego 1987 r. zobowiązał pozwanego do umieszczenia na jego koszt w czasopismach "W." i "G." w terminie jednego miesiąca od daty uprawomocnienia się wyroku oświadczenia następującej treści: "Przepraszam profesora М. B. za użyte w artykule "Ignorantia docent" opublikowanym w czasopiśmie "W." nr (…) z 198(…) r. sformułowania mogące budzić w czytelniku skojarzenia obraźliwe pod jego adresem", w przypadku niewykonania powyższego przez pozwanego upoważnił powoda do zamieszczenia wymienionego przeproszenia na koszt pozwanego i zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 13.100 zł tytułem zwrotu połowy poniesionych przez niego kosztów procesu. Rozstrzygnięcie to oparte zostało na uznaniu, iż pozwany w artykule "Ignorantia docent" użył sformułowań (tytuł artykułu, jego ostatnie zdanie), które ze względu na wymienienie w artykule imienia i nazwiska powoda oraz jego tytułu i stopnia naukowego oraz tytułu zawodowego, mogły zrodzić u czytelników negatywną ocenę osoby powoda godzącą w jego cześć. Uzasadnia to - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - uwzględnienie powództwa w postaci określonej w wyroku (art. 24 k.c.).W rewizji od wymienionego wyroku pozwany zarzucił niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy oraz sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału i wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa ewentualnie o uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Wbrew zarzutom rewizji w sprawie wyjaśnione zostały wszystkie okoliczności faktyczne istotne dla jej rozstrzygnięcia, a ustalania dokonane zaskarżonym wyrokiem nie pozostają w sprzeczności z treścią zebranego w sprawie materiału. W szczególności w skład tego materiału wchodzą także zeznania złożone przez strony. Dowód z przesłuchania stron jest wprawdzie dowodem, który sąd zarządza wówczas, gdy po wyczerpaniu innych środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 299 k.р.c.), ale wartość tego dowodu jest taka sama jak innych dowodów. Nie ma więc przeszkód by na jego podstawie dokonane zostały ustalenia w sprawie. Oczywiście ustalenia ta będą prawidłowe tylko wówczas, gdy nie będzie podstaw do oceny zeznań stron, jako niewiarogodnych (art. 233 § 1 k.p.c.). Skoro Sąd Wojewódzki - czego skarżący nie kwestionuje - nie dopatrzył się okoliczności wskazujących na niewiarogodność zeznań powoda, władny był na ich podstawie poczynić ustalenia w sprawie. Fakt, że okoliczności będące przedmiotem tych ustaleń nie zostały potwierdzone innymi dowodami nie odbiera tym ustaleniom waloru prawidłowości.Jak wynika z uzasadnienia rewizji skarżący przede wszystkim kwestionuje prawidłowość dokonania przez Sąd Wojewódzki oceny ustalonego w sprawie stanu faktycznego pod kątem widzenia zastosowania prawa materialnego (art. 23 i 24 k.c.). Ocenie tej nie można jednakże zarzucić wadliwości. U jej podłoża legł prawidłowy pogląd prawny, który wobec wyrażenia go w poprzednim wyroku wydanym w sprawie przez Sąd Najwyższy, jako sąd rewizyjny, był wiążący dla sądu pierwszej instancji (art. 389 k.p.c.), a według którego przekroczenie granic potrzebnych do osiągnięcia społecznego celu krytyki następuje również wtedy, gdy mimo merytorycznej zasadności krytyki ma ona formę obraźliwą, godzącą w cześć, godność i dobre imię lub autorytet krytykowanego. Inaczej mówiąc, sama forma wypowiedzi krytycznej, mimo iż krytyka merytorycznie jest słuszna, może naruszać dobra osobiste krytykowanego, podlegające cywilnej ochronie prawnej z mocy art. 23 k.c., co uzasadnia roszczenia przewidziane w art. 24 k.с.Wypada podzielić ocenę wyrażoną w zaskarżonym wyroku, według której sformułowania użyte przez pozwanego w tytule napisanego przez niego artykułu i ostatnim zdaniu tego artykułu odniesione do powoda wyrażają treść obrażającą go i godzącą w jego cześć. Po pierwsze nie ulega bowiem wątpliwości, że sformułowania te należy łączyć z osobą powoda, wymienionego w artykule przez podanie jego imienia i nazwiska wraz z tytułem i stopniem naukowym oraz tytułem zawodowym. Po wtóre zaś tytuł artykułu i ostatnie jego zdanie trzeba odczytywać mając na względzie potoczne znaczenie użytych tam słów, tj. takie znaczenie, jakie nadaje im przeciętny czytelnik czasopisma, w którym artykuł został zamieszczony. Słusznie więc Sąd Wojewódzki zwrócił uwagę - czemu dał wyraz zarówno w sentencji, jak i w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, na skojarzenia jakie u czytelników czasopisma "W." mogą budzić wymienione wyżej sformułowania artykułu napisanego przez pozwanego. Niewątpliwie rację ma pozwany twierdząc, że posłużenie się przez niego formą felietonu upoważniało go do zamieszczenia sformułowań zawierających pewną dozę uszczypliwości.Jednakże posłużenie się formą felietonu nie uprawniało do naruszenia dóbr osobistych innej osoby. Uszczypliwość pewnych sformułowań zawartych w felietonie, jeżeli dotyczą one określonej osoby, nie może więc przekraczać granicy, poza którą mieści się sfera chronionych przez prawo cywilne dóbr osobistych. Granicę taką pozwany zaś przekroczył.Ustalone okoliczności sprawy wskazują, że użycie przez pozwanego w napisanym przez niego artykule pt. "Ignorantia docent" sformułowań godzących w dobra osobiste powoda było działaniem bezprawnym, uzasadniającym - stosownie do art. 24 (k.c. - roszczenie powoda, domagającego się dopełnienia przez pozwanego odpowiedniej czynności potrzebnej do usunięcia skutków tego działania. Nie można też przyjąć - jak utrzymuje skarżący - że uwzględnieniu roszczenia powoda sprzeciwiają się zasady współżycia społecznego (art. 5 k.c.). Okoliczność, że merytorycznie nie роwód a pozwany miał rację, nie uprawniała bowiem pozwanego do wyrażenia jego wypowiedzi w formie godzącej w dobra osobiste powoda. Nie usprawiedliwiały tego również forma publikacji powoda i ostro użytych w nich sformułowań. Ostre polemiki prasowe, w których adwersarze "prześcigają się" w używaniu obraźliwych argumentów ad personam nie zasługują na społeczną aprobatę. Prawo cywilne (art. 23 i 24 k.c.) nie chroni żadnego z autorów biorących udział w takiej polemice.Z przytoczonych względów Sąd Najwyższy uznał rewizję za niezasadną i na podstawie art. 387 k.p.c. oddalił ją.O kosztach procesu za instancję rewizyjną Sąd Najwyższy orzekł stosownie do art. 98 k.p.c.
Powiązane orzeczenia
- II CSKP 313/22 2022-08-11Czy publikacja prasowa, w tym jej forma graficzna (fotomontaż), która w sposób przerysowany przedstawia osobę publiczną, może stanowić naruszenie jej dóbr osobistych, jeśli jej treść, mimo potencjalnie obraźliwych skojar…
- I CSK 164/08 2008-11-05Czy publikacja prasowa o charakterze satyrycznym, przedstawiająca wizerunek osoby publicznej w sposób realistyczny i naturalistyczny, może naruszać jej dobra osobiste, w szczególności godność, nawet jeśli intencją autora…
- I CR 468/77 1978-03-03Czy publikacja prasowa zawierająca obraźliwe sformułowania pod adresem powódki i jej rodziny, mimo częściowej prawdziwości przedstawionych faktów i społecznego celu autora, może naruszać dobra osobiste w rozumieniu art.…
- I CSK 409/10 2011-01-20Czy publikacje prasowe, które poprzez kompozycję, dobór i układ tytułów oraz podtytułów sugerują, że osoba uczestnicząca w pracach podkomisji sejmowej kierowała się pozamerytorycznymi przesłankami i uchybiła zasadom uczc…
- I CSK 334/07 2008-02-08Czy krytyka prasowa dotycząca braku bezstronności rzeczoznawcy, zawierająca określenia takie jak „bicz na klientów” czy „postrach konsumentów”, może być uznana za działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego, w…
Powołane przepisy
art. 23 KCart. 24 KCart. 299art. 233 § 1 KPCart. 23art. 389 KPCart. 24art. 5 KCart. 387 KPCart. 98 KPC§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.