I CR 468/77

WyrokIzba Cywilna1978-03-03

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy publikacja prasowa zawierająca obraźliwe sformułowania pod adresem powódki i jej rodziny, mimo częściowej prawdziwości przedstawionych faktów i społecznego celu autora, może naruszać dobra osobiste w rozumieniu art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że artykuł prasowy, nawet jeśli zawiera pewne prawdziwe fakty i jest napisany w interesie społecznym, może naruszać dobra osobiste, jeśli jego forma i treść są napastliwe i poniżające. W szczególności, jeśli zarzuty dotyczące przynależności do organizacji społecznych są niesłuszne, a przedstawianie sytuacji materialnej powódki i jej rodziny jako wynik kombinowania, a nie życiowej niezaradności, przekracza granice dozwolonej krytyki.
Stan faktyczny
Powódka dochodziła ochrony dóbr osobistych w związku z publikacją prasową, która przedstawiała ją i jej rodzinę jako osoby nadużywające środków pomocowych i unikające pracy. Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo, uznając część faktów za prawdziwe i cel publikacji za społecznie uzasadniony. Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok, wskazując na napastliwy charakter artykułu i niesłuszność niektórych zarzutów.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy Izba Cywilna w składzie następującym: przewodniczący SSN Z. Wasilkowska (spraw.), sędziowie J. Ignatowicz, T. Żyznowski, protokolant H. Sotomska, po rozpoznaniu w dniu 3 marca 1978 r. sprawy z powództwa Franciszki B. przeciwko Jerzemu M. o ochronę dóbr osobistych na skutek rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 15 września 1977 r. sygn. akt I C 1692/76, uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w W. do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 15 września 1977 r. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo Franciszki B. przeciwko Jerzemu Sławomirowi M. o ochronę dobra osobistego.Sąd wojewódzki ustalił, że w tygodniku "P" nr 37 z 13 września 1975 r. został opublikowany artykuł pt. "Ziarno wschodzi na biurkach", którego adresatem jest pozwany M. W artykule tym powódka i członkowie jej rodziny zostali przedstawieni jako jednostki nadużywające dla swoich egoistycznych celów środków przeznaczonych na pomoc dla osób znajdujących się w trudnych warunkach materialnych. Przedstawione w artykule fakty okazały się w przeważającej części prawdziwe. Dotyczy to w szczególności faktu nienależytego uprawiania gospodarstwa rolnego i korzystania z zapomóg z funduszy społecznych z różnych źródeł. Pozwanemu nie można postawić zarzutu braku rzetelności i rzeczowości w zbieraniu materiałów, świadczących ujemnie o powódce i jej rodzinie. Artykuł został napisany w interesie społecznym, gdyż jego autor pragnął na przykładzie powódki i jej rodziny przedstawić ujemne zjawisko wykorzystywania przez niektóre osoby ich rzekomych usług (w danym wypadku przynależności do ZBOWiD-u) w celu osiągnięcia osobistych korzyści.Z tych przyczyn żądanie powódki ochrony jej czci przez odwołanie zarzutów postawionych w artykule nie zasługuje na ochronę w świetle art. 23 i 24 kc.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję powódki od powyższego wyroku, Sąd Najwyższy rozważył, co następuje:Należy przede wszystkim zwrócić uwagę, że zakwestionowany przez powódkę artykuł nie ogranicza się do przytoczenia faktów, o których wspomina sąd wojewódzki, lecz zawiera wiele drastycznych sformułowań, którymi powódka poczuła się dotknięta. Wystarczy przytoczyć niektóre z nich w ślad za pismem procesowym powódki z dnia 7 lutego 1977 r. (k.16-17), a mianowicie że powódka i jej rodzina "przyglądała się spokojnie, jak płonie ich chałupa z dobytkiem i nie ratowała w nadziei, że jak się więcej spali, większe dostaną odszkodowanie; mogą procesować się do upadłego nigdy grosza kosztów nie płacąc; od dwudziestu lat nie plamią się pracą; "ciągną forsę skąd się da… Z opieki społecznej, ZUS, PKPS, ZBOWiD, i choć wszędzie wiedzą, że im się nic nie należy, bo i za co, wszędzie im dają"; że członkostwo Fr. P. w ZBOWiD jest oparte na wątpliwych podstawach i w wyniku przynależności do ZBOWiD uzyskała bez należytych podstaw "Medal Zwycięstwa i Wolności"; że przyznano jej "dla świętego spokoju" rentę specjalną i zaliczono ją do grupy inwalidzkiej; że celowo żyje nędznie, by zmiękczać tym serca otoczenia; że przykład B. skłania ludzi do kombinowania".Te i podobne sformułowania, którymi cały artykuł jest nasycony, składają się na ogólny ton, który można niewątpliwie określić jako bardzo napastliwy. Powstaje w tych warunkach pytanie, przy przyjęciu zasadniczej trafności założenia sądu wojewódzkiego, iż artykuł został napisany w celu napiętnowania ogólniejszego zjawiska, jakim jest nadużywanie dla celów osobistych minionych zasług - rzeczywistych czy pozornych - czy przykład powódki mający zilustrować powyższe zjawisko został trafnie dobrany oraz czy forma artykułu w postaci nagromadzenia obraźliwych zwrotów pod adresem powódki i jej rodziny nie przekracza ram dozwolonej krytyki.Przy ocenie odpowiedzi na pierwsze pytanie, sąd wojewódzki nie wziął w dostatecznym stopniu pod uwagę danych zawartych w aktach Wojewódzkiego Sądu Koleżeńskiego Związku Bojowników o Wolność i Demokrację w K., mimo iż aktami tymi dysponował. Z akt tych wynika, że pod wpływem m.in. krytyki prasowej wszczęte zostało przeciwko Franciszce B. postępowanie obejmujące dwa zarzuty: braku uprawnień do uzyskania członkostwa ZBOWiD oraz "nachalnego" i bezzasadnego wyłudzania zapomóg z funduszów społecznych, tj. postępowania sprzecznego § 18 statutu ZBOWiD.Orzeczeniem Sądu Koleżeńskiego z 5 stycznia 1976 r. postępowanie odnośnie do pierwszego zarzutu zostało umorzone, albowiem zebrane dodatkowo dowody potwierdziły, że powódka zajmowała się w okresie okupacji działalnością konspiracyjną (pomagała braciom, członkom AK, w naprawianiu w ich kuźni broni partyzantów, przenosiła do lasu żywność dla oddziałów partyzanckich AK i AL., zbierała informacje, przenosiła meldunki).Z drugiego zarzutu powódka została uniewinniona. Z uzasadnienia orzeczenia Sądu Koleżeńskiego wynika m.in. (k.12-13 akt ZBOWiD), że powódka i jej mąż są osobami zdecydowanie niezaradnymi życiowo, a powódka znajduje się na granicy niedorozwoju umysłowego, prowadzą małe gospodarstwo rolne (niespełna 2 ha), a mając dwoje dzieci, które posyłali do miasta do szkoły w celu zapewnienia im średniego wykształcenia, uwikłani nadto w długotrwałe procesy sądowe o ziemię, znaleźli się w bardzo trudnych warunkach materialnych. Sąd Koleżeński uznał w tych okolicznościach, że ubieganie się przez powódkę o zapomogi z funduszów społecznych nie uchybiło jej czci.Z powyższego wynika, że w omawianym artykule "P" w każdym razie niesłusznie zakwestionowano przynależność powódki do ZBOWiD-u. O ile chodzi o pozostałe ustalenia Sądu Koleżeńskiego ZBOWiD, to wprawdzie nie wiązały one sądu wojewódzkiego, jednakże nie można ich było pominąć przy ocenie całokształtu okoliczności sprawy.Należy przy tym nadmienić, że tak bardzo wytykane powódce ubieganie się o zapomogi z różnych źródeł mogło tłumaczyć się także tym, że ich doraźność i sromna wysokość nie zaspokajały podstawowych potrzeb. Przykładowo można wymienić, że otrzymywana przez powódkę zapomoga ze ZBOWiD-u wynosiła 1000-1500 zł w stosunku rocznym (k.86 akt ZBOWiD).Odnośnie do drugiego pytania, tj. czy forma artykułu nie przekracza ram dozwolonej krytyki, to wprawdzie w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że autor artykułu czy reportażu krytycznego ma prawo do wyostrzenia pewnych faktów, jeżeli zmierza do osiągnięcia ważnego społecznego celu, a nie do dokuczenia określonej osobie, jednakże zakwestionowany artykuł zarówno w poszczególnych sformułowaniach, jak i w ogólnej tendencji sprawia na czytelniku wrażenie poniżenia godności ludzkiej Franciszki B. i jej rodziny. Dlatego też artykuł ten nie może być w całości zaakceptowany w świetle art. 23 i 24 kc, a taką akceptację oznaczałoby całkowite oddalenie powództwa o ochronę czci.Z tych przyczyn zaskarżony wyrok nie mógł być utrzymany w mocy i dlatego Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 23§ 18

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.