I KZP 11/07

UchwałaIzba Karna2007-05-24

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy lekarz dokonujący fikcyjnego wpisu w historii choroby pacjenta, na podstawie ogólnego uprawnienia do prowadzenia dokumentacji medycznej wynikającego z ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, może być uznany za "osobę uprawnioną do wystawienia dokumentu" w rozumieniu art. 271 § 1 k.k. i tym samym być podmiotem przestępstwa poświadczenia nieprawdy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały, uznając, że przedstawione zagadnienia prawne nie spełniają wymogów formalnych określonych w art. 441 § 1 k.p.k. Sąd Okręgowy w P. w istocie oczekiwał wskazania, jak należy rozstrzygnąć konkretną sprawę i czy przepis art. 271 § 1 k.k. może mieć zastosowanie na gruncie ustalonego stanu faktycznego, a nie dokonać zasadniczej wykładni ustawy. Obowiązek prowadzenia dokumentacji medycznej przez lekarza, wynikający z ustawy, przesądza o uprawnieniu do jej prowadzenia, jednakże kwestia, czy konkretne czynności stanowiły wykonywanie zawodu lekarza, jest zagadnieniem faktycznym, które należy rozstrzygnąć w toku postępowania odwoławczego.
Stan faktyczny
Sąd Rejonowy w G. skazał lekarzy za poświadczenie nieprawdy w historiach chorób pacjentów, co miało służyć wyłudzeniu środków od kasy chorych. Sąd Okręgowy w P. uchylił częściowo wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując, że lekarze nie byli funkcjonariuszami publicznymi ani osobami z kręgu uprawnionych do wystawienia dokumentu w rozumieniu art. 271 § 1 k.k. Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy ponownie uznał oskarżonych za winnych. W apelacjach podniesiono zarzut obrazy prawa procesowego i materialnego, kwestionując możliwość przypisania lekarzom odpowiedzialności z art. 271 § 1 k.k. Sąd Okręgowy w P. przedstawił Sądowi Najwyższemu zagadnienia prawne dotyczące wykładni art. 271 § 1 k.k. w kontekście dokumentacji medycznej prowadzonej przez lekarzy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały w przedstawionej sprawie.

Pełny tekst orzeczenia

POSTANOWIENIE Z DNIA 24 MAJA 2007 R. I KZP 11/07 Zestawienie przepisów art. 1 i art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2005 r. Nr 226, poz. 1943 ze zm.) z art. 41 ust. 1 tej ustawy oznacza, że obowiązek (uprawnienie) prowadzenia indywidualnej dokumentacji medycznej pacjen-ta przez lekarza wiąże się z wykonywaniem zawodu lekarza. Przewodniczący: sędzia SN J. Żywolewska-Ławniczak. Sędziowie SN: P. Hofmański, W. Płóciennik (sprawozdawca). Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Herzog. Sąd Najwyższy w sprawie Jarosława J., Renaty K., Andrzeja R., Wojciecha R. i Henryka W., po rozpoznaniu, przedstawionego na podsta-wie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w P., postanowieniem z dnia 8 lutego 2007 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy: „1. Czy ogólne uprawnienie lekarza do sporządzania dokumentacji me-dycznej pacjenta wynikające z ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2005 r. Nr 226 poz. 1943 z późn. zm.) samoistnie pozwala na uznanie lekarza dokonującego fikcyjnego wpisu za „osobę uprawnioną do wystawienia dokumentu” w postaci historii choroby pacjenta, tj. za podmiot przestępstwa z art. 271 § 1 k.k.? a w przypadku odpowiedzi negatywnej 2 2. czy wynikające z ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty ogólne uprawnienie lekarza do sporządzania dokumentacji medycznej pacjenta ekskulpuje lekarza dokonującego fikcyjnego wpisu opatrzonego własnym podpisem w historii choroby pacjenta od popełnienia przestępstwa z art. 270 § 1 k.k. w formie przerobienia dokumentu?” p o s t a n o w i ł odmówić podjęcia uchwały. U Z A S A D N I E N I E Przedstawione Sądowi Najwyższemu zagadnienia prawne wyłoniły się w następującym układzie procesowym. Wyrokiem z dnia 25 lutego 2002 r., Sąd Rejonowy w G.: I. uznał Jarosława J. za winnego tego, że w okresie od 1 stycznia 1999 r. do 30 kwietnia 1999 r. w P., jako prezes Zarządu Spółki z o.o. „A.”, działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego za-miaru, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wprowadził Wielkopolską Regionalną Kasę Chorych w błąd co do faktu świadczenia lekarskich usług specjalistycznych przez kierowaną przez niego spółkę w zakresie pulmono-logii, alergologii, gastroenterologii i urologii w ten sposób, że w załączni-kach „3” będących podstawą rozliczeń ze wspomnianą Kasą poświadczył nieprawdę poprzez wpisanie 843 nazwisk pacjentów, którym wykonywano usługi lekarskie w zakresie wymienionych wyżej specjalności podczas, gdy w rzeczywistości, lekarze o tych specjalnościach nie byli przez spółkę za-trudnieni, jak również takie usługi nie były na rzecz tych pacjentów świad-czone – wyłudzając w ten sposób kwotę 16 379,49 zł na szkodę Wielko-polskiej Regionalnej Kasy Chorych w P., tj. przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 271 k.k. i art. 12 k.k. oraz art. 11 § 2 k.k.; 3 II. uznał Jarosława J. za winnego tego, że w maju 1999 r., jako pre-zes Spółki z o.o. „A.” podżegał lekarzy Renatę K. i Henryka W. do po-świadczenia nieprawdy w historiach chorób pacjentów w zakresie świad-czenia usług specjalistycznych z dziedziny alergologii i pulmonologii oraz gastroenterologii przez Przychodnię Specjalistyczną „A.”, tj. przestępstwa z art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k., III. uznał oskarżonych Renatę K., Andrzeja R. i Henryka W. za win-nych tego, że jako lekarze specjaliści – odpowiednio: chorób wewnętrz-nych, chirurgii, gastroenterologii i endoskopii – uprawnieni do dokonywania wpisów w historiach choroby, w maju 1999 r. w P., poświadczyli nieprawdę w historiach chorób co do faktu przeprowadzenia konsultacji medycznych u szczegółowo wymienionych pacjentów, tj. przestępstw z art. 271 § 1 k.k., IV. uznał oskarżonego Wojciecha R. za winnego tego, że w maju 1999 r. w P., jako dyrektor Przychodni Specjalistycznej „A.” podżegał leka-rza Andrzeja R. do poświadczenia nieprawdy w historiach chorób pacjen-tów z Przychodni Specjalistycznej „A.” w zakresie usług specjalistycznych z zakresu urologii wykonywanych przez tego lekarza, tj. przestępstwa z art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k. Po rozpoznaniu apelacji wniesionych przez obrońców Renaty K., An-drzeja R., Henryka W. i Wojciecha R., działając na podstawie art. 435 k.p.k. w odniesieniu do oskarżonego Jarosława J., Sąd Okręgowy w P. wyrokiem z dnia 20 grudnia 2002 r., uchylił zaskarżone orzeczenie w odniesieniu do wszystkich oskarżonych, przy czym w stosunku do Jarosława J. tylko w części związanej z czynem opisanym w pkt II i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Rejonowemu w G. do ponownego rozpoznania. W wywodach uzasadnienia swojego orzeczenia Sąd odwoławczy stwierdził m.in., że: „Nie budzącym wątpliwości jest fakt, że oskarżeni Re-nata K., Wojciech W. i Andrzej R. nie byli formalnie związani ze spółką „A.”, zatem nie mogli wydawać jakichkolwiek skutecznych prawnie decyzji. Ta- 4 kiego uprawnienia nie nadano im ewentualnie normą o charakterze gene-ralnym, jaką jest ustawa z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza (Dz. U. z 1997 r. Nr 28, poz. 152). Z powołanej ustawy wynika, że powinnością lekarza jest udzielanie świadczeń zdrowotnych, a w szczególności: badanie stanu zdrowia, rozpoznawanie chorób, zapobieganie im, rehabilitacja, a także wydawanie opinii i orzeczeń lekarskich (art. 2 ust. 1 ustawy). Istotą zawodu jest zatem szeroko pojmowane leczenie i chociaż lekarz spełnia również pewne funkcje administracyjne, np. wypisuje zwolnienia lekarskie, karty zgonów, czy skierowania na badania, to nie mają one charakteru de-cyzji administracyjnych (...). Uwzględniając powyższe należy zatem stwier-dzić, że oskarżeni Renata K., Wojciech W. i Andrzej R. nie będąc funkcjo-nariuszami publicznymi ani osobami z kręgu uprawnionych nie mogli być podmiotem przestępstwa z art. 271 § 1 k.k. w zakresie czynności, które podejmowali. Ich odpowiedzialność z tego przepisu można byłoby wiązać tylko wtedy, gdyby podejmowane przez nich czynności wykraczały poza zakres diagnostyki, terapii i profilaktyki.” Ponadto sąd ten wywiódł również, że: „Oceniając charakter prawny zapisów dokonywanych przez oskarżo-nych należy stwierdzić, że nie miały one znaczenia prawnego, bowiem ich adresatem byli pacjenci, których karty dotyczyły i ewentualnie leczący ich lekarze.” W konsekwencji oznaczało to przyjęcie, że historie chorób pacjen-tów nie mogły stanowić przedmiotów czynności wykonawczej przestępstwa z art. 271 § 1 k.k., zaś umieszczanie w nich nieprawdziwych zapisów nie było poświadczeniem nieprawdy w rozumieniu wskazanego przepisu. Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy w G. wyrokiem z dnia 4 października 2005 r., uznał wszystkich oskarżonych za winnych po-pełnienia opisanych wyżej przestępstw. W apelacjach od tego wyroku obrońcy oskarżonych zarzucili m.in.: obrazę art. 442 § 3 k.p.k. polegającą na wydaniu orzeczenia niezgodnego z zapatrywaniami prawnymi i wskaza-niami sądu odwoławczego zawartymi w wyroku Sądu Okręgowego w P. z 5 dnia 20 grudnia 2002 r., dotyczącymi prawnej oceny działania oskarżonych oraz obrazę art. 271 § 1 k.k. i art. 115 § 14 k.k. Wniesione środki odwoław-cze kwestionują w istocie dopuszczalność przyjęcia przez sąd pierwszej instancji, że lekarze dokonujący wpisów w kartach chorób pacjentów byli innymi osobami uprawnionymi do wystawienia dokumentu w rozumieniu art. 271 § 1 k.k., a także, że karty choroby pacjentów są dokumentem, o którym mowa w tym przepisie, zaś dokonanie w nich zapisów niezgodnych z prawdą stanowi poświadczenie nieprawdy. W toku postępowania odwoławczego, Sąd Okręgowy w P. postano-wieniem z dnia 8 lutego 2007 r., sformułował opisane na wstępie zagad-nienia prawne i wystąpił do Sądu Najwyższego o ich rozstrzygnięcie. Uza-sadniając swoje orzeczenie Sąd stwierdził, że nie podzielił części zapatry-wań prawnych wyrażonych w motywacyjnej części wyroku Sądu Okręgo-wego w P. W szczególności, w ocenie Sądu, historia choroby pacjenta sta-nowi dokument zarówno w rozumieniu art. 115 § 14 k.k., jak i art. 271 § 1 k.k. W następstwie obszernych wywodów, odwołujących się do orzecznic-twa Sądu Najwyższego oraz treści rozporządzeń wykonujących przepisy wspomnianej wcześniej ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach leka-rza i lekarza dentysty, Sąd Okręgowy konkluduje, że: - historie choroby stanowią dowód okoliczności mających znaczenie prawne, - ze względu na zawarte w historiach choroby treści, dotyczące dóbr osobistych ludzi, konsekwencje dokonywanych wpisów, wąski krąg osób uprawnionych do sporządzania takiej dokumentacji i status tych osób, do-kumenty te objęte są swoistym „zaufaniem publicznym”, co pociąga za so-bą domniemanie ich prawdziwości, - wpis w historii choroby nie stanowi „oświadczenia” typowego dla stron umowy cywilnoprawnej, nie jest więc sporządzany we własnym imie-niu i we własnym interesie; w ocenie sądu zamieszczenie w historii choroby 6 wpisu o określonej treści stanowi wystawienie dokumentu, a w sytuacji, gdy treść wpisu jest niezgodna z prawdą, dochodzi do poświadczenia niepraw-dy w rozumieniu art. 271 § 1 k.k. Wątpliwości Sądu Okręgowego, które legły u podstaw zagadnień prawnych przedstawionych Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia, wią-żą się z ustaleniem należytego rozumienia, zawartego w art. 271 § 1 k.k., zwrotu „inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu”. Wynikać mają one z niekonsekwentnego orzecznictwa – przy czym „brak jest orzeczenia obejmującego taki stan faktyczny i prawny, jaki zaistniał w sprawie” – i roz-bieżności podnoszonych w piśmiennictwie. Argumentacja zawarta w uza-sadnieniu postanowienia pozwala na stwierdzenie, że Sąd Okręgowy w P. prezentuje trzy sposoby rozumienia wspomnianego ustawowego zwrotu. Pierwszy z nich, znajdujący oparcie m.in. w uchwałach Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 1996 r., I KZP 39/95, OSNKW 1996, z. 3 – 4, poz. 17 i z dnia 21 sierpnia 1992 r., I KZP 30/92, OSNKW 1992. z. 9 – 10, poz. 64, łączy uprawnienie do wystawienia dokumentu z osobą wykonującą działal-ność, która wiąże się ze społecznym zaufaniem, dysponującą najszerzej rozumianym upoważnieniem do wystawienia dokumentu. Zważywszy na przywołane dodatkowo poglądy wyrażone w piśmiennictwie, przy tej kon-cepcji, lekarza dokonującego fikcyjnego wpisu w historii choroby należało-by uznać za „inną osobę uprawnioną do wystawienia dokumentu”, bowiem uprawnienie to wynika wprost z treści ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (art. 41 ust. 1 tego aktu prawnego przewiduje, że lekarz ma obowiązek prowadzenia indywidualnej dokumen-tacji medycznej pacjenta). Drugi sposób wykładni omawianego fragmentu przepisu ogranicza, w ocenie Sądu Okręgowego, krąg osób uprawnionych do wystawienia dokumentu. Inna osoba uprawniona musi bowiem spełniać czynności wystawienia dokumentów „jakby w uzupełnieniu kompetencji funkcjonariusza publicznego”, czyniąc to w ramach przysługujących jej 7 szczególnych uprawnień związanych z przedmiotem i zakresem działania służbowego, tj. kompetencji (stanowisko wywiedzione m.in. z treści wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 października 1996 r., V KKN 147/96, OSNKW 1997, z. 1 – 2, poz. 8 i z glosy S. T. Szymańskiego do przywoływanej już uchwały Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 1996 r.). Tak zawężone, we-dług Sądu Okręgowego, pojęcie innej osoby uprawnionej do wystawienia dokumentu nie obejmowałoby swoim zakresem oskarżonych Renaty K. i Andrzeja R., którzy nie byli zatrudnieni w Przychodni „A.”. Ów fakt wyłączał bowiem ich uprawnienie do sporządzania dokumentacji medycznej w tej placówce, zaś „ogólne” upoważnienie wynikające z art. 41 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty nie było wy-starczające. Niemożność przypisania wymienionym osobom odpowiedzial-ności za przestępstwo z art. 271 § 1 k.k. aktualizowałaby potrzebę rozwa-żenia, czy swoim zachowaniem nie wyczerpali oni znamion przestępstwa z art. 270 § 1 k.k. Dalej jeszcze idące ograniczenie kręgu innych osób uprawnionych do wystawienia dokumentu wynikać ma z przedstawionego przez Sąd Okręgowy trzeciego sposobu rozumienia omawianego zwrotu, jak wskazano, zaczerpniętego z komentarza do art. 271 k.k. red. A. Zoll – Kodeks Karny. Część szczególna. Komentarz, tom II, Kraków 1999. Otóż, inną osobą uprawnioną do wystawienia dokumentu ma być wyłącznie ten, kto na mocy szczególnej regulacji otrzymuje prawo do sporządzenia doku-mentu, któremu podobnie jak w przypadku dokumentów sporządzonych przez funkcjonariuszy, przysługuje cecha zaufania publicznego. Przy czym, źródłem uprawnienia może być norma prawna o charakterze generalnym, wyrok sądowy lub inna decyzja władzy państwowej. „O kompetencji do wy-stawienia dokumentu, któremu przysługuje walor zaufania publicznego można mówić wówczas, gdy dokument ma cechy rozstrzygnięcia publicz-noprawnego, któremu przysługuje domniemanie prawdziwości – przede wszystkim dokumenty urzędowe w znaczeniu nadanym przez art. 245 8 k.p.c. i art. 76 k.p.a., a nadto inne dokumenty, którym taką moc dowodową nadają inne przepisy”. Według stanowiska Sądu Okręgowego, przy takim rozumieniu omawianego przepisu, żaden z oskarżonych nie będzie mógł być uznany za inną osobę uprawnioną do wystawienia dokumentu. Prokurator Prokuratury Krajowej w swoim pisemnym stanowisku wniósł o odmowę podjęcia uchwały wywodząc, że nie zostały spełnione warunki wynikające z treści art. 441 § 1 k.p.k. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Przekazanie Sądowi Najwyższemu zagadnienia prawnego wymaga-jącego zasadniczej wykładni ustawy uzależnione jest od łącznego wystą-pienia szeregu przesłanek, a w szczególności: - zagadnienie prawne musi się wyłonić przy rozpoznawaniu środka odwoławczego i mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy w postępowa-niu odwoławczym; - zagadnienie to musi wiązać się z wykładnią przepisu, który w prak-tyce sądowej jest rozbieżnie interpretowany albo też jest wadliwie lub nie-jasno sformułowany i wymagać „zasadniczej wykładni ustawy” eliminującej rozbieżne interpretacje, niekorzystne dla funkcjonowania prawa w praktyce; - przedmiotem zagadnienia prawnego nie może być określenie spo-sobu rozstrzygnięcia sprawy, zastosowania przepisów, w tym potwierdze-nia albo zaprzeczenia słuszności określonego poglądu interpretacyjnego prezentowanego przez sąd odwoławczy, czy tym bardziej kwestia ustaleń faktycznych (por. między innymi: R. A. Stefański: Instytucja pytań prawnych do Sądu Najwyższego w sprawach karnych, Kraków 2001, s. 254 – 261, 352 – 371, postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 2005 r., I KZP 44/05, OSNKW 2006, z. 1, poz. 6 i z dnia 26 lutego 2004 r., I KZP 41/03, R – OSNKW 2004, poz. 406). Należy zgodzić się ze stanowiskiem wyrażonym przez prokuratora Prokuratury Krajowej, że nie wszystkie z wymienionych wyżej przesłanek 9 zostały spełnione, co oznacza, iż przedstawione Sądowi Najwyższemu za-gadnienia prawne nie spełniają wymagań wynikających z art. 441 § 1 k.p.k. Analiza argumentacji leżącej u podstaw orzeczenia Sądu Okręgowego w P. pozwala na stwierdzenie, że – w szczególności w realiach rozważanej sprawy – nie zachodzi potrzeba dokonywania zasadniczej wykładni ustawy, bowiem podnoszone przez Sąd wątpliwości mają charakter pozorny, a nad-to Sąd ten w istocie oczekuje wskazania, jak należy postąpić w konkretnej sprawie i zmierza zwłaszcza do uzyskania odpowiedzi, czy przepis art. 271 § 1 k.k. może mieć zastosowanie na gruncie ustalonego stanu faktyczne-go. Pomijając dystynkcje pomiędzy pojęciami „osoba zaufania publiczne-go” i „inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu” zauważyć nale-ży, że już na gruncie Kodeksu karnego z 1932 r., przepis art. 192 przewi-dywał, że podmiotem przestępstwa poświadczenia nieprawdy mógł być m.in. lekarz (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 1935 r., I K 80/35, OSN/K 1935, z. 12, s. 498). Pogląd ten był wielokrotnie powtarzany zarówno przez orzecznictwo, jak i piśmiennictwo na gruncie Kodeksu kar-nego z 1969 r. oraz obecnie obowiązującej ustawy karnej (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 1996 r., I KZP 39/95, OSNKW 1996, z. 3 – 4, poz. 17; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2002 r., V KK 328/02, LEX nr 75500; B. Mik: Glosa do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 1996 r., I KZP 39/95, OSP 1997, z. 2, poz. 44, s. 93; W. Mącior: Glosa do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 sierpnia 1992 r., I KZP 30/92, Informacja Prawnicza. Materiały szkoleniowe z zakresu prawa kar-nego 1992, nr 7 – 9, Katowice – Warszawa, s. 77; G. Tersiński, R. Mądro: Rola dokumentacji medycznej w opiniowaniu sądowo – lekarskim, Prok. i Pr. 2002, nr 11, s. 23 – 27; R. Zakrzewski: Ochrona wiarygodności doku-mentów w nowym kodeksie karnym PUG 1999, nr 7 – 8, s. 7; W. Świda: Prawo karne, Warszawa 1978, s. 866 i System Prawa Karnego, tom IV 10 część 2, Wrocław 1989, s. 813; R. Zawłocki w: A. Wąsek red.: Kodeks kar-ny. Część szczególna. Komentarz, tom II, Warszawa 2004, s. 587; W. Wróbel w: A. Zoll red: Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, tom II, wyd. II, Kraków 2006, s. 1339). Na szczególne podkreślenie zasługuje uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 1996 r., I KZP 39/95, w uza-sadnieniu której wskazano, że „o ile funkcjonariusze publiczni w swej dzia-łalności czerpią kompetencje do wystawiania dokumentów w sposób gene-ralny z pełnionej funkcji, o tyle źródła tego upoważnienia do wystawiania dokumentów przez osoby nie będące funkcjonariuszami publicznymi nale-ży upatrywać przede wszystkim w ustawie lub aktach prawnych normatyw-nych niższego rzędu. Upoważnienia takie zawarte są w wielu ustawach i towarzyszących im aktach wykonawczych regulujących różne rodzaje i dziedziny działalności ludzkiej. (...) Przyjąć także należy, że upoważnienie do wystawiania dokumentów może niekiedy wynikać albo z istoty zajmo-wanego stanowiska lub wykonywania określonego zawodu czy też okre-ślonej działalności lub wreszcie z polecenia przełożonego, który takim upoważnieniem dysponuje”. Mimo, że uchwała ta podjęta została pod rzą-dami Kodeksu karnego z 1969 r., to zaprezentowane stanowisko nie utraci-ło swojej aktualności, bowiem treść art. 271 § 1 k.k. stanowi niemal wierne powtórzenie art. 266 § 1 k.k. z 1969 r. (por. Uzasadnienie rządowego pro-jektu kodeksu karnego – Nowe kodeksy karne – z 1997 r., Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1997, s. 205). Potwierdza to choćby argumentacja zawarta w uzasadnieniach uchwały Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2004 r., I KZP 12/04, OSNKW 2004, z. 6, poz. 59 i postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 1999 r., I KZP 5/99, OSPriPr 1999, z. 6, poz. 7. W podobny sposób źródło pochodzenia uprawnienia do wystawie-nia dokumentu postrzegane jest przez Sąd Okręgowy w P. i to w odniesie-niu do każdej z przedstawionych wyżej koncepcji tłumaczenia omawianego wyrażenia ustawowego. Sąd ten przecież kolejno przywołuje argumentację 11 zawartą w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 1996 r., mówi o działaniu w ramach uprawnień związanych z przedmiotem i zakresem dzia-łania służbowego, czy też w końcu wskazuje na normę prawną o charakte-rze generalnym, wyrok sądu bądź inną decyzję organu władzy państwowej, jako źródło uprawnienia do wystawienia dokumentu. Wątpliwości Sądu, w istocie rzeczy, sprowadzają się do tego, czy – jak to ujęto – „ogólne uprawnienie lekarza do sporządzania dokumentacji medycznej pacjenta wynikające z ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawo-dach lekarza i lekarza dentysty samoistnie pozwala na uznanie lekarza do-konującego fikcyjnego wpisu za „osobę uprawniona do wystawienia doku-mentu” w postaci historii choroby pacjenta, tj. za podmiot przestępstwa z art. 271 § 1 k.k.” Takie postawienie problemu opiera się na oczywistym nieporozumieniu, bowiem nie wiąże się z koniecznością dokonania zasad-niczej wykładni fragmentu przepisu art. 271 § 1 k.k., a zmierza wprost do uzyskania odpowiedzi, czy na gruncie ustalonych faktów wskazany przepis może mieć zastosowanie. Z treści art. 41 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2005 r., Nr 226, poz. 1943) wynika, że lekarz ma obowiązek prowadzenia indywidualnej dokumentacji medycznej pacjenta. Jest oczywiste, że istnienie obowiązku prowadzenia dokumentacji przesądza o uprawnieniu do jej prowadzenia. Wywody Sądu formułującego zagadnienia prawne przedstawione Sądowi Najwyższemu zdają się wskazywać, że Sąd ten interpretuje przywołany przepis jako generalną normę kompetencyjną związaną z osobami będą-cymi lekarzami. Takie postrzeganie omawianego przepisu prowadziłoby do przyjęcia, że każda osoba będąca lekarzem ma obowiązek, jest więc także uprawniona, do prowadzenia indywidualnej dokumentacji medycznej pa-cjenta. Przedstawione rozumienie tego przepisu jest oczywiście błędne, bowiem odrywa się ono całkowicie od przepisów ogólnych zawartych w Rozdziale 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza 12 dentysty. W art. 1 tego aktu prawnego stwierdza się, że ustawa określa za-sady i warunki wykonywania zawodów lekarza i lekarza dentysty. Z art. 2 ust. 1 tej ustawy wynika natomiast, że wykonywanie zawodu lekarza pole-ga na udzielaniu przez osobę posiadająca kwalifikacje, potwierdzone od-powiednimi dokumentami, świadczeń zdrowotnych, w szczególności: ba-daniu stanu zdrowia, rozpoznawaniu chorób i zapobieganiu im, leczeniu i rehabilitacji chorych, udzielaniu porad lekarskich, a także wydawaniu opinii i orzeczeń lekarskich. Zestawienie przepisów art. 1 i art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2005 r. Nr 226, poz. 1943 ze zm.) z art. 41 ust. 1 tej ustawy oznacza, że obowiązek (uprawnienie) prowadzenia indywidualnej dokumentacji me-dycznej pacjenta przez lekarza wiąże się z wykonywaniem zawodu lekarza. Kwestia, czy podejmowane przez oskarżonych – lekarzy czynności, rele-wantne z punktu widzenia postawionych im zarzutów, stanowiły wykony-wanie zawodu lekarza, należy do zagadnień natury faktycznej. W toku po-stępowania odwoławczego Sąd Okręgowy w P. będzie więc musiał roz-strzygnąć, czy dokonywanie nieprawdziwych w swej treści wpisów w histo-riach chorób pacjentów, dowodzących rzekomo przeprowadzonych konsul-tacji medycznych, stanowiło wykonywanie zawodu lekarza, niezależnie od tego, czy poszczególni oskarżeni byli zatrudnieniu w Przychodni „A.”, czy też podejmowali się oni tych czynności w związku z innym układem fak-tycznym bądź prawnym. Wypowiedzenie się w tym zakresie przez Sąd Najwyższy nie byłoby interpretacją prawa, lecz w istocie „wyręczaniem” są-du powołanego do rozstrzygnięcia sprawy. Warto również zauważyć, że piśmiennictwie związanym z przestęp-stwem fałszu intelektualnego sformułowano pogląd, że o zaistnieniu (w sensie prawnym) tego przestępstwa decyduje przede wszystkim rodzaj do-kumentu będącego przedmiotem czynności wykonawczej, tj. w szczegól-ności okoliczność, czy jest to dokument odpowiadający wymogom z art. 13 115 § 14 k.k. i podlegający wystawieniu (por. B. Mik: Glosa do uchwały Są-du Najwyższego z dnia 12 marca 1996 r., I KZP 39/95; B. Mik: Glosa do postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 1999 r., I KZP 5/99, Prok. i Pr. 2000, nr 3, s. 91). Stwierdzenie, że dokument stanowiący przedmiot czynności wykonawczej zarzucanych oskarżonym czynów speł-nia powyższe wymagania może być pomocne w ustaleniu, czy są oni „in-nymi osobami uprawnionymi do wystawienia dokumentu”. Przypomnieć na-leży, że w realiach przedmiotowej sprawy, Sąd Okręgowy w P., w uzasad-nieniu postanowienia formułującego zagadnienia prawne wyraził pogląd, że historia choroby pacjenta stanowi dokument w rozumieniu zarówno art. 115 § 14 k.k., jak i art. 217 § 1 k.k. Oznacza to, że według tego Sądu, historia choroby pacjenta jest dokumentem podlegającym wystawieniu, potwierdza-jącym okoliczności mające znaczenie prawne. W świetle powyższych uwag, zagadnienie prawne zawarte w pkt 2 postanowienia Sądu Okręgowego, jako stanowiące alternatywę w przypad-ku negatywnej odpowiedzi na pytanie z pkt 1, jawi się jako bezprzedmioto-we. Kierując się powyższym należało orzec jak na wstępie.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1art. 2 ust. 1art. 41 ust. 1art. 441 § 1 KPKart. 271 § 1 KKart. 270 § 1 KKart. 286 § 1 KKart. 271 KKart. 12 KKart. 11 § 2 KKart. 18 § 2 KKart. 435 KPK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026. · PDF źródłowy