II PK 214/06

WyrokIzba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych2007-03-20

Skład orzekający: Zbigniew Hajn

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy świadome złożenie przez pracownika zatrudnionego na stanowisku likwidatora szkód niezgodnego z prawdą oświadczenia o okolicznościach powstania szkody w jego samochodzie ubezpieczonym przez pracodawcę może być uznane za szczególnie naganne i ciężkie naruszenie obowiązku dbałości o dobro zakładu pracy, uzasadniające rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p.?
Ratio decidendi
Świadome złożenie przez pracownika zatrudnionego na stanowisku likwidatora szkód niezgodnego z prawdą oświadczenia o okolicznościach powstania szkody w jego samochodzie ubezpieczonym przez pracodawcę może być uznane za szczególnie naganne i ciężkie naruszenie obowiązku dbałości o dobro zakładu pracy. Obowiązek dbałości o dobro zakładu pracy, ochrony jego mienia i zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, jest podstawowym obowiązkiem pracownika. Naruszenie tego obowiązku, nawet jeśli dotyczy umowy cywilnoprawnej zawartej z pracodawcą, może stanowić uzasadnienie dla rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p., jeśli jest ciężkie.
Stan faktyczny
Powódka, zatrudniona jako likwidator szkód, zgłosiła szkodę w swoim samochodzie ubezpieczonym przez pracodawcę, podając nieprawdziwe okoliczności jej powstania. Po odkryciu rozbieżności, pracodawca zagroził jej zwolnieniem dyscyplinarnym. Powódka początkowo przyznała się do innej wersji zdarzenia, ale następnie wycofała oświadczenie, twierdząc, że zostało wymuszone. Pracodawca rozwiązał z nią umowę o pracę bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych. Sąd Rejonowy uznał powództwo o przywrócenie do pracy za zasadne, jednak Sąd Okręgowy zmienił wyrok, oddalając powództwo.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną powódki i zasądził od niej na rzecz pozwanego kwotę 120 zł tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Wyrok z dnia 20 marca 2007 r. II PK 214/06 Świadome złożenie przez pracownika zatrudnionego na stanowisku li-kwidatora szkód niezgodnego z prawdą oświadczenia o okolicznościach po-wstania szkody w jego samochodzie ubezpieczonym przez ubezpieczyciela bę-dącego jednocześnie jego pracodawcą może być uznane za szczególnie na-ganne i ciężkie naruszenie obowiązku dbałości o dobro zakładu pracy. Przewodniczący SSN Zbigniew Hajn (sprawozdawca), Sędziowie SN: Roman Kuczyński, Herbert Szurgacz. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 20 marca 2007 r. sprawy z powództwa Anny S. przeciwko PZU SA w W. Oddziałowi Okręgo-wemu w S. o przywrócenie do pracy, na skutek skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Szczecinie z dnia 22 lutego 2006 r. [...] o d d a l i ł skargę kasacyjną i zasądził od powódki na rzecz strony pozwanej kwotę 120 (sto dwadzieścia) zł tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. U z a s a d n i e n i e Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Szczecinie zmienił wyrok Sądu Re-jonowego w Szczecinie z 11 stycznia 2005 r., przywracający powódkę do pracy oraz zasądzający od pozwanego na jej rzecz 7.859,16 zł tytułem wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy pod warunkiem zgłoszenia gotowości podjęcia pracy w ter-minie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku i oddalił powództwo. Powódka Anna S. żądała przywrócenia jej do pracy na dotychczasowych wa-runkach w pozwanym Powszechnym Zakładzie Ubezpieczeń SA w W. Oddziale Okręgowym w S. (powoływanym dalej, jako „PZU”) oraz zasądzenia kosztów zastęp-stwa prawnego. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa. 2 Sąd Rejonowy ustalił, że Anna S. była zatrudniona w PZU na stanowisku se-kretarki. Po powrocie do pracy po urlopach macierzyńskim i wychowawczym została przeniesiona na podstawie porozumienia stron do Zespołu Likwidacji Szkód Osobo-wych w Centrum Likwidacji Szkód i Oceny Ryzyka w S. na stanowisko inspektora. Dnia 28 lutego 2003 r. powódka powiadomiła policję o uszkodzeniu jej samochodu (Skody Fabia). W zgłoszeniu szkody do ubezpieczyciela PZU SA podała, że o jej zaistnieniu dowiedziała się od sąsiadki. Na szkicu sytuacyjnym wskazała, że ubez-pieczony samochód stał pod blokiem, zaparkowany równolegle do ulicy lewym bo-kiem, który miał uszkodzenia. Samochód miał też liczne zarysowania na zderzaku, błotniku przednim i tylnym, drzwiach przednich oraz miał urwane lusterko. Koszt na-prawy ustalono na 3.877,81 zł. Dnia 3 marca 2003 r. Andrzej S. (mąż powódki) cof-nął wniosek o wypłatę odszkodowania z ubezpieczenia, ponieważ zgłosił się sprawca, który zaoferował pokrycie szkody. Osoba ta podała, że do uszkodzenia doszło na skutek otarcia Skody Fabii przez palety z pustakami betonowymi, które przesunął samochód dostawczy. Tego samego dnia powołana przez ubezpieczyciela komisja stwierdziła, że uszkodzenia pojazdu nie mogły powstać w okolicznościach wskazanych w zgłoszeniu szkody, a ich rodzaj wskazuje na kontakt samochodu z murem lub inną strukturą tego typu. W związku z tym sprawa została przekazana do Wydziału do Spraw Operacyjnego Badania Szkód. W dniu 6 marca 2003 r. Anna S. została wezwana do Biura Kontroli Wewnętrznej przez Naczelnika Roberta D., który zagroził jej, że jeśli nie przyzna, iż do uszkodzenia samochodu doszło na skutek otarcia o mur, poniesie konsekwencje służbowe, z dyscyplinarnym zwolnieniem z pracy włącznie. Powódka, obawiając się tych konsekwencji zmieniła wersję zdarze-nia i podpisała protokół przesłuchania, zgodnie z którym: do uszkodzeń doszło pod-czas wykonywania przez nią manewru skrętu na terenie firmy męża i otarcia samo-chodem o mur; o szkodzie nie poinformowała męża i uszkodzonym samochodem udała się do domu, gdzie zaparkowała go pod blokiem; nieprawdziwe informacje w zgłoszeniu szkody podała z obawy przed reakcją męża. Jednakże tego samego dnia w domu, po rozmowie z mężem, postanowiła wycofać złożone pod presją oświad-czenia. Dnia 7 marca 2003 r. pozwany rozwiązał z Anną S. umowę o pracę bez wy-powiedzenia na podstawie art. 52 § 1 k.p., wskazując jako przyczynę podanie nie-prawdziwych informacji w zgłoszeniu własnej szkody komunikacyjnej, czym mogła narazić pracodawcę na szkodę i naruszyła § 5 pkt 7 regulaminu pracy Oddziału Okręgowego PZU SA w S., zgodnie z którym podstawowym obowiązkiem pracow- 3 nika jest dbanie o dobro zakładu pracy i jego mienie. Bezpośrednio po wręczeniu jej pisma pracodawcy, Anna S. złożyła pisemne oświadczenie o wycofaniu złożonych 6 marca 2003 r. wyjaśnień, wskazując, że ich treść została wymuszona, a opisane okoliczności nie miały miejsca. Ubezpieczyciel w toku prowadzonego nadal postę-powania wyjaśniającego powołał rzeczoznawców, którzy uznali, że przedmiotowe uszkodzenia nie powstały ani w sposób wskazany w zgłoszeniu szkody, ani w spo-sób opisany w protokole z 6 marca 2003 r. Natomiast rzeczoznawcy sporządzający opinie na zlecenie Andrzeja S. stwierdzili, że w trakcie kolizji uszkodzony pojazd nie poruszał się, nie jest również możliwe, aby uszkodzenia powstały „na skutek otarcia z murem przedstawionym podczas wizji lokalnej”. Pismem z 14 kwietnia 2003 r. za-stępca dyrektora Oddziału Okręgowego PZU SA w S. złożył zawiadomienie o podej-rzeniu popełnienia przestępstwa przez Annę S., polegającego na tym, że usiłowała wyłudzić od ubezpieczyciela odszkodowanie w wysokości 3.877,81 zł z ubezpiecze-nia autocasco. Prokurator odmówił wszczęcia dochodzenia, a Sąd Rejonowy w Szczecinie utrzymał zaskarżone postanowienie prokuratora w mocy, wskazując, że nie ma dowodów na to, że do uszkodzeń pojazdu doszło w warunkach wyłączają-cych odpowiedzialność ubezpieczyciela. Ponadto przed wszczęciem postępowania karnego nastąpiło zapobieżenie wypłacie odszkodowania w postaci wycofania wnio-sku o wypłatę odszkodowania. W świetle powyższych ustaleń Sąd Rejonowy uznał, że roszczenie powódki o przywrócenie jej do pracy jest zasadne. Sąd wskazał, między innymi, że działania powódki dotyczące zgłoszonej szkody nie były związane z umową o pracę, lecz z niezależną od stosunku pracy powódki umową ubezpieczenia autocasco samochodu jej męża. Pozwany powinien był wykazać, że powódka w zgłoszeniu szkody podała nieprawdziwe informacje oraz że przez takie działanie mogła narazić go na szkodę. Pracodawca zakwalifikował zachowanie powódki jako naruszenie obowiązku dbania o dobro i mienie zakładu pracy, w związku z czym powinien wykazać, że zachowanie to stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. W ocenie Sądu Rejonowego przeprowadzone postępowanie dowodowe nie wykazało, że oko-liczności podane w zgłoszeniu szkody są nieprawdziwe. Poza tym, samo podanie nieprawdziwych informacji nie mogło zostać uznane za naruszenie obowiązków pra-cowniczych, ponieważ związane było z wykonywaniem uprawnień wynikających z umowy cywilnej. Jako naruszenie obowiązku pracowniczego może być natomiast poczytane narażenie pracodawcy na szkodę, bez względu na to czy nastąpiło w 4 związku z wykonywaniem czynności pracowniczych, czy czynności o innym charak-terze. Konieczne było zatem wykazanie przez pozwanego, że powódka swoim za-chowaniem naraziła go na szkodę. Pracodawca nie wykazał tej okoliczności. Co istotne, wniosek powódki o wypłatę odszkodowania został niemal niezwłocznie wy-cofany. Nie można zatem mówić o niebezpieczeństwie wypłacenia nienależnego od-szkodowania. Bez znaczenia są też przyczyny cofnięcia tego wniosku, jakkolwiek Sąd uznał za niewiarygodną wersję przedstawioną przez powódkę, według której sprawca szkody sam się zgłosił i zaproponował jej pokrycie, zwłaszcza, że ani ona, ani jej mąż nie potrafili podać jego danych osobowych, mimo że twierdzili, iż zostało mu wydane zaświadczenie o pokryciu szkody. Jednakże w ocenie Sądu Rejonowego w dniu rozwiązania umowy o pracę pracodawca nie miał informacji pozwalających na stwierdzenie, że odszkodowanie wypłacone na podstawie okoliczności zawartych w zgłoszeniu szkody byłoby odszkodowaniem nienależnym w świetle zasad odpowie-dzialności autocasco określonych w § 8 ogólnych warunków ubezpieczenia. Drugo-rzędne znaczenie ma natomiast to, jak w rzeczywistości doszło do uszkodzeń, bo-wiem nawet brak ustaleń w tym zakresie nie wyłącza odpowiedzialności ubezpieczy-ciela. Ostatecznie Sąd stwierdził, że stanowisko pozwanego opiera się na niepopar-tym dowodami przypuszczeniu, że mogły zostać zatajone okoliczności wyłączające jego odpowiedzialność jako ubezpieczyciela. Zdaniem Sądu Rejonowego okoliczno-ści sprawy wskazują raczej, że podana przyczyna rozwiązania umowy o pracę nie była rzeczywista, a przyczyną tą był problem ze stanowiskiem pracy powódki. Bez względu jednak na tę hipotezę, przyczyna wskazana przez pracodawcę nie została stwierdzona, a co za tym idzie rozwiązanie umowy okazało się niezgodne z art. 52 § 1 k.p. W konsekwencji Sąd uznał powództwo za uzasadnione. W apelacji pozwany zaskarżył wyrok Sądu Rejonowego w całości, wskazując, że Sąd dokonał nieprawidłowej wykładni art. 52 § 1 k.p., przyjmując, że powódka, podając nieprawdziwe okoliczności szkody w swoim prywatnym pojeździe nie do-prowadziła do ciężkiego naruszenia pracowniczego obowiązku dbania o dobro i mie-nie zakładu pracy. Apelujący wskazał, że powódka podając nieprawdziwe okoliczno-ści zdarzenia uniemożliwiła mu ustalenie, czy do uszkodzenia pojazdu doszło w oko-licznościach objętych ochroną ubezpieczeniową. Ponadto, na zajmowanym przez powódkę stanowisku likwidatora szkód wymagana jest nienaganna postawa moralna i etyczna, sumienność, skrupulatność i bezwzględna uczciwość. Do zadań likwida-tora należy w szczególności weryfikacja zgłoszonych roszczeń oraz zapobieganie 5 wypłatom nienależnych odszkodowań i wyłudzeniom. Wobec tego zachowanie po-wódki nie mogło być tolerowane w zakładzie pracy pozwanego, który konsekwentnie rozwiązuje umowy o pracę ze wszystkimi pracownikami, co do których uczciwości i lojalności zachodzą uzasadnione wątpliwości. Przywrócenie powódki do pracy mo-głoby negatywnie oddziaływać na pozostałych pracowników. Na rozprawie apelacyjnej Sąd Okręgowy uzupełnił materiał dowodowy i po-czynił odmienne niż Sąd pierwszej instancji ustalenia faktyczne, przyjmując, że: (-) powódka w druku zgłoszenia wskazała, że uszkodzony został: zderzak, błotnik, lu-sterko, drzwi przednie i tylny błotnik podczas, gdy uszkodzona została jedynie przed-nia część auta; (-) 3 marca 2003 r. miała ona dowiedzieć się o wynikach oględzin dokonanych przez rzeczoznawców, jednakże z uwagi na wątpliwości co do prawdzi-wości danych zawartych w zgłoszeniu szkody nie uzyskała informacji o kalkulacji kosztów naprawy samochodu; (-) Robert D. nie wpływał w żaden sposób na treść oświadczeń powódki podczas wywiadu przeprowadzanego 6 marca 2003 r., w czasie którego Anna S. podała kolejną, nieprawdziwą wersję wydarzeń. W rezultacie Sąd Okręgowy ustalił, że powódka w zgłoszeniu szkody podała nieprawdziwe dane, co podyktowane było chęcią uzyskania korzyści materialnej, a wniosek o wypłatę od-szkodowania cofnęła z uwagi na obawę wykrycia prawdy przez pozwanego. Ponadto podając kolejną nieprawdziwą wersję zdarzeń powódka nie działała pod wpływem presji. Trafnie natomiast Sąd Rejonowy nie uznał wiarygodności zeznań powódki i jej męża w części dotyczącej wizyty sprawcy szkody oraz pokrycia przez niego szkody. Powodem wycofania przez powódkę wniosku o przyznanie odszkodowania był jej niepokój, jako osoby pracującej u pozwanego i znającej procedury związane z usta-laniem wysokości szkody, wywołany brakiem informacji dotyczącej oszacowania szkody. Wobec tego powódka nabrała wątpliwości co do słuszności swego działania, zmierzającego do uzyskania odszkodowania, które pokryłoby koszty napraw uszko-dzeń pojazdu, powstałych w sposób niewyjaśniony w niniejszym postępowaniu. Dla-tego jeszcze tego samego dnia jej mąż cofnął wniosek. W tych okolicznościach Sąd pierwszej instancji błędnie przyjął, że podana powódce przyczyna nie uzasadniała rozwiązania umowy o pracę a działania powódki były związane jedynie z zawartą niezależnie od stosunku pracy umową ubezpieczenia autocasco. W ocenie Sądu Okręgowego zebrany w sprawie materiał dowodowy uprawnia też do twierdzenia, że pozwany w pełni wywiązał się ze spoczywającego na nim ciężaru dowodu. Powódka świadomie podała nieprawdziwe informacje odnośnie do rozmiaru i okoliczności 6 uszkodzenia jej samochodu. Wynika to z rozbieżnych wersji okoliczności zdarzenia, ekspertyz rzeczoznawców oraz twierdzeń powódki. Żadna z podawanych przez nią i jej męża wersji zdarzenia nie była prawdziwa, o czym świadczą uszkodzenia pojazdu oraz wizje lokalne miejsc, gdzie rzekomo miało dojść do uszkodzenia samochodu. Sąd Okręgowy stwierdził także, że powódka mogła się czuć zagrożona utratą pracy, jednakże nie z powodów wskazanych przez Sąd Rejonowy. Bezspornie stanowisko pracy powódki po jej powrocie z urlopu wychowawczego było zajęte przez inną osobę. Była ona przenoszona między wydziałami zakładu pracy. Świadczy to jednak jedynie o tym, że pracodawca wywiązywał się z ciążących na nim obowiązków wyni-kających z art.1864 k.p. i zapewnił powódce pracę po powrocie z urlopu wychowaw-czego. Musiała też ona cieszyć się zaufaniem pracodawcy, skoro powierzał jej coraz bardziej odpowiedzialne stanowiska pracy. Dlatego nie można podzielić poglądu Sądu Rejonowego, że zachowanie pracodawcy związane z ustalaniem okoliczności zgłoszenia szkody świadczy o chęci znalezienia pretekstu do rozwiązania z powódką umowy o pracę. W ocenie Sądu Okręgowego Anna S., jako wieloletnia pracownica PZU wiedziała, w jakich okolicznościach ubezpieczyciel może odmówić wypłaty od-szkodowania i podając fałszywe dane chciała takie okoliczności zataić, aby uzyskać odszkodowanie. Logiczne bowiem jest, że gdyby odszkodowanie się jej należało, nie podawałaby nieprawdziwych danych w zgłoszeniu szkody. W tej sytuacji nie dziwi działanie pracodawcy - PZU, zmierzające do wyjaśniania wszelkich sygnałów mogą-cych świadczyć o wykorzystywaniu przez pracowników zdobytych w pracy doświad-czeń celem osiągnięcia korzyści materialnych, tym bardziej w postaci nienależnego odszkodowania. Nie dziwi też chęć eliminowania takich sytuacji, bowiem, jak słusznie wskazał w apelacji pozwany, osoba pracująca na stanowisku likwidatora musi cha-rakteryzować się nienaganną postawą moralną i etyczną, sumiennością, skrupulat-nością i bezwzględną uczciwością. Z tych względów powództwo należało uznać za niezasadne i oddalić. W skardze kasacyjnej powódka zarzuciła wyrokowi Sądu Okręgowego naru-szenie prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie art. 52 § 1 pkt 1 k.p., polegające na przyjęciu, że uprawnione jest dokonywanie przez pracodawcę oceny wykonywania obowiązków pracowniczych przez pryzmat sposobu wykonywania przez pracownika umowy o charakterze cywilnoprawnym, zawartej z pracodawcą niezależnie od stosunku pracy, a także, że ewentualna próba wyrządzenia praco-dawcy szkody przez pracownika w ramach zawartej pomiędzy pracodawcą a pra- 7 cownikiem umowy o charakterze cywilnoprawnym może uzasadniać zarzut ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, a w konsekwencji rozwiązanie stosunku pracy w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. Na tej podstawie skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania lub o jego uchylenie i przywrócenie jej do pracy na poprzednich warun-kach. W uzasadnieniu skargi pełnomocnik powódki wskazał, że kluczowym zagad-nieniem sporu jest rozstrzygnięcie, czy za ciężkie naruszenie obowiązków pracowni-czych, stanowiące podstawę do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia, może zostać uznane ewentualne (strona twierdzeniom takim zaprzecza) naruszenie obowiązków wynikających z zawartej niezależnie od stosunku pracy umowy ubez-pieczenia autocasco pomiędzy pracownikiem a pracodawcą. W ocenie skarżącej, ewentualne naruszenie obowiązków niewynikających ze stosunku pracy nie stanowi automatycznie naruszenia obowiązków pracowniczych. Ustawodawca precyzyjnie wskazał, jakiego rodzaju czynności niezwiązane z wykonywaniem obowiązków wyni-kających ze stosunku pracy, mogą stanowić podstawę do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia. Są to okoliczności wskazane w art. 52 §1 pkt 2 i 3 k.p. Poza tym nawet przy założeniu, że ewentualne zaniedbanie powódki w zakresie wy-konywania umowy ubezpieczenia zawartej z pracodawcą może być oceniane jako naruszenie obowiązku pracowniczego wskazanego w oświadczeniu pracodawcy o rozwiązaniu umowy, pozwany nie wykazał w toku postępowania wystąpienia jakiej-kolwiek szkody spowodowanej naruszeniem przedmiotowego obowiązku. Na koniec, szkody powstałe w pojeździe stanowiącym własność męża powódki były objęte ochroną ubezpieczeniową niezależnie od okoliczności, w których powstały, albowiem pozwany nie wykazał, aby doszło do wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela z umowy autocasco. Z tych względów roszczenia powódki są zasadne. W odpowiedzi na skargę pozwany wniósł o jej odrzucenie lub oddalenie. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach podstaw kasacyjnych, a po-nieważ skarżący nie zarzucił naruszenia przepisów postępowania Sąd Najwyższy jest związany podstawą faktyczną zaskarżonego wyroku przy ocenie naruszenia prawa materialnego (art. 39813 § 1 k.p.c.), w tym ustaleniem, że powódka w zgłosze-niu szkody podała nieprawdziwe dane, co podyktowane było chęcią uzyskania korzy- 8 ści materialnej, a wniosek o wypłatę odszkodowania cofnęła z uwagi na obawę wy-krycia prawdy przez pozwanego. Zgodnie z art. 100 § 2 pkt 4 k.p. pracownik jest obowiązany dbać o dobro za-kładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Przepis ten określa jeden z naj-ważniejszych obowiązków pracownika - obowiązek dbałości o dobro zakładu pracy, wskazując jednocześnie na dwa istotne przejawy tej dbałości, tj. obowiązek ochrony mienia zakładu pracy i zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mo-głoby narazić pracodawcę na szkodę. Jak już wskazał Sąd Najwyższy, obowiązek ten wyraża szczególną zasadę lojalności pracownika względem pracodawcy, z której wynika obowiązek powstrzymania się pracownika od działań zmierzających do wy-rządzenia pracodawcy szkody, czy nawet ocenianych jako działania na niekorzyść pracodawcy (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 28 kwietnia 1997 r., I PKN 118/97, OSNAPiUS 1998 nr 7, poz. 206). Obowiązek ten należy do podstawo-wych obowiązków pracownika w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 k.p., który stanowi, że pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia w razie ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych. Ocena, czy naruszenie obowiązku jest ciężkie powinna uwzględniać całokształt okoliczności związanych z zachowaniem pracownika, a w szczególności stopień jego winy oraz zagrożenie lub naruszenie interesów pracodawcy. Odnośnie do stopnia winy w orzecznictwie ukształtował się jednolity pogląd, że powinna się ona przejawiać w umyślności (złej woli) lub rażącym niedbalstwie pracownika (np. wyroki Sądu Naj-wyższego z 21 lipca 1999 r., I PKN 169/99, OSNAPiUS 2000 nr 20, poz. 746 i z 21 września 2005 r., II PK 305/04, M.P.Pr. - wkładka 2005, nr 12, s. 16). Natomiast w kwestii znaczenia zagrożenia lub naruszenia interesów pracodawcy w ocenie ciężko-ści naruszenia obowiązków przez pracownika stanowisko Sądu Najwyższego jest bardziej zróżnicowane i zależne od okoliczności sprawy. Można jednak stwierdzić, że wyjaśnienie, czy zachowanie pracownika spowodowało zagrożenie lub naruszenie interesów pracodawcy i w jakim stopniu interesy te zostały zagrożone lub naruszone, pozwala na lepszą i bardziej wszechstronną ocenę ciężkości naruszenia obowiązków przez pracownika. Jednocześnie należy wskazać, że w niektórych przypadkach za-grożenie lub naruszenie interesów pracodawcy może wynikać już z charakteru naru-szonego obowiązku i rodzaju pracy pracownika lub jego pozycji (funkcji) w zakładzie pracy. Warto też podkreślić, że zagrożenia lub naruszenia interesów pracodawcy nie 9 można ograniczać do szkody w majątku pracodawcy. Może się bowiem ono przeja-wiać w samym usiłowaniu wyrządzenia takiej szkody (por. np. wyrok Sądu Najwyż-szego z 12 lipca 2001 r., I PKN 532/00, OSNP 2003 nr 11, poz. 265) lub zagrożeniu interesów pracodawcy związanych z porządkiem w zakładzie pracy, bezpieczeń-stwem pracy, dobrymi stosunkami między pracownikami i pracownikami a pracodaw-cą, stosunkami z klientami pracodawcy itp. Należy również podkreślić, że w przypad-ku naruszenia obowiązku dbałości o dobro zakładu pracy w grę wchodzi nie tylko zagrożenie lub naruszenie interesu pracodawcy, lecz zagrożenie dobra zakładu pracy rozumianego jako wspólne dobro pracowników i pracodawcy. Jak bowiem stwierdził Sąd Najwyższy w niepublikowanym jeszcze wyroku z 9 lutego 2006 r. (II PK 160/05): przewidzianą w art. 100 § 2 pkt 4 k.p. "dbałość pracownika o dobro za-kładu" należy oceniać jako dbałość o zakład pracy rozumiany przedmiotowo, jako jednostka organizacyjna będąca miejscem pracy, a tym samym wspólną wartością "dobrem" nie tylko pracodawcy, ale również zatrudnionych pracowników. Zachowanie pracownika godzące w tę wspólną wartość stanowi naruszenie obowiązku pracowni-czego przewidzianego powołanym przepisem Kodeksu pracy. Wobec powyższego nieuzasadnione jest podstawowe twierdzenie skarżącej, że próba wyrządzenia pracodawcy szkody przez pracownika w ramach zawartej po-między pracodawcą a pracownikiem umowy o charakterze cywilnoprawnym nie może uzasadniać zarzutu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, a w konsekwencji rozwiązania stosunku pracy w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. Z punktu widzenia obowiązku dbałości o dobro zakładu pracy i związanego z nim obowiązku ochrony mienia pracodawcy nie jest istotne to, czy zachowanie pracownika narusza-jące dobro zakładu pracy lub zagrażające mieniu pracodawcy wiąże się z wykony-waniem pracy na rzecz pracodawcy, czy nie. Może to zatem być również kradzież mienia pracodawcy po godzinach pracy lub, jak w niniejszej sprawie, świadome zło-żenie niezgodnego z prawdą oświadczenia o szkodzie komunikacyjnej w celu uzy-skania nienależnego odszkodowania z autocasco od ubezpieczyciela będącego jednocześnie pracodawcą osoby składającej takie oświadczenie. Należy też wziąć pod uwagę, że powódka była zatrudniona na stanowisku inspektora w Zespole Li-kwidacji Szkód Osobowych wykonując obowiązki likwidatora szkód, tj. osoby, do której należy weryfikacja zgodności zgłoszonych roszczeń z faktycznym stanem rzeczy i zapobieganie wypłatom nienależnych odszkodowań i wyłudzeniom. Wobec tego już sam fakt świadomego złożenia przez nią niezgodnego z prawdą oświadcze- 10 nia o okolicznościach powstania szkody w należącym do niej (i jej męża) samocho-dzie ubezpieczonym przez ubezpieczyciela będącego jej pracodawcą stanowił szczególnie naganne i ciężkie naruszenie obowiązku dbałości o dobro zakładu pracy i dyskwalifikował ją jako likwidatora szkód. Takie zachowanie zagraża nie tylko mie-niu pracodawcy, lecz także prawidłowemu funkcjonowaniu zakładu pracy powódki, jako instytucji ubezpieczeniowej prowadzonej przez jej pracodawcę. Ma również rację pozwany twierdząc, że przywrócenie powódki do pracy mogłoby wywrzeć ne-gatywny wpływ na innych pracowników. W tej sytuacji zarzut naruszenia przez za-skarżony wyrok art. 52 § 1 pkt 1 k.p. okazał się nieuzasadniony Z powyższych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie art. 39814 k.p.c., a o kosztach postępowania kasacyjnego - na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. ========================================

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 52 § 1 KPart.1864 KPart. 52 § 1 pkt 1 KPart. 52 §1 pkt 2art. 39813 § 1 KPCart. 100 § 2 pkt 4 KPart. 39814 KPCart. 98 § 1 KPC§ 1§ 5 pkt 7§ 8§ 1 pkt 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026. · PDF źródłowy