II CR 367/87
WyrokIzba Cywilna1988-06-14
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy używanie przez przedsiębiorstwo zagraniczne w Polsce nazwy handlowej, która jest już znana na rynku międzynarodowym i stanowi znak towarowy innego przedsiębiorstwa, może być uznane za naruszenie zasad uczciwej konkurencji i prawa do nazwy handlowej, nawet jeśli zostało zarejestrowane w polskim rejestrze przedsiębiorstw zagranicznych i posiada świadectwo ochronne na znak towarowy?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że art. 8 Konwencji Związkowej Paryskiej o ochronie własności przemysłowej, który stanowi, że nazwa handlowa jest chroniona we wszystkich państwach członkowskich bez obowiązku zgłoszenia lub rejestracji, może być bezpośrednio stosowany w stosunkach wewnętrznych i stanowić podstawę ochrony nazwy handlowej. Rejestracja znaku towarowego przez jedno przedsiębiorstwo nie pozbawia ani nie może naruszać uprawnień przysługujących innym podmiotom, które już wcześniej korzystały z danej nazwy handlowej na rynku międzynarodowym. Używanie nazwy handlowej, która wprowadza lub może wprowadzać w błąd odbiorców co do tożsamości z innym przedsiębiorstwem, stanowi naruszenie zasad uczciwej konkurencji, niezależnie od formalnych rejestracji.Stan faktyczny
Powodowa Spółka z Paryża domagała się ochrony swojej nazwy handlowej "(...)" i znaku towarowego przed pozwanym Przedsiębiorstwem Zagranicznym w Poznaniu, które również używało tej nazwy. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że pozwane przedsiębiorstwo miało prawo do używania nazwy na podstawie rejestracji i świadectwa ochronnego na znak towarowy, a konkurencja między stronami na rynku polskim nie istniała. Powódka wniosła rewizję, wskazując na naruszenie jej praw wynikających z wcześniejszego istnienia nazwy handlowej na rynku międzynarodowym.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach postępowania za instancję rewizyjną.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 1 czerwca 1988 r. sprawy z powództwa Spółki "(...)" Paris przeciwko B.A. (...) - Przedsiębiorstwu Zagranicznemu "(...)" w Poznaniu o ochronę nazwy handlowej na skutek rewizji strony powodowej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 28 maja 1987 r. I C. 419/86 - uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach postępowania za instancję rewizyjną.Uzasadnienie faktycznePowodowa Spółka "(...)" w Paryżu wnosiła o nakazanie pozwanemu Przedsiębiorstwu Zagranicznemu w Polsce, którego właścicielem jest Barthold A. v. D. zam. Roterdam - Holandia, zaniechania naruszania praw strony powodowej wynikających z własności nazwy handlowej "(...)" oraz znaku towarowego o tej samej treści, nakazania pozwanemu Przedsiębiorstwu zmiany nazwy handlowej Przedsiębiorstwa "(...)" w rejestrze przedsiębiorstw zagranicznych, w którym Przedsiębiorstwo to jest zarejestrowane, nakazanie pozwanemu usunięcie z jego znaku towarowego tej części, która jest nazwą handlową strony powodowej i brzmi "(...)", nakazanie pozwanemu zamieszczenia w prasie, tj. w dzienniku "Życie Warszawy", "Gazeta Poznańska" oracz czasopismach "Polityka" (dodatek "Eksport Import Polityka") i "Rynki Zagraniczne" oświadczenia informującego czytelników, że nazwa "(...)" używana była z naruszeniem przepisów o zwalczaniu konkurencji oraz informującego o zmianie nazwy; dalsze żądania pozwu dotyczyły zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu, nadania wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności i rozpoznania sprawy podczas nieobecności strony powodowej.Strona pozwana nie uznała powództwa i wniosła o jego oddalenie z zasądzeniem kosztów procesu.Zaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki oddalił powództwo w następstwie dokonanych ustaleń i wyrażonej ich oceny prawnej. Stosownie do tych ustaleń pozwane przedsiębiorstwo prowadzi na terenie Polski działalność gospodarczą (produkcyjną i handlową) na podstawie uzyskanego zezwolenia właściwego organu administracji państwowej. Zostało ono orzeczeniem Sądu Rejonowego w Poznaniu z 3.VIII.1983 r. sygn. akt Pz 35, III PP/Pz/386/83 wpisane do rejestru przedsiębiorstw zagranicznych. Od początku swojej działalności towary tego Przedsiębiorstwa oznaczone były znakiem "(...)". Odznaczało się prężnością i sprawnością, rozprowadzając wyroby na teren całej Polski. Transakcje importowo-eksportowe dokonywane były za pośrednictwem urzędowych organizacji handlu zagranicznego. Obecnie nazwa tego Przedsiębiorstwa - w formie obrazka z napisem "(...)" - jest zarejestrowanym w Urzędzie Patentowym znakiem towarowym i wydane zostało świadectwo ochronne na ten znak towarowy.Od ponad 30 lat istnieje we Francji spółka "(...)" SA. Prowadzi działalność handlową i przemysłową, a swoje produkty oznacza znakiem o analogicznej treści. Zakres prowadzonej działalności w dziedzinie chemii i przemysłu rolno-spożywczego jest bardzo szeroki. Datą pewną, od której pozwany wiedział o istnieniu i nazwie powodowej firmy, jest dzień 21 września 1984 r. Powodowa Spółka utrzymuje kontakty handlowe z Polską, stosunki te obejmują zarówno kupno jak i sprzedaż. Długotrwała współpraca handlowa utrzymywana jest za pośrednictwem polskich przedsiębiorstw handlu zagranicznego.Odnosząc powyższe ustalenia do obowiązujących przepisów Sąd Wojewódzki przytoczył przepisy Konwencji Związkowej Paryskiej o Ochronie Własności Przemysłowej z 10.III.1883 r., do której Polska przystąpiła i ją ratyfikowała dnia 24.III.1975 r. (Dz.U. nr 9, poz. 51, 52) i wskazał, że państwa będące członkami tych konwencji zobowiązały się do zapewnienia przez swoje ustawodawstwo wewnętrzne ochrony zagranicznym nazwom handlowym, bez względu na fakt ich rejestracji. Nie są zatem przepisami o charakterze szczególnym do prawa krajowego. Dlatego zdaniem Sądu orzekającego art. 8 i 9 Konwencji nie może stanowić bezpośredniej podstawy żądanej ochrony. Podstawą roszczeń z tytułu naruszenia praw do nazwy handlowej może być jedynie akt legalizacji wewnętrznej w pełni dostosowany do wymogów konwencji. Jest nim ustawa z 2.VIII.1926 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz.U. z 1930 r. nr 56, poz. 467). Zważywszy, że działalność gospodarcza każdej ze stron skupia się w innym kraju: powodowa spółka "(...)" we Francji zaś pozwane Przedsiębiorstwo na terenie Polski nie można - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - twierdzić, aby używanie przez pozwanego spornej nazwy naruszało zasady uczciwej konkurencji. Faktycznie bowiem konkurencja pomiędzy obydwoma przedsiębiorstwami na rynku polskim nie istnieje. Prawo zaś do korzystania przez stronę pozwaną z nazwy firmy i znaku firmowego "(...)" wynika z wpisu tego Przedsiębiorstwa do rejestru przedsiębiorstw zagranicznych w Polsce. Sąd rejestrowy uznał używanie nazwy przedsiębiorstwa za dopuszczalne, a Urząd Patentowy wydał stronie pozwanej świadectwo ochronne na ten znak, co przesądza, że używanie przez pozwanego w obrocie nazwy handlowej "(...)" nie może być uznane za bezprawne. Skoro strona powodowa kwestionuje poprawność i legalność aktów rejestracyjnych dokonanych przez Urząd Patentowy PRL powinien to uczynić wyłącznie w postępowaniu przed tym Urzędem a nie Sądem powszechnym.Rewizję złożyła powodowa Spółka "Compagnie (...)". Z powołaniem się na podstawy rewizyjne przewidziane w art. 368 pkt 1 i 4 k.p.c. strona powodowa wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa z zasądzeniem kosztów procesu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Pierwsze z żądań pozwu obejmuje nakazanie zaniechania pozwanemu Przedsiębiorstwu naruszania praw powoda wynikających z własności nazwy handlowej "(...)" oraz znaku towarowego o tej samej treści. Także praktyka życia gospodarczego w kraju przynosi liczne przykłady świadczące o tym, że nazwa przedsiębiorstwa lub część tej nazwy pełnią rolę znaku towarowego. Nie podkreśla to pojęciowej i instytucjonalnej różnicy między znakiem towarowym a nazwą przedsiębiorstwa (firmą), jak również między gospodarczymi i prawnymi funkcjami obu tych instytucji. O ile znak towarowy można określić jako służący do odróżnienia pochodzenia towarów, i to określonych rodzajów towarów z określonego przedsiębiorstwa, to nazwa (firma) pewnego przedsiębiorstwa indywidualizuje to przedsiębiorstwo w obrocie prawnym; stanowi jego "nazwisko" nie przesądzające o rodzaju i zakresie działalności. Jednakże nie może wprowadzać w błąd klientów. Z twierdzeń strony powodowej i załączonych dokumentów wynika, że nazwa handlowa "(...)" istniała na rynku międzynarodowym przed wpisaniem jej do rejestru przedsiębiorstw zagranicznych w Polsce jako nazwy przedsiębiorstwa pozwanego w Polsce. Spełnienie niezbędnych wymagań przewidzianych w obowiązujących przepisach warunkujących prowadzenie działalności w Polsce nie miało i nie mogło mieć żadnego znaczenia dla dalszego używania przez istniejącą spółkę "(...)" w Paryżu swej firmy (nazwy), chociaż w jej nazwie znajduje się wyraz stanowiący znak towarowy, względem którego świadectwo ochronne uzyskała strona pozwana. Rejestracja tego znaku towarowego nie pozbawiła ani też nie mogła naruszyć uprawnień przysługujących innym podmiotom. Art. 8 Konwencji Związkowej Paryskiej o ochronie własności przemysłowej z 20.III.1883 r. - tekst sztokholmski z 14.VII.1967 r., ratyfikowany przez Radę Państwa, który wszedł w życie w stosunku do Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej dnia 24.III.1975 r. (Dz.U. nr 9, poz. 51 i 52) stanowi, że nazwa handlowa będzie chroniona we wszystkich państwach będących członkami Związku bez obowiązku zgłoszenia lub rejestracji, niezależnie od tego czy stanowi ona czy nie stanowi części znaku towarowego. Przytoczony przepis przewiduje obowiązek ochrony nazwy przedsiębiorstwa (nazwy handlowej) bez jej rejestracji. Można wprowadzić obowiązek rejestracji takich praw na użytek krajowy, lecz nie można od rejestracji uzależniać ochrony nazw obcych. Jest to zasada niezbędnego minimum ochrony w państwach członkowskich. Spór, jaki wiodą strony o miejsce i znaczenie kontraktu międzypaństwowego (którego państwo polskie jest stroną) w świetle polskiego porządku prawnego jest wynikiem braku unormowania tej kwestii w konstytucji, która nie zawiera przepisu expressis verbis określającego stosunek między prawem krajowym a międzynarodowym. Także praktyka administracyjna i orzecznictwo sądowe nie skonkretyzowały miejsca traktatów w polskim porządku prawnym. Poglądy i rozbieżności doktryny przytoczone zostały - chociaż nie w sposób wyczerpujący - przez wiodące spór - strony. Nie zachodzi potrzeba ich powtarzania zwłaszcza, że strony w sposób niejako globalny traktowały postanowienia Konwencji, dowodząc w wypadku powódki skuteczności w całości wszystkich postanowień tej umowy międzynarodowej w stosunkach wewnętrznych bądź jak w wypadku pozwanego negując także w sposób globalny jej skuteczność, co podzielił Sąd orzekający. Przytoczona w uzasadnieniu wyroku motywacja stanowi w istocie pozostawienie ustawodawcy lub innym organom państwowym troski o zgodność działania państwa z jego zobowiązaniami międzynarodowymi i pozostawienie rozwiązania innym podmiotom nasuwających się w tym względzie trudności. Poszukując takiego rozwiązania nie można nie dostrzec, że nie wszystkie przepisy konwencji paryskiej mają jednolity - z omawianego punktu widzenia - charakter. Przytoczony przepis nie pozostawia ustawodawstwu krajowemu ustalenia odpowiednich środków, lecz ustanawia jednolite dla wszystkich podmiotów będących członkami materialnoprawnej przesłanki tej wzmożonej ochrony nazwy handlowej, tj. miana, pod jakim przedsiębiorstwo handlowe jest znane lub eksploatowane. Dlatego omawiany przepis, jako bezpośrednio rozstrzygający o prawach i obowiązkach podmiotów wchodzących w stosunki cywilnoprawne, nadaje się do bezpośredniego stosowania w stosunkach wewnętrznych. Od dnia wejścia w życic tekstu sztokholmskiego konwencji paryskiej dla Polski, art. 8 uzyskał wewnętrzną skuteczność i może być podstawą do ochrony nazwy handlowej. Przyjętym w ustawodawstwie wewnętrznym rozwiązaniem jest objęcie nazwy handlowej ochroną przez przepisy kodeksu cywilnego, handlowego bądź ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Dążenie do synchronizacji a nie przeciwstawiania przepisów pochodzących z obu źródeł zakłada obowiązek poszukiwania takiej interpretacji, która da się pogodzić z przepisem międzynarodowym i nie dopuszcza do sprzeczności. Skoro ustawodawca w art. 37 k.h. zastrzegł, że w razie bezprawnego używania firmy pokrzywdzony może żądać zaniechania dalszego używania firmy, co nie wyłącza dalej idących roszczeń, przewidzianych w innych przepisach, to miał na względzie przepisy nadal obowiązującej ustawy z dnia 2 sierpnia 1926 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (jedn. tekst: Dz.U. z 1930 r., nr 56, poz. 271). Odrzucić zatem należy po pierwsze: wysuwane niekiedy w piśmiennictwie sugestie o pozbawieniu mocy obowiązującej tej ustawy na podstawie art. V § 1 i 2 przepisów wprowadzających kodeks karny (Dz.U. z 1969 r., nr 13, poz. 95, zm. Dz.U. z 1982 r., nr 40, poz. 271); po drugie nie można podzielić zapatrywania Sądu orzekającego co do relacji między prawem do firmy, czy nazwy przedsiębiorstwa a roszczeniami płynącymi z przepisów przytoczonej ustawy z 2.VIII.1926 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Ustalenia zaskarżonego wyroku nie pozostawiają - jak się wydaje wątpliwości - że towary stron mogą współistnieć zarówno na terenie obszaru PRL jak i innych państw. Obszerne ustalenia faktyczne zawierające wyliczenie artykułów produkowanych (wprowadzanych na rynek) przez strony zostały podsumowane stwierdzeniem, że ogólny zakres działalności produkcyjnej i handlowej stron częściowo się pokrywa, zwłaszcza w dziedzinie przemysłu rolno-spożywczego. Wniosek o braku faktycznej konkurencji na rynku polskim, którym to stwierdzeniem zostały podsumowane powyższe ustalenia, zakłada - jak się wydaje bez dostatecznego uzasadnienia w dalszej części tego wyroku - niezmienny rodzaj wprowadzanych na polski rynek produktów oraz monopolizację polskiego handlu zagranicznego w większym stopniu, niż ona faktycznie istnieje. Niezależnie jednakże od zakresu demonopolizacji handlu zagranicznego, intensywności jego rozwoju, współpracy i integracji ekonomicznej trudno podzielić tego rodzaju twierdzenia i wnioski. Do czynności tego rodzaju o jakich mowa w art. 1 ust. 1 ustawy z 2.VIII.1926 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji może również należeć używanie firmy lub oznaczanie towarów nazwą firmy, pozostające w związku z istnieniem innego przedsiębiorstwa o takiej samej lub podobnej firmie lub korzystającego ze znaku towarowego zawierającego takie same lub podobne wyrazy, jakie wchodzą w skład firmy przedsiębiorstwa konkurencyjnego. Szczegółową realizację zasady przewidzianej w przytoczonym przepisie przeprowadza art. 2 ust. 1 zd. 1 tejże ustawy, według którego, oznaczenie przedsiębiorstwa nie może być takie aby wprowadzało w błąd odbiorców co do tożsamości z innym przedsiębiorstwem, gdziekolwiek by się ono znajdowało. Zatem nie formalna przesłanka jaką jest rejestracja znaku towarowego lecz materialna w postaci wprowadzenia w błąd lub też możliwość wprowadzenia w błąd rodzi konsekwencje w postaci zaniechania i usunięcia przyczyn możliwości pomyłek u odbiorców (art. 1 ust. 2 tej ustawy). Jak już podkreślono słowo "(...)" wyczerpuje pojęcia nazwy przedsiębiorstwa i nazwy handlowej, która jest częścią znaku towarowego zarówno w wypadku powódki jak i pozwanego. Przesądzenie o naruszeniu praw powódki w zakresie jednego z tych pojęć rodzi konieczność uznania, że prawa w zakresie drugiego pojęcia również zostały naruszone. Nie chodzi w tym wypadku o unieważnienie prawą z rejestracji znaku towarowego, lecz nakazanie pozwanemu usunięcia z jego znaku towarowego tej części, którą jest nazwa handlowa i nazwa przedsiębiorstwa - "(...)". Znak towarowy czy usługowy jest powszechnie traktowany jako dobro niematerialne wchodzące w skład przedsiębiorstwa w znaczeniu przedmiotowym, to jest traktowanego jako zespół składników majątkowych i organizacyjnych. Słusznym jest zatem zapatrywanie, że jeśli uwzględnić funkcje znaku spełnia on rolę środka, z pomocą którego chronione jest dobro ogólniejsze, jakim jest przedsiębiorstwo. Przedmiotem ochrony prawnej jest w istocie przedsiębiorstwo. Odmawiając udzielenia ochrony stronie powodowej na mocy przepisów dotyczących praw na dobrach niematerialnych i dalszych zgłoszonych przez nią roszczeń o dopełnienie czynności potrzebnych do usunięcia skutków dokonanego naruszenia Sąd Wojewódzki stwierdził, że używanie w obrocie nazwy handlowej "(...)" nie było bezprawne. Wniosek ten pomija, że na żądającym ochrony ciąży jedynie dowód, że jego dobro jest zagrożone lub naruszone, natomiast egzoneracja działającego może polegać na wykazaniu, że działanie jego nie było bezprawne. Stosownie zaś do ustaleń zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku powodowa Spółka jest zarejestrowana w Centralnym Rejestrze Kontrahentów Zagranicznych i od dawna współpracuje z niektórymi polskimi centralami handlu zagranicznego. Firma ta wg dalszych ustaleń znana była pozwanemu już od 21.IX.1984 r., a więc jeszcze przed uzyskaniem przez pozwanego prawa z rejestracji znaku towarowego, na którą powołuje się pozwany. W tych warunkach ostatnio przytoczone ustalenia pozostają w sprzeczności z wnioskiem jaki na ich podstawie został poczyniony i ma przemawiać - zdaniem Sądu orzekającego - za oddaleniem powództwa.Z powyższych przyczyn zaskarżony wyrok podlega uchyleniu z przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania (art. 388 § 1 k.p.c.).
Powiązane orzeczenia
- II CR 445/90 1991-05-06Czy używanie przez przedsiębiorcę zagranicznego nazwy handlowej identycznej lub podobnej do nazwy polskiego przedsiębiorcy, prowadzącego częściowo zbliżoną działalność gospodarczą, stanowi czyn nieuczciwej konkurencji w…
- III CSK 192/08 2008-10-07Czy używanie przez zagraniczną spółkę oznaczenia zawierającego słowo będące elementem firmy polskiej spółki, a także oznaczenia słowno-graficznego podobnego do zarejestrowanego znaku towarowego, może stanowić czyn nieucz…
- II CSK 191/10 2010-10-28Czy używanie nazwy zwyczajowej i ugruntowanej w świadomości lokalnej społeczności na oznaczenie przedsiębiorstwa podlega ochronie na podstawie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, jeśli przedsiębiorca rozpoczął u…
- V CSK 211/11 2012-04-27Czy zagraniczny przedsiębiorca, który nie prowadzi bezpośredniej działalności gospodarczej na terytorium Polski, ale posiada udziały w polskiej spółce zależnej, może skutecznie dochodzić ochrony przed czynem nieuczciwej…
- I CR 529/90 1990-12-14Czy używanie przez spółkę z o.o. słowa "A (...)" w swojej nazwie handlowej, które jest istotnym elementem nazwy spółki prawa cywilnego prowadzonej przez powodów od wielu lat, narusza prawo powodów do używanej przez nich…
Powołane przepisy
art. 8art. 368 pkt 1art. 37art. 1 ust. 1art. 2 ust. 1art. 1 ust. 2art. 388 § 1 KPC§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.