IV KK 148/17

WyrokIzba Karna2017-05-17

Skład orzekający: Włodzimierz Wróbel

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kasacja obrońcy skazanego, zarzucająca rażącą obrazę przepisów postępowania i istotny wpływ na treść orzeczenia, może być rozpoznana w trybie art. 535 § 3 k.p.k. jako oczywiście bezzasadna, jeśli nie zawiera argumentów wypełniających standard kasacji z art. 523 § 1 k.p.k.?
Ratio decidendi
Kasacja obrońcy skazanego, pomimo swojej obszerności, nie zawiera argumentów wypełniających standard kasacji w rozumieniu art. 523 § 1 k.p.k., tj. nie wskazała takich rażących naruszeń prawa, które dodatkowo wywarły istotny wpływ na treść finalnego rozstrzygnięcia. W istocie, uważna lektura poszczególnych zarzutów kasacyjnych utwierdza w przekonaniu, że skarżący pod pozorem postawienia zarzutu naruszenia art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 433 § 1 k.p.k. de facto atakuje orzeczenie Sądu I instancji i to dodatkowo na płaszczyźnie ustaleń faktycznych. Zarzuty opierają się na forsowaniu wersji o braku racjonalnych podstaw do twierdzenia, że pokrzywdzony oddał obcej sobie osobie pojazd wart prawie ćwierć miliona złotych oraz przekazał jej dwie kolejne transze pieniędzy bez pokwitowania bądź elementarnej weryfikacji kontrahenta, kwestionując tym samym materiał dowodowy potwierdzający taki przebieg zdarzeń.
Stan faktyczny
Sąd Okręgowy skazał M.D. za przestępstwa z art. 284 § 2 k.k. i art. 286 § 1 k.k. w zw. z innymi przepisami, wymierzając kary łączną pozbawienia wolności i grzywny. Sąd Apelacyjny utrzymał ten wyrok w mocy. Obrońca skazanego wniósł kasację, zarzucając rażącą obrazę przepisów postępowania, w tym naruszenie zasad in dubio pro reo, swobodnej oceny dowodów oraz wadliwe ustalenia faktyczne oparte głównie na zeznaniach pokrzywdzonego. Kasacja kwestionowała również sposób oceny dowodów przez sądy obu instancji oraz wymiar kary łącznej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił kasację obrońcy skazanego jako oczywiście bezzasadną i zasądził od skazanego koszty postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt IV KK 148/17 POSTANOWIENIE Dnia 17 maja 2017 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Włodzimierz Wróbel w sprawie M.D. skazanego z art. 286 § 1 k.k. i in, po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 17 maja 2017 r., kasacji obrońcy skazanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia 27 października 2016 r., sygn. akt II AKa …/16, utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w [...] z dnia 21 marca 2016 r., sygn. akt II K …/13, p o s t a n o w i ł: 1) oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną; 2) zasądzić od skazanego koszty sądowe postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Wyrokiem Sądu Okręgowego w [...] z dnia 21 marca 2016 r. (sygn. akt II K …/13) M.D. został uznany winnym czynu z art. 284 § 2 k.k., ciągu przestępstw z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k., za które wymierzono mu karę łączną oraz czyn z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 230 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., za które wymierzono mu karę łączną w wymiarze 2 lat i 2 miesięcy pozbawienia wolności i karę łączną grzywny w wysokości 300 stawek dziennych po 50 zł każda. Wyrok ten został utrzymany w mocy wyrokiem Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia 27 października 2016 r. (sygn. akt II AKa …/16). 2 Od powyższego prawomocnego rozstrzygnięcia kasację wniósł obrońca M.D., zarzucając przedmiotowemu orzeczeniu „rażącą obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego Wyroku, w szczególności: 1. art. 5 § 2 k.p.k. w zw. z art. 433 § 1 k.p.k. i aft. 457 § 3 k.p.k. polegającą, na niezastosowaniu się przez Sąd II instancji do nakazu wynikającego z cytowanego artykułu, który to nakaz każe Sądowi wszystkie niedające się usunąć wątpliwości rozstrzygać na korzyść oskarżonego - zgodnie z zasadą in dubio pro reo, która jest regułą oceny zgromadzonych w sprawie dowodów, nie zaś regułą pozwalającą na tworzenie przez Sąd hipotez, aczkolwiek logicznych i możliwych, to jednak nieopartych na zgromadzonych w sprawie dowodach - w sytuacji, gdy Sąd II instancji stwierdza, iż skazany M.D. otrzymał odpowiednio w dwóch transzach kwotę w wysokości 26.000.00 zł. zaś następnie kwotę w wysokości 32.000.00 zł od pokrzywdzonego - mimo braku jakiegokolwiek obiektywnego dowodu w tym zakresie przez Sąd meriti oraz Sąd II instancji: 2. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 433 § 1 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. polegająca na: a) przekroczeniu przez Sąd I instancji zasady swobodnej oceny dowodów, zasad prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, a także dokonaniu oceny dowodów, w sposób tendencyjny i dowolny, bez właściwego uzasadnienia swojego stanowiska, co doprowadziło do naruszenia reguł dowodowych wskazanych w art 7 k.p.k. przy ocenie dowodów przeprowadzonych przez Sąd Odwoławczy oraz weryfikacji oceny dowodów dokonanych przez Sąd meritii poprzez uznanie (nieznajdujące podstaw w materiale dowodowym), że M.D. dopuścił się czynów określonych odpowiednio w art 284 § 2 k.k.; art 286 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. art 286 § 1 k.k. i art 230 § 1 k.k. w zw. z art 11 § 2 k.k. - w sytuacji, gdy okoliczności sprawy, jak również całokształt zebranych w sprawie dowodów (za wyjątkiem, niewiarygodnych, nielogicznych oraz wzajemnie się wykluczających - zdaniem obrony - depozycji pokrzywdzonego R. P.) nie dawał żadnych podstaw do przypisania skazanemu winy w zakresie zarzuconych mu aktem oskarżenia czynów zabronionych; jak również poprzez nadanie przez Sąd II instancji waloru wiarygodności wyłącznie relacjom 3 przedstawionym przez pokrzywdzonego R.P., który - co zostało wykazane w trakcie prowadzonego postępowania dowodowego - miał określony interes osobisty w złożeniu obciążających skazanego zeznań, co nie mogło pozostać bez wpływu na złożone przez niego depozycje, zaś przede wszystkim znalazło swoje odzwierciedlenie w błędnym powieleniu przez Sąd Odwoławczy stanowiska Sądu meriti uznającego za w pełni miarodajny dowód z zeznań pokrzywdzonego R.P., podczas gdy ustalone na podstawie tychże zeznań okoliczności sprawiają, iż w sposób, naturalny rodzi się pytanie dlaczego pokrzywdzony, będąc przedsiębiorcą zajmującym się handlem samochodami, tj.: osobą z określonym doświadczeniem zawodowym, przekazał obcej osobie, nie znając nawet jej danych osobowych, samochód o wartości (jak wówczas mniemał). 265.000,00 zł, następnie przekazał mu w dwóch transzach kwotę w łącznej wysokości 26.000,00 zł tytułem prowizji za niedokonaną jeszcze transakcję sprzedaży, nie uzyskując przeto od tej osoby żadnego potwierdzenia/pokwitowania, a następnie mając już wątpliwości co do uczciwości swego „kontrahenta”, dokonał kolejnej wpłaty na jego rzecz kwoty w wysokości 32.000,00 zł celem skorumpowania prokuratora i Sądu - zaś tak nieracjonalne zachowanie ze strony pokrzywdzonego, Sąd Odwoławczy powielając stanowisko Sądu meriti wytłumaczył niefrasobliwością pokrzywdzonego i na jego zeznaniach oparł całość rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, podczas gdy z poczynionych przez Sąd ustaleń należało wyciągnąć wniosek, iż zasadnym jest zbadanie powodów takiego zachowania, lub chociażby w ocenie tego zachowania wykazanie się minimalną dozą ostrożności ze strony Sądu, podyktowaną elementarnym doświadczeniem, życiowymi zasadami współżycia społecznego, przy nadawaniu waloru wiarygodności, celem wykluczenia ewentualnej konfabulacji - tym samym, powyższe uchybienie miało istotny wpływ na treść orzeczenia albowiem przy poszlakowym charakterze sprawy oraz jedynym świadku oskarżenia, jakim był pokrzywdzony, Sąd Odwoławczy bezkrytycznie uznał relacje pokrzywdzonego za wiarygodne i na podstawie tychże relacji uznał sprawstwo skazanego M.D. w zakresie zarzuconych mu czynów zabronionych; b) podzieleniu przez Sąd Odwoławczy całkowicie dowolnych, ustaleń faktycznych Sądu I instancji, co do oceny wiarygodności zgromadzonych dowodów oraz rzekomego udziału. M.D. w popełnianych przestępstwach, a także błędnym 4 zaaprobowaniu przez Sąd Odwoławczy oceny dowodów dokonanej przez Sąd I instancji i oparciu ustaleń faktycznych w przeważającej mierze na zeznaniach pokrzywdzonego, R.P. - w sytuacji, gdy ujawnione w toku postępowania dowody, w drodze logicznego rozumowania, prowadzą do ustalenia wyłącznie jednej, zaś zgoła odmiennej wersji zdarzeń, aniżeli ta, która została przedstawiona przez Sąd meriti oraz w pełni zaaprobowana przez Sąd II Instancji, z której to wynika, iż M.D. w żadnym wypadku nie dopuścił się zarzuconych mu czynów zabronionych, w szczególności poprzez: • uznanie wyjaśnień złożonych przez skazanego M.D. za niewiarygodne wobec braku potwierdzenia tych wyjaśnień, w wersji wskazanej przez pokrzywdzonego - podczas, gdy wyjaśnienia te znajdują potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym i winny być oceniane przez pryzmat całości materiału dowodowego, nie zaś jedynie w odniesieniu do przedstawionej jako prawdziwa wersji pokrzywdzonego; • uznanie zeznań złożonych przez pokrzywdzonego R.P. za wiarygodne wobec uznania niewiarygodności Oskarżonego i tym samym zaniechanie skonfrontowania w/w zeznań z pozostałym ujawnionym w sprawie materiałem dowodowym; • uznanie zeznań złożonych przez świadka w osobie D. S. za niewiarygodne, co przejawiało się w założeniu, iż świadek ten nie może być wiarygodny z uwagi na łączące świadka więzy ze skazanym - podczas, gdy świadek ten w sposób wiarygodny przedstawił okoliczności zdarzenia, które odnajdują potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym; • uznanie zeznań złożonych przez świadka w osobie E. M. za niewiarygodne, co przejawiało się w niezasadnym przyjęciu, iż relacja tego świadka nie odnajduje potwierdzenia w opinii biegłego z zakresu medycyny, podczas gdy świadek ten zeznawał w sposób spójny o zaobserwowanych w sposób bezpośredni zdarzeniach; 5 • uznanie zeznań złożonych przez świadka w osobie S. K. za wiarygodne, pomimo istotnych sprzeczności wewnętrznych w zeznaniach tegoż świadka i przy całkowitym pominięciu okoliczności, iż jest on skonfliktowany ze Skazanym M. D.; • uznanie prywatnej opinii bieglej psycholog E. W. za niemiarodajną przejawiało się w nieprawidłowym założeniu jakoby biegła dokonywała oceny wiarygodności świadka w ujęciu jurydycznym - podczas, gdy biegła w sposób prawidłowy odnosiła się jedynie do aspektów psychologicznych świadka S. K. i nie dokonywała oceny materiału dowodowego; 3. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 192 § 2 k.p.k. poprzez dokonanie oceny dowodów z przekroczeniem zasad ich swobodnej oceny, co więcej dokonanie tejże oceny w sposób odbiegający od wskazań doświadczenia życiowego, wiedzy oraz zasad prawidłowego rozumowania i w konsekwencji uznanie, iż nie zachodzą okoliczności uzasadniające przesłuchanie pokrzywdzonego R.P. z udziałem biegłego psychologa, celem zweryfikowania, bądź ustalenia powodów Jego działania, mimo przyjęcia za zaistniałe okoliczności, iż pokrzywdzony jako przedsiębiorca powierzył obcej osobie, na której temat nic nie wiedział, samochód o wartości 265.000,00 zł (przekazując mu komplet kluczy i dowód rejestracyjny), a także dokonał na rzecz obcej osoby szeregu innych niebagatelnych kwotowo wpłat, bez tytułu prawnego i bez potwierdzenia ich dokonania, przy jednoczesnym uznaniu przez Sąd meriti oraz Sąd Odwoławczy zachowania pokrzywdzonego za zwykłą niefrasobliwość poprzez wskazanie, iż jego „łatwowierność w kontaktach z innymi może wywołać zaskoczenie” - wobec rażącej lekkomyślności zachowania pokrzywdzonego, stoi w sprzeczności z zasadami logiki i doświadczeniem życiowym oraz w pełni uzasadnia potrzebę zasięgnięcia opinii biegłego na temat ewentualnych motywów takiego działania, od czego Sąd I instancji odstąpił, zaś Sąd Odwoławczy zaaprobował owe stanowisko - co w świetle oparcia orzeczenia w głównej mierze na zeznaniach pokrzywdzonego, miało bezsprzecznie wpływ na treść zapadłego rozstrzygnięcia; 4. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 201 k.p.k. poprzez uznanie przez Sąd meriti oraz następnie przez Sąd Apelacyjny, iż opinia sporządzona przez biegłego T. wyczerpuje podaną materię oraz jest spójna, jak również logiczna - w sytuacji, gdy w przedmiotowej opinii biegły T. nie uwzględnił oraz nie odniósł się do treści opinii z 6 dnia 12 czerwca 2011 roku sporządzonej przez biegłego lekarza sądowego dr med. J. K. w ramach postępowania prowadzonego przez KP W., w sprawie dotyczącej wypadku drogowego z dnia 30 kwietnia 2011 roku z udziałem skazanego M. D. (toczącej się pod sygn. akt RSD …/11), z której to bezsprzecznie wynika, iż na skutek wypadku motocyklowego (w następstwie owego wypadku drogowego, skazany legitymował się statutem osoby pokrzywdzonej), odniósł on obrażenia, których skutki wywołały rozstrój zdrowia trwający powyżej 7 dni, zaś powyższe uchybienie wpłynęło na treść rozstrzygnięcia, bowiem Sąd meriti obdarzając przedmiotową opinię walorem wiarygodności doszedł do przekonania, iż w dniu 02 maja 2011 roku doszło do spotkania pomiędzy skazanym a pokrzywdzonym, co jednocześnie implikowało przypisanie skazanemu winy i sprawstwa w zakresie przestępstwa stypizowanego w art. 284 § 2 k.k., 5. art. 410 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. polegającą na dokonaniu przez Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu swojego orzeczenia wybiórczej analizy zebranego materiału dowodowego, a także na nie odniesieniu się w uzasadnieniu do wszystkich istotnych faktów i dowodów zgromadzonych w sprawie mających znaczenie dla jej rozstrzygnięcia, a skoncentrowaniu się w zasadzie na wskazaniu okoliczności mogących świadczyć o tym, że M.D. popełnił zarzucone mu przestępstwa, w szczególności uznaniu za wiarygodne wyłącznie depozycji złożonych przez pokrzywdzonego R.P., bez jakiejkolwiek próby analizy pozostałych i korzystnych dla skazanego okoliczności sprawy, przy jednoczesnym «szablonowym” wręcz potraktowaniu przez Sąd Odwoławczy pisemnego uzasadnienia wydanego w sprawie wyroku, bowiem Sąd Odwoławczy poświęcił w nim część swoich rozważań w odniesieniu do czynu zabronionego, który to nie został kiedykolwiek zarzucony ani przypisany skazanemu (str. 29 uzasadnienia); 6. art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. polegającą na nieprawidłowej kontroli apelacyjnej Wyroku Sądu I Instancji - przeprowadzonej w sposób odbiegający od wymogu rzetelnej oceny zarzutów odwoławczych, w szczególności poprzez: a) sporządzenie uzasadnienia wyroku w sposób niezwykle lakoniczny, wyrażający się w braku wykazania rozumowania, które to doprowadziło Sąd 7 Odwoławczy do wniosku, iż M.D. dopuścił się popełnienia zarzuconych mu czynów zabronionych; a tym samym poprzez zaniechanie wykazania okoliczności faktycznych, motywów i przyczyn zapadłego rozstrzygnięcia, jak również poprzez dokonanie pobieżnej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie uniemożliwiającej dokładne prześledzenie toku rozumowania Sądu Odwoławczego, co do oceny przeprowadzonych dowodów i wysnutych z tych dowodów wniosków, co w konsekwencji uniemożliwia prawidłowe przeprowadzenie kontroli instancyjnej i powoduje niemożność jakiejkolwiek weryfikacji orzeczenia Sądu Odwoławczego; b) nierozważenie i nieustosunkowanie się przez Sąd II Instancji w uzasadnieniu wyroku do wszystkich zarzutów sformułowanych przez obrońców Skazanego w wywiedzionych przez nich apelacjach, potraktowanie ich: w sposób globalny i powierzchowny, bez właściwej ich oceny, jak również poprzez nienależyte odniesienie się do nich, bez starannej weryfikacji, a w konsekwencji dokonanie ich pobieżnej oceny, opartej na niepełnej analizie materiału dowodowego; 7. w odniesieniu do wymierzonej skazanemu M. D. kary łącznej 2 lat i 2 miesięcy pozbawienia wolności, zaskarżonemu wyrokowi zarzucam rażącą obrazę przepisów postępowania, tj. art. 4 k.p.k. w zw. z art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 433 § 1 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. polegającą na uwzględnieniu - w odniesieniu do wymiaru kary łącznej orzeczonej wobec skazanego tylko okoliczności przemawiających na Jego niekorzyść, w sytuacji, kiedy Sąd Odwoławczy (powielając w tym zakresie zapatrywania Sądu meriti) nie wziął pod rozwagę istotnych okoliczności mających znaczenie dla wymiaru kary łącznej, w szczególności dotychczasowej niekaralności skazanego M.D., dotychczasowej postawy, właściwości i warunków osobistych, co winno przejawiać się w poczynieniu bardziej szczegółowych i wnikliwych ustaleń przemawiających na korzyść M.D. - nie zaś lakonicznych jak uczynił to Sąd Odwoławczy, które z kolei implikują - zdaniem skarżącego - wymierzenie M. D. kary znacznie łagodniejszej, adekwatnej także do stopnia społecznej szkodliwości popełnionych przezeń występków oraz do stopnia jego winy, co niewątpliwie spełniłoby cele kary i wymogi 8 zarówno w zakresie prewencji ogólnej, jak i szczególnej, o jakich mowa w art. 53 k.k.” Podnosząc powyższe zarzuty, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia 27 października 2016 roku (sygn. akt: II AKa …/161) w całości oraz wyroku Sądu Okręgowego w [...] z dnia 21 marca 2016 roku (sygn. akt: II K …/13) w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie przy uznaniu oczywistej niesłuszności skazania - o uniewinnienie M.D. od popełnienia zarzuconych mu czynów zabronionych. W odpowiedzi na powyższą kasację Prokurator Rejonowy w D. wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Kasacja okazała się bezzasadna w stopniu, który pozwalał na jej rozpoznanie w trybie art. 535 § 3 k.p.k. Kasacja obrońcy skazanego pomimo swojej obszerności nie zawiera argumentów, które wypełniałyby standard kasacji w rozumieniu art. 523 § 1 k.p.k., tj. nie wskazała takich rażących naruszeń prawa, które dodatkowo wywarły istotny wpływ na treść finalnego rozstrzygnięcia. W istocie uważna lektura poszczególnych zarzutów kasacyjnych utwierdza w przekonaniu, że skarżący pod pozorem postawienia zarzutu naruszenia art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 433 § 1 k.p.k. de facto atakuje orzeczenie Sądu I instancji i to dodatkowo na płaszczyźnie ustaleń faktycznych. Zarzut nr 1 i 2 opierają się na forsowaniu wersji o braku racjonalnych podstaw do twierdzenia, że pokrzywdzony oddał obcej sobie osobie pojazd wart prawie ćwierć miliona złotych oraz przekazał jej dwie kolejne transze pieniędzy bez pokwitowania bądź elementarnej weryfikacji kontrahenta. W tym aspekcie skarżący kwestionuje materiał dowodowy potwierdzający taki przebieg zdarzeń. Co więcej stawia ogólnej natury zarzuty, iż niedopuszczalne w sprawie było oparcie rozstrzygnięcia w zasadniczej mierze na depozycjach pokrzywdzonego (s. 8-12 9 kasacji). Próżno szukać w uzasadnieniu nadzwyczajnego środka odwoławczego pogłębionej argumentacji popartej konkretnymi wskazaniami, w jakim zakresie rozumowanie Sądu meriti było tak bardzo wadliwe, a Sąd odwoławczy przeniósł owe rażące nieprawidłowości do swojego orzeczenia. Mamy do czynienia jedynie z ogólną polemiką co do przyjętej wersji wydarzeń, która zdaniem skarżącego zasadniczo nie znajduje odzwierciedlenia w materialne dowodowym. Przypomnieć także należy, że Sąd Najwyższy konsekwentnie stoi na stanowisku, że jeżeli sąd odwoławczy nie uzupełniał postępowania dowodowego i nie prowadził własnej analizy zgromadzonego materiału dowodowego, nie można mu zarzucać w postępowaniu kasacyjnym przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów, kształtowania podstawy faktycznej wyroku z naruszeniem zasady określonej w art. 410 k.p.k. i obrazy zasady in dubio pro (tak m.in. w postanowieniu z dnia 22 września 2016 r., III KK 129/16). Zarzuty nr 5 i 6 stanowią jedynie bardzo ogólną dywagację (przeplecioną cytowanymi orzeczeniami Sądu Najwyższego) dotyczącą standardu oceny w postępowaniu odwoławczym. Standard kontroli apelacyjnej, przewidziany w art. 433 § 2 k.p.k. oraz art. 457 § 3 k.p.k., wielokrotnie był przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego i wypracowano w tym przedmiocie stabilną linię orzeczniczą, która podzielana jest przez sądy odwoławcze. Wskazuje się przede wszystkim, że stopień szczegółowości rozważań sądu odwoławczego, w wykonaniu obowiązku wynikającego z art. 457 § 3 k.p.k., uzależniony jest od jakości wywodów zawartych w uzasadnieniu wyroku sądu pierwszej instancji oraz we wniesionym środku odwoławczym i w zależności od meritum sprawy może przybrać formę bardziej lub mniej rozbudowanego wywodu. Niejednokrotnie wystarczające jest wskazanie głównych powodów niepodzielenia zarzutów apelacji i odesłanie do szczegółów uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji, zwłaszcza w sytuacji, gdy sąd odwoławczy w pełni podziela dokonaną ocenę dowodów. Bez wątpienia służy to ograniczaniu zbędnego powtarzania argumentacji sądu a quo (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2009 r., III KK 381/08; postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 10 października 2007 r., III KK 120/07; z dnia 2 sierpnia 2006 r., II KK 238/05). Nadto aktualny pozostaje pogląd Sądu Najwyższego, że nie sposób skutecznie stawiać zarzutu obrazy art. 7 k.p.k. sądowi odwoławczemu w 10 sytuacji, gdy nie dokonywał samodzielnych ustaleń faktycznych, nie oceniał także na nowo zgromadzonego materiału dowodowego, a zatem nie mógł obrazić wskazanego przepisu (por. chociażby w nowszym orzecznictwie - postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2016 r., II KK 261/16). Zarzuty nr 3 i 4 także są nieuzasadnione. Zwłaszcza ten dotyczący braku przesłuchania pokrzywdzonego z udziałem psychologa. Jak trafnie orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia z dnia 24 października 2016 r. (sygn. akt II AKa 307/16) „stosowanie art. 192 § 2 k.p.k. wymaga uprawdopodobnienia wątpliwości, co do stanu psychicznego świadka, jego stanu rozwoju umysłowego, zdolności postrzegania lub odtwarzania przez niego postrzeżeń. Innymi słowy, chodzi o powstanie rozsądnych w świetle doświadczenia życiowego i wskazań wiedzy wątpliwości, czy wymienione stany psychiczne nie rzutują ujemnie na treść zeznań świadka. Wątpliwości te muszą być rzeczywiste i wynikać z konkretnych faktów. Nie stanowi ich natomiast przekonanie strony o niezgodności zeznań z rzeczywistością. To bowiem organ procesowy sąd i prokurator podejmują, w tym względzie, decyzję w oparciu o analizowany przepis, po powzięciu omówionych wątpliwości.” Pogląd ten należy podzielić i podkreślić raz jeszcze, że nie jest obowiązkiem sądu każdorazowo prowadzić przesłuchanie w obecności biegłego, gdy tylko zachowanie świadka odbiega od normy. W tym przypadku, zdaniem skarżącego duża (niestandardowa) łatwowierność pokrzywdzonego miałaby jakoby sugerować anormalny stan rozwoju umysłowego lub zdolności interpersonalnych. Do tego elementu wyczerpująco odniósł się Sąd odwoławczy na s. 47 i 48 uzasadnienia. Natomiast ostatni zarzut dotyczący mankamentów postępowania w zakresie wymiaru kary ujęty został niezwykle lakonicznie (przez stwierdzenie, że w zakresie okoliczności wpływających na wymiar kary Sąd odwoławczy nie wyjaśnił szeregu okoliczności wyartykułowanych w apelacjach). Teza ta nie jest następnie uargumentowana i pozostaje wrażenie, że skarżący kwestionuje wymiar kary jako taki. Nie jest rolą sądu kasacyjnego snuć domysłów, jakie racje tak naprawdę stoją za kasacją i niejako rekonstruować w szczegółach treść zarzutów w oparciu o 11 ogólne twierdzenia skarżącego. Pozostaje w tym zakresie odesłanie do uzasadnienia wyroku Sądu odwoławczego na s. 60 i n. Wobec powyższego należało orzec jak w sentencji. kc

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 1 KKart. 284 § 2 KKart. 286 § 1 KKart. 91 § 1 KKart. 230 § 1 KKart. 11 § 2 KKart. 5 § 2 KPKart. 433 § 1 KPKart. 7 KPKart. 457 § 3 KPKart 7 KPKart 284 § 2 KK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026. · PDF źródłowy