I FSK 1244/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-02-19
Skład orzekający: Barbara Wasilewska, Roman Wiatrowski, Hieronim Sęk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania może być uwzględniony, jeśli strona wykazała jedynie, że jej chora siostra, która odebrała decyzję, podała jej błędną datę odbioru, a sama strona nie dołożyła należytej staranności w celu weryfikacji tej daty lub współpracy z pełnomocnikiem?Ratio decidendi
Sąd uznał, że sama okoliczność podania błędnej daty odbioru decyzji przez chorą siostrę strony nie jest wystarczająca do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, jeśli strona nie wykazała należytej staranności w celu weryfikacji tej daty lub współpracy z pełnomocnikiem. Brak winy w uchybieniu terminu należy oceniać również przez pryzmat zachowania strony po otrzymaniu przesyłki od siostry i jej współpracy z profesjonalnym pełnomocnikiem. W tym przypadku strona wykazała lekkomyślność, nie weryfikując podanej daty, mimo wiedzy o stanie zdrowia siostry i wadze terminu.Stan faktyczny
Strona wniosła odwołanie od decyzji organu kontroli skarbowej z uchybieniem terminu. Pełnomocnik strony wystąpił o przywrócenie terminu, argumentując, że decyzja została odebrana przez siostrę strony, która z powodu choroby podała błędną datę odbioru. Organ odmówił przywrócenia terminu, a WSA oddalił skargę strony. NSA rozpoznał skargę kasacyjną od wyroku WSA.Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Barbara Wasilewska (sprawozdawca), Sędzia NSA Roman Wiatrowski, Sędzia NSA Hieronim Sęk, Protokolant Jan Jaworski, po rozpoznaniu w dniu 19 lutego 2016 r. na rozprawie w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej I. Ż. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 16 kwietnia 2014 r., sygn. akt I SA/Go 120/14 w sprawie ze skargi I. Ż. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Z. z dnia 18 grudnia 2013 r., nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę kasacyjną.
Zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego
Wyrokiem z dnia 16 kwietnia 2014 r., sygn. akt I SA/Go 120/14, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim oddalił skargę I.Ż. (dalej powoływanej jako: "podatniczka", "skarżąca") na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Z. z dnia 18 grudnia 2013 r. w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Stan sprawy przedstawiony przez Sąd pierwszej instancji
Decyzją z dnia 27 września 2013 r. Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Z. określił skarżącej zobowiązanie w podatku od towarów i usług za miesiące od stycznia do grudnia 2008 r.
W dniu 16 października 2013 r. pełnomocnik skarżącej wniósł odwołanie od ww. decyzji.
Postanowieniem z dnia 13 listopada 2013 r. Dyrektor Izby Skarbowej w Z. stwierdził, że powyższe odwołanie zostało wniesione z uchybieniem terminu.
Wnioskiem z dnia 18 listopada 2013 r. pełnomocnik skarżącej wystąpił do organu o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Uzasadniając wniosek pełnomocnik skarżącej wskazał, że w dniu 1 października 2013 r. nie było jej w domu z powodu odbywania zabiegów i konsultacji zdrowotnych w związku ze złym stanem zdrowia. Pod nieobecność skarżącej przesyłkę zawierającą decyzję przypadkiem odebrała jej siostra – A. T. Pełnomocnik strony zaznaczył, że siostra skarżącej nie zdawała sobie sprawy z doniosłości odebranego dokumentu. Nie przykładając większej wagi do przesyłki nikogo nie poinformowała o fakcie jej otrzymania. Dopiero następnego dnia, przy okazji przeglądania listów przez wnuczkę, okazało się, że przyszła korespondencja do skarżącej. Wówczas A.T. poinformowała siostrę, że odebrała kierowane do niej pismo urzędowe, wskazując jednak błędnie datę odebrania na dzień 2 października 2013 r. Ta informacja spowodowała, że I. Ż., a następnie jej pełnomocnik, zapewniony przez skarżącą o doręczeniu przesyłki w dniu 2 października 2013 r., zostali wprowadzeni w błąd co do rzeczywistego terminu doręczenia przesyłki.
Pełnomocnik skarżącej zaznaczył, że A.T. znajduje się w ciężkim stanie zdrowotnym. Wskazał, że prócz odbywanej chemioterapii przyjmuje silne leki, co skutkuje jej ogólnym przemęczeniem, brakiem koncentracji, a także - jak się okazało - prowadziło do zaburzeń percepcji i pamięci. Wskazał również, że A. T., mimo złego stanu zdrowia, funkcjonuje poprawnie, dlatego też podatniczka nie miała żadnych podstaw do kwestionowania daty odbioru przesyłki. Dodatkowo o wskazanej dacie doręczenia utwierdzał skarżącą fakt, iż A.T. na kopercie z decyzją umieściła datę 2 października 2013 r. Pełnomocnik skarżącej podniósł, że nie wiedział, iż przesyłkę odebrała siostra skarżącej, oraz że jest to osoba tak poważnie chora, poddana działaniu środków farmakologicznych o poważnych działaniach ubocznych.
Wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu pełnomocnik skarżącej wniósł odwołanie, załączając dokumentację dotyczącą stanu zdrowia skarżącej i jej siostry oraz ich oświadczenia. Zasugerował również przesłuchanie w charakterze świadka A.T.
Postanowieniem z dnia 18 grudnia 2013 r. Dyrektor Izby Skarbowej w Z. odmówił skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W motywach uzasadnienia organ odwołał się do regulacji art. 162 i 149 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2012 r., poz. 749 ze zm., dalej zwana "O.p."). Wskazał, że skarżąca nie wykazała w żaden sposób, np. poprzez złożenie na poczcie odpowiedniego zastrzeżenia, czy też przedłożenia stosownego oświadczenia, że A.T. nie była upoważniona do odbioru pism adresowanych do skarżącej. Organ zaznaczył, że pełnoletni domownik, tj. A.T. potwierdziła na zwrotnym potwierdzeniu odbioru własnoręcznym podpisem odbiór decyzji i podjęła się jej oddania adresatowi. Stwierdził również, że w oświadczeniu z dnia 14 listopada 2013 r., wbrew twierdzeniom pełnomocnika skarżącej, A.T. nie potwierdziła, że dnia 2 października 2013 r. odebrała korespondencję, ponieważ sądziła, iż jest ona skierowana do jej wnuczki I., lecz jednoznacznie oświadczyła, że odebrała adresowaną do siostry I.Ż. korespondencję nadaną przez Urząd Kontroli Skarbowej w Z., jednakże z uwagi na chorobę i przyjmowane leki, dopiero następnego dnia przypomniała sobie o odebranej korespondencji i przekazała ją niezwłocznie siostrze z informacją, że przesyłkę odebrała 2 października 2013 r.
Dyrektor Izby Skarbowej zauważył, że z akt sprawy wynika, iż adwokat A. D. w okresie od dnia 31 maja 2012 r. do dnia 17 czerwca 2013 r. reprezentował I. Ż. przed Dyrektorem Urzędu Kontroli Skarbowej w Z. w trakcie toczącego się postępowania kontrolnego. W związku z tym znał jej stan zdrowia. Organ uznał, że w sytuacji, gdy adwokat podjął się sporządzenia i wniesienia w imieniu strony odwołania, winien ustalić, czy podana przez stronę data doręczenia decyzji organu kontroli skarbowej jest prawidłowa.
Nadto organ zaznaczył, że od dnia 3 października 2013 r. adw. A.D. dysponował już dokumentami przekazanymi przez stronę, a od dnia 10 października 2013 r. upoważnieniem podpisanym przez I.Ż. do sporządzenia i wniesienia w jej imieniu odwołań. Nie istniały więc przeszkody, przy dołożeniu należytej staranności, w ustaleniu prawidłowej daty odbioru decyzji. Organ zauważył, że skoro pełnomocnik podjął się sporządzenia i wniesienia odwołania w imieniu I.Ż., jako profesjonalny pełnomocnik strony, zobowiązany był do szczególnej staranności przy wykonywaniu powierzonego zlecenia.
We wniesionej skardze pełnomocnik strony powtórzył argumentację podniesioną we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Zaznaczył, że stosownie do treści pełnomocnictw z dnia 10 października 2013 r. skarżąca upoważniła go wyłącznie do sporządzenia i wniesienia w jej imieniu odwołań od decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Z. z dnia 27 września 2013 r. Pełnomocnik skarżącej stwierdził, że nie miał umocowania do przeglądania akt. Nadto pełnomocnik skarżącej wskazał na treść art. 149 O.p. i stwierdził, że w niniejszej sprawie podjęcie się oddania pisma adresatowi nie miało miejsca bowiem A.T. przyjęła korespondencję, błędnie uznając, iż skierowana jest ona do jej wnuczki (również I.). Gdyby zaś zdawała sobie sprawę z tego kto jest adresatem korespondencji, wówczas odmówiłaby jej odebrania, ze względu na wyraźny zakaz podatniczki do odbierania jakichkolwiek jej pism związanych z toczącym się postępowaniem podatkowym. W ocenie pełnomocnika skarżącej pismo zostało odebrane przez osobę nieupoważnioną, nadto bez świadomości zobowiązania się do oddania pisma adresatowi. Zaniechanie przeprowadzenia zawnioskowanych dowodów uniemożliwiło organowi dokonanie rzetelnej oceny sytuacji faktycznej. Pełnomocnik skarżącej podkreślił również, że doręczający przesyłkę nie zobowiązał siostry I. Ż. do własnoręcznego wpisania daty odbioru przesyłki, dokonując tej czynności samodzielnie, wbrew brzmieniu art. 152 § 1 O.p.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Skarbowej w Z. wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonym postanowieniu.
Rozważania Sądu I instancji
Sąd nie zgodził się z zarzutami sformułowanymi w skardze. Podkreślił bowiem, odnosząc się tym samym do treści postawionych zarzutów, że w świetle art. 149 O.p. nie ma żadnego znaczenia dla skuteczności doręczenia pisma fakt zakazania przez adresata dorosłym domownikom odbioru korespondencji. Odwołując się do wyroku WSA w Białymstoku z dnia 27 sierpnia 2008 r., sygn. akt I SA/Bk 105/08, Sąd wskazał, że jeżeli nawet działając wbrew takiemu zakazowi dorosły domownik dokona odbioru pisma i podejmie się oddania pisma adresatowi, pismo należy uznać za doręczone zgodnie z art. 149 O.p.
WSA w Gorzowie Wlkp. następnie zaznaczył, że siostra strony przekazała korespondencję następnego dnia, zatem trudno przyjąć by o niej zapomniała. Sąd podkreślił, że w kopercie znajdowało się 5 decyzji organu pierwszej instancji dotyczących różnych lat podatkowych oraz wynik kontroli (wynika to z dokumentu potwierdzenia odbioru), zatem już z uwagi na sam rozmiar przesyłki trudno przyjąć, że odbiorca przesyłki nie zwrócił na nią uwagi, trudno też taką przesyłkę przeoczyć. W ocenie Sądu I instancji mało wiarygodne było twierdzenie, że przesyłka została przyjęta w błędnym przekonaniu, że adresowana jest do wnuczki A.T., która ma na imię Iwona. Adresat wskazywany jest z imienia i nazwiska, strona jednak w toku postępowania nie wskazała, że wnuczka A.T. nosi takie samo nazwisko jak skarżąca, czy chociaż zbliżone w brzmieniu czy pisowni. Ponadto, jak twierdzi strona, wnuczka A.T. po przejrzeniu korespondencji zorientowała się, że nie jest ta przesyłka do niej adresowana i oddała ją A.T., a nie adresatce, z którą również mieszkała.
Sąd podkreślił przy tym, że siostra skarżącej przekazała jej przedmiotową przesyłkę jeszcze w terminie do wniesienia odwołania, a w zasadzie na samym początku jego biegu. Pełnomocnik skarżącej od dnia 3 października 2013 r. dysponował już dokumentami przekazanymi przez stronę, a od dnia 10 października 2013 r. upoważnieniem podpisanym przez I.Ż. do sporządzenia i wniesienia w jej imieniu odwołań. Z uwagi na to, że skarżąca była już wcześniej reprezentowana przez tego pełnomocnika, mimo że nie orientował się w on sytuacji zdrowotnej jej siostry, to dobrze znał stan zdrowia skarżącej. Zdaniem Sądu przy działaniu z należytą starannością mógł zweryfikować informację o dacie odbioru decyzji, od której miał sporządzić odwołanie.
Jednocześnie Sąd zastrzegł, że przesłuchanie w charakterze świadka A. T. nie było konieczne. Poza sporem jest bowiem, że to A.T. odebrała przedmiotową przesyłkę w dniu 1 października 2013 r., jak również okoliczności dotyczące stanu jej zdrowia.
Skarga kasacyjna
Pełnomocnik strony skarżącej zaskarżył powyższy wyrok w całości, zarzucając, w oparciu o podstawę przewidzianą w art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej jako "P.p.s.a."), naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1. naruszenie art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. nr 153 poz. 1269; dalej "P.u.s.a.") oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ oraz art. 174 pkt. 2 P.p.s.a., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, albowiem z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, iż:
– Sąd I instancji nienależycie skontrolował prawidłowość ustaleń organów podatkowych, przyjmując je za właściwe i trafne, mimo że dowody zgromadzone w sprawie przedstawiały inny stan rzeczywisty,
– Sąd I instancji nie dokonał kontroli samowoli organu w zakresie wybiórczego gromadzenia materiału dowodowego, tj. bez uwzględnienia dowodów na korzyść podatnika, pozwalając na dokonanie ustaleń wyłącznie korzystnych dla wersji wydarzeń podporządkowanej do eksponowanej przez organ podatkowy, lecz sprzecznej ze stanem rzeczywistym. Naruszenie zasady prawdy obiektywnej i akceptacja prze Sąd przyzwolenia na wykorzystywanie przez organy podatkowe władczych instrumentów w zakresie gromadzenia i oceny materiału dowodowego w sprzeczności z podstawowymi zasadami procesowymi, tj.:
a) zasadą prawdy obiektywnej,
b) zasadą wszechstronnego i pełnego zgromadzenia materiału dowodowego,
c) zasadą swobodnej oceny materiału dowodowego, pozbawionej profiskalnego interpretowania faktów.
2. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ w zw. z art. 162 § 1 w zw. z art. 121 § 1, art. 122, art. 180, art. 181 art. 187 § 1, art. 188 i art. 191 O.p. polegające na tym, że Sąd I instancji, badając legalność zaskarżonego postanowienia, nie uwzględnił, że organ podatkowy, wydając zaskarżone postanowienie, przekroczył zasadę swobodnej oceny dowodów, a tym samym Sąd zaakceptował błędnie ustalony stan faktyczny sprawy w sytuacji, gdy organ podatkowy zaniechał pełnego ustalenia stanu faktycznego sprawy, przekroczył zasadę swobodnej oceny dowodów oraz dokonał dowolnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i pominął wnioskowany przez skarżącą dowód z zeznań świadka osoby doręczającej korespondencję oraz dowód z przesłuchania świadka A.T., gdyż ich przeprowadzenie, zdaniem Sądu, nie było konieczne w sytuacji, gdy wnioskowane dowody miały kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy - ustalenia przyczyn uchybienia terminowi do wniesienia odwołania. Nierozpoznanie istoty sprawy miało istotny wpływ na jej wynik.
3. naruszenie art. 1 § 2 P.u.s.a. w zw. z art. 145 §1 pkt 1 lit. c/ w związku z art. 174 pkt 2 P.p.s.a. w zw. z art. 176 Konstytucji - przez bezzasadne uznanie przez Sąd I instancji za nieistotne poważnych uchybień procesowych, których dopuściły się organy podatkowe (brak należytej kontroli instancyjnej Sądu nad organami), tj.:
– naruszenie wskazanego przepisu w związku z art. 122, art. 180 O.p. poprzez zaakceptowanie przez Sąd I instancji zaniechali organów podatkowych przeprowadzenia wszystkich niezbędnych dowodów w sprawie, które stały się konieczne wobec negatywnej oceny przez organ faktów i dowodów zaoferowanych w pierwszej kolejności przez Podatniczkę na poparcie swych twierdzeń w przekonaniu, iż będą one wystarczające dla potrzeb niniejszej sprawy.
– naruszenie wskazanego przepisu w związku z art. 187 i art. 188 w zw. z art. 191 O.p. polegające na braku właściwej reakcji na poważne naruszenie przez organy podatkowe podstawowych przepisów prawa procesowego gwarantujących rzetelność ustalenia stanu faktycznego. Pobieżne zebranie materiału dowodowego i to wyłącznie w zakresie korzystnym dla organu i przyjętych przez organ "a priori" założeniom procesowym rodzącym negatywne skutki podatkowe dla podatniczki. Gromadzenie materiału dowodowego i jego ocena dokonana w sposób tendencyjny. Naruszenie zasady pełnego i wyczerpującego zabrania jak i rozpatrzenia materiału dowodowego.
– naruszenie wskazanego przepisu w związku z art. 126 w zw. z 149 w zw. z 152 § 1 O.p. polegające na braku właściwej reakcji Sądu I instancji na poważne naruszenie przez organy podatkowe podstawowych przepisów prawa procesowego, w tym jednej z podstawowych zasad postępowania podatkowego, tj. z wynikającej z art. 126 O.p. zasady pisemności poprzez pominięcie faktu, iż doręczyciel nie wykonał obowiązków, jakie w tym zakresie obciążają go z mocy prawa, tj. pominięcie obowiązku własnoręcznego potwierdzenia daty doręczenia przez osobę odbierającą korespondencję na potwierdzeniu odbioru ( naruszenie art. 126 w zw. z 149 w zw. z 152 § 1 O.p.).
– naruszenie wskazanego przepisu w związku z art. 136 oraz 137 O.p. poprzez bezzasadne zaakceptowanie i uznanie przez Sąd I instancji, iż udzielone w dniu 10 października 2013 r. adw. A. D. pełnomocnictwo upoważniało pełnomocnika strony do zapoznania się z aktami sprawy, podczas gdy obejmowało ono wyłącznie umocowanie do dokonania określonej rodzajowo czynności procesowej, tj. sporządzenia i wniesienia odwołania do decyzji podatkowej.
W oparciu o powyższe zarzuty wniesiono o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a ponadto zasądzenie od Dyrektora Izby Skarbowej w Z. na rzecz skarżącej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, chyba że zachodzą przesłanki nieważności postępowania sądowego, wymienione w § 2 tego artykułu. Takich jednak przesłanek w niniejszej sprawie nie ujawniono. Podobnie nie ujawniono podstaw do odrzucenia skargi ani umorzenia postępowania przed sądem pierwszej instancji, które obligowałyby Naczelny Sąd Administracyjny do wydania postanowienia przewidzianego w art. 189 P.p.s.a. Natomiast skarga kasacyjna Skarżącego zbadana według reguł zawartych w art. 183 § 1 ab initio P.p.s.a. okazała się niezasadna i jako taka podlegała oddaleniu. Żaden bowiem z jej zarzutów nie był usprawiedliwiony.
Oceniając zarzuty skargi kasacyjnej należało w pierwszej kolejności podkreślić, że w rozpoznanej sprawie Sąd pierwszej instancji kontrolował legalność postanowienia Dyrektora IS z dnia 18 grudnia 2013 r., którym odmówiono przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Jednocześnie podkreślić trzeba, że postanowienie to było wynikiem rozpatrzenia wniosku Strony o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora UKS z dnia 27 września 2013 r., złożonego po wcześniejszym wydaniu przez Dyrektora IS postanowienia z dnia 13 listopada 2013 r. stwierdzającego uchybienie terminowi do wniesienia tegoż odwołania. W takim stanie rzeczy, skoro uchybienie terminowi odwoławczemu było już ostatecznie przesądzone, to tym samym poza niniejszą sprawą pozostawały jakiekolwiek rozważania dotyczące okoliczności towarzyszącej zastępczemu doręczeniu ww. decyzji i prawnej jego skuteczności. Stwierdzonemu bowiem uchybieniu terminowi odwoławczemu musiało towarzyszyć pierwsze i zarazem konieczne dla niego ustalenie i ocena prawna, że miało miejsce prawidłowe doręczenie decyzji, od której to czynności rozpoczynał właśnie bieg taki termin. Wnioskowanie więc w takiej sytuacji procesowej o przywrócenie owego terminu nie mogło jednocześnie zasadzać się na kwestionowaniu okoliczności doręczenia zastępczego przesyłki w sposób zmierzający do wykazania, że prawnie nie doszło do doręczenia ww. decyzji. W zakresie doręczenia decyzji Sąd pierwszej instancji powinien był poprzestać jedynie na odnotowaniu, kiedy owo doręczenie zastępcze miało miejsce. Z tych powodów chybione były zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące art. 149 i art. 152 § 1 O.p. oraz pozostałych przepisów z nimi powiązanych, w tym dotyczących wniosków dowodowych zmierzających do wykazania, że doręczeniu przesyłki towarzyszyły nieprawidłowości podważające jego skuteczność.
Zgodnie z art. 162 § 1 O.p. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. W rozpoznanej sprawie, biorąc pod uwagę towarzyszące jej okoliczności, trafnie Sąd pierwszej instancji sprowadził istotę kwestii spornej do tego, czy Strona uprawdopodobniła, że bez własnej winy uchybiła terminowi odwoławczemu. Słusznie przy tym zaakcentował, że ów brak winy należy ocenić biorąc pod uwagę jej zachowanie po otrzymaniu od siostry (A. T.) przesyłki zawierającej decyzję, która miała być przedmiotem odwołania wraz z informacją, jaką od niej uzyskała, co do daty odbioru tej decyzji. Do momentu bowiem pozyskania od siostry przesyłki, Strona mogła być usprawiedliwiona w swoim niedziałaniu w zakresie wniesienia odwołania. Istotne było zatem to, co sama Skarżąca wskazywała jako fakty, a więc że przesyłka została odebrana przez siostrę Skarżącej w dniu 1 października 2013 r., a następnie w dniu 2 października 2013 r. przekazana Skarżącej.
Brak zawinienia w przekroczeniu terminu odwoławczego Strona, w zakresie który mógł mieć znaczenie dla wyniku sprawy, tłumaczyła tym, że siostra podała jej błędną datę otrzymania przesyłki jako 2 zamiast 1 października 2013 r. To z kolei spowodowało, że Strona o takiej dacie doręczenia zapewniła swojego pełnomocnika, nie informując go, że to jej siostra odebrała przesyłkę.
Biorąc zatem pod uwagę taki stan faktyczny nie można było uznać, że Sąd pierwszej instancji wadliwie skontrolował zaskarżone postanowienie. Okoliczności sprawy w analizowanym zakresie odnoszonym do braku winy albo zawinienia w niedochowaniu terminu do wniesienie odwołania, zasadniczo same przez się i to w sposób wyraźny przemawiały na rzecz tej drugiej oceny, przyjętej przez Dyrektora IS i zaakceptowanej przez Sąd pierwszej instancji. Problem bowiem nie sprawdzał się zasadniczo do tego, z jakim rozeznaniem działała siostra Skarżącej, lecz jak postępowała Strona po powzięciu już wiedzy o odebranej decyzji. Ściślej rzecz ujmując, czy była usprawiedliwiona w przyjęciu daty odbioru wskazanej przez jej siostrę i dalszego postępowania w takim przeświadczeniu, a także roli jaką powinien odegrać profesjonalny pełnomocnik mający w sprawie zakończonej decyzją sporządzić i wnieść odwołanie.
Co do postępowania Strony słusznie zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji na okoliczność, mającą potwierdzenie w treści wniosku o przywrócenie terminu, że miała ona wiedzę co do stanu zdrowotnego swojej siostry i wpływu na nią procesu leczenia. W tym zakresie we wniosku wspomniała m.in. o tym, że silne leki zaburzają siostrze pamięć i percepcję, ale mimo tego funkcjonuje ona poprawnie i z tej przyczyny Strona nie miała podstaw, aby kwestionować podaną przez nią datę odbioru przesyłki. Takie wnioskowanie w sposób dość oczywisty świadczy co najmniej o lekkomyślnym postępowaniu. Przecież Strona była jednocześnie świadoma, jak doniosła prawnie jest czynność w postaci doręczenia korespondencji, skoro z tej właśnie przyczyny pouczyła siostrę, aby nie odbierała jej przesyłek. Zważywszy na to zastrzeżenie tym bardziej naturalna powinna być dla niej potrzeba upewnienia się co do przekazanej przez schorowaną siostrę daty doręczenia, do czego celnie nawiązał Sąd w zaskarżonym wyroku. Skoro w stosunku do siostry Strona miała obiekcje w kwestii odbioru przesyłek, to ta okoliczność w połączeniu z wiedzą o ważkiej roli daty doręczenia korespondencji, wymagała od niej zwyczajnego upewnienia się z tych właśnie powodów, czy siostra nie wskazała omyłkowej daty. Tymczasem Strona poprzestała na tym dosyć beztroskim (bo wbrew zarysowanym przez nią okolicznościom) przyjęciu, mimo, że przesyłkę otrzymała w drugim dniu biegu terminu odwoławczego, co dawał jej wystarczający czas, aby - jak podał Sąd pierwszej instancji - sprawdzić datę np. w urzędzie pocztowym.
Wspomnieć można i o tym, że Strona nie wykazała się również odpowiednią starannością w dochowaniu terminu na tle współpracy ze swoim pełnomocnikiem, skoro jak stwierdzono we wniosku, zapewniła go o dacie odbioru decyzji w dniu 2 października 2013 r., nie informując jednocześnie o odebraniu tej decyzji przez chorą siostrę, przyjmującą leki wywołujące uboczne skutki.
W realiach rozpoznanej sprawy prawidłowa była ocena organu oraz Sądu co do tego, że także bezpośrednio działania pełnomocnika Strony nie przemawiały za brakiem winy w uchybieniu terminu. Jak ustalono, pełnomocnik ten był pełnomocnikiem zawodowym (adwokatem) i od dnia 3 października 2013 r. dysponował dokumentami przekazanymi przez Stronę, a od 10 dnia tego miesiąca również pisemnym jej upoważnieniem do sporządzenia oraz wniesienia odwołania w imieniu Strony. Słusznie więc stwierdził Dyrektor IS, że dla zrealizowania tej czynności powinien on ustalić, czy podana przez Stronę data doręczenia decyzji Dyrektora UKS jest zgodna z rzeczywistością. Wykonując powierzone zlecenie zawodowy pełnomocnik zobowiązany jest bowiem zachować szczególną staranność; przy jej dołożeniu mógł więc zweryfikować i ustalić prawidłową datę odbioru decyzji, od której miał przecież sporządzić i wnieść odwołanie. Celnie wskazał przy tym Sąd pierwszej instancji, że nawet nie mając formalnie dokumentu pełnomocnictwa do działania w tak szerokim zakresie, mógł chociażby pouczyć Skarżącą, aby sama wystąpiła do organu lub urzędu pocztowego o udzielenie takiej informacji.
Mając powyższe na uwadze, okoliczności wskazane we wniosku o przywrócenie terminu organ podatkowy zasadnie ocenił jako nie mogące stanowić podstawy do uznania, że Skarżąca uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminowi do wniesienia odwołania. W tej sytuacji za niezasadne uznać należało zarzuty skargi kasacyjnej, oparte na argumentacji, która zmierzała do podważenia stanowiska Sądu pierwszej instancji, akceptującego jako zgodne z prawem postanowienie Dyrektora IS o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę kasacyjną, jeżeli nie ma ona usprawiedliwionych postaw, o czym stanowi art. 184 ab initio P.p.s.a. Na tej podstawie orzeczono zatem jak w sentencji wyroku.
O kosztach postępowania kasacyjnego nie orzeczono z uwagi na brak ku temu podstaw faktycznych.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło