I OSK 1356/19
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-05-29
Skład orzekający: Małgorzata Borowiec, Jolanta Rudnicka, Agnieszka Miernik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy czynność policjanta polegająca na obserwowaniu zatrzymanego w drodze do i z toalety oraz zapytaniu go, czy posiada niebezpieczne przedmioty, stanowi prawidłowe wykonanie obowiązku "sprawdzenia" osoby zatrzymanej zgodnie z § 21 ust. 1 pkt 2 zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji?Ratio decidendi
Obserwowanie zatrzymanego oraz zapytanie go o posiadanie niebezpiecznych przedmiotów, bez podjęcia fizycznych czynności kontrolnych takich jak przeszukanie czy sprawdzenie kieszeni, nie wypełnia znamion prawidłowego "sprawdzenia" osoby zatrzymanej. Obowiązek ten wymaga podjęcia działań wykraczających poza samą obserwację, mających na celu faktyczne stwierdzenie obecności lub braku niedozwolonych przedmiotów. Niewykonanie tego obowiązku stanowi przewinienie dyscyplinarne.Stan faktyczny
Policjant P.P. został obwiniony o naruszenie dyscypliny służbowej poprzez nieprawidłowe sprawdzenie zatrzymanego A.C. podczas jego wyjścia do toalety i powrotu. W trakcie tych czynności P.P. jedynie obserwował zatrzymanego i zapytał go o posiadanie niebezpiecznych przedmiotów, nie dokonując fizycznego sprawdzenia. W konsekwencji nie ujawniono u zatrzymanego kluczy, agrafki, szklanej lufki i monet. Organy dyscyplinarne uznały to za przewinienie dyscyplinarne, a WSA oddalił skargę policjanta. NSA rozpoznał skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 29 maja 2020 r. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Borowiec (spr.) sędzia NSA Jolanta Rudnicka sędzia del. WSA Agnieszka Miernik po rozpoznaniu w dniu 29 maja 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej P.P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 21 listopada 2018 r. sygn. akt II SA/Bd 464/18 w sprawie ze skargi P.P. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] lutego 2018 r. nr [...] w przedmiocie przewinienia dyscyplinarnego oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy wyrokiem z dnia 21 listopada 2018 r. sygn. akt II SA/Bd 464/18 oddalił skargę P.P. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] lutego 2018 r. nr [...] w przedmiocie przewinienia dyscyplinarnego.
Wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Komendant Wojewódzki Policji w [...] orzeczeniem z dnia [...] lutego 2018 r. nr [...], na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2067 ze zm.), utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji [...] z dnia [...] stycznia 2018 r. nr [...], który na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji uznał [...] P.P. – [...] Komendy Miejskiej Policji [...], winnym tego że w dniu [...] sierpnia 2017 r. o godz. 7:00, w trakcie pełnienia służby jako dyżurny zmiany w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych Komendy Miejskiej Policji [...] przy ul. [...], naruszył dyscyplinę służbową w ten sposób, iż po opuszczeniu pokoju, a następnie po powrocie do pokoju z łazienki A.C., wykonał czynność jego sprawdzenia w sposób nieprawidłowy, wskutek czego dopuścił do posiadania przez wymienionego przedmiotów, które stanowiły zagrożenie dla porządku i bezpieczeństwa w pomieszczeniu, tj.: klucze, agrafka, szklana lufka i 43 monet, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w związku z § 21 ust. 1 pkt 2 zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji z dnia 7 sierpnia 2012 r. w sprawie metod i form wykonywania zadań w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia (Dz. Urz. KGP z 2012 r. poz. 42 ze zm.) i odstąpił od ukarania obwinionego.
W uzasadnieniu orzeczenia podał, że w toku postępowania dyscyplinarnego otrzymano dowód z zeznań świadka A.C. w postaci kopii uzyskanej z materiałów postępowania przygotowawczego z dnia [...] sierpnia 2018 r. Wyżej wymieniony świadek w trakcie przesłuchania w dniu 9 grudnia 2017 r. zeznał, że pamięta swoje zatrzymanie na koniec sierpnia 2017 r., kiedy był zatrzymany w areszcie. Nie ukrył żadnych przedmiotów specjalnie, wszystko co miał, miał włożone do kieszeni spodni, albo w kieszonce koszuli z przodu. Kiedy wychodził do łazienki, to nic nie zostawiał w pokoju, wszystko co miał zabrał ze sobą. Nic nie chował pod materacem, ani pod kocem. Prawą rękę ma trochę sztywną, nie może nią wykonywać wszystkich ruchów, bo w przeszłości miał złamany obojczyk. Na pewno jak był na Policji, to nic nie chował przed policjantami, a wszystkie rzeczy, które policjant znalazł u niego za drugim razem, cały czas miał przy sobie. Za drugim razem policjant kazał mu się rozebrać i przeszukiwał jego rzeczy.
A.C. przesłuchany w charakterze świadka do śledztwa z sygn. akt [...] z dnia [...] sierpnia 2018r. zeznał, że nie zostały mu sprawdzone kieszenie, sprawdzono mu je dopiero w celi. Policjanci sprawdzali mu kieszenie wczoraj i dzisiaj. Wczoraj sprawdzali mu kieszenie policjanci na komendzie przed przeprowadzeniem go do celi. Kiedy przyszli tutaj, to nie był sprawdzany przed osadzeniem, nie rozbierał się. Lufkę, pieniądze i klucze – dopiero w dniu dzisiejszym przy dokładnym sprawdzeniu – policjanci zabrali mu i wsadzili do drugiego worka, nie do tego co wczoraj. W dniu wczorajszym zabrali mu przed osadzeniem drobne, klucze, papiery od lekarza, pieniądze i to pokwitował. Te rzeczy, które w dniu dzisiejszym mu odebrano, miał w kieszeni koszuli pod swetrem i najprawdopodobniej ten policjant, który wczoraj go sprawdzał, ich nie zauważył. W dniu dzisiejszym ujawniono te przedmioty, ponieważ jeden z policjantów zauważył je u niego w kieszeni, wówczas został poddany szczegółowej kontroli.
A.C. w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko [...] M.C. sygn. akt [...] w dniu 13 listopada 2017 r. zeznał, że pamięta dzień w sierpniu, kiedy został zatrzymany przez Policję i przywieźli go do aresztu. Kiedy go zaprowadzili na górę, policjanci powiedzieli, żeby wszystko wyjął z kieszeni. Wyjął część rzeczy, które miał w jednej kieszeni i włożył do worka. Według niego wcale go nie sprawdzali. Jeden policjant coś pisał, a drugi go sprawdzał. W celi był 3 dni. Co godzinę przychodził policjant i sprawdzał, czy wszystko w porządku. Na drugi dzień inny policjant przyniósł mu obiad. Wtedy ten policjant zauważył, że ma coś w kieszeniach i kazał mu wyjąć wszystko. Wyjął monety, klucze, lufkę szklaną i agrafkę. Drugi policjant kazał mu się rozebrać, zdjąć bluzę i przeszukał jego ubrania. Jak był w areszcie to, jak wychodził do łazienki, to nikt go nie sprawdzał. Nie sprawdzali jego ubrań, ale patrzyli za nim jak szedł do łazienki.
Organ odwoławczy wskazał, iż z uwagi na to, że w związku z tym zdarzeniem było prowadzone również postępowanie dyscyplinarne przeciwko [...] M.C. ([...]) do akt niniejszego postępowania dyscyplinarnego włączono kopie protokołów przesłuchania w charakterze świadka [...].
[...] A.B. przesłuchany w charakterze świadka zeznał, że w dniu [...] sierpnia 2017 r. pełnił służbę wspólnie z [...] E.Z. Około godz. 13:00 zatrzymali A.C. i przyjechali do komendy, do PDOZ. Nie przeprowadzili kontroli osobistej, tylko sprawdzili zewnętrznie, czy mężczyzna nie posiada przy sobie jakiś niebezpiecznych przedmiotów. Mężczyzna nie posiadał niebezpiecznych przedmiotów. Posiadał przy sobie jakieś drobne przedmioty osobiste, ale dziś nie pamięta, jakie to były przedmioty. Nie poinformował policjantów pełniących służbę w PDOZ, że mężczyzna ten posiadał przy sobie jakieś przedmioty.
Z kolei [...] S.D. zeznał, że po [...] sierpnia 2017 r. pełnił służbę wspólnie z [...] M.J. Był oddziałowym, natomiast J. pełnił służbę jako dyżurny zmiany. Około godziny 13:00 w czasie, kiedy wydawał obiad osobom umieszczonym w PDOZ oraz dokonywał kontroli wszystkich osób umieszczonych w PDOZ, ujawnił u jednego z zatrzymanych przedmioty: agrafkę, szklaną lufkę, klucze oraz drobne monety. Są to przedmioty niebezpieczne, ponieważ mogą zostać użyte powodując zagrożenie dla życia i zdrowia. Pamięta, że większość tych przedmiotów zatrzymany miał w kieszeniach spodni, usłyszał jakiś dziwny dźwięk dochodzący z jego ubrania. Wtedy zapytał zatrzymanego, co to za dźwięk. On wtedy sam wyjął z kieszeni posiadane przedmioty. W PDOZ jest przyjęte, że sprawdzenia osoby przed przyjęciem do pomieszczenia dokonuje zazwyczaj oddziałowy.
Komendant Wojewódzki Policji w [...], oceniając treść wymienionych zeznań uznał, że zarówno oświadczenia policjantów w zakresie ogólnego przebiegu czynności z udziałem A.C., wraz z dowodami uzyskanymi z jego zeznań, są spójne i wzajemnie się uzupełniają.
Do akt postępowania dyscyplinarnego włączono – z równolegle prowadzonych postępowań dyscyplinarnych dotyczących nieujawnienia przedmiotów u A.C. – kopie protokołów przesłuchania w charakterze obwinionych [...] L.M., [...] M.C. i [...] K.G. Do akt postępowania dyscyplinarnego włączono również dowody z dokumentów w postaci kopii materiałów z akt śledztwa prowadzonego w Prokuraturze Rejonowej [...] o sygn. akt [...]. Włączono także materiały w postaci kserokopii notatki służbowej [...] A.J., ewidencji osób umieszczonych w PDOZ, książki przebiegu służby, kwitów depozytowych, opinii służbowej obwinionego z dnia 17 września 2016 r., Karty opisu jego stanowiska pracy z dnia 29 września 2014 r. oraz aktu ślubowania [...] P.P. z dnia 19 maja 2006 r.
Zdaniem organu odwoławczego, zebrane dowody z dokumentów w zasadzie stanowią dokumenty wewnętrzne Policji oraz prokuratury, odzwierciedlają stan zawarty w ich treści i zasługują na wiarygodność. Ponadto dowody te nie zostały przez obwinionego zakwestionowane.
Komendant Wojewódzki Policji w [...] podał także, iż w toku czynności dowodowych dokonano oględzin zapisu monitoringu z terenu PDOZ KMP [...] z dnia [...] sierpnia 2017 r. zabezpieczony na płycie DVD. Dowód ten jako niezależny i obiektywny uznał za w pełni wiarygodny.
P.P. przesłuchany w charakterze obwinionego, nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że sprawdzenia A.C. dokonał prawidłowo. A.C. o godz. 07:00 nie posiadał przy sobie niebezpiecznych przedmiotów, których posiadanie w pomieszczeniu jest zabronione. Nie wie gdzie były te przedmioty. Jeśli takowe przedmioty A.C. posiadał w pokoju, to znalazły się one tam dlatego, że policjanci przyjmując go do PDOZ dokonali jego sprawdzenia nieprawidłowo. Pytał tego mężczyznę, czy posiada coś przy sobie. On powiedział, że nic przy sobie nie ma. Twierdzi tak również dlatego, bo od momentu wyjścia z pokoju do momentu powrotu nad wyżej wymienionym prowadził bezpośredni kontakt wzrokowy. Nie polecił A.C. zatrzymania się celem sprawdzenia. Nie wydał mu takiego polecenia, bo nie stracił go w ogóle z oczu i widział każdy jego ruch.
Organ odwoławczy, oceniając te wyjaśnienia stwierdził, że stanowią one próbę korzystnego przedstawienia wadliwego postępowania policjanta i zinterpretowania stwierdzonych uchybień jako zachowania prawidłowego. W tym brzmieniu stanowią one przyjętą przez obwinionego linię obrony. Analiza wymienionych dowodów pozwala na przyjęcie, że stan faktyczny rozpoznawanej sprawy jest w zasadzie czytelny i przedstawia się następująco: w dniu [...] sierpnia 2017 r. policjanci Wydziału [...] Komendy Miejskiej Policji [...] – [...] A.B. oraz [...] E.Z. otrzymali do realizacji postanowienie wydane przez Prokuraturę Rejonową [...] o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu A.C. do PDOZ. A.C. został przyjęty w dniu [...] sierpnia 2017 r. o godz. 16.20 i umieszczony w pokoju nr 3. W tym dniu w godz. 08:00 – 20:00 w PDOZ służbę pełnił jako dowódca zmiany – [...] L.M. oraz st. [...] M.C. – jako oddziałowy. Czynności sprawdzenia osoby doprowadzanej dokonywał [...] M.C., natomiast [...] L.M. sporządzał niezbędną dokumentację. W wyniku tej czynności oddziałowy odebrał A.C. przedmioty w postaci dowodu osobistego, trzech sztuk kluczy oraz czapki, co zostało ujęte na druku depozytowym. Pomimo przeprowadzenia tych czynności, przy doprowadzanym nie ujawniono i nie odebrano mu agrafki, części kluczy, szklanej lufki i 43 monet, które A.C. na skutek wadliwie przeprowadzonego sprawdzenia przez [...] M.C., miał cały czas przy sobie, i z którymi to przedmiotami osadzono go w pokoju nr 3. O godz. 18:00, ponownie w wyniku wadliwie wykonanych czynności służbowych, [...] M.C. przy wyprowadzaniu zatrzymanego do toalety nie ujawnił przy mężczyźnie wymienionych rzeczy. Podobnie miało to miejsce tego samego dnia o godzinie 21:00, kiedy to do toalety odprowadzał A.C. [...] K.G. W dniu [...] sierpnia 2017 r. o godz. 7:02 czynność wyprowadzenia mężczyzny do toalety wykonywał obwiniony [...] P.P. Po otwarciu drzwi pokoju nr 3 wypuścił on osadzonego, który samodzielnie opuścił w/w pomieszczenie i natychmiast, bez żadnych przeszkód, skierował się do toalety. Idący za nim w odległości około dwóch metrów obwiniony w pewnej chwili zatrzymał się, cofnął, zajrzał jeszcze do otwartego pokoju, z którego przed chwilą wyszedł A.C., a następnie ponownie poszedł za osadzonym. W tym czasie dystans pomiędzy nimi wyraźnie się zwiększył. A.C. wszedł do toalety, zaś kilka sekund później do jej drzwi zewnętrznych doszedł [...] P.P. Skierował się twarzą do WC, stojąc w odległości około półtora metra od jej progu. Po upływie niespełna półtorej minuty zatrzymany wyszedł z toalety, minął obwinionego i skierował się w stronę pokoju, w którym przebywał. [...] P.P. zamknął drzwi pokoju nr 3 natychmiast po wejściu do niego A.C. W toku tego wyprowadzenia poza obserwowaniem mężczyzny policjant zarówno po opuszczeniu pokoju przez osadzonego, jak i przed wejściem do niego, nie wykonał innych czynności sprawdzających zatrzymanego. O godz. 08:00 służbę w PDOZ przejęli policjanci [...] M.J. – jako dowódca zmiany oraz [...] S.D. – jako oddziałowy. O godz. 13.00 podczas wydawania obiadu [...] S.D. ujawnił w kieszeni koszuli u zatrzymanego A.C. przedmioty w postaci szklanej lufki, kluczy, agrafki oraz 43 sztuk monet, których wcześniej u zatrzymanego nie odnaleziono i mu nie odebrano, o czym natychmiast powiadomił dowódcę zmiany. Powyższe przedmioty zabezpieczono na druku depozytowym.
Zgodnie z art. 132 ust. 1 i ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszeniem dyscypliny służbowej jest zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy. Przepis § 21 ust. 1 pkt 2 zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 7 sierpnia 2012 r. nr 130 w sprawie metod i form wykonywania zadań w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych lub doprowadzanych w celu wytrzeźwienia stanowi, że policjant jest zobowiązany sprawdzić osobę zatrzymaną, doprowadzoną w celu wytrzeźwienia, skazaną lub tymczasowo aresztowaną po opuszczeniu przez nią pokoju i po powrocie do niego.
Komendant Wojewódzki Policji w [...], odnosząc treść wyżej wymienionych przepisów prawnych do realiów tej sprawy stwierdził, że obwiniony [...] P.P., poza bieżącym obserwowaniem zachowania A.C. podczas jego wyjścia i powrotu z toalety, nie wykonał żadnych innych czynności sprawdzenia tego osadzonego, co przyczyniło się do tego, iż nie ujawnił i nie odebrał temu mężczyźnie posiadanych przez niego przy sobie wskazanych w treści zarzutu przedmiotów. Uznał, że pomimo podjętej przez obwinionego próby nie ma żadnej podstawy do kwestionowania zeznań osadzonego w zakresie odnoszącym się do tego, że faktycznie przez cały czas od chwili przyjęcia do PDOZ, do czasu ujawnienia, miał on przy sobie wspomniane wyżej klucze, agrafkę, lufkę szklaną i 43 monety. W tej kwestii oświadczenia A.C. są spójne i logiczne. To właśnie te przedmioty zostały przy nim odnalezione w dniu [...] sierpnia 2017 r. Dla sprawy nie ma większego znaczenia, czy A.C. miał te rzeczy umieszczone tylko w kieszeni koszuli, czy także w kieszeniach spodni. Istotne jest tu bowiem to, że wykonana przez obwinionego nieprawidłowo czynność sprawdzenia podczas wyjścia A.C. do toalety, jak i po jego powrocie, skutkowała nieujawnieniem tych przedmiotów. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, na który w tym przypadku składa się głównie zapis monitoringu bezpośrednio wynika, że pomimo istnienia 9 sekundowej przerwy w nagraniu (nie zaś blisko 1 minutowej jak sugeruje to obwiniony), nie ma w tym zakresie żadnej wątpliwości, że [...] P.P. poza wymienionym wyżej "obserwowaniem" nie podjął żadnej czynności faktycznej, która mogłaby polegać na takim sprawdzaniu zatrzymanego, które miałoby jakąkolwiek szansę na ujawnienie posiadanych przedmiotów. Postawa obwinionego była w tej kwestii całkowicie bierna.
Organ odwoławczy przyznał, że przepisy pragmatyki służbowej nie definiują pojęcia "sprawdzenie". W związku z tym w tym zakresie należy odnieść się zarówno do zasad doświadczenia życiowego, jak i do definicji językowej tego zwrotu. Sprawdzenie ma na celu ustalenie pewnego pożądanego stanu, który jest oczekiwany i wymagany w danych okolicznościach. Zgodnie ze "Słownikiem współczesnego języka polskiego" pod red. prof. dr. hab. Bogusława Dunaja wyd. Wilga Warszawa 1996 s. 1049, "sprawdzać" to – jak trafnie określił Komendant Miejski Policji [...] – badać, kontrolować czy coś zostało wykonane prawidłowo, czy jest tak jak powinno być. Oznacza to, że sprawdzanie polega na podjęciu pewnych faktycznych czynności kontrolnych, choćby miały one również polegać na sprawdzeniu fizycznym, dotykowym. To że w przepisie nie jest zawarto słowa "kontrola osobista" czy "przeszukanie", nie oznacza, że uprawniony policjant nie może fizycznie sprawdzić kieszeni i odzieży osadzonego.
Komendant Wojewódzki Policji w [...] przyjął, że w świetle powyższych okoliczności, czynności, które podjął [...] P.P., były wykonane nieprawidłowo. Ograniczenie się wyłącznie do wskazywanego przez niego "obserwowania" były niewystarczające, a zatem nieprawidłowe, czy wręcz nosiły cechy zaniechania. Skoro Komendant Główny Policji w zarządzeniu polecił dokonanie "sprawdzenia", to uprawniony policjant winien je wykonać, nie oglądając się na ewentualne poprzednie sprawdzenia, choćby te przed przyjęciem zatrzymanego do PDOZ. Niewątpliwie, przedmioty posiadane przez A.C. mogły co najmniej zagrażać jego zdrowiu.
Organ odwoławczy, odnosząc się do kwestii zawinienia podał, że stosownie do treści art. 132a pkt 1 ustawy o Policji, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia na to się godzi. Z punktu 2 tego artykułu wynika, że przewinienie jest zawinione również wtedy, gdy policjant nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Oceniając zachowanie obwinionego uznał, że zarzucane mu przewinienie dyscyplinarne popełnił on w pierwszej formie, tj. umyślnie, co najmniej w zamiarze ewentualnym. [...] P.P., przeprowadzając "sprawdzenie" A.C. wyłącznie w tak szczątkowy sposób, poprzez jego obserwowanie w drodze do i z toalety, nie wykonując w stosunku do niego żadnych innych czynności o faktycznym charakterze kontrolnym, co najmniej przewidywał, że jego zachowanie narusza dyscyplinę służbową i godził się na to. Stwierdził, że wbrew stanowisku przełożonego dyscyplinarnego stopień winy obwinionego jest znaczny.
Komendant Wojewódzki Policji w [...] stwierdził, że Komendant Miejski Policji [...] w tej sprawie zasadnie zastosował instytucję odstąpienia od ukarania [...] P.P. na podstawie art. 135j ust. 5 ustawy o Policji. W omawianym przypadku co prawda ustalono znaczny stopień winy, to jednak na korzyść policjanta przemawia niski stopień szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego. A.C., pomimo nieodebrania mu przedmiotów, nie spowodował wystąpienia przy ich udziale wydarzenia nadzwyczajnego, poza tym przedmioty te zostały ujawnione niedługo po zakończeniu służby. Za odstąpieniem od ukarania przemawia również dotychczasowy przebieg służby obwinionego. Przełożony w ostatniej opinii służbowej dotyczącej [...] P.P. kryteria składające się na realizację zadań i czynności w zakresie samodzielności i inicjatywy, terminowości oraz planowania i organizacji pracy ocenił na "5", zaś kryterium jakości na "4", w zakresie kompetencji ogólnych, kryterium rozwoju własnego i podnoszenia kwalifikacji oraz umiejętności współpracy na "4", zaś kryteria dyspozycyjności i kulturę osobistą na "5" w sześciostopniowej, rosnącej skali ocen. Jest to bardzo pozytywna opinia służbowa.
Organ odwoławczy, odnosząc się do zarzutów odwołania przyjął, że są one niezasadne. Wyższy przełożony dyscyplinarny uzasadnił istotę nieprawidłowego wykonania czynności służbowej, stopnia winy oraz nieprawidłowości ze strony obwinionego. Z kolei w zakresie niezakończenia czynności dowodowych w terminie jednego miesiąca i braku posiadania postanowienia wyższego przełożonego dyscyplinarnego podał, że niniejsze postępowanie dyscyplinarne zostało wszczęte w dniu 20 listopada 2017 r., a ostatnia czynność dowodowa została wykonana w dniu 11 grudnia 2017 r. Oznacza to, że w tym postępowaniu wszystkie czynności dowodowe zostały wykonane przed upływem jednego miesiąca. W postępowaniu dyscyplinarnym w Policji przedłuża się czynności dowodowe, nie zaś całe postępowanie dyscyplinarne.
Komendant Wojewódzki Policji w [...] uznał, że zarzut naruszenia 135e ust. 1, 2 i 9 ustawy o Policji jest chybiony. Materiały ze prowadzonego śledztwa o sygn. 1 Ds. 161.2017 zostały wprowadzone do akt postępowania dyscyplinarnego protokołem z dnia 24 listopada 2017 r. Pozostałe protokoły, co do których obwiniony wyraził wątpliwości, pochodzą z akt postępowań dyscyplinarnych prowadzonych w Komendzie Miejskiej Policji [...] przeciwko innym policjantom w związku z nieujawnieniem u A.C. monet, agrafki, lufki szklanej i kluczy. Przełożonym dyscyplinarnym w tych wszystkich postępowaniach był Komendant Miejski Policji [...] i trudno jest oczekiwać, by ten organ miał udzielać zgody na włączenie kolejnych materiałów do postępowań dyscyplinarnych, które sam polecił przeprowadzić. Wprawdzie rzecznik dyscyplinarny mógł takie włączanie protokołów poprzedzić jakimś zapisem bądź notatką celem zapewnienia większej przejrzystości środków dowodowych, to jednak ich brak nie stanowi wady wpływającej na rozstrzygnięcie sprawy. Z każdego protokołu sporządzanego w postępowaniach dyscyplinarnych wynika, do jakiej sprawy czynność została wykonana.
Powyższe orzeczenie stało się przedmiotem skargi P.P. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił:
- naruszenie art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, poprzez uznanie, iż skarżący popełnił przewinienie dyscyplinarne,
- naruszenie art. 132a ustawy o Policji, poprzez uznanie, iż w niniejszej sprawie doszło do umyślnego zawinionego naruszenia dyscypliny służbowej, w sytuacji, gdy przepis ten nie znajduje zastosowania,
- naruszenie art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, poprzez dokonanie oceny zebranego przez organ pierwszej instancji w sprawie materiału dowodowego w sposób rażąco dowolny,
- naruszenie art. 135g ust. 2 ustawy o Policji, poprzez niedokonanie rozstrzygnięcia niedających się usunąć wątpliwości na korzyść skarżącego,
- błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na uznaniu, iż skarżący nieprawidłowo dokonał sprawdzenia osoby zatrzymanej, podczas gdy do takich nieprawidłowości nie doszło,
- naruszenie art. 135h ust. 1 ustawy o Policji, poprzez uznanie, iż niezakończenie czynności dowodowych w terminie miesiąca od dnia wszczęcia postępowania przez organ pierwszej instancji (przy jednoczesnym braku posiadania postanowienia wyższego przełożonego dyscyplinarnego o przedłużeniu tego postępowania, do czego obliguje naruszona norma prawna) nie narusza przepisów postępowania,
- naruszenie art. 135e ust. 1, 2 i 9 ustawy o Policji, poprzez uznanie, wskutek utrzymania w mocy orzeczenia organu pierwszej instancji, iż włączenie przez organ pierwszej instancji do akt postępowania dyscyplinarnego akt innych postępowań dyscyplinarnych bez sporządzenia z tego protokołu/notatki nie naruszyło przepisów postępowania,
- art. 135n ust. 4 pkt 2 ustawy o Policji, poprzez jego niezastosowanie i odmowę uchylenia orzeczenia Komendanta Miejskiego Policji [...] i uniewinnienia skarżącego.
Wskazując na powyższe zarzuty wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego orzeczenia i poprzedzającego go orzeczenia organu pierwszej instancji oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi stwierdził m.in., że teza, iż doszło do nieprawidłowego sprawdzenia przez niego osoby zatrzymanej, co według oceny organów dyscyplinarnych stanowiło zagrożenie dla porządku i bezpieczeństwa w pomieszczeniu i miałoby obejmować dyspozycję przepisu z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym. Zauważył, iż w regulaminie jest mowa o szczegółowym sprawdzeniu, zaś w zarządzeniu Komendanta Głównego Policji nr 130 jedynie o sprawdzeniu, lecz organ odwoławczy do tej kwestii się nie odniósł. Komendant Wojewódzki Policji w [...] wyjaśnił, czym jest czynność sprawdzenia i na tej podstawie uznał, że podjęte przez skarżącego czynności były niewystarczające, a zatem nieprawidłowe, czy wręcz nosiły cechy zaniechania. W ocenie P.P., organ odwoławczy nie jest jednak w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy ta czynność sprawdzenia była nieprawidłowa, czy też doszło do zaniechania tej czynności (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 grudnia 2017 r., sygn. akt K 17/14 odnoszący się do kontroli osobistej). Interpretacja Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...], sprowadzająca czynność sprawdzenia do kontroli osobistej, bez określenia żadnym aktem granic tej czynności, jest interpretacją zbyt daleko idącą, prowadzącą do niesłusznego obciążania skarżącego winą. W pozostałym zakresie P.P. w uzasadnieniu skargi powtórzył stanowisko i argumentację podaną w odwołaniu.
Komendant Wojewódzki Policji w [...] w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
W uzasadnieniu wyroku podał m.in., że stan faktyczny sprawy został ustalony prawidłowo. Wynika on zarówno z zawartych w aktach sprawy dokumentów, zeznań świadków, jak i przede wszystkim zapisu monitoringu utrwalonym na płycie DVD dołączonej do akt. Ustalono, że w dniu [...] sierpnia 2017 roku o godz. 07:02 skarżący P.P. – policjant pełniący dyżur w placówce – [...]Komendy Miejskiej Policji [...], wykonał czynność wyprowadzenia do toalety osadzonego A.C. Po otwarciu drzwi pokoju nr 3 wypuścił on osadzonego, który samodzielnie opuścił pomieszczenie dla zatrzymanych i skierował się bezpośrednio do toalety. Idący za nim w odległości około dwóch metrów skarżący w pewnej chwili zatrzymał się, cofnął, zajrzał jeszcze do otwartego pokoju, z którego przed chwilą wyszedł A.C., a następnie ponownie poszedł za osadzonym, który zdążył oddalić się już na odległość paru metrów. A.C. wszedł do toalety, zaś kilka sekund później do jej drzwi zewnętrznych doszedł skarżący. P.P. skierował się twarzą do WC, stojąc w odległości około półtora metra od jej progu. Po upływie niespełna półtorej minuty zatrzymany wyszedł z toalety, minął skarżącego i skierował się w stronę pokoju, w którym przebywał. P.P. zamknął drzwi pokoju nr 3 natychmiast po wejściu do niego A.C..
W niniejszej sprawie spór sprowadził się do interpretacji określonego przepisami zarządzenia nr 130 obowiązku "sprawdzenia" osoby zatrzymanej po opuszczeniu i po powrocie do pomieszczenia dla niej przeznaczonego. Skarżący został bowiem uznany za winnego przewinienia określonego w § 21 ust. 1 pkt 2 tego zarządzenia, zgodnie z którym policjant, o którym mowa w § 14, z zastrzeżeniem ust. 4, jest zobowiązany sprawdzić osobę zatrzymaną, doprowadzoną w celu wytrzeźwienia, skazaną lub tymczasowo aresztowaną m.in. po opuszczeniu przez nią pokoju i po powrocie do niego (pkt 2).
W ocenie Sądu pierwszej instancji, w przedmiotowej sprawie P.P. niewątpliwie nie wykonał obowiązku, o którym mowa w cytowanym przepisie zarządzenia nr 130, w związku z czym zasadnym było wydanie orzeczenia o uznaniu go za winnego popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, o którym mowa w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy wskazał, że czynność sprawdzenia dookreśla przepis § 21 zarządzenia nr 130 w ust. 2 i następnych, a więc mimo braku definicji ustawowej tej czynności, jego istotę można odczytać nie tylko w oparciu o racjonalne zasady rozumowania, czy znaczenie słownikowe pojęcia "sprawdzenia", ale przede wszystkim w oparciu o wytyczne zawarte w akcie prawa wewnętrznego w postaci zarządzenia Komendanta Głównego Policji, wydanego na podstawie art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji. Zarządzenie nr 130 zawiera wzorce zachowań oraz pożądane rezultaty tych zachowań, których policjant powinien przestrzegać i których naruszenie może skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną.
W związku z powyższym uznał, że "sprawdzenie" polega na stwierdzeniu, czy osoba umieszczona w pomieszczeniu posiada przedmioty, których posiadanie w pomieszczeniu jest zabronione i odebraniu tych przedmiotów w przypadku ich ujawnienia (§ 21 ust. 3 zarządzenia nr 130). Do sprawdzenia można wykorzystać środki techniczne (§ 21 ust. 2 zarządzenia). Cel sprawdzenia – jakim jest stwierdzenie, czy dana osoba posiada przedmioty których posiadanie jest zabronione, a w efekcie ich odebranie – wiąże się z wykonaniem czynności wykraczających poza samą obserwację tej osoby. Tylko fizyczny kontakt z zatrzymanym, taki jak przeszukanie, sprawdzenie kieszeni, obmacanie dłońmi części garderoby czy też potrząśnięcie nimi pozwala na "stwierdzenie", że dana osoba ma lub nie ma przy sobie zabronionych przedmiotów i w efekcie ich odebrania, a to z kolei wypełni znamię "sprawdzenia", o którym mowa w § 21 zarządzenia nr 130. Powyższej konkluzji nie zmienia treść przepisu § 21 ust. 2 zarządzenia, który daje dodatkowe uprawnienia do zastosowania celem sprawdzenia, środków technicznych, a więc np. ręcznych wykrywaczy metalu czy różnego rodzaju skanerów przeznaczonych do wykrywania niedozwolonych przedmiotów lub substancji. Zastosowanie środka technicznego w procesie "sprawdzania" nie będzie zatem dotyczyć środka udoskonalającego "obserwację" osoby, ale środka umożliwiającego wykrycie niedozwolonych przedmiotów w sposób bardziej skuteczny, aniżeli tylko sprawdzenie z zastosowaniem środków tradycyjnych (przeszukanie).
Odnosząc się posiłkowo do słownikowej definicji "sprawdzenia" wskazał, że "sprawdzić" oznacza tyle co "skontrolować, zbadać, czy coś jest zgodne z prawdą, czy coś zostało zrobione prawidłowo", lub "przekonać się, czy coś jest takie, jakie powinno być, lub że jest tak, jak powinno" (Słownik Języka Polskiego PWN, www.sjp.pwn.pl; Wielki Słownik Języka Polskiego www.wsjp.pl). Aby zatem "sprawdzenie" doszło do skutku, musi wiązać się ono z określoną czynnością sprawdzającego, pozwalającą na to, by stwierdził on prawidłowy stan rzeczy w odniesieniu do zatrzymanego – nieposiadanie przez niego niedozwolonych przedmiotów.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, stanowisko P.P. jest nie tylko nieprawidłowe, ale również sprzeczne z zasadami racjonalnego rozumowania, zwłaszcza w kontekście powinności przypisanych policjantowi wykonującemu czynności służbowe. Z zeznań skarżącego utrwalonych w formie protokołu z przesłuchania z dnia 22 listopada 2017 r. wynika, że dokonał prawidłowego sprawdzenia zatrzymanego, przy czym w dalszej części przyznał, że w trakcie odprowadzenia i przyprowadzenia zatrzymanego do toalety ograniczył się do jego zapytania, czy ma przy sobie niebezpieczne przedmioty oraz obserwacji jego osoby w drodze do i z toalety. W kontekście poczynionych wcześniej rozważań nie ulega wątpliwości, że sama czynność obserwowania, nawet "wspomożona" zapytaniem osoby, czy ma przy sobie niebezpieczne przedmioty, nie wypełnia znamion "sprawdzenia", o którym mowa w § 21 zarządzenia nr 130, albowiem samo w sobie nie może prowadzić do weryfikacji rzeczywistego stanu rzeczy. Zapytanie osoby zatrzymanej o posiadanie przezeń niebezpiecznych przedmiotów (i uzyskanie odpowiedzi twierdzącej) w żadnej mierze nie stanowi przekonującego dowodu na to, że ta osoba takich przedmiotów przy sobie nie posiada.
Odmienne stanowisko, prezentowane przez P.P., nie może być akceptowane w służbie w Policji, gdyż oczywistym jest, że upowszechnienie podobnej praktyki "sprawdzenia" zatrzymanych mogłoby prowadzić do niebezpieczeństwa nie tylko policjantów i osób postronnych (ryzyko użycia względem nich przedmiotów niebezpiecznych ukrytych w sposób uniemożliwiający stwierdzenie ich obecności w drodze obserwacji), ale również samych osób podlegających temu sprawdzeniu (użycie tych przedmiotów w celu samookaleczenia).
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy, odnosząc się do zarzutów zawartych w skardze przyjął, że nie zasługują one na uwzględnienie. Twierdzenie skarżącego, że miał on prawo zakładać, iż osoba zatrzymana została wcześniej skutecznie i szczegółowo sprawdzona, nie miało żadnego wpływu na jego obowiązek sprawdzenia zatrzymanego przed i po wyjściu z pomieszczenia lub pokoju, albowiem ten obowiązek wynika z § 21 ust. 1 zarządzenia nr 130 i dotyczy dyżurującego w danym momencie policjanta niezależnie od tego, czy inni policjanci wcześniej swoje obowiązki wypełnili w sposób właściwy i prawidłowy. W sytuacji obcowania z osobami, wobec których musieli podjąć interwencję policjanci, pożądanym jest taki stan, w którym zatrzymany jest poddawany kontroli i obserwacji nie jednostkowej i krótkotrwałej, ale również takiej, która zapewnia stałą, bieżącą i skuteczną kontrolę jego zachowania oraz tego, czy nie ma przy sobie niedozwolonych przedmiotów. Emanacją powyższego jest obowiązek, którego P.P. nie wykonał, a mianowicie każdorazowego sprawdzenia zatrzymanego po wyjściu i przed wejściem do pomieszczenia dla zatrzymanych. Jak wcześniej podano, jest to obowiązek niezależny od obowiązków policjantów przyjmujących zatrzymanego na placówkę.
Sąd pierwszej instancji, odnosząc się do argumentu skargi o gradacji intensywności czynności sprawdzenia w postaci "szczegółowego sprawdzenia", o którym mowa w § 5 ust. 2 regulaminu pobytu osób umieszczonych w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia i "sprawdzenia", o którym mowa w § 21 zarządzenia nr 130 uznał, że w sytuacji, która wystąpiła w niniejszej sprawie – całkowitego zaniechania przez P.P. jakiejkolwiek czynności wykraczającej poza obserwację zatrzymanego, podany wyżej argument jest nieistotny. Mógłby on stanowić przedmiot rozważenia, jakie czynności kwalifikują się do "szczegółowego sprawdzenia", a jakie do "sprawdzenia", w przypadku , gdyby skarżący podjął jakiekolwiek zachowanie dążące do samodzielnego sprawdzenia zatrzymanego – wykształcenia w świadomości policjanta przekonania, że stan rzeczywisty jest zgodny ze stanem pożądanym. W sytuacji braku "przedmiotu" badania intensywności zachowań związanych ze "sprawdzeniem" zatrzymanego (a za takie zachowanie, jak wcześniej wskazano, nie można uznać samej obserwacji), rozważania co do ich kwalifikacji jako "zwykłego" bądź "szczegółowego sprawdzenia" tracą na znaczeniu.
Ponadto wskazał, że powołany w skardze wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 grudnia 2017 r. sygn. akt K17/14 odnosił się do kwestii granicy kontroli osobistej i przeszukania osób, a nie przepisów dotyczących sprawdzenia zatrzymanego. Przedmiotem badania zgodności z ustawą zasadniczą nie był zatem przepis mający zastosowanie w rozpoznawanej sprawie.
Niezasadne było także podważenie przez P.P. poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych organów, w oparciu o które został skonstruowany zarzut popełnienia przez niego przewinienia dyscyplinarnego. Skarżący zakwestionował okoliczność, że zatrzymany A.C. w trakcie wychodzenia do toalety posiadał przy sobie niebezpieczne przedmioty. Nie przedstawił jednak jakiegokolwiek dowodu, który stałby w sprzeczności z ustaleniami dokonanymi w tym zakresie przez organy. W sprawie brak jest dowodów, w świetle których należało odmówić wiary zeznaniom zatrzymanego, który konsekwentnie zeznawał o posiadaniu tychże przedmiotów przy sobie cały czas, aż do momentu ich wykrycia. Skarżący tych zeznań nie podważył. O ich niewiarygodności nie może bowiem świadczyć fakt, że zatrzymany, przy przyjęciu go na oddział nie wyjął wszystkich niebezpiecznych przedmiotów, tym bardziej, że temu faktowi nie zaprzeczył.
Nieuzasadnione okazały się także twierdzenia P.P. dotyczące stopniowania wiarygodności jego zeznań względem zeznań zatrzymanego oraz pozostałych policjantów pełniących tego dnia służbę. Stan faktyczny z niego wynikający jest w ocenie Sądu spójny i logiczny, przy czym organ, wbrew twierdzeniom skarżącego, nie odmówił wiarygodności jego zeznaniom, ale właśnie uznał je za komplementarne względem całokształtu materiału dowodowego i uzasadniające powzięte przez organy obu instancji rozstrzygnięcie o uznaniu winnym popełnienia określonego przewinienia dyscyplinarnego. Organ do stanu faktycznego sprawy nie wprowadził jedynie przypuszczenia skarżącego, że zatrzymany na czas opuszczenia pokoju, w obecności skarżącego, nie posiadał przy sobie niebezpiecznych przedmiotów, po czym wszedł w ich posiadanie, kiedy powrócił do pokoju. Przypuszczenia skarżącego w tym zakresie nie mogą stanowić dowodu wykluczającego ustalony w sprawie stan faktyczny, albowiem opierają się jedynie na snuciu domysłów, niepopartych jakimikolwiek faktami. Przypuszczenia te nie są nawet prawdopodobne, skoro zatrzymany im zaprzeczył, a nie wykryto jakiejkolwiek jego potrzeby wyjmowania tych przedmiotów ze swej odzieży przed kontaktem ze skarżącym i wprowadzania ich z powrotem do niej, po w/w kontakcie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy zauważył, że zarzucane P.P. przewinienie dyscyplinarne nie należy do przewinień o charakterze skutkowym, tzn. byt przewinienia naruszenia dyscypliny służbowej w postaci braku dokonania sprawdzenia, nie zależy od powstania jakiegokolwiek skutku zaniechania tej czynności. Przepis § 21 zarządzenia Komendanta Głównego Policji nr 130 stanowi bowiem o każdorazowym sprawdzeniu zatrzymanego przy opuszczeniu przez niego pomieszczenia i po powrocie do niego. Zachowanie adresata tej normy w okolicznościach podanych w jej hipotezie, nie wskazuje jakichkolwiek następstw.
Odnosząc się do podniesionych w skardze zarzutów natury procesowej przyjął, że są one nieskuteczne, albowiem skarżący nie wykazał, czy mogły one mieć wpływ na wynik sprawy, a jeżeli tak, to jaki i dlaczego. Sąd badając sprawę z urzędu możliwości w/w wpływu nie stwierdził.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2018 r., poz. 1302, dalej w skrócie "P.p.s.a."), orzekł, jak w sentencji wyroku.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniósł P.P., reprezentowany przez radcę prawnego i zaskarżając wyrok w całości, na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 P.p.s.a. zarzucił:
1. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. § 21 ust. 1 pkt 2 zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji w sprawie metod i form wykonywania zadań w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia, poprzez ich błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie, wyrażające się uznaniem, że skarżący nieprawidłowo wykonał czynności służbowe, podczas gdy wykonał on czynności służbowe prawidłowo;
2. naruszenie przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a., poprzez jego niezastosowanie i oddalenie skargi w sytuacji, gdy skarżący wykazał, iż organ drugiej instancji naruszył przepisy prawa materialnego.
Wskazując na powyższe zarzuty wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i uwzględnienie skargi, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Bydgoszczy do ponownego rozpoznania. Ponadto wniósł o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych oraz oświadczył, że zrzeka się przeprowadzania rozprawy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawił argumentację mającą wykazać zasadność podniesionych w niej zarzutów. Podał m.in., że w dniu w którym według przełożonych dyscyplinarnych P.P. dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej przez wykonanie czynności sprawdzenia zatrzymanego A.C. w sposób nieprawidłowy, nie było definicji ustawowej czynności sprawdzenia osoby zatrzymanej po opuszczeniu i po powrocie do pomieszczenia dla niej przeznaczonego, o której mowa w § 21 ust. 1 pkt 2 w/w zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji. W powołanym zarządzeniu brak było bowiem konkretnych wytycznych dla czynności sprawdzenia, polegających chociażby na określeniu poszczególnego rodzaju czynności wchodzących w zakres tego sprawdzenia oraz określeniu jego granic. W ocenie skarżącego kasacyjnie, wykonana przez niego czynność obserwowania, wspomożona zapytaniem zatrzymanego, czy nie ma niebezpiecznych przedmiotów, wypełniała znamiona sprawdzenia – była zatem dokonana prawidłowo. Nie powinien on być w konsekwencji uznany winnym naruszenia dyscypliny służbowej.
Zdaniem autora skargi kasacyjnej, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy dokonał błędnej wykładni powołanego wyżej przepisu zarządzenia. Przyjął bowiem, że pomimo braku definicji ustawowej tej czynności można ją odczytać w oparciu o racjonalne zasady rozumowania, znaczenie słownikowe czy też zawarte w tym zarządzeniu wytyczne. Tymczasem bez definicji ustawowej nie można było utożsamiać sprawdzenia – wbrew temu co stwierdził Sąd – tylko z fizycznym kontaktem z zatrzymanym, takim jak przeszukanie, sprawdzenie kieszeni, obmacanie dłońmi części garderoby, czy też potrząśniecie nimi. Sąd pierwszej instancji uznał, że czynność, jaką wykonał P.P., nie wypełnia znamion sprawdzenia, albowiem nie może ona prowadzić do weryfikacji rzeczywistego stanu rzeczy.
Skarżący kasacyjnie wskazał, że kontrola osobista, z którą organy utożsamiały czynność sprawdzenia określoną w zarządzeniu nr 130 Komendanta Głównego Policji została uregulowana w przepisach ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j.: Dz. U. z 2018 r. poz. 2399), w których dopuszczono sprawdzenie wzrokowe osoby kontrolowanej. Oznacza to, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy błędnie przyjął, że wykonanie czynności sprawdzenia, polegającej na obserwowaniu i rozpytaniu zatrzymanego, było nieprawidłowe i nie mogło być akceptowane w służbie w Policji. Następstwem wadliwej interpretacji § 21 ust. 1 pkt 2 zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji było zaaprobowanie niewłaściwego zastosowania przez organy art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy o Policji, gdyż nie doszło do naruszenia przepisów, z których wynika obowiązek policjanta dotyczący sprawdzenia osoby zatrzymanej.
Konsekwencją w/w błędnej wykładni było naruszenie przepisów postępowania w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy.
Komendant Wojewódzki Policji w [...] w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie. Ustosunkowując się do zarzutów podanych w skardze kasacyjnej stwierdził, że są one niezasadne, a zaskarżony wyrok odpowiada prawu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki enumeratywnie wymienione w art. 183 § 2 P.p.s.a. w niniejszej sprawie nie występują. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez sąd drugiej instancji, który w odróżnieniu od sądu pierwszej instancji nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej.
W przedmiotowej sprawie skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach kasacyjnych określonych w art. 174 pkt 1 i 2 P.p.s.a. Przy czym istota podniesionych w niej zarzutów zmierza do wykazania, że Sąd pierwszej instancji, dokonując błędnej wykładni § 21 ust. 1 pkt 2 zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji w sprawie metod i form wykonywania zadań w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia, niezasadnie przyjął, że wykonanie przez P.P. czynności sprawdzenia zatrzymanego A.C., polegającej na jego obserwowaniu i rozpytaniu, było nieprawidłowe. W konsekwencji nietrafnie uznał, że zastosowanie przez organy wobec wyżej wymienionego art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy o Policji było uzasadnione. W tej sytuacji oddalenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie skargi i niezastosowanie art. 145 § 1 pkt 1 lit a P.p.s.a. stanowiło naruszenie przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Wbrew twierdzeniu skarżącego kasacyjnie, Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej wykładni § 21 ust. 1 pkt 2 zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji w sprawie metod i form wykonywania zadań w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia, wydanego na podstawie art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji. Przeprowadzając szczegółową analizę przepisów § 21 tego zarządzenia wskazał, że "sprawdzenie" polega na stwierdzeniu, czy osoba umieszczona w pomieszczeniu posiada przedmioty, których posiadanie w pomieszczeniu jest zabronione i odebraniu tych przedmiotów w przypadku ich ujawnienia (§ 21 ust. 3). Do sprawdzenia można wykorzystać środki techniczne (§ 21 ust. 2). Zasadnie uznał, że skoro celem sprawdzenia jest stwierdzenie, czy dana osoba posiada przedmioty, których posiadanie jest zabronione, a w efekcie ich odebranie – to niezbędne jest wykonanie czynności wykraczających poza samą obserwację tej osoby. Tylko bowiem fizyczny kontakt z zatrzymanym, taki jak przeszukanie, sprawdzenie kieszeni, obmacanie dłońmi części garderoby, czy też potrząśnięcie nimi pozwala na "stwierdzenie", że dana osoba ma lub nie ma przy sobie zabronionych przedmiotów i w efekcie ich odebranie. Takie zachowanie policjanta wypełni zatem znamię "sprawdzenia", o którym mowa w § 21 zarządzenia nr 130. Powyższego wniosku nie zmienia treść przepisu § 21 ust. 2 zarządzenia, który przewiduje możliwość wykorzystania do sprawdzenia środków technicznych, a więc np. ręcznych wykrywaczy metalu, czy różnego rodzaju skanerów przeznaczonych do wykrywania niedozwolonych przedmiotów lub substancji. Zastosowanie środka technicznego w procesie "sprawdzania" nie będzie zatem dotyczyć środka udoskonalającego "obserwację" osoby, ale środka umożliwiającego wykrycie niedozwolonych przedmiotów w sposób bardziej skuteczny, aniżeli tylko sprawdzenie z zastosowaniem środków tradycyjnych (przeszukanie).
Odnosząc się posiłkowo do słownikowej definicji "sprawdzenia" podał, że aby "sprawdzenie" doszło do skutku, musi wiązać się ono z określoną czynnością sprawdzającego, pozwalającą na to, by stwierdził on prawidłowy stan rzeczy w odniesieniu do zatrzymanego – nieposiadanie przez niego niedozwolonych przedmiotów.
W konsekwencji trafnie przyjął, że sama czynność obserwowania, nawet "wspomożona" zapytaniem osoby, czy ma przy sobie niebezpieczne przedmioty, nie wypełnia znamion "sprawdzenia", o którym mowa w § 21 zarządzenia nr 130, gdyż nie może ona prowadzić do weryfikacji rzeczywistego stanu rzeczy. Zapytanie osoby zatrzymanej o posiadanie przezeń niebezpiecznych przedmiotów (i uzyskanie odpowiedzi twierdzącej) w żadnej mierze nie stanowi przekonującego dowodu na to, że ta osoba takich przedmiotów przy sobie nie posiada.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, przedstawione wyżej rozważania prowadzą do wniosku, że w niniejszej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy zasadnie zaaprobował stanowisko organów, które uznając, że P.P. wykonał czynność sprawdzenia zatrzymanego A.C. w sposób nieprawidłowy, trafnie przyjęły, że popełnił on przewinienie dyscyplinarne polegające na naruszeniu dyscypliny służbowej, tj. czyn z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 21 ust. 1 pkt 2 zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji w sprawie metod i form wykonywania zadań w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia.
Następstwem stwierdzenia niezasadności podniesionego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia omówionych wyżej przepisów prawa materialnego była nieskuteczność zarzutu naruszenia przepisu postępowania.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny przyjął, że skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i w oparciu o art. 184 w zw. z art. 182 § 2 i 3 P.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło