II GSK 1287/22

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2023-02-15

Skład orzekający: Zbigniew Czarnik, Cezary Pryca, Wojciech Sawczuk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracodawca może skutecznie kwestionować ustalenia dotyczące narażenia zawodowego i etiologii choroby zawodowej, jeśli karta oceny narażenia zawodowego została sporządzona z jego udziałem i zaakceptowana, a lekarze orzecznicy rozpoznali chorobę zawodową?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że pracodawca nie może skutecznie kwestionować ustaleń dotyczących choroby zawodowej, jeśli karta oceny narażenia zawodowego została sporządzona z jego udziałem i zaakceptowana, a lekarze orzecznicy rozpoznali chorobę zawodową. Sąd podkreślił, że w procesie ustalania choroby zawodowej istnieje podział zadań: lekarze orzecznicy oceniają aspekty medyczne, a organy inspekcji sanitarnej kwestie narażenia zawodowego. Orzeczenie lekarskie, o ile jest spójne i oparte na zebranym materiale, wiąże organy sanitarne. Pracodawca, kwestionując ustalenia, musi przedstawić konkretne dowody, a nie tylko gołosłownie kontestować wcześniejsze ustalenia organów.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła stwierdzenia u pracownicy choroby zawodowej – przewlekłego zapalenia nadkłykcia kości ramiennej. Pracownica była zatrudniona na stanowiskach wymagających obciążenia kończyn górnych, w tym ręcznego umieszczania i zdejmowania elementów blaszanych. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny stwierdził chorobę zawodową, a decyzję tę utrzymał w mocy Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalił skargę pracodawcy, D. S.A., uznając ustalenia organów za prawidłowe. Pracodawca wniósł skargę kasacyjną, kwestionując ustalenia dotyczące narażenia zawodowego i związku przyczynowo-skutkowego choroby z pracą.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk (spr.) po rozpoznaniu w dniu 15 lutego 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej D. S.A. w D. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 8 marca 2022 r. sygn. akt III SA/Gl 1014/21 w sprawie ze skargi D. S.A. w D. na decyzję Śląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Katowicach z dnia 17 czerwca 2021 r. nr NS-HP.2332.2.20.2021 w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę kasacyjną. I. Decyzją z 23 marca 2021 r. nr NS/HP/4432.20/2020 Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w D.stwierdził u H.O. chorobę zawodową tj. przewlekłą chorobę układu ruchu wywołaną sposobem wykonywania pracy pod postacią przewlekłego zapalenia nadkłykcia kości ramiennej, wymienionej w poz. 19.5 załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (aktualny t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 1836 - dalej jako rozporządzenie). Rozpoznanie choroby nastąpiło na podstawie oceny narażenia zawodowego i orzeczenia lekarskiego Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Katowicach - Poradni Chorób Zawodowych w Sosnowcu nr 57/2021 z 18 lutego 2021 r. II. Po rozpatrzeniu odwołania D. S.A. w D. (dalej jako Skarżąca, Spółka, Pracodawca), Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny decyzją z 17 czerwca 2021 r. nr NS-HP.2332.2.20.2021 utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie. Wskazał, że pracownica byłą zatrudniona w latach 1977-1979 w Fabryce [...] w S. na stanowisku frezera oraz w latach 1979-2019 w Spółce na stanowisku tokarza, wiertacza, tłoczarza w metalu oraz montera obwodów magnetycznych. Podczas pracy wykonywała czynności obciążające kończyny górne. Zgodnie z kartą oceny narażenia zawodowego sporządzoną 14 lipca 2020 r. podczas zatrudnienia w Spółce do 2007 r. wykonywała prace polegające na ręcznym umieszczaniu krążka lub krążków (kilka sztuk jednorazowo) na wstępnym magazynie, po zakończeniu prac, najczęściej na koniec zmiany należało zdjąć blachy i ułożyć na palecie. Waga krążków to około 1-1,5 kg. W latach 2007-2012 załadunek blach na magazyn wstępny (maszyna wycinająca blachy obrysowe) odbywał się automatycznie. Pracownik dokonywał ściągnięcia wyciętych blach i ułożenia ich na palecie. Po roku 2012 praca polegała na ręcznym włożeniu krążka blachy do żłobkarki (maszyna wycinająca odpowiednie otwory) NN20 a następnie po jej wycięciu, wyjęcie i ułożenie na trzpień lub paletę. Sporadycznie wycięty element blachy należało odwrócić o 180° ("do góry nogami") średnica krążka to 440 mm, waga ok 0,5 kg. W ciągu jednej zmiany roboczej pracownik był w stanie obrobić od 500-1000 sztuk blachy. Waga jednego krążka przed wycięciem to ok 0,5-1,5 kg. W przypadku cięższych krążków (1,5-3 kg) praca wykonywana była w dwie osoby. Ilość przerobionej blachy to do 400 sztuk na zmianę. Pracownica była badana na podstawie rozporządzenia w Sosnowcu, gdzie lekarze specjaliści rozpoznali chorobę zawodową. Z orzeczenia lekarskiego wynika, że pracownica była leczona w Poradni Ortopedycznej. W ENeG z 7 listopada 2018 r. stwierdzono cechy "obustronnego zespołu rowka nerwu łokciowego z przewagą uszkodzenia po stronie prawej". W marcu 2019 r. wykonano zabieg dekompresji nerwu łokciowego prawego na wysokości rowka. W dostarczonym badaniu USG stawu łokciowego prawego z 20 marca 2018 r. opisywano m.in. "nadkłykieć boczny zarys zniekształcony, cechy entezopatii, widoczny długi osteofit na powierzchni bocznej; aktywne rozlaminowanie blaszki kostnej, przyczepy prostowników z obrzękiem, pogrubione; nadkłykieć przyśrodkowy zarys zniekształcony, cechy entezopatii, przyczepy zginaczy ze zwłóknieniami", natomiast w badaniu USG przedramienia lewego z 3 stycznia 2019 r. "zniekształcona powierzchnia nadkłykcia bocznego, duże nadżerki wielokształtne, narastające zwapnienia i zwłóknienia i pogrubienia przyczepów ścięgien; niewielkie cechy enezopatii na zarysie nadkłykcia przyśrodkowego". Konsultujący pracownicę specjalista ortopeda stwierdził w badaniu fizykalnym m.in. bolesność palpacyjną w rzucie nadkłykcia bocznego prawej kości ramiennej oraz dodatni test Cozena łokcia prawego. Na podstawie badania klinicznego i badań obrazowych stwierdził przewlekłe zapalenie obu nadkłykci kości ramiennej prawej i lewej. Biorąc pod uwagę ocenę narażenia zawodowego, dostępną dokumentację medyczną oraz konsultacje ortopedyczną z przeważającym prawdopodobieństwem wykazał związek przyczynowo-skutkowy między warunkami pracy a rozpoznaną chorobą. Lekarze PChZ WOMP w Katowicach uznali, że istnieją podstawy do rozpoznania u pracownicy przewlekłej choroby układu ruchu wywołanej sposobem wykonywania pracy pod postacią przewlekłego zapalenia nadkłykcia przyśrodkowego i bocznego obu kości ramiennych. Strony zostały poinformowane o prawie do zajęcia stanowiska i wypowiedziały się przed wydaniem decyzji, kwestionując wzajemne twierdzenia, co do obciążenia pracą i sposobem jej wykonywania. Oceniając stanowisko stron, w tym odnosząc się do zarzutów odwołania ŚPWIS wskazał, że wydając decyzję w przedmiocie choroby zawodowej, organy inspekcji sanitarnej kierują się w kwestii samego schorzenia i jego etiologii orzeczeniem lekarskim. Zebrany w sprawie materiał dowodowy był wystarczający do wydania rozstrzygnięcia bowiem rozpoznana u pracownicy choroba jest wymieniona w wykazie chorób zawodowych, ocena warunków pracy pozwala przyjąć z wysokim prawdopodobieństwem, że praca przez nią wykonywana mogła spowodować powstanie choroby zawodowej. Co istotne, ocenę warunków pracy sporządzono w oparciu o dochodzenie przeprowadzone przez przedstawicieli PPIS w siedzibie pracodawcy w dniu 14 lipca 2020 r. Zakres i sposób wykonywania przez pracownicę czynności zawodowych ustalono z udziałem przedstawicieli zakładu pracy, co poświadczone jest ich podpisem pod kartą oceny narażenia zawodowego. Tym samym opis sposobu wykonywania pracy uznać należało za udowodniony. Podawane przez strony sporne opisy wykonywanych czynności nie podważają zawartego w karcie oceny narażenia zawodowego opisu, gdyż był on analizowany przez lekarzy orzeczników, którzy stwierdzili, że opisane warunki pracy mogą prowadzić do powstania choroby oraz orzekli o jej rozpoznaniu u badanej. III. Wyrokiem z 8 marca 2022 r. sygn. akt III SA/Gl 1014/21 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalił skargę Spółki. Za podstawę faktyczną rozstrzygnięcia WSA przyjął i w całości zaakceptował ustalenia stanu faktycznego dokonane przez organy, nie stwierdzając naruszenia prawa procesowego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przybliżając akty prawne regulujące procedurę i warunki stwierdzenia choroby zawodowej, Sąd pierwszej instancji zaakcentował panujący powszechnie w orzecznictwie pogląd, co do związania organów inspekcji sanitarnej rozpoznaniem choroby zawodowej i jej etiologii podanym w stosownym orzeczeniu lekarskim. W niniejszej sprawie lekarze specjaliści w wyniku przeprowadzonych badań rozpoznali u pracownicy chorobę zawodową. Biorąc pod uwagę dane z wywiadu chorobowego i dokumentacji medycznej, w tym aktualne wyniki badań i konsultacji, a także dane dotyczące sposobu wykonywania pracy, rozpoznali przewlekłą choroby układu ruchu wywołaną sposobem wykonywania pracy. Istnieją obiektywne badania pozwalające na jednoznaczne potwierdzenie etiologii zawodowej stwierdzonego uszczerbku na zdrowiu. Każde badanie interpretowane jest i oceniane w aspekcie mniejszego lub większego prawdopodobieństwa związku z warunkami pracy. Natomiast orzeczenie jednostki orzeczniczej ma walor opinii biegłego, a zatem jeśli jest wewnętrznie spójne, opiera się na całokształcie zebranego materiału dowodowego zawiera uzasadnienie nie budzące wątpliwości, to wiąże organ inspekcji sanitarnej właściwy do wydania decyzji, w tym sensie, że organ ten nie ma podstaw do dokonania oceny odmiennej od tej, która wynika z orzeczenia jednostki orzeczniczej. Organy prawidłowo zatem, posługując się opinią specjalisty oraz wskazując na dowody zebrane w sprawie, orzekły o stwierdzeniu choroby zawodowej. Akcentowana w skardze różnica w obsłudze żłobkarki w zakresie obciążenia, ilości operacji wykonywanych ręcznie i automatycznie nie może zdaniem WSA mieć przesądzającego charakteru wobec jednoznacznych ustaleń w karcie narażenia zawodowego pracownicy i konkretnych diagnoz w badaniach, konsultacjach i orzeczeniu lekarskim. IV. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła D. S.A. w D. kwestionując go w całości i zarzucając: I. na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (aktualny t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 259 ze zm. - dalej jako p.p.s.a.) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. "c" i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 i art. 140 k.p.a., przejawiające się w tym, że Sąd pierwszej instancji w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności organu administracji publicznej nie uchylił zaskarżonej decyzji ŚPWIS, pomimo ze organ ten uchybił w postępowaniu zakończonym wydaniem tej decyzji obowiązkowi podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, dopuszczenia jako dowodu wszystkiego, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy oraz zebrania i rozpatrzenia w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego poprzez: a) niedostateczne wyjaśnienie okoliczności dotyczących istnienia i stopnia narażenia zawodowego H.O. na chorobę w postaci przewlekłego zapalenia nadkłykcia kości ramiennej, w tym rzeczywistego okresu wykonywania przez nią pracy polegającej na ręcznym umieszczaniu elementów blaszanych w żłobkarce, rzeczywistej wagi tych elementów i częstotliwości wykonywania czynności powodujących obciążenie kończyn górnych w stopniu mogącym skutkować powstaniem tej choroby, b) uznanie za udowodniony stanu faktycznego dotyczącego zakresu i sposobu wykonywania przez H.O. czynności zawodowych pomimo wykazania przez Spółkę w odwołaniu oraz w skardze sprzeczności ustaleń faktycznych tych organów z rzeczywistością oraz z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności poprzez: - przyjęcie, że praca polegająca na ręcznym umieszczeniu krążka lub kilku krążków blachy w żłobkarce, a następnie usunięciu ich z maszyny i umieszczeniu na palecie była wykonywana przez H.O. w latach 1979-2019 oraz że waga tych krążków w każdym przypadku wynosiła od 0,5 do 1,5 kg, - pominięcie wskazanej przez spółkę okoliczności, że rzeczywisty czas pracy H.O. przy żłobkarce wymagającej ręcznego umieszczania i zdejmowania krążków blachy wynosił nie więcej niż 50% ogólnego wymiaru czasu pracy, gdyż pozostałe 50% zajmował transport blach suwnicą, usuwanie odpadów (ścinków blach), wypełnianie raportów, kontrola wizualna i pomiary wykrawanych blach, przerwa śniadaniowa, a także równoczesne obsługiwanie żłobkarek NKA-4 i NKA-8 z podajnikami automatycznymi, - pominięcie wskazanej przez Spółkę okoliczności, że nie wszystkie operacje przy obsłudze żłobkarki są wykonywane ręcznie, c) oparcie rozstrzygnięcia na orzeczeniu lekarskim nr 47/2021 z 18.02.2021 r. o rozpoznaniu choroby zawodowej, wydanego bez wyjaśnienia istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy szczegółowych okoliczności dotyczących istnienia i stopnia narażenia zawodowego H.O. na chorobę w postaci przewlekłego zapalenia nadkłykcia kości ramiennej, o których mowa w lit. a) oraz na podstawie sprzecznych z rzeczywistością i z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego ustaleń faktycznych, o których mowa w lit. b), 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a. w zw. z art. 2351 Kodeksu pracy poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji SPWIS, pomimo że organ ten bezzasadnie uznał istnienie u H.O. choroby zawodowej w postaci przewlekłego zapalenia nadkłykcia kości ramiennej nie mając podstaw pozwalających stwierdzić bezspornie lub przynajmniej z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba, która wystąpiła u H.O., została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy u Skarżącej, II. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego - art. 2351 Kodeksu pracy - przez jego niewłaściwe zastosowanie poprzez bezzasadne przyjęcie przez WSA za ŚPWIS istnienia u H.O. choroby zawodowej w postaci przewlekłego zapalenia nadkłykcia kości ramiennej pomimo braku podstaw pozwalających stwierdzić bezspornie lub przynajmniej z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba, która wystąpiła u H.O., została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. V. Pracownica, w pismach procesowych kierowanych do WSA i NSA, wniosła o oddalenie skargi kasacyjnej, argumentując przeciwko twierdzeniom pracodawcy. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: VI. Skarga kasacyjna jest nieuzasadniona. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Jeżeli w sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a., a tak jest właśnie w sprawie niniejszej, to Sąd rozpoznając skargę kasacyjną, związany jest jej granicami. Oznacza to zatem związanie wskazanymi podstawami zaskarżenia. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego bezzasadny jest zarzut naruszenia prawa materialnego (oznaczony nr II), w którym Spółka żąda uchylenia wyroku WSA z powołaniem się na naruszenie art. 2351 Kodeksu Pracy, które ma polegać na jego niewłaściwym zastosowaniu. Zarzut ten jest chybiony już z racji tego, że w całości bazuje na założeniu o bezzasadnym przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji i organy istnienia choroby zawodowej u pracownicy, gdy w ocenie Spółki brak było podstaw pozwalających stwierdzić bezspornie lub przynajmniej z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba, która wystąpiła, ma w istocie swoje źródło (etiologię) w czynnikach szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem jej wykonywania. Naczelny Sąd Administracyjny nie ma wątpliwości, że zastosowanie art. 2351 Kodeksu Pracy w całości zależy od wcześniej dokonanych ocen stanu faktycznego, jego rekonstrukcji oraz obligatoryjnego i kluczowego w tego rodzaju sprawach argumentu, jakim jest orzeczenie lekarskie. W istocie więc wskazany zarzut stanowi "przedłużenie" podnoszonych uchybień procesowych, jakie Spółka sformułowała względem wyroku i decyzji, nie zgadzając się z przyjętym narażeniem zawodowym i ustalonymi okolicznościami powstania schorzenia. Bezzasadny jest także zarzut nr I.2 skargi kasacyjnej wskazujący na naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a. w zw. z art. 2351 Kodeksu pracy. Podobnie jak wcześniej, Strona bazuje na kwestionowaniu ustaleń faktycznych, zebranego materiału dowodowego i jego oceny. Powołuje przy tym przepisy o charakterze wynikowym, które przewidują określony sposób zachowania (sądu administracyjnego albo organu) w sytuacji ziszczenia się przesłanek w nich wskazanych. Taką rolę pełni bez wątpienia art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a. zaś art. 2351 Kodeksu pracy, definiuje wprawdzie przesłanki uznania choroby zawodowej, jednakże Strona nie zwalcza samej definicji (np. błędnego jej wyłożenia), a stan faktyczny i ustalenia, jakie mają przemawiać za tym, że do choroby zawodowej w istocie doszło. Kontynuując zatem ocenę zarzutów skargi kasacyjnej należy wskazać, że z art. 2351 i art. 2352 Kodeksu pracy wynika, że chorobą zawodową jest po pierwsze, choroba wymieniona w wykazie chorób zawodowych (w rozporządzeniu), po drugie, spowodowana (bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem) działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy (tzw. narażenie zawodowe), po trzecie, rozpoznana w trakcie pracy w narażeniu zawodowym lub po zakończeniu pracy w tym narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych. Przypomnieć należy, że w procesie ustalania choroby zawodowej istnieje swoisty podział zadań, tj. o medycznych i tylko medycznych aspektach danej dolegliwości mogą się wypowiadać wyłącznie lekarze orzecznicy, zaś o kwestiach istnienia narażenia z uwagi na warunki występujące w środowisku pracy bądź z uwagi na sposób wykonywania pracy, przesądzają organy inspekcji sanitarnej, po przeprowadzeniu stosownego, wnikliwego postępowania wyjaśniającego z udziałem stron. Analiza dokumentacji medycznej pracownika należy zatem do kompetencji lekarzy orzeczników, specjalistów medycyny pracy, znających specyfikę czynności zawodowych mogących mieć wpływ na rozwój schorzeń ujętych w wykazie chorób zawodowych. Lekarze ci orzekają o chorobie na podstawie wykonanych badań oraz dokumentacji zebranej przez organy sanitarne. Końcowo jednak to organ inspekcji sanitarnej stwierdza, czy u konkretnej osoby wystąpiła choroba zawodowa. Jakkolwiek roli tej nie można sprowadzić wyłącznie do pośredniczenia w przekazywaniu dokumentacji medycznej lekarzom orzecznikom oraz do badania, czy spełnione zostały formalne warunki wydania przez nich opinii, to jednak wykonana w zgodzie z zasadami sztuki ocena lekarska schorzenia, wiąże organy w ramach procesu stwierdzenia choroby zawodowej. Zastrzec należy szczególnie ów warunek wydania orzeczenia na podstawie dokumentacji, która w jak najpełniejszy sposób określa stan faktyczny i warunki pracy. O ile zatem stwierdzenia wynikające z orzeczeń lekarskich, dotyczące rozpoznania choroby zawodowej lub jej braku są wiążące dla organów inspekcji sanitarnej, pod warunkiem wydania opinii z zachowaniem norm określonych w rozporządzeniu ws. chorób zawodowych, o tyle organy te, z uwzględnieniem art. 80 k.p.a., w ramach sprawowanej kontroli formalnej oceniają, czy wywody i wnioski sformułowane w orzeczeniach lekarskich są należycie uzasadnione i zgodne z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie (niesprzeczne). Organ sanitarny nie ma więc - jak już wskazano - prawa samodzielnie oceniać dokumentacji lekarskiej i orzec w sposób odmienny niż lekarz. Jednakowoż z § 8 ust. 2 wskazanego rozporządzenia wynika jego uprawnienie do żądania od lekarza, który wydał orzeczenie, dodatkowego uzasadnienia bądź dalszej konsultacji. Organ może także podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia materiału dowodowego sprawy, co jest ugruntowane w orzecznictwie sądowym. Przenosząc to na grunt niniejszej sprawy wskazać trzeba, że poza sporem pozostaje w niej fakt wystąpienia u pracownicy samej jednostki chorobowej. To co jest jednak zwalczane (stanowiąc istotę sporu), to jej zawodowa etiologia, czy mówiąc inaczej związek przyczynowo-skutkowy choroby z pracą lub sposobem jej wykonywania. Strona skarżąca kasacyjnie kwestionuje ten związek poprzez podważanie ustaleń dokonanych przez organy w toku postępowania, podkreślając zwłaszcza to, że niewłaściwie przedstawiono narażenie, jego zakres i czynności pracownicy, wykonywane w trakcie zatrudnienia. Strona skarżąca kasacyjnie deprecjonuje więc ustalenia organów przekazane lekarzom podkreślając, że niższe "współczynniki" narażenia zawodowego (np. co do dziennego czasu pracy na stanowisku z narażeniem, jej zakresu, wagi blach stalowych, którymi musiała operować pracownica, czy wreszcie automatyzowanie procesu produkcji) świadczy o tym, że choroba nie pozostaje w etiologii zawodowej (nie jest wywołana przez czynniki zawodowe). W kontekście tego Naczelny Sąd Administracyjny wyraźnie wskazuje, że w całości odrzuca, jako gołosłowne, twierdzenia Spółki, wskazujące na inne niż przyjęte i przekazane lekarzom warunki wykonywania pracy przez pracownicę. Kluczowym argumentem w tym względzie jest słusznie podkreślona przez WSA "Karta oceny narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej". Sporządzono ją 14 lipca 2020 r., opisując dokładnie przebieg czynności pracowniczych, przyjęty następnie tak przez lekarzy, jak i przez organ w opisie narażenia, do stwierdzenia wystąpienia choroby zawodowej. Co istotne, karta ta została sporządzona przez PPIS ale w całości zaakceptowana przez pracowników Spółki. W toku dalszego postępowania Spóła nie zakwestionowała wymienionych w niej danych, jakie można uznać za dystynktywne dla pracy wykonywanej na opisanym stanowisku. Strona skarżąca kasacyjnie jedynie gołosłownie, swoiście licytując się z pracownicą szczegółami pracy wykonywanej pomiędzy 1979 a 2019 rokiem, próbuje zakwestionować dane wówczas podane. Nawet jednak przyjęcie, że zakres narażenia zawodowego, jego czas i intensywność, są takie jak twierdzi Spółka (co nie zostało udowodnione), to i tak nie można w ten sposób zerwać oczywistej etiologii zawodowej powstałego schorzenia. Nadal bowiem istnieje narażenie, przy braku jakiegokolwiek argumentu, który wskazywałby na "konkurencyjne" źródło powstania choroby, niezwiązane z pracą. Jednocześnie Naczelny Sąd Administracyjny wskazuje, że przeprowadzenie już bardzo zgrubnej i pobieżnej analizy podanych przez organy warunków pracy np. na przykładzie wagi krążków z blachy stalowej przekładanych ręcznie przez pracownicę (czy to na żłobkarkę czy to do magazynka maszyny), wskazuje, że przyjęte przez organy i ocenione przez lekarzy zakresy wagowe owych kawałków stali, są prawidłowe i nie mogą budzić zastrzeżeń. Skoro bowiem, jak wskazano w karcie narażenia zawodowego i co nie jest kwestionowane w sprawie, średnica krążka blachy stalowej wykorzystywanego w produkcji wynosiła 440 mm (0,44 m), to wykorzystując wzór na pole powierzchni koła (¶r2) należy wskazać, że powierzchnia tego krążka wynosiła ok. 0,15 m2. Zestawiając tak wyliczoną powierzchnię krążka ze średnią gęstością 1m2 blachy stalowej o podstawowej grubości 1 mm, która wynosi ok. 8 kg, daje to wynik ok. 1,2 kg/krążek (8 kg x 0,15 m2). To więc, że zapewne występowały wahania i w wadze i w rozmiarze i zapewne w grubości krążków wykorzystywanych w produkcji, nie zmienia faktu, że ich dźwiganie mogło być źródłem powstania schorzenia (niezależnie czy na żłobkarkę, do magazynków maszyny czy też na palety składowe). Nie zmienia tego również podnoszona kwestia czasu pracy "przy maszynie". Strona nie wykazała, że przyjęcie go odmiennie niż w karcie narażenia zawodowego (ta tego czynnika nie różnicuje) miało jakikolwiek wpływ na zmianę etiologii schorzenia z zawodowej na np. zdrowotną właściwość pracownicy, powodowaną jej cechami osobniczymi. W zasadzie zestawienie lat pracy w narażeniu (1979-2019), nawet przy uwzględnieniu niższych parametrów niż przyjęte na podstawie karty narażenia zawodowego, nie pozostawia pola do wątpliwości, że jest wysoce prawdopodobne, a raczej graniczy z pewnością, że schorzenie stwierdzone w sprawie mogło zostać wywołane takimi warunkami pracy. W stwierdzeniu choroby zawodowej w rozumieniu art. 2351 Kodeksu pracy, niejednokrotnie rozwijającej się u pracownika przez dekady, nie chodzi o 100% pewność, że do choroby doszło właśnie w określony sposób, a o wysokie prawdopodobieństwo jej zaistnienia na skutek wykonywania określonej pracy lub jej warunków. Ma to więc kompensować nieuniknione trudności dowodowe związane z upływem czasu i ewentualnymi brakami dokumentacji. Końcowo należy wskazać, że Spółka zarzuca organom i WSA naruszenie m.in. zasad postępowania uregulowanych w k.p.a. Należy więc podkreślić, że z art. 77 § 1 k.p.a. wynika zasada koniecznego współdziałania strony i organu w wyjaśnieniu istoty sprawy. Strona nie może więc biernie oczekiwać, że to organ wykona wszystkie czynności w sprawie i będzie poszukiwał dowodów nawet wówczas, gdy dotychczasowe nie są po myśli strony. Strona miała stworzone warunki by wykazać, że to co ustalono w karecie narażenia zawodowego było nieprawdą i wartości współczynników, od których zależy istnienie i intensywność narażenia zawodowego były inne, a co ważniejsze, te niższe współczynniki istotnie modyfikować powinny ocenę narażenia. Wymaganie w tym zakresie wiąże się jednak z przedstawieniem konkretnych dowodów, a nie wskazywaniem potrzeby ich dalszego poszukiwania i gołosłownego kontestowania wcześniejszych ustaleń organu. Powyższe prowadzi do wniosku, że wszystkie zarzuty są bezzasadne. O oddaleniu skargi kasacyjnej orzeczono na podstawie art. 184 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło