II GSK 1335/11
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2012-09-25
Skład orzekający: Cezary Pryca, Magdalena Bosakirska, Ludmiła Jajkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umieszczenie na dachu pojazdu urządzenia technicznego, oznaczeń z nazwą i telefonem przedsiębiorcy oraz używanie urządzenia do naliczania opłat (dalmierza połączonego z kasą fiskalną) w pojeździe przeznaczonym do przewozu nie więcej niż 9 osób, podczas wykonywania okazjonalnego krajowego transportu drogowego osób, stanowi naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, skutkujące nałożeniem kary pieniężnej?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że organy administracji i sąd pierwszej instancji prawidłowo zinterpretowały i zastosowały przepisy ustawy o transporcie drogowym. Sąd uznał, że umieszczenie na dachu pojazdu urządzenia technicznego, oznaczeń z nazwą i telefonem przedsiębiorcy, a także używanie urządzenia do naliczania opłat (dalmierza połączonego z kasą fiskalną) w pojeździe przeznaczonym do przewozu nie więcej niż 9 osób, podczas wykonywania okazjonalnego krajowego transportu drogowego osób, stanowi naruszenie zakazów określonych w art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym, co uzasadnia nałożenie kary pieniężnej.Stan faktyczny
Funkcjonariusze inspekcji transportu drogowego skontrolowali pojazd spółki cywilnej W., którym wykonywano transport drogowy osób. Ustalono, że na dachu pojazdu znajdowało się podświetlane urządzenie reklamowe, w pojeździe zamontowano urządzenie pomiarowo-liczące (dalmierz połączony z kasą fiskalną), a na boku pojazdu umieszczono nazwę i numer telefonu przedsiębiorcy. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na wspólników spółki karę pieniężną za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisów ustawy o transporcie drogowym oraz naruszenie przepisów postępowania.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Cezary Pryca (spr.) Sędzia NSA Magdalena Bosakirska Sędzia del. WSA Ludmiła Jajkiewicz Protokolant Piotr Suchoń po rozpoznaniu w dniu 25 września 2012 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. W. i A. W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 30 listopada 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 1417/10 w sprawie ze skargi A. W. i A. W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2010 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę kasacyjną
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W., wyrokiem z 30 listopada
2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 1417/10, oddalił skargę A.W. i A.W. (prowadzących działalność gospodarczą w formie spółki cywilnej pn. W.) na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z [...] kwietnia 2010 r., nr [...], w przedmiocie kary pieniężnej.
Sąd pierwszej instancji przyjął za podstawę rozstrzygnięcia następujące ustalenia.
Funkcjonariusze inspekcji transportu drogowego [...] grudnia 2009 r.
w Warszawie skontrolowali samochód osobowy, którym na rzecz W. kierowca wykonywał transport drogowy osób (kontrolę udokumentowano protokołem nr [...]). Ustalono, że na dachu pojazdu znajdowało się podświetlane urządzenie reklamowe z instalacją elektryczną i dwustronnym napisem (reklama "T."; na czole banera napis "W. [...]", z tyłu napis "zamówienie sms-em [...]"). Na boku umieszczono numer "[...]", a w pojeździe zamontowano urządzenie pomiarowo liczące maki E. W wyniku połączenia z numerem podanym na boku pojazdu oraz na tyle banera, funkcjonariusze ustalili, iż numer ten należy do przedsiębiorstwa W. Nadto przesłuchano w charakterze świadka kierowcę pojazdu, który potwierdził, że zlecenia otrzymuje z centrali firmy W. Wszystkie powyższe ustalenia znalazły odzwierciedlenie w protokole kontroli, notatce służbowej i materiale zdjęciowym z kontroli.
[...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w R. decyzją z [...] marca 2010 r., nr [...], m.in. na podstawie protokołu kontroli i właściwych przepisów ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jednolity: Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm., dalej: u.t.d.) nałożył na wspólników spółki cywilnej W. A. i A. W. karę pieniężną w łącznej kwocie 15.000 zł za wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazów: umieszczania lub używania w pojeździe taksometru (kara 5.000 zł), umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy (kara 5.000 zł) i umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych (kara 5.000 zł). Z uzasadnienia decyzji Inspektora wynika, że stan faktyczny w sprawie został prawidłowo ustalony na podstawie całokształtu zebranego materiału dowodowego, który jednoznacznie potwierdza wystąpienie wskazanych naruszeń prawa i w związku z tym uzasadnia nałożenie kary pieniężnej.
Główny Inspektor Transportu Drogowego nie uwzględnił odwołania Spółki
i decyzją z [...] kwietnia 2010 r. utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji.
A.W. i A.W. w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. wnieśli m.in. o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania.
Główny Inspektor Transportu Drogowego w odpowiedzi wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z 30 listopada 2010 r. oddalił skargę. Z uzasadnienia wyroku wynika, że spółka cywilna W. w dniu kontroli wykonywała okazjonalny przewóz osób w krajowym transporcie drogowym, na który posiadała licencję, natomiast nie posiadała licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką.
Zgodnie z art. 12 ust. 1b u.t.d. licencja na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką. Stosownie zaś do art. 18 ust. 5 lit. a – c u.t.d. przedsiębiorca posiadający licencję
na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób nie może – pod groźbą kary pieniężnej – upodabniać pojazdu do licencjonowanej taksówki, czyli wyposażać pojazdu w elementy charakterystyczne dla taksówki (na przykład: taksometr).
Materiał dowodowy zebrany w sprawie jednoznacznie wskazuje, że na dachu pojazdu w dniu kontroli znajdowało się urządzenie techniczne. Pomimo że w art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. nie znajduje się definicja takiego urządzenia, to stosując wykładnię celowościową i funkcjonalną należy stwierdzić, że służy ono identyfikacji samochodu jak taksówki, więc – w sytuacji gdy przedsiębiorca nie posiada licencji taksówkowej
i jego pojazd ma urządzenie – narusza zakaz, wprowadzając w błąd potencjalnych klientów. A zatem karę pieniężną za to naruszenie prawa organ nałożył zasadnie.
W ocenie Sądu zasadne było również nałożenie na przedsiębiorcę kary pieniężnej za umieszczenie i używanie w pojeździe taksometru, ponieważ używany przez niego drogomierz (dalmierz) jest urządzeniem równoważnym dla taksometru, bowiem służy temu samemu celowi – wyliczeniu należności za przejazd. Wyczerpało to dyspozycję art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d.
Także napisy umieszczone na pojeździe identyfikowały go jak taksówkę wbrew zakazowi z art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d., przy czym bez znaczenia dla sprawy pozostaje czy na pojeździe znajdowała się "firma" przedsiębiorcy, gdyż w przepisie jest mowa jedynie o "nazwie", która może różnić się od jego "firmy". Umieszczenie
na skontrolowanym pojeździe części firmy przedsiębiorcy umożliwiało zdaniem Sądu
jego identyfikację, więc doszło do naruszenia zakazu i za to naruszenie zasadnie organ nałożył karę pieniężną.
Sąd pierwszej instancji stwierdził również, że organy administracji zasadnie nie przeprowadziły dowodów wnioskowanych przez stronę, ponieważ zgłoszone dowody dotyczyły okoliczności bezspornie wyjaśnionych w trakcie kontroli drogowej, a następnie w postępowaniu.
A.W. i A.W. skargą kasacyjną zaskarżyli ten wyrok w całości. Wnieśli o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów sądowych, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Wnoszący skargę kasacyjną na podstawie art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz. U. z 14 marca 2012 r., poz. 270) dalej: "p.p.s.a" zaskarżonemu wyrokowi zarzucili naruszenie prawa materialnego:
1) poprzez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie art. 4 ust. 11 u.t.d. poprzez przyjęcie na podstawie materiału dowodowego, że w imieniu skarżącej był wykonywany okazjonalny przewóz osób, w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą – podczas gdy powyższa okoliczność nie wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego,
2) poprzez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d., poprzez uznanie na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, iż w pojeździe był zamontowany taksometr, a nie drogomierz, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby urządzenie zamontowane w pojeździe było taksometrem
w rozumieniu definicji legalnej tego urządzenia oraz uznanie, że urządzenie umieszczone w pojeździe było używane, podczas gdy ze zgromadzonego
w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby urządzenie zamontowane
w pojeździe było używane, zaś deliktem określonym w art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d., jest objęte jedynie zachowanie przedsiębiorcy obejmujące równoczesne umieszczenie i używanie taksometru w pojeździe,
3) przez błędne zastosowanie art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. poprzez uznanie,
iż na pojeździe zostały umieszczone oznaczenia z nazwą, adresem
lub telefonem przedsiębiorcy, podczas gdy na pojeździe nie umieszczono takich napisów,
4) poprzez błędne zastosowanie art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. poprzez uznanie,
iż na pojeździe było umieszczone urządzenie techniczne, które było lampą
lub innym urządzeniem technicznym, podczas gdy ze zgromadzonego
w aktach postępowania materiału dowodowego, nie wynika okoliczność
aby na pojeździe zamontowano lampę lub urządzenie techniczne,
które konstrukcyjnie odpowiada zakazowi określonemu w art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d., bowiem z zebranych w sprawie materiałów dowodowych wynika okoliczność, iż na pojeździe umieszczono plastykową puszkę pozbawioną cech powyższych urządzeń.
Wnoszący skargę kasacyjną zaskarżonemu wyrokowi zarzucili także, na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., naruszenie przepisów postępowania:
1) w postaci naruszenia art. 3 § 2 p.p.s.a. oraz art. 141 p.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. oraz art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.) dalej jako "k.p.a." oraz art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a., poprzez błędne przyjęcie przez Sąd w zaskarżonym wyroku
za prawidłowo ustaloną przez organy administracyjne okoliczność –
że w imieniu skarżącej był wykonywany okazjonalny przewóz osób, pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie
z kierowcą – podczas gdy okoliczność przewozu jakiejkolwiek osoby
w tym dniu nie wynika z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, które to ustalenie miało istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem powyższe błędne ustalenie skutkuje zastosowaniem wobec skarżących art. 92 ust. 1 i 2 oraz art. 93 u.t.d.,
2) w postaci naruszenia art. 3 § 2 p.p.s.a. oraz art. 141 p.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a., poprzez błędne przyjęcie przez Sąd w zaskarżonym wyroku
za prawidłowo ustaloną przez organy administracyjne okoliczność –
że w imieniu skarżącej był wykonywany okazjonalny przewóz osób,
w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą – podczas gdy organy administracyjne obydwu instancji nie przesłuchały w charakterze świadka pasażera – osoby, która miała być przewożona skontrolowanym pojazdem,
3) w postaci naruszenia art. 3 § 2 p.p.s.a. oraz art. 141 p.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. poprzez błędne przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji
w skarżonym wyroku, iż w samochodzie był zamontowany taksometr podczas gdy w pojeździe zamontowano dalmierz oraz przyjęcie, że nie ma różnicy pomiędzy taksometrem (urządzeniem które posiada swoją legalną definicję),
a drogomierzem – dalmierzem (tj. urządzeniem nie spełniającym cech taksometru), oraz przyjęcie, że urządzenie umieszczone w pojeździe było używane, które to uchybienia miały istotny wpływ na wynik sprawy bowiem powyższe błędne ustalenia skutkowały wyczerpaniem hipotezy przepisu art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d. wobec skarżącego oraz mogło skutkować oddaleniem skargi wniesionej na decyzję administracyjną,
4) w postaci naruszenia art. 3 § 2 p.p.s.a. oraz art. 141 p.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. poprzez błędne przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji
w skarżonym wyroku, poprzez uznanie, iż organy administracyjne obydwu instancji prawidłowo ustaliły stan faktyczny, tj. okoliczność, iż na pojeździe były umieszczone napisy będące oznaczeniem nazwy, adresu lub telefonu skarżącej, które to uchybienie miało istoty wpływ na wynik sprawy bowiem powyższe błędne ustalenie Sądu skutkuje wyczerpaniem hipotezy przepisu art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. wobec skarżących oraz mogło skutkować oddaleniem skargi wniesionej na decyzję administracyjną,
5) w postaci naruszenia art. 3 § 2 p.p.s.a. oraz art. 141 p.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. poprzez błędne przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji
w skarżonym wyroku, poprzez uznanie, iż organy administracyjne obydwu instancji prawidłowo ustaliły stan faktyczny, tj. okoliczność, iż na pojeździe była umieszczona podświetlona lampa (lub inne urządzenie techniczne), podczas gdy na pojeździe umieszczono plastikową puszkę pozbawioną cech lampy lub innego urządzenia technicznego, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy bowiem powyższe błędne ustalenie Sądu skutkuje wyczerpaniem hipotezy przepisu art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. wobec skarżącej oraz mogło skutkować oddaleniem skargi wniesionej na decyzję administracyjną.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wnoszący ją wspólnicy szczegółowo rozwinęli wszystkie przytoczone wyżej zarzuty. Stwierdzili w szczególności, że w dniu kontroli drogowej nie był przewożony żaden pasażer, co nie powinno organom pozwolić na ustalenie, że wykonywali przewozy okazjonalne osób w krajowym transporcie drogowym. W ocenie wspólników Sąd pierwszej instancji zaaprobował błędnie ustalony przez organy administracyjne stan faktyczny w tej sprawie.
Główny Inspektor Transportu Drogowego nie skorzystał z prawa do wniesienia odpowiedzi na skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Wniesiona w niniejszej sprawie skarga kasacyjna zarzuca zarówno naruszenie przepisów postępowania, jak i naruszenie prawa materialnego, przy czym wszystkie zarzuty dotyczą w istocie błędnego ustalenia, że kontrolowanym pojazdem w ogóle był wykonywany okazjonalny przewóz osób, że urządzenie służące do naliczania opłat było taksometrem, o którym mowa w art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d. i było używane,
a urządzenie zamontowane na dachu pojazdu było urządzeniem technicznym objętym zakazem umieszczania na podstawie art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. Ponadto
na samochodzie znajdowały się oznaczenia identyfikujące przedsiębiorcę wbrew zakazowi z art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. Wskazane kwestie kasator ujął najpierw jako naruszenia prawa materialnego, kwestionując rozumienie wyrażeń ustawowych
i wynikający z niego zakres zakazów z art. 18 ust. 5 u.t.d., a następnie jako naruszenia prawa procesowego, polegające na brakach postępowania dowodowego oraz nieuprawnionym dokonaniu ustaleń co do naruszenia zakazów ustawowych, prowadzącym do nałożenia kary.
Naczelny Sąd Administracyjny w pierwszej kolejności odniósł się do zarzutów błędnej wykładni prawa materialnego, to jest art. 4 pkt 11 u.t.d. oraz art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) u.t.d., bowiem tylko prawidłowe rozumienie pojęć użytych w tych przepisach pozwoli oznaczyć zakres ustaleń koniecznych do wydania rozstrzygnięcia i ocenić, czy ustalenia poczynione w sprawie niniejszej były wystarczające, a zatem
czy uzasadnione były zarzuty naruszenia przepisów postępowania poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności i dokonanie wadliwych ustaleń, skutkujące
w efekcie niewłaściwym zastosowaniem wspomnianych przepisów prawa materialnego. Na wstępie przypomnieć należy, że błędna wykładnia to, najkrócej rzecz ujmując, wadliwe rozumienie przepisu prawa. Stawiając taki zarzut, kasator powinien wskazać błąd i wyjaśnić, na czym on polega. Z reguły czyni się to, wskazując jakie rozumienie przepisu w ocenie kasatora byłoby prawidłowe. Błędne zastosowanie przepisu to wadliwe zastosowanie prawidłowo rozumianego przepisu lub też jego niezastosowanie w sytuacji, w której powinien być zastosowany. Tymczasem w sprawie niniejszej kasator podnosi zarzut błędnej wykładni,
ale jednocześnie w żaden sposób nie wyjaśnia, na czym błąd rozumienia przepisu polega i jak należałoby go rozumieć prawidłowo. W uzasadnieniu zarzutu naruszenia prawa materialnego kasator wskazuje na błędne ustalenie faktyczne, że wykonywany był okazjonalny przewóz osób, o którym mowa w art. 4 pkt 11 u.t.d. Omawiany zarzut jest więc wadliwie sformułowany i zupełnie nieusprawiedliwiony.
Treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie pozwala przyjąć, że Sąd pierwszej instancji dokonał błędnej wykładni art. 4 pkt 11 u.t.d. Zawarta
w tym przepisie enumeracja negatywna wskazuje, że przewozem okazjonalnym jest przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Z definicji tej, wbrew twierdzeniom zawartym
w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, nie wynika, że wykonywanie transportu drogowego taksówką polega na wykonywaniu przewozu okazjonalnego. Zgodnie
z art. 5 ust. 1 u.t.d. wykonywanie transportu drogowego, który obejmuje także przewóz okazjonalny, wymaga uzyskania odpowiedniej licencji. Specjalnym rodzajem licencji, innym od przewidzianej w art. 5 ust. 1 u.t.d., jest licencja na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Udzielenie tej licencji wymaga spełnienia przez przedsiębiorcę dodatkowych wymagań określonych w art. 6 u.t.d. Zgodnie z art. 12 ust. 1b u.t.d. licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia
do wykonywania transportu drogowego taksówką. Analiza treści wymienionych przepisów wskazuje, że przewozy wykonywane na podstawie licencji
na wykonywanie transportu drogowego osób są odrębnym rodzajem przewozów niż przewozy dokonywane w ramach transportu drogowego taksówką. Stanowiska takiego nie obala fakt, że transport drogowy taksówką nie został zdefiniowany
w "słowniczku" ustawy (vide wyrok NSA z dnia 13 maja 2009 r., sygn. akt II GSK 911/08). Wykładnia językowa wskazanych wyżej przepisów przeczy zatem zaprezentowanemu w uzasadnieniu skargi kasacyjnej i odwołującemu
się do wykładni historycznej stanowisku, że intencją ustawodawcy było zlikwidowanie podziału na przewóz osób taksówkami oraz przewóz osób pojazdami samochodowymi niebędącymi taksówkami. Wszystkie wywody Sądu pierwszej instancji na temat rozróżnienia przewozu okazjonalnego osób i transportu drogowego taksówką są więc trafne. Zagadnienia błędnego ustalenia, że kontrolowanym pojazdem był wykonywany okazjonalny przewóz osób mogą być rozpatrywane przy ocenie zarzutów procesowych, bowiem błędne rozumienie przepisu i błąd
w ustaleniach faktycznych, to zupełnie różne kwestie, czego nie dostrzega kasator.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie są trafne również zarzuty błędnej wykładni art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) u.t.d. Przepisy te stanowią, że przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się umieszczania i używania w pojeździe taksometru, umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, a także umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych.
Podkreślić należy, że na gruncie ustawy o transporcie drogowym obowiązują odmienne zasady wykonywania przewozów okazjonalnych pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą (pojazdem niebędącym taksówką) i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Pojazdy przeznaczone
do wykonywania transportu drogowego taksówką muszą spełniać szczególne wymagania techniczne, o których mowa w rozdziale 7 działu III rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2003 r. Nr 32 poz. 262). Specjalne wyposażenie i oznakowanie pojazdu to z jednej strony obowiązek przedsiębiorcy wykonującego transport drogowy taksówką, a z drugiej strony jego przywilej. Szczególne oznaczenie pojazdu oraz nie budzący żadnych niejasności sposób naliczania opłaty za przejazd przy pomocy taksometru ułatwiają pozyskanie klientów i zdobycie ich zaufania co do rzetelności wykonywanej usługi.
Tego obowiązku i przywileju nie mają przedsiębiorcy nie posiadający licencji "taksówkowej". Zakazy wynikające z art. 18 ust. 5 u.t.d. mają sprawić,
że przedsiębiorcy nieposiadający licencji "taksówkowej" nie mogą korzystać
z przywilejów służących tylko przy wykonywaniu transportu drogowego taksówką. Art. 18 ust. 5 u.t.d. obejmuje zakaz umieszczania i używania taksometru, umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, a także umieszczania na dachu pojazdu lamp i innych urządzeń technicznych przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym dla nie więcej niż 9 osób.
Ratio legis wprowadzenia zakazów, określonych w art. 18 ust. 5 u.t.d., było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (por. uzasadnienie do projektu ustawy, druk sejmowy nr 3930).
Wprowadzenie ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką
od transportu drogowego okazjonalnego (w omawianym znaczeniu) polega
na wyraźnym rozróżnieniu oznaczenia pojazdów, którymi mogą być wykonywane
te dwa rodzaje przewozów. Art. 18 ust. 5 u.t.d. ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzaniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie posiada standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką.
Wprowadzając omawiane zakazy ustawodawca posłużył się pojęciami "taksometr, nazwa, adres, telefon przedsiębiorcy, lampa lub inne urządzenie techniczne" nie definiując tych pojęć.
Nie ma racji strona skarżąca twierdząc, że użyte w art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d. pojęcie taksometru obejmuje tylko takie urządzenie, które odpowiada "definicji legalnej tego urządzenia". Ustawa o transporcie drogowym nie zawiera
takiej definicji, ani nie odwołuje się do definicji zawartej w § 3 pkt 20 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 18 grudnia 2006 r. w sprawie zasadniczych wymagań
dla przyrządów pomiarowych (Dz. U. z 2007 r. Nr 3, poz. 27, ze zm.) wydanego
na podstawie delegacji ustawowej zawartej w ustawie z dnia 11 maja 2001 r. – Prawo o miarach (tekst jednolity: Dz. U. z 2004 r. Nr 243, poz. 2441). Nie ma jednak żadnej sprzeczności między tą definicją a wykładnią przyjętą przez Sąd. Stosując wykładnię celowościową, przyjąć należy, że pod pojęciem "taksometr" użytym w art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d. należy rozumieć takie urządzenie techniczne, które służy obliczeniu należności za przejazd według ustalonej taryfy. Jest niesporne,
że umieszczony w pojeździe dalmierz połączony był z kasą fiskalną. Połączenie obu urządzeń dawało efekt taki sam jak działanie taksometru, tj. powiązanie liczby kilometrów ze stawką za kilometr i określenie należności za przejazd wg ustalonej taryfy. Jak wskazano wyżej, ten sposób obliczania należności jest zastrzeżony tylko dla taksówek. Trafny jest zatem pogląd Sądu pierwszej instancji, że zakaz z art. 18 ust. 5 lit a) u.t.d. obejmuje nie tylko taksometr w rozumieniu rozporządzenia,
ale każde urządzenie, przy pomocy którego należność za przejazd obliczana jest tak, jak przy użyciu taksometru. Wyjaśnił to już NSA w wyroku z dnia 13 maja 2009 r.
o sygn. akt II GSK 911/08.
Należy stwierdzić, że zakaz objęty art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. zostaje naruszony w przypadku umieszczenia na pojeździe nawet jednego ze wskazanych
w tym przepisie elementów (nazwa, adres, telefon), gdyż tylko takie rozumienie omawianego przepisu czyni zadość celowi, dla którego przepis ten został wprowadzony. Zwrócić należy uwagę, że ustawodawca posłużył się określeniem nazwa a nie firma, zatem nie musi to być nazwa pod którą przedsiębiorca prowadzi działalność gospodarczą. Zakaz obejmuje umieszczanie na pojeździe wszelkiej nazwy przedsiębiorcy, choćby była to tylko nazwa powszechnie używana, nie natomiast nazwa np. wpisana do rejestru.
Interpretując pojęcia "lampy lub innych urządzeń technicznych" umieszczonych na dachu pojazdu, o których mowa w art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. wskazówek dla wykładni użytych zwrotów (podobnie jak przy pojęciu "taksometru") należy poszukiwać w celu wprowadzenia zakazów zdefiniowanych w art. 18 ust. 5 u.t.d. Zakazy te wprowadzono w celu zapewnienia skutecznej ochrony przedsiębiorców wykonujących transport drogowy taksówką przed konkurencją
ze strony przedsiębiorców niemających stosownej licencji oraz ochrony pasażerów przed wprowadzeniem w błąd co do charakteru wykonywanego przewozu. Stosując ten rodzaj wykładni, uznać należy, że nie ma znaczenia prawnego ustalenie,
czy urządzenie umieszczone na dachu pojazdu było podłączone do instalacji elektrycznej i czy było lampą. Istota problemu sprowadza się bowiem do ustalenia, czy zainstalowane na dachu pojazdu urządzenie techniczne skupia uwagę klienteli, albo wręcz sugeruje, że oznaczony nim pojazd wykonuje przewóz w oparciu
o licencję na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Nie ma natomiast znaczenia, czy zamontowane na dachu urządzenie ma cechy mechanizmu
lub zespołu mechanizmów albo przyrządu lub maszyny.
Naczelny Sąd Administracyjny dostrzega to, że przepisy cytowanego wyżej aktu wykonawczego do ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity: Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908) – tj. rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia – określają warunki dodatkowe
dla taksówek i w rozważanym zakresie stanowią o dodatkowym świetle rozmieszczonym na dachu (§ 24 ust. 1 pkt 8 lit. a), dodatkowych lampach (§ 24 ust. 3 pkt 1) umieszczonych na dachu, określając w obu wypadkach warunki, jakie musi spełniać dodatkowe światło czy dodatkowa lampa, między innymi w zakresie połączenie elektrycznego. Brak jest jednak podstaw prawnych, aby przy wykładni pojęć użytych w art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. nadanie im odpowiedniej treści wiązać
z wymogami prawnymi wynikającymi z tego rozporządzenia. Rozporządzenie nakłada bowiem obowiązek na taksówkarzy, zaś art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. adresowany jest do przedsiębiorców niemających licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Omawianym przepisem sankcjonowane nie jest nieodpowiadajace wymogom umieszczenie na dachu taksówki dodatkowego światła czy też dodatkowej lampy, lecz umieszczenie lampy lub innego urządzenia technicznego na pojeździe niebędącym taksówką, przeznaczonym konstrukcyjnie
do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, wykonującym przewóz okazjonalny w krajowym transporcie drogowym.
Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny uznał wskazane
w skardze kasacyjnej zarzuty błędnej wykładni prawa materialnego
za nieusprawiedliwione, bowiem prawo materialne Sąd pierwszej instancji rozumiał prawidłowo.
Przechodząc do oceny zarzutów procesowych, stwierdzić należy, że wnoszący skargę kasacyjną wskazali na naruszenie przez Sąd pierwszej instancji art. 3 § 2 p.p.s.a., art. 141 p.p.s.a., art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c) p.p.s.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a., art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. i zarzucili, iż nieprawidłowo ustalono, że w ogóle był wykonywany okazjonalny przewóz osób w sytuacji, gdy nie przesłuchano pasażera, błędnie przyjęto, iż w pojeździe był używany taksometr,
na pojeździe znajdowały się oznaczenia identyfikujące przedsiębiorcę i była na nim umieszczona lampa.
Oceniając tak sformułowane zarzuty kasacyjne, wskazać należy, że kasator, zarzucając wadliwość ustaleń, nie wskazał jako naruszonego art. 80 k.p.a.,
który to przepis prawa procesowego reguluje sposób czynienia ustaleń przez organ. Podnieść także należy, że uzasadnienie zarzutów kasacyjnych powinno odnosić
się do tych przepisów prawa, które kasator wymienia jako naruszone.
W rozpatrywanej skardze kasacyjnej powiązania tego często brak. Kasator wymienia jako naruszony art. 3 § 2 p.p.s.a., jednak nie wyjaśnia, na czym polega naruszenie powołanego przepisu prawa. Tak sformułowany zarzut nie może być uznany
za usprawiedliwiony. Na marginesie jedynie NSA zauważa, że art. 3 § 2 p.p.s.a. określa zakres działania sądów administracyjnych. Sąd pierwszej instancji nie naruszył tego przepisu, ponieważ skontrolował, czy organy administracji w toku rozpoznawania sprawy nie naruszyły prawa w stopniu mogącym mieć wpływ
na wynik sprawy i władczo rozstrzygnął spór co do treści stosunku publicznoprawnego, a tym samym wymierzył sprawiedliwość w zakresie wyznaczonym sądom administracyjnym. Dlatego zarzut naruszenia omawianego przepisu nie jest trafny.
Strona wnosząca skargę kasacyjną postawiła Sądowi pierwszej instancji zarzut naruszenia art. 141 p.p.s.a., nie wskazała jednak, jaka jednostka redakcyjna tej normy prawnej została naruszona przez ten Sąd, ani na czym polegało naruszenie. Zatem zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 141 p.p.s.a. musi być uznany za nieusprawiedliwiony.
Pozostałe podstawy kasacyjne odnoszące się do grupy zarzutów procesowych dotyczą art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a i kwestionują prawidłowość przyjętych za podstawę wyroku a dokonanych przez organy administracji ustaleń stanu faktycznego. Kasator kwestionuje ustalenie dotyczące uznania, że w imieniu skarżącej był wykonywany okazjonalny przewóz osób oraz ustalenie, że w kontrolowanym pojeździe był zamontowany taksometr, na pojeździe były umieszczone oznaczenia identyfikujące przedsiębiorcę, a na dachu pojazdu zainstalowana była lampa.
Stwierdzić należy, że Sąd pierwszej instancji zasadnie uznał ustalenia organu za prawidłowe, gdyż znajdują one potwierdzenie w treści protokołu z kontroli pojazdu, a także wynikają ze zdjęć urządzeń i napisów umieszczonych w pojeździe
i na pojeździe. Zgodnie zaś z art. 75 § 1 k.p.a. w postępowaniu administracyjnym jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Zawarta w tym przepisie zasada równej mocy środków dowodowych dopuszcza w postępowaniu administracyjnym środki dowodowe niewymienione w art. 75 k.p.a., a więc także zdjęcia, jeżeli - tak jak miało to miejsce w niniejszej sprawie - mogły one przyczynić się do wyjaśnienia sprawy.
Wbrew twierdzeniom autora skargi kasacyjnej, w toku przeprowadzonego
w niniejszej sprawie postępowania administracyjnego trafnie ustalono,
że zatrzymanym do kontroli pojazdem wykonywany był przewóz osób na rzecz skarżącej spółki. Ustalenie, że skarżący wykonywali przewozy okazjonalne kontrolowanym samochodem w ogóle i w szczególności w dniu kontroli jest prawidłowe i wynika ze zgromadzonych dowodów. Zupełnie nieuzasadniony jest
w tej sytuacji pogląd kasatora, że ustalenie wykonywania transportu okazjonalnego osób byłoby możliwe tylko wtedy, gdyby w czasie kontroli w pojeździe był pasażer, przesłuchany następnie w charakterze świadka. Zgromadzone dowody
są wystarczające dla wykazania, że skarżący, których celem jest wykonywanie transportu drogowego, transport ten wykonywali.
Na skontrolowanym pojeździe niewątpliwie umieszczono nazwę oraz telefon przedsiębiorcy, przez co doszło do naruszenia art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. Jest oczywiste i nie wymaga szerszego wyjaśnienia, że umieszczona na pojeździe m.in. nazwa "W. [...]" i napis "zamówienia SMS-em [...]" w pełni wyczerpują dyspozycję art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. Wynika to z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, w tym zdjęć pojazdu, wykonanych podczas kontroli drogowej. Nie ma zatem wątpliwości, że umieszczone na pojeździe napisy identyfikowały przedsiębiorcę świadczącego usługi przewozu osób, na które nie posiadał wymaganej licencji.
W toku postępowania prawidłowo ustalono również, że kontrolowany pojazd wyposażony był w urządzenie techniczne m.in. z napisem "W. [...]". Nie ustalono natomiast, jak to zarzuca kasator, że na pojeździe była umieszczona lampa. Poczynione ustalenia potwierdzają znajdujące się w aktach sprawy fotografie pojazdu.
W świetle zgromadzonego materiału trafne jest również ustalenie,
że zamontowano w pojeździe drogomierz i połączono go z kasą fiskalną, a zrobiono to w celu naliczania należności za przejazd na podstawie powiązania liczby kilometrów ze stawką za kilometr, co skutkowało tak samo, jak zamontowanie
i używanie taksometru. Okoliczność, że urządzenie w kontrolowanym pojeździe odpowiadało wskazanym przesłankom potwierdza dokumentacja fotograficzna sporządzona przez przeprowadzającego kontrolę inspektora transportu drogowego.
Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny uznał
za nieusprawiedliwione wskazane w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania, a poczynione ustalenia za prawidłowe.
W konsekwencji uznania, że wykładnia prawa dokonana przez Sąd pierwszej instancji była trafna, a poczynione ustalenia prawidłowe, nie zasługują
na uwzględnienie również zarzuty błędnego zastosowania prawa materialnego,
to jest art. 4 pkt 11 oraz art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) u.t.d. Skoro w wyniku kontroli drogowej ustalono, że na dachu skontrolowanego pojazdu znajdowało się urządzenie techniczne, na pojeździe oznaczenia z nazwą i numerem telefonu przedsiębiorcy, zaś w pojeździe umieszczone było i używane urządzenie funkcjonujące
jak taksometr, to uznać należy, że Sąd pierwszej instancji i organy administracji trafnie przyjęły, że doszło do naruszenia zakazów określonych w art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) u.t.d. Podmiotem ponoszącym odpowiedzialność za naruszenie omawianych zakazów jest ten, kto w swoim imieniu, na swoją rzecz i na własne ryzyko gospodarcze wykonywał transport drogowy. Materiał dowodowy zgromadzony
w sprawie potwierdza, że byli to skarżący. Ocena prawidłowości ustaleń organów administracji publicznej w tym zakresie nie została skutecznie podważona.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w zw. z art. 183 § 1 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło