II GSK 1634/21
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2021-09-16
Skład orzekający: Andrzej Skoczylas
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy doręczenie stronie wydruku decyzji elektronicznej, wygenerowanego z wewnętrznego systemu obiegu dokumentów (ESOD), który nie jest systemem teleinformatycznym w rozumieniu przepisów o informatyzacji, jest skuteczne i otwiera bieg terminu do wniesienia skargi do sądu administracyjnego?Ratio decidendi
Doręczenie stronie wydruku decyzji elektronicznej, wygenerowanego z wewnętrznego systemu obiegu dokumentów (ESOD), który spełnia wymogi określone w art. 393 § 2 k.p.a. (zawiera informację o elektronicznym charakterze pisma i jego identyfikator), jest skuteczne i otwiera bieg terminu do wniesienia skargi do sądu administracyjnego, nawet jeśli sam system ESOD nie jest systemem teleinformatycznym w ścisłym rozumieniu przepisów o informatyzacji. Kluczowe jest, aby wydruk odzwierciedlał treść pisma wygenerowanego w systemie teleinformatycznym i spełniał wymogi formalne.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzucił skargę A. Sp. z o.o. na decyzję Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, uznając ją za niedopuszczalną z powodu przedwczesnego wniesienia. Sąd I instancji stwierdził, że doręczenie wydruku decyzji z wewnętrznego systemu ESOD było nieskuteczne, ponieważ system ten nie spełniał wymogów systemu teleinformatycznego, a tym samym nie rozpoczął biegu terminu do wniesienia skargi. Prezes UKE wniósł skargę kasacyjną, zarzucając sądowi błędy w wykładni przepisów dotyczących doręczeń elektronicznych i definicji systemu teleinformatycznego.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone postanowienie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Andrzej Skoczylas po rozpoznaniu w dniu 16 września 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 grudnia 2020 r. sygn. akt VI SA/Wa 1461/20 o odrzuceniu skargi A. Sp. z o.o. w W. na decyzję Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej z dnia [...] maja 2020 r. nr [...] w przedmiocie zmiany rezerwacji częstotliwości kanałów przeznaczonych do rozprowadzania programów radiowych lub telewizyjnych postanawia: uchylić zaskarżone postanowienie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie postanowieniem z 17 grudnia 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 1461/20 odrzucił skargę A. Sp. z o.o. w W. na decyzję Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej z dnia [...] maja 2020 r., w przedmiocie zmiany rezerwacji częstotliwości kanałów przeznaczonych do rozprowadzania programów radiowych lub telewizyjnych oraz w punkcie 2 zwrócił skarżącej wpis sądowy.
Ze stanu sprawy przedstawionego przez Sąd pierwszej instancji wynika, że A. sp. z o.o. w W. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargę na ww. decyzję Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Wydruk zaskarżonej decyzji organ doręczył stronie z powołaniem się na art. 393 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 256 ze zm.; powoływanej dalej jako: k.p.a.). Poczynił na nim adnotację o podpisaniu decyzji w sposób elektroniczny oraz wskazał ciąg numerów i kod kreskowy, a także oznaczenie, że wydruk z [...] lipca 2020 r. pochodzi z ESOD 2.4.26.
Odrzucając skargę strony postanowieniem zaskarżonym na obecnym etapie postępowania, WSA stwierdził, że w sprawie nie doszło do doręczenia zaskarżonej decyzji, a tym samym nie otworzył się termin do jej zaskarżenia, a zatem wniesienie skargi było niedopuszczalne w rozumieniu art. 58 § 1 pkt 6 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U z 2019 r., poz. 2325 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.p.s.a.). Zdaniem Sądu I instancji, organ – po wydaniu decyzji – popełnił uchybienie dyskwalifikujące kluczową dla wprowadzenia decyzji do obrotu czynność doręczenia zaskarżonego aktu. Organ podjął bowiem próbę skorzystania z możliwości doręczenia decyzji w trybie przewidzianym w art. 393 § 1 k.p.a., jednakże w ocenie WSA okazało się to bezskuteczne, czyniąc daremnym wprowadzenie decyzji do obrotu.
Sąd wskazał, że art. 393 § 1 k.p.a. stanowi przykład rozwiązania prawnego wprowadzonego w okresie epidemii, którego charakter różni się od unormowań epizodycznych, obowiązujących tylko w tym szczególnym czasie. Przepis ten rozszerza pojęcie "pisma", określając tę jego postać, którą stanowi wydruk dokumentu elektronicznego z systemu teleinformatycznego. Wątpliwości co do mocy prawnej wydruku reguluje zaś treść art. 15zzu5 ust. 1 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374; powoływanej dalej jako: ustawa o COVID-19), który zrównał ją z mocą dokumentu w postaci papierowej.
WSA podniósł, iż w drodze wskazanego unormowania wprowadzono do kodeksu nowy wariant doręczeń pism generowanych w systemach teleinformatycznych, polegający na ekspediowaniu przewidzianą w art. 39 k.p.a. drogą tradycyjną wydruku pisma z takiego systemu, uprzednio opatrzonego stosownym mechanizmem weryfikacji (kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym albo podpisem osobistym, zaawansowaną pieczęcią elektroniczną albo kwalifikowaną pieczęcią elektroniczną) bez potrzeby opatrywania takiego pisma podpisem własnoręcznym piastuna organu. W odróżnieniu od doręczenia elektronicznego, o którym mowa w art. 391 § 1-1d k.p.a., uruchomienie omawianego trybu doręczenia nie wymaga zgody ani wniosku strony. Innymi słowy doręczenie w tym przypadku ma charakter uproszczony, bowiem doręczeniu podlega ów wydruk.
Sąd podkreślił jednak, iż warunkiem skuteczności tego doręczenia jest to, by pismo zostało wygenerowane przez system teleinformatyczny po wcześniejszym podpisaniu podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym albo podpisem osobistym, zaawansowaną pieczęcią elektroniczną albo kwalifikowaną pieczęcią elektroniczną. Co więcej wydruk zawierać musi wymienione w art. 393 § 2 pkt 1 i 2 k.p.a. elementy, tj.: 1/ informację, że pismo zostało wydane w formie dokumentu elektronicznego i podpisane kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym albo podpisem osobistym, albo opatrzone zaawansowaną pieczęcią elektroniczną bądź kwalifikowaną pieczęcią elektroniczną, a także 2/ identyfikator tego pisma, nadawany przez system teleinformatyczny, za pomocą którego pismo zostało wydane.
Zdaniem WSA, niezachowanie drugiego z powyżej wymienionych warunków okazało się przesądzające dla uznania, że w sprawie nie doszło do doręczenia wydanej decyzji. Decyzja została wprawdzie wydana i podpisana elektronicznie przez uprawniony do tego podmiot pełniący rolę piastuna organu (karta bez numeru, znajdująca się w aktach administracyjnych za zaskarżoną decyzją), jednakże nie został spełniony warunek uzyskania wydruku pisma z systemu teleinformatycznego, który odzwierciedla treść decyzji. W konsekwencji nie można twierdzić, że sporządzony przez organ wydruk opatrzony został identyfikatorem takiego systemu, do czego obliguje art. 393 § 2 pkt 2 k.p.a.
Sąd I instancji wyjaśnił, że pojęcie "system teleinformatyczny" jest pojęciem języka prawnego i – w myśl art. 2 pkt 3 ustawy z 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2020 r., poz. 344) oznacza "zespół współpracujących ze sobą urządzeń informatycznych i oprogramowania zapewniający przetwarzanie, przechowywanie, a także wysyłanie i odbieranie danych przez sieci telekomunikacyjne za pomocą właściwego dla danego rodzaju sieci telekomunikacyjnego urządzenia końcowego w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. - Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. z 2019 r. poz. 2460)". WSA wskazał, że definicję tę powtórzono w art. 3 pkt 3 ustawy z 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (Dz. U. z 2020 r., poz. 346; zwanej dalej: ustawą o informatyzacji).
Zdaniem Sądu, poza wskazaną w art. 3 pkt 13 w zw. z art. 1 pkt 8 ustawy o informatyzacji elektroniczną platformą usług administracji publicznej (ePUAP), czyli systemem teleinformatycznym, w którym instytucje publiczne udostępniają usługi przez pojedynczy punkt dostępowy w sieci Internet, przepisy ustawy o informatyzacji nie wymieniają systemów teleinformatycznych, które zostały dopuszczone do obsługi podmiotów publicznych. Precyzują natomiast kryteria, które spełniać musi system, by można go było określić mianem systemu teleinformatycznego w rozumieniu ustawy (art. 3 pkt 9 ustawy o informatyzacji).
Sąd podkreślił, że Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej jest podmiotem publicznym zobligowanym do tego, by realizując zadania publiczne, korzystał z wyłącznie z takich systemów teleinformatycznych, które spełniają minimalne wymagania dla systemów teleinformatycznych oraz zapewniają interoperacyjność systemów na zasadach określonych w Krajowych Ramach Interoperacyjności.
W ocenie Sądu I instancji, ze znajdującego się w aktach sprawy wydruku decyzji, ani żadnego innego materiału postępowania administracyjnego nie wynika, by wydruk ten, który został doręczony stronom, został wygenerowany z systemu teleinformatycznego. Oznaczenie wydruku decyzji wskazuje natomiast na to, że pochodzi on z innego, wewnętrznego systemu, służącego do tworzenia, edytowania oraz podpisywania dokumentów, o nazwie Elektroniczny System Obsługi Dokumentów. WSA stwierdził, że z urzędu wiadomym mu jest, iż system ten od lat wykorzystywany jest przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej do tworzenia i wewnętrznego obiegu dokumentów, jednakże system ten nie spełnia wymagań stawianych systemom teleinformatycznym, a to chociażby dlatego, że nie posiada funkcjonalności elektronicznego wysyłania pism. W tym celu organ korzysta z systemu teleinformatycznego – elektronicznej platformy usług administracji publicznej (ePUAP).
WSA wskazał, iż znaną mu z urzędu informacją o charakterze publicznym jest to, że system wewnętrzny został skomunikowany z ePUAP, umożliwiając przenoszenie pism wytworzonych i podpisanych przez organ administracji i ekspediowanie ich drogą elektroniczną. Świadczą o tym dostępne powszechnie informacje o funkcjonalnościach systemu ESOD. Jednakże, zdaniem Sądu I instancji, nawet gdy oba systemy komunikują się w sposób umożliwiający przenoszenie pomiędzy nimi danych, nie oznacza to, że wewnętrzny system ESOD funkcjonujący w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej zyskał status systemu teleinformatycznego w rozumieniu przepisów ustawy o informatyzacji oraz przepisów wykonawczych. Czynności doręczeń elektronicznych wykonuje platforma ePUAP, nie zaś autonomicznie system wewnętrzny, który niezbędnych do tego funkcjonalności nie posiada. Gdyby było inaczej, łączenie systemów byłoby zbędne.
Sąd I instancji stwierdził, że akta administracyjne dowodzą, iż wszystkie pisma organu w tej sprawie sporządzane były z wykorzystaniem wewnętrznego systemu. Poza zaskarżoną decyzją podpisywane były jednak tradycyjnie i doręczane stronom przez operatora pocztowego, zgodnie z art. 39 k.p.a. WSA podkreślił, że przepisy o doręczeniach mają charakter nie tylko bezwzględnie obowiązujący, ale także przypisuje się im przymiot gwarancyjny. Zabezpieczają one prawidłowość czynności techniczno-procesowej, z której dokonaniem otwierają się określone uprawnienia procesowe strony. Wprowadzone w czasie epidemii uproszczenia w doręczeniu pism nie mogą, zdaniem WSA, skutkować dowolnością dokonywania tych czynności, a wyjątki od tego, że przedmiotem doręczenia może być wyłącznie pismo podpisane (odręcznie bądź elektronicznie), należy wykładać ściśle, zaś wszelkie uchybienia rygorystycznie eliminować. Doręczenie stronie wydruku z systemu wewnętrznego zamiast z systemu teleinformatycznego, gwarantującego wysoki poziom bezpieczeństwa danych i ich oryginalność oraz nienaruszalność należało uznać dyskwalifikujące skuteczność podjętej czynności.
Reasumując WSA stwierdził, że skoro skarżącej doręczono wydruk niespełniający wymagań z art. 393 § 1 – 2 k.p.a., zaskarżona decyzja nie weszła do obrotu prawnego, a w konsekwencji termin na wniesienie skargi nie rozpoczął jeszcze swego biegu. W związku z powyższym Sąd I instancji uznał skargę za niedopuszczalną i ją odrzucił.
Jako wytyczne dla organu Sąd wskazał obowiązek doręczenia decyzji w sposób prawidłowy, zgodnie z rygorami określonymi w art. 39 – 393 k.p.a. W sytuacji uruchomienia trybu określonego w art. 393 k.p.a., doręczeniu będzie podlegał wydruk z systemu teleinformatycznego (w tym przypadku zapewne ePUAP), a nie wydruk z innego rodzaju urządzenia informatycznego o charakterze wewnętrznym.
Skargę kasacyjną od powyższego postanowienia wniósł Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, zaskarżając orzeczenie w całości oraz domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji.
Na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. zaskarżonemu postanowieniu zarzucono naruszenie:
1. przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
a) art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a. w zw. z art. 393 § 1 i 2, art. 45 i art. 46 § 1 k.p.a., poprzez uznanie, że skarga A. S.A. jest niedopuszczalna i podlega odrzuceniu ponieważ nie nastąpiło doręczenie wydruku zaskarżonej decyzji i w związku z tym nie otworzył się termin na złożenie przedmiotowych skarg do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie;
b) art. 133 § 1 p.p.s.a. poprzez ustalanie istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych na podstawie źródeł znajdujących się poza aktami sprawy;
c) art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 166 p.p.s.a. poprzez zaniechanie przedstawienia w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia posiadanej przez Sąd I instancji z urzędu wiedzy o funkcjonującym w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej elektronicznym systemie obiegu dokumentów.
powyższe uchybienie mogło mieć istotny wpływ wynik sprawy w ten sposób, że gdyby WSA uznał, iż skarga A. jest dopuszczalna, wydałby odmienne orzeczenie tj. wydałby wyrok lub np. odrzucił skargę ale z innych przyczyn;
2. przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 3 pkt 3, art. 13 ust. 1, art. 16 ust. 1 i art. 18 ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (t.j. Dz. U. z oraz § 15 – 21 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie krajowych ram interoperacyjności, minimalnych wymagań dla rejestrów publicznych i wymiany informacji w postaci elektronicznej oraz minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych (t.j. Dz. U. z 2017 r., poz. 2247) poprzez ich błędną wykładnię, a mianowicie przyjęcie, że w świetle tych przepisów immanentną cechą systemu teleinformatycznego jest zapewnienie możliwości wysyłania drogą elektroniczną pism, a w dalszej kolejności przyjęcie, że funkcjonujący w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej elektroniczny system obiegu dokumentów (ESOD) nie jest systemem teleinformatycznym, gdy prawidłowa wykładnia powyższych przepisów prowadzi do odmiennych wniosków, tj. że ESOD jest systemem informatycznym
powyższe uchybienie miało istotny wpływ wynik sprawy w ten sposób, że gdyby WSA uznał, iż ESOD jest systemem informatycznym, wydałby odmienne orzeczenie tj. wyrok.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono m.in., że w świetle art. 393 k.p.a. skorzystanie przez organ administracji publicznej z możliwości doręczenia wydruku decyzji jest dopuszczalne, jeżeli są spełnione łącznie następujące przesłanki: a) decyzja została wydana w formie dokumentu elektronicznego przy wykorzystaniu systemu teleinformatycznego, który został opatrzony kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym albo podpisem osobistym, zaawansowaną pieczęcią elektroniczną albo kwalifikowaną pieczęcią elektroniczną, b) strona lub inny uczestnik postępowania nie złożyła podania w formie dokumentu elektronicznego przez elektroniczną skrzynkę podawczą organu administracji publicznej, nie wystąpił do organu administracji publicznej o takie doręczenie lub nie wyraziła zgody na doręczenie pism w taki sposób. Powyższe przesłanki zostały spełnione w niniejszej sprawie, a co za tym idzie organ był uprawniony do tego, aby doręczyć Skarżącej wydruk zaskarżonej decyzji. Zdaniem organu skarżącego kasacyjnie, WSA nie zakwestionował tego, że w niniejszej sprawie doszło do wydania decyzji w formie dokumentu elektronicznego pomimo tego, że art. 393 § 1 k.p.a. wymaga, aby nastąpiło to przy wykorzystaniu systemu teleinformatycznego. Natomiast zakwestionował już wydruk zaskarżonej decyzji twierdząc, że nie pochodzi on z systemu teleinformatycznego.
W ocenie kasatora, argumentacja Sądu I instancji, jakoby funkcjonujący w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej elektroniczny system obiegu dokumentów nie był systemem teleinformatycznym, o którym mowa w art. 393 k.p.a., jest całkowicie chybiona. Opiera się ona w gruncie rzeczy na przytoczeniu definicji legalnej pojęcia "system teleinformatyczny" i niektórych przepisów określających wymagania, którym powinien spełniać taki system, bliżej nieznanej i rzekomo posiadanej z urzędu przez WSA wiedzy o ESOD oraz specyfikacji istotnych warunków zamówienia, którą Sąd I instancji odnalazł w Internecie.
W odniesieniu do przywołanych w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia przepisów prawa, z których rzekomo ma wynikać, że ESOD nie jest systemem teleinformatycznym, organ stwierdził, że poza przywołaniem ich treści, Sąd I instancji nie dokonał wnikliwej ich analizy, co sprawiło, że doszedł do całkowicie chybionych - w świetle tych przepisów – wniosków.
Organ skarżący kasacyjnie nie zgodził się z Sądem I instancji, że skoro immamentną cechą systemu teleinformatycznego jest zapewnienie możliwości wysyłania pism drogą elektroniczną, a ESOD nie posiada takiej funkcjonalności (co również było błędnym ustaleniem WSA), to już tylko z tego powodu ESOD nie jest systemem teleinformatycznym. Zdaniem kasatora, gdyby WSA dostrzegł, że zapewnienie wysyłania i odbierania pism drogą elektroniczną nie jest wymogiem stawianym systemowi teleinformatycznemu, to nawet błędne ustalenie co do tego, że ESOD nie posiada funkcjonalności wysyłania pism w formie dokumentu elektronicznego, nie doprowadziłaby do błędnej konstatacji, że ESOD nie jest systemem teleinformatycznym, a co za tym idzie, że doręczony Skarżącej wydruk zaskarżonej decyzji nie został wygenerowany z systemu teleinformatycznego i w związku z tym nie mógł być doręczony w trybie określonym w art. 393 § 1 k.p.a.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna jest zasadna, wobec czego zaskarżone postanowienie podlegało uchyleniu.
Zgodnie z art. 53 § 1 i art. 54 § 1 p.p.s.a. skargę wnosi się do sądu administracyjnego za pośrednictwem organu, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania jest przedmiotem skargi – w terminie trzydziestu dni od dnia doręczenia skarżącemu rozstrzygnięcia w sprawie. Stosownie zaś do treści art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a. sąd skargę odrzuca, jeżeli z innych przyczyn jej wniesienie jest niedopuszczalne.
Istotą sporu w realiach niniejszej sprawy jest zatem prawidłowość odrzucenia skargi przez Sąd I instancji na skutek uznania jej za niedopuszczalną wobec przedwczesnego jej wniesienia. Ową przedwczesność WSA upatrywał w tym, iż w jego ocenie nie nastąpiło skuteczne doręczenie decyzji organu, a zatem nie weszła ona do obrotu prawnego. Powyższe, w ocenie Sądu I instancji, musiało skutkować uznaniem, że skarga w niniejszej sprawie została złożona na akt, który nie został doręczony stronie, co wykluczało możliwość jego skarżenia.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko Sądu I instancji oraz jego wywody odnośnie nieprawidłowości doręczenia decyzji w trybie przewidzianym w art. 393 k.p.a., od której to czynności uzależnia się dopuszczalność skargi, są wadliwe. Zgodnie z treścią art. 393 § 1 k.p.a., w przypadku pism wydanych przez organ administracji publicznej w formie dokumentu elektronicznego przy wykorzystaniu systemu teleinformatycznego, które zostały opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym albo podpisem osobistym, zaawansowaną pieczęcią elektroniczną albo kwalifikowaną pieczęcią elektroniczną, doręczenie może polegać na doręczeniu wydruku pisma uzyskanego z tego systemu odzwierciedlającego treść tego pisma, jeżeli strona lub inny uczestnik postępowania nie złożyła podania w formie dokumentu elektronicznego przez elektroniczną skrzynkę podawczą organu administracji publicznej, nie wystąpiła do organu administracji publicznej o takie doręczenie lub nie wyraziła zgody na doręczanie pism w taki sposób. Należy mieć na uwadze, że celem wprowadzenia powyższego przepisu do Kodeksu postępowania administracyjnego było umożliwienie organom załatwiania wszystkich spraw w formie dokumentu elektronicznego przy wykorzystaniu systemu teleinformatycznego, nawet jeśli nie zachodzą przesłanki, o których mowa w art. 391 k.p.a. (vide: komentarz do art. 393 k.p.a. pod red. R. Hausera 2020, wyd. 6/Jaskułowska/Rypina/Wierzbowski Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz 2020, wyd. 6, Legalis) i doręczanie tego dokumentu w sposób tradycyjny, a więc np. poprzez operatora pocztowego. Jak słusznie zauważył skarżący kasacyjnie, możliwość skorzystania przez organ z doręczenia przewidzianego w art. 393 k.p.a., czyli z doręczenia wydruku decyzji, zachodzi wówczas, gdy: decyzja taka została wydana w formie dokumentu elektronicznego przy wykorzystaniu systemu teleinformatycznego, opatrzonego kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym albo podpisem osobistym, bądź też zaawansowaną pieczęcią elektroniczną, albo kwalifikowaną pieczęcią elektroniczną, oraz gdy: strona lub inny uczestnik postępowania nie złożyła podania w formie dokumentu elektronicznego przez elektroniczną skrzynkę podawczą organu, nie wystąpiła do organu o takie doręczenie lub nie wyraziła zgody na doręczanie w taki sposób. Pamiętać przy tym należy, że możliwość doręczenia wydruku, o którym mowa w cytowanym przepisie, zachodzi wówczas, gdy obie te przesłanki wystąpią łącznie. Nie może również ujść uwadze, co niestety nie zostało dostrzeżone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, iż ustawodawca wyraźnie w treści § 1 tego przepisu wskazał, że doręczenie może polegać na doręczeniu wydruku pisma uzyskanego z tego systemu /.../. A zatem, jeżeli – tak jak to miało miejsce w niniejszej sprawie – nie kwestionuje się samego pisma, które wszak zostało wydane przez organ w formie dokumentu elektronicznego właśnie przy wykorzystaniu spornego systemu teleinformatycznego (ESOD), to tym bardziej nie zachodzi podstawa do kwestionowania doręczenia wydruku takiego pisma. Wydruk ten przecież, zgodnie z treścią omawianego przepisu, został uzyskany właśnie z systemu, w którym pierwotnie dane pismo wygenerowano.
Skupiając się na kwestii oceny, czy za system teleinformatyczny można uznać system ESOD, którym posłużył się organ zarówno w chwili wydania pisma (decyzji) w formie dokumentu elektronicznego, jak i później dokonując jego wydruku z tego samego systemu przed doręczeniem stronie postępowania, Sąd I instancji pominął istotną – pod kątem badania prawidłowości doręczonego wydruku – regulację zawartą w treści § 2 art. 393 k.p.a. Nie kwestionując bowiem samej wydanej przez organ decyzji, która powstała jako dokument elektroniczny przy wykorzystaniu systemu teleinformatycznego ESOD, a której to okoliczności WSA w ogóle nie podważał, Sąd zakwestionował wydruk pochodzący z tego samego systemu i jego doręczenie stronie. Nie może ujść uwadze, iż wydruk taki mógłby zostać zakwestionowany, jeżeli nie spełniałby wymogów, które ustawodawca sformułował właśnie w treści art. 393 § 2 k.p.a. Jak zatem stanowi ten przepis, wydruk pisma wydanego w formie dokumentu elektronicznego przy wykorzystaniu systemu teleinformatycznego zawiera: 1. informację, że pismo zostało wydane w formie dokumentu elektronicznego i podpisane kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym albo podpisem osobistym, ze wskazaniem imienia i nazwiska oraz stanowiska służbowego osoby, która je podpisała, albo opatrzone zaawansowaną pieczęcią elektroniczną albo kwalifikowaną pieczęcią elektroniczną, a także 2. identyfikator tego pisma, nadawany przez system teleinformatyczny, za pomocą którego pismo zostało wydane.
W świetle powyższego Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko skarżącego kasacyjnie organu, że doręczony spółce wydruk zaskarżonej decyzji został wygenerowany z systemu teleinformatycznego, za który należało uznać również system ESOD, a nadto wydruk ten posiada wszystkie obligatoryjne elementy wymienione w art. 393 § 2 k.p.a., w szczególności identyfikator nadawany przez system teleinformatyczny, za pomocą którego została wydana decyzja. Skoro zaś przesłany skarżącej wydruk decyzji (wydanej przez organ w formie dokumentu elektronicznego) był zgodny z art. 393 § 2 k.p.a. w zw. z § 1 tego przepisu, to w konsekwencji należało stwierdzić, że doręczenie takiego wydruku decyzji miało w rozpoznawanej sprawie doniosłość prawną w postaci uznania doręczenia za skuteczne. Tym samym od dnia doręczenia stronie decyzji (a dokładniej jej wydruku zgodnego w wymogami określonymi w art. 393 § 2 k.p.a.) rozpoczął bieg termin przewidziany na wniesienie skargi do sądu administracyjnego. W przedstawionych okolicznościach sprawy nie można było zatem zgodzić się ze stanowiskiem WSA, iż skarga w niniejszej sprawie została złożona przedwcześnie z uwagi na niedoręczenie decyzji stronie. W konsekwencji poczynionych rozważań skargę kasacyjną NSA uznał za zasadną i uchylił zaskarżone postanowienie odrzucające skargę z powodu jej niedopuszczalności.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło