II GSK 1640/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-09-15
Skład orzekający: Stanisław Gronowski, Gabriela Jyż, Hanna Kamińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący przewóz drogowy może zostać zwolniony z odpowiedzialności za naruszenie przepisów o czasie pracy kierowców, jeśli wykazał, że organizuje szkolenia kierowców i stosuje prawidłowe zasady wynagradzania, ale nie przedstawił dowodów dotyczących planowania miejsc postojów i przerw w jeździe?Ratio decidendi
Przedsiębiorca wykonujący przewóz drogowy nie może zostać zwolniony z odpowiedzialności za naruszenie przepisów o czasie pracy kierowców, jeśli nie zapewnił właściwej organizacji i dyscypliny pracy, co przejawia się w braku dowodów dotyczących planowania miejsc postojów i przerw w jeździe, nawet jeśli organizuje szkolenia i stosuje prawidłowe zasady wynagradzania. Odpowiedzialność przedsiębiorcy ma charakter administracyjny i nie jest uzależniona od winy, a wystarczające jest stwierdzenie samego faktu nieprzestrzegania przepisów przez kierowcę.Stan faktyczny
W trakcie kontroli drogowej stwierdzono naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy zatrudnionego przez spółkę D.-P.-V. M. Z., W. Z. Spółki jawnej. Kierowca przekroczył maksymalny czas pracy bez wymaganej przerwy w kilku dniach. Spółka twierdziła, że naruszenia wynikły z samodzielnego działania kierowcy, który był szkolony i zobowiązał się do przestrzegania przepisów. Organy administracji nałożyły na spółkę karę pieniężną, uznając, że nie zapewniła ona właściwej organizacji pracy i dyscypliny, a przeniesienie decyzji o planowaniu przerw na kierowcę świadczy o nieprawidłowościach. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Stanisław Gronowski Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia NSA Hanna Kamińska Protokolant Magdalena Sagan po rozpoznaniu w dniu 15 września 2015 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej D.-P.-V. M. Z., W. Z. Spółki jawnej w S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w G. W. z dnia 24 kwietnia 2014 r. sygn. akt II SA/Go 170/14 w sprawie ze skargi D.-P.-V. M. Z., W. Z. Spółki jawnej w S. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w Rz. z dnia [...] grudnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie pracy kierowców 1) oddala skargę kasacyjną; 2) zasądza od D.-P.-V. M. Z., W. Z. Spółki jawnej w S. na rzecz Dyrektora Izby Celnej w Rz. 450 (czterysta pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. W. wyrokiem z dnia 24 kwietnia 2014 r. oddalił skargę D.-P.-V. M. Z., W. Z. spółki jawnej w S. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w Rz. z dnia [...] grudnia 2013 r. w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie pracy kierowców.
Stan sprawy przyjęty przez Sąd I instancji przedstawiał się następująco:
W dniu 4 kwietnia 2012 r. poddano, na drodze krajowej nr [...], kontroli zespół pojazdów składających się z ciągnika samochodowego i naczepy, którym Z. K. realizował przewóz drogowy na rzecz skarżącej spółki jadąc bez ładunku z Niemiec do Polski. W wyniku kontroli obejmującej między innymi czas pracy kierowcy w okresie od 7 marca do 4 kwietnia 2012 r., ustalono naruszenie polegające na przekroczeniu maksymalnego czasu pracy kierowcy bez wymaganej przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego: w dniu 12 marca o 59 minut; w dniu 16 marca o 1 godzinę i 20 minut; w dniu 27 marca o 2 godziny i 8 minut oraz w dniu 3 kwietnia o 36 minut. Protokół z przeprowadzonych czynności kontrolnych został przez kierowcę podpisanych bez uwag.
W toku wszczętego postępowania, skarżąca spółka wskazała, że stwierdzone naruszenia wynikały z samodzielnego i nieprawidłowego działania kierowcy, gdyż wszyscy zatrudnieni u skarżącej kierowcy są szkoleni w zakresie przepisów dotyczących wykonywania transportu oraz złożyli pisemne oświadczenia zobowiązując się do wykonywania przewozów zgodni z obowiązującymi przepisami. Przedłożyła na wezwanie organu listy samochodowe CMR z dnia 16 marca 2012r., z dnia 9 marca 2012r., z dnia 3 kwietnia 2012 r. i z dnia 27 marca 2012 r., zlecenia spedycyjne z dnia 16 marca 2012 r., 8 marca 2012 r., 24 kwietnia 2012 r. i 27 marca 2012r., wydruki opłat autostradowych oraz wydruki "pozycji pojazdów" z dni 12 marca 2012 r., 16 marca 2012 r. i 3 kwietnia 2012r. odnoszące się do zleceń wykonywanych przez Z. K.. Organ przesłuchał również tego kierowcę, który zeznał, że powodem przekroczenia maksymalnych norm czasowych prowadzenia pojazdu był jego błąd w rozpoczęciu 45 minutowej przerwy w wykonywaniu pracy. Wyjaśnił także, że pracodawca nie ustalał mu trasy przejazdu, a o przerwach w czasie pracy i miejscach postojowych decydował sam.
W takim stanie sprawy Naczelnik Urzędu Celnego w Z. G. decyzją z dnia [...] stycznia 2013 r. nałożył na skarżącą spółkę karę pieniężną w łącznej wysokości 2.200 złotych.
Decyzja to została uchylona przez Dyrektora Izby Celnej w Rz. decyzją z dnia [...] marca 2013 r., zaś spraw została przekazana organowi I instancji do ponownego rozpoznania celem umożliwienia skarżącej udowodnienia okoliczności wymienionych w art. 92b i 92c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 1265 ze zm., dalej: u.t.d.) oraz powtórzenia dowodu zeznań świadka z zapewnieniem stronie udziału w tej czynności procesowej, włączenia do sprawy protokołu przesłuchania Z. K. w charakterze podejrzanego o popełnienie wykroczenia, a także rozważenia żądania skarżącej spółki przesłuchania jej wspólników.
Organ I instancji ponownie przesłuchał w charakterze świadka Z. K., a także W. Z. i M. Z. w charakterze strony. Świadek zeznał, że pracodawca prowadzi cykliczne szkolenia kierowców w tym w zakresie czasu pracy i przewozów rzeczy, nie ustala natomiast trasy przejazdu, jak również ilości przerw i miejsc ich wykonania. W tym zakresie kierowca sam podejmuje decyzje po otrzymaniu adres załadunku i rozładunku towaru i wytycza trasę. M. Z. stwierdził, że nie zajmuje się kwestiami wytyczania tras i wskazywania im miejsc postoju kierowcom. Powyższe potwierdził w swoich zeznaniach W. Z. zeznając jednocześnie, że szkolenia kierowców dotyczące czasu pracy zasad wykonywania transportu odbywają się przeciętnie co 3-4 miesiące przy omawianiu wyników kontroli przestrzegania przez nich czasu pracy. Pracodawca wskazuje kierowcom trasę przejazdu ogólnikowo - tylko po autostradach, a postój tylko na parkingach przy autostradach.
Naczelnik Urzędu Celnego w Z. G., po uzupełnieniu postępowania, decyzją z dnia [...] października 2013 r. powtórnie nałożył na skarżącą spółkę karę za naruszenie przepisów o czasie pracy kierowców w łącznej kwocie 2.200 złotych.
Objętą skargą decyzją z dnia [...] grudnia 2013 r. Dyrektor Izby Celnej w Rz. utrzymał w mocy rozstrzygniecie organu I instancji. Opierając się o protokołu kontroli, dane zawarte na karcie kierowcy z dnia z dnia 12 marca 2012 roku, z dnia 16-17 marca 2012 roku, 27 marca 2012 roku i 3 kwietnia 2012 roku oraz zeznań Z. K., organ odwoławczy za niesporne uznał, że kierowca zatrudniony w przedsiębiorstwie skarżącego przekroczył maksymalne normy czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy. Jedną z przyczyn było błędne podzielenie przez kierowcę okresy 45 minutowej przerwy, którą musiał wykorzystać po okresie prowadzenia pojazdu trwającym cztery i pól godziny. Podział czasu przerwy nastąpił poprzez przerwę 30 minutową a następnie 15 minutową, podczas gdy prawidłowy podział powinien być rozpoczęty od przerwy co najmniej 15 minutowej.
Odnosząc się do okoliczności wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy wykonującego przewóz drogowy za wykroczenia kierowcy będącego jego pracownikiem, określonych w art. 92b i art. 92c u.t.d., organ odwoławczy wskazał, że powinny one zostać udowodnione przez tego przedsiębiorcę. W odniesieniu do przesłanki z art. 92b ustawy dotyczącej właściwej organizacji i dyscypliny pracy organ uznał, że nie została ona spełniona. Jakkolwiek strona skarżąca wykazała, że w jej firmie obowiązuje regulamin pracy i regulamin wynagrodzenia oraz że prowadzone są cykliczne szkolenia kierowców to okoliczność przeniesienia na kierowcę decyzji w sprawie planowanych przerw w jeździe i dziennych okresach odpoczynku świadczyły o nieprawidłowościach w organizacji przedsiębiorstwa – w systemie szkoleń kierowców i kontroli czasu ich pracy. W ocenie organu prowadziło to do wniosku, że skarżąca spółka nie podjęła wszelkich czynności mających na celu niedopuszczenie do powstania stwierdzonych w toku kontroli naruszeń przepisów prawa, przede wszystkim art. 7 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) nr 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.U. UE L 06.102.1, dalej: rozporządzenie nr 561/2006). Odnosząc się natomiast do przesłanki z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. dotyczącej wyjątkowych sytuacji, których podmiot wykonujący przewóz drogowy przy zachowaniu należytej staranności i przezorności nie był w stanie racjonalnie przewidzieć - będących rezultatem działania siły wyższej, bądź osoby trzeciej, za której winę przedsiębiorca nie może odpowiadać, a które miałyby wpływ na powstanie stwierdzonego naruszenia, organ odwoławczy stwierdził, że ani skarżąca spółka jak i kierowca nie wykazali aby takie okoliczności miały miejsce.
Sąd I instancji oddalając skargę, w pierwszej kolejności wskazał na okoliczność niekwestionowania przez skarżącą spółkę naruszenia przez kierowcę u niej zatrudnionego, maksymalnych norm czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy w dniach 12 marca, 16 -17 marca, 27 marca oraz 3 kwietnia 2012 roku w wymiarze określonym w zaskarżonej decyzji. Sąd podkreślił, że ustalenia kontroli nie były kwestionowane również przez kierowcę skontrolowanego pojazdu, który, co również było niesporne, nie okazał wykresówki urządzenia rejestrującego czas prowadzenia pojazdu lub karty pracy, na której odnotowałby przyczyny odstępstwa od przepisów określających maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganego postoju.
Donosząc się do istoty sporu, sprowadzającego się do nieprzeprowadzenia przez organy dostatecznego postępowania wyjaśniającego, w szczególności nie rozpatrzenia w sposób dostateczny przedłożonych przez skarżącą dokumentów w celu wykazania okoliczności, o których mowa w art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 u.t.d., mających świadczyć o braku wpływu spółki na naruszenie, którego dopuścił się kierowca, Sąd I instancji stwierdził, że organ zasadnie przyjął, iż skarżąca nie zapewniła w swoim przedsiębiorstwie właściwej organizacji i dyscypliny pracy. Pomimo, że wykazała ona, iż w firmie odbywały się cykliczne szkolenia dotyczące czasu pracy i zasad wykonywania transportu, co zostało potwierdzone przez Z. K., nie przedstawiła żadnych dokumentów dotyczących planowanych miejsc postojów w celu odebrania przerw w jeździe trwającej dłużej niż cztery i pół godziny. Opierając się na zeznaniach kierowcy skontrolowanego pojazdu jak i wyjaśnieniach Wojciecha Złotowskiego, Sąd uznał za zasadne twierdzenie organu, że przeniesienie na kierowcę decyzji w sprawie planowania przerw w jeździe i dziennych odpoczynków świadczyło o nieprawidłowościach w organizacji przedsiębiorstwa - systemie przeprowadzanych szkoleń kierowców jak i sprawowanej kontroli czasu pracy kierowców. Sąd stwierdził, że skarżąca spółka nie wykazała, iż zrobiła wszystko, aby nie dopuścić do powstania stwierdzonych naruszeń przepisów art. 7 rozporządzenia 561/2006. Podkreślił, że podstawą do zwolnienia się od odpowiedzialności za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku nie mógł być w szczególności fakt organizowania dla kierowców szkoleń w zakresie przestrzegania przepisów dotyczących czasu jazdy, przerw i odpoczynków, obsługi tachografów oraz ustalanie wynagrodzenia kierowców niezależnie od przejechanych kilometrów, terminowości dostarczania ładunków lub jego ilości. Złożone przez Z. K. zeznania, że pomimo zatrudnienia u skarżącej od 2001 r. w sposób nieprawidłowy organizował przerwy w jeździe, których to naruszeń obowiązujący w przedsiębiorstwie system kontroli i nadzoru nie wykrył i nie wyeliminował, świadczyły zdaniem Sądu I instancji o braku należytej organizacji pracy w tym zakresie.
Sąd I instancji podzielił również ocenę organu, co do braku podstaw w przyjęciu, że zaszły przesłanki określone w art. 92c ust. 1 u.t.d. odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Stwierdził, że skarżąca spółka jak również kierowca nie wykazali, w toku postępowania na wystąpienie okoliczności ujętych w powołanym przepisie. Sąd podkreśli, że okoliczności takich nie stanowiły naruszenia wynikłe z działań kierowcy. Również przeniesienie przez przedsiębiorcę wykonującego przewozy drogowe na kierowcę decyzji w sprawie planowania przerw w jeździe i dziennych okresów odpoczynku nie uwalniało przedsiębiorcy od odpowiedzialności za naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Wskazał, że w przesłankach z art. 92b i art. 92c u.t.d. nie mieści się przeniesienie na kierowcę części obowiązków związanych z organizacją i dyscypliną pracy, jak również nie może to stanowić podstawy przyjęcia, że nie miał w wyniku takiego podziału obowiązków wpływu na powstanie naruszenia.
W podstawie prawnej wyroku Sąd I instancji podał art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm; dalej: p.p.s.a.).
Skargą kasacyjną D.-P.-V. M. Z., W. Z. spółka jawna w S. zaskarżyła w całości wyrok Sąd I instancji zarzucając mu naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię, tj. art. 92b ust. 1 pkt 1 i 2 w zw. z art. 92c ust. 1 u.t.d. w zakresie uznania przez WSA, że zaszły przesłanki do ukarania skarżącej za rzekome ujawnione naruszenia w pracy kierowcy skarżącej, przy czym w przedmiotowej sprawie, nawet przy przyjęciu zaistnienia tych nieprawidłowości brak było zaistnienia podstaw do takiego ukarania pracodawcy – skarżącej, wobec wystąpienia przesłanek zwolnienia jej od odpowiedzialności na podstawie przywołanych przepisów ze względów prawidłowego prowadzenia przez nią szkoleń, prawidłowego wyboru przy zatrudnianiu kierowców przez skarżąca, zapewnienia właściwej organizacji pracy i dyscypliny, a inne rozumienie tych okoliczności – prezentowane przez WSA na tle przywołanych przepisów norm prawa materialnego prowadzi do niezasadnego przerzucenia ciężaru odpowiedzialności na pracodawcę za nieprawidłowe działania kierowcy, na które pracodawca – skarżąca nie miała wpływu.
Podnosząc ten zarzut skarżąca kasacyjnie spółka wniosła o uchylenie wyroku w całości przekazanie sprawy WSA w G. W. do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania, obejmujących wpis sądowy oraz koszty zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Dyrektor Izby Celnej w Rz. w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Naczelny Sąd administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Oznacza to związanie NSA zarzutami i wnioskami skargi kasacyjnej, które mogą dotyczyć wyłącznie ocenianego wyroku Sądu I instancji, a nie postępowania administracyjnego i wydanych w nim rozstrzygnięć.
Natomiast stosownie do treści art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna powinna czynić zadość wymaganiom określonym dla pisma w postępowaniu sądowym oraz zawierać oznaczenie zaskarżonego orzeczenia ze wskazaniem, czy jest ono zaskarżone w całości czy w części, przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie, wniosek o uchylenie lub zmianę orzeczenia z oznaczeniem zakresu żądanego uchylenia lub zmiany.
Przepis art. 174 p.p.s.a stanowi z kolei, iż skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: a) naruszenia prawa materialnego poprzez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) lub b) naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). W świetle cytowanych przepisów o do autora skargi kasacyjnej należy wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów procesowych, które w jego ocenie naruszył Sąd I instancji i precyzyjne wyjaśnienie na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja - w stosunku do prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd I instancji – w odniesieniu do przepisów postępowania. A zatem Naczelny Sąd Administracyjny, z uwagi na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, ani uściślać bądź w inny sposób ich korygować.
W niniejszej sprawie w skardze kasacyjnej zarzucono Sądowi pierwszej instancji tylko naruszenie prawa materialnego: tj. błędną wykładnię art. 92b ust. 1 pkt 1 i 2 w zw. z art. 92c ust. 1 u.t.d. w zakresie uznania przez WSA, że zaszły przesłanki do ukarania skarżącej za rzekome ujawnione naruszenia w pracy kierowcy skarżącej, przy czym w przedmiotowej sprawie, nawet przy przyjęciu zaistnienia tych nieprawidłowości brak było zaistnienia podstaw do takiego ukarania pracodawcy – skarżącej, wobec wystąpienia przesłanek zwolnienia jej od odpowiedzialności na podstawie przywołanych przepisów ze względów prawidłowego prowadzenia przez nią szkoleń, prawidłowego wyboru przy zatrudnianiu kierowców przez skarżąca, zapewnienia właściwej organizacji pracy i dyscypliny, a inne rozumienie tych okoliczności – prezentowane przez WSA na tle przywołanych przepisów norm prawa materialnego prowadzi do niezasadnego przerzucenia ciężaru odpowiedzialności na pracodawcę za nieprawidłowe działania kierowcy, na które pracodawca – skarżąca nie miała wpływu.
Naczelny Sąd Administracyjny zarzutów tych nie podzielił. Po pierwsze należy zwrócić uwagę, że wbrew sformułowaniu użytemu w skardze kasacyjnej: "rzekome ujawnione naruszenia w pracy kierowcy skarżącego", ujawnione w trakcie kontroli naruszenia w zakresie czasu pracy kierowcy skarżącej kasacyjnie Spółki nie były "rzekome", ale realne i udowodnione przez organy w sposób nie budzący wątpliwości, co zasadnie przyjął Sąd I instancji. Rację ma Sąd I instancji twierdząc, iż w tej sprawie: "Skarżący nie kwestionował naruszenia przez kierowcę zatrudnionego na podstawie umowy o pracę w jego przedsiębiorstwie maksymalnych norm czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy w dniach 12 marca 2012 r., 16-17 marca 2012 r., 27 marca 2012 r. i 3 kwietnia 2012 r. w wymiarze wskazanym w zaskarżonej decyzji. Powyższa okoliczność została stwierdzona w trakcie kontroli przeprowadzonej przez uprawnionych funkcjonariuszy urzędu celnego w dniu 4 kwietnia 2012 r. i dokonanej analizy zapisów zawartych na karcie kierowcy z tachografu cyfrowego. Zarówno w trakcie kontroli kierowca Z. K. powyższych ustaleń nie kwestionował, podobnie jak i w trakcie składania w niniejszej sprawie zeznań w charakterze świadka jak i w trakcie składania wyjaśnień w charakterze obwinionego o popełnienie wykroczenia określonego w art. 92 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 września 2001 roku o transporcie drogowym. W trakcie kontroli, co również w niniejszej sprawie było bezsporne, kierowca nie okazał dokumentu, o którym mowa w art. 12 rozporządzenia (WE) 561/2006, tj. wykresówki z urządzenia rejestrującego czas prowadzenia pojazdu lub karty pracy, na której odnotowałby przyczyny odstępstwa od przepisów określających maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganego postoju. Przesłuchiwany w charakterze strony Maciej Złotowski jak i Wojciech Złotowski również nie kwestionowali powyższych ustaleń poczynionych przez organ I i II instancji odnośnie przekroczenia przez zatrudnionego u nich kierowcę norm czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganego postoju. Strona skarżąca nadto nie przedstawiła dowodów pozwalających poczynić w tym zakresie odmienne ustalenia." (s. 16-17 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA).
Przypomnieć należy, że art. 92b ust. 1 pkt 1 i 2 u.t.d. stanowi, iż: " Nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił:
1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów:
a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85,
b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym,
c) Umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087);
2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego."
Natomiast z treści art. 92c ust. 1 u.t.d. wynika, że: "Nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli: 1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć lub, 2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, lub 3) od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat."
Wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji w niniejszej sprawie dokonał prawidłowej wykładni cytowanych wyżej przepisów ustawy o transporcie drogowym, przyjmując, że w decyzjach organów obu instancji wskazano, iż w przedsiębiorstwie skarżącego obowiązują prawidłowe zasady wynagradzania kierowców. Z przedłożonych przez skarżącego dokumentów w tym umowy o pracę z kierowcą i regulaminu pracy i wynagrodzenia nie wynika aby wysokość otrzymywanego przez kierowcę wynagrodzenia lub premii wynikała np. z ilości przejechanych kilometrów lub ilości przewiezionego towaru. Zasadnie jednak Sąd I instancji, podzielając zdanie organów, przyjął w oparciu analizę całego zgromadzonego w tej sprawie materiału dowodowego, że skarżący nie zapewnił w swoim przedsiębiorstwie jako podmiot wykonujący przewozy właściwej organizacji i dyscypliny pracy, ponieważ sam fakt odbywania w firmie szkoleń dotyczących czasu pracy i zasad wykonywania transportu nie jest wystarczającą okolicznością uwalniającą przedsiębiorcę od odpowiedzialności. Jak podkreślił Sąd I instancji strona skarżąca nie przedstawiła żadnych dokumentów dotyczących planowanych miejsc postojów w celu odebrania przerw w jeździe trwającej dłużej niż cztery i pół godziny. Natomiast w trakcie przesłuchania zarówno strona (W. Z.) jak i kierowca na pytanie czy przed wyjazdem pracodawca zaplanował kierowcy trasę przejazdu, czy wskazał miejsca postoju w celu odebrania wymaganych przerw w jeździe zgodnie stwierdzili, że pracodawca wskazuje trasy ogólnikowo, tj. jazda tylko po autostradach, a przerwy tylko na parkingach przy autostradach. Przesłuchany w charakterze świadka kierowca – Z. K. - zeznał, że przed każdym wyjazdem przedsiębiorca przekazuje mu wytyczoną trasę z adresami załadunku i rozładunku towarów, przerwy i odpoczynki sam sobie organizuje, z uwagi na zmienne warunki panujące na drogach. "Biorąc pod uwagę powyższe oraz to, że kierowca źle zrozumiał przepisy dotyczące podziału przerwy 45 minutowej na dwie części i był przekonany, że nie ma znaczenia czy najpierw odbiera 30 minutową przerwę, później 15 minutową, czy też odwrotnie i do tej pory tak jeździł i nie miał żadnych problemów organ zasadnie stwierdził, iż fakt przeniesienia na kierowcę decyzji w sprawie planowania przerw w jeździe i dziennych okresów odpoczynku świadczy o nieprawidłowościach w organizacji przedsiębiorstwa, w systemie przeprowadzanych szkoleń kierowców jak i sprawowanej kontroli czasu pracy kierowców, która zdaniem skarżącego jest w jego firmie systematycznie przeprowadzana." (s. 18 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). Oceniając rodzaj naruszeń stwierdzonych w trakcie przedmiotowej kontroli drogowej oraz zgromadzony materiał w tej sprawie zasadnie Sąd I instancji stwierdził, że: "skarżący jako przedsiębiorca organizujący transport nie wykazał, że zrobił wszystko, aby nie dopuścić do powstania stwierdzonych kontroli naruszeń przepisów art. 7 rozporządzenia (WE) 561/2006. Organizacja pracy i dyscyplina pracy nie jest wystarczająca i nie odpowiada ogólnie wymaganej w stosunku do przedsiębiorcy prowadzącego przewozy drogowe, umożliwiająca przestrzeganie przez kierowców przepisów obowiązujących w tym zakresie. Podstawą do zwolnienia się od odpowiedzialności za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku nie może być w szczególności fakt organizowania dla kierowców szkoleń w zakresie przestrzegania przepisów dotyczących czasu jazdy, przerw i odpoczynków oraz obsługi tachografów oraz ustalanie wynagrodzenia kierowców niezależnie od przejechanych kilometrów, terminowości dostarczania ładunków, czy jego ilości. Konieczne są również skuteczne działania nadzorcze i kontrolne wobec kierowców, które pozwalają ustalić nie tylko odbycie przez kierowcę samego szkolenia, ale także czy prawidłowo zrozumiał obowiązujące w tym zakresie przepisy, czy stosuje się do nich w trakcie wykonywania transportu. W niniejszej sprawie, jak wynika z zeznań Z. K. mimo, że jest zatrudniony u skarżącego od 2001 roku i w sposób nieprawidłowy organizował przerwy w jeździe, obowiązujący w firmie system kontroli i nadzoru nie doprowadził do wcześniejszego ujawnienia tego faktu i jego wyeliminowania. Świadczy o braku należytej organizacji pracy w tym zakresie. Nie jest wystarczające w świetle art. 92b ust. 1 ustawy o transporcie drogowym samo przeprowadzanie kontroli, ale wymagane jest skuteczność takich kontroli (...).. Nie można uznać za właściwą organizację i dyscyplinę pracy, skoro kierowca pracujący w firmie od kilku lat źle zrozumiał i źle stosuje przepisy dotyczące przerw w czasie prowadzenia pojazdów a system kontroli i nadzoru obowiązujący w firmie nie doprowadził nie tylko do ujawnienia tego faktu, ale przede wszystkich do jego wyeliminowania." (s.19 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA).
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego rację ma Sąd I instancji oceniając, iż organy w tej sprawie zasadnie przyjęły, że nie zachodzą przesłanki określone w art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym. Istota sporu co do zastosowania powyższego przepisu pomiędzy skarżącym a organami sprowadza się do ustalenia czy naruszenie stwierdzone w trakcie przedmiotowej kontroli miało charakter niezależny od strony skarżącej oraz czy istnieją podstawy do zwolnienia jej z odpowiedzialności, czy też nie. W toku całego postępowania administracyjnego, jaki i we wniesionej do Sądu I instancji skardze, skarżący prezentował pogląd, że nie można go obciążać odpowiedzialnością za samowolne działania kierowcy odnośnie kontunuowania jazdy bez wymaganych przerw. Sąd I instancji słusznie stwierdził, powołując się na stanowisko wyrażone w judykaturze, iż organy obu instancji prawidłowo przyjęły, że wskazane w art. 92 c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym przesłanki egzoneracyjne odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Nie można więc skutecznie powoływać się na treść tego przepisu w sytuacji, gdy pracownik przedsiębiorcy, działający w ramach powierzonych mu zadań dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. Wbrew twierdzeniom skarżącego art. 92c ust. 1 u.t.d. wskazuje na okoliczności o charakterze wyjątkowym i nadzwyczajnym, a więc sytuacje powstałe w warunkach niezależnych od przedsiębiorcy, np.: klęska żywiołowa, katastrofy, czy wprowadzenie na danym obszarze stanów nadzwyczajnych. W przedmiotowej sprawie kierowca w trakcie składania zeznań ani przedsiębiorca nie wskazali na wystąpienie takich okoliczności - nadzwyczajnych, niespodziewanych, które miałby bezpośredni wpływ na powstanie stwierdzonego naruszenia, a których doświadczony kierowca i profesjonalny podmiot organizujący przewozy drogowe, przy zachowaniu należytej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. "Nie stanowią takich okoliczności naruszenia wynikłe z działań kierowcy. W zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd na drodze, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy, jednak okoliczności takich nie można kwalifikować w kategorii ,,braku wpływu" czy ,,okoliczności, których podmiot wykonujący przewóz nie mógł przewidzieć", nawet w sytuacji gdy przedsiębiorca pozostawił kierowcy podejmowanie decyzji o czasie i miejscu postojów. Przedsiębiorca wykonujący przewozy drogowe ma bowiem wpływ na działanie kierowcy poprzez odpowiedni dobór kierowców, właściwą organizację przejawiająca się zarówno w przeprowadzaniu szkoleń w zakresie przepisów dotyczących zasad wykonywania przewozów i czasu pracy, sprawdzania czy kierowca w sposób właściwy zrozumiał obowiązujące przepisy, nie tylko w formie podpisania pisemnego oświadczenia o odbyciu szkolenia i zobowiązaniu się do przestrzegania w trym zakresie obowiązujących przepisów oraz poprzez wprowadzenie skutecznego systemu kontroli i nadzoru, który nie tylko będzie miał na celu ujawnianie popełnionych w tym zakresie wykroczeń, ale także ,,skłonienie" kierowcy do ich przestrzegania. Należy nadto podkreślić, że przeniesienie przez przedsiębiorcę wykonującego przewozy drogowe na kierowcę decyzji w sprawie planowania przerw w jeździe i dziennych okresów odpoczynku (...) nie uwalnia przedsiębiorcy od odpowiedzialności za naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego w oparciu o przepis art.92a ustawy o transporcie drogowym." (s. 21-2 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA).
Rację ma Sąd I instancji akcentując, iż odpowiedzialność przedsiębiorcy wykonującego przewóz drogowy oparta na art. 92a u.t.d. ma charakter odpowiedzialności administracyjnej, nie jest oparta na zasadzie winy, a do stwierdzenia jej zaistnienia wystarczające jest – co do zasady - stwierdzenie naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym przez wykonującego w imieniu przedsiębiorcy transport kierowcę, nawet jeżeli doszło do naruszeń w sposób niezawiniony przez przedsiębiorcę. Wynika to z art. 10 ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2005 oraz z przepisu art. 92a u.t.d. Jest ona niezależna od odpowiedzialności kierowcy. Odpowiedzialność kierowcy bowiem odbywa się w trybie przepisów kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, co wynika z treści art. 92 ust. 1 i 5 u.t.d. i jest odpowiedzialnością odrębną opartą na zasadzie winy w stosunku do odpowiedzialności przedsiębiorcy. Natomiast przedsiębiorca odpowiada za skutki działania osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje. Tezę tę potwierdził NSA w Warszawie, wskazując w uzasadnieniu do wyroku z dnia 26 lipca 2007 r., I OSK 1257/06, LEX nr 382716, że: "kary pieniężne wymierzane w postępowaniu administracyjnym na podstawie ustawy o transporcie drogowym nie uzależniają nałożenia kary od winy, wystarczające jest stwierdzenie samego faktu nieprzestrzegania nałożonych obowiązków. Za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy lub przewóz na potrzeby własne odpowiedzialność administracyjną ponosi przedsiębiorca. Odpowiedzialność tę ponosi także za skutki działań osób, którymi przy wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje".
Reasumując Naczelny Sąd Administracyjny uznał, iż w tej sprawie Sąd I instancji dokonał prawidłowej wykładni, czyli prawidłowo zrozumiał treść art. 92b ust. 1 pkt 1 i 2 u.t.d. w zw. z art. 92c ust. 1 tejże ustawy i prawidłowo ocenił zastosowanie tych przepisów przez organy w analizowanej sprawie, a zatem zarzuty sformułowane skardze kasacyjnej nie są zasadne.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny orzekł w oparciu o treść art. 184 p.p.s.a. jak w sentencji wyroku. O kosztach orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1) p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło