II GSK 1892/21
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2021-11-26
Skład orzekający: Dorota Dąbek, Wojciech Kręcisz, Grzegorz Wałejko
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o wykonanie tłumaczenia, której przedmiot został określony ogólnie jako "wykonanie tłumaczenia z języka [...]", może być uznana za umowę o dzieło, czy też należy do niej stosować przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, co ma wpływ na podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie ocenił stan faktyczny sprawy, opierając się na niekompletnym materiale dowodowym. Brak wystarczających ustaleń faktycznych dotyczących przedmiotu umowy o tłumaczenie uniemożliwia kategoryczne rozróżnienie między umową o dzieło a umową zlecenia, co z kolei uniemożliwia prawidłowe ustalenie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. W związku z tym, NSA uchylił zaskarżony wyrok i decyzje organów obu instancji, nakazując uzupełnienie postępowania dowodowego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez osobę wykonującą tłumaczenie na podstawie umowy zawartej ze spółką. Organy administracji oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny uznały, że umowa ta, ze względu na ogólne określenie przedmiotu, powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług (zlecenia), a nie umowa o dzieło. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym brak wyczerpującego zebrania materiału dowodowego, zwłaszcza umów i załączników do nich.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oraz zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i poprzedzającą ją decyzję Dyrektora Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Katowicach. Zasądził od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz I. Sp. z o.o. zwrot kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia NSA Wojciech Kręcisz (spr.) Sędzia del. WSA Grzegorz Wałejko po rozpoznaniu w dniu 26 listopada 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej I. Sp. z o.o. w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 lutego 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 2044/20 w sprawie ze skargi I. Sp. z o.o. w G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2020 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżony wyrok; 2. uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Dyrektora Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Katowicach z dnia [...] października 2016 r. nr [...]; 3. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz I. Sp. z o.o. w G. 720 (siedemset dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 12 lutego 2021 r. oddalił skargę B. Sp. z o.o. w G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2020 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji przedstawił stan faktyczny sprawy, z którego wynikało, że zaskarżoną decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "organ odwoławczy", "organ") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "organ I instancji") z [...] października 2016 r., nr [...], ustalającą, że N. B. (dalej: "uczestniczka postępowania", "zainteresowana") podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na postawie umowy o świadczenie usług, do której odpowiednie zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia, w okresie od dnia 3 listopada 2015 r. do dnia 9 listopada 2015 r. Jako podstawę prawną decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2019 r., poz. 1373 ze zm.) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2020 r., poz. 256 ze zm.; dalej "k.p.a.") w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 935).
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy podał, że pismem z dnia 10 sierpnia 2016 r. organ I instancji poinformował skarżącą Spółkę oraz uczestniczkę postępowania o wszczęciu postępowania w sprawie ustalenia podlegania przez uczestniczkę obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego we wskazanym wyżej terminie. Wynik przeprowadzonego postępowania stał się podstawą do wydania przez ten organ decyzji z dnia [...] października 2016 r.
Utrzymując w mocy decyzję organu I instancji organ odwoławczy wyjaśnił, że przedmiotem umowy łączącej skarżącą z uczestniczką postępowania było wykonanie tłumaczenia z języka [...] we wskazanym terminie. Zainteresowana, na podstawie przedmiotowej umowy, zobowiązana była do wykonania bliżej nieokreślonych czynności translatorskich, w trakcie których obowiązana była do ścisłego przestrzegania zarówno norm językowych istniejących w języku polskim w tekście, jak i w języku, z którego tekst miał zostać przetłumaczony. Celem zawartej umowy było zatem, w ocenie organu, podjęcie czynności zmierzających do wiernego przetłumaczenia tekstu z jednego języka na drugi z zachowaniem pierwotnego charakteru tego tekstu.
Zdaniem organu przedmiot tej umowy został określony w sposób ogólny. Brak indywidualizacji przedmiotu umowy, niedookreślenie go i niewystarczające jego oznaczenie musiało w rezultacie skutkować brakiem możliwości zweryfikowania otrzymanego świadczenia w oparciu o przepisy, regulujące umowę o dzieło. W opinii organu zaś, czynności wykonywane przez uczestniczkę postępowania w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego, bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła. W sprawie brak było zatem podstaw by do przedmiotowej umowy stosować przepisy regulujące umowę o dzieło.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalając skargę Spółki na powyższą decyzję wskazał, że istotą sporu w sprawie jest ocena czy sporna umowa, zawarta pomiędzy uczestniczką postępowania a skarżącą, jako płatnikiem składek, jest umową o dzieło, jak została nazwana przez strony ją zawierające, czy też – mając na uwadze jej treść - stanowi ona de facto umowę, co do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia.
Odwołując się do treści spornej umowy, w której w § 1 wskazano że "Zamawiający zamawia wykonanie, a Wykonawca zobowiązuje się wykonać dzieło polegające na: wykonanie tłumaczenia z języka [...]", Sąd I instancji zwrócił uwagę na brak sprecyzowania przez strony tejże umowy jaki typ/rodzaj tłumaczeń został nią objęty, co zdaniem tego Sądu jest kluczowe do jej zakwalifikowania jako umowy o dzieło, czy też jako umowy, do której odpowiednie zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Powołując się na stanowisko Sądu Najwyższego, Sąd ten podniósł, że na podstawie umowy o dzieło wykonawca zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem; jego starania mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu; zakłada się przy tym jego pełną swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy oraz biorąc pod uwagę ogólną treść umowy łączącej skarżącą z zainteresowaną, Sąd I instancji podzielił ocenę wyrażoną przez organ w zaskarżonej decyzji, a mianowicie, że w spornej umowie nie został określony zindywidualizowany przedmiot tej umowy. Zawarcie w umowie ogólnego sformułowania: "tłumaczenie z języka [...]" bez doprecyzowania, o jakiego rodzaju tłumaczenie chodzi, nie pozwalało zdaniem Sądu na uznanie, że w umowie tej dzieło zostało oznaczone w sposób wymagany przez przepisy ustawy - Kodeks cywilny.
Sąd I instancji nie podzielił jednocześnie argumentów skarżącej, że w sprawie doszło do naruszenia przez organy art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 1 k.p.a. Z załączonych przez Skarżącą wyjaśnień Prezesa Zarządu nie wynika, co konkretnie było przedmiotem tłumaczenia zamówionego u uczestniczki postępowania w ramach spornej umowy, natomiast w aktach brak jest innych dowodów wskazywanych przez skarżącą (załączników, innych dokumentów źródłowych), które mogłyby świadczyć o tym, że dzieło zostało oznaczone i zindywidualizowane.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła B. Sp. z o.o. w G. Zaskarżając ten wyrok w całości wniosła o jego uchylenie oraz rozpoznanie skargi na podstawie art. 188 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm., dalej: "p.p.s.a.") i uchylenie decyzji organów obu instancji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a.; oraz zasądzenie od Organu na rzecz skarżącej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje, w tym za postępowanie przed WSA według spisu kosztów znajdującego się w aktach sprawy.
Na podstawie art. 174 pkt. 1 i 2 p.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzucono rażące naruszenie przepisów postępowania, mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 i 77 § 1 k.p.a. poprzez usankcjonowanie przez WSA naruszeń organów obu instancji polegających na niepodjęciu podstawowych czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego w przedmiotowej sprawie na etapie kontroli dokonywanej u skarżącej przez organ I instancji polegające na:
a) niezebraniu w sposób wyczerpujący podstawowego materiału dowodowego
niezbędnego dla rozstrzygnięcia sprawy,
b) nieprzeprowadzeniu i całkowitym pominięciu kluczowego dla rozstrzygnięcia sprawy materiału dowodowego w postaci umów zawieranych przez skarżącego i uczestnika postępowania (N. B.), w tym w szczególności załączników do tych umów - dokumentów źródłowych wraz z tłumaczeniami i wydanie decyzji bez jakiejkolwiek analizy tych dokumentów, co doprowadziło do rozstrzygnięcia przez organ, a następnie przez WSA, o charakterze prawnym umów zawieranych przez Skarżącą, bez zapoznania się z merytoryczną zawartością przedmiotu tych umów,
2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez usankcjonowanie przez WSA wydania przez organy obu instancji decyzji bez jakiejkolwiek analizy dokumentów w postaci umów zawieranych przez skarżącego i uczestnika postępowania (N. B.), w tym w szczególności załączników do tych umów – dokumentów źródłowych wraz z tłumaczeniami, co doprowadziło do sprzecznego ze zgromadzonym materiałem dowodowym rozstrzygnięcia przez organ o charakterze prawnym umów zawieranych przez Skarżącą, bez zapoznania się z merytoryczną zawartością przedmiotu tych umów,
a ponadto,
naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) art. 145§ 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 759 w zw. z art. 734 in. a także art. 627 w zw. z art. 65 § k.c. poprzez ich wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, tj. bezzasadne uznanie, że umowa zawarta przez strony jest umową o świadczenie usług, podczas gdy umowa ta ma charakter umowy o dzieło, o czym świadczy jej przedmiot, jak również cel tejże umowy i zgodny zamiar stron ją zawierających,
2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że zawarta przez strony umowa o dzieło stanowi w rzeczywistości umowę o świadczenie usług, o której mowa w tym przepisie, a co za tym idzie, iż istnieje podstawa do objęcia Wykonawcy ubezpieczeniami zdrowotnymi z tego tytułu.
Skarżąca kasacyjnie, na podstawie art. 182 § 2 p.p.s.a. oświadczyła, że zrzeka się rozprawy i wnosi o rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie na rzecz organu zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna jest zasadna i zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta nie jest niezgodna z prawem. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku najogólniej rzecz ujmując wynika, że przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały – zdaniem Sądu I instancji – po pierwsze, przyjęcie ich za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie, po drugie, zaakceptowanie dokonanej na ich podstawie oceny, że do umowy zawartej przez stronę skarżącą z uczestniczką postępowania, zważywszy na jej przedmiot – "wykonanie tłumaczenia na język [...]" – należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, albowiem była to umowa o świadczenie usług, nie zaś umowa o dzieło, co po trzecie uzasadniało wniosek, że z tytułu wykonywania tej umowy uczestniczka postępowania, w okresie wskazanym w kontrolowanej decyzji, podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Skarga kasacyjna, której zarzuty wyznaczają, zgodnie z zasadą dyspozycyjności, granice kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku uzasadnia twierdzenie, że rezultat tej kontroli powinien wyrazić się w krytycznej ocenie wyroku Sądu I instancji, której konsekwencją po winno być jego uchylenie.
Za uzasadnione należało bowiem uznać zarzuty naruszenia przepisów postępowania mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. oraz zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 80 k.p.a., które są adresowane wobec ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie. Nie można bowiem odmówić racji stronie skarżącej, że – jak wynika to z prezentowanej przez nią argumentacji – ustalenia te nie mogły być uznane za prawidłowe i zupełne, a co za tym idzie, że nie mogły stanowić podstawy formułowania miarodajnych i stanowczych ocen odnośnie do charakteru zawartej umowy, albowiem zarzucane im deficyty stanowiły konsekwencję braku zebrania i przeprowadzenia przez organy administracji istotnych w sprawie dowodów, a w szczególności dowodów ze źródłowych dokumentów.
Uwzględniając istotę spornej w sprawie kwestii, której rozstrzygnięcie wymagało odpowiedzi na pytanie odnośnie do podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu – jak wymaga tego, w warunkach nim określonych, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestniczkę postępowania w związku z wykonywaniem przez nią pracy na podstawie zawartej ze stroną skarżącą umowy z 3 listopada 2015 r., trzeba przede wszystkim podkreślić, że
jeżeli przedmiot postępowania (przedmiot sprawy) wyznaczają i determinują normy prawa materialnego – w relacji do których normy procesowe pełnią jedynie funkcję instrumentalną – to w pełni zasadnie należy przyjąć, że zakres postępowania wyjaśniającego w sprawie i koniecznych do przeprowadzenia w nim ustaleń oraz dowodów wyznaczają właśnie normy prawa materialnego, które stanowiąc podstawę przyznania uprawnienia, zwolnienia z obowiązku, nałożenia obowiązku, cofnięcia lub uszczuplenia uprawnień, wyznaczają tym samym zbiór koniecznych do załatwienia sprawy faktów o prawnie doniosłym znaczeniu. Punktem wyjścia dla ustalenia koniecznego zakresu postępowania wyjaśniającego w konkretnej sprawie są więc normy prawa materialnego.
W rozpatrywanej sprawie – z uwagi na jej przedmiot – zakres ten wyznaczał przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) przywołanej ustawy. Zgodnie z nim, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniami społecznymi rolników, które są osobami wykonującymi prace na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Wobec treści przywołanego przepisu prawa, zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy ustawy – Kodeks cywilny.
Z przepisów odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu – najogólniej rzecz ujmując – wynika, że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich) interesie, które polega na zobowiązaniu do starannego działania – z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu) – a także na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę), przy – co do zasady – oparciu umowy na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę.
Z kolei z przepisów regulujących umowę o dzieło – najogólniej rzecz ujmując, w tym także przy uwzględnieniu powyżej przedstawionych uwag – wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) – bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności – co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, a istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło.
Tak zarysowane prawne ramy postępowania, w których zobowiązane były operować organy administracji powodowały – zwłaszcza, że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00) – że ocena przedmiotowej umowy z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymagała skutecznego – co trzeba podkreślić – zaprzeczenia przez organy ubezpieczeń społecznych, iż układając swą relację w formie umowy o dzieło strony ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13).
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko prezentowane na gruncie omawianych zarzutów kasacyjnych zasadnie podważa ocenę Sądu I instancji odnośnie do "skuteczności zaprzeczenia oraz skuteczności wykazania" przez organy administracji, że sporna w sprawie umowa nie jest umową o dzieło, to jest umową o rezultat usług, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
Zwłaszcza gdy podkreślić, że prawidłowych ustaleń faktycznych oraz prawidłowej ich oceny nie mogą zastąpić – tak jak uczynił to Sąd I instancji powielając w tym względzie stanowisko organów administracji – formułowane na gruncie doktryny oraz orzecznictwa sądowego stanowiska odnośnie do cech odróżniających umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu. Jakkolwiek oczywiście – jak podkreślono w wyroku NSA z dnia 15 maja 2015 r., w sprawie sygn. akt II GSK 1758/17 – nie można od stanowisk tych abstrahować, to jednak stanowczo trzeba podkreślić, że nie mogą być one uznane za wystarczające, jeżeli nie są konfrontowane z kompletnym, zupełnym i prawidłowo zgromadzonym oraz prawidłowo ocenionym materiałem dowodowym oraz z przeprowadzanymi na jego podstawie ustaleniami faktycznymi.
Ustalenie odnośnie do charakteru spornej w sprawie umowy, a także kontrola prawidłowości tego ustalenia przeprowadzona przez Sąd I instancji nie mogły być uznane za prawidłowe, jeżeli – tak jak w rozpatrywanej sprawie – ograniczyły się one do prezentacji formułowanych na gruncie doktryny oraz orzecznictwa sądowego stanowisk odnośnie do cech odróżniających umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, w relacji do w istocie rzeczy jedynego przeprowadzonego w sprawie dowodu, a mianowicie dowodu z treści umowy z dnia 3 listopada 2015 r. Z akt sprawy wynika, że znajdują się w nich również dowody w postaci pisma przewodniego ZUS wraz z załączonym do niego fragmentem kopii protokołu kontroli – w tym w zakresie dotyczącym uczestniczki – przeprowadzonej u płatnika ZUS na okoliczność prawidłowości i rzetelności obliczania i odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, kopią wymienionej powyżej umowy oraz rachunku wypłaty wynagrodzenia, a także kopią zeznań Prezesa Zarządu skarżącej spółki, z których wynika, że spółka prowadzi działalność związaną z tłumaczeniami, że na jej stronie internetowej widnieje oferta, zgodnie z którą spółka oferuje profesjonalne tłumaczenia dokumentów, zaświadczeń i pism urzędowych, a działalność w tym zakresie polega na zawieraniu z klientem umowy na wykonanie konkretnego tłumaczenia, a następnie na podstawie otrzymanego zlecenia zawierana jest umowa o dzieło z tłumaczem, tj. osobą znającą potrzebny do tłumaczenia język, że są to stali współpracownicy dobierani z bazy tłumaczy firmy, a wynagrodzenie za wykonane dzieło uzależnione jest od tłumaczonego tekstu, jego wielkości i stopnia trudności, ponadto wysokość wynagrodzenia każdorazowo ustalana jest w drodze negocjacji. Z zeznań tych wynika również, że tłumaczenia są wykonywane tylko w ramach umów o dzieło, które nie mają charakteru długookresowego, nie są to tłumaczenia powtarzalne związane z bieżącą działalnością firmy i brak jest stałego miesięcznego wynagrodzenia z tytułu tych umów.
Z przywołanych dowodów, ani też z żadnego z nich z osobna nie wynika jednak w dostatecznym stopniu, aby na ich podstawie można było – jak uczynił to Sąd I instancji – w kategoryczny i stanowczy sposób wnioskować o charakterze spornej w sprawie umowy. Zwłaszcza, że w tym zakresie nie przeprowadzono również żadnego postępowania wyjaśniającego, którego celem byłoby ustalenie tego co było przedmiotem tłumaczenia.
Co więcej, w tym też kontekście nie sposób jest nie ustrzec się tej refleksji, że stanowisko Sądu I instancji jest niekonsekwentne i wewnętrzne sprzeczne. Jeżeli bowiem z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika (zob. s. 8), że Sąd ten podważa zasadność zarzutów skargi odnośnie do braku prawidłowości przeprowadzonych w sprawie ustaleń, a co za tym idzie odnośnie do oceny charakteru spornej w sprawie umowy stwierdzając, że "[...] w aktach sprawy nie ma żadnych dokumentów świadczących o zasadności tych zarzutów [...]", których – zdaniem tego Sądu – nie potwierdzają wyjaśnienia Prezesa Zarządu spółki, albowiem "[...] dotyczą one kwestii natury ogólnej", a nie wynika z nich "[...] co konkretnie było przedmiotem tłumaczenia zamówionego u zainteresowanej [...]", z czym ma jednocześnie korespondować "argument", że "Sąd nie znalazł także w aktach administracyjnych innych dowodów wskazywanych przez skarżącą (załączników, innych dokumentów źródłowych), które mogłyby świadczyć o tym, że dzieło zostało oznaczone i zindywidualizowane", to świadczy to nie dość, że o wadliwości przywołanego stanowiska Sądu I instancji, to również – jeżeli nie przede wszystkim – o wadliwości przeprowadzonych w sprawie ustaleń faktycznych (przyjętych następnie za podstawę wyrokowania) i to w sytuacji, gdy w celu rzetelnego rozpatrzenia i załatwienia sprawy organ administracji publicznej nie był przecież pozbawiony możliwości przeprowadzenia innych jeszcze, a istotnych w sprawie dowodów, a mianowicie dowodów źródłowych, o których mowa była powyżej.
Przeprowadzone w rozpatrywanej sprawie ustalenia nie mogły być więc ocenione inaczej, niż tylko jako dowolne.
Jako dowolne bowiem – jak podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 listopada 1994 r., sygn. akt III ARN 55/94 – należy traktować ustalenia faktyczne znajdujące wprawdzie potwierdzenie w materiale dowodowym, ale niekompletnym, czy nie w pełni rozpatrzonym, a zarzut ich dowolności wykluczają dopiero ustalenia dokonane w całokształcie materiału dowodowego (art. 80 k.p.a.), zgromadzonego i zbadanego w sposób wyczerpujący (art. 77 § 1 k.p.a.), a więc przy podjęciu wszystkich kroków niezbędnych dla dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, jako warunku niezbędnego wydania decyzji o przekonującej treści (art. 7 k.p.a.). Wyrażona zaś w art. 7 k.p.a. zasada postępowania administracyjnego odnosi się w równym stopniu do zakresu i wnikliwości postępowania wyjaśniającego i dowodowego, jak i do stosowania norm prawa materialnego, to jest do całokształtu przepisów prawnych służących załatwieniu sprawy (wyrok NSA z dnia 11 czerwca 1981 r., sygn. akt SA 820/81).
W korespondencji do wszystkich dotychczas przedstawionych argumentów za uzasadnione trzeba więc uznać, że niezbędne dla rozstrzygnięcia rozpatrywanej sprawy jest uzupełnienie postępowania dowodowego w celu ustalenia charakteru prawnego spornej umowy, w tym rzecz jasna w oparciu o normatywne kryteria różnicujące umowę o dzieło i umowę o świadczenie usług, o czym mowa była na wstępie.
Z wszystkich przedstawionych powodów stanowisko Sądu I instancji, z którego wynika, że w sprawie zebrano kompletny materiał dowodowy, a następnie dokonano jego wyczerpującej analizy i oceny pozwalającej na stwierdzenie, że sporna umowa nie była umową o dzieło i uczestniczka postępowania podlegała z tytułu jej wykonania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie wskazanym w umowie, należy uznać za nieprawidłowe i dowolne, a omawiane zarzuty kasacyjne za usprawiedliwione. W toku postępowania nie został zebrany cały materiał dowodowy niezbędny do oceny, czy zawarta przez skarżącą spółkę i uczestniczkę postępowania umowa była umową o dzieło, czy umową oświadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W rozpatrywanej sprawie nie zebrano podstawowego materiału dowodowego, nie przeprowadzono i pominięto kluczowy dla jej rozstrzygnięcia materiał dowodowy w postaci umów zawieranych przez skarżącą spółkę i uczestniczkę postępowania, w tym w szczególności załączników do tych umów – dokumentów źródłowych wraz z tłumaczeniami – co w konsekwencji doprowadziło do wydania decyzji bez jakiejkolwiek analizy tychże dokumentów. Decyzja, w której organ w sposób oderwany od akt sprawy ustalił stan faktyczny sprawy, wymyka się kontroli sądowoadministracyjnej. Skoro w aktach sprawy nie ma wszystkich koniecznych dokumentów obrazujących łączącą strony umowę, to bezpodstawnie Sąd I instancji ocenił tak ustalony przez organy stan faktyczny za prawidłowy, a w konsekwencji bezpodstawnie – zwłaszcza, że bez przeprowadzenia wnikliwej i rzetelnej kontroli prawidłowości jego ustaleń – przyjął go za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie.
Z przedstawionych powodów Naczelny Sąd Administracyjny – na podstawie art. 188 w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 135 p.p.s.a. – uchylił zaskarżony wyrok i rozpoznał skargę poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji, celem prawidłowego przeprowadzenia postępowania dowodowego w sprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skoro stan sprawy nie został wystarczająco ustalony przez organy administracji, przedwczesna na tym etapie sprawy byłaby ocena zarzutów naruszenia prawa materialnego.
W konsekwencji, ponownie rozpoznając sprawę organ administracji publicznej powinien zebrać materiał dowodowy, który pozwalałby na jednoznaczną ocenę charakteru umowy zawartej przez skarżącą spółkę z uczestniczką postępowania, co niewątpliwie wymaga również analizy dokumentów podlegających tłumaczeniu w ramach zawartej umowy. Dopiero prawidłowo ustalony stan faktyczny będzie mógł bowiem stanowić podstawę do stwierdzenia, czy sporna umowa miała charakter umowy o dzieło czy umowy oświadczenie usług, konsekwencją czego będzie stwierdzenie, czy zainteresowana podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu.
W związku z powyższym, Naczelny Sad Administracyjny na podstawie art. 188 w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 135 p.p.s.a. w związku z art. 203 pkt 1, art. 205 § 2 i art. 200 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) oraz z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t. j. Dz. U. z 2018 r., poz. 265) orzekł, jak w sentencji wyroku.
-----------------------
12
11
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło