II GSK 2778/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-06-23

Skład orzekający: Anna Robotowska, Maria Jagielska, Małgorzata Grzelak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podobieństwo znaku towarowego zgłoszonego do rejestracji do wcześniejszych znaków towarowych, należących do podmiotów powiązanych kapitałowo, może stanowić przeszkodę w udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy, jeśli istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że podobieństwo znaku towarowego zgłoszonego do rejestracji do wcześniejszych znaków towarowych, należących do podmiotów powiązanych kapitałowo, może stanowić przeszkodę w udzieleniu prawa ochronnego, jeśli istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. Powiązania kapitałowe między podmiotami nie eliminują automatycznie ryzyka konfuzji na rynku, a Urząd Patentowy ma obowiązek badać te przesłanki z urzędu.
Stan faktyczny
Spółka [A.] S.A. złożyła wniosek o udzielenie prawa ochronnego na słowny znak towarowy HYDRA INTENSIVE. Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia prawa ochronnego, uznając znak za podobny do wcześniejszych znaków towarowych zarejestrowanych na rzecz innego podmiotu ([...]), co mogło wprowadzać w błąd co do pochodzenia towarów. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę spółki [A.]. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Anna Robotowska Sędzia NSA Maria Jagielska Sędzia del. WSA Małgorzata Grzelak (spr.) Protokolant asystent sędziego Elżbieta Jabłońska-Gorzelak po rozpoznaniu w dniu 23 czerwca 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [A.] S.A. w Paryżu, Francja od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 marca 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 2291/14 w sprawie ze skargi [A.] S.A. w Paryżu, Francja na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] maja 2014 r., nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 19 marca 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 2291/14, oddalił w całości skargę wniesioną przez spółkę [A.] z siedzibą w P., Francja (dalej: [A.]) na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] maja 2014 r., utrzymującą w mocy decyzję z dnia [...] sierpnia 2013 r., o odmowie udzielenia prawa ochronnego na słowny znak towarowy HYDRA INTENSIVE, zgłoszony w dniu 17 września 2009r. przez [A.]. Z przyjętego przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy wynika, że zgłoszony znak przeznaczony jest do oznaczania następujących towarów: perfumy, wody toaletowe; żele, sole do kąpieli i pod prysznic nie dla celów medycznych; mydła toaletowe, dezodoranty do ciała; kosmetyki, w szczególności kremy, mleczka, toniki, żele i pudry do twarzy, ciała i rąk, preparaty do opalania; preparaty do makijażu (kl.03). Według Urzędu Patentowego RP, zgłoszone oznaczenie jest podobne w rozumieniu art. 132. ust 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej, Dz.U. z 2003r., Nr 119, poz. 1117 z późn. zm. – dalej: pwp) do zarejestrowanych na rzecz [...]: znaku towarowego słownego HYDRA-INTENSE, pod numerem IR- 765694, przeznaczonego do oznaczenia: kosmetyki (kl. 03) oraz wspólnotowego znaku towarowego słownego HYDRA-INTENSE, pod numerem CTM002105534, przeznaczonego do oznaczenia: preparaty kosmetyczne (kl. 03). Zgodnie z przywołanym przepisem, nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Urząd Patentowy RP (dalej: UP) uznał za bezsporne podobieństwo (jednorodzajowość) towarów, do oznaczania, których porównywane znaki towarowe zostały przeznaczone, gdyż wszystkie towary wskazane w zgłoszonym znaku zalicza się do gamy szeroko ujętych "kosmetyków i preparatów kosmetycznych". UP stwierdził również, że całościowa analiza porównawcza wskazuje, iż sporny znak towarowy jest podobny do obu przeciwstawionych znaków towarowych w takim stopniu, że jego używanie może spowodować wśród odbiorców błąd polegający w szczególności na skojarzeniu między znakami. Znaki te, zdaniem organu, są do siebie podobne zarówno pod względem wizualnym, fonetycznym jak i znaczeniowym. UP przeprowadził następnie szczegółową analizę podobieństwa porównywanych znaków na gruncie trzech wymienionych płaszczyzn, podsumowując, że ideą znaków towarowych jest bezbłędne kojarzenie oznaczenia z jego pochodzeniem, tymczasem znaki podobne w tak dużej mierze, jak omawiane znaki towarowe, nie będą spełniać tej funkcji. Jednocześnie, organ uznał za nietrafne argumenty zgłaszającego, który wywodził prawo do używania przedmiotowego oznaczania z faktu powiązań kapitałowo - osobowych pomiędzy uprawnionym do wcześniejszych znaków, a wnioskodawcą. Organ przypominał, że w tym zakresie zgłaszający podnosił, iż podobieństwo towarów i oznaczeń w odniesieniu do przedmiotowego zgłoszenia i znaków przeciwstawionych jest podobieństwem zamierzonym, bowiem znaki należą do podmiotów należących do tej samej grupy kapitałowej, będących organizacyjnie, prawnie i finansowo powiązanymi. Zdaniem wnioskodawcy w tej sytuacji należy uznać, że należące do nich znaki towarowe identyfikują to samo źródło pochodzenia, co oznacza, że nie zachodzi trzecia, niezależna przesłanka, o której mowa w art. 132 ust 2 pkt 2 pwp, tj.: niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Odnosząc się do powyższego, UP wskazał, że zgodnie z obowiązującym prawem oba podmioty tj zgłaszający i [...] są samodzielnymi przedsiębiorcami i nabywają prawa oraz obowiązki każdy we własnym zakresie. Organ podniósł, że w prawie znaków towarowych istnieje instytucja licencji, która umożliwia korzystanie z cudzych znaków towarowych, a ponadto jest również możliwe zgłoszenie wspólnego prawa ochronnego na określony znak. Nadesłane natomiast oświadczenie [...] o powiązaniach kapitałowych pomiędzy zgłaszającym i uprawnionym z rejestracji znaków przeciwstawionych oraz wynikającym z tego, zdaniem [...], braku ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, jako że towary oznaczane znakami: spornym i przeciwstawionymi pochodzą z jednego komercyjnego źródła pochodzenia, nie może decydować o udzieleniu prawa ochronnego na zgłoszone oznaczenie. Zdaniem organu, wbrew twierdzeniom zgłaszającego, prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd w przedmiotowej sprawie istnieje, i jest ono wysokie, zatem mogące powodować mylne przeświadczenie o tożsamości podmiotów, którego - wbrew twierdzeniom wnioskodawcy - nie ma. Według UP, powiązanie kapitałowe nie jest bowiem tym samym, co tożsamość podmiotów. Organ podniósł, że z jakiegoś powodu istnieje rozgraniczenie pomiędzy ww. spółkami, które również - wbrew twierdzeniom strony - dla wielu odbiorców może mieć znaczenie, zwłaszcza w kontekście wytwarzania różnego rodzaju towarów. W ocenie UP, nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że firmy nawet nie nazywają się podobnie, a nie każdy ma obowiązek sprawdzania powiązań pomiędzy firmami. Organ nie zgodził się także z zarzutem zgłaszającego, błędnej interpretacji idei znaków towarowych, gdyż ideą znaku jest identyfikacja źródła pochodzenia, a tym samym pewność tego źródła. Pewność zaś jest właśnie bezbłędnym kojarzeniem, które wyklucza ryzyko skojarzenia, zawarte w art. 132 ust. 2 pwp. Jak wskazał Urząd, niezrozumiałe jest dla organu, dlaczego przedmiotowe określenie miałoby przeciętnemu odbiorcy bezbłędnie kojarzyć się z grupą [A.] w sytuacji, gdy w znaku nie występuje ta nazwa. Skojarzenie, w tym przypadku mylne, występuje dopiero przy porównaniu go do kolizyjnych znaków wcześniejszych, gdzie odbiorca ma prawo myśleć, że podmiot jest tożsamy, a nie jak chciałby zgłaszający, pochodzi od tej samej grupy kapitałowej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (WSA) ww. wyrokiem z 19 marca 2015 r., na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. 2016.718 ze zm., dalej: p.p.s.a.) oddalił skargę [A.] na powyższą decyzję UP z dnia [...] maja 2014 r. W uzasadnieniu wyroku Sąd I Instancji podzielił ocenę Urzędu Patentowego RP odnośnie braku podstaw do udzielenia prawa ochronnego na zgłoszone oznaczenie z uwagi na jego podobieństwo w rozumieniu art. 132 ust 2 pkt 2 pwp, do wcześniej zarejestrowanego znaku towarowego HYDRA-INTENSE nr IR-765694 oraz HYDRA-INTENSE nr CTM-002105534 zarejestrowanych na rzecz [...]. WSA stwierdził, że odstępuje od wnikliwej analizy porównawczej podobieństwa towarów jak i porównywanych oznaczeń, zważywszy, że ta kwestia nie jest kwestią sporną pomiędzy stronami postępowania sądowoadministracyjnego. Zdaniem WSA, istotą sporu w niniejszej sprawie, jest zagadnienie istnienia bądź braku ryzyka konfuzji, związanego z okolicznością, iż sporny znak towarowy został zgłoszony do ochrony przez skarżącą spółkę należącą do tej samej grupy kapitałowej, co podmiot uprawniony do wcześniejszych, przeciwstawionych znaków towarowych, który złożył też pisemne oświadczenie, iż towary oznaczone porównywanymi znakami towarowymi pochodzą z jednego źródła komercyjnego w związku, z czym nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, a co za tym idzie brak jest przeszkód prawnych do udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Odnosząc się do powyższej kwestii, WSA wskazał, iż należy przede wszystkim podkreślić, że w obowiązującym systemie prawnym w zakresie własności przemysłowej, UP jest zobowiązany do badania z urzędu istnienia przeszkód w udzieleniu prawa ochronnego na zgłoszony znak towarowy. Jest więc też zobowiązany do uwzględnienia stwierdzonych przeszkód wymienionych w art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp, niezależnie od stanowiska podmiotu uprawnionego ze znaków wcześniejszych. WSA wskazał, że przepisy ustawy Prawo własności przemysłowej nie zawierają norm prawnych regulujących kwestię wpływu zgody podmiotu uprawnionego z wcześniejszego prawa ochronnego, na rejestrację podobnego znaku towarowego zgłoszonego później. Tym samym, zgoda uprawnionego z wcześniejszego znaku towarowego, na rejestrację późniejszego znaku towarowego nie obliguje UP do przyznania prawa ochronnego na późniejszy znak towarowy. Według Sądu I instancji, w świetle obowiązujących przepisów prawa, UP jest obowiązany do analizowania przesłanek kolizji późniejszego znaku towarowego, ze znakami co, do których istnieją prawa wcześniejsze i samodzielnego podjęcia decyzji o udzieleniu lub odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy późniejszy. WSA dodał, że krajowe rozwiązania prawne w przedmiotowym zakresie odpowiadają unijnej regulacji prawnej wynikającej z art. 4 ust. 5 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/95/We z dnia 22 października 2008 r. (Dz.U.UE.L.08.299.25) mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych, która zastąpiła Pierwszą Dyrektywę Rady nr 89/104/EWG, normującej identyczne rozwiązanie omawianej kwestii. Odwołując się do wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 grudnia 2007 r., sygn. akt II GSK 279/07 oraz z dnia 8 grudnia 2011 r. sygn. akt II GSK 1261/10 Sąd I instancji wskazał, że wzmiankowany przepis Dyrektywy zawiera fakultatywne upoważnienie dla państw członkowskich do wprowadzenia krajowych rozwiązań prawnych umożliwiających, by w określonych okolicznościach decyzja o odmowie rejestracji lub stwierdzająca nieważność znaku towarowego nie była podejmowana, jeżeli właściciel wcześniejszego znaku towarowego lub innego wcześniejszego prawa wyrazi zgodę na rejestrację późniejszego znaku towarowego. Przepis ten, należąc do sfery swobody regulacyjnej państw członkowskich, nie spełnia wymagań bezpośredniej skuteczności dla jednostek, a jego stosowanie wymagało wprowadzenia do porządku prawa krajowego. Przepis ten nie został jednak implementowany do polskiego Prawa własności przemysłowej. Sąd I instancji podkreślił przy tym, że zgoda uprawnionego z wcześniejszych znaków towarowych nie eliminuje ryzyka ewentualnego wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów oznaczonych podobnym późniejszym znakiem towarowym. Brak natomiast implementacji art. 4 ust. 5 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/95/We oznacza, że pomimo wyrażenia zgody przez uprawnionego ze znaku wcześniejszego na rejestrację znaku późniejszego, UP może odmówić tej rejestracji. Tym niemniej, stwierdził WSA, powyższa zgoda uprawnionego z wcześniejszego znaku nie jest wiążąca dla UP, co nie oznacza, że organ w swoim rozpatrywaniach może w ogóle pominąć tę okoliczność. Analiza wystąpienia przesłanki konfuzji porównywanych znaków, wymaga zbadania tej kwestii w aspekcie relacji pomiędzy profesjonalnymi podmiotami występującymi w obrocie gospodarczym, jak i w aspekcie sfery konsumpcyjnej odnoszącej się do indywidualnego odbiorcy. Według WSA, należy zatem uwzględnić nie tylko interes przedsiębiorców, ale również ochronę nabywców towarów przed wprowadzeniem w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym. W przypadku przedsiębiorstw organizacyjnie, prawnie i finansowo zintegrowanych w grupie kapitałowej, jak to ma miejsce w przedmiotowej sprawie, zgoda uprawnionego ze znaku wcześniejszego na rejestrację znaku późniejszego będzie miała zasadnicze znaczenie dla oceny istnienia konfuzji pomiędzy porównywanymi znakami w aspekcie relacji pomiędzy tymi przedsiębiorstwami. Przedmiotowa zgoda natomiast nie eliminuje ryzyka wprowadzenia w błąd nabywców towarów oznaczonych spornym znakiem towarowym, co do ich pochodzenia, a w konsekwencji, co do posiadanych i oczekiwanych właściwości tych towarów. Poprzez identyfikację źródła pochodzenia towarów, znak towarowy zapewnia nabywcę, co do określonych cech danego produktu i chroni go przed błędem, co do tych cech. WSA zauważył, że w rozpatrywanej sprawie, kwestia ta w ogóle nie była podnoszona przez skarżącą spółkę. [A.] nie przedstawiła organowi żadnych dowodów na to, że gwarantuje jakość towarów oznaczonego spornym znakiem towarowym na poziomie kosmetyków i preparatów kosmetycznych oferowanych przez [...]. W ocenie Sądu I instancji, sam fakt istnienia powiązań organizacyjnych, prawnych i finansowych pomiędzy podmiotami należącymi do tej samej grupy kapitałowej nie może być uznany za gwarancję jakości produktu oznaczonego spornym znakiem towarowym. Odwołując się z kolei do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 czerwca 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 710/10, Sąd I instancji wskazał, że grupy kapitałowe są specyficzną formą działalności gospodarczej, gdzie nadzór korporacyjny jest sprawowany na kilku poziomach – zarówno całej grupy, jak i poszczególnych spółek. Oznacza to, że z samej przynależności do grupy kapitałowej nie można wyprowadzić wniosku, że oznaczenia pochodzące z firm powiązanych nie wprowadzają w błąd odbiorców. W ocenie Sądu I instancji, UP w niniejszej sprawie, właściwie zinterpretował normę prawną wynikającą z art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp i dokonał prawidłowej analizy przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Zdaniem WSA, powiązania organizacyjne, prawne i finansowe pomiędzy [A.] a [...] nie mogą być jedynym argumentem za udzieleniem temu pierwszemu podmiotowi prawa ochronnego na kolizyjny znak towarowy. Według Sądu I instancji, UP prawidłowo wskazał, że powiązanie kapitałowe nie jest tym samym, co tożsamość podmiotów i wywiódł z tego następnie, że niezrozumiałe jest dlaczego przedmiotowe określenie miałoby przeciętnemu odbiorcy bezbłędnie kojarzyć się z grupą [A.], w sytuacji gdy w znaku nie występuje ta nazwa. Skojarzenie, w tym przypadku mylne, występuje dopiero przy porównaniu go do kolizyjnych znaków wcześniejszych, gdzie odbiorca ma prawo myśleć, że podmiot jest tożsamy, a nie jak chciałaby tego zgłaszająca spółka, pochodzi od tej samej grupy kapitałowej, w skład której może wchodzić wiele różnych podmiotów. W tej sytuacji, w ocenie Sadu, brak było podstaw do stwierdzenia zarzucanego naruszenia przepisów postępowania, dającego podstawę do uwzględnienia skargi. Zdaniem Sądu, UP nie pominął żadnych istotnych okoliczności sprawy, co mogłoby godzić w zasadę praworządności, bądź w zasadę prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie obywateli do władzy publicznej. Niedoskonałości uzasadnienia natomiast, w ocenie Sądu, nie mają istotnego wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Co do meritum, UP przedstawił spójną, poddającą się kontroli Sądu, argumentację, opartą na prawidłowo ustalonym stanie faktycznym i prawidłowej interpretacji, właściwie zastosowanych przepisów prawa. Skargę kasacyjną od tego wyroku złożyła spółka [A.], reprezentowana przez rzecznika patentowego. Wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji a także zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego wyrokowi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzuciła: Na podstawie art. 174 pkt 2 ppsa - naruszenie przepisów postępowania w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy, mianowicie: naruszenie art. 133 § 1 p.p.s.a. poprzez brak oparcia rozstrzygnięcia o akta sprawy, polegający na braku uwzględnienia treści i znaczenia oświadczenia spółki [...], kluczowego dla wykluczenia wystąpienia naruszenia jej wcześniejszych praw do znaków towarowych HYDRA-INTENSE w związku ze zgłoszeniem spornego oznaczenia; naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez sporządzenie nieprawidłowego uzasadnienia wyroku polegające na oparciu motywów rozstrzygnięcia o kryteria inne niż wynikające z art. 132 ust 2 pkt 2 pwp - brak prawidłowego uzasadnienia w zakresie uznania oświadczenia [...] pozostające bez wpływu na rozstrzygnięcie sprawy, przedstawienie niespójnych motywów rozstrzygnięcia sprawy z perspektywy systemu ochrony znaków towarowych polskich i wspólnotowych, w tym zminimalizowanie znaczenia Dyrektywy Rady nr 89/104/EWG, naruszenie art. 145 § 1 ust. 1 lit. c) ppsa polegające na jego niezastosowaniu w sytuacji podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Urząd Patentowy RP art. 7, 8, 77 § 1, 80 i 107 § 3 kpa przy wydawaniu decyzji, z uwagi na wadliwe ustalenia okoliczności faktycznych sprawy; naruszenie art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi przy braku przesłanek pozwalających stwierdzić legalność decyzji Urzędu Patentowego RP. Na podstawie art. 174 pkt 1 ppsa - naruszenie przepisów prawa materialnego, mających wpływ na wynik sprawy, mianowicie: naruszenie art. 132 ust 2 pkt 2 pwp poprzez jego błędną wykładnię językową, systemową i celowościową, polegającą w szczególności na wyinterpretowaniu z niego przesłanek, których przepis nie przewiduje, dokonaniu wadliwej wykładni pojęcia przedsiębiorstwa, dokonaniu wykładni ryzyka wprowadzenia w błąd sprzecznej z zasadami oceny badania naruszenia praw wcześniejszych zarówno na tle prawa polskiego jak i prawa wspólnotowego. naruszenie art. 132 ust 2 pkt 2 pwp poprzez jego wadliwe zastosowanie w stanie faktycznym sprawy. W uzasadnieniu podniesionych zarzutów skarżąca kasacyjnie wskazała, że kryterium gwarancji jakości towarów w żaden sposób nie wynika z treści art. 132 ust 2 pkt 2 pwp. Według skarżącej, znak towarowy ma służyć, jako źródło identyfikacji pochodzenia, zaś art. 132 ust 2 pkt 2 pwp ma pomóc w eliminowaniu przypadków naruszenia praw podmiotów trzecich wynikających z możliwości wystąpienia konfuzji na rynku. Zdaniem [A.], wprowadzona przez Sąd I instancji gwarancja jakości nie jest przesłanką, o której mowa w ww. przepisie, ani nie jest na żadnym etapie postępowania przedmiotem badania przez organ. Tym samym, uznanie przez WSA gwarancji jakości produktu oznaczonego znakiem późniejszym za istotne kryterium oceny sprawy, uzasadnia zarzut błędnej wykładni wymienionego przepisu. Niezależnie od powyższego, w ocenie skarżącej kasacyjnie, Sąd I instancji powielił błędy organu w zakresie wadliwej wykładni pojęcia "innej osoby" oraz "ryzyka wprowadzenia w błąd". Skarżąca podtrzymała swoje dotychczasowe stanowisko, iż w przedmiotowej sprawie nie zachodzi przesłanka "innej osoby" ani "ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów". Organ nie skorzystał z prawa wniesienia odpowiedzi na skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna wniesiona w niniejszej sprawie nie zawiera usprawiedliwionych podstaw zaskarżenia, zatem podlega oddaleniu Wniesiony środek zaskarżenia oparto na obu podstawach wymienionych w art. 174 p.p.s.a. W pierwszej kolejności należy rozpoznać zasadność zarzutów naruszenia prawa materialnego, albowiem wynik tej oceny będzie determinował ocenę zarzutów o charakterze procesowym, które w znacznej mierze mają charakter wtórny. Podstawowym i najważniejszym zarzutem skargi kasacyjnej w zakresie prawa materialnego jest naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp poprzez błędną jego interpretację, prowadzącą w efekcie do wadliwego zastosowania tego przepisu w stanie faktycznym sprawy, polegającą na uznaniu przez Sąd I instancji gwarancji jakości produktu oznaczonego znakiem późniejszym za istotne kryterium oceny sprawy (v. str 4 uzasadnienia skargi kasacyjnej w zakresie zarzutu błędnej wykładni wymienionego przepisu). Według [A.], kryterium jakości towarów w żaden sposób nie wynika z treści ww. przepisu. Znak towarowy ma służyć, jako źródło pochodzenia, zaś art. 132 ust.2 pkt 2 pwp ma pomóc w wyeliminowaniu przypadków naruszenia praw podmiotów trzecich wynikających z wystąpienia konfuzji na rynku. Niezależnie od powyższego, skarżąca spółka zarzuca Sądowi I instancji powielenie błędnego stanowiska organu w zakresie wykładni pojęcia "innej osoby" oraz "ryzyka wprowadzenia w błąd", o których mowa w omawianym przepisie. Zdaniem skarżącej kasacyjnie, prawidłowa wykładnia art. 132 ust.2 pkt 2 pwp prowadzi do uznania, iż rejestracja znaku towarowego nie jest dopuszczalna wyłącznie w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z takim jego podobieństwem do znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innego podmiotu, że jego używanie mogłoby wprowadzać w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Skarżąca spółka podtrzymuje stanowisko, że w przedmiotowej sprawie występuje brak trzeciej przesłanki w zakresie ustalenia kolizji prawa tj. brak niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów, gdyż zgłaszający ([A.]) oraz właściciel znaków przeciwstawionych ([...]) są organizacyjnie, prawnie i kapitałowo powiązane. Zatem na gruncie rozpatrywanej sprawy nie zachodzi przesłanka "innej osoby" ani "ryzyka wprowadzenia w błąd", o jakich mowa w art. 132 ust.2 pkt 2 pwp. Zdaniem skarżącej kasacyjnie, organ miał obowiązek zbadać czy istnieje możliwość błędnego przypisania przez odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony nań znak, ale powinien to uczynić z perspektywy warunków i okoliczności rynkowych i w tym kontekście ustalić, czy ta sytuacja odpowiadać będzie rzeczywistości/ prawdzie. Odnosząc się do powyższego przypomnieć należy, że zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy: "identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym". Art. 132 p.w.p., co do zasady dotyczy tzw. względnych przeszkód w rejestracji znaku towarowego, a zatem takich, które uniemożliwiają rejestrację oznaczenia dla klas towarów lub usług określonego rodzaju, natomiast pozwalają na zarejestrowanie takiego oznaczenia dla innych klas towarów lub usług. Podobieństwo oznaczeń bada się dopiero po stwierdzeniu podobieństwa towarów, których porównywane oznaczenia dotyczą, z punktu widzenia odbiorcy znaku, tzw. przeciętnego odbiorcy określonego rodzaju towarów lub usług postrzeganego, jako osobę należycie poinformowaną, racjonalną i rozważną. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 21 lutego 2005 r. (sygn. akt II GSK 1364/04) stwierdził, iż: "kwestia podobieństwa bądź niepodobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, lecz przepisów o postępowaniu administracyjnym, gdyż dotyczą stanu faktycznego, a nie prawa", a zatem dopiero zakwestionowanie ustaleń faktycznych umożliwia zasadne postawienie zarzutu błędnej oceny podobieństwa znaków (por też: wyrok NSA z dnia 24 czerwca 2008 r., sygn. akt II GSK 261/08,). Treść tych orzeczeń a także innych wyroków sądów administracyjnych powołanych w niniejszym orzeczeniu dostępna w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl/). Należy podkreślić, że prawo ochronne – w tym przypadku na znak towarowy - nie jest prawem samym w sobie, nie funkcjonuje w próżni. Przez funkcje znaku towarowego rozumie się całokształt oddziaływań znaku towarowego w obrocie gospodarczym. Całościowe ujęcie oddziaływania znaku towarowego na klientelę pozwala stwierdzić, iż odróżnia on towar od towaru tego samego rodzaju i tym samym stanowi gwarancję identyczności towarów (tożsamości towarów) z danym znakiem. Znak towarowy odróżnia towary na podstawie kryterium pochodzenia, co oznacza, iż jest gwarantem tożsamości pochodzenia wszystkich towarów z tym znakiem (R. Skubisz Funkcje znaku towarowego w: Księga pamiątkowa z okazji 80-lecia rzecznictwa patentowego w Polsce, Warszawa 2001 s.163). Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE, poprzednio ETS) definiuje funkcję pochodzenia znaku towarowego, jako gwarancję wobec konsumenta (lub innego końcowego odbiorcy towaru) tożsamości pochodzenia towaru poprzez umożliwienie mu bez jakiegokolwiek niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, odróżnienia tego towaru (lub usługi) od towarów lub usług mających inne pochodzenie (przykładowo wyroki ETS sprawach: C -102/77, C-10/89, C-39/97, C-206/01). W doktrynie wskazuje się (R. Skubisz j.w.), że odróżnianie towarów na podstawie pochodzenia jest zjawiskiem, które można określić, jako wykonywanie przez znak towarowy funkcji oznaczenia pochodzenia poprzez gwarancję tożsamości produktu i tożsamości pochodzenia. Akcentuje się, że funkcja oznaczenia, jest to zatem ochrona przed pomyłką, co do – w powyższym rozumieniu – pochodzenia towaru. Uwzględniając powyższe, należy zgodzić się ze skarżącą kasacyjnie, że ten fragment uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w którym Sąd I instancji domaga się dowodów w zakresie gwarancji jakości produktów oznaczonych spornym znakiem jest oczywiście błędny. Tym niemniej, pozostałe wypowiedzi Sądu, odnośnie do wykładni art. 132 ust.2 pkt 2 pwp są prawidłowe, co powoduje, że wyrok ten odpowiada prawu. WSA w Warszawie zaakceptował, jako zgodną z prawem, wykładnię art. 132 ust.2 pkt 2 pwp dokonaną przez Urząd Patentowy, który uznał, że w rejestracja zgłoszonego znaku towarowego nie jest dopuszczalna, gdyż na gruncie rozpatrywanej sprawy mamy do czynienia z takim jego podobieństwem do znaków towarowych zarejestrowanych wcześniej na rzecz [...], że jego używanie mogłoby wprowadzać w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela poglądu strony skarżącej, że Sąd I instancji niezasadnie opowiedział się za dokonaną przez organ wykładnią pojęcia "innej osoby" oraz "ryzyka wprowadzenia w błąd". Naczelny Sąd Administracyjny uznaje za słuszne stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego dotyczące podobieństwa konkurujących oznaczeń, które to podobieństwo zostało ocenione przez organ patentowy na wszystkich wymaganych płaszczyznach, dając podstawę do wniosku o kolizyjności tych oznaczeń, a w konsekwencji do uznania, iż ze względu na takie podobieństwo obu oznaczeń istnieje ryzyko, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., wprowadzenia odbiorców w błąd. Należy przy tym zauważyć, iż w świetle orzecznictwa ETS błędu, co do źródła pochodzenia towaru nie można utożsamiać z istnieniem u potencjalnego odbiorcy błędu, co do miejsca pochodzenia towaru w sensie miejsca jego produkcji. Bowiem zdaniem tego Sądu, nawet wyobrażenie odbiorców, że towary pochodzą z różnych miejsc produkcji, nie oznacza braku prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Nie wystarcza więc wykazanie, że potencjalny odbiorca nie jest wprowadzony w błąd, co do miejsca pochodzenia towaru (sprawa C-39/97, Canon). Tym samym, pojęcie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd nie może być utożsamiane jedynie z miejscem pochodzenia danego towaru. Brak błędu w tym zakresie nie wyklucza bowiem możliwości stwierdzenia prawdopodobieństwa błędu, skutkującego brakiem zdolności rejestracyjnej. Skarżąca kasacyjnie twierdzi, że odbiorca (konsument) nie zostanie wprowadzony w błąd, w rozumieniu omawianego przepisu, ponieważ wszelkie podobieństwa między towarami oraz używanymi do ich identyfikacji oznaczeniami są podobieństwami zamierzonymi. Mają one na celu przekonanie odbiorcy, iż ma on do czynienia z towarem pochodzącym z tego samego źródła, niezależnie od tego, że poszczególne znaki mogą być formalnie zarejestrowane na rzecz różnych spółek, będących w relacji wzajemnych zależności. Należy zauważyć, że jest to stanowisko absolutnie odmienne niż pogląd ETS w przytoczonym wyroku C-39/97. Jeszcze raz trzeba podkreślić, przekonanie, iż towar pochodzi z przedsiębiorstw powiązanych ekonomicznie uzasadnia przyjęcie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, a wykazanie przekonania, że pochodzą one z różnych miejsc produkcji nie jest wystarczające do przyjęcia, że nie ma ryzyka wprowadzenia w błąd. Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela poglądu strony skarżącej, że znaki przeciwstawione oraz znak zgłoszony identyfikują to samo źródło pochodzenia, co ma oznaczać, że nie zachodzi trzecia niezależna przesłanka, o której mowa w art. 132 ust.2 pkt 2 pwp tj. niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd, co do pochodzenia towarów. Trafnie organ stwierdził, a Sąd I instancji to zaakceptował, że zgłaszająca i [...] są samodzielnymi przedsiębiorstwami i nabywają prawa oraz obowiązki każdy we własnym zakresie. Powiązanie kapitałowe nie jest natomiast tym samym, co tożsamość podmiotów, jak słusznie wskazał organ, a skarżąca kasacyjnie tego twierdzenia nie podważa. Skoro tak, to nie jest wykluczone ryzyko skojarzenia, zawarte w art.132 ust.2 pkt 2 pwp, skoro skarżąca upodobniła zgłoszony znak do przeciwstawionych znaków firmy [...]. Zasadnie zatem stwierdził Sąd I instancji, akceptując w tej mierze stanowisko organu, że na gruncie przepisów pwp w brzmieniu obowiązującym dla potrzeb rozpatrywanej sprawy, zgoda uprawnionego do przeciwstawionych wcześniejszych znaków nie eliminuje ryzyka ewentualnego wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów oznaczonych podobnym, późniejszym znakiem towarowym. Nie podważa także prawidłowości zaskarżonego wyroku argument skarżącej kasacyjnie, że art. 132 ust.2 pkt 2 pwp powinien być interpretowany z perspektywy zapisów ustawy Prawo własności przemysłowej, dokonanej nowelizacjami tego aktu prawnego. Pogląd ten jest nietrafny już tylko z tego względu, że akcentowane przez stronę zmiany pwp zostały uchwalone, bądź weszły w życie, po wydaniu przez Urząd Patentowy ostatecznej decyzji, poddanej kontroli sądowoadministracyjnej. Podsumowując, zarzuty kasacyjne błędnej wykładni przepisu art. 132 ust.2 pkt 2 pwp oraz wadliwego zastosowania tego przepisu w stanie faktycznym sprawy nie zasługują na uwzględnienie. Sąd I instancji nie naruszył także art. 145 § 1 ust. 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a., które skarżąca kasacyjnie wiąże z wadliwymi, jej zdaniem, ustaleniami dotyczącymi okoliczności faktycznych sprawy. Z uzasadnienia tego zarzutu wynika, że strona zarzuca niezasadne nieuwzględnienie przez organ treści i znaczenia oświadczenia spółki [...], kluczowego – zdaniem strony - dla wykluczenia wystąpienia naruszenia jej wcześniejszych praw do znaków przeciwstawionych. Jak wynika zarówno z decyzji, jak i zaskarżonego wyroku, oświadczenie to zostało ocenione przez organ a następnie przez Sąd I instancji, jako dokument, którego treść dotycząca powiązań kapitałowo- osobowych pomiędzy uprawnioną do znaków wcześniejszych a zgłaszającą nie może sama w sobie decydować o tym, że Urząd Patentowy ma bezwzględnie udzielić prawo ochronne na sporne oznaczenie. Stanowisko to, o czym była już mowa, jest prawidłowe. Odnosząc się z kolei do zarzutu naruszenia przepisu art. 133 § 1 p.p.s.a. i jego uzasadnienia, również stwierdzić należy, iż nie jest on zasadny. Zgodnie z art. 133 § 1 p.p.s.a. Sąd administracyjny wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy, na podstawie akt sprawy (...). Podstawą orzekania jest więc materiał dowodowy zgromadzony przez organy administracji w toku postępowania administracyjnego. Autor skargi kasacyjnej zarzucił, że naruszenie powyższego przepisu przez WSA w Warszawie polegać miało na braku uwzględnienia treści i znaczenia ww. oświadczenia spółki [...]. Wbrew zarzutom skarżącej kasacyjnie, Sąd I instancji miał na uwadze treść wzmiankowanego oświadczenia i dokonał oceny tego dowodu, trafnie wskazując w ślad za organem, o czym była już mowa, że zgoda uprawnionego z wcześniejszych przeciwstawionych znaków towarowych nie eliminuje ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd w rozumieniu art. 132 ust.2 pkt 2 pwp. Z przedstawionych wyżej względów, nie jest także uzasadniony zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w sposób opisany w punkcie I.2. petitum skargi kasacyjnej. Przepis art. 141§4 p.p.s.a. określa wymogi uzasadnienia wyroku. Uchwałą NSA z dnia 15 lutego 2010 r. sygn. akt II FSP 8/09 przesądzono, że przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną (art. 174 pkt 2 tej ustawy), jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska, co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia. Taki stan rzeczy w sprawie nie miał miejsca. Niewątpliwie uzasadnienie wyroku powinno zawierać m. in. także przedstawienie zarzutów podniesionych w skardze oraz wyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Jednakże zarzut naruszenia art. 141 § 4 ppsa - będącego przepisem procesowym - może być skuteczną podstawą kasacyjną tylko wówczas, gdy uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Tego typu wpływ ewentualnego naruszenia wymogów uzasadnienia - w sposób określony skargą kasacyjną - wykazany nie został. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku poddaje się kontroli i umożliwiło skarżącemu wdanie się w spór. W myśl art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę kasacyjną, jeżeli nie ma usprawiedliwionych podstaw albo jeżeli zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu. Orzeczenie odpowiada prawu mimo błędnego uzasadnienia, gdy nie ulega wątpliwości, że po usunięciu błędów zawartych w uzasadnieniu sentencja nie uległaby zmianie. W szczególności ma to miejsce, gdy WSA oddalił skargę, kierując się błędnymi przesłankami, jednakże zastosowanie przesłanek właściwych doprowadziłoby również do oddalenia skargi. Chodzi tu przede wszystkim o błędną argumentację prawną zaskarżonego wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny, oddalając skargę kasacyjną, nie może bowiem przyjmować innego stanu faktycznego niż sąd I instancji. Może natomiast uznać, że wprawdzie niektóre fakty zostały przyjęte z naruszeniem zasad procedury, jednakże ich zaistnienie albo niezaistnienie było obojętne z punktu widzenia prawa materialnego, które miało w sprawie zastosowanie. Innymi słowy, jeżeli NSA oddali skargę kasacyjną, wskazując zarazem w uzasadnieniu orzeczenia, że zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu, ocena prawna wyrażona w uzasadnieniu Sadu I instancji przestaje wiązać, a wiążąca – zarówno dla organów administracji, jak i dla sądów administracyjnych – staje się ocena prawna, względnie wskazania, co do dalszego postępowania, zawarte w orzeczeniu NSA (por. H. Filipczyk, glosa do wyroku NSA z dnia 7 kwietnia 2011 r., II FSK 2057/09, POP 2011, z. 5, poz. 429). Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło