II GSK 663/22
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2023-02-15
Skład orzekający: Zbigniew Czarnik, Cezary Pryca, Wojciech Sawczuk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy choroba zawodowa układu wzrokowego pracownicy, polegająca na zwyrodnieniu rogówki wywołanym czynnikami drażniącymi, mogła zostać spowodowana narażeniem na pył ferrytowy w środowisku pracy, mimo że pomiary stężenia pyłu nie wykazywały przekroczenia norm higienicznych?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że choroba zawodowa pracownicy mogła być spowodowana narażeniem na pył ferrytowy, nawet jeśli jego stężenie nie przekraczało dopuszczalnych norm. Sąd podkreślił, że pył ferrytowy, nawet w niewielkich ilościach, może działać drażniąco na rogówkę oka, a brak wyposażenia pracownicy w okulary ochronne sprzyjał bezpośredniej ekspozycji. Kluczowe było orzeczenie lekarskie, które stanowiło podstawę do stwierdzenia choroby zawodowej, a organy inspekcji sanitarnej były nim związane, o ile zostało wydane prawidłowo formalnie i merytorycznie.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła stwierdzenia choroby zawodowej układu wzrokowego u pracownicy, polegającej na zwyrodnieniu rogówki, spowodowanej narażeniem na pył ferrytowy. Pracownica była zatrudniona w F. Sp. z o.o. w S. od 1998 do 2019 roku jako pakowacz i operator produkcji. Pierwsze dolegliwości pojawiły się w 2016 roku. Pracodawca kwestionował związek choroby z pracą, podnosząc, że pomiary stężenia pyłu nie wykazywały przekroczeń norm i że czas narażenia był ograniczony. Organy inspekcji sanitarnej oraz sądy administracyjne uznały jednak związek przyczynowo-skutkowy za wysoce prawdopodobny.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk (spr.) po rozpoznaniu w dniu 15 lutego 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej F. Sp. z o.o. w S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 5 stycznia 2022 r. sygn. akt III SA/Łd 797/21 w sprawie ze skargi F. Sp. z o.o. w S. na decyzję Łódzkiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Łodzi z dnia 22 czerwca 2021 r. nr ŁPWIS.NS HŚ.2332.2.1.2.2021.AR. w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę kasacyjną.
I.
Decyzją z 26 listopada 2020 r. nr 1/P/2020 Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Skierniewicach stwierdził wystąpienie u I.S. (pracownica) choroby zawodowej układu wzrokowego - zwyrodnienie rogówki wywołane czynnikami drażniącymi, wymienionej w poz. 25 pkt 4 załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (aktualny t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 1836 - dalej jako rozporządzenie).
II.
Po rozpatrzeniu odwołania F. Sp. z o.o. w S. (Pracodawca, Spółka, Skarżąca), Łódzki Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny decyzją z 22 czerwca 2021 r. nr ŁPWIS.NS HŚ.2332.2.1.2.2021.AR. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji.
Wskazał, że pracownica byłą zatrudniona kolejno:
- od 20 czerwca 1978 r. do 15 maja 1979 r. jako referent w [...] w K.,
- od 16 maja 1979 r. do 28 lutego 1982 r. jako księgowa i kasjer w [...] w W.,
- od 15 marca 1982 r. do 10 czerwca 1986 r. jako referent w Urzędzie Gminy w K.
- od 1 kwietnia 1995 r. do 30 września 1995 r. jako sprzątaczka w "[...]" w S.,
- od 28 września 1996 r. do 23 sierpnia 2019 r. jako "pakowacz" i "operator produkcji - pakowacz" w F. Sp. z o.o. w S..
Następnie wyjaśnił, że pracownicę poddano badaniom specjalistycznym stosownie do § 5 rozporządzenia w uprawnionej do orzekania o chorobach zawodowych jednostce orzeczniczej I stopnia, tj. Przychodni Konsultacyjno-Diagnostycznej Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Łodzi. W ich wyniku uzyskano orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej opisanej powyżej. Z ustaleń jednostki orzeczniczej wynika, że pierwsze dolegliwości lewego oka pod postacią bólu i zaczerwienienia oka, podrażnienia spojówek i rogówki rozpoczęły się już w 2016 roku. Podjęte zostało leczenie okulistyczne - farmakologiczne i terapeutyczne soczewkami nagałkowymi. Pracownica przebywała w związku z tym często na długotrwałych zwolnieniach lekarskich. Podczas badań orzeczniczych przedstawiona dokumentacja lekarska z przebiegu leczenia schorzenia, analiza czynności zawodowych w oparciu o szczegółowy chronometraż stanowiska pracy, obraz kliniczny choroby oraz aktualne wyniki badań i konsultacji specjalistycznej lekarza specjalisty chorób oczu, dały podstawę do stwierdzenia, że choroba została spowodowana wykonywaniem pracy w narażeniu na pył ferrytowy i upoważnia do rozpoznania jej etiologii zawodowej.
Z karty oceny narażenia zawodowego, sporządzonej na podstawie informacji udzielanych przez pracodawcę oraz z wywiadu z pracownicą, świadectwa pracy, analizy zakresu obowiązków i charakterystyki pracy, wyników pomiarów zapylenia z roku 2006, 2013, 2016 i 2019 dotyczących stanowiska pakowaczki (bez przekroczeń NDS) wynika, że pracownica z czynnikiem, który wskazuje się jako przyczynę choroby - pyłem ferrytowym - miała kontakt od chwili rozpoczęcia pracy w firmie, tj. od 28 września 1998 r. do jej zakończenia 23 sierpnia 2019 r. Przez cały okres zatrudnienia pracownica była narażona na pył występujący na tym stanowisku przy wykonywanych czynnościach w różnych miejscach hali związanych z cyklem produkcyjnym ferrytowych wyrobów ceramicznych, w tym rdzeni ferrytowych. Wynikało to z profilu produkcji zakładu, gdyż wytwarzanie takich wyrobów jest procesem pyłotwórczym.
Organ opisał technologię produkcji wykorzystywaną u pracodawcy, zwracając szczególną uwagę na jej element pyłotwórczy.
Pracownica wykonywała swoją pracę przy odbiorze rdzeni z pieców, selekcji, rozklejaniu tych rdzeni (stukaniem, wstrząsaniem) i podawaniu na szlifierki, zdejmowaniu oszlifowanych (na mokro i osuszonych) i doczyszczaniu ręcznie z naddatków (cyrkon, masa) papierem ściernym, rękawiczkami, szmatami oraz układaniu ich i pakowaniu. Pył występował również w powietrzu podczas zamiatania hal, czyszczenia maszyn sprężonym powietrzem czy pracach porządkowych i w tych czynnościach należących do obowiązków pracowników brała udział także pracownica. Tak więc pył ferrytowy po dostaniu się na rogówkę mógł być czynnikiem sprawczym zaistniałych zmian chorobowych.
Pracownica nie była zaopatrzona przy tych pracach w indywidualne środki ochrony oczu (okulary ochronne, gogle ochronne), które redukowałyby istniejące ryzyko dostawania się pyłu do oka.
Praca w zakładzie odbywała się na 3 zmiany. Przeprowadzane kilkukrotnie pomiary zanieczyszczenia powietrza pyłem na stanowisku "pakowacz" nie wykazywały przekroczenia norm higienicznych dla pyłu i zmierzone wartości mieściły się w przedziale do 0,5 NDS, jednakże nie wykluczało to obecności tego czynnika w powietrzu i ma odniesienie do całej strefy roboczej, tzn. wszystkich miejsc, gdzie wykonywała pracę I.S. Jednocześnie ŁPWIS podkreślił, że norma NDS dla pyłu ma zastosowanie dla ochrony układu oddechowego, jednak zawartość pyłu w powietrzu działa negatywnie nie tylko na płuca, ale może mieć zdecydowanie negatywny wpływ na zdrowie oczu, którego nawet niewielka ilość w powietrzu, z chwilą dostania się do oka, może już powodować jego podrażnienie.
Uprawniona jednostka orzecznicza, upoważniona do orzekania o chorobach zawodowych w orzeczeniu nr PK.122.2020 z 23 października 2020 r. stwierdziła u pracownicy chorobę zawodową układu wzrokowego - zwyrodnienie rogówki wywołane czynnikami drażniącymi. Rozpoznanie w zaistniałym schorzeniu choroby zawodowej oparte zostało o informacje dotyczące narażenia zawodowego, analizę przebiegu i charakteru choroby, dokumentację medyczną z przebiegu leczenia i aktualnie wykonane badania oraz konsultację specjalistyczną okulistyczną lekarza chorób oczu, których wyniki (stwierdzone zmiany chorobowe lewego oka określono jako zwyrodnieniowe i pozapalne lewej rogówki) jednoznacznie wskazują na związek dolegliwości z wykonywaną pracą pakowacza i operatora produkcji - pakowacza. Kliniczne objawy choroby, potwierdzenie zależności pomiędzy narażeniem na czynnik sprawczy (pył ferrytowy), a wykonywaną pracą, dają podstawę, aby z wysokim prawdopodobieństwem rozpoznać u pracownicy ww. chorobę zawodową. Stanowisko to WOMP podtrzymał w całości w piśmie z 29 kwietnia 2021 r. skierowanym do ŁPWIS jako odpowiedź na zarzuty stawiane orzeczeniu lekarskiemu przez odwołującego się pracodawcę.
Analiza zmian w stanie zdrowia pracownicy wykazała, że wystąpienie dolegliwości charakterystycznych dla stwierdzonego schorzenia ma powiązanie czasowe z ekspozycją zawodową u pracodawcy. Pracownica rozpoczęła pracę w Spółce w 1998 roku i cały czas podczas pracy miała kontakt z pyłem ferrytowym. Nasilone dolegliwości lewego oka pojawiły się w 2016 roku i pomimo podejmowanych działań medycznych doprowadziły do trwałych zmian chorobowych lewego oka i zwyrodnienia rogówki, którego przyczyną był ten czynnik. Odnosząc się do twierdzenia o nieszkodliwości pyłu ferrytowego i załączonej karty charakterystyki dla substancji "zmielony ferryt" PWIS zauważył, że karta ta zawiera, m.in. szereg istotnych uwag dla tego produktu dotyczących ostrożnego z nim postępowania, w tym wskazana jest kilkukrotnie konieczność ochrony oczu łącznie z okularami ochronnymi. Pracownica nie była zaopatrzona w okulary ochronne przed pyłem, zatem istniała ciągła, bezpośrednia ekspozycja oczu na ten czynnik szkodliwy w powietrzu przez cały okres zatrudnienia.
Organ podkreślił, że związany jest treścią orzeczenia lekarskiego, które stanowi podstawowy środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej. Niemniej jednak wystąpił do WOMP o udzielenie dodatkowych wyjaśnień odnośnie stawianych przez pracodawcę zarzutów i w odpowiedzi jednostka orzecznicza, udzielając stosownych wyjaśnień utrzymała w pełni uwidocznione w orzeczeniu podstawy do rozpoznania w zaistniałym schorzeniu choroby zawodowej.
III.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi wyrokiem z 5 stycznia 2022 r. sygn. akt III SA/Łd 797/21 oddalił skargę F. Sp. z o.o. w S. na ww. decyzję ŁPWIS.
Sąd w całości podzielił ustalenia organów, podkreślając zarazem charakter postępowania w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej, zwłaszcza zaś związanie organów inspekcji sanitarnej oceną sfery medycznej dokonanej przez lekarza orzecznika.
WSA zwrócił także uwagę na wyrok NSA z 10 grudnia 2019 r. sygn. akt II OSK 221/18 wskazujący, że w przypadku, gdy orzeczenie lekarskie jest prawidłowe pod względem formalnym, zawiera wyczerpujące uzasadnienie i jest zgodne z prawem organ administracyjny jest takim orzeczeniem związany. PWIS wydający decyzję w sprawie choroby zawodowej, nie jest uprawniony do kontroli merytorycznej orzeczeń lekarskich, ani też dokonywania własnych ustaleń prowadzących do odmiennego rozpoznania jednostki chorobowej. W razie ustalenia przez właściwego lekarza, że rodzaj rozpoznanej u pracownika choroby mieści się w wykazie, a pracownik świadczył pracę w warunkach narażenia zawodowego, tak lekarz, jak i organy inspekcji sanitarnej obowiązane są uznać takie schorzenie za chorobę zawodową. Domniemanie to upada, jeżeli zebrany materiał dowodowy pozwala, bezspornie, albo z wysokim prawdopodobieństwem wykluczyć taki związek przyczynowo-skutkowy, to znaczy wskazać inną, niż zawodowa etiologię choroby.
Sąd pierwszej instancji wskazał, że pracownicę przebadano we właściwej jednostce orzeczniczej i stwierdzono w wyniku tego chorobę zawodową. Uzupełniając pismem z 29 kwietnia 2021 r. wcześniej wydane orzeczenie jednostka wyjaśniła, że "...badana miała kontakt z pyłem ferrytowym od chwili rozpoczęcia pracy w firmie F. Sp. z.o.o., to jest od 28.09.1998 r. do jej zakończenia w dniu 23.08.2019 r. Przez cały okres zatrudnienia była narażona na pył podczas wykonywania czynności zawodowych w różnych miejscach hali związanych z cyklem produkcyjnym ferrytowych wyrobów ceramicznych, w tym rdzeni ferrytowych. Wynikało to z profilu produkcji zakładu, gdyż wytwarzanie takich wyrobów jest procesem w dużej mierze pyłotwórczym. Produkty ferrytowe są twarde i kruche i już same ich przemieszczanie jest źródłem emisji pyłu, a finalna obróbka szlifowaniem oraz polerowaniem jest również pyłotwórcza...". W dalszej części wyjaśnień stwierdzono, "Rogówka jest bardzo delikatną strukturą, wrażliwą na działanie czynników drażniących i podatną na uszkodzenie. Pył ferrytowy składa się z drobinek ciał stałych i pomimo, że jak pisze pracodawca "nie wykazuje reaktywności chemicznej" osiadając na powierzchni rogówki wykazuje działanie drażniące i nie jest tu wymagana szczególna wrażliwość potwierdzona stosowną dokumentacją medyczną".
W ocenie WSA orzeczenie lekarskie i jego uzupełnienie spełnia wymagania rozporządzenia ws. chorób zawodowych. Zostało wydane przez lekarza zatrudnionego w jednostce orzeczniczej I stopnia, na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich, dokumentacji medycznej pracownika, dokumentacji zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. Uzasadnione jest logiczne i spójne. Nie budzi wątpliwości jakie czynniki zadecydowały o stwierdzeniu, że zdiagnozowana u pracownika choroba ma charakter zawodowy.
Za bezsporne uznano, że w hali produkcyjnej, w której uczestniczka wykonywała pracę, występowało narażenie na pył ferrytowy. Okoliczność tę potwierdził m.in. pracodawca w piśmie z 20 listopada 2020 r. skierowanym do PPIS wskazując, że uwolniony w procesie szlifowania tarczami diamentowymi w środowisku wodnym pył ferrytowy, na którego działanie była narażona uczestniczka jest substancją niewykazującą w warunkach normalnych żadnej reaktywności chemicznej. W ocenie WSA brak reaktywności chemicznej nie pozbawia pyłu ferrytowego działania drażniącego. Niebezpieczeństwo oddziaływania tego pyłu na organizm ludzki, w tym na oczy, wynika także z załączonej do odwołania karty charakterystyki substancji niebezpiecznej "Zmielony ferryt", gdzie w pkt 7.1 stwierdzono "Unikać kontaktu ze skórą i oczami. Unikać tworzenia się pyłu i aerozoli". Ponadto w punkcie 8.2. karty zalecano używanie sprzętu do ochrony oczu.
WSA uznał zatem, że w sprawie brak jest podstaw do kwestionowania prawidłowości wydanego w stosunku do pracownika orzeczenia lekarskiego oraz zawartego w nim rozpoznania uznającego istnienie związku przyczynowego pomiędzy występującym schorzeniem a narażeniem na czynniki szkodliwe. Opinia lekarska nie była jedynym dowodem jaki został zgromadzony przez organy w toku postępowania wyjaśniającego. Podstawę wydania decyzji stanowiły także karta oceny narażenia zawodowego oraz wyjaśnienia pracownika na okoliczność wykonywanej pracy i warunków w niej panujących.
Zgromadzony materiał dowodowy potwierdza, że przez cały okres świadczonej pracy uczestniczka narażona była na działanie pyłu ferrytowego. Nietrafne jest stanowisko pracodawcy, że długość pracy uczestniczki postępowania w narażeniu na działanie pyłu ferrytowego wynosiła jedynie 2 lata i 5 miesięcy. Taki okres wskazany został w uzasadnieniu decyzji organu I instancji. Jednakże było to błędne ustalenie, wynikające z nieprawidłowego odczytania adnotacji zamieszczonych w świadectwie pracy uczestniczki. Okres dwóch lat i pięciu miesięcy to łączny czas przebywania uczestniczki na zwolnieniach lekarskich (i opieki nad chorym) w trakcie jej zatrudnienia w Spółce.
Na treść decyzji nie mogły mieć wpływu powołane w skardze okoliczności, że pracodawca przeprowadzał systematycznie pomiary środowiska pracy, w tym również pyłów przy czynnościach wykonywanych przez pracownicę, a pomiary i ich wyniki przez cały okres jego pracy nie wykazywały przekroczenia najwyższych dopuszczalnych stężeń.
Nie ma żadnych podstaw, aby możliwość ustalenia, że w środowisku pracy występują warunki szkodliwe dla zdrowia pracownika uzależniona była od przekroczenia najwyższych dopuszczalnych stężeń i natężeń czynników szkodliwych dla zdrowia. Nie ma także żadnych podstaw aby natężenie działania jakiegoś czynnika ustalać z uwzględnieniem zastosowanych indywidualnych środków ochrony. Przestrzeganie przez pracodawcę przepisów dotyczących NDS i zapewnienie pracownikom indywidualnych środków ochrony rzutuje na ustalenie winy bądź braku winy pracodawcy w powstaniu choroby zawodowej, nie ma natomiast znaczenia dla ustalenia istnienia związku przyczynowego pomiędzy schorzeniem, a warunkami pracy oraz nie jest równoznaczne z tym, że pracownik nie był narażony na zachorowanie na chorobę zawodową.
W sprawie niewątpliwie wykazano, że w zakładzie Spółki istniały takie czynniki szkodliwe, które spowodowały wystąpienie u pracownika zwyrodnienia rogówki, zdiagnozowanego przez uprawnioną jednostkę orzeczniczą jako zwyrodnienie rogówki wywołane czynnikami drażniącymi.
IV.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła F. Sp. z o.o. w S., zaskarżając go w całości i zarzucając na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (aktualny t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 259 ze zm. - dalej jako p.p.s.a.) naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy:
1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. "c" p.p.s.a w zw. z art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., jak również § 8 ust. 1 w zw. z § 6 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia ws. chorób zawodowych polegające na oddaleniu skargi przez sąd administracyjny oraz nieuchyleniu decyzji organu II instancji pomimo, że decyzja ta wydana została bez wnikliwego rozpatrzenia całości materiału dowodowego zebranego w sprawie i w konsekwencji nieuprawnione ustalenie, że schorzenie powstałe u I.S. spowodowane było działaniem czynnika szkodliwego w postaci pyłu ferrytowego, podczas gdy z analizy całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie jednoznacznie wynika, że należy przyjąć założenie, że choroba I.S. spowodowana była tak naprawdę czynnikami pozazawodowymi - w szczególności wskazują na to niskie wartości stężeń oraz rzeczywisty czas narażenia na czynnik;
2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. "c" p.p.s.a. w zw. z art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z § 6 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia ws. chorób zawodowych polegające na oddaleniu zamiast uwzględnieniu skargi przez sąd administracyjny, a w konsekwencji nieuchylenie decyzji organu II instancji, w sytuacji w której jego rozstrzygnięcie opierało się na dokonaniu dowolnej a nie swobodnej oceny dowodu z orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej z 23.10.2020 r. oraz dodatkowych wyjaśnień jednostki orzeczniczej z dnia 29.04.2021 r. (w swojej istocie mających charakter orzeczenia biegłego w postępowaniu) i ograniczeniu się przez organ do powołania w uzasadnieniu decyzji konkluzji przedstawionej przez biegłych bez dokonania krytycznej oceny treści uzasadnienia oceny zawartej w orzeczeniu - podczas gdy sporządzone orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej i dodatkowe wyjaśnienia są lakoniczne i nie zawierają właściwego odniesienia do całego materiału zebranego w niniejszej sprawie, jak również nie uwzględniają wymogów zbadania rzeczywistych wartości stężeń i ewentualnego czasu narażenia na czynnik;
3. w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. "c" p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 1 i 2, art. 84 oraz art. 80 k.p.a., poprzez brak uchylenia decyzji organu II instancji w sytuacji, w której organ nie podjął wszelkich niezbędnych czynności koniecznych do wyjaśnienia stanu faktycznego niniejszej sprawy i braku zgromadzenia wyczerpującego materiału dowodowego, a w szczególności - zaniechał wystąpienia do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację czy też podjęcia innych czynności niezbędnych do uzupełnienia materiału dowodowego - w tym do wykonania uprawnień przysługujących organowi stosownie do treści § 8 ust. 2 rozporządzenia oraz wobec złożonego przez Skarżącą wniosku o przeprowadzenie tych czynności w toku postępowania.
Skarżąca kasacyjnie Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o orzeczenie o kosztach postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
VI.
Skarga kasacyjna jest nieuzasadniona.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania.
Jeżeli w sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a., a tak jest właśnie w sprawie niniejszej, to Sąd rozpoznając skargę kasacyjną, związany jest jej granicami. Oznacza to zatem związanie wskazanymi podstawami zaskarżenia.
Skarga kasacyjna podkreśla naruszenia procesowe, których główną osią jest twierdzenie, że opiniujący uczestniczkę postępowania lekarz orzecznik nie dysponował pełnym materiałem dowodowym związanym z warunkami i okresem jej narażenia zawodowego, zwłaszcza zaś badaniem, wskazującym na nieszkodliwość pyłu ferrytowego, a także tym, że czas ekspozycji na ten pył nie był w przypadku uczestniczki długotrwały. Strona podnosi również zastrzeżenia, co do niewypowiedzenia się przez lekarza orzecznika odnośnie do wszystkich okoliczności związanych z narażeniem i brakiem wskazania po jakim czasie narażenia może dojść do rozwinięcia się choroby zawodowej.
W związku z tym wskazać należy, że z art. 2351 i art. 2352 Kodeksu pracy wynika, że chorobą zawodową jest po pierwsze, choroba wymieniona w wykazie chorób zawodowych (w rozporządzeniu), po drugie, spowodowana (bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem) działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy (tzw. narażenie zawodowe), po trzecie, rozpoznana w trakcie pracy w narażeniu zawodowym lub po zakończeniu pracy w tym narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych.
Przypomnieć należy, że w procesie ustalania choroby zawodowej istnieje wyraźny podział zadań, tj. o medycznych i tylko medycznych aspektach danej dolegliwości mogą się wypowiadać wyłącznie lekarze orzecznicy, zaś o kwestiach istnienia narażenia z uwagi na warunki występujące w środowisku pracy bądź z uwagi na sposób wykonywania pracy, przesądzają organy inspekcji sanitarnej, po przeprowadzeniu stosownego, wnikliwego postępowania wyjaśniającego z udziałem stron. Analiza dokumentacji medycznej pracownika należy zatem do kompetencji lekarzy orzeczników, specjalistów medycyny pracy, znających specyfikę czynności zawodowych mogących mieć wpływ na rozwój schorzeń ujętych w wykazie chorób zawodowych. Lekarze ci orzekają o chorobie na podstawie wykonanych badań oraz dokumentacji zebranej przez organy sanitarne.
Końcowo jednak to organ inspekcji sanitarnej stwierdza, czy u konkretnej osoby wystąpiła choroba zawodowa. Jakkolwiek roli tej nie można sprowadzić wyłącznie do pośredniczenia w przekazywaniu dokumentacji medycznej lekarzom orzecznikom oraz do badania, czy spełnione zostały formalne warunki wydania przez nich opinii, to jednak wykonana w zgodzie z zasadami sztuki ocena lekarska schorzenia, wiąże organy w ramach procesu stwierdzenia choroby zawodowej. Zastrzec należy szczególnie ów warunek wydania orzeczenia na podstawie dokumentacji, która w jak najpełniejszy sposób określa stan faktyczny i warunki pracy.
O ile zatem stwierdzenia wynikające z orzeczeń lekarskich, dotyczące rozpoznania choroby zawodowej lub jej braku są wiążące dla organów inspekcji sanitarnej, pod warunkiem wydania opinii z zachowaniem norm określonych w rozporządzeniu ws. chorób zawodowych, o tyle organy te, z uwzględnieniem art. 80 k.p.a., w ramach sprawowanej kontroli formalnej oceniają, czy wywody i wnioski sformułowane w orzeczeniach lekarskich są należycie uzasadnione i zgodne z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie (niesprzeczne). Organ sanitarny nie ma więc - jak już wskazano - prawa samodzielnie oceniać dokumentacji lekarskiej i orzec w sposób odmienny niż lekarz. Jednakowoż z § 8 ust. 2 rozporządzenia wynika jego uprawnienie do żądania od lekarza, który wydał orzeczenie, dodatkowego uzasadnienia bądź dalszej konsultacji. Organ może także podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia materiału dowodowego sprawy, a pogląd ten uchodzi za ugruntowane w orzecznictwie sądowym.
Na tle niniejszej sprawy wskazać zatem trzeba, że poza sporem pozostaje w niej fakt wystąpienia u pracownicy samej jednostki chorobowej. To co jednak usilnie zwalcza strona skarżąca kasacyjnie, to powiązanie tej choroby z zatrudnieniem i wnioskowanie o jej zawodowej etiologii (związku przyczynowo-skutkowym z pracą). Strona skarżąca kasacyjnie kwestionuje ów związek poprzez podważanie ustaleń dokonanych przez organy w toku postępowania, podkreślając zwłaszcza to, że niewłaściwie przedstawiono narażenie, jego zakres i czynności pracownicy, wykonywane w trakcie pracy. W ocenie Spółki opinia lekarska jest w tych realiach niewystarczająca, nie dając odpowiedzi zwłaszcza na pytanie, w jakim czasie, przy opisywanych przez stronę okolicznościach, zwłaszcza krótkiej zdaniem pełnomocnika Spółki ekspozycji na pył ferrytowy, mogło dojść do rozwoju choroby. W konsekwencji można i należy przyjąć że Spółka uznaje, że choroba uczestniczki w ogóle nie pozostaje w etiologii zawodowej (nie jest wywołana przez czynniki zawodowe), a ma zakotwiczenie w cechach osobniczych.
W kontekście tego Naczelny Sąd Administracyjny wyraźnie wskazuje, że w całości odrzuca, jako całkowicie gołosłowne i sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym i doświadczeniem życiowym, twierdzenia Spółki, wskazujące na inne niż przyjęte i przekazane lekarzom warunki wykonywania pracy przez pracownicę, jej narażenie na pył ferrytowy oraz skutki przebywania w zasięgu jego oddziaływania.
Kluczowym argumentem w tym względzie jest "Karta oceny narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej". Sporządzono ją 19 grudnia 2019 r. opisując dokładnie przebieg czynności pracowniczych, przyjęty następnie tak przez lekarzy, jak i przez organ w opisie narażenia, celem stwierdzenia wystąpienia choroby zawodowej. Co istotne, karta ta została sporządzona przez PPIS ale w całości zaakceptowana przez pracownika Spółki. Wskazano w niej, że m.in. czynności podejmowane przez pracownicę odbywały się w warunkach zapylenia pyłem ferrytowym. Następowało to w całym okresie zatrudnienia, a nie wybranym (częściowym).
W toku dalszego postępowania w ocenie NSA skarżąca kasacyjnie nie zakwestionowała skutecznie wymienionych na początku postępowania danych, próbując jedynie argumentować o rzekomych brakach w materiale dowodowym i błędnych wnioskach organu oraz orzecznika. Za gołosłowne i bez znaczenia należy uznać obecnie powoływane okoliczności, zwłaszcza:
- podkreślanie wadliwego odnoszenia się przez organ do procesu szlifowania powodującego wzrost zapylenia, gdy do obowiązków pracownicy należało przede wszystkim przeglądanie i pakowanie ferrytów (to szlifowanie a nie pakowanie ferrytów powoduje największy wzrost zapylenia zdaniem Spółki),
- brak jakichkolwiek dowodów, w tym dokumentacji medycznej, wskazujących na fakt, że pracownica była szczególnie wrażliwa na pył ferrytowy lub inne pyły, a w toku zatrudnienia nie zgłaszała jakichkolwiek problemów zdrowotnych związanych z chorobami wzroku,
- brak stwierdzenia przez cały okres historii zakładu jakiejkolwiek choroby zawodowej związanej ze wzrokiem i zapyleniem,
- brak uwzględnienia faktu, że uwolniony w procesie szlifowania pył ferrytowy ma taką samą reaktywność jak każdy inny pył, w tym powszechny kurz,
- nieuwzględnienie, że pył ferrytowy nie jest kwalifikowany jako substancja niebezpieczna i miał niskie stężenie w zakładzie,
- czy też brak dokonania właściwej oceny natężenia i czasu narażenia na czynnik szkodliwy i rozważań, czy chorobę mogły wywołać inne czynniki pozazawodowe
Stronie skarżącej kasacyjnie umyka przede wszystkim to, że pracownica była w Spółce zatrudniona pomiędzy 1998 a 2019 rokiem (21 lat). Nie wiadomo więc na jakiej podstawie faktycznej pełnomocnik tej Strony autorytatywnie stwierdza, że pracownica zatrudniona była w narażeniu w bardzo ograniczonym czasie, skoro w karcie wprost wskazano, że cały okres zatrudnienia to okres narażenia zawodowego. Nie może za tym przemawiać z całą pewnością wykaz okresów zwolnień lekarskich z całego zatrudnienia w Spółce, gdyż czas ten jest rozłożony na wszystkie lata począwszy od 1998 roku i wynosi 2 lata i 5 miesięcy, który należy odnosić do 21 lat zatrudnienia.
Ponadto, Spółka zdaje się uznawać, że skoro pył ferrytowy w zbadanych w jej zakładzie stężeniach nie przekraczał dopuszczalnych norm, to nie może być uważany za czynnik powodujący chorobę zawodową. Przyczyną stwierdzonej choroby nie jest jednak przekroczenie tego czynnika (badanego z punktu widzenia ochrony wziewnej - co wymaga podkreślenia), a w ogóle jego występowanie w środowisku pracy jako elementu drażniącego oko. Strona nie odnosi się przy tym do tego, że w hali produkcyjnej, w której uczestniczka wykonywała swoją pracę, obecnie deprecjonowaną przez Spółkę jako niezwiązaną bezpośrednio ze szlifowaniem ferrytów, występowało narażenie na ten pył, a jego niebezpieczne oddziaływanie na organizm ludzki wynika także z karty charakterystyki substancji niebezpiecznej "Zmielony ferryt", w której wskazuje się wprost "Unikać kontaktu ze skórą i oczami. Unikać tworzenia się pyłu i aerozoli" i zaleca używanie sprzętu do ochrony oczu, w który uczestniczka nie została wyposażona.
Strona nie dostrzega wreszcie stanowiska WSA, który za lekarzem orzecznikiem i organem wyraźnie wskazuje, że pył ferrytowy składa się z drobinek ciał stałych i pomimo, że "nie wykazuje reaktywności chemicznej", to osiadając na powierzchni rogówki wykazuje działanie drażniące i nie jest tu wymagana szczególna wrażliwość potwierdzona stosowną dokumentacją medyczną. W ocenie NSA to stwierdzenie wprost podważa zarzuty skargi kasacyjnej wskazujące na brak wyjaśnienia szczególnej wrażliwości uczestniczki, czy też kierowanie sprawy na tory indywidualnych cech osobniczych pracownicy.
NSA nie widzi podstaw by kwestionować stanowisko Sądu Wojewódzkiego, który zaakceptował orzeczenie lekarskie i jego uzupełnienie, uznają że spełniają one wymagania rozporządzenia ws. chorób zawodowych.
Narażenia na pył ferrytowy nie zmienia podnoszona kwestia czasu pracy w bezpośrednim zapyleniu (patrz eksponowana różnica pomiędzy pracą przy szlifowaniu i pakowaniu), ani też brak stwierdzenia podobnych chorób zawodowych u skarżącej. W odniesieniu do pierwszej kwestii mamy bowiem do czynienia z zapyleniem na terenie całej hali produkcyjnej, w odniesieniu zaś do drugiej z nich ilość stwierdzonych chorób na tej samej podstawie nie jest cechą relewantną dla stwierdzenia jej w konkretnym przypadku.
Strona nie wykazała także, że w sprawie należało zbadać dogłębniej bliżej nieznane kwestie zdrowotne pracownicy, jako że one również mogły powodować chorobę (wspomniane już cechy osobnicze, proces starzenia, itp.). W zasadzie zestawienie lat pracy w narażeniu (1998-2019), data stwierdzenia wystąpienia istotnych objawów choroby (2016), nie pozostawiają wątpliwości, że jest co najmniej wysoce prawdopodobne, że schorzenie stwierdzone u uczestniczki mogło zostać wywołane takimi warunkami pracy jak wskazane w orzeczeniu. NSA podkreśla, że w stwierdzeniu choroby zawodowej w rozumieniu art. 2351 Kodeksu pracy, niejednokrotnie rozwijającej się u pracownika przez dekady, nie chodzi o 100% pewność, tj. że do choroby doszło właśnie w określony sposób, a o wysokie prawdopodobieństwo jej zaistnienia na skutek wykonywania określonej pracy lub jej warunków. Ma to więc kompensować nieuniknione w tego rodzaju sytuacjach trudności dowodowe związane z upływem czasu i ewentualnymi brakami w dokumentacji.
NSA podziela tym samym ocenę WSA, co do braku podstaw faktycznych, które uzasadniałyby kwestionowanie stanowiska lekarza orzecznika, który przesądził o zawodowej etiologii stwierdzonej choroby. Nie było więc konieczne ani dalsze żądanie wyjaśnień, ani też kierowanie do instytucji II stopnia.
Powyższe prowadzi do wniosku, że wszystkie zarzuty skargi kasacyjnej są bezzasadne, zatem środek ten podlega oddaleniu na podstawie art. 184 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło