II GSK 889/25

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2025-11-20

Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Elżbieta Czarny-Drożdżejko, Agnieszka Grosińska-Grzymkowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przepalenie żarówki w świetle STOP w pojeździe ciężarowym, które zostało usunięte w trakcie kontroli, stanowi usterkę niebezpieczną, uniemożliwiającą dalsze używanie pojazdu w ruchu drogowym i uzasadniającą nałożenie kary pieniężnej?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że przepalenie żarówki w świetle STOP, nawet jeśli zostało usunięte w trakcie kontroli, stanowi usterkę niebezpieczną, ponieważ brak działających świateł STOP bez wątpienia wyklucza bezpieczną jazdę. Dopuszczenie do dalszej jazdy po usunięciu usterki nie wyłącza możliwości uznania jej za niebezpieczną, gdyż ocena następuje na moment jej stwierdzenia. Ponadto, NSA stwierdził, że brak wyposażenia kierowcy w wypis z licencji jest naruszeniem, a obowiązek zarządzającego transportem obejmuje nie tylko wydanie dokumentu, ale i dopilnowanie jego posiadania przez kierowcę podczas przewozu. W związku z tym, NSA uchylił wyrok WSA i oddalił skargę, uznając, że organy prawidłowo nałożyły karę pieniężną.
Stan faktyczny
W trakcie kontroli drogowej zespołu pojazdów stwierdzono brak działających świateł STOP w ciągniku oraz brak wypisu z licencji u kierowcy. Opolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył karę pieniężną, którą Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu uchylił decyzje organów, uznając, że przepalenie żarówki STOP jest łatwo usuwalną usterką, która nie uniemożliwiała używania pojazdu i nie stanowiła usterki niebezpiecznej. Skarżący podnosił również zarzuty dotyczące niewyjaśnienia stanu faktycznego i braku przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadków. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną organu.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu i oddalił skargę A. K. Zasądził od A. K. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego kwotę 340 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędzia NSA Elżbieta Czarny-Drożdżejko Sędzia del. WSA Agnieszka Grosińska-Grzymkowska (spr.) po rozpoznaniu w dniu 20 listopada 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu z dnia 9 stycznia 2025 r. sygn. akt I SA/Op 1003/24 w sprawie ze skargi A. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 28 sierpnia 2024 r. nr BP.501.1501.2024.2401.OP8.604843 w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. uchyla zaskarżony wyrok, 2. oddala skargę, 3. zasądza od A. K. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego kwotę 340 (trzysta czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z dnia 9 stycznia 2025 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu, po rozpoznaniu skargi A. K., uchylił decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 28 sierpnia 2024 r., nr BP.501.1501.2024.2401.OP8.604843, utrzymującą w mocy decyzję Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w Opolu z dnia 5 czerwca 2024 r., nr WITD.DI.0152.Z.VIII1517/5/24 w przedmiocie kary pieniężnej w wysokości 1.000,00 złotych. Sąd I instancji orzekał w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych: W dniu 25 kwietnia 2024 r. na drodze wojewódzkiej nr 432 w miejscowości C. zatrzymano do kontroli drogowej zespół pojazdów składający się z ciągnika marki Renault o nr rej. [...] oraz naczepy marki Fliegl o nr rej. [...], którym kierował B. A., pracownik firmy handlowej E. Spółka Komandytowa z siedzibą: [...] O. W chwili zatrzymania jednostki transportowej realizowała ona krajowy transport drogowy rzeczy. W wyniku kontroli stanu technicznego pojazdu ustalono, że pojazd marki Renault posiada usterkę w postaci braku światła STOP po obu stronach ciągnika. Ponadto w toku przedmiotowej kontroli kierowca kontrolowanej jednostki transportowej nie posiadał w pojeździe i nie okazał na wezwanie kontrolującego wypisu z licencji. Na podstawie informacji pobranych z Krajowego Rejestru Elektronicznego Przedsiębiorców Transportu Drogowego (KREPTD) ustalono, że osobą zarządzającą transportem w przedsiębiorstwie "E." jest A. K. posiadający certyfikat kompetencji zawodowych nr [...] w krajowym transporcie drogowym rzeczy. Decyzją z dnia 5 czerwca 2024 r., nr WITD.DI.0152.Z.VIIIl517/5/24 Opolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w Opolu, działając na podstawie art. 92a w zw. z art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2024 r., poz. 1539 ze zm. – dalej u.t.d.), nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 1000 złotych tytułem popełnienia naruszenia ujętego pod lp. 1.2 oraz lp. 15.2 załącznika nr 4 do u.t.d. Decyzją z dnia 28 sierpnia 2024 r., nr BP.501.1501.2024.2401.OP8.604843 Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy ww. rozstrzygnięcie organu I instancji. Organ odwoławczy potwierdził, że niewyposażenie kierowcy w wypis z licencji sankcjonowane jest karą pieniężna w wysokości 500 zł w lp. 1.2 załącznika nr 4 do u.t.d. Według lp. 15.2 załącznika nr 4 do u.t.d., wykonywanie przewozu drogowego pojazdem posiadającym usterkę lub usterki układu hamulcowego, połączeń układu kierowniczego, kół, opon, zawieszenia, podwozia lub innego wyposażenia, zakwalifikowane jako niebezpieczne sankcjonowane jest karą pieniężną w wysokości 500 zł. GITD zaznaczył że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym przede wszystkim protokołu kontroli z dnia 25 kwietnia 2024 r., który kierowca podpisał bez uwag i zastrzeżeń wynika, iż zatrzymanym do kontroli zespołem pojazdów składającym się z ciągnika oraz naczepy wykonywano krajowy transport drogowy rzeczy. W toku przedmiotowej kontroli kierowca kontrolowanej jednostki transportowej nie posiadał w pojeździe i nie okazał na wezwanie kontrolującego wypisu z licencji. W trakcie kontroli na miejsce przeprowadzenia kontroli dowieziono kolorową kserokopię wypisu z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego rzeczy wydanego dla firmy strony. Zgodnie z lp. 4.3.1. lit. a zdanie trzecie załącznika 1 do rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 5 listopada 2019 r., w sprawie kontroli ruchu drogowego (Dz. U. poz. 2141 z późn. zm.), w przypadku braku świateł "STOP", tj. gdy żadne źródło światła nie działa usterkę należy zakwalifikować jako usterkę niebezpieczną. Stosownie zaś do lp. 15.2 załącznika nr 4 do u.t.d., wykonywanie przewozu drogowego pojazdem posiadającym usterkę lub usterki układu hamulcowego, połączeń układu kierowniczego, kół, opon, zawieszenia, podwozia lub innego wyposażenia, zakwalifikowane jako niebezpieczne sankcjonowane jest karą pieniężną w wysokości 500 zł. Z zebranego materiału dowodowego, w tym przede wszystkim protokołu kontroli oraz protokołu szczegółowej kontroli technicznej jednoznacznie wynika, że pojazd marki Renault posiadał usterkę w postaci braku światła "STOP" po obu stronach pojazdu. W związku z tym - w ocenie GITD - bezspornym jest, że stwierdzoną usterkę udokumentowaną protokołem kontroli i protokołem kontroli technicznej należało uznać za zagrażającą bezpieczeństwu osób jadących pojazdem i innych uczestników ruchu. Zasadne było zatem wymierzenie kary pieniężnej za naruszenie ujęte pod lp. 15.2 załącznika 4 do u.t.d. W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu skarżący podniósł zarzuty naruszenia: 1) art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym w zw. z § 5 ust. 7 w związku z Ip. 4.3.1. lit. a) zał. Nr 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 5 listopada 2019 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego, przez błędną wykładnię źródła światła i uznanie, że pojazd nie posiadał świateł "STOP", a w konsekwencji stwierdzenie, że pojazd nie spełnia warunków technicznych dopuszczających do uczestnictwa w ruchu drogowym, 2) art. 7, art. 8, art. 10, art. 77 § 1, art. 78, art. 80 k.p.a. i art. 103 § 1 i 3 k.p.a., polegające na zaniechaniu zebrania przez organ kompletnego materiału dowodowego dotyczącego stanu technicznego pojazdu przejawiające się w nieprzeprowadzeniu dowodu z przesłuchania świadków, mimo wniosku strony, w zakresie stanu technicznego pojazdu bezpośrednio przed kontrolą drogową oraz stałej kontroli pojazdów, a które to okoliczności miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż dotyczą ustalenia odpowiedzialności przedsiębiorstwa za wystąpienie usterki. W uzasadnieniu skargi jej autor podał, że w przedsiębiorstwie funkcjonuje system nadzoru nad pojazdami. Pojazd przed wyjazdem z bazy jest sprawdzany, co do spełniania wymogów rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów – w tym oświetlenia i spełniania wymogów ochrony środowiska. Przed wyjazdem nie stwierdzono żadnych usterek oświetlenia i wycieków płynów eksploatacyjnych. Organ odmawiając przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadków w sprawie zamknął stronie możliwość wykazania, że usterka miała charakter losowy i strona nie miała żadnego wpływu na jego powstanie. Powstanie usterki - pomimo stałego nadzoru technicznego pojazdów przez zarządzającego transportem - było wynikiem awarii w drodze i wymiana żarówek przez kierowcę w sposób szybki oraz kompletny doprowadziła pojazd do sprawności. Skarżący dochował należytej staranności w utrzymaniu stanu technicznego pojazdów, a zatem nie może ponosić odpowiedzialności za sytuację wyjątkową na której wystąpienie nie miał wpływu i nie można było jej przewidzieć. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy podtrzymał stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 135 p.p.s.a. W uzasadnieniu Sąd I instancji przypomniał, że zgodnie z lp. 4.3.1. lit. a zdanie trzecie załącznika 1 do rozporządzenia, w przypadku braku świateł stop, tj. gdy żadne źródło światła nie działa, usterkę należy zakwalifikować jako usterkę niebezpieczną. Natomiast przez usterki niebezpieczne § 5 ust. 7 pkt 3 ww. rozporządzenia każe rozumieć usterki powodujące bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego lub naruszające wymagania ochrony środowiska w stopniu uniemożliwiającym używanie pojazdu w ruchu drogowym, które powodują niedopuszczenie do dalszego używania pojazdu. Z uwagi na przedmiot tej sprawy Sąd dodał, iż do usterek stanu technicznego przepisy rozporządzenia nakazują organom ITD zaliczać awarie świateł STOP, o czym świadczą pozycje lp. 4.3. rozporządzenia dotyczące prawidłowego działania tych świateł, przełączników oraz zgodności z wymaganiami rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Awarie polegające na tym, że żadne światło "STOP" nie działa w pojeździe lub w ogóle nie działa przełącznik tych świateł, słusznie są traktowane przez prawodawcę jako usterki niebezpieczne, bo grożą zarówno osobom przemieszczającym się w takim niesprawnym pojeździe, jak i jadącym za nim. Tymczasem, w przedmiotowej sprawie nie mamy do czynienia z taką sytuacją, wręcz przeciwnie wszystkie systemy działały, a niesprawność światła STOP była następstwem przepalenia żarówki. Sąd zważył przy tym, że stwierdzone nieprawidłowe oświetlenie czy też brak światła STOP w ciągniku, który był połączony z naczepą, w której nie stwierdzono żadnych usterek nie był wynikiem niesprawności układu elektrycznego czy innego systemu mającego wpływ na działanie świateł. Nie wystąpiła zatem sytuacja niesprawności źródła światła. Wymiana żarówki, która nastąpiła w czasie kontroli ujawniła, że była to usterka będąca następstwem sytuacji losowej, trudnej nawet do przewidzenia przed uruchomieniem i jazdą pojazdu. Zatem uznana przez organ za usterkę niebezpieczną została de facto uznana usterka będąca następstwem przepalenia żarówek w ciągniku przy działających w naczepie. Awaria tego typu, jak przepalenie się żarówek, jest czymś naturalnym i podczas eksploatacji zdarza się powszechnie. Zatem w przedmiotowej sprawie brak świateł "STOP" - co należy podkreślić - był usterką łatwo usuwalną, skoro skontrolowany kierowca zdołał naprawić światła usuwając usterkę w toku kontroli, przed jej zakończeniem. W ocenie Sądu I instancji skoro usunięcie nieprawidłowości nastąpiło niezwłocznie w czasie kontroli, to okoliczność ta powoduje, że trudno usterkę tę uznać za "uniemożliwiająca używanie pojazdu", a taka sytuacja stanowi o ziszczeniu się przesłanki uznania usterki za niebezpieczną. Szybka i natychmiastowa wymiana żarówek dowodzi także, że zabezpieczono się przed takimi sytuacjami występującymi podczas jazdy. To z kolei stoi w opozycji do stanowiska, że strona nie wskazała okoliczności, których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu. Tym samym, skoro w przedmiotowej sprawie brak odpowiadających stanowi faktycznemu argumentów pozwalających na zaakceptowanie jako prawidłowo uzasadnionego stanowiska organu o braku podstaw zastosowania do art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., to zasadnym jest stwierdzenie istnienia uzasadnionych podstaw skargi i jej zarzutów. W okolicznościach przedmiotowej sprawy kiedy nie wiadomo, czy pojazd wyjechał z bazy z przepalonymi żarówkami świateł STOP, czy pojazd posiada komputer pokładowy informujący o usterce świateł, to nie można kategorycznie przyjąć, że okoliczności ujawnione w toku kontroli można było przewidzieć i zapobiec im, nie dopuszczając do ich zaistnienia. W sprawie nawet nie wiadomo, jak funkcjonują i działają kontrolki na tablicy rozdzielczej pojazdu, które sygnalizują występujące usterki. Nie wiadomo, czy pojazd wyposażony jest w kontrolkę ujawniającą każdą awarię świateł. Nie wiadomo, czy w toku kontroli przepalona była tylko jedna żarówka świateł "STOP", co spowodowało przepalenie kolejnej. Tego też organ nie ustalił. Nie ustalił także tego, czy pojazd miał trzecie światło stop, a także czy światła te z uwagi na gabaryty naczepy miały wpływ na ich widoczność, a tym samym bezpieczeństwo. Nie mniej istotnym w sprawie jest fakt, co nie jest sporne, że po dokonanej kontroli nie zatrzymano dowodu rejestracyjnego i dopuszczono pojazd do ruchu. Zarzut braku wyjaśnienia przez organ, kiedy powstała usterka, połączony z sugestią, że powstała ona w trakcie przejazdu - w okolicznościach sprawy - zasługuje na uwzględnienie. Tym samym w sprawie doszło do niewyjaśnienia stanu faktycznego przy wykorzystaniu istniejących istotnych źródeł dowodowych. Zdaniem Sądu I instancji stan faktyczny sprawy nie został wyjaśniony w stopniu wystarczającym dla rozstrzygnięcia sprawy. Jak trafnie bowiem wskazuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych, dla zwolnienia z odpowiedzialności na podstawie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. konieczne jest ustalenie braku wpływu podmiotu wykonującego przewozy lub inne czynności na powstanie naruszenia i jednocześnie stwierdzenie, że naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Wskazane przesłanki odnoszą się do sytuacji wyjątkowych i nadzwyczajnych, których profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy nie był w stanie racjonalnie przewidzieć, przy zachowaniu należytej staranności i przezorności, a nie do zachowania przedsiębiorcy, jego działań lub działań osób, którymi się posługuje przy prowadzeniu działalności, jak i organizacji pracy przedsiębiorstwa (por. wyrok WSA w Opolu z dnia 30 czerwca 2020 r., sygn. akt II SA/Op 28/20). Z tej przyczyny - w ocenie Sądu - podjęte przez organy orzekające w tej sprawie rozstrzygnięcie (nałożenie administracyjnej kary pieniężnej) przypisujące stronie skarżącej bezsporne dopuszczenie się omawianego naruszenia, z jednoznacznym wykluczeniem ewentualnych okoliczności egzoneracyjnych, było co najmniej przedwczesne. Zaniechanie przez organ wyjaśnienia wszystkich istotnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych dotyczy przede wszystkim nienależytego rozważenia podnoszonych przez stronę okoliczności egzoneracyjnych, a także rozważenia rzeczywistego, stwierdzonego w toku kontroli stanu technicznego pojazdu, a w szczególności, czy pojazd mógł być sprawny w momencie rozpoczęcia przewozu, kiedy wyruszył w trasę, czy tego rodzaju usterka mogła pojawić się w trakcie wykonywania przewozu, a wreszcie, czy charakter stwierdzonej usterki mógł zostać zakwalifikowany jako naruszenie "niebezpieczne" w sytuacji, kiedy stwierdził to przeprowadzający kontrolę funkcjonariusz ITD, a jednocześnie po stwierdzeniu usterki pojazdu, po tym kiedy doszło do jej usunięcia bez zastrzeżeń dopuścił ten pojazd do ruchu. Sąd I instancji zauważył, że wprawdzie, co do zasady, to na stronie skarżącej ciąży obowiązek przedstawienia dowodów i okoliczności wyłączających jej ewentualną odpowiedzialność, jednak w sytuacji konsekwentnego odwoływania się przez stronę do okoliczności egzoneracyjnych, które jej zdaniem zaistniały, orzekające w sprawie organy powinny podjąć działania w celu zweryfikowania, czy w tym konkretnym przypadku takie okoliczności wyłączające odpowiedzialność rzeczywiście zaistniały. Tego zaś w sprawie niniejszej nie sposób obecnie wiążąco przesądzić ze względu na wskazane wyżej defekty postępowania dowodowego, tym bardziej, że organy inspekcji transportu drogowego we własnym zakresie nie dokonywały w sprawie żadnych ustaleń. W skardze kasacyjnej organ zaskarżył ww. wyrok w całości, podnosząc zarzuty naruszenia: 1) przepisów postępowania, tj: art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), art. 133 §1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że organy nie wyjaśniły należycie okoliczności sprawy, w tym okoliczności, które mogły mieć znaczenie dla wyłączenia odpowiedzialności strony za stwierdzone podczas kontroli naruszenia, podczas gdy wszystkie okoliczności istotne dla nałożenia kary pieniężnej za naruszenia określone w Ip. 1.2 i 15.2 załącznika nr 4 do u.t.d. zostały przez organ wyjaśnione, a wobec braku przedstawienia przez stronę dowodów na okoliczności wyłączające jej odpowiedzialność, organ prawidłowo ocenił, że brak było podstaw do zastosowania w sprawie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d.; 2) przepisów prawa materialnego, tj. § 5 pkt 7 ppkt 3 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie kontroli ruchu drogowego oraz poz. 4.3.1 pkt a) załącznika nr 1 do ww. rozporządzenia poprzez przyjęcie, że określona w poz. 4.3.1 pkt a) usterka "żadne źródło światła nie działa", nie obejmuje przepalenia żarówek w światłach "stop", w sytuacji gdy właściwa interpretacja powołanych przepisów powinna prowadzić Sąd do odmiennych wniosków. W oparciu o powyższe zarzuty organ wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu, zasądzenie od strony przeciwnej na rzecz organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Jednocześnie pełnomocnik organu oświadczył, że zrzeka się rozprawy. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym zgodnie z art. 182 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 935 ze zm. - dalej p.p.s.a.) z uwagi na to, że skarżący kasacyjnie organ zrzekł się przeprowadzenia rozprawy, a strona przeciwna nie wniosła o jej przeprowadzenie. Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia oparte na art. 174 p.p.s.a., determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Skarga kasacyjna została oparta na podstawie kasacyjnej, wymienionej w art. 174 pkt 1, jak i 2 p.p.s.a., to jest na naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na naruszeniu przepisów postępowania których uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W takiej sytuacji, co do zasady, w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania, ponieważ dopiero po ustaleniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania wykładni prawa materialnego oraz subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowane w sprawie przepisy prawa materialnego (por. wyrok NSA z 9 marca 2005 r., sygn. akt FSK 618/04, wyrok NSA z 3 grudnia 2024 r., II GSK 1000/24, LEX nr 3788107). Należy jednak zauważyć, że w niniejszej sprawie zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego, jak i procesowego są częściowo ze sobą zbieżne i mogą zostać rozważone łącznie. Z ustalonego przez organy inspekcji transportu drogowego stanu faktycznego wynika, że doszło do naruszenia przepisów o transporcie drogowym poprzez: 1) Wykonywanie przewozu drogowego pojazdem posiadającym usterkę lub usterki układu hamulcowego, połączeń układu kierowniczego, kół, opon, zawieszenia, podwozia lub innego wyposażenia, zakwalifikowanego jako niebezpieczne. – lp. 15.2 załącznika nr 4 do u.t.d., zagrożone karą pieniężna w kwocie 500 zł – brak sprawnych świateł STOP po obu stronach ciągnika; 2) Niewyposażenie kierowcy w wypis z licencji – lp. 1.2 załącznika nr 4 do u.t.d., zagrożone karą w kwocie 500 zł – kierowca nie okazał podczas kontroli wymaganego dokumentu. W tym miejscu wyjaśnienia wymaga, że jak wynika z lp. 4.3.1. załącznika nr 1 do rozporządzenia w sprawie kontroli ruchu drogowego w odniesieniu do świateł hamowania "stop" sytuacja, w której "żadne źródło światła nie działa" stanowi usterkę kwalifikowaną do usterek niebezpiecznych. Podkreślić natomiast wymaga, że chodzi tutaj o źródła światła STOP, a nie źródła wszystkich świateł, w jakie musi być wyposażony pojazd. Jako że źródłem świateł hamowania są w tym przypadku żarówki, "przepalone" żarówki po obu stronach ciągnika stanowią usterkę niebezpieczną - "żadne źródło światła nie działa". Nie zasługuje w konsekwencji na akceptację pogląd Sądu I instancji, że "brak światła "STOP" w ciągniku, który był połączony z naczepą, w której nie stwierdzono żadnych usterek nie był wynikiem niesprawności układu elektrycznego czy innego systemu mającego wpływ na działanie świateł. Nie wystąpiła zatem sytuacja niesprawności źródła światła". Brak źródła światła nie oznacza bowiem usterki źródła zasilania, całego układu elektrycznego, lecz brak działających żarówek. Tym samym za trafny należy uznać podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia § 5 pkt 7 ppkt 3 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie kontroli ruchu drogowego oraz poz. 4.3.1 pkt a) załącznika nr 1 do ww. rozporządzenia poprzez przyjęcie, że określona w poz. 4.3.1 pkt a) usterka "żadne źródło światła nie działa", nie obejmuje przepalenia żarówek w światłach "stop". Warto przy tym zwrócić uwagę na fakt, że dla kwalifikacji usterki nie ma znaczenia, że brak świateł STOP stwierdzony został jedynie w ciągniku, zaś światła takie działały w sposób prawidłowy w naczepie. Drogowa kontrola techniczna, jak wynika z ww. rozporządzenia, w tym § 5 pkt 7, dotyczy sprawdzenia stanu technicznego pojazdu. Pomimo złączenia ciągnika i naczepy przedmiotem kontroli drogowej podlega odrębnie stan techniczny ciągnika i naczepy. Oznacza to, że nie sposób przyjąć, że działające światła STOP naczepy sanują brak świateł w ciągniku. W toku postępowania skarżący będący zarządzającym transportem podnosił, że w chwili kontroli źródło światła nie było uszkodzone. Wyjaśnił, że w toku kontroli przepalona była tylko jedna żarówka świateł STOP, co spowodowało przepalenie kolejnej. Jednak usterka ta została usunięta w czasie trwania kontroli i pojazd został dopuszczony do ruchu drogowego. Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że usterki niebezpieczne są to usterki powodujące bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego lub naruszające wymagania ochrony środowiska, w stopniu uniemożliwiającym używanie pojazdu w ruchu drogowym, które powodują niedopuszczenie do dalszego używania pojazdu. Dopuszczenie do dalszej jazdy po usunięciu usterki nie wyłącza możliwości uznania usterki za niebezpieczną, bowiem ocena, czy możliwe jest dalsze używanie pojazdu następuje na moment stwierdzenia usterki, a nie jej usunięcia. Brak działających świateł STOP w pojeździe bez wątpienia wyklucza bezpieczną jazdę. Gdyby zatem żarówki nie zostały wymienione, pojazd mógłby nie zostać dopuszczony do dalszego używania. Nie jest tak, jak wskazał Sąd I instancji, że "po dokonanej kontroli (...) pojazd został dopuszczony do ruchu", gdyż pojazd został dopuszczony do ruchu "po usunięciu usterki". Kwalifikacja usterki jako niebezpiecznej wynika wprost z lp. 4.3.1. załącznika nr 1 do rozporządzenia w sprawie kontroli ruchu drogowego, gdzie nie wskazano, aby wpływ na ocenę rodzaju usterki miał czas niezbędny do jej usunięcia, nakład pracy czy stopień trudności czynności temu służących. Istotne jest natomiast, że kwestionując fakt braku źródeł światła STOP, skarżący nie wskazywał na istnienie sprawnego trzeciego światła STOP, którego stwierdzenie podważałoby zarzut niedziałania żadnego ze źródeł światła STOP. Jeżeli zaś chodzi o naruszenie w postaci braku wyposażenia kierowcy w wypis licencji, to bezspornym jest, że kierowca nie okazał wypisu podczas przeprowadzonej kontroli, a dostarczony "dokument" nie stanowił wypisu, lecz jedynie jego kopię. Skarżący argumentuje, że wydał kierowcy wypis licencji, jednak ten zapomniał zabrać go. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego w ramach spoczywającego na zarządzającym transportem obowiązku skumulowane jest nie tylko wyposażenie kierowcy w tego rodzaju dokument, ale również dopilnowanie jego posiadania podczas wykonywania przewozu przez kierowcę. Skoro bowiem kierowca ma obowiązek okazania wypisu z licencji funkcjonariuszom służb kontrolnych na ich żądanie, rolą skarżącego było dopilnowanie, aby wymagany dokument znalazł się w kabinie pojazdu przed wyruszeniem w trasę. W konsekwencji, uzyskanie od kierowcy pojazdu oświadczenia, że nie zabrał dokumentu z domu nie zmienia kwalifikacji naruszenia i nie wpływa na możliwość zastosowania art. 93c ust. 1 pkt 1 u.t.d. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarty w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia przepisów postępowania, tj: art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), art. 133 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji, że organy nie wyjaśniły należycie okoliczności sprawy, w tym okoliczności, które mogły mieć znaczenie dla wyłączenia odpowiedzialności strony za stwierdzone podczas kontroli naruszenia jest zasadny. Okoliczności istotne dla nałożenia kary pieniężnej za naruszenia określone w Ip. 1.2 i 15.2 załącznika nr 4 do u.t.d. zostały przez organy wyjaśnione, a wobec braku przedstawienia przez stronę dowodów na okoliczności wyłączające jej odpowiedzialność, organy prawidłowo oceniły również, że brak było podstaw do zastosowania w sprawie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Powołując się na przesłanki uzasadniające odstąpienie od wszczęcia postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o których mowa w art. 93c ust. 1 pkt 1 u.t.d. (okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć), skarżący wskazywał, że przed wyjazdem każdy pojazd poddawany jest kontroli stanu technicznego. Jednakże na powyższe okoliczności skarżący nie przedstawił żadnego dowodu. W aktach sprawy brak jest wniosku skarżącego o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadków, strona nie wykazywała aktywności w zakresie postępowania dowodowego. Zgodnie z art. 7 k.p.a., w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Przepis ten formułuje zasadę ogólną prawdy obiektywnej (materialnej), która reguluje rozłożenie ciężaru dowodowego w postępowaniu administracyjnym. Naruszenie art. 7 k.p.a. ma miejsce wówczas, gdy organy administracji, wbrew obowiązkowi należytego wyjaśnienia sprawy, nie ustalają faktów czy zdarzeń, które mają znaczenie dla załatwienia sprawy, czyli mają znaczenie dla zastosowania określonej normy prawa materialnego, przyznającej stronie konkretne uprawnienie lub przewidującej jej obowiązek publicznoprawny. Stosownie natomiast do art. 77 § 1 k.p.a., na organie administracji publicznej spoczywa obowiązek zebrania w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego sprawy niezbędnego do jej wyjaśnienia. Postępowanie wyjaśniające prowadzone przez organ administracji publicznej powinno być zakończone po zbadaniu wszystkich okoliczności faktycznych, istotnych dla danej sprawy, których zakres określają przepisy prawa materialnego mające zastosowanie w sprawie. Z kolei w uzasadnieniu decyzji organ powinien m.in. wskazać dowody, na których się oparł oraz przyczyny, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (art. 107 § 3 k.p.a.). Obowiązywanie w postępowaniu administracyjnym zasady dochodzenia prawdy obiektywnej, w świetle której to na organie administracji prowadzącym postępowanie spoczywa, co do zasady, obowiązek wszechstronnego oraz rzetelnego ustalenia stanu faktycznego sprawy nie oznacza jednak, że organ w każdym postępowaniu ma obowiązek poszukiwania dowodów mających wykazać zaistnienie okoliczności, których wykazanie leży w interesie strony, w sytuacji jej pasywnej postawy w tym zakresie. Z treści przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego normujących postępowanie dowodowe nie można więc wyprowadzić konkluzji, że organy administracji zobowiązane są do poszukiwania środków dowodowych służących poparciu twierdzeń strony w sytuacji, gdy ona środków takich nie przedstawia. Nałożenie na organy prowadzące postępowanie administracyjne obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego nie zwalnia strony postępowania od współudziału w realizacji tego obowiązku. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy brak udowodnienia określonych okoliczności faktycznych może prowadzić do rezultatów niekorzystnych dla strony (wyrok NSA z 25 czerwca 2019 r., sygn. akt I OSK 3577/18, wyrok NSA z 28 października 2024 r., sygn. I OSK 1171/23, wyrok NSA z 23.01.2025 r., I OSK 1171/23, LEX nr 3836548). Strona postępowania administracyjnego powinna bowiem dbać o swoje interesy i dostarczać dowody, w których posiadaniu się znajduje, a które organ nie może uzyskać. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, organy prowadzące kontrolowane postępowanie wypełniły zawarty w art. 7 k.p.a. nakaz dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz określony w przepisie art. 77 § 1 k.p.a. obowiązek zebrania i rozpatrzenia w sposób wyczerpujący materiału dowodowego. Przyjęta w sprawie faktyczna podstawa rozstrzygnięć ustalona została z uwzględnieniem wymogów wynikających z przepisów art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Sąd I instancji nietrafnie uznał, że organy nie ustaliły wszystkich istotnych do załatwienia sprawy okoliczności faktycznych, a zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie spełniał waloru kompletności. Na gruncie reguł i norm procesowych oraz przy uwzględnieniu protokołu z kontroli, do którego nie wniesiono uwag i zastrzeżeń, zasadnym jest przyjęcie, że organy wyprowadziły logicznie uprawnione i merytorycznie trafne wnioski, jak również prawidłowo uzasadniły swoje decyzje. Skoro bierna dowodowo postawa skarżącego w postępowaniu w przedmiocie kary pieniężnej nie przerzuca ciężaru wykazania korzystnych dla strony okoliczności przez organ inspekcji transportu drogowego, tym bardziej nie jest rolą sądu administracyjnego zastępowanie strony w tym zakresie. W konsekwencji brak wykazania przez skarżącego w postępowaniu przed organami inspekcji transportu drogowego dowodów na okoliczności uzasadniające zastosowanie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. powinien skutkować oceną, że organy prawidłowo uznały, że brak było podstaw do zastosowania w sprawie tego przepisu. Nie sposób zaakceptować stanowiska Sądu I instancji, który stwierdził, że "zarzut braku wyjaśnienia przez organ, kiedy powstała usterka, połączony z sugestią, że powstała ona w trakcie przejazdu - w okolicznościach sprawy - zasługuje na uwzględnienie. Tym samym w sprawie doszło do niewyjaśnienia stanu faktycznego przy wykorzystaniu istniejących istotnych źródeł dowodowych". Jak wskazano wcześniej strona w postępowaniu administracyjnym winna wykazać się inicjatywą dowodową, nie zaś "sugestiami" co do zdarzeń, jakie mogły doprowadzić do naruszenia przepisów. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego wszystkie okoliczności istotne dla nałożenia kary pieniężnej za stwierdzone naruszenia zostały przez organ wyjaśnione, a wobec braku przedstawienia przez stronę dowodów na okoliczności wyłączające jej odpowiedzialność, organ prawidłowo ocenił, że brak było podstaw do zastosowania w sprawie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Zgodnie z art. 188 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny w razie uwzględnienia skargi kasacyjnej, uchylając zaskarżone orzeczenie rozpoznaje skargę, jeżeli uzna, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona. Sprawę należy przy tym uznać za dostatecznie wyjaśnioną, gdy jest ona wyjaśniona w stopniu, w jakim, uwzględniając charakter postępowania kasacyjnego prowadzonego przed NSA. Stąd NSA może prawomocnie zweryfikować dokonaną przez wojewódzki sąd administracyjny kontrolę legalności zaskarżonego aktu. Taki stan wyjaśnienia sprawy ma miejsce w niniejszym przypadku. Naczelny Sąd Administracyjny uznał bowiem, że stan prawny i faktyczny sprawy został dostatecznie wyjaśniony i nie pozostawia wątpliwości. Ponadto - w świetle ocen i rozważań poczynionych wyżej przez Naczelny Sąd Administracyjny - organy administracji prawidłowo zebrały, rozpatrzyły i oceniły zgromadzony materiał dowodowy. Ze wskazanych powodów Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga skarżącego jest niezasadna. Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 188 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok, a następnie rozpoznając skargę, uznał, że podlega ona oddaleniu na podstawie art. 151 p.p.s.a. O kosztach orzeczono na podstawie art. 203 pkt 2 w zw. z art. 205 § 2 w zw. z art. § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a w zw. z § 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935 z późn. zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło