II OSK 1082/11

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2011-08-11

Skład orzekający: Anna Łuczaj, Andrzej Gliniecki, Janina Kosowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Rada m.st. Warszawy, uchwalając miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego na podstawie przepisów przejściowych, miała swobodę w definiowaniu pojęć, takich jak 'wskaźnik intensywności zabudowy', nawet jeśli definicja ta nie była precyzyjna i nie istniała w prawie powszechnym?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Rada m.st. Warszawy, uchwalając plan na podstawie przepisów przejściowych, miała pewien zakres swobody w definiowaniu pojęć, takich jak 'wskaźnik intensywności zabudowy'. Sąd stwierdził, że nawet jeśli definicja była niejasna, można ją było usunąć w drodze wykładni logicznej i celowościowej, co nie stanowiło naruszenia prawa ani standardów stanowienia prawa. Ponadto, sąd podkreślił, że skarga wniesiona na podstawie art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym jest związana zakresem wezwania do usunięcia naruszenia prawa skierowanego do organu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej M. i T. P. od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił ich skargę na uchwałę Rady m.st. Warszawy w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Skarżący zarzucili wadliwe zdefiniowanie 'wskaźnika intensywności zabudowy' w uchwale, co miało uniemożliwiać jego obliczenie i stosowanie. WSA oddalił skargę, uznając, że Rada miała swobodę w definiowaniu tego wskaźnika w dacie uchwalania planu, a niejasności można usunąć przez wykładnię. NSA rozpoznał skargę kasacyjną, w której podniesiono zarzuty naruszenia Konstytucji RP i przepisów proceduralnych.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Anna Łuczaj Sędziowie sędzia NSA Andrzej Gliniecki /spr./ sędzia del. NSA Janina Kosowska Protokolant Marcin Sikorski po rozpoznaniu w dniu 11 sierpnia 2011 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej M. P. i T. P. wspólników spółki cywilnej [...] s.c. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 grudnia 2010 r. sygn. akt IV SA/Wa 1912/10 w sprawie ze skargi M. P. i T. P. wspólników spółki cywilnej [...] s.c. na uchwałę Rady m. st. Warszawy z dnia [...] lutego 2010 r. nr [...] w przedmiocie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oddala skargę kasacyjną Wyrokiem z dnia 28 grudnia 2010 r. sygn. akt IV SA/Wa 1912/10 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę M. P. i T. P. wspólników spółki cywilnej [...] s.c. na uchwałę Rady m.st. Warszawy z dnia [...] lutego 2010 r. nr [...] w przedmiocie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Jak wynika z akt sprawy, Rada m.st. Warszawy w dniu [...] lutego 2010 r., na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz.U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 ze zm.) oraz art. 26 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. z 1999 r. Nr 15, poz. 139 ze zm.) w związku z art. 85 ust. 2 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym Dz.U. Nr 80, poz. 717 ze zm.) – dalej u.p.z.p. oraz w wykonaniu uchwały Rady Gminy Warszawa [...] z dnia [...] marca 1997 r. nr [...] w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego osiedla [...] oraz uchwały Rady m.st. Warszawy z dnia [...] czerwca 2007 r. nr [...] zmieniającej uchwałę Rady Gminy Warszawa [...], podjęła uchwałę nr [...]w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego osiedla [...]. Następnie M. i T. P. pismem z dnia 15 lipca 2010 r. na podstawie art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym skierowali do Rady m.st. Warszawy wezwanie do usunięcia naruszenia ich interesu prawnego i uprawnień dokonanego uchwałą nr [...] tegoż organu z dnia [...] lutego 2010 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego osiedla [...]. W uzasadnieniu wezwania wskazano, iż w zaskarżonej uchwale wadliwie zdefiniowano "wskaźnik intensywności zabudowy" w § 5 pkt 7 uchwały poprzez użycie pojęcia "powierzchnia ogólna wszystkich kondygnacji". Natomiast pojęcie "powierzchnia ogólna wszystkich kondygnacji" ani pojęcie "powierzchnia ogólna" nie są pojęciami ustawowymi. Zdaniem skarżących na podstawie tak zdefiniowanego parametru nie da się obliczyć wskaźnika intensywności zabudowy. Następnie, w wyniku braku odpowiedzi Rady m.st. Warszawy na ww. wezwanie do usunięcia naruszenia prawa, skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższą uchwałę Rady m.st. Warszawy z dnia [...] lutego 2010 r. wnieśli M. i T. P. Zaskarżonej uchwale skarżący zarzucili naruszenie: – art. 2 w związku z art.163 Konstytucji RP, art. 40 ust. 1 i art. 41 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym oraz art. 3 ust. 1 u.p.z.p. poprzez naruszenie standardów stanowienia prawa w demokratycznym państwie prawa, polegające na uchwaleniu miejscowego prawa w istotnej dla wspólnoty samorządowej dziedzinie, które jest niejasne i nie pozwala na jego prawidłowe i zgodne z ustawowym celem stosowanie, – art. 15 ust. 2 pkt 6 u.p.z.p. oraz art. 41 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym poprzez błędne opisanie sposobu wyliczenia wskaźnika intensywności zabudowy, co w efekcie doprowadziło do uchwalenia planu miejscowego bez możliwości obliczenia tego wskaźnika względnie z naruszeniem właściwości oddaje ustalenie tego wskaźnika w gestię organów wykonawczych do uznania administracyjnego, – art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz.U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623 ze zm.) poprzez uniemożliwienie wydawania decyzji o pozwoleniu na budowę, jako że w sytuacji, gdy na podstawie zaskarżonej uchwały nie można obliczyć wskaźnika intensywności zabudowy, niemożliwe jest zweryfikowanie wniosku o pozwolenie na budowę z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, – art. 140 Kodeksu cywilnego oraz art. 6 u.p.z.p. poprzez uniemożliwienie właścicielom nieruchomości znajdujących się na terenie objętym zaskarżoną uchwałą korzystania ze swoich nieruchomości i czerpania z nich pożytków, w szczególności zabudowy i zagospodarowania terenu, – art. 36 ust. 1 u.p.z.p. poprzez uniemożliwienie ustalenia, czy i w jakim zakresie możliwe jest korzystanie z nieruchomości w dotychczasowy sposób, – art. 36 ust. 3 i ust. 4 u.p.z.p. poprzez uniemożliwienie ustalenia, czy wartość nieruchomości wzrosła, czy się obniżyła, i w efekcie uniemożliwienie ustalenia, komu służą roszczenia tam wymienione. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 28 grudnia 2010 r. sygn. akt IV SA/Wa 1912/10, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) – dalej p.p.s.a., oddalił skargę. W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, że wprawdzie kwestionowany plan uchwalony został w dniu [...] lutego 2010 r., a zatem już pod rządami ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, to jednakże na podstawie przepisu przejściowego tej ustawy, tj. art. 85 ust. 2, plan ten uchwalono w trybie poprzednio obowiązującej ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Skarżący kwestionują legalność § 5 pkt 7 zaskarżonej uchwały, stanowiącego, że ilekroć w przepisach uchwały mowa o wskaźniku maksymalnej intensywności zabudowy, należy przez to rozumieć stosunek sumy powierzchni ogólnej wszystkich kondygnacji naziemnych wszystkich budynków na danym terenie, mierzonych w obrysie budynków – do powierzchni danego terenu. Zdaniem Sądu art. 15 ust. 2 pkt 6 u.p.z.p. według stanu z dnia podjęcia uchwały stanowił, że w planie miejscowym określa się obowiązkowo parametry i wskaźniki kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania terenu, w tym linie zabudowy, gabaryty obiektów i wskaźniki intensywności zabudowy (odpowiednik tego przepisu na gruncie ustawy z dnia 7 lipca 1994 r., tj. art. 10 ust.1 pkt 6 stanowił, że w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego ustala się, w zależności od potrzeb: (...) maksymalne lub minimalne wskaźniki intensywności zabudowy).Ten sam przepis nowej ustawy w brzmieniu, które weszło w życie w dniu 21 października 2010 r. (a zatem po wejściu planu w życie) stanowił: "zasady kształtowania zabudowy oraz wskaźniki zagospodarowania terenu, maksymalną i minimalną intensywność zabudowy jako wskaźnik powierzchni całkowitej zabudowy w odniesieniu do powierzchni działki budowlanej, minimalny udział procentowy powierzchni biologicznie czynnej w odniesieniu do powierzchni działki budowlanej, maksymalną wysokość zabudowy, minimalną liczbę miejsc do parkowania i sposób ich realizacji oraz linie zabudowy i gabaryty obiektów". Zdaniem Sądu po wejściu kwestionowanego planu w życie do obrotu prawnego wprowadzono, właśnie na potrzeby planowania przestrzennego, definicję spornego wskaźnika, ale z uwagi na kolejność obu tych zdarzeń, tj. wejścia w życie regulacji planistycznej oraz wejścia w życie nowelizacji ustawy oczywistym jest, że organowi uchwałodawczemu nie sposób zarzucić naruszenia normy prawnej, obowiązującej w dacie uchwalenia planu. Oznacza to, że w dacie uchwalania zaskarżonego planu Rada miała pewien zakres swobody w definiowaniu spornego wskaźnika. Jednakże trafnie podnieśli skarżący, że postanowienia planu zagospodarowania przestrzennego, które regulują zasady zagospodarowania przestrzennego na danym terenie muszą wykazywać się spójnością z przepisami prawa budowlanego. Należy przez to rozumieć, że postanowienia planu muszą być zredagowane w taki sposób, aby mogły zostać zrealizowane w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę, ale wbrew ocenie skarżących warunki te zostały spełnione w niniejszej sprawie. Zdefiniowanie wskaźnika maksymalnej intensywności zabudowy nastąpiło poprzez odwołanie się do "powierzchni ogólnej wszystkich kondygnacji naziemnych wszystkich budynków na danym terenie, mierzonych w obrysie budynków". Zdaniem Sądu powołując się na złożoną przez skarżących ekspertyzę obowiązujące ustawodawstwo (Prawo budowlane, ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, rozporządzenie Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa w sprawie ewidencji gruntów i budynków z dnia 29 marca 2001 r.) operuje wieloma różnorodnymi pojęciami zawierającymi jako część składową termin "powierzchnia" (powierzchnia: całkowita, użytkowa, zabudowy, sprzedaży, usług, pomocnicza, zabudowy, działki, wewnętrzna budynku, netto, dachu, ścian, otworów, przewodów, przekroju, podłogi, stropu, okien, palna, strefy pożarowej), jednakże nie ma pomiędzy nimi terminu "powierzchnia ogólna". W ocenie Sądu treść kwestionowanego postanowienia planu łącznie z wyjaśnieniem przedłożonym przez Radę pozwalają na sformułowanie wniosku, że intencją Rady było to, aby wskaźnik maksymalnej intensywności zabudowy obliczany był w oparciu o stosunek sumy powierzchni ogólnej wszystkich budynków na danym terenie – do powierzchni danego terenu, przy czym powierzchnię ogólną każdego z tych budynków stanowi suma powierzchni wszystkich kondygnacji naziemnych danego budynku, mierzonych w obrysie tego budynku. Wprawdzie użyte przez uchwałodawcę pojęcie: "suma powierzchni ogólnej wszystkich kondygnacji naziemnych wszystkich budynków na danym terenie, mierzonych w obrysie budynków" można postrzegać jako pojęcie obarczone pewnym zakresem niejasności co do jego znaczenia, niemniej niejasność ta daje się w ocenie Sądu, w myśl przesłanek wskazanych powyżej, usunąć w drodze wykładni logicznej i celowościowej. Powyższe uznać należy za dyrektywę wiążącą zarówno przy wykładaniu postanowień planu, jak i przy realizowaniu jego postanowień w postępowaniu administracyjnym o wydanie pozwolenia na budowę. Pozostałe zarzuty skargi Sąd uznał również za nieuzasadnione. Pismem z dnia 8 kwietnia 2011 r. skargę kasacyjną od powyższego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 grudnia 2010 r. sygn. akt IV SA/Wa 1912/10 złożyli M. i T. P., zaskarżając wyrok w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego: 1) art. 87 ust. 1 i ust. 2, art. 94, art. 7 Konstytucji RP oraz art. 40 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym poprzez przyjęcie, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, jako akt prawa miejscowego nie musi posługiwać się tym samym językiem normatywnym, co prawo powszechnie obowiązujące i że Rada m.st. Warszawy jako organ uchwałodawczy w zakresie stanowienia prawa miejscowego dysponowała swobodą w definiowaniu pojęć zawartych w zaskarżonej uchwale w sprawie przyjęcia takiego planu; 2) art. 2 Konstytucji RP poprzez przyjęcie, że akt prawa miejscowego, który nie da się wprost stosować z racji niejednoznaczności pojęć i parametrów w nim użytych przez adresatów, tj. inwestorów oraz organy administracji publicznej, spełnia kryterium przyzwoitej legislacji i jest zgodny ze współczesnymi standardami tworzenia prawa; 3) art. 184 Konstytucji RP oraz art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) poprzez przekroczenie norm kompetencyjnych w zakresie kryterium oceny aktów prawa miejscowego przez sąd administracyjny i przyjęcie za podstawę orzekania pozaprawnych kryteriów oceny, tj. potocznego rozumienia użytego w uchwale terminu, z pominięciem faktu, że w systemie prawa takie pojęcie nie funkcjonuje. Dodatkowo w skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 1 ustawy – Prawo o ustroju sądów administracyjnych poprzez brak wskazania podstawy prawnej rozstrzygnięcia i szczegółowego jej wyjaśnienia oraz uzasadnienia na jakiej podstawie Sąd: – przyjął, że organ uchwałodawczy samorządu terytorialnego dysponuje swobodą w definiowaniu pojęć zawartych w akcie prawa miejscowego, nie wyjaśniając nadto, o jaki zakres swobody chodzi i czym ta swoboda ma się wyrażać, – poszukiwał samodzielnie przy bierności w tym względzie organu, którego uchwałę zaskarżono, prawnego umocowanie pojęcia użytego w zaskarżonej uchwale, – badał intencję uchwałodawczy, dokonując samowolnie jej wykładni, – dokonał interpretacji treści normy zawartej w zaskarżonej uchwale i nie wyjaśnił ani kto, ani w jakim trybie na dokonywać tej wykładni i w oparciu o jaki przepis kompetencyjny. W skardze kasacyjnej skarżący wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 grudnia 2010 r. oraz stwierdzenie nieważności uchwały Rady m.st. Warszawy z dnia [...] lutego 2010 r. w całości, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę kasacyjną (pismo z dnia 5 maja 2011 r.) pełnomocnik Rady m.st. Warszawy wniósł o jej oddalenie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 15 § 1 pkt 1 w związku z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje środki odwoławcze od orzeczeń wojewódzkich sądów administracyjnych w granicach ich zaskarżenia, a z urzędu bierze jedynie pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie dostrzeżono okoliczności mogących wskazywać na nieważność postępowania sądowoadministracyjnego. Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że skarga oddalona zaskarżonym wyrokiem, była wniesiona na podstawie art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, co obliguje do zachowania określonej procedury i spełnienia pewnych warunków, aby mieć legitymację do wniesienia skargi w tym trybie. Zaskarżona uchwała lub zarządzenie organu gminy musi być podjęte w sprawie z zakresu administracji publicznej, co w tym przypadku nie budzi wątpliwości, gdyż zaskarżona uchwała dotyczy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, jest więc aktem prawa miejscowego (art. 14 ust. 8 u.p.z.p.). Przed wniesieniem skargi do sądu administracyjnego, należy organ wezwać do usunięcia naruszenia interesu prawnego lub uprawnienia. Formalnie takie wezwanie zostało złożone przez skarżących, jednak nie wszystkie zarzuty zamieszczone w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, były podniesione w wezwaniu skierowanym wcześniej do Rady m.st. Warszawy, co uprawniało Sąd do odrzucenia skargi w tej części, gdyż stanowi to naruszenie art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym. Wnoszący skargę do sądu administracyjnego na podstawie art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz.U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 ze zm.), jest związany zakresem wezwania do usunięcia naruszenia interesu prawnego lub uprawnienia, jakie wcześniej skierował do organu, który wydał kwestionowaną uchwałę lub zarządzenie. W niniejszej sprawie tylko jeden z zarzutów zamieszczonych w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, był wcześniej podniesiony w wezwaniu Rady m.st. Warszawy do usunięcia naruszenia interesu prawnego lub uprawnienia skarżących. W pozostałym zakresie objętym skargą, nie wezwano organu do usunięcia naruszenia. Trzecim i chyba podstawowym warunkiem wniesienia skargi na podstawie art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, jest wykazanie przez skarżących, że zaskarżonym aktem został naruszony ich interes prawny lub uprawnienie. Gdyż zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 listopada 2003 r., SK 30/02 (OTK-A 2003, nr 8, poz. 84) "Skarga na podstawie art. 101 nie ma charakteru actio popularis – podstawą zaskarżenia jest niezgodność uchwały z prawem i równocześnie naruszenie przez nią konkretnie rozumianych interesów lub uprawnień konkretnego obywatela lub ich grupy bądź wreszcie innego podmiotu, który jest mieszkańcem danej gminy lub jest z tą gminą związany prawnie w inny sposób (np. jest właścicielem nieruchomości położonej na terenie gminy)". Mając na uwadze powyższe rozważania należy ocenić zaskarżony wyrok pod kątem zarzutów skargi kasacyjnej. Sąd pierwszej instancji oddalił skargę, gdyż w jego ocenie zaskarżona uchwała nie narusza interesu prawnego lub uprawnienia skarżących oraz jest zgodna z prawem i z tą oceną należy się zgodzić. Zarzuty podniesione w stosunku do § 5 ust. 7 zaskarżonej uchwały, nie wskazują aby ten przepis, w tym brzmieniu naruszał interes prawny lub uprawnienie skarżących. Rzekome trudności związane ze zrozumieniem zaskarżonego przepisu uchwały, czy też niemożność wydania decyzji o pozwoleniu na budowę, są subiektywnym poglądem skarżących, nie popartym żadnym stanowiskiem organów posiadających stosowne kompetencje w tym zakresie (wojewoda jako organ nadzoru, starosta «Prezydent m.st. Warszawy» jako organ administracji architektoniczno-budowlanej). W zaskarżonym wyroku wykazano ponad wszelką wątpliwość, że w dacie podjęcia zaskarżonej uchwały, nie obowiązywał żaden przepis ustawowy definiujący "wskaźnik maksymalnej intensywności zabudowy", w związku z tym przepis § 5 ust. 7 zaskarżonej uchwały, nie może naruszać przepisów ustawowych, a tym bardziej przepisów Konstytucji RP powołanych w skardze a następnie w skardze kasacyjnej. Przepis § 5 ust. 7 zaskarżonej uchwały nie narusza też "Standardów stanowienia prawa w demokratycznym państwie prawa", gdyż jak wykazał Sąd w zaskarżonym wyroku możliwe jest jego zrozumienie przy stosowaniu odpowiedniej wykładni. Nie wszystkie pojęcia występujące w aktach podustawowych (rozporządzenia, uchwały, zarządzenia, akty prawa miejscowego) mają swoje odpowiedniki w ustawach, co jednak nie oznacza, że organy wydające te akty, nie mogą tworzyć własnych pojęć, definicji, ważne aby nie były one sprzeczne z ustawą, co nie ma miejsca w tym przypadku. Oczywiście we wszystkich tych przypadkach kiedy istnieją definicje ustawowe określonych pojęć, terminów, należy ich używać w znaczeniu ustawowym w aktach niższego rzędu, nie tworząc własnych definicji o ile nie zachodzi taka potrzeba. Tworzenie prawa wymaga niekiedy użycia pojęć, terminów, definicji, które nie należą do języka prawnego lecz są zaczerpnięte z różnych innych dziedzin, jest to niestety konieczność podyktowana coraz szerszym wkraczaniem regulacji prawnych w różne obszary dotychczas pozbawione regulacji prawnych. I w takich przypadkach istnieje poważne niebezpieczeństwo, że nie dla wszystkich dany akt prawny bądź jego fragmenty będą zrozumiałe, nie można jednak w takich sytuacjach mówić o naruszeniu kryteriów przyzwoitej legislacji, czy też współczesnych standardów tworzenia prawa, do czego w istocie sprowadzają się wszystkie zarzuty skargi kasacyjnej naruszenia przepisów Konstytucji RP. Nietrafny jest również zarzut skargi kasacyjnej naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., gdyż uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełnia wszystkie wymogi tam określone. Niezadowolenie skarżących z zaskarżonego rozstrzygnięcia Sądu nie oznacza bowiem, że narusza ono przepisy prawa materialnego lub przepisy postępowania, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 p.p.s.a.). Swoboda organów uchwałodawczych samorządu terytorialnego "w definiowaniu pojęć zawartych w akcie prawa miejscowego" powinna opierać się na zasadzie wyrażanej w art. 7 Konstytucji RP, iż organy "działają na podstawie i w granicach prawa", co w przypadku tej sprawy należy rozumieć, jako zgodność z przepisami ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym lub ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Sądy administracyjne zgodnie z art. 184 w związku z art. 175 ust. 1 Konstytucji RP, art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych oraz art. 3 p.p.s.a. sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, do czego niezbędne jest dokonywanie wykładni przepisów prawa. Trudno więc zrozumieć dlaczego pełnomocnik skarżących w skardze kasacyjnej zarzuca Sądowi, że ten "badał intencję uchwałodawcy, dokonując samowolnie jej wykładni". Wykładni zaskarżonego przepisu uchwały dokonanej przez Sąd, nie należy jednak uznać "za dyrektywę wiążącą przy wykładaniu postanowień planu, jak i przy realizowaniu jego postanowień w postępowaniu administracyjnym o wydanie pozwolenia na budowę", jak błędnie stwierdzono w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (s. 9). Jednym z organów, który będzie dokonywał wykładni § 5 ust. 7 zaskarżonej uchwały, będzie zapewne organ administracji architektoniczno-budowlanej, do którego skarżący wystąpią z wnioskiem o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę (art. 35 Prawa budowlanego), nie jest to jednak informacja, która musiała być zamieszczona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Na marginesie należy również stwierdzić, że zaskarżony przepis uchwały Rady m.st. Warszawy z dnia [...] lutego 2010 r., a tym samym zaskarżony wyrok, nie narusza również przepisów: – ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, – ustawy z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim, – ustawy z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych, – rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie "Zasad techniki prawodawczej" (Dz.U. Nr 100, poz. 908). Biorąc powyższe pod uwagę, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło